Dodaj do ulubionych

Podziwiam matki

30.04.06, 03:41
Pisalam o byciu szczesliwa bez dzieci, o strachu przed obowiazkami
macierzynstwa. Podziwiam Was, matki. Obserwuje kobiety z dziecmi, slucham
tego, co mowia i naprawde je podziwiam. Utwierdzam sie tez w przekonaniu, ze
nie dalabym sobie rady i ze chociaz mam instykt macierzynski, to lubie moje
spokojne zycie, bez placzu dzieci, nieprzespanych nocy i ciaglego martwienia
sie o malego czlowieczka, za ktorego jestem odpowiedzialna.
To wszystko nie oznacza jednak, ze ktoregos dnia nie podziele sie z Wami
radoscia z tego, ze jestem w ciazy. Sa po prostu ludzie, ktorzy nie
wyobrazaja sobie zycia bez pewnych jego elementow. Musza miec dzieci, czuja
powolanie do wykonywania pewnego zawodu. U mnie nie ma nic naprawde stalego.
Potrafie sobie wyobrazic wiele bardzo roznych scenariuszy mojego zycia. Latwo
dostosowuje sie do najrozniejszych warunkow, do zmiany wykonywanego zajecia i
miejsca zamieszkania.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Podziwiam matki 30.04.06, 04:30
      Andrea, dalabys sobie rade, nie mialabys wyjscia zwyczajnie ;)) Przemknelaby Ci od czasu do czasu
      mysl o cofnieciu czasu ale gdyby ktos dalby Ci taka mozliwosc raczej bys nie skorzystala.

      Wiesz co, powinnas sie skumac z Cuskim z Chicago, on tez duzo o dzieciach pisze a wlasnego nie
      ma :)))
    • zapomnialamnicka Re: Podziwiam matki 30.04.06, 04:34
      wiesz ja nie sledze forum na bierzaco i nie wiem co wczesniej pisalas i nie chce
      mi sie szukac
      wiem jedno jakbym nie miala dziecka moglabym to samo napisac co ty powyzej
      jestem pewna ze bylabym rownie - nie tak samo - rownie szczesliwa jako
      bezdzietna osoba
      fajnie ze tak napisalas jest jedna rzecz jednak ktora mnie irytuje dlaczego
      ludzie patrzac na kobiete z dzieckiem mysla ze owa kobieta nie ma mozgu tzn ma
      tylko szczatkowy :(
      • edytkus Re: Podziwiam matki 30.04.06, 05:22
        zapomnialamnicka napisała:
        dlaczego
        > ludzie patrzac na kobiete z dzieckiem mysla ze owa kobieta nie ma mozgu tzn ma
        > tylko szczatkowy :(

        moze dlatego:
        www.ajnr.org/cgi/content/abstract/26/2/352
        www.abc.net.au/goldfields/stories/s1055013.htm
        pregnancy.about.com/cs/symptoms/a/placentabrains.htm
        One of the theories includes brain shrinkage. Saying that the brain shrinks 3-5% during pregnancy,
        which takes approximately six months after birth to return to normal. Or the theory that the problems
        are driven by hormones during pregnancy. While others believe that it is just a period of time where the
        mother-to-be is reflecting inward and the introspection and problem solving of the future is what
        causes the mental fuzziness.

        I prawda jest tez taka, ze kobieta z malym dzieckiem nie ma za bardzo czasu dla siebie a "siedzenie" w
        domu raczej rozwijajace intelektualnie nie jest.
        • aniutek Re: Podziwiam matki 30.04.06, 05:31
          hehehehe LOL
          alem sie usmiala :=)
          teraz juz wiem, ze niektore babki naprawde stracily odrobine z tego czego i tak mialy niewiele ;p

          malo co nie tak denerwuje jak rodzice pozbawieni rozumu, wspolczuje ich dzieciom, nauczycielom,
          szergom nianiek, mamek etcetc
        • zapomnialamnicka Re: Podziwiam matki 30.04.06, 05:59
          a to bylo tak
          w czwartek przyjechaly chlopaki okno wymienic takie wielkie na patio
          oni sie juz rozlozyli ja sytalam ile to zajmie spakowalam ekwipunek spacerowy i
          pojechalam z malym do parku
          dzwoni M ze jest w drodze do domu zebym sie zwijala to gdzies razem sie poszwedamy
          w domu bylam pierwsza
          patrze chlopaki siedza wszystko rozbebeszone no i pytam co jest zrobione i co
          jeszcze zostalo a oni mi tak niechetnie cos odburkneli
          po pieciu minutach wpada moj M a chlopaki sie rozgadali co zrobili i musza
          zrobic to i to i to z pokazywaniem i szczegolami
          no sorry ale ja bym to pojela nawet z tym pociazowym defektem

          najsmieszniejsze jest to ze u nas to zarowkami i srubkami to ja sie zajmuje
          spedzilam kilka lat zycia na budowie - jak rodzice stawiali dom gdzie ja zawsze
          stalam z boku z jakims srubokretem albo mlotkiem do tego jak w polsce przyszla
          moda na plastikowe moi rodzice oczywiscie wymieniali i ja asystowalam przy
          kazdym a moj M to naprawde nie ma zielonego pojecia o zmienianu okien - no ja
          tez doktor budownictwa nie jestem ale odrobina uwagi mi sie nalezy nie???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka