sowca
22.07.21, 14:02
Kiedy było Wam żal bohaterek? Mnie było żal:
- Tygrysa w TiR, czującego się obco w rodzinie. Uczucia nastolatki opisane wyjątkowo trafnie
- Kreski, wystawionej przez Maćka na rzecz cytrynowej Matyldy
- Idy nazwanej biednym, zakompleksionym stworzeniem
No i Krawcowej Operowej, która specjalnie przyjechała do Kostrzyna, by zobaczyć Laurę w swoim dziele, a zobaczyła Laurę w kostiumie po babci...