Dodaj do ulubionych

Burza mózgów - prośba

06.12.06, 22:14
Długo Was poczytuję - teraz proszę o radę. Uczę języka polskiego żeńską klasę
gimnazjalną. Chciałabym spróbować choć zarazić dziewczyny czytaniem powieści
Musierowicz. Mam szansę zrealizowac taki kilkutygodniowy zadaniowy projekt.
Czy macie pomysły na takowy? Zakładam samodzielną pracę, pracę w grupach,
samodzielne poszukiwania... Każda porada, nawet hasło takiego przedsięwzięcia
będzie dla mnie cenne. Proszę o pomoc, skonfrontuję Wasze pomysły z moimi -
może uda mi się zrobic cos ciekawego:) Efekty obiecuję zaprezentować:)
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Burza mózgów - prośba 06.12.06, 22:41
      A która to klasa?
      jak pierwsza - wróżę projektowi spore powodzenie.
      Z trzecią już raczej czytania Musierowicz bym nie zaczynała.
      • wierszyk-pana-leara Re: Burza mózgów - prośba 06.12.06, 23:14
        Na pensjonarki niezawodny haczyk, to MIŁOŚĆ. Te które nie wykażą
        zainteresowania tematem, trzeba będzie przebadać na ilość estrogenów we krwi:)
      • jedynataka Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 00:22
        Myślę, że fajnym pomysłem dla zintegrowanej nauki byłoby wyszukiwanie treści,
        które kiedyś cenzura by chapsnęła, gdyby było napisane wprost. Był nawet wątek
        na ten temat. O! mam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=31030531&wv.x=1&v=2&s=0
        nie wiem tylko czy nie będzie to zbyt nudne. Ja w każdym razie, chętnie bym,
        będąc w wieku gimanzjalnym, się tym zajęłą, rodzinę popytała czy coś :)
        • ready4freddy Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 00:27
          obawiam sie, ze bedzie zdecydowanie za trudne, a przechyl w Jedynie Sluszna Strone bedzie tak wielki, ze gdyby to byl statek, to by juz lezal dnem do gory :)
      • malgorzata9 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 07:23
        Klasa druga:)
    • ready4freddy Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 00:34
      najwazniejsze to dobrac wlasciwa ksiazke, bo przeciez nie bedziecie calej Jezycjady przerabiac :) gdyby chodzilo o walory czysto literackie, broni sie tak naprawde tylko Szosta Klepka i Klamczucha (to moja subiektywna opinia, oczywista). ale idzie mi o cos innego - z uwagi na (czesto gesto przeradzajaca sie w nadmiar) obfitosc aktualiow stawialbym na cos "wspolczesnego", zeby nie trzeba sie bylo zastanawiac, jak to drzewiej bywalo i dlaczego tak wlasnie. moze niedoceniane "Dziecko piatku"? temat: tryumf zdrowego rozsadku :)
    • wierszyk-pana-leara Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 00:53
      Kiedy pisałam o haczyku mającym przywieść Twoje uczennice do manii czytania,
      nic a nic nie ironizowałam pisząc o MIŁOŚCI.
      Kiedy miałam lat wczesne-naście, to właśnie ten wątek interesował mnie
      najbardziej. Inne rzeczy chłonęłam bezwiednie. Jak nieprzytomny chory
      przyjmujący lekarswo. Nie musi on WIEDZIEĆ, że lekarstwo przyjmuje, nie musi
      znać jego nazwy, lekarstwo i tak działa.

      Drugi taki temat, który pobudza ciekawość młodziaków to moim zdaniem HUMOR.
      Parę razy, w wątku - "poznajmy się" padło stwierdzenie- przeczytałam kawałek,
      rozśmieszyło mnie i wsiąkłam już na dobre.
      • hybrid822 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 11:50
        "Dziecko piątku" faktycznie jest wdzięcznym materiałem, na studiach prowadziłam
        na podstawie tej książki biblioterapię, motywem przewodnim było coś w stylu jak
        trudno czasem dotrzeć do drugiego człowieka, nasze relacje z bliskimi itp.,
        skupiłyśmy się na rozmowach telefonicznyvh Aurelii z ojcem. Coś mi się kołacze,
        że na popstawie Idy też wymyślałam konspekt takich zajęć, temat: kompleksy, jak
        je pokonywać itp. Może elementem Twojego projektu mogłyby być właśnie klasyczne
        zajęcia biblioterapeutyczne (jesli skończyłaś pedagogikę, doskonale wiesz o
        czym mówię) - książki MM nadają się do nich wprost idealnie.
      • mama_kotula Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 11:56
        wierszyk-pana-leara napisała:

        > Kiedy pisałam o haczyku mającym przywieść Twoje uczennice do manii czytania,
        > nic a nic nie ironizowałam pisząc o MIŁOŚCI.
        > Kiedy miałam lat wczesne-naście, to właśnie ten wątek interesował mnie
        > najbardziej.

        Popieram w 100%.
        Zwłaszcza jeśli chodzi o wątek "romansowy" ;-) z "Pulpecji" :)))
        • ready4freddy Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 22:00
          no wlasnie, te romanse i milosci - OwR, BBB, SK, Pulpecja do analizy :)
      • dori7 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 19:56
        wierszyk-pana-leara napisała:

        > Kiedy pisałam o haczyku mającym przywieść Twoje uczennice do manii czytania,
        > nic a nic nie ironizowałam pisząc o MIŁOŚCI.

        Masz racje - to swietny haczyk. Dziala od biedy nawet przy "Nad Niemnem"
        ("historia trudnej milosci" itd.) :>

        Ja jestem fanka "Jezycjady" od czasow omawianej w szkole "Klamczuchy". Mielismy
        z niej wielki ubaw, bo i romans jak sie patrzy (ona, on, ta trzecia plus wiernie
        zakochany Robrojek), i humor pyszny (konkurenci pozerajacy paczki, kto wiecej -
        to byly huragany smiechu przy czytaniu na role!) :))
    • ginestra Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 12:18
      Przypomniało mi się, apropos uczenia w gimnazjum, że było takie seminarium na
      temat wprawdzie uczenia gimnazjalistów angielskiego, ale chodziło tak właściwie
      o to jak w ogóle dotrzeć do młodych ludzi w tym wieku i zainteresować ich itp.
      i miało ono tytuł: "Hormones, Horrors and Humours". (Wprawdzie na nim nie
      byłam, ale tytuł zapadł mi w pamięć). No i pomyślałam, że te "hormony"
      i "humor" w Jeżycjadzie to będą rozwojowo na pewno bardzo trafione motywy, tak
      jak pisali przedmówcy. Nie wiem tylko czy u pani MM znajdziemy "horrors"? (O
      ile nie liczyć ataku szerszeni w CP, :P).

      Trudno mi się wczuć w to jak Twoje gimnazjalistki przyjmą Jeżycjadę, jest
      ogromna szansa, że dobrze skoro jest to klasa żeńska. Ja wprawdzie mam córkę w
      gimnazjum (w trzeciej), ale ona jest w klasie ko-edukacyjnej i bardziej
      przyjaźni się z chłopcami niż dziewczynami, ma też trochę inne zainteresowania
      i stanowczo nie chce już sięgać po książki pani MM. Jeżycjadę (wybiórczo)
      czytała parę lat temu, tak w 5-6 klasie i najbardziej podobał jej się Brulion
      Bebe B., ale to może jej subiektywny gust, choć i mi się ta książka bardzo
      podobała. Nie wiem jak miałaby się ona do pracy na lekcjach, ale walory ma
      duże. Faktycznie w szkołach dzieci omawiają teraz Szóstą klepkę i Kłamczuchę
      (moja młodsza córka (6 klasa) aktualnie to czyta do szkoły).

      Można by też zrobić ankietę w klasie, niech dziewczyny wypełnią, i to da Ci
      taki wstępny obraz tego czy w ogóle choć trochę czytały, które książki im się
      podobały, ile osób zna choć trochę rodzinę Borejków, możnaby na którejś lekcji -
      już w trakcie omawiania Jeżycjady - zrobić maleńkie drzewo genealogiczne
      samych Borejków, bo innych bohaterów trochę za dużo, może pokazać też na
      przykład zdjęcia tych miejsc w Poznaniu, tej kamienicy itp. No i przede
      wszystkim - wiem to trochę z doświadczenia w uczeniu, choć nie wiem czy
      sprawdzi się to akurat w takim specyficznym gronie gimnazjalistek (ten wiek!) -
      warto, abyś przygotowała krótkie uzasadnienie dlaczego będą się zajmować
      właśnie Jeżycjadą z takiego __stanowczego__ punktu, z osobistym przekonaniem i
      osobistym entuzjastycznym nastawieniem, ale takim "z mocą", nie w stylu: "no ja
      nie wiem czy Wam się spodobają, zobaczycie same itp.", bo myślę, że nade
      wszystko wiele zależy od tego jak ta idea zostanie im przedstawiona NA
      POCZĄTKU, chodzi mi o taką przebiegłość, o przekonanie je, że na pewno są to
      dobre książki i na pewno im się spodobają. Oczywiście wiadomo, że mogą różnie
      te książki czytelniczo odbierać, ale żeby na wstępie połknęły haczyk, że ten
      pomysł jest dobry. Wtedy może nie będą kręcić nosami, wybrzydzać i wyśmiewać
      bohaterów, innymi słowy "rozwalać" lekcję, bo zawsze jest ryzyko, że jakaś
      opiniotwórcza "lady" zacznie się krzywić i kwestionować ten pomysł, a inne jej
      zawtórują. Otóż chodzi o to, żeby nie zawtórowały.

      Jak mi się coś jeszcze przypomni, dam znać.
      Powodzenia!
      • malgorzata9 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 17:38
        Wiedziałam, że mogę na Was liczyć. Bardzo podobaja mi się Wasze pomysły:) Teraz
        taka prośba: gdyby klasę podzielic na grupy i dać im długoterminowe zadania do
        wykonania typu, no nie wiem, np. jedne robią drzewo genealogiczne (efekt -
        wykonane starannie na komputerze), inne piszą recenzję czy robioa projekt
        reklamy ksiązki... Efektem takiej pracy przeze mnie koordynowanej byłaby jakaś
        wystawa, może konkurs ze znajomości Jeżycjady... No coś w tym stylu... Jakie
        hasło takiego projektu, jaki tytuł, jakie inne propzycje zadań... Pomóżcie
        jeszcze:) Gosia
        • malgorzata9 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 17:44
          Jeszcze np. utworzenie kompletnej bibliografii na temat książęk autorki,
          zebranie materiałów dotyczących jej osoby. i jeszcze np. przygotowanie ankiety
          dla innych uczniów gimnazjum, badającej znajomość pisarstwa tejże autorki???
          Piszcie, krytykujcie, ratujcie:D
          • wierszyk-pana-leara Re: Burza mózgów - prośba 10.12.06, 01:15
            No dobra, będziemy pisać, krytykować, ratować, ale napisz nam :ILE MACIE NA TO
            CZASU? Padają tu ambitne propozycje, żeby dyskutować o niuansach, robić
            porównania , analizy, filmy he, he, kręcić, wykreślać i wizualizować, na niebie
            drzewo genealogiczne Borejków śmigłowcem wyrysować, a może się okazać, że masz
            na to raptem 3 godziny lekcyjne . Z braku czasu, stanie na tej >bibliografii na
            temat książek autorki< co jest chyba mało porywajacym sposobem na zarażenie
            szajbą czytania.
            • malgorzata9 Re: Burza mózgów - prośba 15.12.06, 08:46

              5 tygodni
        • dori7 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 20:08
          A moze podzielic klase na grupy i niech kazda grupa przygotuje inna powiesc?

          Niech tropiac realia sprobuja odtworzyc portret epoki zaklety w powiesci :))

          Wydarzenia historyczne i polityczne (tu trzeba bedzie ich nakierowac), takze
          znaczace przemilczenia, ubiory, zainteresowania mlodych - jak spedzaja wolny
          czas, o jakich studiach marza i dlaczego, co czytaja, na jakie filmy chodza;
          sytuacja w szkole, problemy czasow, w ktorych toczy sie akcja...

          Np. taki zestaw: "Szosta klepka", "Kwiat kalafiora", "Opium w rosole", "Brulion
          Bebe B." i "Pulpecja", bo nawet ona jest juz pewnie dla gimnazjalistow
          prehistoria z polowy zamierzchlych lat dziewiecdziesiatych :P
          • ready4freddy Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 21:59
            moze konfrontacja tego samego motywu w roznych powiesciach? wlasnie szkola - Brulion Bebe B. a Szosta Klepka. albo cos o relacjach miedzyludzkich, sledzac losy Aurelii - OwR i potem Dziecko Piatku?
            • dori7 Szkola 12.12.06, 16:30
              ready4freddy napisał:

              > moze konfrontacja tego samego motywu w roznych powiesciach? wlasnie szkola -
              > Brulion Bebe B. a Szosta Klepka.

              Tak, to swietny pomysl - zwlaszcza ze szkola w pierwszych czesciach Jezycjady i
              szkola mlodej Mili w "Kalamburce" swietnie odzwierciedla owczesne problemy
              doroslego swiata: zniewolenie, indoktrynacje, rownanie do slusznego szeregu,
              szykanowanie nieaprobowanych pogladow i postaw. "Klepka", "Brulion", "Opium" i
              ew. "Kalamburka", choc ta jest trudniejsza ze wzgledu na odwrocenie czasu akcji
              i nietypowosc watku romansowego, jednak nastolatkom blizsze beda raczej historie
              milosne Cesi, Kreski i Bebe, niz babci Borejko :>
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 20:10
          Sypnę pomysłami, może coś z poniższych propozycji?
          Niech podzielą się na grupki, każda grupka przeczyta jedną książkę z Jeżycjady,
          a potem złożą to całościowo jako projekt wielkiej telenoweli "Jeżycjada". Wczuć
          się w rolę reżysera. Wybrać, kto z kwiatu polskiego aktorstwa mógłby grać kogo.
          Napisać scenariusz (scenopis?) jednego odcinka. Zaprojektować stroje.
          Zaprojektować zajawkę reklamową o telenoweli. Przynieść kamerę i nakręcić jakąś
          scenę, aktorami byłyby uczennice.

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • brandonka77 swietny pomysl anuszki_ha3 08.12.06, 11:11
            moim zdaniem to swietny pomysl
            • malgorzata9 Re: swietny pomysl anuszki_ha3 08.12.06, 12:44
              Ale jeden tom= jeden odcinek? Nie da rady...Musimy wziąć pod uwagę że pozostałe
              uczennice nieprzeczytaja reszty ksiązek...
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: swietny pomysl anuszki_ha3 08.12.06, 19:01
                > Ale jeden tom= jeden odcinek?

                Nieee... Raczej 1 rozdział = 1 dzień akcji książki = 1 odcinek. Jak w telenoweli.
                Zauważcie, że Jeżycjada jest napisana bardzo telenowelowo.

                → → → → → → → → → →
                Odkryjmy Białoruś!
                odkryjmybialorus.blox.pl
        • ready4freddy Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 21:56
          bede zlosliwy... dac im do przeczytania cala Jezycjade, a potem kazac zrobic wykres Gantt'a i pozaznaczac rozbieznosci :) bedzie i ciekawie, i wesolo, i artystycznie (to zaznaczanie!) i na czasie, bo to juz prawie jak wstep do zarzadzania projektami ;)
          a tak naprawde to bardzo mi sie to wszystko podoba i jak tylko cos ciekawego mi przyjdzie do glowy, to sie podziele bez ociagania :) pozdrawiam!
        • paszczakowna1 Re: Burza mózgów - prośba 07.12.06, 23:26
          A może debata? Wiem, że to strasznie amerykańskie, ale naprawdę kształcące. 2
          zespoły (po 3 lub 4 sztuki), za i przeciw, i daj jakiś 'debatowalny' temat.
          (Niekoniecznie 'Czy Gabrysia jest dobrą matką' ;-), choć mozna i tak.) Swietnie
          uczy logicznej argumentacji i pracy w zespole.
      • wierszyk-pana-leara Re: Burza mózgów - prośba 10.12.06, 00:57
        o ginestro! łagodnaś jak gołąb, a przebiegła jak wąż!
        • ginestra Re: Burza mózgów - prośba 10.12.06, 20:04
          O, dziękuję :)
          Ta moja przebiegłość jest trochę wtórna - jest to raczej takie coś obronnego, w
          moim uczeniu starałam się ciągle raczej, żeby mi nie wleziono na głowę (z różnym
          skutkiem niestety, bo ta łagodność zazwyczaj była z punktu do rozszyfrowania i
          zanim się połapałam już mi po tej głowie tupało stadko nosorożców.) Ale trzeba
          sobie jakoś radzić - gdy nie można być lwem, to trzeba być to lisem. O. :))
          Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka