31.07.25, 14:43
Beznadziejnie przetłuszczona osobniczka pozdrawia z Wrocławia, żrąc frytki. Co prawda nie w Maku, ale jednak frytki, moje ulubione pożywienie niesłusznie spostponowane w Makabrusi. I wiecie co? Poziom intelektu wcale mi się nie obniżył! Ha!
Obserwuj wątek
    • catwoman21 Re: Frytki 31.07.25, 16:11
      A czytasz poezję i lubisz?
      • bupu Re: Frytki 31.07.25, 16:54
        catwoman21 napisała:

        > A czytasz poezję i lubisz?


        A czytam i lubię, owszem.
        • bupu Re: Frytki 01.08.25, 13:36
          bupu napisała:

          > catwoman21 napisała:
          >
          > > A czytasz poezję i lubisz?
          >
          >
          > A czytam i lubię, owszem.
          >


          Że rozszerze, bo wczoraj z podróży pisałam, poezję lubię, ale zdecydowanie nie tę co autorka. Poświatowska, Gałczyński, Stachura, Białoszewski, proszę bardzo, Wierzyński mnie nudzi do nudności. Z Mickiewicza "Ballady i romanse", "Pana Tadeusza" lubię, ale to głównie przez te soczyste opisy życia wiejskiego dworu. Nie wiem co to mówi o stanie mojego uczółkowienia.
          • catwoman21 Re: Frytki 01.08.25, 14:33
            No, jak Mickiewicza lubisz to nie jest źle z Twoim uczółkowieniem.
      • kocynder Re: Frytki 04.08.25, 06:55
        A ja w ogóle robię wielkie oczy na hasło "lubisz poezję". Uwielbiam Baczyńskiego, nie znoszę Grochowiaka. Lubię Poświatowską, nie lubię Wierzyńskiego. Kocham Mickiewicza, nie przepadam za Słowackim. To lubię poezję, czy nie lubię?
        • bupu Re: Frytki 04.08.25, 10:10
          kocynder napisała:

          > A ja w ogóle robię wielkie oczy na hasło "lubisz poezję". Uwielbiam Baczyńskieg
          > o, nie znoszę Grochowiaka. Lubię Poświatowską, nie lubię Wierzyńskiego. Kocham
          > Mickiewicza, nie przepadam za Słowackim. To lubię poezję, czy nie lubię?
          >


          Jak nie lubisz Wierzyńskiego to nie lubisz poezji w ogóle. Od Makabrusi Wierzyński wielkim poetą jest, gdyż jego poezja nas zachwyca, a nie zachwyca tylko przetłuszczonych osobniczek bez czółka.
          • kocynder Re: Frytki 04.08.25, 10:21
            Nie lubię Wierzyńskiego. Przetłuszczona, niestety, jestem, choć nie ma to nic wspólnego z lubieniem lub nie lubieniem literatury. A lubię Mickiewicza i Baczyńskiego. I Gałczyńskiego. I nawet Iłłakowiczównę. Widać nie byli poetami? ;)
          • tt-tka Re: Frytki 04.08.25, 13:46
            bupu napisała:



            > Jak nie lubisz Wierzyńskiego to nie lubisz poezji w ogóle. Od Makabrusi Wierzyń
            > ski wielkim poetą jest, gdyż jego poezja nas zachwyca, a nie zachwyca tylko prz
            > etłuszczonych osobniczek bez czółka.


            Czy "zielono mam w glowie i fiolki w niej kwiatna" to Wierzynski ? jesli tak, to lubie. Z uwaga, ze poza tym jednym jego (?) wierszem innych nie znam. To jak ze mna jest ?
            • kocynder Re: Frytki 05.08.25, 06:51
              "Zielono w głowie" i owszem, Wierzyńskiego, według mojej wiedzy.
              I fakt, też ten JEDEN wiersz lubię.
              Może być, że zależy czy jesteś przetłuszczona czy nie? Jeśli masz wytwornie smukłe łydki to antypatia do Wierzyńskiego będzie ci wybaczona.
              • tt-tka Re: Frytki 05.08.25, 07:53
                kocynder napisała:

                > "Zielono w głowie" i owszem, Wierzyńskiego, według mojej wiedzy.
                > I fakt, też ten JEDEN wiersz lubię.
                > Może być, że zależy czy jesteś przetłuszczona czy nie? Jeśli masz wytwornie smu
                > kłe łydki


                Buahahahahahaha

                >to antypatia do Wierzyńskiego będzie ci wybaczona.


                to nie antypatia, tylko nieznajomosc ! naprawde z Wierzynskiego kojarze ten jeden jedyny wiersz
                • kocynder Re: Frytki 06.08.25, 09:29
                  Ponieważ też nie posiadam wytwornie smukłego niczego obawiam się, że nawet znajomość na pamięć pierwszej księgi "Pana Tadeusza" mnie nie uratuje...
    • la_felicja Re: Frytki 31.07.25, 19:03
      Kiedyśz jedną panią w pacy przyniosłyśmy sobie ziemniaki ze skwarkami instant - już nie pamiętam, jakiej to było firmy, to był proszek w kubku, zalewało się go wrzątkiem i po paru minutach wychodziło puree ze skwarkami i chyba koperkiem albo natką.
      Kolega (młody, przystojny i zarozumiały) popatrzył z góry i ogłosił, że on ziemniaków nie jada - bo jedzenie ziemiaków obniża współczynnik inteligencji.
      Na to ja mu: Masz rację, nie jedz - ja mam dużo inteligencji, więc mi byle ziemniak nie zagrozi, ale na twoim miejscu też bym uważała...
      To był mój moment chwały - nie przyznałam się, że trochę zerżnęłam z kabaretu Potem ;)

      Zawsze mi się to przypomina, kiedy czytam o Borejach mówiących, ze telewizja robi kisielek z mózgu...no może robi, ale tu dużo zależy od poziomu wyjściowego
    • ako17 Re: Frytki 02.08.25, 21:02
      bupu napisała:

      > Beznadziejnie przetłuszczona osobniczka pozdrawia z Wrocławia, żrąc frytki. Co
      > prawda nie w Maku, ale jednak frytki, moje ulubione pożywienie niesłusznie spos
      > tponowane w Makabrusi. I wiecie co? Poziom intelektu wcale mi się nie obniżył!
      > Ha!

      Właśnie wróciłam z wakacji. I frytki też były dziś grane, żeby na szybko jakiś obiad między rozpakowywaniem, praniem, sprawdzaniem zaległości w necie, zjeść.

      Jbc, to forum czytałam, ale na odpowiadanie był za słaby net, no i tylko jeden laptok, a ja zbyt wrażliwa jestem, żeby pisać do sióstr, podczas gdy "Florek się kręci znacząco pod drzwiami swojego pokoju, nie mając odwagi mi przypomnieć, że to jego komputer "

      Co prawda nie mam szwagra, ale gdybym korzystała z czyjegoś komputera (lub - jak to przez ostatnie 2 tygodnie - korzystałam z jedynego komputera na pokładzie na kilka osób), to, chociaż bardzo lubię forum, nie uważam bym w związku z tym miała priorytet w korzystaniu z komputera.
      A gdyby zdarzyła mi się taka sytuacja: "(...) ja jednak muszę zajrzeć do poczty – mówi nieśmiało mój szwagier" to spaliłabym się ze wstydu, że do niej doszło.
      Summa summarum, jak się odgruzuję to zacznę odpowiadać.
    • minerwamcg Re: Frytki 02.08.25, 23:55
      W moich ukochanych górkach pomiędzy Smerekiem a Cisną, jest pstrągarnia. Nie będę reklamować, ale frytki tam do pstrąga dają takie, że człowiekowi czółko opada razem ze szczęką, zapomina wszystko, co czytał Wierzyńskiego, z Mickiewicza pamięta tylko opis bigosu, a z gęby mu ciecze. Gdy widzę ichnią frytkownicę, to kwicę :)
      • tt-tka Re: Frytki 03.08.25, 00:17
        daj znac na priva, gdzie ta pstragarnia, pls !
        za Cisna bylam raz w zyciu i to jakies trzydziesci z gorka lat temu, najwyzszy czas znow zajrzec :)
        • minerwamcg Re: Frytki 03.08.25, 12:30
          tt-tka napisała:

          > daj znac na priva, gdzie ta pstragarnia, pls !

          Poszło na gazetowy :)

          Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
      • bupu Re: Frytki 03.08.25, 09:53
        minerwamcg napisała:

        > W moich ukochanych górkach pomiędzy Smerekiem a Cisną, jest pstrągarnia. Nie bę
        > dę reklamować, ale frytki tam do pstrąga dają takie, że człowiekowi czółko opad
        > a razem ze szczęką, zapomina wszystko, co czytał Wierzyńskiego, z Mickiewicza p
        > amięta tylko opis bigosu, a z gęby mu ciecze. Gdy widzę ichnią frytkownicę, to
        > kwicę :)
        >


        Opis tak sugestywny, że musiałam otrzeć swoją gębę, chociaż frytkownicy w polu widzenia nie posiadam.
    • kocynder Re: Frytki 03.08.25, 19:05
      Też nie z Maka, ale może się liczy? Wpływu na czółko ani poziom inteligencji nie odnotowałam.
      • ako17 Re: Frytki 03.08.25, 21:09
        kocynder napisała:

        > Też nie z Maka, ale może się liczy? Wpływu na czółko ani poziom inteligencji ni
        > e odnotowałam.
        >
        liczy, liczy. Tam w tle to samojed czy owczarek szwajcarski?
        • kocynder Re: Frytki 03.08.25, 21:40
          Samoyed. Na wystawie psów w Sopocie byłam. :)
    • subskrybcja Re: Frytki 04.08.25, 11:54
      bupu napisała:

      > Beznadziejnie przetłuszczona osobniczka pozdrawia z Wrocławia, żrąc frytki. Co
      > prawda nie w Maku, ale jednak frytki, moje ulubione pożywienie niesłusznie spos
      > tponowane w Makabrusi. I wiecie co? Poziom intelektu wcale mi się nie obniżył!
      > Ha!

      Frytek nie pamietam, ale w KK Borejkowie jedli smażone ziemniaki (to prawie jak frytki).

      Hot dogi byly w NN, ale to tak przy okazji, w podróży bo dziewczynki wymusiły.

      A Popcorn był jedzony przez Ignacego Grzegorza I Grzegorza w kinie, jako przekąski, która nadaje folkloru.

      • bupu Re: Frytki 04.08.25, 12:15
        subskrybcja napisała:

        >
        > Frytek nie pamietam, ale w KK Borejkowie jedli smażone ziemniaki (to prawie jak
        > frytki).

        Wtedy jeszcze MM nie klasyfikowała ludzi na podstawie zawartości ich talerzy, mam wrażenie.

        > Hot dogi byly w NN, ale to tak przy okazji, w podróży bo dziewczynki wymusiły.

        To nie były hotdogi, Wars w pieerwszej połowie lat 90 takich rzeczy nie serwował . To był zestaw "parówka z bułką" (nie parówka w bułce, one były osobno).
        • kooreczka Re: Frytki 06.08.25, 20:21
          Myślę, że większość może nie wiedzieć, bo dla mnie (roczniki pyzotygrysowe) jedzenie w Warsie było straaasznie drogie i dostępne tylko bogatym. Moje ciocie nie dałyby się namówić
          • kocynder Re: Frytki 06.08.25, 20:32
            Bo jedzenie w Warsie BYŁO strasznie drogie. Ale rację ma Bupu - to były czasy "przedhotdogowe". A warsowe parówki to była porcja na talerzu, dwie parówki na gorąco, bułka i kleks musztardy. Zresztą nie tylko w Warsie tak podawano, ogólnie w "słowniku barowo - żywieniowym" porcja "parówki" tak wyglądała.
            • kooreczka Re: Frytki 06.08.25, 20:44
              Z drugiej stroy hot dogi we wszelkiej postaci były już dość popularne, zwłaszcza w miejscowościach wczasowych
              • tt-tka Re: Frytki 06.08.25, 20:55
                Z hot-dogami w malym barku na warszawskim Zoliborzu spotykamy sie juz w latach 70-tych (kryminal H. Sekuly "Srebrna moneta") i to nawet nie w koncowce, tylko jakos tak w polowie tych lat.
                Pierwsze 07 zglos sie to tez srodkowy Gierek i Borewicz w pierwszym odcinku wychodzac z mamra idzie wlasnie na hot doga.

                ale w Warsie byly parowki na talerzu, nie w bulce, fakt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka