sowca 13.12.21, 08:35 Ida w "Noelce" sknociła piernik, wlewając do niego zamiast miodu - sloik smalcu. Ja wczoraj sknociłam piernik, zapominając o dodaniu cukru! Jakie Wy macie na koncie kuchenne wpadki? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tt-tka Re: Idusiowe wpadki 13.12.21, 09:20 O boru, tyle tego bylo, ze juz nawet nie pamietam ! jedna zapamietalam dobrze - gotowanie jajek (na miekko mialy byc) bez wody. Zapomnialam nalac. Jak mi wystrzelily, to sufitu nie moglam doszorowac, a smierdzialo gorzej niz okropnie. Odpowiedz Link
ciotka.scholastyka Re: Idusiowe wpadki 13.12.21, 14:56 Wpadki to może nie, ale dosłownie wczoraj moje zagadane dziecko udało się do kuchni, żeby zrobić sobie omlet. Wciąż gadając (przez telefon), wzięło patelnię, przyjrzało się, zobaczyło, że patelnia jest brudna, podeszło do zlewu, wzięło gąbeczkę, nalało na nią oleju, i dalejże patelnię szorować... Największe pretensje miała potem o to, że po prostu stałam obok i patrzyłam, z dużym zaciekawieniem :D Odpowiedz Link
bupu Re: Idusiowe wpadki 13.12.21, 15:20 Kiedyś równocześnie gotowałam jedzenie dla psów, do którego należało już tylko dosypać płatków owsianych, oraz smażyłam sobie na obiad kurczaka z warzywami. Wyjęłam z szafki paczkę płatków, podeszłam do kuchenki i z rozmachem sypnęłam sobie tych płatków na patelnię, w kurczaka oraz warzywa. Coś mi nie pasowało, zastanowiłam się, dosypałam płatków do psiego żarcia, po czym dolałam na patelnię, do doprawionego płatkami kurczaka, nieco wody, żeby miały jak zmięknąć. W ten sposób wszyscy tamtego dnia zjedli owies. PS. Kurczak z warzywami i płatkami owsianymi jest nawet smaczny. Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: Idusiowe wpadki 13.12.21, 21:32 Wieki całe temu, w pospiechu i przekonaniu, że bardzo dobrze znam przepis, wzięłam do sernika 250 g masła zamiast 100 g. Wyszła frytka serowa pływająca w tłuszczu. Odpowiedz Link
briar_rose Re: Idusiowe wpadki 13.12.21, 23:35 Odcedziłam rosół przez durszlak... prosto do zlewu. Raz robiłam polewę do ciasta - kostka margaryny, szklanka cukru, kakao, odrobina wody. Co tu może nie wyjść? Ale jakoś ta margaryna za nic nie chciała się połączyć z cukrem - cały czas kryształki cukru osobno, margaryna osobno. Wyjaśniło się, gdy spróbowałam. Było słone :P Odpowiedz Link
pi.asia Re: Idusiowe wpadki 14.12.21, 14:32 Cudne historyje, CUDNE! Ja raz upiekłam ciasto bez jajek. (Miałam napisać, że upiekłam murzynka bez jajek, ale wyszłoby makabrycznie). Robiąc sobie herbatkę w kubku, nalałam wrzątku do puszki z herbatą. Innym razem robiłam herbatę mocno zamyślona. Miałam wtedy kubek z ciemnym wnętrzem. Wsypałam dwie łyżeczki cukru, zalałam wrzątkiem. Piłam, nieco się dziwiąc, że taka słaba wyszła ta herbata. Dopiero gdy ukazało się czyste dno, bez jednego listeczka czy granulki, zrozumiałam czemu. Odpowiedz Link
bupu Re: Idusiowe wpadki 14.12.21, 16:32 pi.asia napisała: > Cudne historyje, CUDNE! > > Ja raz upiekłam ciasto bez jajek. (Miałam napisać, że upiekłam murzynka bez jaj > ek, ale wyszłoby makabrycznie). > Robiąc sobie herbatkę w kubku, nalałam wrzątku do puszki z herbatą. > Innym razem robiłam herbatę mocno zamyślona. Miałam wtedy kubek z ciemnym wnętr > zem. Wsypałam dwie łyżeczki cukru, zalałam wrzątkiem. Piłam, nieco się dziwiąc, > że taka słaba wyszła ta herbata. Dopiero gdy ukazało się czyste dno, bez jedn > ego listeczka czy granulki, zrozumiałam czemu. O, ileż to razy zaparzałam pusty czajniczek, dziwiąc się potem niepomiernie, że mi ta esencja tak słabo naciąga... Odpowiedz Link
mika_p Re: Idusiowe wpadki 14.12.21, 20:53 > Miałam wtedy kubek z ciemnym wnętrzem. Kubki z ciemnym wnętrzem to zło! Kupiłam sobie kiedyś czarny, ładny był. Napiłam się parę razy fusów, bo nic nie widziałam, i przestałam go używać. Mleka nie piję, białej kawy takoż nie. Odpowiedz Link
turzyca Re: Idusiowe wpadki 15.12.21, 11:10 Takie coś polecam, tylko koniecznie z dużą główką, bo wtedy fusy mają dość miejsca, żeby się rozwinąć, ale nie pływają jak głupie.: Odpowiedz Link
pi.asia Re: Idusiowe wpadki 18.12.21, 21:45 Robię napój sobie i Chłopu. Jemu kawę, mnie herbatę. Stawiam obok siebie dwa kubki. Do obydwóch wsypuję po dwie łyżeczki cukru. Do kubka Chłopa wsypuję dwie łyżeczki kawy. Do swojego kubka wsypuję łyżeczkę herbaty. I drugą łyżeczkę do kubka Chłopa. Kurtyna. PS. Raz wlałam wrzątek do cukiernicy :) Odpowiedz Link
turzyca Re: Idusiowe wpadki 15.12.21, 11:08 >Robiąc sobie herbatkę w kubku, nalałam wrzątku do puszki z herbatą. Twoja opowieść uratowała moją puszkę. :) Wczoraj byłam nieludzko zmęczona i robiłam sobie herbatę, nałożyłam herbatę do sitka i odwróciłam się po czajnik, który właśnie pyknął po zagotowaniu. A potem mnie tknęło, odwrócilam się jeszcze raz do herbaty, BARDZO STARANNIE zamknęłam puszkę i dopiero wtedy sięgnęłam po czajnik. Stwierdziłam, że jestem tak zmęczona, że szanse, że sobie zaleję herbatę w puszce, są zbyt duże. A właśnie świeżo wsypałam do niej 200 gramów herbaty, szkoda by było. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Idusiowe wpadki 19.12.21, 08:57 Za nasz wczorajszy opóźniony i przypalony obiad wina rozkłada się po równo: Jason Kingsley z Modern History Television i osobnicze niezgulstwo niżej podpisanej. Odpowiedz Link
tokyocat Re: Idusiowe wpadki 17.01.22, 20:40 Moja pierwsza szarlotka : bez cukru i proszku do pieczenia. Tragedia. Odpowiedz Link
kocynder Re: Idusiowe wpadki 17.01.22, 21:54 Kiedyś dostałam przepis na ciasto makowe - nie roladę, tylko takie, że ciasto miesza się z makiem i piecze. No i szykując pominęłam "KONIECZNĄ" mąkę ziemniaczaną. Nie wiem czemu była "koniecznie" potrzebna, bo o fakcie przekonałam się kiedy produkt był już w piecyku i okazało się, że pojemnik z tąże mąką stoi nietknięty na blacie. Z tym, że nie wiem czy można zaliczyć do wpadek, bo ciacho wyszło pyszne.... Odpowiedz Link
pi.asia Re: Idusiowe wpadki 19.01.22, 00:22 kocynder napisała: > Kiedyś dostałam przepis na ciasto makowe - nie roladę, tylko takie, że ciasto m > iesza się z makiem i piecze. No i szykując pominęłam "KONIECZNĄ" mąkę ziemniacz > aną. Nie wiem czemu była "koniecznie" potrzebna, bo o fakcie przekonałam się ki > edy produkt był już w piecyku i okazało się, że pojemnik z tąże mąką stoi nietk > nięty na blacie. Z tym, że nie wiem czy można zaliczyć do wpadek, bo ciacho wys > zło pyszne.... > Podobną wpadkę zaliczyła kiedyś moja mama. Piekła "pieguska", proste ciasto: szklanka mąki, szklanka białek, szklanka pudru, szklanka bakalii, kostka margaryny (rozpuszczonej). Ilość tych szklanek tak jej się poplątała, że nie dodała mąki. Nie zauważyła tego, bo ciasto było puchate (od piany). Po upieczeniu wyszedł płaski makowy placuszek z bakaliami. Mieliśmy makagigi :) Odpowiedz Link
kopiborsik Re: Idusiowe wpadki 19.01.22, 10:00 Zamiast przyprawy do pierników, wsypałam do pierniczków pieprz ziołowy. Smakowały ciekawie :) Odpowiedz Link