verdana 17.10.17, 13:00 musierowicz.com.pl/mm/?page_id=32 Cóż, cieszyć sie czy nie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
soova Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 13:06 Ja się cieszę. Jaka by książka nie była, będzie okazja do ciekawych dyskusji. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 14:01 Obstawiamy pierwszą scenę? Ja przeczuwam ciężarną Agę Strybę szykującą się do ślubu Józinka i Doroty. A wokół miłe siostry Borejko i ich córki doradzają, jak radzić sobie z mdłościami. Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 14:38 Pierwsza scena - czy raczej pierwsze zdanie - to będzie jakaś myśl Augusta. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 14:40 Florian wychodzi przed dom, gospodarskim okiem rozglada sie po niebie i powiada - Wiosna ! Jaskolki i ciotki juz nadlatuja ! Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 16:40 tt-tka napisała: > Florian wychodzi przed dom, gospodarskim okiem rozglada sie po niebie i powiada > - Wiosna ! Jaskolki i ciotki juz nadlatuja ! A dlaczego nie tak: " Florian wychodzi przed dom, gospodarskim okiem rozgląda się po niebie i powiada - Wiosna! Cholera, za chwilę lato i znowu ta borejcza szarańcza się nam zwali na łeb". Odpowiedz Link
tt-tka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 17:12 Borejcza szarancza nie bedzie czekac lata. W goscinnym domostwie Flobrych goscie petali sie "od wczesnej wiosny po pozna jesien". Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 17:21 tt-tka napisała: > Borejcza szarancza nie bedzie czekac lata. W goscinnym domostwie Flobrych gosci > e petali sie "od wczesnej wiosny po pozna jesien". No a jak. W zimie jeszcze trzeba odśnieżać. (Tu mi się przypomina, jak kiedyś własnołapnie odśnieżałam dojazd do wiejskiej drogi, bo śniegu nawaliło strasznie dużo, a ja tak strasznie chciałam już wracać do miasta!!! Boreje pewnie by uznały, że skoro wyjazd zasypany, to oni tam sobie posiedzą do roztopów ;) ) Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 17:49 Seniorzy już się chyba zalęgli we Floplicowie na stałe. W zamian Patrycja zamierza wysłać swoje Kolejki Górskie na Roosevelta, żeby do szkół poszły w Poznaniu. Nie wiem, czy to znaczy, że Gabrysiowie też pokochają wiejskie życie. Może wbiją się na kwadrat do Naszpańśtwa albo zamieszkają z Idusią w jej chatynce. Albo sami sobie uklepią jakąś lepiankę z kompostownika Flobrych, która okaże się pięciopokojowym apartamentem z przeszkloną ścianą wychodzącą na malowniczy zachód słońca nad jeziorem. Będą sobie patrzyli i mówili, jak to miłość im przypomina wiatr, a Bernard im będzie potakiwał z pokoju obok. Bo o ile rozumiem, Rossevelta teraz będzie lokalem dla młodszego pokolenia. Wszak Ignaś się żeni (chyba nie będzie mieszkał z Agą bez ślubu). Józinek pewnie też. Wkrótce rozpoczną się turboromanse Łucji, Ani i Nory. Będzie pięć młodych małżeństw i tylko dwa mieszkania, z czego jedno w piwnicy. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 17:54 Czy wiadomo, kiedy dzieje sie akcja Ciotki ? Bo jesli wspoczesnie, 2017 czy nawet 2016, to Palysowna i starsza Gorska maja juz 18-19 lat, a Jozwa i Igstryba to stare pryki, ktore juz dawno powinny byc obabione i dzieciate :), przeciez nie bedzie chlop lat 24-25 luzem chodzic ! Odpowiedz Link
mariamm87 Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 18:03 tt-tka napisała: > a Jozwa i Igstryba t > o stare pryki, ktore juz dawno powinny byc obabione i dzieciate :), I wąsate! Koniecznie wąsate! Odpowiedz Link
tt-tka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 19:11 mariamm87 napisała: > > a Jozwa i Igstryba t > > o stare pryki, ktore juz dawno powinny byc obabione i dzieciate :), > > I wąsate! Koniecznie wąsate! Mowisz, masz - Igstryba JUZ w Febliku wystepuje jako "dojrzaly organizm z wasami", cytat doslowny. Przez te kilka lat pewnie mu sie nasililo. Co do Jozwy, nie pamietam, ale chyba tez mu jakis wasik sie pokazal ? Tylko rudy, nie czarny, to mniej sie rzuca w oczy... ale z czasem dorobi sie takich jak Robroj, tez rudy, a i tak wasy dominuja :( Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 19:59 A czy Józinek nie marzył przypadkiem o brzytwie? Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 18:07 Aga wprowadziła się do Ignacego w sierpniu 2013 r. Czyli gdyby akcja "Ciotki" działa się w lipcu 2016 r., jak pierwotnie zakładano (Światowe Dni Młodzieży), to już by mogli mieć w każdym kątku po Strybiątku. Odpowiedz Link
ciotka_scholastyka Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 19:20 tt-tka napisała: > Przeciez nie bedzie chlop lat 24-25 luzem chodzic ! I bez wąsów!!! Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 19:58 Chłop w wieku 24-25 może chodzić luzem, chociaż nie bez wąsów, jeżeli jest wdowcem i samotnym ojcem siedmiolatki. Oczywiście, musi się przy tym zachowywać w sposób właściwy dla swojego podeszłego wieku tzn. stać na progu domku ogrodnika i wyglądać końca. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 18.10.17, 00:13 przymrozki napisała: > Chłop w wieku 24-25 może chodzić luzem, chociaż nie bez wąsów, jeżeli jest wdow > cem i samotnym ojcem siedmiolatki. Oczywiście, musi się przy tym zachowywać w s > posób właściwy dla swojego podeszłego wieku tzn. stać na progu domku ogrodnika > i wyglądać końca. Jagnieszka zapewne była zbyt delikatna na rodzenie Strybiąt. A wąsy to sobie Ignaś kupi w sklepie ze śmiesznymi rzeczami. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 18.10.17, 11:16 Ale Ignaś ma fory - może uruchomić procedurę wypełniania ramion w zasadzie od razu. Jakiś przyspieszony kurs u zaprzyjaźnionego dominikanina (Natalia z Nerwusem coś takiego kończyli), zorganizowany w godzinę ślub w Śmiełowie i mamy nową Strybową. Józinek musi czekać na pełnoletność wybranki. Oczywiście, za zgodą sądu mogłaby ona wyjść za Józka już w 2013 r., ale żaden sąd by się nie zgodził na ślub niepełnoletniej dziewczyny jedynie na podstawie przesłanki "pani sędzio, ten miły chłopiec, który mi się jeszcze nie przedstawił, zaręczył się ze mną i chce jak najszybszego ślubu, bo nie chce, żeby jego kuzyn, Miągwa, ożenił się pierwszy". Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 18.10.17, 16:01 Zapomniałaś o bardzo ważnym argumencie, który dla sądu na pewno będzie istotny, że utoczył na tokarce korale. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 18.10.17, 22:09 Fakt. O to sądy pytają w pierwszej kolejności. Odpowiedz Link
lord_vmordevol Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 11:59 zuzudanslemetro napisała: > Zapomniałaś o bardzo ważnym argumencie, który dla sądu na pewno będzie istotny, > że utoczył na tokarce korale. TSD, on miał jakiś, excusez le mot, background do tego toczenia? Bo utoczyć przyzwoitą kulkę na tokarce to nie jest takie hop-siup dla człowieka, co wcześniej używał tylko scyzoryka. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 14:49 No proszę Cię! Taki Józinek zapewne w kieszeni miał nie tylko szwajcarski scyzoryk i drut, ale zapewne i tokarkę i aerograf i imadło i kopię, której nie kruszył. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 15:42 MM buduje u czytelniczek przekonanie, że Józef jest biegły we wszystkich pracach technicznych. To w zasadzie nie jest niemożliwe - zdarzają się takie talenty. Bardziej nie wierzę, że Adaaaaam jest demonem laubzegi i umie wić wianki z róż. Odpowiedz Link
bupu Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 18:26 zuzudanslemetro napisała: > No proszę Cię! Taki Józinek zapewne w kieszeni miał nie tylko szwajcarski scyzo > ryk i drut, ale zapewne i tokarkę i aerograf i imadło i kopię, której nie krusz > ył. Na pewno posiadał rozmaite warczące narzędzia. Feblik bowiem donosi: "(...)w suterenie kamienicy, gdzie mieściło się mieszkanie Pałysów i skąd zwykle dobiegał gwar oraz rozgardiasz, muzyka, trzaskanie drzwiami, śmiechy, okrzyki, oraz warkot i stukanie przeróżnych narzędzi Józka." Tak swoją drogą Pałysy kwalifikują się do kategorii sąsiadów pt. "Do natychmiastowego odstrzału selekcyjnego. Drą dzioby, łomoczą, słuchają głośno muzy, warczą narzędziami, no nic ino udusić, poćwiartować i zamurować w najodleglejszym kącie piwnicy. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 18:55 Tak swoją drogą, to śpiący w tych warunkach i nie budzący się Marek Pałys powinien się chyba skonsultować z jakimś kolega po fachu... Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 20:01 w kwestii ustalenia ojcostwa progenitury? Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 20:03 Miałam na myśli raczej brak reakcji na dźwięki i wibracje. Że też nawet żony laryngolog to nie zastanowiło? Odpowiedz Link
bupu Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 20:10 iwoniaw napisała: > Miałam na myśli raczej brak reakcji na dźwięki i wibracje. Że też nawet żony la > ryngolog to nie zastanowiło? Co utwierdza mnie w podejrzeniach, że Mareczek jest lekomanem. Naćpa się, to i potem mogą mu rzucać nad głową musztardą i wiercić wiertarką udarową, a on nic. Jak kłoda. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 20:14 Ja go rozumiem, że nie słyszy. Osobiście jak już zasnę to nie przeszkadza mi właściwie nic. A mieszkam obok szpitala wojskowego i czasem zdarza się, że nocą za oknem przelatuje mi helikopter ratowniczy. Budzi mnie tylko płacz mojego dziecka (a i to nie zawsze, bo po porodzie to budziły mnie koleżanki z sali, że "ej, Zu, córka ci płacze"), jej gorączka (na to mam radar) i złe sny (niestety miewam szkatułkowe). Natomiast jeśli wciąż jest w pracy albo śpi to kiedy wypełnia ramiona Idy? No? Oraz ciekawe kto to jest ten zapowiadany przez MM August, bo po wizerunku sądziłam, że to odmłodzony Józwa. Odpowiedz Link
bupu Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 21:28 zuzudanslemetro napisała: > Natomiast jeśli wciąż jest w pracy albo śpi to kiedy wypełnia ramiona Idy? No? > Oraz ciekawe kto to jest ten zapowiadany przez MM August, bo po wizerunku sądzi > łam, że to odmłodzony Józwa. Gaudenty, August, czy w Jeżycjadzie już w ogóle nie będzie bohaterów o zwyczajnych imionach? Na Agnieszce i Dorocie się widzę możliwości autorki w tej kwestii wyczerpały i znów wracamy do Hiltetatlów. Odpowiedz Link
verdana Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 22:05 Mój mąż zasnął kiedyś na szkolnej studniówce (to był rok gdy oboje uczyliśmy w szkole). Na studniówce nawet młodzież prosiła o przyciszenie muzyki. A on spał. Dzieci, zaręczam, jego. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 20.10.17, 07:42 Ja zasnęłam kiedyś na próbie. Spektakl był hałaśliwy i w ogóle szalenie dużo się tam działo. Miałam dosłownie pięć minut luzu, usiadłam z boczku sceny i zasnęłam. To było na studiach. Wykładowca był ludzkim człowiekiem - doprowadził próbę do końca nie budząc mnie, a potem wlał we mnie gorącą kawę zanim zarządził kolejną przelotkę. Na moje usprawiedliwienie dodam, że próba odbywała się już właściwie w nocy. Odpowiedz Link
szarotkaaaa Re: Ciotka na wiosnę 25.10.17, 13:43 Jak wiadomo, powszechne imiona nadają się wyłącznie dla plebsu i osób niższych stanem i intelektem, vide: Magdalena, Paulina, Joanna. Odpowiedz Link
bupu Re: Ciotka na wiosnę 17.10.17, 22:32 tt-tka napisała: > Czy wiadomo, kiedy dzieje sie akcja Ciotki ? Bo jesli wspoczesnie, 2017 czy naw > et 2016, to Palysowna i starsza Gorska maja juz 18-19 lat, a Jozwa i Igstryba t > o stare pryki, ktore juz dawno powinny byc obabione i dzieciate :), przeciez ni > e bedzie chlop lat 24-25 luzem chodzic ! Toż, pracowita Dorotka machnie już ze trzy sztuki obowiązkowo rudych dzieciąt (w tym jeden zestaw bliźniaczy), nieco zaś spokojniejsza Agnieszka ograniczy się tylko do dwójki. Też rudej. Tymczasem Maszpaństwo w swoim szalecie, przeobrażonym już w obszerne domostwo z wygodami, hodować będą całe stadko progenitury, takoż rudej. Wszystkie trzy panie z wypełnionymi ramiony zapomną o takich duperelach jak na przykład kariera zawodowa, zajmując się wyłącznie dbaniem o dom, dziateczki i przykładnie uwąsionych mężów. Odpowiedz Link
daniellap Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 23:13 Przede wszystkim, to Józwa i Ignacy Grzegorz powinni mieć już WĄSY. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 20.10.17, 07:40 mnie dziwi, że obaj po maturze a wciąż ostatnio mieli dopiero co sypiący się wąs. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć słabość autorki do wąsów jako takich (pewnie to wynika z czasów, kiedy szanujący się mężczyźni nosili albo brody albo wedle określenia MM "wąs jak elektryk", co było gestem politycznym), ale uwielbienia do onanistycznego wąsika nie zrozumiem nigdy! Zwłaszcza, że i młodzi dżentelmeni wiedzą, że to straszny obciach i zaczynają się golić zanim ten wąsik im się porządnie sypnie. Nie uświadczy się dzisiaj młodzieńca z czymś takim pod nosem. Odpowiedz Link
kajaanna Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 11:17 > Nie wiem, czy to znaczy, że Gabrysiowie też pokochają wiejskie życie. Może wbiją się na kwadrat do Naszpańśtwa Oczywiście. W szalecie będzie nieco ciasno, ale własno. Gabie przypomni się sielskie dzieciństwo, gdy z siostrami dzieliła pokój i tylko czasem zapłacze gdy przypomni sobie, jak spała na karimacie w pokoju córek. Teraz też będzie spać na podłodze w sypialni Naszpaństwa, lecz rano będzie dzielnie pomagać w opiece nad kolejnymi wnuczętami. I Laura wreszcie doceni szlachetność swojej matki. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 14:51 Ciekawe jak Naszpaństwo będzie wypełniać sobie kolejne razy ramiona w towarzystwie Gabrysi? Ale zapewne rychło okaże się, że szalet ma nie tylko piwnicę ale i urocze poddasze. O werandzie nie wspominając. Odpowiedz Link
angazetka Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 15:28 Wśród łanów, wśród jęczmienia będą wypełniać. Albo w świerkach i daglezjach. Przprszm, wyobraźnia mi pogalopowała. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 15:39 Ale przecież oni mieszkają w sklepie ogrodniczym. Więc jeżeli jakieś wypełnianie ramion, to chyba poza godzinami otwarcia. Odpowiedz Link
zaisa Re: Ciotka na wiosnę 22.10.17, 00:45 Tam, gdzie sarenki zwykły to czynić. A szalet się rozrośnie i dzieci będą radośnie biegać wokół rosnącego po środku świerka. I co święta będą mieli taką zabawną choinkę - nad domem. Nikt inny takiej nie ma. A prezenty będą mogły być w całym domu, bo wszędzie będzie pod choinką. Odpowiedz Link
angazetka Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 15:29 Cieszę się nowe tematy do dyskusji :) (I na gościnną recenzję niejakiej Verdany na niejakim Zwierzu.) Odpowiedz Link
verdana Re: Ciotka na wiosnę 19.10.17, 22:06 Nie. Ja nie przeczytałam nawet Feblika. Nie zdzierżyłam. Odpowiedz Link
apersona Japońszczyzna u MM 20.10.17, 20:59 teraz zajrzałam i proszę jak ładnie musierowicz.com.pl/mm/?p=2320 Odpowiedz Link
iwoniaw Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 20.10.17, 21:13 Sądziłam, że chociaż w księdze gości jest miła dla swoich KC, słodzących jej bezustannie... Zwracanie komuś w trakcie normalnej rozmowy uwagi, że ma "uważać na literówki" jest jako żywo w stylu "co tez pani tu wyczynia?! - tak nabłocić! A to świnia!" Odpowiedz Link
rosa_huberman Re: Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 20.10.17, 21:47 A czym to się różni od waszego zwracana uwagi na interpunkcję, tudzież wszelakie niedoskonałości? Chyba niczym, nieprawdaż? Dlaczego zatem zabraniacie tego autorce na jej prywatnej stronie? Zresztą po długiej nieobecności odwiedziłam księgę gości i nie widzę w tej wypowiedzi niczego niestosownego. Była to zwykła, uprzejma wymiana zdań. Dziewczyna o coś zapytała i udzielono jej odpowiedzi. Naprawdę jesteście przewrażliwione. To nie krytyka, a jakiś zjadliwy hejt. Odpowiedz Link
rosa_huberman Z dużej chmuruy mały deszcz. 20.10.17, 22:00 Tak oto brzmi zacytowana wypowiedź Pani Musierowicz: „Już nie pamiętam, Jeżynowy Ludku, ale chyba byli jakoś ostrzej narysowani. W ogóle, całość była dość przerysowana. Pisałam tę książkę po to, żeby mieć co zilustrować. Dopiero potem zrozumiałam, że do tekstu też się trzeba ze wszystkich sił przyłożyć. Ucieszyłam się z drugiego wydania, była szansa na poprawki. Uwaga: dbaj o literówki." Co kto woli, jak to mówią mnie osobiście coś podobnego nie razi. Ot, wzmianka o literówkach i tyle. Radzę zajrzeć do wątku, chociażby Diany czy mojego. To wytkanie słówka owy, chyba da się porównać do jakże „niestosownego" zachowania pani Musierowicz. Eh, naprawdę czegoś nie potrafię zrozumieć. Wy możecie zwracać uwagę na wszystko, bo to ten typ forum. Coś najwyraźniej się nie zgadza... Odpowiedz Link
fornitta69 Re: Z dużej chmuruy mały deszcz. 20.10.17, 22:13 Prawda to. Mam przykre wrazenie,ze sporo forumek ma "musierofobie"... Nie lubic kogos to jedno, jadowicie interpretowac wszystko co robi na jego niekorzysc, to juz co innego. Odpowiedz Link
reveiled Re: Z dużej chmuruy mały deszcz. 20.10.17, 22:23 W zasadzie zgadzam sie z fornitta, ale to jednak co innego wytykac bledy w opowiadaniu ktore ktos nam dal do oceny, a co innego w potocznej rozmowie... Odpowiedz Link
fornitta69 Re: Z dużej chmuruy mały deszcz. 20.10.17, 22:33 reveiled napisał(a): > ale to jednak co innego wytykac bledy w opowelm > iadaniu ktore ktos nam dal do oceny, a co innego w potocznej rozmowie... Tutaj pelna zgoda. I uwazam,ze to wytykanie mialo Dianie pomoc i bylo zyczliwe a nie "zyczliwe" ;) Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 20.10.17, 22:25 A czym to się różni od waszego Ta liczba mnoga to do mnie? Dlaczego zatem zabraniacie tego autorce na jej prywatnej stronie? Komuś czegoś zabraniam? Skomentowałam, co zobaczyłam - do tego wszak służy forum, nieprawdaż? nie widzę w tej wypowiedzi niczego niestosownego. Była to zwykł > a, uprzejma wymiana zdań A ja owszem, widzę. Wymiana zdań była uprzejma, dopóki MM nie postanowiła oprócz odpowiedzi na pytanie zwrócić uwagi rozmówczyni na drobiazg, wynikający najprawdopodobniej ze zwykłego przeoczenia. W moim odczuciu było to okropnie protekcjonalne, zwłaszcza że dziewczyna nie prosiła o porady językowe. Jak to ktoś powiedział - dobre wychowanie nie polega na tym, że się nie siorbie zupy, tylko na tym, że nie dostrzegamy, gdy inny to robi. Toteż odbieram MM jako wybitnie niemiłą gospodynię zalinkowanej powyżej strony i wklejanie tam japońskich obrazów i poezji nie przykrywa, niestety, tego. Odpowiedz Link
jottka ale mysza 20.10.17, 23:05 fajna:) w sumie jak by tak zrobić wydanie kolekcjonerskie, do każdego tomiku Jeżycjady dołączać mały wybór obrazków dowolnie skojarzonych, to by miło było... Odpowiedz Link
jottka Re: ale mysza 20.10.17, 23:19 okiem duszy widze album "Sladami Bobcia i Nowakowskiego"... Odpowiedz Link
rosa_huberman Re: Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 25.10.17, 10:55 Użyłam liczby mnogiej, bo zwracałam się ogólnie do dziewczyn. Głownie ze względu na to, że zdarzało im się zwracać uwagę na interpunkcję i niedbały styl. Stąd nie widzę różnicy w ich zachowaniu , a tym, co zrobiła pani Musierowicz. Naprawdę ocenia ją się czasami zbyt ostro i to też mma wiele wspólnego z protekcjonalizmem. Nik Dziewczyna nie prosiła o porady językowe? Ale już na tym forum nie dostrzega się identycznych zachowań. Niegdyś sama pisałam na tej stronie i zawsze dostawałam bardzo uprzejme odpowiedzi. Zwyczajnie nie poruszałam drażliwych wątków. Trudno mieć za złe czyjąś kąśliwość, jeśli kierowane do siedemdzesięcioparoletniej kobiety są przepełnione zarzutami. Każdy byłby zdenerwowany. Odpowiedz Link
rosa_huberman Chochlik językowy 25.10.17, 16:52 rosa_huberman napisała: >Niegdyś sama pisałam na tej stronie i za > wsze dostawałam bardzo uprzejme odpowiedzi. Zwyczajnie nie poruszałam drażliwyc > h wątków. Trudno mieć za złe czyjąś kąśliwość, jeśli kierowane do siedemdzesięc > ioparoletniej kobiety są przepełnione zarzutami. Każdy byłby zdenerwowany. To było nie zamierzone, ale z drugiej strony dobrze oddaje to, co chciałam przekazać. Takim wyciąganiem drobnostek zajmują się przeważnie kobiety. Panowie zwyczajnie nie tracą na to czasu. Dywagowanie, jak niedobrana była Macabrusia i tym podobne. Oczywiście, nikt nie broni wyrażania opinii, jednak potem trudno się dziwy, że byli Czytelnicy otrzymują w zamian, to, co sami dają... Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Chochlik językowy 25.10.17, 17:35 Ej, no błagam! Ja tu czegoś nie rozumiem. W sensie rozumiem, że bronisz MM. Personalnie nic do niej nie mam, ale jeśli ktoś deklaruje jedno a czyni drugie to sam siebie stawia w mało wiarygodnej pozycji. Druga rzecz: pani Musierowicz z racji wykonywanego zawodu i poczytności jest osobą publiczną i jako taka siłą rzeczy wystawiona na oceny, tak przychylne jak i negatywne. Sęk w tym, że pani Musierowicz ceni tylko bałwochwalcze. Nikogo poniżej Miłosza czy Raszewskiego nie traktuje jak partnera, a tu na forum są osoby znacznie bardziej związane z kulturą i sztuką niż MM (żeby nie było - nie mówię o sobie) i owszem, wątki czepialskie typu "a jaki był kolor sweterka pana Borejki i dlaczego autorka nic na ten temat nie pisze" uważam za... no właśnie czepialskie, ale już zjechanie Makabrusi uważam za słuszne, bo mieliśmy dostać krzepiącą książkę o miłych ludziach szerzących dobro, a dostaliśmy obraz patologicznej rodziny we wnętrzu. I nie wierzę w zapewnienia autorki, że to dobra książka. Czytałam ją. Nie jest dobra. (i nie chodzi o to, czy mi się podobała czy nie, tylko o obiektywne ocenienie wartości dzieła). Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 20.10.17, 23:01 rosa_huberman napisała: > A czym to się różni od waszego zwracana uwagi na interpunkcję, tudzież wszelaki > e niedoskonałości? A tym sie rozni, ze na forum jestesmy na rownych prawach. MM na swojej stronie jest gospodynia i ma moznosc wywalenia postu, zablokowania nicka wedle fantazji, a nie regulaminu. A byl czas - teraz tam nie zagladam - ze robila to jak lawina, wtedy na przyklad, gdy post wydal jej sie nie dosc czolobitny. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jaka ta MM protekcjonalna :-/ 21.10.17, 00:50 Potwierdzam. U MM panuje atmosfera podwieczorku u cioci, z tych cioć, do których szło się za obietnicę podwójnych lodów. Niby miło, miło, ale cały czas trzeba się mieć na baczności, bo jak ciotuni coś się nie spodoba, to rany Julek. W dodatku ciocia Małgosia swoich gości nie widzi i potrafi powiedzieć "Zosiu, łokcie ze stołu, bo cię postawię do kąta" do siwowłosej pani doktor (literatury, hi, hi, hi), która w swej naiwności chciała porozmawiać z pisarką jak równy z równym. Omijam to miejsce szerokim łukiem, co serdecznie radzę każdemu, kto lubi... trzymać łokcie na stole :) -- Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę. Odpowiedz Link