bupu
31.07.21, 13:01
Zauważyliście, że mało kto zapowiada swoją wizytę w Pulpetowie? Rodzinka sobie po prostu wpada znienacka, bo tak, nie żeby Flobre mogły być na przykład bez reszty zajęte przy sianokosie, czy innym zbiorze porzeczek, albo mieć potrzebę odpocząć. Nawet flancowanie seniorów odbyło się bez uprzedzenia Pulpeta lub Flora, za to z radosnym założeniem, że Pulpety pożyczą następnego dnia swój furgon Gabie, żeby mogła przewieźć książki, popiersie i dendrona. Zadusiłabym taką rodzinę.
Druga sprawa, te wszystkie dodatkowe gęby do wyżywienia przyjeżdżają do Floplicowa z pustymi łapami, a podczas pobytu tamże nikt nie wyrywa z kieszeni portfela, żeby zrobić bodaj jedne zakupy. Nikt też nie pomaga w ogrodzie warzywnym, chociaż z jego fruktów wszyscy ochoczo korzystają. A siedzą tam miesiącami! I z prawdziwie borejkowską dyskrecją nikt się o kwestiach kosztów nie zająknie...