iwoniaw
20.03.18, 21:03
Z CZ wiemy, że Flobrostwo nie zgodzili się, by ich młodsza córka poszła do liceum do Poznania (mimo że "wszystkie jej najlepsze koleżanki tam poszły"), bo rzekomo jest lekkomyślna i jeszcze czegoś nawywija. No więc mi się tu nic nie zgadza. Jedynym "nawywijaniem", o którym wiemy, jest przypadkowe zniszczenie sprzętu nagłaśniającego (z rozmowy Nory z Idą wynika zresztą, że było to nie tylko przypadkowe, ale ze szlachetnych pobudek i ludzkich odruchów - czyli co? Nikt Nory nie pytał o żadne wyjaśnienia? Ani rodzice, ani żądająca rekompensaty finansowej szkoła? Nie pytam nawet, jak to się stało, że sprzęt nie był ubezpieczony ani Florian - właściciel niemałych nieruchomości, zwierząt i sprzętu nie ma w polisie dodatkowego OC od poczynań nieletnich dzieciąt, które to OC normalnie się dostaje do ubezpieczenia blokowego mieszkanka... No chyba że mu się wdrukowało po zabawie w Nerona, że branie kasy od ubezpieczyciela za szkody jest demoralizujące dla nieletniego sprawcy? :-D No i skoro to był WYPADEK i rodzice pokryli koszty, to właściwie za co ona ma to zachowanie obniżone?) Ale wracając do szkoły - dziewczyna ma świetne stopnie, koleżanki idą do poznańskich szkół, taką też skończyła starsza siostra (liceum w gminnym zespole dopiero startuje, więc "nie może wybrzydzać" i bierze Norę z obniżonym zachowaniem), generalnie "ludzie wolą posyłać dzieci do Poznania", a Górscy nagle "żaden Poznań, lokalne nowe liceum wystarczy i bezpieczniej"? Serio?