Dodaj do ulubionych

Poglady polityczne Borejków

15.01.07, 21:25
Z jednej strony zdecydowanie prawicowe. Z drugiej - są wrogami osób
zamożnych. Podejrzliwość dla bogactwa to raczej domena lewicy.
Sa katolikami, ale bez przesady. Kosciół jest na obrzeżu zycia codziennego.
Jakoś do PiS-u mi to pasuje... mam nadzieję jednak, ze się mylę.
Obserwuj wątek
    • weronika753 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 21:55
      Mam wrażenie, że Borejkowie (a na pewno Ignacy) byli zwolennikami ROADu i Unii
      Demikratycznej. Potem rozczarowali się do ruchów politycznych i są sami dla
      siebie żaglem, sternikiem, okrętem.
      • verdana Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 21:57
        Byli, byli na pewno!!! Ale czy jeszcze są?
    • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:01
      z ta wrogoscia do osob zamoznych tez rzucilo mi sie w oczy. przeczytalam Ide
      Sierpniowa po raz drugi i zszokowaly mnie poglady Idy. slabszego zawsze nalezy
      bronic, nawet gdy jest winny i ten zachwyt Robin Hoodem, co to biednym dawal, a
      bogatym zabieral... no tak. jestes biedny, to mozesz krasc, pracowac na czarno
      i oszukiwac itd. jestes biedny, wiec masz prawo. Co to za moralnosc? Po prostu
      mnie zatkalo.
      • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:12
        zaciskam zeby i licze do dziesieciu i z powrotem, zeby nie robic rzezni :) na innym forum.. ale tu nie bedziemy kos osadzac na sztorc, wiec tylko: Robin Hood nie kradl z biedy, tylko kradl bogatym, a biednym oddawal. reszte sobie dopisalas. moj matematyk mawial w takich wypadkach "mylisz pan fakty z zyczeniami".
        • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:20
          ale kradl cudze mienie. nie myle faktow. Takie spojrzenie uczy dzieci, ze
          bogaci sa be, wiec mozna ich okradac. Nie wazne, dla kogo kradl.
          • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:22
            Ida Sierpniowa to dla mnie przejaw typowo komunistycznych pogladow.
            • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:28
              a) "pogladow" bodaj 14latki.
              b) obrona slabszych (w tym przypadku chodzilo - jesli sie nie myle - o psa, zeby go nie malowac farba, i zeby nie bic mniejszych od siebie - nadal mowimy o dzieciach kilku/nastoletnich)
              c) tak, Robin Hood kradl. jest to wiec historia bandyty, ktory kierowal sie - w swym mniemaniu - szlachetnymi pogladami. tym niemniej dla kilkulatkow, w dotatku dosc zdemoralizowanych to chyba lepsza opowiesc niz, dajmy na to, historia o konkwistadorach, ktorzy mordowali cale narody dla ich bogactw, ukrywajac to za religijnymi haslami (a pieniedzy nie oddawali, chyba ze krolowi hiszpanskiemu)
              d) ...
              • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:48
                a) "pogladow" bodaj 14latki.
                > b) obrona slabszych (w tym przypadku chodzilo - jesli sie nie myle - o psa,
                zeb
                > y go nie malowac farba, i zeby nie bic mniejszych od siebie - nadal mowimy o
                dz
                > ieciach kilku/nastoletnich)

                otoz nie. Lisieccy porysowali poloneza i facet chcial za to zbic jednego z nich
                na kwasne jablko. Ida zagrozila, ze mu przekluje opony. ok, nie musial miazdzyc
                tego dziecka, ale gdyby dostalo pozadnego klapsa, to moze wreszczie by sie
                czegos nauczylo. nie niszczy sie cudzej wlasnosci.

                > c) tak, Robin Hood kradl. jest to wiec historia bandyty, ktory kierowal sie -
                w
                > swym mniemaniu - szlachetnymi pogladami. tym niemniej dla kilkulatkow, w dotat
                > ku dosc zdemoralizowanych to chyba lepsza opowiesc niz, dajmy na to, historia
                o
                > konkwistadorach, ktorzy mordowali cale narody dla ich bogactw, ukrywajac to za
                > religijnymi haslami (a pieniedzy nie oddawali, chyba ze krolowi hiszpanskiemu)
                dobrze, konkwistadorzy to z pewnoscia nie sa pozytywni bohaterowie. Ale Robin
                Hood nie powinien byc stawiany za wzor. Kapitalizm wspolczesny jest zupelnie
                inny niz sredniowieczny.

                > d) ...



                • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:54
                  > otoz nie. Lisieccy porysowali poloneza i facet chcial za to zbic jednego z
                  > nich na kwasne jablko. Ida zagrozila, ze mu przekluje opony. ok, nie musial
                  > miazdzyc tego dziecka, ale gdyby dostalo pozadnego klapsa, to moze wreszczie > by sie czegos nauczylo. nie niszczy sie cudzej wlasnosci.

                  z pewnoscia. gdyby trafil na dolek na 48 i dostal jeszcze pala, nauczylby sie jeszcze szybciej, bez ochyby. ale tu chodzilo o przemoc rowniez, zeby jej nie uzywac wobec _slabszych_. jednym slowem nie takie to jednoznaczne. ale to akurat fakt, ze grozba Idy byla bardzo niewychowawcza (ale nadal rozmawiamy o 14latce).

                  > Kapitalizm wspolczesny jest zupelnie inny niz sredniowieczny.

                  zdecydowanie inny. w sredniowieczu nie bylo kapitalizmu, chociaz byl kapital. zdobywalo sie go droga rabunku (rabusie), zinstytucjonalizowanego rabunku (monarchowie) lub dzieczenia. znajdowanie skarbow w szklanych gorach mozna pominac :) swoja droga przy wspolczesnym kapitalizmie korporacji miedzynarodowych ten sredniowieczny "kapitalizm" zdaje sie czasem tak niewinny i naiwny w swej prostocie...
                  • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:56
                    dziedziczenia, oczywiscie. to akurat przetrwalo. przyklad pierwszy z brzegu: Paris Hilton.
                  • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 23:20
                    > z pewnoscia. gdyby trafil na dolek na 48 i dostal jeszcze pala, nauczylby sie
                    j
                    > eszcze szybciej, bez ochyby. ale tu chodzilo o przemoc rowniez, zeby jej nie
                    uz
                    > ywac wobec _slabszych_. jednym slowem nie takie to jednoznaczne. ale to
                    akurat
                    > fakt, ze grozba Idy byla bardzo niewychowawcza (ale nadal rozmawiamy o
                    14latce)
                    przeciez napisalam, ze nie mam na mysli przemocy. Ale klaps by sie im przydal.
                    Tak samo jak za dreczenie psa.
                    o 14latce. ale wez pod uwage, ze Jezycjada ma funkcje wychowawcza. :/
                    Przeslania maja trafiac do czytelnika.

                    > zdecydowanie inny. w sredniowieczu nie bylo kapitalizmu, chociaz byl kapital.
                    z
                    > dobywalo sie go droga rabunku (rabusie), zinstytucjonalizowanego rabunku
                    (monar
                    > chowie) lub dzieczenia. znajdowanie skarbow w szklanych gorach mozna
                    pominac :)
                    > swoja droga przy wspolczesnym kapitalizmie korporacji miedzynarodowych ten sre
                    > dniowieczny "kapitalizm" zdaje sie czasem tak niewinny i naiwny w swej
                    prostoci
                    masz oczywiscie racje, feudalizmu nie mozna nazwac kapitalizmem. chcialam
                    napisac "system sredniowieczny". polknelam slowo i wyszla bzdura. :)
                    chodzi mi o system klasowy. w sredniowieczu nie bylo czegos takiego jak awans
                    spoleczny - urodziles sie chlopem, byles nim i nie miales szansy na wyrwanie
                    sie z warstwy. teraz mozesz byc biedny, ale mozesz wiele zyskac, jesli
                    potrafisz wykorzystac swoje zalety. (Bill Gates, Anita Roddick) Polacy widza
                    swiat w sposob - jesli moj sasiad jest bogatszy, jest zly. A nie mysla o tym,
                    ze sami moga wziac sie za siebie i miec tyle co sasiad, a moze i wiecej.
                    • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 23:34
                      > w sredniowieczu nie bylo czegos takiego jak awans
                      > spoleczny - urodziles sie chlopem, byles nim i nie miales szansy na wyrwanie
                      > sie z warstwy. teraz mozesz byc biedny, ale mozesz wiele zyskac, jesli
                      > potrafisz wykorzystac swoje zalety. (Bill Gates, Anita Roddick)
                      no tak, oczywiscie, to wszystko prawda. moznaby sie spierac, ze Bill Gates nie urodzil sie chlopem, nie urodzil sie tez biedny (tu cytat: William Henry Gates III was born in Seattle, Washington to William H. Gates, Jr. (now Sr.) and Mary Maxwell Gates. His family was wealthy; his father was a prominent lawyer, his mother served on the board of directors for First Interstate Bank and the United Way, and her father, J. W. Maxwell, was a national bank president." - tu mamy do czynienia z dziedziczeniem, nie z zaprzeczeniem feudalizmu. oczywiscie, moglby spoczac na laurach i przejesc pieniadze rodzicow, ale fakt jest faktem. gorsze jest dziedziczenie biedy, sprawiajace, ze szanse "wyrwac sie" ma niby kazdy, ale bardzo czesto te szanse sa mniej wiecej takie, jak na wygrana w totka (skarb w szklanej gorze :). az tak wiele, wbrew pozorom, sie nie zmienilo.
                      oczywiscie, zawsze mozna stwierdzic, ze biedak jest wylacznie sobie winien, a nawet zacytowac amerykanskie (a jakze) powiedzenie o biednym i glupim. dziwne, ze wypowiadaja je zazwyczaj ludzie, ktorzy specjalnie nie musieli sie natrudzic, aby biednymi nie byc. ale to takie dygresje, a mialo byc o Jezycjadzie.
                      • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 00:01
                        Co do Billa Gatesa, to fakt, nie był biedny, ale większość swojego majątku
                        zarobił sam. :) Wiec samym dziedziczeniem nie da się tego uzasadnić. :)

                        że są to szanse jak wygrana w totku - z tym się też nie mogę do końca zgodzić.
                        oczywiście, nie każdy może być milionerem, ale może polepszyć swoją sytuację.
                        taką sznsę ma wielu, tylko część z nich nie jest tego świadoma.
                        • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 00:10
                          > Co do Billa Gatesa, to fakt, nie był biedny, ale większość swojego majątku
                          > zarobił sam. :) Wiec samym dziedziczeniem nie da się tego uzasadnić. :)

                          oczywiscie, nie zamierzam tego kwestionowac. prawie caly swoj majatek zarobil sam, albo jeszcze lepiej - do pewnego momentu zarabial sam, potem juz nawet nie musial. i nawet w pewnym momencie zupelnie jak Robin Hood "ukradl" bogatym, pozyczajac sobie pomysl interfejsu graficznego od Apple i Xerox PARC :) tym niemniej nie nadaje sie do poparcia twojej tezy.

                          >że są to szanse jak wygrana w totku - z tym się też nie mogę do końca zgodzić.
                          >oczywiście, nie każdy może być milionerem, ale może polepszyć swoją sytuację.
                          >taką sznsę ma wielu, tylko część z nich nie jest tego świadoma.

                          nie, wszyscy maja. tylko bardzo wielu po prostu nie moze z niej skorzystac. w bajce moznaby to wyrazic tak: "na drugim brzegu rzeki byla gora zlota, krolestwo i pol ksiezniczki, natomiast rzeka byla szeroka, gleboka i pelna krokodyli-ludojadow. nasz dzielny bohater byl swiadom, ze gdyby tylko chcial i sie postaral, to ani chybi zdobylby cale to bogactwo, ale zmierzywszy sily na zamiary pocieszyl sie starodawnym przyslowiem o niemoznosci podskoczxenia wyzej.. kosci ogonowej, powiedzmy".
                          w favelas na obrzezach Sao Paolo twoja opowiesc o Billu i tej pani, jak jej tam, od kosmetykow, nie odnioslaby chyba spodziewanego efektu. za to opowiesc o Heidi Fleiss, kto wie.. tez bizneswoman!

                          ale co to ma wszystko wspolnego z Ida Borejko, 14letnia komsomolka?
                          • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 01:03
                            wiesz, na jednym robią wrażenie takie historie, na innym inne. :)

                            a co ma z tym wspolnego Ida? - trzeba by sie bylo cofnac kilka postow dalej.
                            nasza dyskusja zaczela sie wokol tego, ze Borejkowie nie lubia bogatych ludzi,
                            a toczy się w gruncie rzeczy wokół tego, czy bogaci zawsze muszą być
                            postrzegani negatywnie i czy bieda wszystko usprawiedliwia? Bo zdaniem Idy
                            Borejko - tak. Moim - nie. Wiem, że Ida jest w ksiazce 14latka, ze ksiazka byla
                            napisana w czasach komunizmu. Ale watek jest o pogladach politycznych Borejkow,
                            wiec to poruszylam.

                            No cóż, ciekawe rozmowy mają to do siebie, że można nagle skończyć na zupełnie
                            innym wątku, niż się zaczęło. :)

                            Pogladow zadna z nas nie zmieni, ale fajnie sie z Toba sprzecza. :) Pozdrawiam
                            • uccello Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 09:51
                              Akcja Kłamczuchy dzieje się w czasach, kiedy pieniądze mieli albo badylarze
                              łapownicy, albo partyjniacy. Ogólnie rzecz biorąc śliscy goście. Inteligencja
                              żyła bardzo biednie. Sprzątaczka , albo robotnik niewykwalifikowany nie
                              zarabiali kokosów, ale ich pensje były wyższe niż profesora Uniwersytetu.
                              Arystokracji oczywiście nie oddano majątków, ale już nie mieli wilczych
                              biletów, a ich dzieci mogły studiować. Takie to były słodkie Edwardiańskie
                              czasy. W pieniądze opływali sekretarze partyjni lub ich akolici. Wyjazd na
                              zachód, też wiązał się z wikłaniem w układy .
                              Polska zawiść wobec bogatszego, zdolniejszego, robiącego karierę trzyma się
                              mocno od lat, część tamtej niechęci do koniukturalnych cwaniaków z czasów
                              naszej Ludowej Ojczyzny , chyba tę niechęć wzmocniła.
                              • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 20:22
                                faktycznie ucello, o tym nie pomyślałam.
                            • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 17:57
                              male sprostowanie: nie jestem zadna, tylko zaden, i fajnie sie ze mna sprzecza,
                              bo jestem tu bardzo grzeczny. zwykle w takich dyskusjach nie mam na to ochoty, a
                              tu prosze :)
                              co do tych historii, to chodzilo mi nie tyle o ich urode, co raczej
                              "przekladalnosc" na lokalne realia..
                              poglady Borejkow niewiele maja wspolnego z tym, kiedy ksiazka byla napisana -
                              trudno chyba uznac, ze w Opium w Rosole popierali owczesne wladze.
                              masz zupelna racje, ze bieda nie wszystko usprawiedliwia, tym niemniej wrzucanie
                              do jednego worka kradziezy i pracy na czarno jest.. no coz, to juz sa poglady
                              zgola ekstremalne. nie chce wchodzic glebiej w temat, ale w zjawisku pracy na
                              czarno to nie ten, co pracuje (czyli nasz biedny) popelnia czyny niegodne, ale
                              jego pracodawca (zwykle niebiedny), ktory okrada panstwo. to tak na marginesie.
                              • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 20:32
                                male sprostowanie: nie jestem zadna, tylko zaden, i fajnie sie ze mna sprzecza,
                                > bo jestem tu bardzo grzeczny.

                                ups. :) przepraszam najmocniej. :) to te stereotypy. po prostu spotykalam do
                                tej pory tylko czytelniczki Jezycjady, prosze jak mozna sie mile zaskoczyc. :)
                                • the_dzidka Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 22:58
                                  Jak to, naprawde dotąd nie poznałas jednego z naszych "najtrwalszych"
                                  rodzynków?!
                                  • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 23:30
                                    bo tu panuje seksizm niepospolity, z gory sie, panie tego, zaklada, ze "nur fuer Damen" ten forum jest, ot co!

                                    :)))
                                  • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 23:32
                                    no cóż, jestem tu dopiero od miesiąca. :) dopiero poznaję towarzystwo. :)
                                    • wierszyk-pana-leara Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 23:37
                                      O tak , bardzo lubię kiedy rozrzedzają się na forum opary estrogenu i pojawia
                                      się ta "odrobina meżczyzny na codzień". Szkoda, że zgredzik się wymiksował,
                                      fajnie się było z nim spierać.
                                      • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 23:54
                                        dziekuje ci, wierszyku, poczulem sie zupelnie wyjatkowo.. w tych oparach estrogenu, rzecz jasna :)
                                        • jottka eno 16.01.07, 23:57
                                          nie łudź sie, w ramach ewentualnych badań nad zjawiskiem i tak każdy po latach
                                          będzie wiedział, że redifredi była kobietą:)
                                          • ready4freddy Re: eno 16.01.07, 23:59
                                            o masz, babe ze mnie zrobia?? :O

                                            ROTFL :)
                                            • jottka Re: eno 17.01.07, 00:12
                                              i do tego z podejrzanymi skłonnościami do podpasionych blondi:)
                                              • ready4freddy Re: eno 17.01.07, 00:23
                                                prosze pani, a jottka nie czyta uwaznie postow :P gdzies pisalem o "moim typie" i nie byla to blondi :)
                                      • the_dzidka Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:14
                                        > Szkoda, że zgredzik się wymiksował,
                                        > fajnie się było z nim spierać.

                                        Ekhm. Jesteś pewna, że zgredzik był mężczyzną? Bo ja nie całkiem :-))))
                                        • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:20
                                          ja tam nie wiem. zwykly, prosty chlopak jestem.. i najwyrazniej mi nie wierza, ze chlopak! :)
                                        • wierszyk-pana-leara Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:57
                                          zgredziku ! wróć! i udowodnij!
                                    • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:01
                                      dopiero poznaję towarzystwo. :)

                                      towarzystwo doborowe, choc nieco podejrzane (kto to sa te Borejki, do diabla?) :)
                                      • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:11
                                        skromny to Ty nie jesteś. stawiać na równi nieznajomość Twojej osoby z
                                        nieznajomością Borejków. :P
                                        • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:15
                                          wcale nie stawiam na rowni - nieznajomosc Borejkow jest wybaczalna, natomiast nieznajomosc mnie to.. no coz, duza strata ;) ale juz naprawiona - teraz mnie znasz! :)
                                          • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:17
                                            och, jaki zaszczyt mnie spotkał. :)
                                            • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:24
                                              zaznacz ten dzien w kalendarzu! :)
                                              • tygrys2112 Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:51
                                                szkoda mi kalendarza. :P
          • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:30
            ps. jak sie spotkamy na innym forum, to ci wytlumacze, juz bez liczenia do dziesieciu, co mysle o tym fragmencie z "praca na czarno".
        • weronika753 Janosiki i inne Robin Hoody 15.01.07, 23:11
          kradły bogatym i dawały biednym.
          W wyniku tego - biedni stawali się bogaci, a bogacze nędznieli i znów szlachetni
          zbójcy musieli zaczynać od nowa. Kraść bogatym, dawać biednym. Pełne ręce roboty
          i końca nie widać...
          • ready4freddy Re: Janosiki i inne Robin Hoody 15.01.07, 23:36
            tak, ich biznesplan byl bez zarzutu. samonapedzajacy sie popyt i podaz, genialne! :)
            • nchyb Nie na główny temat... 16.01.07, 15:02
              O, nie nie nie! Zbytnie uproszczenia. To nie będzie na temat główy, ale wątku
              pobocznego, ktry się tu rozwinął. Ja sobie wypraszam szarganie św. pamięci
              Janosika i sir Robina z Locxley... :-)

              Takie uogólnianie, że obaj kradli bgaty by dać biednym, jest albo zbytnim
              uogolnieniem uproszczeniem, które można wybaczyć egzaltowanej 14-latce
              zaczytanej w romansach i Przygodach Jane Eyre, ale nie dorosłym oczytanym
              koietm :-) Moze też świadczyć o nieznajomości historii...

              Robin nie był złodziejem okradającym bogatego szeryfa itp. Rozprawiacie o
              gospdarce feudalnej, o kapitaliźmie itp a zapominacie o podstawowych prawach
              średniowiecza. Wystarczy wspomnieć prawa i obowiązki suwerenów i wasali.
              Robin był szlachcicem, jak i jego ojciec - wiernym poddanym króa Ryszarda. Z
              perspektywy czasu wychodzi że dla Anglii jako takiej większe zasługi miał na
              koncie brat Ryszarda, Jan. Ale w tamtych czasach książę Jan, jak i jego
              szeryfowie, w tym ten z Nothingam, to byli dla miejscowych uzurpatorzy.
              Rycerstwo czekało a powrot właściwego króla, nie zamierzało zaś słuchać
              rozkazów byle szeryfa itp. I nie zamierzai płacić podatków niewłaściwm poborcom!
              Robin nie okradał więc bogatych, ale walcył z uzurpatorem, który bezprawie
              (rękami swoich szeryfów) ograbiał go z należnego majątku.
              W drużynie Robina nie byli też tylko ubodzy chłopi, ale głównie drobna
              szlachta, która właśnie z administracją Jana pogodzić się nie mogła. I mniej w
              tym było okradania bogatych, a więcej partyzanckich działań he he skierowanych
              przeciwko bratu króla. Bratu, który wcale nie czekał a prawowitego władcę... ;-)


              Co do Janosika. On też nie kradł dla zasady byle okraść bogaczy i dać zdobycze
              biednym. Ten słowacki chłop głównie kradł dla siebie i swoich ludzi. Tylko
              dodatkowo walczył z habsburskimi zaborcami. Żeby było weselej, prawdziwy
              Janosik grabi kupców, a miał przy tym poparcie coniektórych szlachetnie
              urodzonych z okolic, z którymi łupami się dzieił. Więc cześciej mogło sie
              zdażyć, że szaraczków okradł, by bogatym dać! Bliższy idealowi obroncy biednych
              pogromcy bogatych byłb chyba Ondraszek. Ale i tak stawianie znaku równościędzy
              podhalańskim zbójnikiem a szlachcicem angielskim to znaczne nieorozumienie... :-
              )
              • dakota77 Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 15:42
                nchyb napisała:

                > Z
                > perspektywy czasu wychodzi że dla Anglii jako takiej większe zasługi miał na
                > koncie brat Ryszarda, Jan.

                Nawet nie wiesz jak milo spotkac kogois, kto to wie i nie daje sie zwiesc legendzie Ryszarda:)
                • nchyb Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 19:47
                  Dakoto, Ryszarda LS to ja lubię wyłącznie w wykonaniu Seana Conneryego, a i to
                  tylko dlatego, że Szkota lubię, a nie z miłości do króla :-)
                  Ot, typowe chłopisko tamtych czasów, na wojenkę czy krucjatę wyruszyć, szabelką
                  czy mieczem pomachać, kogo się da zabić, zrabować co się da... Do d...py z
                  takim królem... ;-)
                  • dakota77 Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 21:38
                    nchyb napisała:

                    > Dakoto, Ryszarda LS to ja lubię wyłącznie w wykonaniu Seana Conneryego, a i to
                    > tylko dlatego, że Szkota lubię, a nie z miłości do króla :-)


                    Heh, to dokladnie jak ja:). Legenda byla ciekawsza niz postac. Moze chociaz byl trubadurem lepszym niz krolem;-). Ale widzisz, co media i legendy robia z czlowieka;))
              • ready4freddy Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 17:48
                no i prosze, wyszlo na to, ze ten Janosik to bandzior na uslugach owczesnej
                mafii ;), a Robin Hood to albo partyzant, albo terrorysta, zalezy ze strony
                ktorego krola popatrzec :) ja czytalem tylko "wesole przygody Robin Hooda",
                bodajze Howarda Pyle, stad nie czuje sie znawca tematu :) o Janosiku wiem
                jeszcze mniej, filmu nigdy nie dalem rady obejrzec, nudzil mnie niepomiernie.
                ale ad rem, czyli do pogladow: Iduchna sie zrehabilitowala w pelni, w koncu
                prywatna praktyka jest jak najbardziej wolnorynkowa i kapitalistyczna (pomijajac
                epizody na kredyt, ale to mozna podciagnac pod promocje) :)
                • jottka Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 18:14
                  ready4freddy napisał:

                  > no i prosze, wyszlo na to, ze ten Janosik to bandzior na uslugach owczesnej
                  > mafii ;), a Robin Hood to albo partyzant, albo terrorysta, zalezy ze strony
                  > ktorego krola popatrzec :)


                  po prostu średniowieczny che guevara:)


                  > ja czytalem tylko "wesole przygody Robin Hooda",
                  > bodajze Howarda Pyle, stad nie czuje sie znawca tematu :) o Janosiku wiem
                  > jeszcze mniej, filmu nigdy nie dalem rady obejrzec, nudzil mnie niepomiernie.


                  no tak, maryna zupełnie pulpy nie przypomina:(


                  > ale ad rem, czyli do pogladow: Iduchna sie zrehabilitowala w pelni, w koncu
                  > prywatna praktyka jest jak najbardziej wolnorynkowa i kapitalistyczna
                  (pomijajac epizody na kredyt, ale to mozna podciagnac pod promocje) :)


                  ale iduchna przecież była kapitalistką z czynów od zawsze - a te serduszka
                  opylane na targu i bez placowego?:)
                  • ready4freddy Re: Nie na główny temat... 16.01.07, 20:03
                    > no tak, maryna zupełnie pulpy nie przypomina:(

                    ja juz wiem, jak wyglada Pulpa! "50 first dates" z Drew Barrymore czeka na obejrzenie :) wlasnie tak wyglada :)

                    > ale iduchna przecież była kapitalistką z czynów od zawsze - a te serduszka
                    > opylane na targu i bez placowego?:)

                    a wlasnie, wlasnie :)
              • uccello Re: Nie na główny temat... 17.01.07, 13:52
                Zresztą -przełom w sprawie partyzantki Robina, przyszedł na niego nie wtedy gdy
                przeliczał swoją kaskę w potmonetce i nie chciał jej oddać ówczesnemu Urzędowi
                Skarbowemu, tylko kiedy ratował od śmierci grupę wieśniaków, którzy mieli być
                powieszeni przez ludzi szeryfa.
    • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:07
      uprasza sie jednakowoz unikac takich tematow, gdyz poprowadza nas w dobrze znanym kierunku.
      ps. ale cos w tym jest - jak widze bogatego, zaraz go podejrzewam :) najczesciej o to, ze ma wiecej ode mnie.
      • verdana Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:21
        Niee, jednak idąc tym tropem mozna powiedzieć, ze czytając dzieciom "potop"
        popieramy gwalcenie dziewek folwarcznych.
        • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 22:24
          nie bardzo rozumiem... to do mnie bylo? :)
          • verdana Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 23:03
            No - skoro czytanie książki to wyraz podzielania wszystkich pogladów z tej
            książki?
            • ready4freddy Re: Poglady polityczne Borejków 15.01.07, 23:26
              no tak, ale napisalas to do mnie, stad konfuzja :)
    • dakota77 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 10:16
      verdana napisała:

      > Z jednej strony zdecydowanie prawicowe. Z drugiej - są wrogami osób
      > zamożnych. Podejrzliwość dla bogactwa to raczej domena lewicy.

      Ale w Polsce scena polityczna jest bardzo dziwna. Zwykle podzial jest prosty- lewica to ci, co sie buntuja, chca zmieniac swiat,bronic biednych. Prawica to ci konserwatywni, zwykle bogaci, ktorzy chca ochronic swoj stan posiadania. To oczywiscie wersja maksymalnie uproszczona, nigdy nie jest tak czarno-bialo.
      A u nas? To zwykle lewica zwracala sie do wyksztalconego, zamoznego elektoratu. Prawica zas upracie broni robotknikow i chlopow, obiecuje reformy socjalne.
      Borejkowie wiec spokojnie wpisuja sie w tye polska specyfike polityczna;)
      • rapsodiagitana Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 11:26
        No tak - żyjemy w kraju, gdzie prawica chlubi się rodowodem ze związkowego ruchu
        robotniczego, a lewica z kręgów władzy. W dodatku słowo "lewica" funkcjonuje
        jako obelga i jest traktowane niemal jako synonim złodziejstwa i zbrodni. U
        Borejków to chyba fajnie widać... Z początku wybory były proste -
        antykomunistyczne i kropka. W pierwszych tomach po '89 MM nawet przemyca różne
        aluzje polityczne, a nawet wzmianki wprost krytykujące SLD i Kwaśniewskiego.
        Potem te aluzje zanikają. Mam wrażenie, że Borejkowie - podobnie jak autorka -
        dali się jeszcze zwieść PiSowi, którego oficjalne poglądy dobrze korespondują z
        ich własnymi. A teraz należą do tych rozczarowanych, którzy, gdyby ich spytać,
        powiedzieliby, że mają już dość polityki.

        Poza tym duża część rodziny B. pracuje w budżetówce, a to - jak zauważyłam po
        najbliższym otoczeniu - sprzyja głosowaniu na PiS. Zresztą to dosyć rozsądne i
        logiczne z punktu widzenia ich interesu.
    • onion68 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 17:55
      Myślę, że trochę na temat ich preferencji politycznych można wnioskować na
      podstawie lektury prasy codziennej. Przychodzi mi tu na myśl scena, gdy Mila i
      Ignacy czytają rano dzienniki (nie pamiętam, w której części), ona "Wyborczą", a
      on "Rzeczpospolitą". Czyli świadczyłoby to o liberalizmie Mili w kwestiach
      gospodarki i obyczajów, zainteresowaniu raczej tym, co jest i będzie, a nie tym,
      co było. O poglądach centro-prawicowych w europejskim znaczeniu (nie polskim,
      kiedy to właśnie o przynależności do prawicy lub lewicy decyduje wyłącznie
      przeszłość delikwenta, to czy wywodzi się z byłej opozycji, czy byłego obozu
      władzy i stosunek do kościoła kat.) Lektura "Rzeczpospolitej" może świadczyć o
      bardziej konserwatywnych poglądach, jest to jeden z dzienników co jakiś czas
      wyciągających sensacje o czyjejś przeszłości, ujawniający afery zawsze po lewej
      stronie sceny politycznej, itd.
      Swoją drogą, bardzo ubawiło mnie w tej scenie zdanie Ignacego po lekturze
      notowań giełdowych, jakie to dziecinnie proste. Proste, gdy na tacy podane. I
      spróbowałby sam poanalizować, a następnie zaryzykować jakieś inwestycje, skoro
      takie proste ;) Co jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że ma on bardzo
      uproszczoną wizję rzeczywistości raczej.
      • nikadaw1 Re: Poglady polityczne Borejków 16.01.07, 21:27
        nie, to Ignacy czytał Wyborczą, swoją codzienną strawę, Mila - Życie a Gaba
        Rzepe. poza tym Ignac w kalamburce czytał Tygodnik POwszechny. pojawia się
        mnostwo innej prasy, ale mam wrażenie ze przez lata u Borejków
        najpopularwniejsza była jednak GW (ze względu, rzecz jasna, na Jolke)
      • paszczakowna1 Re: Poglady polityczne Borejków 17.01.07, 00:10
        > Swoją drogą, bardzo ubawiło mnie w tej scenie zdanie Ignacego po lekturze
        > notowań giełdowych, jakie to dziecinnie proste. Proste, gdy na tacy podane. I
        > spróbowałby sam poanalizować, a następnie zaryzykować jakieś inwestycje, skoro
        > takie proste ;) Co jest dla mnie kolejnym dowodem na to, że ma on bardzo
        > uproszczoną wizję rzeczywistości raczej.

        Ja to inaczej odebrałam. Moim zdaniem, Ignacy wypowiadał sie na temat prostoty
        samych wiadomości (no bo rzeczywiście, są trzy możliwości - idzie do góry, w
        dół, albo stoi w miejscu), i czysto platonicznie ulubionym spółkom kibicował (o,
        Police znowu do góry, na zasadzie 'o, ten łysy wróbel znowu pierwszy dopadł
        karmnika'), nie mając bynajmniej ambicji w kierunku przewidywania ich kursu, czy
        nawet analizy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka