poicale05
08.06.25, 19:25
Nie wiem czy mnie moderacja nie wyrzuci stąd z hukiem, ale i tak spróbuję... Jestem 45-latką z okolic Krakowa. Jak to mówią, szczęśliwa żona, matka, etc., etc... Ale jednego mi od zawsze brakuje - przyjaciółki "od serca", pokrewnej duszy rodem z Ani z Zielonego Wzgórza... Mam wielu znajomych, ale chciałabym czegoś więcej. Jak żyć, gdzie szukać? :) Dochodzę do wniosku, że w tym wieku łatwiej znaleźć faceta na Tinderze, niż jakąś młodą duchem dziewczynę 40+ chętną do zawierania nowych znajomości, bo raczej każdy już ma swoje grono przyjaciół. Uwielbiam pisać i wychodzi mi to całkiem dobrze, gadać mniej (bo muszę najpierw kogoś poznać, żeby się przed nim otworzyć). Osoby, które się zdecydowały dać mi szansę i poznać mnie lepiej, raczej nie żałują, ale cały czas szukam kogoś, z kim byłoby mi po drodze w najróżniejszych kwestiach. A czemu tutaj? Forum czytam od lat, nie udzielam się, ale bardzo lubię i szanuję wszystkie forumowiczki. Jeżycjada to moja młodość. Może znajdzie się tu ktoś chętny do nawiązania znajomości? Zawzięłam się i szukam, ale wchodząc w moim wieku na grupy typu "poznam przyjaciela" można się co najwyżej załamać :)