tt-tka
14.07.25, 23:21
Na podstawie Sprezyny obliczalam go tak na minus trzydziesci, moze nawet mniej, zwazywszy, ze on do Florasa mowi "pan", a Floras do niego "ty". No taki ktos swiezo po studiach.
Tymczasem na bazie sasiedniego watku przypomnialo mi sie, ze pan Gruszka w latach 80-tych XX wieku wozil obu Fidelisow juniorow do szkoly furmanka (o rany !) i to wiecej niz jeden rok. Ktos moze sprawdzic, co tam dokladnie bylo powiedziane ? Ile ten Adam naprawde sobie liczy w chwili slubu i czy kostium pod oczami juz mu sie marszczy ?