27.10.22, 18:05
A może tak naprawdę bohaterowie Jeżycjady wcale nie chcą mieć dzieci?
Laury ucieczka-zero reakcji; Juleczek- podrzucany ciotecznej babci, Patrycji
Elka- zero wychowania ze strony ojca, zero kontaktu (wspomniana 2-3 razy) z jego nową rodziną;
Ignacy- olany w 100% przez całą rodzinę oprócz dziadka
Dorotka- w wiecznym poczuciu winy
Józef- skłonność do agresywnych zachowań;
Łucja- wkurzająca w dzieciństwie okropnie;
Róża- wiecznie w roli córki i rodzinnego słońca; Gaba- jw.
I pewnie wiele inncyh.
Czy tak traktują swoje dzieci rodzice, którym na nich zależy?
Obserwuj wątek
    • briar_rose Re: Dzieci 27.10.22, 19:26
      Po prostu schemat musi się zgadzać. Nic to, że nie masz predyspozycji do bycia rodzicem. Pierwsza miłość, zaręczyny, wkrótce po tym dzieci. Nie wolno wyłamywać się z tego schematu, bo zostaniesz CKNukiem. To jedyny model szczęścia dla każdego.
      • bupu Re: Dzieci 27.10.22, 19:54
        briar_rose napisał(a):

        > Po prostu schemat musi się zgadzać. Nic to, że nie masz predyspozycji do bycia
        > rodzicem. Pierwsza miłość, zaręczyny, wkrótce po tym dzieci. Nie wolno wyłamywa
        > ć się z tego schematu, bo zostaniesz CKNukiem. To jedyny model szczęścia dla ka
        > żdego.

        A jesli jesteś singlem, to albo jesteś CKNUKiem (jak Alma Pyziak), albo też jesteś jednostką dogłębnie nieszczęśliwą. Tylko rodzina i liczna progenitura, hehe.
      • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 27.10.22, 20:20
        briar_rose napisał(a):

        > Po prostu schemat musi się zgadzać. Nic to, że nie masz predyspozycji do bycia
        > rodzicem. Pierwsza miłość, zaręczyny, wkrótce po tym dzieci. Nie wolno wyłamywa
        > ć się z tego schematu, bo zostaniesz CKNukiem. To jedyny model szczęścia dla ka
        > żdego.
        ale dlaczego oni nie próbują być bardziej kompetentni?
        • briar_rose Re: Dzieci 27.10.22, 20:47
          itsjustemichelle1 napisała:

          >
          > ale dlaczego oni nie próbują być bardziej kompetentni?

          Może dlatego, że tak naprawdę im niespecjalnie na tych dzieciach zależy. A są, bo tak trzeba, bo wypada "je mieć". Stąd mamy taką Gabę, która dla dzieci bardziej jest starszą siostrą, niż matką. Póki są małe, bawi się nimi jak dziewczynki lalkami, ale wychowanie ich już ją przerasta.
          • ako17 Re: Dzieci 27.10.22, 21:24
            briar_rose napisał(a):

            > itsjustemichelle1 napisała:
            >
            > >
            > > ale dlaczego oni nie próbują być bardziej kompetentni?
            >
            > Może dlatego, że tak naprawdę im niespecjalnie na tych dzieciach zależy. A są,
            > bo tak trzeba, bo wypada "je mieć". Stąd mamy taką Gabę, która dla dzieci bardz
            > iej jest starszą siostrą, niż matką. Póki są małe, bawi się nimi jak dziewczynk
            > i lalkami, ale wychowanie ich już ją przerasta.

            właśnie tak. Dziecko trzeba urodzić, nawet lepiej więcej. A nie wychowywać.
            Wystarczy, żeby
            a. się urodziło
            b. było ślubne
            Starożytni czytali książki o wychowaniu?
    • ako17 Re: Dzieci 27.10.22, 20:08
      itsjustemichelle1 napisała:

      > A może tak naprawdę bohaterowie Jeżycjady wcale nie chcą mieć dzieci?
      > Laury ucieczka-zero reakcji; Juleczek- podrzucany ciotecznej babci, Patrycji
      > Elka- zero wychowania ze strony ojca, zero kontaktu (wspomniana 2-3 razy) z jeg
      > o nową rodziną;
      > Ignacy- olany w 100% przez całą rodzinę oprócz dziadka
      > Dorotka- w wiecznym poczuciu winy
      > Józef- skłonność do agresywnych zachowań;
      > Łucja- wkurzająca w dzieciństwie okropnie;
      > Róża- wiecznie w roli córki i rodzinnego słońca; Gaba- jw.
      > I pewnie wiele inncyh.
      > Czy tak traktują swoje dzieci rodzice, którym na nich zależy?


      mam na to swoje wytłumaczenie. Ale podchodzi pod tematy zakazane na tym Forum i ja to szanuję.
    • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 27.10.22, 20:21
      nie ma Borejków czytających jakieś książki o dzieciach itp., oni wszystko wiedzą.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dzieci 28.02.23, 18:06
      Jak powracam pamięcią do borejczego modelu wychowania (a konkretnie jego braku), to zaczynam mieć wątpliwości, czy te ich dzieci aby na pewno były planowane i wyczekiwane. A nawet jeśli były, to mam wrażenie, że ich rodzice byli nastawieni bardziej na swoje wyobrażenia o rodzicielstwie, niż na "prawdziwe" dzieci (jako faktyczne osoby). I że się potem rozczarowali.
      • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 01.03.23, 16:11
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Jak powracam pamięcią do borejczego modelu wychowania (a konkretnie jego braku)
        > , to zaczynam mieć wątpliwości, czy te ich dzieci aby na pewno były planowane i
        > wyczekiwane. A nawet jeśli były, to mam wrażenie, że ich rodzice byli nastawie
        > ni bardziej na swoje wyobrażenia o rodzicielstwie, niż na "prawdziwe" dzieci (j
        > ako faktyczne osoby). I że się potem rozczarowali.
        >
        no wiesz...małe dzieci tak ślicznie pachną ;)
        • julian_arden Re: Dzieci 01.03.23, 16:21
          itsjustemichelle1 napisała:

          [...]
          > no wiesz...małe dzieci tak ślicznie pachną ;)


          Fuj! Nie przy kawie :-) MIAŁEM, więc wiem z grubsza, jak pachną.
          • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 01.03.23, 16:22
            julian_arden napisał:


            >
            > Fuj! Nie przy kawie :-) MIAŁEM, więc wiem z grubsza, jak pachną.
            A ja myślałam, żeś pan młodszy :)
            • julian_arden Re: Dzieci 01.03.23, 20:39
              itsjustemichelle1 napisała:

              > julian_arden napisał:
              > >
              > > Fuj! Nie przy kawie :-) MIAŁEM, więc wiem z grubsza, jak pachną.

              > A ja myślałam, żeś pan młodszy :)


              Madame, ależ dzieci można mieć całkiem młodo. Przykładem Pyza :-)
              • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 03.03.23, 23:47
                julian_arden napisał:

                > itsjustemichelle1 napisała:
                >

                > > A ja myślałam, żeś pan młodszy :)
                >
                >
                > Madame, ależ dzieci można mieć całkiem młodo. Przykładem Pyza :-)

                Chyba nie sugerujesz, że się na niej wzorowałeś! ;)
                • julian_arden Re: Dzieci 04.03.23, 15:09
                  itsjustemichelle1 napisała:

                  [...]
                  > > Madame, ależ dzieci można mieć całkiem młodo. Przykładem Pyza :-)
                  >
                  > Chyba nie sugerujesz, że się na niej wzorowałeś! ;)


                  Nie jestem taki ładny.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dzieci 01.03.23, 16:28
          itsjustmichelle1 napisała:
          >no wiesz...małe dzieci tak ślicznie pachną
          >;)

          Aż mnie zaciekawiło jak wobec tego pachną dorośli. Bo skoro Gaba mówi, że Laura nie musi używać perfum, bo jako dziecko sama z siebie ładnie pachnie, to poniekąd sugeruje, że Nutria i Pulpa śmierdzą.
          • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 01.03.23, 16:35
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > itsjustmichelle1 napisała:
            > >no wiesz...małe dzieci tak ślicznie pachną
            > >;)
            >
            > Aż mnie zaciekawiło jak wobec tego pachną dorośli. Bo skoro Gaba mówi, że Laura
            > nie musi używać perfum, bo jako dziecko sama z siebie ładnie pachnie, to ponie
            > kąd sugeruje, że Nutria i Pulpa śmierdzą.
            >
            Jakkolwiek swoich dzieci jeszcze nie posiadam, tak wydaje mi się, że dorośli pachną gorzej (pot!)
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dzieci 01.03.23, 16:46
              itsjustmichelle1 napisała:
              >Jakkolwiek swoich dzieci jeszcze
              >nie posiadam, tak wydaje mi się, że
              >dorośli pachną gorzej (pot!)

              Ignac pewnie pachnie jak zużyta makulatura.
              Grzegorz używa mieszanki gotującej się kalarepy i płynu do naczyń "Ludwik".
              Od Robrojka wali izopropanolem.
              Baltona - naturalny nawóz (koński)
              Mareczek - wszelkie substancje wywołujące senność, nawet te nielegalne
              • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 01.03.23, 16:53
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > itsjustmichelle1 napisała:
                > >Jakkolwiek swoich dzieci jeszcze
                > >nie posiadam, tak wydaje mi się, że
                > >dorośli pachną gorzej (pot!)
                >
                > Ignac pewnie pachnie jak zużyta makulatura.
                > Grzegorz używa mieszanki gotującej się kalarepy i płynu do naczyń "Ludwik".
                > Od Robrojka wali izopropanolem.
                > Baltona - naturalny nawóz (koński)
                > Mareczek - wszelkie substancje wywołujące senność, nawet te nielegalne
                >
                McDusia pachnie FRYYTKAMIII!
                • julian_arden Re: Dzieci 01.03.23, 20:41
                  itsjustemichelle1 napisała:

                  [...]
                  > > Od Robrojka wali izopropanolem.
                  > > Baltona - naturalny nawóz (koński)
                  > > Mareczek - wszelkie substancje wywołujące senność, nawet te nielegalne
                  > >
                  > McDusia pachnie FRYYTKAMIII!


                  A Ida tym czymś okropnym, czym pachną gabinety lekarskie. Żeby było dramatyczniej, niech będzie dentystyczne.
                  • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 03.03.23, 23:46
                    julian_arden napisał:

                    > itsjustemichelle1 napisała:
                    >
                    > [...]
                    > > > Od Robrojka wali izopropanolem.
                    > > > Baltona - naturalny nawóz (koński)
                    > > > Mareczek - wszelkie substancje wywołujące senność, nawet te nielega
                    > lne
                    > > >
                    > > McDusia pachnie FRYYTKAMIII!
                    >
                    >
                    > A Ida tym czymś okropnym, czym pachną gabinety lekarskie. Żeby było dramatyczni
                    > ej, niech będzie dentystyczne.

                    "Ida weszła zamaszystym krokiem do pokoju, wnosząc na ubraniu przykrą woń dentystycznego gabinetu jej koleżanki (w którym na plotkach spędziła ostatnie pół godziny) połączoną z typowym dla szpitala zapaszkiem i charakterystyczny smród spod pach."
                    • julian_arden Re: Dzieci 04.03.23, 14:59
                      itsjustemichelle1 napisała:

                      [...]
                      > "Ida weszła zamaszystym krokiem do pokoju, wnosząc na ubraniu przykrą woń denty
                      > stycznego gabinetu jej koleżanki (w którym na plotkach spędziła ostatnie pół go
                      > dziny) połączoną z typowym dla szpitala zapaszkiem i charakterystyczny smród sp
                      > od pach."

                      "Ptaszki spod paszki" (Gałczyński)
            • julian_arden Re: Dzieci 01.03.23, 20:40
              itsjustemichelle1 napisała:

              [...]
              > Jakkolwiek swoich dzieci jeszcze nie posiadam, tak wydaje mi się, że dorośli pa
              > chną gorzej (pot!)


              Tak. Krew, pot i łzy.
              • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 03.03.23, 23:41
                julian_arden napisał:


                >
                > Tak. Krew, pot i łzy.
                A jak nie, jak tak? ;)
      • julian_arden Re: Dzieci 04.03.23, 15:11
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Jak powracam pamięcią do borejczego modelu wychowania (a konkretnie jego braku)
        > , to zaczynam mieć wątpliwości, czy te ich dzieci aby na pewno były planowane i
        > wyczekiwane. A nawet jeśli były, to mam wrażenie, że ich rodzice byli nastawie
        > ni bardziej na swoje wyobrażenia o rodzicielstwie, niż na "prawdziwe" dzieci (j
        > ako faktyczne osoby). I że się potem rozczarowali.


        Co tu planować, skoro zsyła Bóg? Przypominają mi się przygody kumpla, który kierował jakimś projektem w Egipcie.
        • itsjustemichelle1 Re: Dzieci 04.03.23, 18:49
          julian_arden napisał:


          >
          > Co tu planować, skoro zsyła Bóg? Przypominają mi się przygody kumpla, który kie
          > rował jakimś projektem w Egipcie.

          Chcę przeczytać tę historię 😂
          • julian_arden Re: Dzieci 04.03.23, 20:56
            itsjustemichelle1 napisała:

            > julian_arden napisał:
            >
            >
            > >
            > > Co tu planować, skoro zsyła Bóg? Przypominają mi się przygody kumpla, któ
            > ry kie
            > > rował jakimś projektem w Egipcie.
            >
            > Chcę przeczytać tę historię 😂


            No robili cośtam, a on początkowo próbował ustalać proste sprawy konkretnie. Moim ulubionym było, jak wysyłał współpracownika po konkretny przedmiot, który znajdował się w konkretnym wskazanym jednoznacznie miejscu, powiedzmy w namiocie. I facet wracał z tym fantem po godzinie, bo przeszukiwał systematycznie całe obozowisko. Po pewnym czasie kumpel doszedł do wniosku, że tamtejszym ludziom, przynajmniej tym prostym, koncepcja woli boskiej miesza w przyczynowości, bo nie widzą powodu, dlaczego coś miałoby być akurat tam, gdzie im wskazano, skoro z woli boga może być gdziebądź. I żeby uniknąć niepotrzebnego błędu działali przy tym założeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka