Dodaj do ulubionych

Co myślicie o p. Szczepiańskiej????

12.07.06, 14:45
No właśnie, co?
Bo na początku książki, to taka wredna, zrzędliwa, chcąca wszystkim dokuczyć
starsza osoba (pamiętacie LSD? Kiedy wymyśliła, ze Gaba i grupa ESD bierze
narkotyki????????????????????), a na koniec to nawet miła staruszka.
Według mnie, to ona po prostu nie miała przyjaciół, więc dokuczała Borejkom,
a potem była dla nich bardzo miła. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Co myślicie o p. Szczepiańskiej???? 12.07.06, 16:03
      a my na to, ze to fragment moralizatorsko-dydaktyczny, który ma dziatwie
      wskazać, że jak się do wrednych staruszek będa odnosić jak do ludzi, to one w
      końcu tych ludzkich cech nabiorą... :-)
      • dakota77 Re: Co myślicie o p. Szczepiańskiej???? 12.07.06, 16:38
        Popieram:). W pieknym świecie Borejków wiadomo było, że sąsiadka stanie sie w
        końcu miła. W prawdziwym świecie efekt nie byłby murowany:)
        • laura-gomez Re: Co myślicie o p. Szczepiańskiej???? 13.07.06, 11:41
          W prawdziwym świecie efekt też mógłby być zadowalajacy. Zależałby od tego, czy
          taka sąsiadka rzeczywiście byłaby zła, czy tylko nieszczęśliwa
          • jhbsk Re: Co myślicie o p. Szczepiańskiej???? 24.06.07, 08:49
            W prawdziwym świecie taka staruszka uznałaby to za słabość sąsiadów i
            zachowywałaby się jeszcze gorze. Wiem z własnego doświadczenia.
    • musicbox Hehe, ja też popieram:-) 12.07.06, 17:02
      No właśnie:-) Pani Szczepańska była przy tym starą, samotną i nieszczęśliwą
      osobą, więc osobiste krzywdy rekompensowała sobie na Borejkach i ich znajomych:-
      ) To właściwie była chyba jedna z jej nielicznych rozrywek;-) Ale autorka
      pokazała, że nawet taka osoba może się zmienić, gdy okaże sie jej trochę
      ciepła:-)
      • verdana Re: Hehe, ja też popieram:-) 13.07.06, 11:57
        ja tez byłabym wredna na miejscu p. Szczepańskiej, gdyby w moim mieszkaniu bylo
        słychac kazde słowo od sąsiadów.
        • chiara76 Re: Hehe, ja też popieram:-) 13.07.06, 11:59
          i walenie drewniakami (zdaje się Gaby?) co chwilka, bo jak znam życie, to
          ruchliwie tam było.
          • the_dzidka Re: Hehe, ja też popieram:-) 15.07.06, 12:06
            "Krzyk, hałas, dzieci tupią, panny głośno się śmieją". Pamiętam, że to mi się
            nie spodobalo. W sensie - nie spodobało mi się zachowanie Borejków!! Jestem
            dość uczulona na zachowanie sąsiadów. Nieliczenie się z tymi, którzy mieszkają
            za ścianą, to dla mnie bardzo poważna luka w wychowaniu.
            • ida198511 zakończenie KK 21.06.07, 09:42
              a mnie sie bardzo podobało zakończenie KK, byłam wzruszona tym, że pani
              Szzczepańska przyniosła Gabie czekoladę i uśmiechnęła się do niej. ona naprawde
              nie była zła
              • croyance Re: zakończenie KK 21.06.07, 18:04
                Jednym slowem, jak sie panny zaczely zachowywac przyzwoicie, to sie okazalo, ze
                i sasiadka nie taka straszna :-)
            • agnieszka_azj Re: Hehe, ja też popieram:-) 22.06.07, 11:04
              the_dzidka napisała:

              > "Krzyk, hałas, dzieci tupią, panny głośno się śmieją". Pamiętam, że to mi się
              > nie spodobalo. W sensie - nie spodobało mi się zachowanie Borejków!! Jestem
              > dość uczulona na zachowanie sąsiadów. Nieliczenie się z tymi, którzy
              mieszkają
              > za ścianą, to dla mnie bardzo poważna luka w wychowaniu.

              Oj, tu muszę stanąć w obronie Borejków :-) Pamietaj, że pani Szcepańska miała
              dziurę w ścianie do zielonego pokoju, który był najintensywniej eksploatowany
              przez rodzinę.
              Trudno jest zachować ciszę w tak licznej rodzinie, W ogóle - kiedy w jednym
              pomieszczeniu przebywa tyle osób. Poza tym (Jak zauważyła bodaj Ida) - przed
              przeprowadzką, w bloku, który był bardziej akusyczny, sąsiedzi się na Borejków
              nie skarżyli.

              Temat jest dla mnie trochę drażliwy, bo moje dzieci zostały przez naturę
              obdarzone taką częstotliwościa głosów, że nawet jak rozmawiają normalnie,
              słychać je wyraźniej niż pozostałych interlokutorów ;-) Mieszkamy w domku, ale
              w sezonie letnim, kiedy bawią się w ogródku, słychac je w w najbliższej okolicy.
              • agnieszka_azj Re: Hehe, ja też popieram:-) 22.06.07, 11:06
                P.S.
                Oczywiście zwracam im uwagę, kiedy są zdecydowanie za głośno - to tak a
                propos "luki w wychowaniu" ;-)))
    • onion68 Re: Co myślicie o p. Szczepiańskiej???? 22.06.07, 11:48
      Nie zapominajmy przede wszystkim, że to pani Szczepańska uczyniła pierwszy krok
      do zgody - pożyczenie Gabie tortownicy. To świadczyłoby chyba, że uprzedzenia ze
      strony Borejków były silniejsze - panią Szczepańską było stać na przyznanie się,
      nawet przed samą sobą, do błędu w ocenie. A ile jest takich osób, które w jej
      sytuacji i tak wiedziałyby swoje?
      • piotr7777 Re: ciekawe co się z nią stało później 23.06.07, 10:46
        W "Opium w rosole" chyba jeszcze żyje a jakoś nic się na jej temat nie mówi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka