Dodaj do ulubionych

Mroczne czyny Janusza Pyziaka

29.09.24, 07:54
Już wiem, kiedy Pyziak kradł i kłamał, oraz dlaczego objawił się na ślubie Laury!

Primo, Janusz, sprytnie ucharakteryzowany, był owym tajemniczym złodziejem korków z OWR. Doszedł bowiem do wniosku, że podwędzając bezpieczniki dorobi się lepiej, niż cała rodzina Borejków razem wzięta. Wyprawa do Australii była, rzecz jasna, jednym wielkim stekiem bzdur, podobnie podrobiony list, który Janusz wysłał, zarobiwszy już godziwą sumkę na podprowadzaniu bezpieczników. W ciemnościach nocy charakteryzacja zrobiła swoje i Gabriela nie rozpoznała Pyziaka. Treść telegramu Janusz zna dlatego, że śledził Gabrielę na poczcie, zaś urzędniczka powiada, że jego odpowiedź przyszła aż z Australii skutkiem zwykłego przekupstwa – za ten drobny akt minięcia się z prawdą Janusz obiecał jej dolę ze sprzedaży na czarnym rynku następnej partii bezpieczników.

Secundo, myślę, że Laura i Janusz mogli ukartować jego przyjazd na jej ślub, podobnie jak uprowadzenie sukni oraz sam jej wygląd. Janusz i Bernard mają za zadanie zrujnować ślub i tym samym nie pozwolić na oddanie Laury w ręce Lisa Fidelisa. Laura zatem pokazuje się rodzinie w najgorszej możliwej fryzurze i z okropnym makijażem, suknią zaś nie przejmuje się w ogóle. Bernard najpierw dostarcza zielony tort dużo za wcześnie, później zaś wywozi suknię Laury i oznajmia przez telefon, że nie odda jej przed Sylwestrem. Gdyby jednak to wszystko zawiodło, Janusz bohatersko ładuje w siebie kolejne dawki kawy, mając nadzieję, że swoją tachykardią wywoła zamieszanie i doprowadzi do dramatycznego, ale skutecznego zatrzymania ślubu. Rzecz jasna, dzielne te próby spełzają na niczym. Laura trafia w objęcia autorytatywnego Adama, któremu humoru nie psuje nawet ostatnia złośliwość Bernarda w postaci jadowitego tortu. Janusz, w poczuciu winy, odjeżdża do Berlina, przedtem zrywając ostateczną resztówkę kontaktu z Gabrielą. Zły bohater ostatecznie zwyciężył.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 29.09.24, 10:03
      :D
    • mika_p Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 29.09.24, 20:40
      Przypominam / informuję, że swego czasu forum rozpracowało też, kiedy właściwie Pyziak kłamał:
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,130810063,130810063,Kiedy_wlasciwie_Pyziak_klamal_.html
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 30.09.24, 19:47
      Piękne, po prostu piękne🤣
      Rozwala mnie zwłaszcza celowe wywołanie zawału, żeby zepsuć ślub, toż to esencja ostatecznego sCKNUKienia!
      • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 17:34
        Takie złe i zimne miał serce, że nadawało się tylko do zawału...
        • itsjustemichelle1 Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 10:41
          dziwoptak napisał:

          > Takie złe i zimne miał serce, że nadawało się tylko do zawału...


          to udar był :)
    • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 17:09
      "Zły bohater ostatecznie zwyciężył"?
      Ale to tym złym bohaterem są Borejkowie? Bo Janusz nie zwyciężył, skoro nawet narażając zdrowie układu krążenia nie zapobiegł ślubowi i nie uratował córki... Nie żebym się spierała, przeciwnie, to tym bardziej ma sens.

      Zmodyfikowałabym tylko urzędniczkę przekupioną na Urzędniczkę Uwiedzioną, co by już z Janusza w ogóle był lekkomyślny Polak, lowelas, żuan don. Zwłaszcza że ten numer z Gabą nie rozpoznającą go przy podprowadzaniu bezpieczników to prawie jak w Don Giovannim.

      Ej, w ogóle to musiało tak być: po latach Janusz opowiada o tym Laurze podczas jednego z wielu tajnych spotkań, które mieli kiedy już odnowili relację. Zaśmiewając się, Pyziak robi nawiązanie do sceny w Don Giovannim, Laura pyta o co chodzi, on próbuje jej wyjaśnić trochę z tej skomplikowanej fabuły, a potem mówi wiesz co, może po prostu chodźmy do opery i sama zobaczysz. Laura zobacza i nagle odkrywa że ona chce w operę, co jest całkiem częstym origin story wielu artystów operowych (serio).
      • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 17:33
        Oj tak, w mojej interpretacji złym bohaterem od początku był Adam. Boreje też nieźli antagoniści.

        Co do idei z operą, miodna!
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 18:33
          dziwoptak napisał:

          > (...)
          > Co do idei z operą, miodna!

          Oj tak, zaiste słodziutka🥹

          Co do lowelasa, ciekawe, że MM w swojej kampanii antypyziaczej nigdy nie dopisała Januszowi dopisywać niewiernosći, odejścia do innej, itp. Wtedy faktycznie okazałby się ohydnym uwodzicielem.
          W ogóle jakoś mało tych złych czynów mu dopisała, niezły paradoks przy niechęci jaką go darzy. I tak jedyną jego zbrodnią wobec Gaby jest popoporzucenie. Nawet alkoholikiem został już po fakcie.
          • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 23:00
            Wydaje mi się że MM jest tak przerażona seksem, romansami i stosunkiem pozamałżeńskim, że skakanie na boki wydawało jej się przesadą. Morderstwa też mu nie dopisała i mam wrażenie, nie poparte absolutnie niczym ale silne, że to jest ten przypadek.

            Albo, i to jest brzydsze posądzenie, MM mogła uważać - w co niestety wierzy sporo kobiet z jej pokolenia - że jak mąż zdradza to jest wina żony (nie dość dobrze było w domu, za mało "o siebie dbała" itp) więc nie mogła mu tego dopisać bo by swoim własnym zdaniem w złym świetle stawiała Świętą Gabrielę Poznańską.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 04.10.24, 12:40
              greta_herbst napisała:

              > Wydaje mi się że MM jest tak przerażona seksem, romansami i stosunkiem pozamałż
              > eńskim, że skakanie na boki wydawało jej się przesadą. Morderstwa też mu nie do
              > pisała i mam wrażenie, nie poparte absolutnie niczym ale silne, że to jest ten
              > przypadek.
              >
              > Albo, i to jest brzydsze posądzenie, MM mogła uważać - w co niestety wierzy spo
              > ro kobiet z jej pokolenia - że jak mąż zdradza to jest wina żony (nie dość dobr
              > ze było w domu, za mało "o siebie dbała" itp) więc nie mogła mu tego dopisać bo
              > by swoim własnym zdaniem w złym świetle stawiała Świętą Gabrielę Poznańską.

              Ej, w sumie jedyna zdrada jaką przedstawiła w cyklu to pawulonie amory z Anielą za plecami Danuśki, a wiemy, że MM specjalnie Danki nie lubi. Może to po części było podszyte podejściem "sama się prosiła".
              Aczkolwiek wszystkie strony tego trójkątu są postaciami niesympatycznymi i niezbyt lubianymi, i przez autorkę i przez czytelników. Może MM nie byłaby w stanie wpisać w taką sytuację nikogo bliskiego jej sercu, obojętnie do której roli?
              • mircja Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 04:06
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > Ej, w sumie jedyna zdrada jaką przedstawiła w cyklu to pawulonie amory z Anielą
                > za plecami Danuśki, a wiemy, że MM specjalnie Danki nie lubi. Może to po częśc
                > i było podszyte podejściem "sama się prosiła".
                > Aczkolwiek wszystkie strony tego trójkątu są postaciami niesympatycznymi i niez
                > byt lubianymi, i przez autorkę i przez czytelników. Może MM nie byłaby w stanie
                > wpisać w taką sytuację nikogo bliskiego jej sercu, obojętnie do której roli?
                >
                Być może jeszcze Eugeniusz zdradził Ewę Jedwabińską z Moniką, ale z tymi postaciami jest podobnie.
                • fan_lamp_sodowych Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 08:34
                  mircja napisała:

                  > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                  >
                  > > Ej, w sumie jedyna zdrada jaką przedstawiła w cyklu to pawulonie amory z
                  > Anielą
                  > > za plecami Danuśki, a wiemy, że MM specjalnie Danki nie lubi. Może to po
                  > częśc
                  > > i było podszyte podejściem "sama się prosiła".
                  > > Aczkolwiek wszystkie strony tego trójkątu są postaciami niesympatycznymi
                  > i niez
                  > > byt lubianymi, i przez autorkę i przez czytelników. Może MM nie byłaby w
                  > stanie
                  > > wpisać w taką sytuację nikogo bliskiego jej sercu, obojętnie do której r
                  > oli?
                  > >
                  > Być może jeszcze Eugeniusz zdradził Ewę Jedwabińską z Moniką, ale z tymi postac
                  > iami jest podobnie.

                  Nie no, jest jeszcze cały wątek Magdy i jej Patryka (jeden z osiowych wątków McD) no i niewypowiedziana wprost afera Ida-Marek-Chrobot (wyraźna obawa ze strony Marka że coś tam iskrzyło)
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 09:11
                    fan_lamp_sodowych napisał:

                    > mircja napisała:
                    >
                    > > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                    > >
                    > > > Ej, w sumie jedyna zdrada jaką przedstawiła w cyklu to pawulonie am
                    > ory z
                    > > Anielą
                    > > > za plecami Danuśki, a wiemy, że MM specjalnie Danki nie lubi. Może
                    > to po
                    > > częśc
                    > > > i było podszyte podejściem "sama się prosiła".
                    > > > Aczkolwiek wszystkie strony tego trójkątu są postaciami niesympatyc
                    > znymi
                    > > i niez
                    > > > byt lubianymi, i przez autorkę i przez czytelników. Może MM nie był
                    > aby w
                    > > stanie
                    > > > wpisać w taką sytuację nikogo bliskiego jej sercu, obojętnie do kt
                    > órej r
                    > > oli?
                    > > >
                    > > Być może jeszcze Eugeniusz zdradził Ewę Jedwabińską z Moniką, ale z tymi
                    > postac
                    > > iami jest podobnie.
                    >
                    > Nie no, jest jeszcze cały wątek Magdy i jej Patryka (jeden z osiowych wątków Mc

                    Magda też ewidentnie nielubiana, więc kolejny podobny przypadek.

                    > D) no i niewypowiedziana wprost afera Ida-Marek-Chrobot (wyraźna obawa ze stron
                    > y Marka że coś tam iskrzyło)

                    Hyhy, a z tego to skisłam! Aczkolwiek tam do niczego nie doszło, Ida tylko żartowała (bynajmniej nie podniecały jej skamieliny w uszach), a Marzeczek nie znał tożsamości Chrobota i obawiał się anonimowego sąsiada (że też nie pokazali jego reakcji na widok obiektu zazdrości...).

                    Wgl, miło cię widzieć, myślałam, że lampa została wyłączona na zawsze😁
                    • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 10:11
                      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                      >
                      > Hyhy, a z tego to skisłam! Aczkolwiek tam do niczego nie doszło, Ida tylko żart
                      > owała (bynajmniej nie podniecały jej skamieliny w uszach), a Marzeczek nie znał
                      > tożsamości Chrobota i obawiał się anonimowego sąsiada (że też nie pokazali jeg
                      > o reakcji na widok obiektu zazdrości...).
                      >

                      Prawdę mówiąc, doprawdy złoty byłby trójkąt Ida–Marek–Chrobot, w którym to ordynator za plecami Idy pędziłby upojne chwile u boku pana Chrobota...
                      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 12:26
                        dziwoptak napisał:

                        > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                        >
                        > >
                        > > Hyhy, a z tego to skisłam! Aczkolwiek tam do niczego nie doszło, Ida tylk
                        > o żart
                        > > owała (bynajmniej nie podniecały jej skamieliny w uszach), a Marzeczek ni
                        > e znał
                        > > tożsamości Chrobota i obawiał się anonimowego sąsiada (że też nie pokaza
                        > li jeg
                        > > o reakcji na widok obiektu zazdrości...).
                        > >
                        >
                        > Prawdę mówiąc, doprawdy złoty byłby trójkąt Ida–Marek–Chrobot, w którym to ordy
                        > nator za plecami Idy pędziłby upojne chwile u boku pana Chrobota...


                        KONIECZNIE! Już mamy dwuznaczną przyjaźń Pyziaka z Grzegorzem w moim fanfiku, zapraszam kolegę do rozwijania swojej wizji!
                        • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 06.10.24, 18:18
                          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                          > KONIECZNIE! Już mamy dwuznaczną przyjaźń Pyziaka z Grzegorzem w moim fanfiku, z
                          > apraszam kolegę do rozwijania swojej wizji!
                          >
                          >

                          Marek, po przyjeździe do miejsca pobytu Idy, zaczyna znikać bardziej, niż zwykle. Gdy już pojawia się w zasięgu jej wzroku, jest cokolwiek nieobecny – wzrok ma zamglony, uśmiecha się głupio, jest zamyślony i zdaje się być oderwany od rzeczywistości. Dopiero w dniu wesela Józka i Doroty Ida odkrywa straszliwą prawdę – przyłapuje bowiem za chałupką Rumianków podchmielonych kochanków na wymienianiu pocałunków tudzież planowaniu, jak to obaj sfingują swoją śmierć i, przy użyciu pilnie chomikowanej od lat forsy Marka, zwieją gdzieś daleko poza Wielkopolskę. Ida na ten widok, rzecz jasna, wpada w szał, a gdy Marek próbuje ratować sytuację, mówiąc, że to nie tak, jak Ida myśli, Chrobot z wrodzonym poczuciem humoru mruczy pod nosem „przypuszczom, że wuntpia”.
                    • fan_lamp_sodowych Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 18:11
                      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                      > Wgl, miło cię widzieć, myślałam, że lampa została wyłączona na zawsze😁

                      Nie no, jesień przyszła to i znowu lepiej się myśli o dawnych książkach :)
        • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 22:57
          Serdecznie dziękuję. Tak, Adam to bohater absolutnie negatywny. Szkoda że nie zdaniem autorki... O_o
          • bupu Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 10:12
            greta_herbst napisała:

            > Serdecznie dziękuję. Tak, Adam to bohater absolutnie negatywny. Szkoda że nie z
            > daniem autorki... O_o


            Jesienna Małgorzato, posty twe cenię przeogromnie, ale błagam, używaj cytatów, żeby było wiadomo komu i na co odpowiadasz.

            PS. Oczywiście, że Nadszympans to bohater negatywny, zgadzam się w całej rozciągłości.
            • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 13:46
              >
              > Jesienna Małgorzato, posty twe cenię przeogromnie, ale błagam, używaj cytatów,
              > żeby było wiadomo komu i na co odpowiadasz.
              >
              > PS. Oczywiście, że Nadszympans to bohater negatywny, zgadzam się w całej rozcią
              > głości.
              >

              Ale że ja? Przepraszam, dobrze, będę jak najbardziej. Ale o ironio nie wiem czy to do mnie :D
              • bupu Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 15:01
                greta_herbst napisała:

                > >
                > > Jesienna Małgorzato, posty twe cenię przeogromnie, ale błagam, używaj cyt
                > atów,
                > > żeby było wiadomo komu i na co odpowiadasz.
                > >
                > > PS. Oczywiście, że Nadszympans to bohater negatywny, zgadzam się w całej
                > rozcią
                > > głości.
                > >
                >
                > Ale że ja? Przepraszam, dobrze, będę jak najbardziej. Ale o ironio nie wiem czy
                > to do mnie :D

                Do ciebie, wszakże Greta to zdrobnienie od Margareta, czyli Małgorzata, a Herbat to po niemiecku jesień.
                • bupu Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 15:02
                  bupu napisała:

                  > greta_herbst napisała:
                  >

                  > > Ale że ja? Przepraszam, dobrze, będę jak najbardziej. Ale o ironio nie wi
                  > em czy
                  > > to do mnie :D
                  >
                  > Do ciebie, wszakże Greta to zdrobnienie od Margareta, czyli Małgorzata, a Herba
                  > t to po niemiecku jesień.

                  Motyla noga, durna autokorekta. Herbst, nie Herbat!
                • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 15:06
                  bupu napisała:

                  > Do ciebie, wszakże Greta to zdrobnienie od Margareta

                  O tym to nawet wiedziałam, ale o jesieni nie, a już to cenienie postów kompletnie mnie zmyliło!

                  Greta Herbst to Jesienna Małgorzata, jakie to cudowne. Nigdy nie przyszło mi do głowy sprawdzać, czy to nazwisko w ogóle coś znaczy. Wyciągnęłam ją z Pana Samochodzika, do którego mam stosunek w bardzo wielu miejscach zbliżon do stosunku do Jeżycjady.

                  Serdecznie dziękuję za uczynienie mojego dnia lepszym!
                  • ako17 Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 13:23
                    greta_herbst napisała:


                    >
                    > O tym to nawet wiedziałam, ale o jesieni nie, a już to cenienie postów kompletn
                    > ie mnie zmyliło!
                    >
                    > Greta Herbst to Jesienna Małgorzata, jakie to cudowne. Nigdy nie przyszło mi do
                    > głowy sprawdzać, czy to nazwisko w ogóle coś znaczy. Wyciągnęłam ją z Pana Sam
                    > ochodzika, do którego mam stosunek w bardzo wielu miejscach zbliżon do stosunku
                    > do Jeżycjady.
                    właśnie sobie odświeżam PS i tak, była Greta Herbst <3
                    • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 05.10.24, 18:05
                      ako17 napisała:


                      > właśnie sobie odświeżam PS i tak, była Greta Herbst <3

                      I to jeszcze jaka, RFńska prywatna detektyw, piękna i elegancka, na której przyjazd PS się cieszy że udało mu się dostać w Delikatesach herbatę earl grey!
                      ...szkoda tylko że Nienacki nie potrafi tak po prostu zaakceptować kompetentnych kobiet, więc Greta prowadzi agencję detektywistyczną po mężu, sama rozgaduje się jaka to jest w tym zła i nieskuteczna i nie umie i musi zamknąć, i innej kobiecie mówi że praca detektywistyczna nie jest dla kobiet a ona sama to robi wyłącznie z musu. Ale cóż, czytałam te książki tyle razy, że teraz już jestem wyłącznie sama sobie winna jeśli wystawiam się na seksizm Nienackiego :D A wystawiam się, bo Niesamowity Dwór czytam właściwie co roku, mniej więcej tak teraz, przy pogodzie jak obecna.
                      • ako17 Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 08.10.24, 12:34
                        greta_herbst napisała:

                        Ale cóż, czytałam te książki tyle razy, że teraz już jestem wył
                        > ącznie sama sobie winna jeśli wystawiam się na seksizm Nienackiego :D A wystawi
                        > am się, bo Niesamowity Dwór czytam właściwie co roku, mniej więcej tak teraz, p
                        > rzy pogodzie jak obecna.
                        Po prostu tak jest :). Ja też czytam i się wystawiam, nic tu się nie da zrobić ;)
                        • bupu Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 08.10.24, 14:24
                          ako17 napisała:

                          > greta_herbst napisała:
                          >
                          > Ale cóż, czytałam te książki tyle razy, że teraz już jestem wył
                          > > ącznie sama sobie winna jeśli wystawiam się na seksizm Nienackiego :D A w
                          > ystawi
                          > > am się, bo Niesamowity Dwór czytam właściwie co roku, mniej więcej tak te
                          > raz, p
                          > > rzy pogodzie jak obecna.
                          > Po prostu tak jest :). Ja też czytam i się wystawiam, nic tu się nie da zrobić
                          > ;)

                          Po cichutku sobie dołączę do klubu Wystawiaczy...
                          • ako17 Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 08.10.24, 22:26
                            bupu napisała:

                            > ako17 napisała:
                            >
                            > > greta_herbst napisała:
                            > >
                            > > Ale cóż, czytałam te książki tyle razy, że teraz już jestem wył
                            > > > ącznie sama sobie winna jeśli wystawiam się na seksizm Nienackiego
                            > :D A w
                            > > ystawi
                            > > > am się, bo Niesamowity Dwór czytam właściwie co roku, mniej więcej
                            > tak te
                            > > raz, p
                            > > > rzy pogodzie jak obecna.
                            > > Po prostu tak jest :). Ja też czytam i się wystawiam, nic tu się nie da z
                            > robić
                            > > ;)
                            >
                            > Po cichutku sobie dołączę do klubu Wystawiaczy...

                            Klub jest zaszczyconym.
                            Czytam właśnie "Człowieka z UFO" i tam, nie dość, że seksizm, rasizm i w ogóle klasizm, to jeszcze cała rzecz jest wygenerowana na chyba jakimś ostrym kwasie :D.
                            Nie pamiętam końcówki (blisko już mam), więc nie wiem czym to wszystko się skończy.
                            Ale co mam zabawę z tego, to moje :).
                            • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 09.10.24, 20:18
                              > ako17 napisała:

                              > > bupu napisała:
                              > > Po cichutku sobie dołączę do klubu Wystawiaczy...
                              >
                              > Klub jest zaszczyconym.
                              > Czytam właśnie "Człowieka z UFO" i tam, nie dość, że seksizm, rasizm i w ogóle
                              > klasizm, to jeszcze cała rzecz jest wygenerowana na chyba jakimś ostrym kwasie
                              > :D.
                              > Nie pamiętam końcówki (blisko już mam), więc nie wiem czym to wszystko się skończy.
                              > Ale co mam zabawę z tego, to moje :).

                              Klub jest w istocie wielce zaszczyconym, rozważam założenie osobnego wątku! Albowiem lurkuję również na forum miłośników Pana Samochodzika, i o ile jest ono świetne jeśli chodzi o grzebanie w historii i materiałach archiwalnych, o tyle jakakolwiek dyskusja o seksizmie czy ksenofobii w tych książkach deptana jest tam natychmiast i to mnie zasmuca bo podyskutowałabym.

                              Ale, kurde, dla samych opisów podróży i biwakowania, no będę wracać do drania. No.

                              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 09.10.24, 20:29
                                greta_herbst napisała:

                                > > ako17 napisała:
                                >
                                > > > bupu napisała:
                                > > > Po cichutku sobie dołączę do klubu Wystawiaczy...
                                > >
                                > > Klub jest zaszczyconym.
                                > > Czytam właśnie "Człowieka z UFO" i tam, nie dość, że seksizm, rasizm i w
                                > ogóle
                                > > klasizm, to jeszcze cała rzecz jest wygenerowana na chyba jakimś ostrym k
                                > wasie
                                > > :D.
                                > > Nie pamiętam końcówki (blisko już mam), więc nie wiem czym to wszystko si
                                > ę skończy.
                                > > Ale co mam zabawę z tego, to moje :).
                                >
                                > Klub jest w istocie wielce zaszczyconym, rozważam założenie osobnego wątku! Alb
                                > owiem lurkuję również na forum miłośników Pana Samochodzika, i o ile jest ono ś
                                > wietne jeśli chodzi o grzebanie w historii i materiałach archiwalnych, o tyle j
                                > akakolwiek dyskusja o seksizmie czy ksenofobii w tych książkach deptana jest ta
                                > m natychmiast i to mnie zasmuca bo podyskutowałabym.
                                >
                                > Ale, kurde, dla samych opisów podróży i biwakowania, no będę wracać do drania.
                                > No.
                                >

                                Tak jak i my wracamy do MM, która od ładnych paru lat promuje dysfunkcyjne wzorce rodzinne😁
                              • ako17 Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 09.10.24, 21:07
                                greta_herbst napisała:


                                > Ale, kurde, dla samych opisów podróży i biwakowania, no będę wracać do drania.
                                > No.

                                I historii! I historii!
                                A także tych zagadek, tego kojarzenia faktów, wskazówek - mimo że typ i tak zawsze na końcu wyrolował czytelnika xd
                                • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 10.10.24, 11:24
                                  ako17 napisała:

                                  > greta_herbst napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Ale, kurde, dla samych opisów podróży i biwakowania, no będę wracać do drania.
                                  > > No.
                                  >
                                  > I historii! I historii!
                                  > A także tych zagadek, tego kojarzenia faktów, wskazówek - mimo że typ i tak zawsze na końcu wyrolował czytelnika xd
                                  >

                                  To fakt. Do dziś uważam rozwiązanie zagadki z "Fantomasa" za absolutnie genialne w swej prostocie.
                              • tt-tka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 11.10.24, 16:03
                                greta_herbst napisała:

                                > Klub jest w istocie wielce zaszczyconym, rozważam założenie osobnego wątku!

                                zakladaj, zakladaj !
                                ja sie na klubistke nie kwalifikuje, bo samochodzikow wszystkich nie czytalam (i nie bede, po Winnetou mialam dosyc), ale o tym, co pamietam, to chetnie bym popisala i poczytala

                                moim zdecydowanym faworytem jest Waldemar Batura, mimo okropnego imienia i okropnych sklonnosci :)
                                • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 11.10.24, 17:42
                                  tt-tka napisała:

                                  > greta_herbst napisała:
                                  >
                                  > > Klub jest w istocie wielce zaszczyconym, rozważam założenie osobnego wątk
                                  > u!
                                  >
                                  > zakladaj, zakladaj !
                                  > ja sie na klubistke nie kwalifikuje, bo samochodzikow wszystkich nie czytalam (
                                  > i nie bede, po Winnetou mialam dosyc), ale o tym, co pamietam, to chetnie bym p
                                  > opisala i poczytala
                                  >
                                  > moim zdecydowanym faworytem jest Waldemar Batura, mimo okropnego imienia i okro
                                  > pnych sklonnosci :)
                                  >

                                  Pistolet TT nawet u Pana Samochodzika występuje, także tego. Pozwolę sobie zauważyć, że ma Pani pewne obowiązki w tym względzie :) Noblesse oblige.

                                  A powyżej Winnetou już niewielka strata, sam Winnetou moim zdaniem jest ciężkim przypadkiem i widać w nim już że autor chce przejść w inny temat, ale wydawca wie, czego chce czytelnik, więc doklejamy lubianego bohatera na siłę do kompletnie innej fabuły, i...

                                  ...I ja może pójdę założyć osobny wątek.
                                  • tt-tka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 11.10.24, 19:15
                                    greta_herbst napisała:



                                    > Pistolet TT nawet u Pana Samochodzika występuje, także tego. Pozwolę sobie zauw
                                    > ażyć, że ma Pani pewne obowiązki w tym względzie :) Noblesse oblige.

                                    Skoro tak, to obliguje sie i dolaczam !
                                    dzieki za zaproszenie :)


                                    >
                                    > A powyżej Winnetou już niewielka strata, sam Winnetou moim zdaniem jest ciężkim
                                    > przypadkiem

                                    no wlasnie...

                                    >
                                    > ...I ja może pójdę założyć osobny wątek.

                                    Biegne !
      • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 18:47
        O nie. Mam przed oczyma wizję Grzegorza śpiewającego „A ta Tola”, oczywiście z zamienieniem każdej Toli na Gabę, oraz ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej zwrotki.

        Nim rok minął, iż na Gabę cios ten spadł
        Nim rok minął, Janusz Pyziak prysnął w świat (Janusz Pyziak? Złodziej, pijak bym powiedział!)
        Nim rok minął, ja suszyłem łez jej ślad
        I ciała jej kwiat kultywowałem ja rad.
        A ta Gaba wspomina złego maga...
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 20:03
          dziwoptak napisał:

          > O nie. Mam przed oczyma wizję Grzegorza śpiewającego „A ta Tola”, oczywiście z
          > zamienieniem każdej Toli na Gabę, oraz ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej
          > zwrotki.
          >
          > Nim rok minął, iż na Gabę cios ten spadł
          > Nim rok minął, Janusz Pyziak prysnął w świat (Janusz Pyziak? Złodziej, pijak by
          > m powiedział!)
          > Nim rok minął, ja suszyłem łez jej ślad
          > I ciała jej kwiat kultywowałem ja rad.
          > A ta Gaba wspomina złego maga...

          Lepiej "tego draba", bardziej kanonicznie będzie (w KK Mila go tak określiła).
          • bupu Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 20:23
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > dziwoptak napisał:
            >
            > > O nie. Mam przed oczyma wizję Grzegorza śpiewającego „A ta Tola”, oczywiś
            > cie z
            > > zamienieniem każdej Toli na Gabę, oraz ze szczególnym uwzględnieniem osta
            > tniej
            > > zwrotki.
            > >
            > > Nim rok minął, iż na Gabę cios ten spadł
            > > Nim rok minął, Janusz Pyziak prysnął w świat (Janusz Pyziak? Złodziej, pi
            > jak by
            > > m powiedział!)
            > > Nim rok minął, ja suszyłem łez jej ślad
            > > I ciała jej kwiat kultywowałem ja rad.
            > > A ta Gaba wspomina złego maga...
            >
            > Lepiej "tego draba", bardziej kanonicznie będzie (w KK Mila go tak określiła).
            >
            >

            Dobry Boże trap się, trap
            Odrażający drab
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 20:35
              bupu napisała:

              > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
              >
              > > dziwoptak napisał:
              > >
              > > > O nie. Mam przed oczyma wizję Grzegorza śpiewającego „A ta Tola”, o
              > czywiś
              > > cie z
              > > > zamienieniem każdej Toli na Gabę, oraz ze szczególnym uwzględnienie
              > m osta
              > > tniej
              > > > zwrotki.
              > > >
              > > > Nim rok minął, iż na Gabę cios ten spadł
              > > > Nim rok minął, Janusz Pyziak prysnął w świat (Janusz Pyziak? Złodzi
              > ej, pi
              > > jak by
              > > > m powiedział!)
              > > > Nim rok minął, ja suszyłem łez jej ślad
              > > > I ciała jej kwiat kultywowałem ja rad.
              > > > A ta Gaba wspomina złego maga...
              > >
              > > Lepiej "tego draba", bardziej kanonicznie będzie (w KK Mila go tak określ
              > iła).
              > >
              > >
              >
              > Dobry Boże trap się, trap
              > Odrażający drab
              >
              >

              No co, no co, no co, no co, no co, no co, no co ja ci zrobiłem? Cóż ci takiego zrobiłem (oprócz dzieciątka)?
              • greta_herbst Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 23:03
                Co dzień gorsza, Pyziaczku, pogoda
                I ja jestem codziennie mniej młoda
                Do klasztoru Ci zbiegnę
                Lub Sałacie ulegnę
                Żeby potem znów krzyczeć w uliczkę

                Nie ma ciebie, Pyziaczku, na dole
                O Godocie gabinych urojeń
                Otwieramy wciąż okna
                W każdym oknie samotna
                Borejkówna
                Coś zawiódł ją!
            • minerwamcg Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 02.10.24, 08:26
              Szuja - naomamiał, natruł i nabujał
              Szuja - a wierzyłam przecież mu jak nikt!
              Szuja - dzieciom własnym dalszy jest od wuja,
              Alleluja wesołego zrobił mi i znikł!
              Szuja - niewykluta larwa i szczeżuja
              Szuja - do najtępszych pierwotniaków rym
              Szuja - bezlitosny kamień i statuja
              Fałsz i ruja ekskluzywnie powodują nim
              Gdy życie zdarło z faceta już maskę
              Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
              Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
              Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef,
              O, wtedy chociaż się pragniesz powściągać
              Nie nasobaczyć i nie naurągać
              Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
              To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:
              Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
              Szuja - by opisać co to jest za typ
              Szuja - kawał matrymonialnego zbója
              Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
              Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
              Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
              Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
              Żem przez zbója porzuconą w kwiecie życia jest!
              Mówię wam, porzuconą jest!
          • dziwoptak Re: Mroczne czyny Janusza Pyziaka 01.10.24, 21:31
            Znakomite!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka