prapti
28.01.07, 16:28
jest, co prawda, kilka watkow na forum dotyczacych osoby Laury, jednak
postanowilam podac temat skoncentrowany na jej przyszlosci.
nie wiem, jak Wasza, ale moja wyobraznie bardzo pobudza fakt, ze CzP
zakonczyla sie momentem swoistej? czyzby rzeczywistej? przemiany Laury, czy
tez pewnego przewartosciowania jej pogladow na kilka spraw, no coz,
podstawowych.
Laura od samego poczatku pobudzala moja wyobraznie i chyba przyszlosc zadnego
z bohaterow nie stala sie przyczyna snucia tylu scenariuszy, co losy Tygrysa
[jakkolwiek, musze przyznac, jakos coraz 'trudniej kocha mi sie to
dziecko' ;} - moze ze wzgledu na pewna pretensjonalnosc, jakiej nabrala z
wiekiem, przynajmniej w moich oczach].
czytajac CzP usmiechnelam sie nad opisem przejazdzki rowerowej Lauty -
przypomnialo mi sie, jak 'zatesknila za podroza' w TiR, zastanowilam sie nad
jej wrodzonym poczuciem [i potrzeba!] niezaleznosci [z czym wlasnie bardzo
klocil mi sie jej ped do malzenstwa, notabene] i wymyslilam, ze Tygrys
stworzony jest do podrozowania. zobaczylam Laure jako przewodniczke po
miescie Poznaniu i okolicach [Smielow? Koszuty? :}], w ktorej to pracy
spelnia sie i jej dynamiczna, 'czynna natura', i potrzeba skupiania na sobie
uwagi :}, i ujawnione zamilowanie do literatury i historii literatury
[wycieczki tematyczne!].
dlatego poza polonistyka zaoczna wyslalabym Tygrysa na kurs przewodnika
regionalnego, o.
a jakie Wy macie pomysly?