kocynder
31.07.24, 16:05
W ubiegłym roku nabyłam drogą kupna pięć róż, no akurat na tyle miałam miejsce. Niestety wiosna jakiś grzyb mi "załatwił trzy niemieckie Tantau, i jedną francuską Jardinier cośtam. Przetrwała tylko Chopin, ale wyglądało, że jej się nie podoba i kwitnienia odmawia. Dwa tygodnie temu, jak wyjeżdżałam z działki pogadałam z nią serdecznie i oto efekt. Kocham Szopena! Jedna w pełni rozkwitu i druga jeszcze pąk. Zdjęcie nie oddaje urody, środek pudrowo żółty, a brzegi białe jak śnieg. Jest przepiękna!