Dodaj do ulubionych

koszulka pulpy:)

19.10.06, 23:22
po 1 - ten wątek nie ma na celu li i jedynie zwabienia tu redifrediego:)

po 2 - udałam sie do biblioteki, pożyczyłam 'pulpecje' i na stronie 107, w
rozdziale '1 kwietnia 1992 prima aprilis' mowa o pulpecji stojącej o poranku w
oknie i oglądającej sobie ten piękny świat i tu cytat:

'Ciepły wiatr przewiewał na wskroś trykotową piżamę Patrycji w niebieski wzór
z gołąbków'.

potem następuje rozmowa istotna pulpy z nutrią, a pół stroniczki dalej na
stronie 108 czytamy, jak to 'Patrycja zdjęła przez głowę bluzę piżamy (...)
cisnęła piżamę na łóżko i założyła haleczkę. (..) Odziana tylko w haleczkę,
gwałtownie opuściła pokój, kierując sie ku łazience' - dalej spotyka marka,
wydaje wrzask panieński itepe


NOOO? i kto mi tu imputował, że ta haleczka to jakoby jedwabna koszulka
nocna??? trykot w gołąbki, a nie żadne takie!
Obserwuj wątek
    • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 19.10.06, 23:32
      ten watek to prrrrowokacja! ;)

      ale zaraz.. czyli tak: Pulpecja jest w pizamie (trykotowej, w golabki). ciecie.
      zdejmuje przez glowe bluze od pizamy (zamglone nieco ujecie, temat z filmu
      Shaft, zeby bylo sexy & funky ;), i... no w spodniach od tejze jest nadal chyba?
      teraz juz doprawdy nic nie rozumiem :)
      • jottka Re: koszulka pulpy:) 19.10.06, 23:36
        tak jezd:) umyślna prowokacja mająca na celu, jest po 23, możemy dyskutować, bo
        nawet jak jakiś szczeniak tu zajrzy, to nielegalnie:)

        ale siem nie podniecaj zanadto tą wizją, mnie sie nie chciało przepisywać całej
        strony:) tam jest opis jej przebierania sie z całej, że tak powiem, piżamy w
        halkę, wpleciony w rozmowę z nutrią, wygląda na normalne czynności poranne

        apropo - pojawiają sie również kurczaki w budce:) mały fetyszyzm jeszcze nikomu
        nie zaszkodził
        • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 19.10.06, 23:42
          e tam, ten opis miesci sie caly w twoim cytacie. zdjela te bluze, potem z twarza
          w niej cos tam jeszce mowila do Nutrii, a potem juz rzucala pizame na lozko i w
          halce owej nieszczesnej wpadala na szwagra w korytarzu :) a te kurczaki wlasnie
          w tej scenie mnie zainspirowaly do zalozenia kurczakowego watku - dopoki nie
          rozlozylismy Rozanej Pyzy i jej pociesznych wywodow o kurczakach na czynniki
          pierwsze, nie zwracalem na to uwagi, a potem nagle bec, i skad te kurczaki w
          Pulpecji? :) i tym kurczakowym akcentem zakanczam ;) dzien, udajac sie w strone
          kaflowego pieca, zabierajac ze soba waze z igliwiem :)
          • dakota77 Re: koszulka pulpy:) 19.10.06, 23:56
            Wciaz nie rozumiem, czemu ona przebieraala sie w halke, zeby isc do lazienki. Nie mogla isc w
            pizamie?
            Chyba ze holduje jakiejs staroswieckiej modzie i zamierzala te halke zalozyc pod sukienke, ale przed
            umyciem sie?
            :)
          • zgred1967 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 00:03
            Jaką wazę z igliwiem?
            Będziesz nim palił w piecu?
            • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 00:09
              alez skad, to taka zimowa tradycja Muminkow - po napchaniu sie igliwiem spia w
              kaflowych piecach, lub tez za nimi :) jedyny piec, jaki mam do dyspozycji
              wykorzystuje jako paliwo metan, igliwiem byloby trudno :)
              • mama_kotula Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 02:19
                ready4freddy napisał:

                > alez skad, to taka zimowa tradycja Muminkow - po napchaniu sie igliwiem spia w
                > kaflowych piecach, lub tez za nimi :) jedyny piec, jaki mam do dyspozycji
                > wykorzystuje jako paliwo metan, igliwiem byloby trudno :)

                O nie nie nie, nie zgodzę się.
                Muminki spały tradycyjnie w łóżkach, z żołądkami wypchanymi igliwiem.
                W kaflowym piecu, spał Przodek, którego Muminek wypuścił z szafy w kabinie
                kąpielowej.
                Przepraszam za małą dygresję, tak, zdaję sobie sprawę z tego, że to NIE jest
                forum o Muminkach :D

                A co do meritum wątku, to również nigdy nie rozumiałam całego zamieszania z
                haleczką Patrycji. Haleczki na co dzień nosi moja 60-letnia ciocia (chyba z
                przyzwyczajenia), u nastolatek takowych nie uświadczyłam. A tym bardziej
                zakładanych na okoliczność wyjścia do łazienki. No niech będzie - w "Godzinie
                Pąsowej Róży" nastolatki wkładały halkę, aby się umyć, ale to było jakieś 100
                lat wcześniej.
                :)
                • jamniczysko Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 08:14
                  Pulpa w haleczce ("tylko w haleczce"!)rezyduje także w kuchni, w upalny wieczór
                  lipcowy, gdy 3 siostry gadają sobie o czwartej (Nutrii) po obejrzeniu teatru
                  telewizji z Anielą w roli głównej.

                  Jakoś zawsze mnie mierziła ta haleczka. Może dlatego, że jako żywo nie miałam
                  na własnym grzbiecie czegoś takiego, więc nie mam rozeznania, czy bywa toto w
                  ogóle z bawełny? Bo mnie się kojarzy z jakimś niemiłym w dotyku poliestrowym,
                  stylonowym, nylonowym (ogólnie plastikowym) tworem.
                  • meduza7 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:11
                    ja swego czasu zostałam obdarowana sporą ilością tychże strojów po remanencie w
                    szafie mojej babci. Nie to, żeby noszone, babcia po prostu zapobiegliwie
                    zaopatrzyła się w nie kiedyś tam, kiedy to akurat "rzucili" i przechowywala na
                    lepsze czasy. Wzięłam, bo odmówić nie wypadało i kolejne kilka lat przeleżało
                    toto z kolei u mnie w szafie, nie wykorzystywane do niczego. Po czym na naszym
                    osiedlu poustawiali takie wygodne pojemniki PCK...
                    Faktycznie produkowane toto było z jakiegoś poliestru, ze strasznie drapiącymi
                    sztucznymi koronkami.
                    • jamniczysko Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:15
                      Czyli słusznie mną trzęsło na myśl o Pulpie, spowitej w to coś...
                    • weronika753 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:21
                      Meduza mnie ubiegła, a chciałam napisać to samo:
                      Halki były szyte z tzw. "sztucznego jedwabiu" i wykończone były koronkami
                      przecudnej urody, syntetycznymi z plastiku. Halki musiały być pastelowe, czyli
                      najczęściej róziowe, ekstrawagancją były seledynowe, a tak czy inaczej były to
                      kolory szare, nijakie typu "majtkowy róż". Długość do kolan, czyli mjut-cut i
                      karmelki.
                      • jamniczysko Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:44
                        Najkoszmarniejsze były chyba tzw. halki cieliste...
                    • poliglo Re: koszulka pulpy:) 05.04.07, 01:02
                      miałam dokładnie tak jak meduza 7 z tymi halkami, babcia mnie nimi męczyła, aż
                      wzięłam, i tak sobie leżą.
                    • zieleniack Re: koszulka pulpy:) 05.04.07, 16:01
                      a mi sie zawsze ta koszulka kojarzyła z takimi pseudojedwabnymi koszulkami
                      nocnymi na ramiączkach i myslalam, ze Pulpa piszczy z powodu tego, ze widac jej
                      za duzo ramion, za duzo dekoltu i za duzo nóg;)
                  • weronika753 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 12:30
                    > Pulpa w haleczce ("tylko w haleczce"!)rezyduje także w kuchni, w upalny wieczór
                    > lipcowy,

                    Już wiem, skąd biorą się grube kobiety, opalające się latem na trawnikach -
                    ubrane w halki, gacie i biustonosze
                • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:50
                  no tak, oczywiscie, moj blad :) a forum o Muminkach nie ma, moze w koncu takowe
                  stworzymy? wyszukiwarka skierowala mnie nawet na forum edziecko, ale tam Muminki
                  (w wersji japonskiej animowanej, ale nie tylko) odsadzano od czci i wiary :)
                  • meduza7 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:53
                    Freddy, zakładaj! Zostaniesz Ojcem Założycielem, a może nawet Ojcem Prowadzącym!
                  • mama_kotula Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 09:55
                    ready4freddy napisał:

                    > no tak, oczywiscie, moj blad :) a forum o Muminkach nie ma, moze w koncu
                    takowe stworzymy? wyszukiwarka skierowala mnie nawet na forum edziecko, ale tam
                    Muminki (w wersji japonskiej animowanej, ale nie tylko) odsadzano od czci i wiary :)

                    Aaa, pamiętam, pamiętam ten wątek. Autorka zarzuciła w nim Tove Jansson, że ma
                    "skrzywioną psychikę" tylko z tego powodu, iż dobranocka o Muminkach nie nadaje
                    się dla 2,5-latka... :D
                    Ja bym stworzyła forum o Muminkach, ale mam już dwa fora prywatne, a co za dużo,
                    to niezdrowo, więc może Ty się pokusisz?
                    • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:02
                      tak, wlasnie o ten watek chodzilo :)
                      moze sie pokusze, kto wie, kiedys trzeba sprobowac :) poki co sam sie czuje jak
                      zimujacy Muminek. z powodu jakiegos paskudztwa jesiennego, ktore sie do mnie
                      przyplatalo w postaci kataru, odrapanego gardla i podobnych siedze sobie wlasnie
                      wesolo w domku i czekam popoludnia, coby sie udac po wyrok do pani doktor :)
                      • meduza7 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:15
                        Wracając do tematu głównego:
                        Mama mojej koleżanki zdziwiła się kiedyś bardzo na wieść, że ja takich
                        wynalazków jak halka nie używam i stwierdziła, że wobec tego musi mi być bardzo
                        zimno! Dla niej halka pod ubraniem byla rzeczą oczywistą, podejrzewam, że jest
                        taką rownież dla MM i w ogóle osób "w pewnym wieku". A o rzeczach oczywistych
                        pisze się automatycznie, nie zastanawiając się nad tym, że może one wcale już
                        nie są takie oczywiste...
                        • jamniczysko Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:27
                          No i tak pięknie strzela toto pod palcami...

                          Dla mnie z plastikowej garderoby wystarczającym koszmarem są rajstopy!
                        • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:27
                          no tak, to ma sens. ale przeciez Pulpa nie miala tejze halki pod pizama chyba?
                          no i czemu nie poszla w pizamie do lazienki, zamiast sie przebierac? :)
                          • jottka Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:46
                            ready4freddy napisał:

                            > no i czemu nie poszla w pizamie do lazienki, zamiast sie przebierac? :)


                            bo tak nakazywał dawniej konwenans:) w piżamce nie będziesz łaził po domu, bo to
                            nieładnie, zakładasz eleganckom haleczke i zapewne peniuar czy podomke, omamusiuuu
                            • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:51
                              no nie wiem.. zaczynam sie w tym dopatrywac kusicielskiej natury Pulpy :) tym
                              bardziej, ze na haleczke juz nic nie zakladala, ot co :)
                              • jottka Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:58
                                ty sobie lepiej poczytaj opisy tych haleczek powyżej:( mam niejasne przeczucie,
                                jak ona mogła w tym wyglądać, bo w czymś takim pare moich ciotek łaziło, yggrhh

                                poza tym czy tobie sie przypadkiem nie wydaje, że ona tak tylko te haleczke i
                                nic poza tym? pod haleczke wkładało sie normalną bielizne:)
                                • zgred1967 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 11:07
                                  Ale jak się wychodziło.
                                  A jak się szło na poranne ablucje,
                                  to może nie warto było tej bielizny zakładać.

                                  Topless?
                                  • jottka Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 11:10
                                    toples to chyba by była półhalka? takie coś też fungowało

                                    a co do pulpy to nie mam pojęcia, ale skoro ona w innych częściach cyklu w
                                    haleczce siadywuje po domu, to raczej jest ubrana pod nią w żelazne elementy
                                    stroju, borejki przesadnie wyzwolone nie były:) a tutaj to chiba chodziło o to,
                                    że ona ubiera sie wstępnie, idzie umyć koniec nosa, po czym wraca i zakłada resztę

                                    ale chyba nie spodnie??? matkoboska, co za skomplikowane życie to było:)
                                    • laura-gomez Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 20:32

                                      >
                                      > a co do pulpy to nie mam pojęcia, ale skoro ona w innych częściach cyklu w
                                      > haleczce siadywuje po domu, to raczej jest ubrana pod nią w żelazne elementy
                                      > stroju

                                      we wspomnianej wyżej scenie Patrycja raczej nie miała na sobie bielizny: jest
                                      wyraźnie napisane, że zdjęła górę od pizamy, a potem włóżyła na siebie halkę,
                                      moim zdaniem na gołe ciało.
                                • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 11:09
                                  no tak mi sie wlasnie wydaje ;) ze ma tylko haleczke i nic-poza-tym :)
                                  • weronika753 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 12:19
                                    Ile razy można się rano przebierać?
                                    Bo niby najpierw Pulpa piżamkę zamienia na halkę i bez niczego więcej leci do
                                    łazienki, a potem znowu zdejmuje halkę i wkłada bieliznę?

                                    O nie! Ona z bieliźnie (stanik, majtki + halka) idzie się obmyć, a po wyjściu z
                                    łazienki wkłada na siebie całą resztę resztę.
                                    • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 12:31
                                      pozostaje mi chyba jedynie zaakceptowac to wyjasnienie :)
                      • jottka nowiencwłaśnie 20.10.06, 10:34
                        abstrahując chwilowo od ważkiego zagadnienia utworzenia muminforum, to kwestia
                        haleczki wypłynęła przy okazji omawiania - ujmijmy ogólnie - poczucia mody wśród
                        osób niżej 30tki przez panią mm:) a zresztą i powyżej, bo w końcu złowieszcza
                        haleczka ma sie świetnie na 19latce w roku '91

                        a faktycznie mam wrażenie, że halki jako obowiązkowy element codziennego stroju
                        umarły gdzieś tak w latach 70. najdalej, a potem to już tylko (mocno) starsze
                        panie mogły to na siebie nakładać - ciekawe, czy pani mm ubierała tak swoje
                        córki, yyy
                        • iwoniaw Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 11:38
                          > a faktycznie mam wrażenie, że halki jako obowiązkowy element codziennego stroju
                          > umarły gdzieś tak w latach 70. najdalej

                          też mi się tak zdaje, pamiętam, że mama i babcia nosiły jeszcze w czasach mego
                          wczesnego dzieciństwa, a potem (tzn. od momentu pojawienia się na rynku
                          normalnych bawełnianych koszulek na ramiączkach dla dorosłych kobiet) to już nie.

                          No i, przepraszam bardzo, to w czym ta Pulpa chodziła do szkoły, skoro pod spód
                          haleczkę zakładała? Nie w dżinsach ani innych spodniach, to pewne.
                          • jamniczysko Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 11:42
                            Po niesmacznym zachowaniu Jacunia w Walentynki podniosła się z ławki i
                            otrzepała spódniczkę. Elegantka. W środku zimy!
                          • weronika753 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:14
                            Garść wyjaśnień dotyczących co nosiło się "pod" i co "na" halkę.
                            1. pod halkę zakładało się całe oprzyrządowanie bieliźniarskie - to znaczy
                            majtki i biustonosz. Kobiety słusznej postury jeszcze wdziewały na siebie pas do
                            pończoch. Szeroki, gumowy, z klamerkami wiszącymi na rozjechanych gumkach. I
                            proszę sobie żadnych perwersji nie wyobrażać!
                            To samo z majtkami - Pulpa 19 letnia może nosiła figi (z pewnością nie stringi,
                            Boże Broń!) ale dziś widzę ją raczej w solidniejszej konstrukcji typu "reformy".
                            2. Na halkę wkładało się sukienkę, lub spódnicę i bluzkę. Skoro halka była do
                            kolan, to spódnica krótsza też być nie mogła.

                            Mamy obraz dojrzałej kobiety, wyjętej z lat '70 niż nastolatkę z '91
                            • ready4freddy Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:20
                              twoj opis jako zywo przywodzi mi na mysl moja Babcie i jej szafe, do 19-latki w
                              latach 90tych istotnie pasuje srednio ;)
                            • jottka Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:21
                              matkoboska, nie tak brutalnie:) kolega i tak chory, jeszcze zawału dostanie, a
                              ty go gumianym pasem po oczach

                              co nie zmienia faktu, że jednakowoż widać czarno na białym, że pani mm sie dość
                              dawno poczucie rzeczywistości odkleiło - ale mimo wszystko nie moge uwierzyć, że
                              jej córki nosiły coś takiego:) no chyba im do szaf nie zaglądała
                              • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:46
                                Zara, pewnie się czepiam, a czy jest napisane,
                                że ona tej halki używała pod coś? Może to była
                                halka w spadku, używana li i jedynie zamiennie z piżamą?

                                ============
                                Ja tylko niosę pomoc.
                                • jottka Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:53
                                  nie należy mnożyć bytów nad potrzebę:) weronika to przekonująco, mojem zdaniem,
                                  opisała - po cholere miałaby pulpa ściągać piżame, zakładać halke na gołe ciało
                                  (z myślą o szwagrze? to raczej nie u borejków:), potem lecieć w tym do łazienki,
                                  wracać, ściągać halkę i sie dopiero ubierać normalnie?

                                  nawet jeśli założymy, że taką własnie miała słabostkę, to jednak to ponoc była
                                  zawsze praktyczna kobieta i co? nagle jej odbiło? między piżamą a dżinsami włoże
                                  sobie haleczke?:)
                                  • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:57
                                    Nieuświadomiona kokieteria Pulpy?

                                    ==============================
                                    "Żebym z gołą babą w windzie nie mógł!"
                                    • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 12:58
                                      Piżamy się brudzą czasami....
                                      • jottka Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:02
                                        i w tym celu normalna nastolatka trzyma pod ręką haleczkę, żeby w niej pójść sie
                                        umyć do łazienki??? swobodnie może dojść tam jeszcze w piżamie, a wskakując do
                                        wanny brudny ciuch ciepnąć do hipotetycznego kosza na rzeczy do prania, zwykle w
                                        łazience stoi:)
                                        • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:04
                                          A jakby szwagier w brudnej piżamie zobaczył?
                                          • jottka Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:13
                                            a przepraszam, ta piżama to np. ślady wczorajszej imprezy nosi?:) czy pulpa w
                                            niej węgiel nosiła?
                                            • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:22
                                              Podpaski bywają zawodne.
                                              • ready4freddy Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:24
                                                miejmy nadzieje, ze Autorka jednak nie czyta tego forum - co sobie o nas pomysli? :)
                                              • poliglo Re: nowiencwłaśnie 05.04.07, 01:09
                                                ale ona górę piżamy zzdjęła a nie dół, więc chyba nic z tego
                                            • ready4freddy Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:23
                                              moze biegla w niej przez chaszcze przy torach kolejowych zobaczyc Baltone? :)
                                              • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:29
                                                A jak go zobaczyła...

                                                ==
                                                Permanentna inwigilacja.
                                                • ready4freddy Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:31
                                                  to co, to co? sugerujesz, ze znow sie w czyms tarzali, trawie dajmy na to? jak w
                                                  sniegu zima? :)
                                              • zgred1967 Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:31
                                                "Chrzanić halkę! Od dziś noszę moro!"
                                                • jottka Re: nowiencwłaśnie 20.10.06, 13:37
                                                  nonie, przecież biegła przez chaszcze w piżamce w gołąbki:)

                                                  chrzanić piżamke! od dzis zaraz po wstaniu przebieram sie w gustowną haleczke i
                                                  to śliczne moro!
                    • iwoniaw Skrzywioną psychikę ma moje dziecko ;-) 20.10.06, 10:29
                      Nie tylko uwielbia Muminki tak w wersji czytanej jak i oglądanej (semaforowe
                      akurat mamy), ale w dodatku domaga się włączania kilka razy pod rząd "odcinka o
                      Buce". Ma lat 2.5 właśnie ;-) Czy już powinnam udać się do psychiatry? :-)))
                      • ready4freddy Re: Skrzywioną psychikę ma moje dziecko ;-) 20.10.06, 10:44
                        raczej badz dumna - te semaforowe to uznany muminkowy true school, czyli dziecko
                        wie, co dobre :) jesli chodzi o ksiazki, to chyba tylko do (mojej ulubionej)
                        "komety nad dolina muminkow" mozna sie przyczepic - klimat grozy jest dosc
                        wyrazny, ale byc moze to jest odbior nie dziecka, tylko moj :)
                        • meduza7 Re: Skrzywioną psychikę ma moje dziecko ;-) 20.10.06, 10:58
                          Klimat grozy jest bardzo wyraźny. Pamiętam, że czytała mi to ciotka - miałam
                          wtedy ze cztery lata - i słuchałam cala zdrętwiała. Ale jakoś mi to Muminków
                          nie obrzydziło.
                  • aasiek Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 10:26
                    Chwila, moment, jak to nie ma? Jest na gazecie, samam trochę nawet pisała :)
                    • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 11:08
                      ale gdzie, gdzie? :) na ksiazkach nie ma, to pewne.
    • ptasia Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 12:45
      co do haleczki: myślę, że mogło być to noszone jako bielizna ocieplająca, w
      zimie. poza tym sam bym czegoś takiego nie popełniła, ale niedawno kupowałam
      prezent dla mojej teściowej, która ma ok. 52 lat, do noszenia pod sukienkę przy
      ciele, bodajże wełnianą - chodziło o to, aby sukienka gładko spływała po ciele i
      się nie zatrzymywała. halka-prezent została nabyta w Marks&Spencer, czarna, na
      ramiączkach, imho całkiem atrakcyjna np. jako koszulka nocna. i Pulpa biegająca
      w tej halce kojarzy mi się jakoś tak frywolnie.
      i dalej w takiej bieliźnie noszonej przez młode osoby - czy ktoś pamieta film
      "To właśnie miłość (Love actually)"? Wątek Carl-bohaterka grana przez Laurę
      Linney (pracownicy redakcji, oboje lat 25-maks.35); przychodzą do domu
      dziewczyny po imprezie gwiazdkowej i zaczyna się scena miłosna, przy czym Carl
      ma problem ze ściągnięciem sukienki LL, w końcu ją przeciąga górą, a ona zostaje
      w... różowej halce, pod którą - kolejna scena - ma conajmniej stanik. sądząc po
      sukience, mogła być nieco prześwitująca/może z koronki?, halka pewnie miała
      zapewniać warstwę kryjącą + poślizg dla materiału wierzchniego.
      co do Muminków: ja się Buki bałam ;)
      • jottka Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 12:50
        nieno, nikt nie zaprzeczy, że sie nosi halki do pewnego typu ciuchów, choć
        raczej albo takich wincy wyjściowych, albo też gdy przewidujemy określony rozwój
        wypadków:) ale w omawianym kontekście najbliższe skojarzenia lecą własnie do
        tych halek a la lata 70., pulpa raczej te halki nasza na co dzień i w sytuacjach
        roboczych
        • deina_kmf Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 14:21
          dawnymi czasy moja babcia taka tradycje pielegnowala; ze po wstaniu z lozka
          zdejmowala koszule nocna; zawieszala na wieszaku w szafie; po czym zadziewala
          szlafrok i udawala sie do lazienki. Jako ze Pulpa twierdzi ze uzywanie szlafroka
          jest przeciwne jej naturze; to posluguje sie haleczka:) interesuje mnie jednak;
          dlaczego nie zalozyla do tego chociaz stanika? Bo jakby to bylo takie cos dlugie
          na ramiaczkach; to chyba by nie przezyla takiego wstydu i nie chowala sie az pod
          koldre? Z opisu wynika raczej; ze blyskala naga piersia a nie dekoltem.
          co prawda niektore te ramiaczka mialy to do siebie; ze rozciagaly sie na
          kilometr i w rezultacie dekolt wypadal gdzies na wysokosci pepka...
          • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 16:34
            aha, czyli Ty tez uwazasz, ze nie zalozyla? no prosze, czyli to nie tylko moja
            wizja :)
            • deina_kmf Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 16:37
              tyle ze u Ciebie wynika to z marzycielskiego chciejstwa; a u mnie z rzeczowej
              oceny tekstu;)
              • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 16:55
                tak czy inaczej wychodzi na to samo, o :)
                • meduza7 Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 17:53
                  A może Pulpa była po prostu dziewczęciem ponad miarę wstydliwym, jak niejaka
                  Madzia Brzeska, która swego czasu pisnęła i uciekla z przerażeniem na widok
                  swego pracodawcy bez kamizelki i w koszuli z rozpiętym górnym guzikiem.
            • the_dzidka Re: koszulka pulpy:) 20.10.06, 22:21
              > aha, czyli Ty tez uwazasz, ze nie zalozyla? no prosze, czyli to nie tylko moja
              > wizja :)

              Po tym, jak Pulpa uciekła z krzykiem na widok Mareczka, Nutria
              powiedziała: "Znowu to samo. Nie możesz zakładac szlafroka, skoro wstajecie o
              tej samej porze?"
              Tak że, to nie żadna wizja, ale fakt.
              • monikate Re: koszulka pulpy:) 21.10.06, 18:27
                To nie był wstyd! Pulpa specjalnie odziewa się w halkę z rana, bez stanika i
                majtkow pod spodem, coby wodzić na pokuszenie obecnych w domu mężczyzn :))
                • ready4freddy Re: koszulka pulpy:) 21.10.06, 23:18
                  i ja tak wlasnie podejrzewam! to urodzona kusicielka :) juz widze te rozmowe
                  Marka z Ida "dlaczego zawsze mowilas, ze twoja najmlodsza siostra to gruba
                  gropa? calkiem calkiem..." - w tym momencie w Idzie wrze, strzela Mareczka w
                  pysk, a nastepnie dusi Pulpe. jajkiem na twardo.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Może to i obciach... 21.10.06, 23:30

      Może to i obciach w dzisiejszych czasach nosić halkę, ale ja się chciałam
      właśnie zapytać: Czy halki w ogóle istnieją jeszcze w sprzedaży? Bo ja właśnie
      potrzebuję, gdyż elektryzuje mi się spódnica! :-]

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • ready4freddy Re: Może to i obciach... 21.10.06, 23:41
        moja chlopieca naiwnosc wrecz zmusza mnie do zadania tego pytania - czy majac
        halke pod elektryzujaca sie spodnica nie bedziesz sie elektryzowac jeszce bardziej??
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl ready4freddy - 22.10.06, 00:44

          Wiedziałam, że ten temat cię zelektryzuje...

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • dakota77 Re: ready4freddy - 22.10.06, 09:32
            Anuszka, oczywiscie ze sa. Nawet w tym watku ktoras dziewczyna pisala, ze kupila halke swojej
            tesciowej. Na szczescie te dzisiejsze koszulki wygladaja lepiej niz te sprzed lat:). I jaki w tym obciach?:)
            • nighthrill halka 25.12.06, 16:01
              Cudny temat:)
              Pragnę nadmienić, że ja halkę posiadam, i to taką, jaka jest w tym wątku
              wyśmiewana - z poliestru zdaje się, ze sztuczną koronką przy biuście, na
              wąziutkich ramiączkach, które musiałam podwiązać, bo za długie były i dekolt
              zbyt...nisko. Halka sięga do kolan, jest - uwaga! - ciemnobordowa i przy rąbku
              ma również doszytą koronkę. Hitem są takie jakby...pojemniki na biust, tzn. na
              wysokości piersi ( a raczej tam, gdzie producent spodziewa się je zastać)
              występują dwa miejsca na piersi, obszyte z dołu. Moje piersi jakoś się w nich
              mieszczą, ale gdyby mieć większe, to halka by nie pasowała.
              Paskudztwo ogólnie. Po co mam? Ano, z domu w tym nie wychodzę, ale czasem
              sypiam lub jem z ukochanym śniadanie. Jemu się podoba, ale chyba ze względu na
              kolor głównie, bo gdyby była cielista...
    • krowa_w_kropki Re: koszulka pulpy:) 28.12.06, 15:33
      Mam halki i to kilka. Srebrną, czerwoną i niebieską ale dwie ostatnie użytkuję
      jako koszule nocne. Srebrną zakładam pod letnie suknie takie półprzezroczyste.
      Na co dzień. Naprawdę są ładne i jeśli w czymś takim Pulpa latała po domu to
      doskonale ją rozumiem. Hmm a co do stanika, może w ogóle go nie nosiła? Bo też
      mam wrażenie że w scenie z Mareczkiem go nie miała.
    • zieleniack Re: koszulka pulpy:) 05.04.07, 15:48
      Mi sie zawsze wydawało, ze ona założyła samą halke, tzn przebrała sie po
      prostu;) tylko w takim razie co to ma na celu-przebranie sie jedynie po to, aby
      przejsc do lazienki? ;D i pisnąć na widok Marka? ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka