jottka
19.10.06, 23:22
po 1 - ten wątek nie ma na celu li i jedynie zwabienia tu redifrediego:)
po 2 - udałam sie do biblioteki, pożyczyłam 'pulpecje' i na stronie 107, w
rozdziale '1 kwietnia 1992 prima aprilis' mowa o pulpecji stojącej o poranku w
oknie i oglądającej sobie ten piękny świat i tu cytat:
'Ciepły wiatr przewiewał na wskroś trykotową piżamę Patrycji w niebieski wzór
z gołąbków'.
potem następuje rozmowa istotna pulpy z nutrią, a pół stroniczki dalej na
stronie 108 czytamy, jak to 'Patrycja zdjęła przez głowę bluzę piżamy (...)
cisnęła piżamę na łóżko i założyła haleczkę. (..) Odziana tylko w haleczkę,
gwałtownie opuściła pokój, kierując sie ku łazience' - dalej spotyka marka,
wydaje wrzask panieński itepe
NOOO? i kto mi tu imputował, że ta haleczka to jakoby jedwabna koszulka
nocna??? trykot w gołąbki, a nie żadne takie!