zla.m
01.02.17, 17:38
Do jakich książek z J. jeszcze wrócicie? A od jakich was na 100% odrzuca? Pewnie was zdziwię, ale nie wydaje mi się, żebym miała kiedykolwiek wrócić do OwR. Nie, że to zła książka - miejscami jest świetna, nie, że jakoś strasznie nie lubię bohaterów, choć to para smarkaczy oceniających innych po wyglądzie (tak, wspaniała Kreseczka też :) ).
Ale wiecie, odkąd mam dzieci, to ja literalnie nie mogę czytać, jak dziecku się krzywda dzieje. I duzym łukiem omijam wszystko, co o przedstawianie takiej krzywdy podejrzewam. Spłakałam się teraz, czytając dyskusję o najgorszych matkach, bo jest tam wspomniane, jak nieszczęśliwym dzieckiem jest Aurelia. I choć wiem, że to tylko postać literacka i wszystko się dobrze kończy, to nie, po OwR nie sięgnę. I tak myślę, może jak młode dorosną, to mi przejdzie... ale na razie zamiast przejść raczej się pogłębia. I jakby ktoś pytał - pozytywnie się wzruszam całkiem idiotycznie też, jakieś reklamy i te sprawy ;-)