Dodaj do ulubionych

Dlaczego Pyziak odszedł?

14.07.06, 23:16
Nic o tym nie wiemy...
Wyjechał, potem wrócił po namyśle (jaka kobieta, swoja drogą, zachodzi w
takiej sytuacji natychmiast w ciążę?) - i znowu wyjechał. Oczywiscie, jest
kanalią, że porzucił dzieci. Czy jednak jest kanalią, że porzucił Gabrysię?
O tym, niestety, nic nie wiadomo. Przypomina mi się jednak pewna scena (nie
pamiętam, z którego tomu), kiedy część Borejkowien jest już mężatkami. Przy
kuchennym stole gromadzą się siostry i starzy Borejkowie, czyli, jak pisze
MM "trzon" (czy rdzeń, czy cos w tym rodzaju) rodziny.
Jak widać rodzina dla Borejkówien, to nadal przede wszystkim siostry i
rodzice. Mąż to margines. Ważne sprawy omawia sie z "rodziną", a nie z
partnerem. W takim wypadku trudno się dziwić, że mąż może zwiać na antypody.
Ja bym zwiała...
Obserwuj wątek
    • paleiko Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 14.07.06, 23:44
      Jak mówi pan Wiśniakm w "Tygrysie i Róży", Pyziak miał na swoim koncie jakieś
      przekręty (przemyt czegoś tam), pobicie i za to poszedł na sześć lat do
      więzienia - dlatego poprosił o rozwód. No a potem.... pojechał do Brazylii,
      zdaje się? - Taka jest wersja Wiśniaka... Ciekawa jestem, jak to się stało, że
      później zamieszkał w Niemczech.
      Co do Gaby i jej związków z rodziną są już maaasy wątków ;) I wszystko
      (prawie?) wiadomo.
    • dakota77 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 15.07.06, 08:53
      Verdano, ja też nie mogę pojąć, jak Gabrysia mogła mu tak w pełni od razu zaufac po tym, jak zostawił
      ja po raz pierwszy.
      Co do powodów odejścia Pyziaka, to nic o nich nie wiemy. Dopiero po ilus tomach dowiadujemy sie o
      tym, dlaczego chcial rozwodu. Ale to niekoniecznie tlumaczy to, dlaczego rozpadl sie jego zwiazek z
      Gabrysia. Mowie o stronie emocjonalnej, nie formalnej.
      • the_dzidka No a ten rozwód? 15.07.06, 09:44
        > Verdano, ja też nie mogę pojąć, jak Gabrysia mogła mu tak w pełni od razu
        zaufa
        > c po tym, jak zostawił
        > ja po raz pierwszy.

        E, a ja to rozumiem. Wraca skruszony, mówi coś a la "przebacz mi, zrozumiałem,
        jakim byłem durniem", młodziutka dziewucha go kocha, dlaczego nie ma mu
        zaufać ;)
        Ale tak przy okazji: zupełnie nie rozumiem tego zabiegu MM, że zapuszkowany
        Pyziak zażądał rozwodu!!!!! Skąd ten pomysł? Rozumiem, że zażądałby rozwodu, bo
        uznał, że to już nie ma sensu i chce być na powrót wolny. To by było w jego
        stylu. Ale dojść do wnosku, że trzeba poprosić o rozwód, bo się trafiło do
        więzienia? To juz prędzej Gabrysia! Skąd u Pyziaka nagle taka szlachetność, coś
        typu: "Trafiłem do więzienia, jestem zdezintegrowany moralnie i społecznie, nie
        mogę pozwolić dłużej na to, żeby obciążać jakimikolwiek więzami ze mną tę
        szlachetną kobietę!!" ;))))
        • dakota77 Re: No a ten rozwód? 15.07.06, 10:11
          No więc może tam się już wcześniej między nimi na dobre popsuło. Gdyby wszystko
          grało, Gabrysia wiernie czekałaby, az Pyziak wróci z więzienia:)
          • liliaweneda Re: No a ten rozwód? 15.07.06, 15:17
            Czekałaby, gdyby wiedziała, że Pyziak siedzi w więzieniu.
            Widocznie Janusza wciągnęło podróżowanie po świecie, ciagłe zmienianie miejsca
            zamieszkania i zarabianie forsy, chciał być wolny, to wystąpił o rozwód. A moze
            spotkał jakąś piękną kobietę, zakochał się w niej i stwierdził, że to właśnie z
            nią chciałby spędzić resztę życia? Wiadomość o tym, że był w więzieniu,
            pochodzi od pana Wiśniaka; ten pijaczyna mógł coś pokręcić. Może Pyziak był
            tylko aresztowany, a potem okazało się, że jest niewinny i go wypuścili?
    • judytak Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 15.07.06, 15:20
      verdana napisała:

      > Jak widać rodzina dla Borejkówien, to nadal przede wszystkim siostry i
      > rodzice. Mąż to margines.

      na szczęście małżeństwa tych borejkówien, które się z domu wyprowadziły, maja
      się lepiej :o)
      Ida z tym mieszkaniem w suterenie sytuuje sie gdzieś po srodku ;o)

      a dlaczego pyziak wyjechał?
      ja rozumiałam tak, że wyjechał do tej całej australii nie z żadnych przyczyn
      ideowych, tylko po to, by zarobić, pewnie na mieszkanie, bo pewnie już nie
      wytrzymał tego mieszkania ze razem ze wszystkimi ;o) no, a to zarabianie mu nie
      wyszło, wrócił bez grosza, lepszego pomysłu nie miał, więc znów wyjechał, żeby
      zarobić...

      czyli że nie był z gruntu zły, bo przecież gaba nie mogła tak się pomylić, ale
      był podatny na niszczące wpływy zgniłego zachodu, więc z każdym wyjazdem stał
      się gorszy ;oP

      pozdrawiam
      Judyta
      • lilivith Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 15.07.06, 16:09
        a ja wierze że janusz mogl, trafiwszy do wiezienia, postanowic zwrocic gabrysi
        wolnosc. ja to zawsze tak odbieralam, ze zaplatal sie, nieco przypadkowo, w
        jakies ciemna interesy ktore okazaly sie brudniejsze niz przypuszczal, zaczal
        sie wstydzic, moze nie chcial zeby jego corki mialy tate kryminaliste i w jakis
        masochistyczny sposob chcial odchodzac od gabrysi ukarac siebie, moze sie
        wstydzil ze ja zawiodl???

        a tak z gatunku nieco x files, przyszlo mi do glowy ze moze byla to jakas
        sprawa polityczna i pyziak rozwiodl sie aby je chronic??
        • ready4freddy Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 15.07.06, 23:07
          nie tyle polityczna, co metafizyczna, ale skojarzenia z x-files sluszne. Pyziak
          to Diabel. nie Diabel-prokurator, prosze mnie nie pedzic kijami na forum Joanny
          Chmielewskiej :) taki prawdziwy Diabel. szatan w jedwabiach :)
        • a.nancy Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 27.07.06, 18:10
          lilivith napisała:

          > a ja wierze że janusz mogl, trafiwszy do wiezienia, postanowic zwrocic gabrysi
          > wolnosc. ja to zawsze tak odbieralam, ze zaplatal sie, nieco przypadkowo, w
          > jakies ciemna interesy ktore okazaly sie brudniejsze niz przypuszczal, zaczal
          > sie wstydzic, moze nie chcial zeby jego corki mialy tate kryminaliste

          hmmm idealizujesz
          pyziak w "trolli" okazal sie strasznym burakiem, to musialo w nim tkwic
          wczesniej (chociaz ja to tak odebralam, ze mm chciala pozbyc sie w ten sposob
          dylematow tygrysa odnosnie tatusia, ale powiedzmy, ze analizujemy postac jako
          calosc a nie proces tworczy autorki ;))) wiec nie liczlabym na taka
          szlachetnosc. raczej mysle, ze chcial sie wyszalec, zdobyc kase, a rodzina w
          polsce byla mu ciezarem. wyobrazacie sobie gabe jako zone nowobogackiego
          emigranta? ;)))
          • baba67 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 27.07.06, 19:14

            Ja uwazam, ze dorastajac bez prawdziwej rodziny (bo to nie bylo takie czeste,
            ze mlody czlowiek po podstawowce musial pracowac trzy lata, zeby sie dalej
            ksztalcic- rodzice musieli juz nie zyc) Pyziak przylgnal do Borejkow bo mu
            ciepla i zainteresowania bardzo brakowalo, a uwielbienie kolejnych panienek to
            nie to samo co rodzinna serdecznosc i akceptacja. Czesto sie jednak dzieje tak,
            ze czlowiek wychowany w rodzinie dysfunkcyjnej, czyli nie dajacej
            wystarczajacego oparcia, potrzebuje wiecej czasu na dorosniecie do
            odpowiedzialnosci niz inni, a czasami nie dorasta nigdy.Bardziej mi pasuje
            Pyziak ze zdjec Almy, majacy normalna, w miare szczesliwa rodzine, bo juz do
            niej dorosl.Burak z autostrady to kolejna zgrzytliwa niekonsekwencja.
            Uciekl bo byl jeszcze niedojrzaly do zalozenia rodziny.Gaba nie powinna dawac i
            tyle.
            • the_dzidka Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 27.07.06, 21:22
              > Ja uwazam, ze dorastajac bez prawdziwej rodziny (bo to nie bylo takie czeste,
              > ze mlody czlowiek po podstawowce musial pracowac trzy lata, zeby sie dalej
              > ksztalcic- rodzice musieli juz nie zyc)

              A wcale nie. Sama miałam takie egzemplarze w klasie w podstawówce: poszli do
              zawodówki, a dopiero potem doszli do wniosku, że jednak praca w charakterze
              niewykształconego fizola to nie to, i wrócili do technikum albo liceum
              zawodowego. I mieli oboje rodziców.
              • baba67 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 27.07.06, 21:55
                Ale on nie poszedl do zawodowki-ja zrozumialam, ze trzy lata pracowal, moze sie
                myle, jeszcze sprawdze.takich co po zawodowce poszli do technkum znam kilku(to
                faceci), ale nie spotkalam sie osobiscie z taka sytuacja, ze ktos pracowal (np w
                OHP-byla taka mozliwosc),a by pozniej sie moc uczyc normalnym trybem.jako byla
                roznica miedzy zawodowka w OHP a zwykla zawodowka to wiesz zapewnie:-)
            • a.nancy Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 27.07.06, 22:08
              > Bardziej mi pasuje
              > Pyziak ze zdjec Almy, majacy normalna, w miare szczesliwa rodzine, bo juz do
              > niej dorosl.Burak z autostrady to kolejna zgrzytliwa niekonsekwencja.

              ja tam nie wiem, czy ze zdjec mozna wywnioskowac buractwo :)
              • baba67 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 28.07.06, 11:14
                Chyba mnie nie zroumialas-ze zdjec mozna wnioskowac bardzo duzo, ja wole opcje
                wnioskowania korzystna dla Pyziaka.Ty mozesz oczywiscie wnioskowac, co
                chcesz.Pyziak zostal przez MM potraktowany zbyt jednoznacznie zeby nie
                powiedziec okrutnie.
                • ready4freddy Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 30.07.06, 00:11
                  babo67, nie wnioskuj ze zdjec!! okrutnie sie mozna pomylic :)
    • klaudziol111 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 29.07.06, 21:44
      Trochę prawdy. Ale czy zauważyłaś takie "zajście" gdy Pyziaczek przychodzi już
      po urodzeniu Laury chwilkę na Roosvelta 5 mocno nadziany ? To było w Kalamburce
      • baba67 Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 30.07.06, 17:07
        no to co ze przyszedl pijany?-oczywiscie pamietam to zajscie, bo Kalamburka to
        moja ulubiona ksiazka z Jezycjady.Swiadczy o tym, ze mial wyrzuty sumienia,
        chcial cos naprawic, ale na trzezwo tego sie nie dalo przeprowadzic-za bardzo
        sie wstydzil.Byla Tesciowa uswiadomila mu, ze spowodowalby wiecej szkody niz
        pozytku, wiec juz nie probowal.Moze to, ze chcial uporzadkowac sprawy z byla
        rodzina swiadczy o tym, ze z innymi doszedl do ladu ?
        PS Ja w realnym zyciu nigdy nie wniosluje ze zdjec.
        • verdana Re: Dlaczego Pyziak odszedł? 30.07.06, 19:54
          Teraz mi wpadło do głowy.
          Jakim prawem mama Borejko zadecydowała o dalszych losach swojej córki? Jak
          smiała nie dopuscić do rozmowy z Gabrysią ojca swoich wnuczek?
          Nie wykluczone, ze zabrała dzieciom ojca - i to jej się chwali?
          Gdyby tak zrobiła moja matka, nie zaufałabym jej nigdy więcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka