17.08.07, 20:16
Mirek, czyli oczywiście chłopak, który pojawia się w towarzystwie
Trolli w CP. Co sądzicie o tej postaci i o jego relacji z Trollą?

Kiedy czytałam CP pierwszy raz, to coś mi umknęło i wydawało mi się,
ze zainteresowanie Trolli Mirkiem jest równie oczywiste, jak
zainteresowanie Mirka Trollą. Chłopak się w niej zakochał, szuka
sposobności, zeby ją chwytać za rękę, opowiada o niej z zachwytem,
patrzy na świat tak, jakby nie widział niczego, oprócz Trolli - a
tak przynajmiej rozumiem te jego nieobecne spojrzenia. Ale Trolla?
Moją uwagę przykuł moment, kiedy Mirek bierze ją za rękę, po czym
pojawia się zdanie mniej więcej że "coś się w tym Trolli nie
spodobało" i ona tę rękę wyrywa czy puszcza...

Nigdy nie kibicowałam uczuciu józinka do Trolli, bo uważałam, że i
tak nic z tego nie wyjdzie (to byłaby komedia, gdyby coś wyszło...;P
bez kitu), że to takie uczucie typu fascynacji pogodną starszą
koleżanką, tak, jak uczeń może zakochac się w nauczycielce itp...I
postać Mirka bardzo mnie ucieszyła. Ale kiedy dostrzegłam to
wyrywanie ręki, to już sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • laura-gomez Re: Mirek 18.08.07, 12:20
      Moim zdaniem Trolla traktuje Mirka jak przyjaciela i nie czuje do
      niego nic poza sympatią i troską; ten z kolei nie tylko lubi tę
      dziewczynę, ale jest nią także zauroczony:) Myślę, że z jednej
      strony Trolla imponuje Mirkowi tym, że jest taka dzielna i z
      optymizmem patrzy w przyszłość, a z drugiej strony działa na niego
      jej niewątpliwy urok osobisty:)
      • tygrys2112 Re: Mirek 18.08.07, 13:38
        hm.
        myślę, żę Trolla to była osoba, która lubiła się innymi opiekować i
        być może tego szukała też w drugiej połówce. Józinek był fajny, ale
        jako kolega, bo nie mogła go objąć opieką. :)
        Z tego punktu widzenia, Mirek wydaje się dla niej odpowiednim
        partnerem.
        A ten gest? Hm. Może Trolla branie za rękę traktuje jako objaw
        opiekuńczości ze strony mężczyzny, czego ona nie chce, bo to ona ma
        się nim opiekować, a nie na odwrót? Nie wiem, czy o to chodzi, ale
        tak mi przyszło do głowy. :) Tudzież jako wyraz ckliwości, czego na
        nie lubi jako osoba silna?
        Może być też tak, że Trolla, jako osoba bardzo niezależna (za to w
        końcu cenił ją Józinek, no nie?), traktowała ten gest jako objaw
        narzucania czegoś.
        Myślę, że ona ma nadmiar uczuć opiekuńczych. Nie powiem, żebym sama
        nie była niezależna i lubiła być otaczana pełną opieką przez
        mężczyznę, ale myślę, że ona szuka kogoś, kto będzie dużo słabszy od
        niej, kogo będzie mogła traktować niemal jak dziecko. Takie
        przynajmniej sprawia wrażenie. Zupełnie, jakby czuła jakieś
        powołanie misjonarskie :)
        • esushii_es Re: Mirek 19.08.07, 12:10
          Zgadzam się z Tygrysem. Wyraźnie Trolla potrzebuje kogoś do opieki,
          kogoś słabszego i chorego (Mirek był inwalidą, tak?). Zapewne
          traktuje go tylko i aż jak dobrego kumpla, znajomego, może nie tak
          bliskiego przyjaciele. Zaś Mirek, jak to większość ludzi w jego
          sytuacji, odebrał jej zainteresowanie jako coś większego, jako
          przejaw miłość i się zakochał. A ona nie potrafi odpowiedzieć na
          jego uczucia, więc dusi w zarodku każdy ich przejaw (gest z ręką).

          PS: Witam wszystkich, bo to mój pierwszy post na forum.
          • tygrys2112 Re: Mirek 19.08.07, 15:29
            Witaj :) Mamy nadzieję, że Ci się tu spodoba :)
          • zieleniack Re: Mirek 19.08.07, 16:45
            No wlasnie. Przy pierwszym czytaniu CP tego nie zauwazylam, bo po
            prostu MIALAM NADZIEJE, ze Trolla kogos sobie znajdzie. A Wy?
            Chciałybyscie, aby Trolla miała jakiegos chłopaka, czy kibicujecie
            Józinkowi? (=//////)
            • tygrys2112 Re: Mirek 19.08.07, 19:29
              W zestawieniu Józinek - Miągawa, zdecydowanie Józinkowi. Szkoda, że
              jest taki brutalny, bo pod wieloma względami ma zadatki, na fajnego
              faceta. :)
              • zieleniack Re: Mirek 19.08.07, 22:47
                nie, w zestawieniu Józinek - Mirek
                • tygrys2112 Re: Mirek 19.08.07, 22:50
                  hm. a wiesz, że mi było szkoda Józinka? Naprawdę. Serce mi się
                  krajało, pomimo, że jego uczucia są opisane za silnie jak na
                  chłopaka i w dodatku w jego wieku.
                  • tygrys2112 Re: Mirek 19.08.07, 22:51
                    Mirek był chyba miłym chłopcem, ale ja jakoś polubiłam postać
                    Józinka.
                    • zieleniack Re: Mirek 19.08.07, 22:54
                      A ja byłam przeciwna wizji Józinka i Trolli jako pary, wiec z
                      radoscia czytalam o tym, ze pojawia sie ktos jeszcze i to blizszy
                      wiekiem Trolli, niz Józinek
                      • tygrys2112 Re: Mirek 19.08.07, 23:07
                        I jak tu pogodzić wizje czytelniczek? :))))
            • laura-gomez Re: Mirek 19.08.07, 19:48
              > Chciałybyscie, aby Trolla miała jakiegos chłopaka, czy kibicujecie
              > Józinkowi? (=//////)

              Józinek i Staszka parą?? - Jamais!! Oni do siebie kompletnie nie
              pasują! Mogą zostać dobrymi znajomymi, albo nawet przyjaciółmi, czy
              penfriends, ale nigdy parą!
              • isushi Re: Mirek 19.08.07, 20:48
                Dzięki za powitania Tygrys (tak, to wciąż esushii-es, niestety hasła
                zapomniałam).

                Dla mnie Trolla jest postacią neutralną, przy czym muszę dodać swoje
                trzy grosze: nie chciałabym ją widzieć razem z Joźinkiem. Nawet za
                ileś tam lat, gdy oboje będą dorośli. Te dwa charaktery do siebie
                nie pasują i ciężko widzę, by Józinek dłużej się w niej kochał.
                Aczkolwiek wiemy, że pisarz nie zna pojęcia logiki, rozsądku i
                opinii fanów - jeśli będzie chciał to zrobi. Tak czy inaczej to ja
                jestem na nie.
              • zieleniack Re: Mirek 19.08.07, 22:47
                no wlasnie. Ja tez nie chce... to juz by bylo przegiecie:/
                • briar_rose Re: Mirek 07.05.24, 21:20
                  Czy wiadomo, jak dalej się potoczyły losy tej pary? Bo przyznam, że nie pamiętam, a do Neo nie wrócę za nic xD Staszka związała się z Mirkiem, są o tym jakieś przesłanki?
                  • ako17 Re: Mirek 07.05.24, 21:59
                    briar_rose napisał(a):

                    > Czy wiadomo, jak dalej się potoczyły losy tej pary? Bo przyznam, że nie pamięta
                    > m, a do Neo nie wrócę za nic xD Staszka związała się z Mirkiem, są o tym jakieś
                    > przesłanki?

                    mgliście pamiętam, że znalazła sobie jakiegoś innego poważnego narzeczonego i o Mirku już dalej w toku akcji słowa nie było (natomiast mogły być w myślach Józefa). W McD już chyba przyjechała z tą kłódką do Laury zaręczona i w złym guście.
                    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mirek 08.05.24, 00:08
                      ako17 napisała:

                      > briar_rose napisał(a):
                      >
                      > > Czy wiadomo, jak dalej się potoczyły losy tej pary? Bo przyznam, że nie p
                      > amięta
                      > > m, a do Neo nie wrócę za nic xD Staszka związała się z Mirkiem, są o tym
                      > jakieś
                      > > przesłanki?
                      >
                      > mgliście pamiętam, że znalazła sobie jakiegoś innego poważnego narzeczonego i o
                      > Mirku już dalej w toku akcji słowa nie było (natomiast mogły być w myślach Józ
                      > efa). W McD już chyba przyjechała z tą kłódką do Laury zaręczona i w złym guści
                      > e.
                      >
                      >
                      >

                      Tak, to był Steve. I przedstawiszy go patrzyła na Józwę PRZEPRASZAJĄCO. Nie każcie mi tego komentować
                  • tt-tka Re: Mirek 08.05.24, 00:31
                    briar_rose napisał(a):

                    > Czy wiadomo, jak dalej się potoczyły losy tej pary? Bo przyznam, że nie pamięta
                    > m, a do Neo nie wrócę za nic xD Staszka związała się z Mirkiem, są o tym jakieś
                    > przesłanki?

                    Nigdy nie odbieralam ich jako pary.
                    Mirek jest wylacznie rekwizytem.

                    Natomiast, poniewaz jestem w temacie, malo mnie szlag nie trafil, gdy doczytalam o Lusi pchajacej wozek z Mirkiem ! 7- latka zdaje sie i wozek inwalidzki z nastolatkiem !
                    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mirek 08.05.24, 01:15
                      tt-tka napisała:

                      > briar_rose napisał(a):
                      >
                      > > Czy wiadomo, jak dalej się potoczyły losy tej pary? Bo przyznam, że nie p
                      > amięta
                      > > m, a do Neo nie wrócę za nic xD Staszka związała się z Mirkiem, są o tym
                      > jakieś
                      > > przesłanki?
                      >
                      > Nigdy nie odbieralam ich jako pary.
                      > Mirek jest wylacznie rekwizytem.
                      >
                      > Natomiast, poniewaz jestem w temacie, malo mnie szlag nie trafil, gdy doczytala
                      > m o Lusi pchajacej wozek z Mirkiem ! 7- latka zdaje sie i wozek inwalid
                      > zki z nastolatkiem !
                      >
                      >

                      Że też Mirek wyszedł z tego cało. Dlaczego musiała go pchać akurat Łusia? Jeśli nie było tam z nimi żadnych dorosłych, to pierwszą osobą, która powinna to robić była Trolla. Ona jedyna z całego smarkatego towarzystwa była na to wystarczająco silna fizycznie i odpowiedzialna, nie mówiąc już, że tylko ona Mirka znała i podobno lubiła.
                    • hanuszka189 Re: Mirek 08.05.24, 01:17
                      Przypomnę opinię o Józinku z paru postów wyżej (2007 rok) - "Szkoda, że
                      jest taki brutalny, bo pod wieloma względami ma zadatki, na fajnego
                      faceta." Hehe. Co ciekawe, to samo twierdziła moja nastoletnia siostra - i to już po McDusi i sławnym potrząsaniu szczurem!
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mirek 08.05.24, 01:27
      Mnie zastanawia dlaczego Mirek jeździ na wózku. Nie co mu jest, raczej jako zabieg fabularny.
      Gdyby MM chodziło tylko o wprowadzenie do obsady niepełnosprawnej postaci na znak inkluzywności, to chyba wybrałaby go roli bardziej pozytywnej niż rywal Józina w walce o serce Trolli. Nie sądzę też by autorka miała plan odwrotny i chciała pokazać Mirka jako gorszą partię na tle Józwy, bo to by było tak obraźliwe, że nie wierzę by w pełni świadomie odważyła się na taki ruch.
      A może chodziło o kolejny(!) pokaz wielkoduszności Trolli, jaka to jest cudowna, bo pomaga maluczkim? Btw, czy tylko ja uważam za ciut niepokojące, że Staszka przyjaźni się głównie z osobami na niższej względem niej pozycji (kilkulatki, rówieśnik zależny od pomocy innych)?
      • sayoasiel Re: Mirek 08.05.24, 03:48
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > A może chodziło o kolejny(!) pokaz wielkoduszności Trolli, jaka to jest cudowna
        > , bo pomaga maluczkim? Btw, czy tylko ja uważam za ciut niepokojące, że Staszka
        > przyjaźni się głównie z osobami na niższej względem niej pozycji (kilkulatki,
        > rówieśnik zależny od pomocy innych)?
        >
        Ciekawe spostrzeżenie, Kryjówko. Może jednak ma rożne kręgi znajomych - jedną grupę wiekową/niższą/zależną trzyma razem i ma inną grupę,już rówieśników. Właściwie można rzec, że na etapie CP to Józek też może być postrzegany jako kolega Walentego, a Łusia jako koleżanka Jagienki. Jasne, Trolla ma kontakt z Józkiem i wie,że mu na niej zależy,ale ona się nie widzi przecież jako jego ukochaną, tylko starszą koleżankę. Oboje idą z rodzeństwem. Mirek tylko się "przyplątał", bo akurat nie mógł zostać sam. Próbuję napisać, że to,że pokazuje się w takim zestawieniu gdy spotyka się z Józinkiem,nie musi znaczyć, że to są jej jedyni znajomi, a nawet jest sensowne,że występują taką grupą.

        Mirek jest na wózku, żeby Łusia go mogła popchnąć czy porwać ,aby stworzyć bratu okazję do rozmowy ,której on i tak nie wykorzysta. Jeśli Mirek miałby być gorszy,to ciarki mnie przechodzą, zwłaszcza,że takich niepełnosprawnych postaci, to u MM akurat nie kojarzę więcej.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mirek 09.05.24, 13:21
          sayoasiel napisał(a):

          > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
          >
          >
          > > A może chodziło o kolejny(!) pokaz wielkoduszności Trolli, jaka to jest c
          > udowna
          > > , bo pomaga maluczkim? Btw, czy tylko ja uważam za ciut niepokojące, że S
          > taszka
          > > przyjaźni się głównie z osobami na niższej względem niej pozycji (kilkul
          > atki,
          > > rówieśnik zależny od pomocy innych)?
          > >
          > Ciekawe spostrzeżenie, Kryjówko. Może jednak ma rożne kręgi znajomych - jedną g
          > rupę wiekową/niższą/zależną trzyma razem i ma inną grupę,już rówieśników.

          Jeśli tak, to to też źle wygląda - Mirek jest w wieku Trolli i trzymanie go z powodu niepełnosprawności w grupie z kilkulatkami zamiast z rówieśnikami jest zwyczajnie poniżające. Dlatego mam nadzieję, że tamto wspólne wyjście było jednorazowe i na co dzień Mirek jest po prostu jednym ze znajomych Trolli, tych, których nie widzimy.


          Właśc
          > iwie można rzec, że na etapie CP to Józek też może być postrzegany jako kolega
          > Walentego, a Łusia jako koleżanka Jagienki. Jasne, Trolla ma kontakt z Józkiem
          > i wie,że mu na niej zależy,ale ona się nie widzi przecież jako jego ukochaną, t
          > ylko starszą koleżankę. Oboje idą z rodzeństwem. Mirek tylko się "przyplątał",
          > bo akurat nie mógł zostać sam. Próbuję napisać, że to,że pokazuje się w takim z
          > estawieniu gdy spotyka się z Józinkiem,nie musi znaczyć, że to są jej jedyni zn
          > ajomi, a nawet jest sensowne,że występują taką grupą.
          >

          To fakt. A propos, było gdzieś wspomniane skąd Mirek w ogóle się tam wziął? Niemożliwe, żeby w tej sytuacji alternatywną formą spędzania czasu było dla niego samotne siedzenie na wózku w jednym miejscu przez kolejne godziny. Była jakaś wzmianka, że np. był ze Staszką umówiony, rodzice go podwieźli i odjechali (zakładając, że albo będę we dwójkę i Trolla sama będzie go pchać, albo że będą do tego jacyś inni koledzy, ale w jego wieku)?

          > Mirek jest na wózku, żeby Łusia go mogła popchnąć czy porwać ,aby stworzyć brat
          > u okazję do rozmowy ,której on i tak nie wykorzysta. Jeśli Mirek miałby być gor
          > szy,to ciarki mnie przechodzą, zwłaszcza,że takich niepełnosprawnych postaci, t
          > o u MM akurat nie kojarzę więcej.

          Też mam taką nadzieję, bo jeśli ten wózek miał pełnić taką funkcję jaką piszesz, to jest mi Mirka ogromnie szkoda - ludzie mogą go brać jak niewygodny rekwizyt i "przesuwać" podług swoich chęci i zamiarów.
        • przymrozki Re: Mirek 09.05.24, 20:03
          sayoasiel napisał(a):

          > Mirek jest na wózku, żeby Łusia go mogła popchnąć czy porwać ,aby stworzyć brat
          > u okazję do rozmowy ,której on i tak nie wykorzysta. Jeśli Mirek miałby być gor
          > szy,to ciarki mnie przechodzą, zwłaszcza,że takich niepełnosprawnych postaci, t
          > o u MM akurat nie kojarzę więcej.

          Wydaje mi się, że Mirek musiał być na wózku, żeby pokazać, jaką dobrodziejką i słońcem w mroku każdego chorego jest Trolla.

          A co niepełnosprawnych w książkach MM (choć nie w Jeżycjadzie) - w jednym z tych opowiadań zerówkowych był niewidomy sześciolatek. Jaś bodajże. Jaś był szalenie dzielny, pocieszał płaczące nad jego nieszczęściem rówieśnice mówiąc, że niepełnosprawni nie potrzebują litości, a potem okazało się, że, w przeciwieństwie do pełnosprawnych koleżanek, umie już czytać i może pomóc z otwieraniem drzwi, gdy w piwnicy zgaśnie światło. Przy czym tu trzeba wziąć pod uwagę, że były to opowiadania dla dzieci w wieku przedszkolnym, więc pewien banał i pewna dosłowność morału aż tak nie raziły.
      • tt-tka Re: Mirek 09.05.24, 12:27
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > A może chodziło o kolejny(!) pokaz wielkoduszności Trolli, jaka to jest cudowna
        > , bo pomaga maluczkim?

        Imo o to wlasnie chodzilo. Takie dobre serdusko, taka ci ona wrazliwa... a traktuje Mirka per noga tak naprawde, on jest tylko pchany jako zawartosc wozka. Nikt z nim nawet slowa nie zamienil.

        >Btw, czy tylko ja uważam za ciut niepokojące, że Staszka
        > przyjaźni się głównie z osobami na niższej względem niej pozycji (kilkulatki,
        > rówieśnik zależny od pomocy innych)?
        >

        Zdaniem altoressy zapewne to dowodzi, jaka ona wspaniala.
        Moim - owszem, ciut niepokojace.
    • ako17 Re: Mirek 09.05.24, 17:46
      zieleniack napisała:


      >
      > Nigdy nie kibicowałam uczuciu józinka do Trolli, bo uważałam, że i
      > tak nic z tego nie wyjdzie

      A ciekawa jestem, czy ktoś kibicował? Czy komuś z szanownych forumowiczów to uczucie wydało się ładne, ujmujące, czy choćby wiarygodne?

      Serio pytam, bez ironii.
      I nie mówię tu o ewentualnej idei zakochania się chłopca lat 9 w dziewczynce lat 14, ani też przykładach z życia, gdy takie uczucie przetrwało i skończyło się fajnym związkiem.
      Pytam dokładnie o to, jak to zostało przedstawione w JT i dalszych częściach: fascynację konkretnego Józefa konkretną Stanisławą.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Mirek 09.05.24, 18:19
        ako17 napisała:

        > zieleniack napisała:
        >
        >
        > >
        > > Nigdy nie kibicowałam uczuciu józinka do Trolli, bo uważałam, że i
        > > tak nic z tego nie wyjdzie
        >
        > A ciekawa jestem, czy ktoś kibicował? Czy komuś z szanownych forumowiczów to uc
        > zucie wydało się ładne, ujmujące, czy choćby wiarygodne?
        >
        > Serio pytam, bez ironii.
        > I nie mówię tu o ewentualnej idei zakochania się chłopca lat 9 w dziewcz
        > ynce lat 14, ani też przykładach z życia, gdy takie uczucie przetrwało i skończ
        > yło się fajnym związkiem.
        > Pytam dokładnie o to, jak to zostało przedstawione w JT i dalszych częściach: f
        > ascynację konkretnego Józefa konkretną Stanisławą.
        >
        >
        >
        >

        To ja jeszcze dorzucę pytanie jak ewentualnie zmieniał się stosunek forumu do józinowego zabujania z lekturą kolejnych tomów?

        Czytając JT kupowałam uczucia 9-letniego Józwy, bo postrzegałam je jako zwykłe dziecięce zauroczenie (jak w ulubionej nauczycielce), z którego z czasem wyrośnie. Ale potem czytam McD i dowiaduję się, że ten sam chłopak, już 15-letni, dalej jest nieszczęśliwie zakochany w tej dziewczynie i nawet skrajnie rzadki kontakt z nią mu w tym nie przeszkadza. No, przysłowiowa kopara mi opadła.
        • ako17 Re: Mirek 09.05.24, 22:50
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:



          > To ja jeszcze dorzucę pytanie jak ewentualnie zmieniał się stosunek forumu do j
          > ózinowego zabujania z lekturą kolejnych tomów?

          Czekaj, na razie ustalmy podstawy :DDD
          >
          > Czytając JT kupowałam uczucia 9-letniego Józwy, bo postrzegałam je jako zwykłe
          > dziecięce zauroczenie (jak w ulubionej nauczycielce), z którego z czasem wyrośn
          > ie. Ale potem czytam McD i dowiaduję się, że ten sam chłopak, już 15-letni, dal
          > ej jest nieszczęśliwie zakochany w tej dziewczynie i nawet skrajnie rzadki kont
          > akt z nią mu w tym nie przeszkadza. No, przysłowiowa kopara mi opadła.

          Eeee... między JT a McD minęło 7-8 lat!
          Jeśli w JT Józef miał lat 9 - powiedzmy, prawie 10 - to w McD był 16-17-latkiem...
          Dobra, mniejsza o wiek.
          W każdym razie, między tymi tomami była jeszcze Żaba - wydana rok po JT i tam było o spotkaniu Staszki i Józefa i jego zakręceniu (zresztą, w tym wątku ten właśnie tom omawiamy). Potem jeszcze CP i Sprężyna - nie pamiętam, czy tam było coś na temat rozwoju uczucia/ relacji tych dwojga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka