Dodaj do ulubionych

imiona jezycjadowe

    • dorotocha Re: imiona jezycjadowe 29.12.05, 11:59
      Ktoś pytał jak Ida mogła nazwać sunka Józek - no przecież po stryjku!
      Analogicznie - syn Gabrysi to Ignacy a jego kuzyn - Józef.
      • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 29.12.05, 14:06
        Rozumiem, że dają dzieciom imiona po dziadkach, ale po stryjku? Zwłaszcza że o
        nim od dawna nie słychać i z niczego nie wynika, żeby był szczególnie Idzie
        bliski:)
        • pitu_finka Re: imiona jezycjadowe 06.01.06, 16:18
          A ja uwazam ze Jozef to fajne imie;-)
          • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 06.01.06, 16:42
            ja nie mam nic przeciwko, moj tata ma tak na imie:). ja tylko usiluje dojsc do
            tego, czemu Jozinek akurat tak ma na imie, to teoria rodzinna niezbyt mi tu
            psauje. Imie po stryjku, ktory od dawna sie nie pojawia w ksiazkach?
            • myself-m Re: imiona jezycjadowe 06.01.06, 17:01
              Coś mi się kojarzy, ze Ignacy i Józef to były imiona rodowe - może niekoniecznie
              w tych dwóch tylko pokoleniach, kto wie, czy nie wcześniej?;)
    • k_linka Corki Gaby 06.01.06, 17:45
      Ja mialabym propozycje imion dla Gabrysinych corek aby nie gryzly sie z
      nazwiskiem: powinny byc nieco mniej wyszukane, przy czym oryginalne. Tak jakos
      pasowalyby mi krotkie i proste typu Ada, Pola, Maja albo tradycyjne Dobrosława,
      Mirosława, Wisława... Ewentualnie proste i mniej oryginalne Maria, Anna, Marta.
      Ladnie i do "Pyziak" pasuje :) Ale bylo, minelo, sa Roza i Laura (Pyziak, hihi)
      i trzeba je zaakceptowac.
      A co do coreczek Pulpecji, ostatnio sluchajac audycji Marcina Kydrynskiego
      uslyszalam o jego dwoch milosciach: Ani Jopek (zonie) i Norze Jones (milosc
      chyba platoniczna). Moze Pulpa i Baltona tez lubia jazz, Jopek i Jones??
      • verdana Re: Corki Gaby 27.01.06, 22:37
        Dla mnie imiona nadawane przez Borejków i część ich znajomych są
        nieprawdopodobne z punktu widzenia tendencji istniejącej w społeczeństwie od
        wieków - im bardziej wykształcona i im wyżej stojaca w hierarchii społecznej
        rodzina, tym prostsze imiona. Juz w XVIII wieku wskazywano na to, ze
        arystokracja daje dzieciom imiona popularne, a na wymyślne i pretensjonalne
        nadaja ludzie "z nizin".
        Stąd dziwaczne imiona "dołów społecznych" - Kopiec Arleta jest własnie
        wyśmiewaniem się z tendencji do dziwacznych imion. Nie widzę tu jednak dużej
        różnicy miedzy nią a Różą czy Laurą Pyziak. Jestem przekonana, że osoby o tak
        dobrym mniemaniu o sobie, nie dały by dzieciom tak dziwacznego zlepku imion i
        nazwiska.
        To po prostu jest mało prawdopodobne.
        • piotr7777 Re: imiona, przezwiska 05.02.06, 11:51
          Niektóre przezwiska są jak można domniemywać nadane wbrew woli zainteresowanych
          (np. Cielęcina dla Cesi jako skutek zamiłowań literackich dziadka Żaka), inne
          są natomiast albo wręcz wymyślane przez same osoby zainteresowane - np. Bebe w
          rozmowie z Anielą wprost stwierdza, że nie używa swojego imienia. Podobnie jest
          np. z Kreską i Robrojkiem.
          A tak przy okazji - rodzice Aurelii mówili do niej pełnym imieniem (choć na
          końcu Opium Ewa mówi "chodż tu, mój Jeżyku"), ale babcia Jedwabińska używa
          wyłącznie dość oryginalnego zdrobnienia "Orelka" i to jest sympatyczne.
          • kaprysia Re: imiona, przezwiska 12.02.06, 13:26
            Jedne imiona są trafione (Gabrysia, Ida - bardzo mi się jako nastolatce
            podobały, Natalia, Aurelia), inne dziwne lub wręcz brzydkie jak Ignacy Grzegorz
            (na dodatek w ogóle nie zdrabniano mu tego imienia, nic dziwnego, że rośnie na
            dziwaka:D obstawiam pierwszego geja w rodzie BOrejków:))) czy Józinek.
            Hildegarda jest koszmarna.
            • laura-gomez Re: imiona, przezwiska 11.05.06, 17:22
              mnie się najbardziej podobają imiona kobiece: Gabriela, Natalia, Ida, Róża,
              Laura i Łucja
              co do przezwisk... niektóre są chyba wymyślone na siłę. W mojej rodzinie mało
              kto ma jakieś przezwisko, wszycy mówimy sobie po imieniu, a u Borejków: Natalia
              to Nutria, Patrycja to Pulpecja,Róża to Pyza, a Laura to Tygrysek; że już o
              innych (spoza rodziny)nie wspomnę.
              • slodkamelba Re: imiona, przezwiska 01.06.06, 09:59
                A mnie brak Chryzostoma przez szacunek flologów do pamietnikarstwa. I Izydor
                pominięty, Brutus, Azyniusz (zdrobniale Oślik) Wespazjan, Togodumn czy
                Kartymandua samo przez się oczywiste.. A gdyby tak Diego lub Miguel szczęście
                wszechobecne :-)))))) BRRR.
                • meduza7 Re: imiona, przezwiska 01.06.06, 11:14
                  No patrzcie, a ja właśnie miałam założyć wątek o imionach. A tu jak znalazł.
                  Uważam, że MM nie popisała się słuchem, nadając imiona córkom Gaby. Róża i
                  Laura Pyziak - to brzmi niewiele lepiej od Kopców. MM lubi imiona dźwięczne i
                  nietypowe (Celestyna, Aurelia, Mamert), ale niektóre zbyt już są wydumane - np.
                  Arabella. Bez przesady z tymi literackimi nawiązaniami, ostatecznie gdyby córka
                  Robrojka miała na imię inaczej, też by się czlowiek domyślił aluzji do "Pięknej
                  i Bestii". Ciekawe, czy skoro córka Pulpecji ma na imię Nora, MM planuje z niej
                  zrobić ibsenowską bohaterkę...
                  • elwinga Re: imiona, przezwiska 01.06.06, 11:43
                    A mnie imię Arabella kojarzy się wyłącznie z bohaterką czechosłowackiego serialu
                    dla młodzieży z lat 80. :)
                    • meduza7 Re: imiona, przezwiska 01.06.06, 12:45
                      No tak, mnie też, ale Robrojek był zbyt rozsądnym człowiekiem, żeby nazywać
                      córkę po bohaterce serialu! W przeciwieństwie do pani Kopiec...
                      • the_dzidka Re: imiona, przezwiska 04.06.06, 16:46
                        Jak już MM potrzebowała tak czytelnego skojarzenia literackiego, mogła wymyslić
                        Izabellę ;) No chyba że Izabella już zbyt silnie koajrzy się nam z zielonymi,
                        szklanymi guziczkami ;)))
                • szwedka_kredka Re: imiona, przezwiska 27.06.06, 14:28
                  wydaje mi się, że na podobnej zasadzie jak wprzypadku Arletty Kopiec, MM
                  podśmiewała się nieco ze zbitki "Matylda Stągiewka"
                  pamiętacie?
                  PS To mój 1. post :)
      • ready4freddy Re: Corki Gaby 13.06.06, 12:16
        oczywiscie! Pulpa jest wprost stworzona na milosniczke smooth jazz, na 100%
        uwielbia smooth jazz cafe, i radio california do tego. czyli Pulpecja nasza
        kochana slucha Trojki, a ewentualnemu synowi da na imie Marek, na czesc
        Niedzwiedzia, o :) taka mam koncepcje.
    • limotini Re: imiona jezycjadowe 02.06.06, 17:05
      A mi się bardzo podoba imię Hildegarda (tak ogólnie, choć pewnie nie odważyłabym
      się tak nazwać swojej córki). Tylko dziwi mnie, że nikt go nie zdrabnia: Hilda,
      Hilka, Hilcia...

      No i też uważam, że imiona córek Gabrieli nie pasują do ich nazwiska. Brzmią
      trochę tak, jakby je dobierała do swojego panieńskiego nazwiska (Laura Borejko
      brzmi trochę lepiej, no nie?)
    • meduza7 Re: imiona jezycjadowe 02.06.06, 23:48
      Zastanawiam się, czy państwo Schoppe nie mieli w czasach PRLu klopotów z powodu
      tak ostentacyjnego podkreślania swojej niemieckości (imiona dzieci). Może
      tłumaczyli, że ich przodkowie owszem z Niemiec, ale NRD? ;)
    • asiunia311 Re: imiona jezycjadowe 04.06.06, 20:52
      Niektóre tak, niektóre nie. Mam takie małe "zboczenie" ( a sądząc po
      wypowiedziach powyżej, nie tylko ja:-))), że imię musi pasować do nazwiska.
      Imiona córek Gabrieli są tak pretensjonalne i nijak się mają do "prostego" w
      sumie nazwiska Pyziak. O rodzince Kopiec była już mowa, te imiona w połączeniu
      z tym nazwiskiem po prostu zwalają z nóg i chyba o to chodziło autorce - by
      pokazać tę śmieszność. To samo z tą nieszczęsną Arabellą Rojek. Ni wpiął, ni
      przyłatał...Rozumiem, że to było na potrzeby PIĘKNEJ I BESTII ( nota bene,
      dosyć niezręcznie to wyszło ), ale mogła być już ta Bella od Izabelli!!!
      Co do rezsty... Podoba mi sie bardzo Filip, Tomasz ( strasznie w obecnych
      czasach niemodne, teraz w modzie są imiona tak zdziwiane, że odlot - osobiście
      znam Gilberta, Amadeusza i Taidę...Krzak. No comments ), Ignacy, Melania...
      • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 04.06.06, 22:31
        Zastanawia mnie, czemu autorka wyśmiewa nadawanie pretenssjonalnych imion do prostego nazwiska (
        w przypadku Kopców trudno się nie smiaać, przyznaję) a potem robi to samo w przypadku swoich
        ulubionych postaci. Bo faktycznie, i Pyziakówny to jakaś pomyłka, i ta Arabella nieszczęsna. Masz rację,
        że Izabella wypadłaby lepiej. W ogóle nie mieści mi się w głowie, że Robrojek mógłby nadać córce takie
        udziwnione imię.
        • meduza7 Re: imiona jezycjadowe 04.06.06, 23:19
          MOże to była matka, też w końcu artystka ;)
          • hybrid822 Re: imiona jezycjadowe 13.06.06, 13:46
            Tak wam powiem szczerze, że Arabella Rojek brzmi IMO nawet bardziej kuriozalnie
            niż Esmeralda Kopiec:) A już na pewno to ta sama liga. Poza tym jest kompletnie
            nieprawdopodobne psychologicznie, by taki bezpretensjonalny, pozbawiony zadęcia
            człowiek jak Robrojek pozwolił żonie tak nazwać dziecko. Przegięcie:/
            Nie mam nic przeciwko oryginalnym imionom (sama takie obmyśliłam dla swojej
            przyszłej córki) ale bezwzględnie nie powinny gryźć się z nazwiskiem. Dlatego
            już mniej mi zgrzyta Hildegarda Schoppe (czemu nikt jej nie zdrabnia
            na "Hilda", swoją drogą) niż ta nieszczęsna Arabella.
    • fleurette Re: imiona jezycjadowe 25.06.06, 00:17
      w wiekszości bardzo się podobają. sczególnie nora, laura, ida, natalia, melania,
      aurelia i anielka. meskie jakoś mniej.
      nie wydają mnie się udziwnione bo moiznajomi jak i część rodziny jak i ja sama
      mamy "dziwne" imiona (ja czyli klara, poza tym kajetan, liwia, kornel, armina,
      dawid, matylda, remek itd.)
      • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 29.06.06, 14:42
        Co jest dziwnego w imieniu Dawid? Klara też niezbyt dziwna:)
        • fleurette Re: imiona jezycjadowe 01.07.06, 12:22
          imię dawid jest popularne od ok. 80 lat. dopiero. zaś klara od kilku. wiem sama
          doswiadczam. mam na myśli oczywiscie warunki polskie.
          • nighthrill Re: imiona jezycjadowe 22.07.06, 15:26
            Mój partner ma na imię Dawid, urodził się na początku lat 80., więc niby się
            zgadza - ale wśród osób w naszym wieku znam jeszcze tylko jednego faceta o tym
            imieniu. Nie ma więc problemu z myleniem go z kim innym - nie trzeba dodawać
            nazwiska, wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
            Za to często spotykam to imię wśród moich małych uczniów i dzieci na
            podwórkach - poniżej 10 roku życia. Teraz więc chyba stało się popularniejsze.
    • trrruskawa Re: imiona jezycjadowe 01.07.06, 10:12
      Mnie sie bardzo podobają!
      Aniela-jedno z moich ulubionych( nazwałabym tak córeczke:)
      Ida- ładne, krótkie i "na temat"
      Gabriela- imie podoba mi sie, a kojarzy oczywiscie z tą Borejkowną:)
      Róża i Laura- też ładne
      Łucja-teraz juz tez mi sie podoba

      Ignacy-uwielbiam!:)
      Florian- śliczne!
      Józef- przekonałam sie:)
      • trrruskawa Re: imiona jezycjadowe 01.07.06, 10:14
        A! I jeszcze Fryderyk- Frycuś, Frycek, też mis ie podoba:)
        • maremina Re: imiona jezycjadowe 10.07.06, 15:34
          dla mnie największa porażka to Nora Górska (odwrotnie: Górska Nora) Szczyt
          pomysłowości ;)w zestawieniu. Chyba jeszcze gorsze niż Pyziakówny.
          Bo same imiona sa ok., ale w zestawieniu...
          • prezerwator2 Re: imiona jezycjadowe 12.07.06, 13:58
            A mi się imiona podobają, nawet te najbardziej wymyślne. Bohaterzy książkowi
            mają to do siebie, że łatwiej ich zapamiętać gdy nazywaja się nietypowo (a więc
            Hildegarda Schoppe, a nie Ania Górska), wtedy łatwiej "wpadają w pamięć".
            Co do Róży i Laury, to bardzo dobry dobór imion- idealnie pasują do siebie- a
            że nie łączą się zbyt dobrze z nazwiskiem? Cóż, może Gaba uznała,że po mężu
            będą mieć lepsze:) W końcu Róża Schoppe brzmi cudnie! Jak jakaś pianistka:)
    • tuskaroz Re: imiona jezycjadowe 12.07.06, 14:35
      WSZYSTKIE (troche mniej, troche bardziej) mi się podobają!!!!!!!!!!!!!!
      • jasmina_a Re: imiona jezycjadowe 22.07.06, 12:38
        a mnie sie imie Laura nigdy nie podobalo, ale zostala ona moją ulubioną
        bohaterką, wiec oczywiscie teraz kojarzy mi sie tylko z nią i juz mi sie
        bardziej podoba. Tak jest z wiekszoscią imion jezycvjadowych- kiedys byly dla
        mnie straszne lub dziwne a teraz bardzo mi sie podobają, za wzgledu na bohaterów.
        Oczywiscie bywa tez odwrotnie.
    • zieleniack Re: imiona jezycjadowe 06.02.07, 11:10
      Wg mnie pani Musierowicz zapomniała o zasadzie, ze potrzebny jest umiar.
      Nadawanie staromodnych imion wciąż funkcjonuje, ale nie jest tak skumulowane,
      jak wśró bohaterek i bohaterów Jeżycjady. Mam wrażenie, że pani MM próbuje
      pokazać czytelnikom istnienie pewnych imion, przywrócić je do świetności itp.
      Ale niestety, zapomina o realiach. W "Szóstek klepce" czy "Kwiecie kalafiora"
      jeszcze o tym pamięta - wszak imiona takie jak Robert, Danka, Tomek, Natalia,
      Garysia, Patrycja, Jurek itp to imiona normalne. Ale im dalej w las, tym wiecej
      drzew, tzn dziwnych imion. I zaczyna to bardzo razić. Odnosze czasem nawet
      wrażenie, że jesli ktos nosi bardzo popularne w czasach Róży czy Laury imie,
      takie jak np. Ala, Ola, Magda, Ania, Kasia itp, to jest jakiś gorszy. Co prawda
      Kasia i Magda to córki Kreski (swoją drogą, chyba jedynie w tej rodzinie
      nadawane są normalne imiona!! no, jeszcze dzieci Natalii), a Ania-córka
      Patrycji, ale już kolejne dziecko Pulpy to Nora - tak, jakby Musierowicz,
      nadając starszejd ziewczynce imie "ania", poczuła niedosyt imion starych i
      wymyśliła tę Norę (co mi się, bez obrazy, kojarzy z nornicą:/).

      Nie wiem, dlaczego Pani MM nadaje "zwykłe" imiona postaciom podocznym-albo, jak
      wyzej, dzieciom, które zapewne nie będą występować jako główni bohaterowie,
      albo jakimś kolezankom czy komuś tam....Aż dziwne, że córką Grzesia jezt Elka!
      Przecież to takie zwyczajne imie....
      • stokrotka_96 Re: imiona jezycjadowe 09.06.18, 22:52
        Odpisuję 11 lat później ;). Nie chodzi o to, że ktoś jest gorszy. To naturalne, że MM chciała nadać swoim postaciom bardziej oryginalne imiona, by te pozostały dłużej w pamięci czytelników. Cieszy mnie to, że nie było tam kilkunastu Ań i dziesięciu Kasiek. A zwyczajne imiona też autorka czasem musiała wpleść, żeby ta książkowa rzeczywistość nie była przesadnie odrealniona. Nie powiem - takie nagromadzenie niespotykanych imion wśród znajomych jest niemal niemożliwe, jednak wybaczę to MM - oryginalne imiona bohaterów nadają powieściom specyficznego klimatu i są sprzeciwem wobec oczywistych i banalnych rozwiązań. Bardzo prawdopodobne, że zrobiłabym to samo - oryginalne lub umiarkowanie popularne, ale lubiane przeze mnie imiona nadałabym bohaterom, na których miałabym się skupiać przez kolejne dekady. Z kolei bohaterów pobocznych, którym nie poświęcałabym w całości kolejnych tomów, ochrzciłabym albo mniej oryginalnymi, albo obojętnymi mi imionami.
      • reveiled Re: imiona jezycjadowe 10.06.18, 10:47
        Elka, bo "No-Elka".

    • stokrotka_96 Re: imiona jezycjadowe 09.06.18, 22:26
      Odświeżam - ja dopiero zaczynam swoją przygodę z "Jeżycjadą". Dotychczas przeczytałam "Opium w rosole" (jeszcze w gimnazjum), teraz jestem przy "Kwiecie kalafiora", ale zdążyłam się zorientować w imionach z innych tomów.

      Mam słabość do oryginalnych imion. Dlatego z reguły podoba mi się to, co wybrała bohaterom swoich książek Małgorzata Musierowicz.

      Faworytki: Melania (choć ja nie mówiłabym do Melanii "Mila", bo Mila kojarzy mi się bardziej z Emilią lub Mileną), Felicja (choć wariant "Fela" jeszcze mnie nie przekonuje), Celestyna, Danuta (zwyczajne jak na tamte czasy, ale mimo wszystko darzę to imię sympatią - jedynie wersja "Danka" nie do końca mi odpowiada; Dana, Danusia, Danuta - zdecydowanie na plus), Roma (na pewno doceniłabym u kogoś, jest świetna), Róża, Aurelia, Józefina, Stefania, Leonia.

      Faworyci: Ignacy, Florian (nie nadałabym, ale doceniam), Józef, Fryderyk.

      Antytypy:
      - Natalia - może w latach 70. by mi się spodobała (wtedy była ewenementem), ale obecnie nudna jak flaki z olejem
      - Patrycja - dokładnie tak jak z Natalią
      - Anna - nudna do bólu i oklepana, zwłaszcza z pospolitym nazwiskiem (Górska)
      - Arabella - pretensjonalne, jak z telenoweli, pasowałoby do Izaury i Esmeraldy ;)
      - Magdalena, Katarzyna - same w sobie są w porządku i podobają mi się mimo popularności (Magdalena to zresztą moje imię z Bierzmowania), ale po MM można było spodziewać się czegoś ciekawszego
      - Gizela - za bardzo kojarzy się z gazelą
      - Teofila - zdecydowanie wolę Antoninę lub Teodozję
      - Mamert - trochę taki arabski się wydaje, na moje ucho :).

      Zauważyłam, że wiele osób tutaj krytykuje zestawy Laura Pyziak i Róża Pyziak. Nie powiem, na początku trochę dziwnie brzmiała mi Róża z tym nazwiskiem - bo z jednej strony mamy delikatną, piękną różę, a z drugiej pospolite pyzy, kluchy z mięsem ;). Za to do Laury Pyziak nigdy nie miałam zastrzeżeń. Nie uważam, że Róża Pyziak i Laura Pyziak brzmią śmiesznie zwłaszcza teraz, gdy Laur jest na pęczki, a i o Różach słychać coraz częściej. Natomiast Alma Pyziak to zestawienie wołające o pomstę do nieba, chociaż może MM zrobiła to specjalnie, dla śmiechu :). Albo wyobraźmy sobie Arabellę Pyziak - to rzeczywiście byłaby tragedia, a nie Laura czy Róża. Zaskakuje mnie coś, a mianowicie to, jak rodzice mogą dać jednemu dziecku na imię Janusz, a drugiemu Alma? To tak jakbym ja nazwała dzieci Kevin i Bogusław albo Jessica i Zdzisława. Janusz i Alma rażą niesamowicie.

      Z kolei Fryderyk i Wolfgang Amadeusz są dopasowani aż za bardzo. Nie powiem, tutaj widzimy ewidentny dowcip ze strony MM (szczególnie ze względu na nazwisko Schoppe), jednak ja, jako rodzic, nie pokusiłabym się o taki zestaw. Haha, już widzę koło nich Jana Sebastiana :).

      Za to Tomasz i Roma - śliczny zestaw, mimo że Tomasz nie należał do imion rzadkich w latach 70. i mógł wypaść pospolicie przy oryginalnej Romie.
    • reveiled Re: imiona jezycjadowe 10.06.18, 01:04
      Podobaja mi sie:
      Zenskie - najbardziej Laura i Natalia, pozniej Milena i Agata, Aniela od kiedy zdalam sobie sprawe ze to polska wersja imienia mojej corki i czasem tak do niej mowie, Paulina tez, bo to moje imie i zawsze je lubilam, chociaz pani MM chyba go nie lubi...
      Meskie - nie wiem, ogolnie malo jest meskich imion, ktore mi sie podobaja... I moj maz ma podobnie, nawet imiona, ktore mnie sie podobaja, nie podobaja sie jemu... Mielibysmy problem z nadaniem imienia potencjalnemu synowi, kiedy byla taka mozliwosc, zdecydowalismy sie na Adama, ale bez zachwytu... Na szczeszcie mamy corke. Oprocz Adama moze byc Robert.
      Podobal mi sie tez Filip, ale od kilku lat budzi mieszane uczucia z powodu pewnego znajomego o tym imieniu. Konrad tez moze byc.
      • przymrozki Re: imiona jezycjadowe 10.06.18, 10:23
        reveiled napisał(a):

        > Podobaja mi sie:
        > Zenskie - najbardziej Laura i Natalia, pozniej Milena i Agata, Aniela od kiedy
        > zdalam sobie sprawe ze to polska wersja imienia mojej corki i czasem tak do nie
        > j mowie, Paulina tez, bo to moje imie i zawsze je lubilam, chociaz pani MM chyb
        > a go nie lubi...

        Faktem jest, że obydwie Pauliny występujące w książkach MM to pięknie ubrane zarozumiałe i bezduszne dziunie z zamożnych domów. MM chyba faktycznie nie lubi imienia "Paulina".
    • blanche_wolfe Re: imiona jezycjadowe 16.07.18, 18:24
      dla mnie większość z nich jest naprawdę ładna - zwłaszcza z tymi niecodziennymi zdrobnieniami w rodzaju Melania - Mila, Leonia - Lonia, Celestyna - Cesia i tym podobne. jedne z ładniejszych jeżycjadowych imion według mnie to Ida, Róża, Aniela i Magda. c;
      • stokrotka_96 Re: imiona jezycjadowe 16.07.18, 23:39
        W której części pojawiła się Leonia? :) Jestem ciekawa.
        • reveiled Re: imiona jezycjadowe 17.07.18, 00:21
          W Kalamburce.
        • blanche_wolfe Re: imiona jezycjadowe 18.07.18, 17:27
          Stokrotko, Leonia była znajomą Mili z Kalamburki.
    • briar_rose Re: imiona jezycjadowe 18.07.18, 18:50
      Gaudenty brzmi strasznie. Denerwuje mnie bardzo wyśmiewanie się z Kopiec Esmerald i Kopiec Krystal, Róża i Laura Pyziak brzmią równie absurdalnie w połączeniu z nazwiskiem.
      • bupu Re: imiona jezycjadowe 18.07.18, 20:08
        briar_rose napisał(a):

        > Gaudenty brzmi strasznie. Denerwuje mnie bardzo wyśmiewanie się z Kopiec Esmera
        > ld i Kopiec Krystal, Róża i Laura Pyziak brzmią równie absurdalnie w połączeniu
        > z nazwiskiem.

        August Piechota takoż.
      • przymrozki Re: imiona jezycjadowe 18.07.18, 21:55
        briar_rose napisał(a):

        > Gaudenty brzmi strasznie. Denerwuje mnie bardzo wyśmiewanie się z Kopiec Esmera
        > ld i Kopiec Krystal, Róża i Laura Pyziak brzmią równie absurdalnie w połączeniu
        > z nazwiskiem.

        Prawdopodobnie MM miała nadzieję, że uznamy Laurę i Różę za imiona oczywiście inteligenckie, a Esmeraldę automatycznie weźmiemy za klasyczny przykład pretensjonalnego imienia wziętego z telewizji (i to raczej z telenowel latynoskich niż wieczorów z kinem autorskim w TVP Kultura). Gdyby Kopiec-Mama była żoną Ignaca-bis i nazwała córkę po Esmeraldzie z "Dzwonnika z Notre Dame" wszystko byłoby w porządku. Zbitka imienia i nazwiska nie byłaby zabawna. Tak samo jak Amadeusz Nóżka śmieszył nas do łez, a Wolfganga Amadeusza Schoppe przyjęliśmy z powagą i kręciliśmy głowami z potępieniem, gdy dowiedzieliśmy się, że koledzy ze szkoły Wolfiego nabijali się z jego imion. Prostaki! Nie docenili subtelnego humoru rodziny z kapitałem kulturowym! Tym samym mechanizmem spadliśmy z krzeseł zaśmiewając się z Kopca-Mrówek, a zupełnie spokojnie przyjęliśmy ryzyko wystąpienia Nory Górskiej-Piechoty.

        Dowcip z Kopcówną polega tylko na tym, że przypadkiem pamiętam doskonale, że serial "Esmeralda" pojawił się w Polsce, gdy Kopiec Esmeralda mogła mieć już stałe zęby. Tak że w zasadzie nie było powodu tak od razu zakładać, że Kopcowie nie czytają "Dzwonnika", tylko oglądają seriale dla gospodyń domowych.
        • potworia Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 00:25
          przymrozki napisała:

          > briar_rose napisał(a):
          >
          > > Gaudenty brzmi strasznie. Denerwuje mnie bardzo wyśmiewanie się z Kopiec
          > Esmera
          > > ld i Kopiec Krystal, Róża i Laura Pyziak brzmią równie absurdalnie w połą
          > czeniu
          > > z nazwiskiem.
          >
          > Prawdopodobnie MM miała nadzieję, że uznamy Laurę i Różę za imiona oczywiście i
          > nteligenckie ...

          A co to są "imiona inteligenckie"?

          Tak samo jak Amadeusz
          > Nóżka śmieszył nas do łez, a Wolfganga Amadeusza Schoppe przyjęliśmy z powagą i
          > kręciliśmy głowami z potępieniem, gdy dowiedzieliśmy się, że koledzy ze szkoły
          > Wolfiego nabijali się z jego imion. Prostaki! Nie docenili subtelnego humoru r
          > odziny z kapitałem kulturowym! Tym samym mechanizmem spadliśmy z krzeseł zaśmie
          > wając się z Kopca-Mrówek, a zupełnie spokojnie przyjęliśmy ryzyko wystąpienia N
          > ory Górskiej-Piechoty.
          >

          O ile familii Kopców MM faktycznie chciala dokopcować, to Amadeusz Nóżka z resztą wydają mi się owocem czystej autorskiej zabawy ze zbitkami szumnych imion i pospolitych nazwisk. Pytanie, kogo, oprócz autorki, bawią takie figielki.

          • bupu Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 00:49
            potworia napisał(a):

            > O ile familii Kopców MM faktycznie chciala dokopcować, to Amadeusz Nóżka z resz
            > tą wydają mi się owocem czystej autorskiej zabawy ze zbitkami szumnych imion i
            > pospolitych nazwisk. Pytanie, kogo, oprócz autorki, bawią takie figielki.

            I ciekawostka, że autorka kompletnie przeoczyła ten drobny fakt, że Pyziak Róża jest całkiem taką samą zbitką szumnego imienia z pospolitym nazwiskiem, jak Nóżka Amadeusz. To jeden rozkosznie podwójny standard, a drugi leży w Szopach. Znaczy w tym, że u Szopów Amadeusz (w komplecie z Wolfgangiem) jest okej. Ba, Hiltetatla jest okej. Ale gdyby na przykład świeżo upieczona pani Kopiec-Mrówek zechciała dać swej córce na imię Hiltetatla, o proszę państwa cóż za pretensjonalność i generalny prymityw, fuuuuu...
          • przymrozki Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 09:05
            potworia napisał(a):

            > > Prawdopodobnie MM miała nadzieję, że uznamy Laurę i Różę za imiona oczywi
            > ście i
            > > nteligenckie ...
            >
            > A co to są "imiona inteligenckie"?

            Imiona, które zgodnie z obecną modą nadają ludzie o wysokim kapitale kulturowym i klasa średnia. Co by nie mówić, słysząc o "Wanessie Grzelak" wyobraża się sobie inne dziecko niż gdyby się miało usłyszeć o "Anieli Grzelak".

            Natomiast o ile taka Kopiec Kristal rzeczywiście brzmi jak ziszczenie stereotypu o patologii, o tyle nie widzę zasadniczej różnicy między "Arletą Kopiec" i "Różą Pyziak". A Kopiec Paskal to już w ogóle ta sama liga to Wolfgang Amadeusz Schoppe.
            • potworia Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 14:14
              przymrozki napisała:

              > potworia napisał(a):

              > > A co to są "imiona inteligenckie"?
              >
              > Imiona, które zgodnie z obecną modą nadają ludzie o wysokim kapitale kulturowym
              > i klasa średnia. Co by nie mówić, słysząc o "Wanessie Grzelak" wyobraża się so
              > bie inne dziecko niż gdyby się miało usłyszeć o "Anieli Grzelak".

              Pochlebiam sobie, że obracam się w towarzystwie o wysokim kapitale kulturowym i nie zauważam w swoim kręgu społeczno - zawodowo - towarzyskim żadnej dominującej mody. Przeciwnie, w najmłodszym pokoleniu znajdzie się i swojska Kasia/ Piotrek, klasyczna Alicja/ Tymoteusz, ekstrawagancka Śnieżka/ Jonasz, biblijna Lea/ Natan, międzynarodowa Mia/ Beniamin. Różnorodność, aż miło. Rozmawialiśmy o tym ostatnio, dochodząc do krzepiącego wniosku, że może wreszcie nastała moda na podążanie za własnym gustem.


              >
              > Natomiast o ile taka Kopiec Kristal rzeczywiście brzmi jak ziszczenie stereotyp
              > u o patologii, o tyle nie widzę zasadniczej różnicy między "Arletą Kopiec" i "R
              > óżą Pyziak". A Kopiec Paskal to już w ogóle ta sama liga to Wolfgang Amadeusz S
              > choppe.

              Owszem, ta sama. Ale Kopcowie to inny przypadek niż nijak nienacechowany Amadeusz Nóżka, który ma być po prostu zabawny, a nie plebejski czy pretensjonalny. Przynajmniej w moich oczach. Klasizm MM przejawia się, moim zdaniem, w tym protekcjonie przestawionym szyku nazwisko-imię, nie w samym zestawieniu.

              Przypominam, że Nora Górska i Hildegarda Schoppe nie cierpią swoich imion, państwo Lelujkowie, nazywając synów nie byli świadomi ich łacińskiego źródłosłowu, pani Piechota też nie wygląda na uosobienie inteligenckiego etosu.

              Jestem rówieśnicą Róży i nie znam w swoim pokoleniu nikogo o tym imieniu (bardzo, skądinąd, pięknym), trudno mi się więc zgodzić z tezą o "inteligenckiej modzie". Podobnie z Laurą. Mam natomiast (dwu i trzyletnią) sąsiadki o tych imionach. Jedną z nich jest córką mechanika samochodowego i kosmetyczki, druga - prawnika i aktorki. I bądź tu, człowieku, mądry:-)


              • przymrozki Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 14:50
                potworia napisał(a):

                > Pochlebiam sobie, że obracam się w towarzystwie o wysokim kapitale kulturowym i
                > nie zauważam w swoim kręgu społeczno - zawodowo - towarzyskim żadnej dominując
                > ej mody.

                Bo też nie chodzi tu bynajmniej o dominującą modę. Chodzi o to, że Pałysowie nigdy nie daliby dziecku na imię Kristal, bo zbyt mocno czują, jakie to pretensjonalne. Istnieją imiona, które w środowiskach inteligenckich, w danym pokoleniu, się praktycznie nie zdarzają. I nie jest to zjawisko ani zaskakujące, ani typowo polskie. Najwięcej badań o wpływie imienia na szanse zatrudnienia pochodzi z USA (gdzie na podziały klasowe nakładają się jeszcze rasowe, bo niektóre imiona uchodzą za "etniczne").

                Z kolei Lisiecki pewnie nie dałby synowi na imię Józef, bo zapewne jest to dla niego imię ogólnie dziadkowe i obciachowe. Nie dla Józków szacun na dzielni. Moda na imiona pradziadków do teraz jest raczej ruchem wielkomiejskim i dominuje w klasie średniej. Słysząc, że pod dwójką mieszkają mali Kosma i Klementyna widzi się oczami wyobraźni wychuchane dzieci pracowników korporacji, nie siódme i ósme dziecko lokalnego pijaczka. Niestety, zbyt często ma się w tej intuicji rację, żeby te stereotypy umarły śmiercią naturalną (piszę "niestety", bo wiadomo, że stereotypy skończą się dyskryminacją dzieci bez własnej winy uszczęśliwionych imieniem "Dżoszuła" czy "Szakira").

                No i jasne, że istnieją też imiona neutralne. Albo kontrowersyjne (ktoś uzna, że jeszcze OK, ktoś, że już nie). Ale nie zmienia to faktu, że tym rozróżnieniem MM gra i to na dodatek niekonsekwentnie. Robi prześmieszny żart z Amadeusza Nóżki, ale już Amadeusz Schoppe nazywa się jak inteligent i wara nam od niego.
                • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 15:22
                  przymrozki napisała:

                  Istnieją imiona, które w środowiskach inteligenckich, w danym pokoleniu,
                  > się praktycznie nie zdarzają. I nie jest to zjawisko ani zaskakujące, ani typo
                  > wo polskie. Najwięcej badań o wpływie imienia na szanse zatrudnienia pochodzi z
                  > USA (gdzie na podziały klasowe nakładają się jeszcze rasowe, bo niektóre imion
                  > a uchodzą za "etniczne").

                  Owszem. W Stanach w ogromnej wiekszosci przypadkow nie trzeba widziec czlowieka, wystarczy zobaczyc gdzies zapisane imie i juz wiadomo, jakiego jest koloru, z jakiej warstwy spolecznej i jaka ma szanse na sukces w zyciu. Wyjatkami sa zwykle sportowcy i artysci.
                • potworia Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 18:01
                  przymrozki napisała:

                  Ale nie zmienia to faktu, że tym rozróżnieniem
                  > MM gra i to na dodatek niekonsekwentnie. Robi prześmieszny żart z Amadeusza Nó
                  > żki, ale już Amadeusz Schoppe nazywa się jak inteligent i wara nam od niego.

                  Dostrzegam w tych zarzutach pewną niespójność. Skoro wszyscy uznają istnienie "onomastycznych" stereotypów i płynącej z nich dyskryminacji, to dlaczego MM popełnia taki straszny grzech, powołując do istnienia rodzinę Kopców? Przecież zadaniem pisarza jest rejestrowanie tego rodzaju społecznych zjawisk, a nie zaprzeczanie im.
                  A po drugie - z czego właściwie wnioskuje się, że Amadeusz Nóżka jest w intencji autorki społecznym bliźniakiem Kopiec Paskala, a nie jedynym i wychuchanym dziecięciem dyrygentki i tenora, wielbiących wiadomego geniusza?
                  Alina Schoppe, pomyslodawczyni, jak można domniemywać, tego familijnego festiwalu muzyki poważnej, jest postacią co najmniej dwuznaczną, a mama Piechota - bezdyskusyjnie pozytywną. Jeśli MM gra tym stereotypem w sposób niekonsekwentny to bardzo słusznie - życie nie jest konsekwentne w odniesieniu do stereotypów. Dopiero konsekwencja byłaby tu przekłamaniem i pisarską porażką.
                  Dla jasności powtórzę, że sposób w jaki przywołuje się Kopiecdzieci uważam za obrzydliwy. Ale nie o imiona tu chodzi.
                  • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 18:07
                    potworia napisał(a):

                    >
                    > Dostrzegam w tych zarzutach pewną niespójność. Skoro wszyscy uznają istnienie "
                    > onomastycznych" stereotypów i płynącej z nich dyskryminacji, to dlaczego MM pop
                    > ełnia taki straszny grzech, powołując do istnienia rodzinę Kopców? Przecież zad
                    > aniem pisarza jest rejestrowanie tego rodzaju społecznych zjawisk, a nie zaprze
                    > czanie im.

                    Ale dlaczego MM popelnia grzech, powolujac do zycia rodzine Kopcow? Skad wniosek, ze forum tak uwaza? Za to od na forum, tak jak i tej dyskusji, zarzuca sie MM, i moim zdaniem slusznie, ze narratpor patrzy na rodzine Kopcow z politowaniem, a imiona dzieci w polaczeniu z nazwiskiem uwaza za smieszne. W tym samym czasie za zupelnie oczywiste i niezabawne uwaza Gorskie Nory i Pyziak Roze, bo to klan Borejkow, wiec wszystko gra.
                    • potworia Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 19:55

                      >
                      > Ale dlaczego MM popelnia grzech, powolujac do zycia rodzine Kopcow? Skad wniose
                      > k, ze forum tak uwaza? Za to od na forum, tak jak i tej dyskusji, zarzuca sie M
                      > M, i moim zdaniem slusznie, ze narratpor patrzy na rodzine Kopcow z politowanie
                      > m, a imiona dzieci w polaczeniu z nazwiskiem uwaza za smieszne. W tym samym cza
                      > sie za zupelnie oczywiste i niezabawne uwaza Gorskie Nory i Pyziak Roze, bo to
                      > klan Borejkow, wiec wszystko gra.
                      >
                      Forum, drogą Dakoto, to również ja. Pytanie kieruję do konkretnych osób, wyznających konkretne poglądy, a nie do jakiegoś abstrakcyjnego, jednomyślnego podmiotu na F. Jeśli więc nie poczuwadz się do danej opinii, to zwyczajnie zlekceważ pytanie, zwłaszcza, że najwyraźniej źle je zrozumiałaś.
                      • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 20:13
                        I za to lubie to forum :P Zawsze dostarcza rozrywki. Oraz nie musisz traktowac mnie protekcjonalnie, wiec odpusc sobie prosze te droga, bo ani ja dla ciebie nie jestem droga, ani ty dla mnie. Oraz to tylko internetowa dyskusja, wiec moze warto nieco spuscic z tonu. Oraz upuscic powietrza.
                        • potworia Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 20:18
                          Nie spuszczę i nie puszczę, ale "drogą" mogę rzeczywiście darować:-)
                          • dakota77 Re: imiona jezycjadowe 21.07.18, 21:10
                            To dobrze :)
                  • przymrozki Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 09:49
                    potworia napisał(a):


                    > Dostrzegam w tych zarzutach pewną niespójność. Skoro wszyscy uznają istnienie "
                    > onomastycznych" stereotypów i płynącej z nich dyskryminacji, to dlaczego MM pop
                    > ełnia taki straszny grzech, powołując do istnienia rodzinę Kopców? Przecież zad
                    > aniem pisarza jest rejestrowanie tego rodzaju społecznych zjawisk, a nie zaprze

                    Też nie pamiętam, żeby na forum, przynajmniej za mojej bytności, pojawił się podobny zarzut. Obserwacja, że laryngolog z doktoratem daje dziecku na imię Józef, a wielodzietna patologia nazywa córkę "Kristal" jest obserwacją zasadniczo trafną (tutaj zaznaczam, że akurat "Kristal" jest może o tyle złym przykładem, że jest mało prawdopodobna - w Polsce nie jest tak łatwo zarejestrować dziewczynkę pod imieniem niekończącym się na "a", urzędnik powie, że imię nie oznacza jednoznacznie płci, właśnie stąd te wszystkie wynalazki jak "Miszela" czy "Szantala").

                    Jeżeli do MM pojawiają się jakieś zarzuty w tym kontekście to albo takie, że sama nadaje swoim ukochanym bohaterom pretensjonalne imiona (Arleta to naprawdę siedem nieb wyżej niż Arabella), albo, ewentualnie, że między innymi tym tonem wyższości wobec Kopców utrwala stereotyp dobrych intelektualistów i głupich, wulgarnych, obrzydliwych, śmiesznych i w ogóle takich odpychających jakichś dzieci rodziców bez wykształcenia. Jednak od książek dla dzieci oczekuje się, że nie będą uczyć poczucia wyższości wobec innych, zwłaszcza, gdy ci inni bynajmniej nie ponoszą winy za swoją sytuację (jakiejże to ciężkiej pracy własnej Ida zawdzięcza to, że nie urodziła się państwu Kopcom, a Esmeralda jaki błąd popełniła, że nie urodziła się u Borejków?).
                    • potworia Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 10:57
                      Z moich obserwacji wynika, że imię Ariel może przydarzyć się zarówno dziecku szekspirologa i reżyserki teatralnej jak i wielbicielom serialu Szaleństwa Majki Skowron. Anastazja może być odziedziczona po utytułowanej i utalentowanej prababce i bohaterce bestsellera o Greyu i jego odcieniach. Jednoznacznie syygmatyzujace są chyba wyłącznie pokraczne transkrypcje imion z kręgu anglojęzycznego, ale i to niekoniecznie.

                      przymrozki napisała:

                      > Jeżeli do MM pojawiają się jakieś zarzuty w tym kontekście to albo takie, że sa
                      > ma nadaje swoim ukochanym bohaterom pretensjonalne imiona (Arleta to naprawdę s
                      > iedem nieb wyżej niż Arabella),

                      I to właśnie usiłuję sprecyzować: co to jest imię pretensjonalne i do czego odnosi się ta pretensja? I wychodzi mi na to , że ten stereotyp jest zupełnie pusty.

                      albo, ewentualnie, że między innymi tym tonem w
                      > yższości wobec Kopców utrwala stereotyp dobrych intelektualistów i głupich, wul
                      > garnych, obrzydliwych, śmiesznych i w ogóle takich odpychających jakichś dzieci
                      > rodziców bez wykształcenia.

                      Robi to, wyciągając jak z kapelusza jedno Kopiecdziecko na tom i wyłącznie po to, żeby nim czytelnikowi pomachać przed nosem dla śmichu. I to jest obrzydliwe. Gdyby Esmeraldzie poświęcono jeden sympatyczny akapit, a Paskal okaz się utalentowanym napastnikiem w drużynie Józka, natomiast córka Arlety, Alucja, wylądowałaby wraz z Łucją i Anią na japonistykę, wszystko byłoby w porządku. I po ludzku i w zgodzie z rzeczywistością faktów społecznych.

                      Jednak od książek dla dzieci oczekuje się, że nie
                      > będą uczyć poczucia wyższości wobec innych, zwłaszcza, gdy ci inni bynajmniej n
                      > ie ponoszą winy za swoją sytuację (jakiejże to ciężkiej pracy własnej Ida zawdz
                      > ięcza to, że nie urodziła się państwu Kopcom, a Esmeralda jaki błąd popełniła,
                      > że nie urodziła się u Borejków?).

                      Zgoda i tu. Ale na imię Arabella przewraca oczami nawet przaśny Majchrzak, którego syn nosi imię szlachetne i oryginalne zarazem. I to, co niektórzy uważają za niekonsekwencję MM ja uważam za dobrze zanotowaną niekonsekwencję samego życia.
                      • potworia Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 11:02
                        Alicja. Alicja Kopiec. Całkiem ładnie brzmi;-)
                    • briar_rose Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 21:12
                      przymrozki napisała:

                      > właśnie stąd te wszystkie wynalazki jak "Miszela" czy "Szantala").

                      O Boże O.O Okropieństwa.
    • szarrukinek Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 18:30
      Mój syn jest Julian i teraz się zastanawiam, czy Fidelisiątko nazwane "Julkiem" to Juliusz czy Julian. Biorąc pod uwagę miłość Fidelisów do Mickiewicza nie wierzę, aby nazwali dziecko po Słowackim...
      • potworia Re: imiona jezycjadowe 22.07.18, 21:24
        szarrukinek napisał(a):

        > Mój syn jest Julian i teraz się zastanawiam, czy Fidelisiątko nazwane "Julkiem"
        > to Juliusz czy Julian. Biorąc pod uwagę miłość Fidelisów do Mickiewicza nie wi
        > erzę, aby nazwali dziecko po Słowackim...

        A ja właśnie wierzę. To by było przewrotne jak biała czekolada;-)
        "Bądź zdrów - a tak się żegnają nie wrogi,
        Ale jak dwóch na słońcach swych przeciwnych bogi" - czy jak tam to szło. Sama lubię obu, ze zdecydowaną jednak skłonnością do autora Beniowskiego.
        • sayoasiel Re: imiona jezycjadowe 16.01.22, 17:06
          potworia napisał(a):

          > szarrukinek napisał(a):
          >
          > > Mój syn jest Julian i teraz się zastanawiam, czy Fidelisiątko nazwane "Ju
          > lkiem"
          > > to Juliusz czy Julian. Biorąc pod uwagę miłość Fidelisów do Mickiewicza
          > nie wi
          > > erzę, aby nazwali dziecko po Słowackim...
          >
          > A ja właśnie wierzę. To by było przewrotne jak biała czekolada;-)
          > "Bądź zdrów - a tak się żegnają nie wrogi,
          > Ale jak dwóch na słońcach swych przeciwnych bogi" - czy jak tam to szło. Sama l
          > ubię obu, ze zdecydowaną jednak skłonnością do autora Beniowskiego.
          Na swojej stronie MM potwierdziła, że chłopiec to Juliusz. No, przecież nie ten skandalista, Julian, miałby być inspiracją. Osobiście w Juliuszu dostrzegam jeszcze jedną przewrotność; tak był nazywany przez długie lata Janusz Pyziak, niewierny mąż i ojciec i jako taki utrwalił się w pamięci. A teraz Juliusz zostaje wprowadzony do rodziny na stałe. Juliusz, który był też mitycznym kolegą-narzeczonym, o którego za czasów świetności Jeżycjady, zazdrosny był Pyziak :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka