26.09.07, 22:11
Borejkowie cały czas jedzą a chyba najczęściej twaróg.
Pamietacie przykłady twarogu?
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 01:17
      Gdzies miedzy DP a CR sadowi sie malców Józinka & IG na ksiazkach i podaje im
      ..brrr.. maliny zainfekowane twarogiem :(
      Jaka szkoda, takie pyszne dobrutki zepsuc biala, kwaskowata glajda
      (mam koszmary z dziecinstwa na temat bialych rzeczy z mleka).

      Gaba pogryza razowiec z twarogiem na stojaco w kuchni, tylko nie pamietam w
      którym tomie.

      O, i mój ulubiony przyklad ;) Kreska z Geniusia wcinaja maldrzyki z kleksami
      twarogu, nie czy tak?

      Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani Lewandowska pewnie ma
      przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie.

      W SzKl dziadek sie chyba stroszy bo znowu twaróg. Albo moze makaronik mediolanski.
      "Cóz chcesz tato, wczoraj byla wolna sobota."
      • laura-gomez Re: twaróg 27.09.07, 08:00
        W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z
        twarogiem i jagodami
        • jamniczysko Re: twaróg 27.09.07, 08:37
          Odchudzająca się Pyza zajadała na stojąco razowiec z cieniutkim
          plasterkiem twarogu i papryką.

          Danka zajadała na korytarzu szkolnym bułkę z twarogiem, lecz
          zapomniała o niej, gdy Cesia wyjawiła, że całowała się z brodaczem.

          W "Opium..." facet w tramwaju rugał żonę za rozrzutność, polegającą
          na bezustannym kupowaniu tłustego twarogu, podczas, gdy chudy jest
          tańszy i też go można jeść.

          Słaniająca się ze zmęczenia Kłamczucha dostała od Tosi odgrzany
          obiad, składający się m.in. z naleśników z twarogiem.

          Aniela "z tym dentystą piekli sernik"...
          • uccello Re: twaróg 27.09.07, 10:56
            Wojtuś uderzał w konkury do Pupy z białym tłustym serem zamiast
            bukietu róż czerwonych.
            • uccello Re: twaróg 27.09.07, 10:59
              Do Pulpy :)oczywiście.
        • lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 14:26
          laura-gomez napisała:
          > W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z
          > twarogiem i jagodami

          A nie byl to raczej twarozek homogenizowany? Czyli prawdziwa biala
          glajda, jeszcze bardziej glajdowata niz twaróg ;)
          • laura-gomez Re: twaróg 27.09.07, 17:19
            lezbobimbo napisała:

            > laura-gomez napisała:
            > > W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z
            > > twarogiem i jagodami
            >
            > A nie byl to raczej twarozek homogenizowany? Czyli prawdziwa biala
            > glajda, jeszcze bardziej glajdowata niz twaróg ;)

            A tego to nie wiem, wydaje mi się, że był to zwykły twaróg. Sama
            lubię jeść naleśniki z takim serem, ale nie na słodko, tylko na
            słono (z twarogiem i rzodkiewką)
      • k_linka Re: twaróg 27.09.07, 11:14
        Kwasna "glajda"(?) o twarogu moze napisac ten kto nigdy nie probowal pysznego
        prawdziwego wiejskiego twarogu, kto ngdy nie robil sobie twarozku w domu lub kto
        nigdy nie kupowal sera dobrej jakosci... Polecam sprobowanie
        • jamniczysko Re: twaróg 27.09.07, 11:18
          Te pasty mamy B., dekorowane na wierzchu plasterkiem kiełbasy, też
          chyba były na bazie chudego twarogu...?
        • onion68 Re: twaróg 27.09.07, 11:25
          O, taaak. Smak białego sera wyrabianego przez miejscową leśniczynę jest dla mnie
          jednym z pięknych wspomnień z tegorocznych wakacji :)
        • lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 14:39
          k_linka napisała:
          > Kwasna "glajda"(?) o twarogu moze napisac ten kto nigdy nie
          >probowal pysznego prawdziwego wiejskiego twarogu, kto ngdy nie
          >robil sobie twarozku w domu lub kto
          > nigdy nie kupowal sera dobrej jakosci... Polecam sprobowanie

          Dziekuje, ale juz próbowalam i kazda próba tylko mnie umacniala w
          przekonaniu, ze twaróg, ktokolwiek by go nie robil i jak, jest dla
          mnie absolutnie okropna glayda i bezsmakowym lajdactwem. Jesli
          suchy, to nie da sie go przelknac, jesli wilgotny, zakleja wszystko.
          A w obu przypadkach wanieje jak kwasna szmatka do mycia podlogi :/
          Twaróg w domu robi moja siostra, bo lubi, a tu sila rzeczy nie
          dostanie sie polskiego - i co z tego otrzymuje? Biala glajde i
          kwasny smrodek w calym domu. W dnie, kiedy zawiesza swoja serowa
          szmatke na tym smiesznym rusztowaniu nad garnkiem i kupuje
          acidophilusy, unikam bardzo starannie wizytowania jej :)

          Z bialych wyrobów mlecznych uznaje jogurt naturalny, krowia fete
          kremowa (najlepsza u lokalnego Turka) oraz cudowna, boska,
          przepyszna mozzarelle.. mmhh ust mych ubogich pokusa! Kazdy tfarug
          moze sie schowac ;)
          • onion68 Re: twaróg 27.09.07, 14:43
            Można dyskutować na temat walorów smakowych, jednak bezdyskusyjne jest jedno -
            twaróg to produkt rewelacyjnie zapychający, a tym samym odchudzający :)- nie
            miała racji Pulpa
          • ready4freddy Re: twaróg 27.09.07, 17:52
            o tak, mozzarella jest bardzo przepyszna, zwlaszcza ta z.. eee, bufala, to taki
            bawol jest :) lepsza niz od krowy, no i "prawdziwa" (od krowy to nie jest tak
            naprawde mozzarella, tylko fior di latte).
            • lezbobimbo Re: bawól lepszejszy od twaroga 28.09.07, 00:51
              ready4freddy napisał:
              > o tak, mozzarella jest bardzo przepyszna, zwlaszcza ta z.. eee, >bufala, to
              taki> bawol jest :) lepsza niz od krowy, no i "prawdziwa" >(od krowy to nie jest
              tak> naprawde mozzarella, tylko fior di >latte).

              Kwiat mlekowy? Ladnie brzmi, lepiej niz fior di callafior ;)
              Wytlusc wacpan natentychmiast zagadnienie! Czym sie rózni wykwit mleka od
              mozzarelli?
              Bawolowa mozzarella zapycham sie przy okazji pewnej pizzy z delikatesów i
              doznaje od tego aboslutnej ekstazy. Przy okazji, ser dla mnie najlepszy jest
              roztopiony, n.p. buchajaca goracem lawa z goudy..ammm
              A teraz ide myslec o tym, ze czas sie niedlugo sztachnac picobello. Trza byc
              twardym (i zóltym), nie mietkim (i bialokwaskowym ;)
            • the_dzidka Re: twaróg 28.09.07, 09:15
              Mozzarella z bawołu?! Bue!
              • ready4freddy Re: twaróg 28.09.07, 11:25
                no to wlasni ejest "the real thing". nie jadlas, to nie wybrzydzaj :)

                ponizej wyjasnienie rowniez dla lezbobimbo:

                en.wikipedia.org/wiki/Mozzarella_di_Bufala_Campana
                tak po prawdzie, to dla niewprawnego podniebienia (mowie o sobie, chociaz
                mozzarelli juz sporo zjadlem) nie ma przeogromnej roznicy miedzy taka "di
                bufala" i "fiordilatte". ta z bawolego mleka jest jeszcze lepsza, ot co. zreszta
                nie wiem, ja tam snob jestem i odrzucam w supermarkecie wszystkie przemyslowe
                wersje, produkowane gdzies na obrzezach Mediolanu, natomiast jak zobacze na
                opakowaniu, ze producent jest z okolic Caserty, albo przynajmniej z Kampanii
                (ostatecznie Lazio tez moze byc), to mi oczy wylaza z zachwytu :)))

                tak czy sia mozzarelka jest pyszna i juz.

                a tak a propos serow: robicie czasem salatke grecka? bo tak sie zastanawiam.. w
                Polsce zazwyczaj spotykam "fete" dunska, juz w kosteczkach, natomiast tutaj
                kupuje grecka, w bloku. no i jak tak mieszam potem te kostki wlasnorecznie
                pokrojone, to sie to troche rozlazi i nigdy nie wyglada tak, jak na obrazku :O
                jest na to jakis sposob? :)))
      • tygrys2112 Re: twaróg 27.09.07, 11:44
        > Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani
        Lewandowska pewnie m
        > a
        > przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie.

        ??? Kopytka są z gotowanych ziemniaków. Z twarogu robi się leniwe
        pierogi. Za którymi zresztą nie przepadam :/
        • agnieszka_azj Re: twaróg 27.09.07, 20:26
          tygrys2112 napisała:

          > > Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani
          > Lewandowska pewnie m
          > > a
          > > przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie.
          >
          > ??? Kopytka są z gotowanych ziemniaków. Z twarogu robi się leniwe
          > pierogi. Za którymi zresztą nie przepadam :/

          Kopytka robi się z gotowanych ziemniaków, ale pani Lewandowska
          w "Opium" nie robiła kopytek tylko szare kluski z surowych tartych
          ziemniaków. Też pyszne i też bez twarogu. Przepis w "Łasuchu".

          Natomiast małdrzyki Kreski robi się z serka homogenizowanego, który
          nie jest twarogiem !!! Co najwyżej twarożkiem ;-)
          • truscaveczka Re: twaróg 28.09.07, 08:53
            Te właśnie kluseczki u nas nadziewa się kuleczkami z serka lub owym serkiem
            białym posypuje :) Mlaś :)
            • tygrys2112 Re: twaróg 28.09.07, 13:01
              To pewnie są różne wersje w zależności od regiolnu :) W Poznaniu
              podaje się je po prostu ze drobno posiekanym boczkiem, smażonym i
              cebulką. Do tej pyszności można podawać kwaśną kapustę :)
          • ananke666 Re: twaróg 02.08.08, 22:53
            > Natomiast małdrzyki Kreski robi się z serka homogenizowanego, który
            > nie jest twarogiem !!! Co najwyżej twarożkiem ;-)

            A nieprawda :) klasyczny przepis opierał się właśnie na twarogu. Kreska i dzieciorek robiły wersję uproszczoną, z twarożku homo. Przepis na obie jest bodajże w Łasuchu.
      • ready4freddy Re: twaróg 27.09.07, 14:08
        bueeee, tez nie znosze :) wlasciwie z tego typu serow to chyba tylko ricotta,
        ale jest inna. absolutnie nie bialy ser, jeszcze do tego taki, co sie kruszy,
        bueee :)
      • zieleniack Re: twaróg 03.08.08, 15:45
        twarog to nie do kopytek (te są z ziemniaków), a do pierogów
        leniwych:) Ale to pewnie też robią w Jeżycjadze;)
    • zieleniack Re: twaróg 27.09.07, 17:58
      jakos nie zauwazylam tego, tzn nie rzucilo mi sie w oczy, moze
      dlatego, ze dla mnie jedzenie twarogu jest czyms zwyczajnym:)
      szczegolnie w dziecinstwie:)
      • wieslawa-siemiankowska Re: twaróg 27.09.07, 21:12
        W " Tygrysie i Róży" Laura przygotowując sobie śniadanie u ciotki
        Almy w Toruniu wspomina z rozrzewnieniem " twarożek z ziołami i
        cebulką" przyrządzany przez babcię.
        O ile pamiętam, motyw twarogu pojawił się też w " Imieninach", gdzie
        u braci Lelujków podano ten smakołyk:)
    • hobiala Re: twaróg 27.09.07, 22:11
      "Biedna mamusia ma tez zmartwienie innego rodzaju:urodził się jej ten
      antypatyczny tłuścioch z uszami słonia, który budzi ja po nocach,a wdzień
      zanieczyszcza potworne ilości pieluch, wymiotuje t w a r o g i e m"(...): z NN;)
      • lezbobimbo Re: twaróg 28.09.07, 00:44
        hobiala napisała:
        > "Biedna mamusia ma tez zmartwienie innego rodzaju:urodził się jej ten>
        antypatyczny tłuścioch z uszami słonia, który budzi ja po nocach,a wdzień>
        zanieczyszcza potworne ilości pieluch, wymiotuje t w a r o g i e m"(...): z NN;)

        Ano wlasnie :D
        Jakze doskonale rozumiem tego antypatycznego tlusciocha, co do twarogu mam
        wlasnie takie sentymenta rykoszetowo-refluxowe, spowodowane tym samym czyli
        zapychaniem mnie za niemowlectwa przez staroswiecka czesc rodziny :/

        • ginestra Re: twaróg 30.09.07, 21:52
          Ostatnio tylko podczytywałam forum, ale dopiszę się, chociaż w wątku
          o twarogu :), żeby dać znak życia i pozdrowić Was! :)

          Twaróg uwielbiam i podoba mi się to, że Borejkowie też. A wiecie co,
          upodobanie do twarogu może być też (podobnie jak do innych rodzajów
          żywności) związane z grupą krwi. Wszelkie sery, twarogi, nabiały,
          mleczności itp. uwielbia i może jeść w dowolnych ilościach bez
          uszczerbku na zdrowiu podobno grupa krwi B (np. ja).

          A co do literackich wariacji na temat twarogu, zwłaszcza w
          literaturze młodzieżowej, to zapadła mi w pamięć scena z
          książki "Długi deszczowy tydzień". Była tam taka grupka nastolatków
          i wśród nich taki chłopak, trochę młodszy, łakomy i małomówny. No i
          on wsuwał kanapki z białym serem, na którym układał kostki czekolady
          mlecznej i gorzkiej. Trwała w tej scenie dyskusja (z kryminalnym
          wątkiem w tle) i w pewnym momencie ten chłopiec dał znak, że chce
          coś powiedzieć. Wszyscy zamilkli i spojrzeli na niego z
          wyczekiwaniem. On przełknął i przemówił, sentencjonalnie, z bardzo
          poważnym wyrazem twarzy: "Na serze - lepiej smakuje gorzka".
          :)
          Ta scena spodobała mi się jakoś i zapadła w pamięć. Może dlatego, że
          w tamtych czasach oddziałał na mnie magnetyzm czekolady? Nie
          pamiętam czy jadłam ją potem na białym serze, ale niewykluczone. ;)

          Pozdrawiam twarogolubnych i wszystkich bez wyjątku!
          • lezbobimbo Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 03.10.07, 02:13
            Ginestro, za przeproszeniem, ale o ile pamietam, Paculka u Broszkiewicza jadl te
            kanapke z serem zóltym, dlatego ta czekolada tak pasowala :)
            • jamniczysko Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 03.10.07, 13:14
              I za nic na świecie dziczyzną nie chciał być!
              • ginestra Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 04.10.07, 23:48
                :)))))))
                Ach, to przepraszam i zwracam honor. :)
                A jaką macie dobrą pamięć - nie tylko do szczegółów, ale nawet pamiętałyście
                imię tego chłopca :) Jestem pod wrażeniem!
                A mi się jakoś w pamięci ten ser wydawał biały - nie wiem dlaczego?

                Może seans hipnozy by pomógł?... Jak z tej reklamy: "Wyobraź sobie świeży biały
                ser.. Wcale się go nie boisz.." Chociaż taki seans wydaje się pomocny nie tyle w
                wydobyciu głębokich skojarzeń z serem na tej kanapce, a bardziej nadawałby się
                dla takich, co to nie lubią twarożku.. :)
                Pozdrawiam!
                • ginestra Re: Pacułka raz jeszcze ;) 07.10.07, 20:08
                  Słuchajcie ("miłośnicy Długiego deszczowego tygodnia" :) ),
                  tak mnie to zaintrygowało, że aż znalazłam w czeluściach rzeczoną książkę i
                  fragment. I... - być może wszyscy mamy rację (!), bo jest tam mowa o tym, że
                  Pacułka przygotował kanapki z serem, a potem jest kilka odwołań do tych kanapek,
                  że je jedzą itp., ale nigdzie nie ma mowy o tym jaki to jest ser.
                  Co przemawia za teorią (moją), że był to biały ser to to, że on __wetknął__ w
                  ten ser te kawałki czekolady (można sobie wyobrazić te kosteczki zapadające się
                  w pulchny biały ser...), a tym co przemawia za tym, że był to żółty jest reakcja
                  otoczenia, które sugeruje, że "dziecko może tym się otruć", czyli nie podobało
                  im się połączenie sera i czekolady, a ponieważ większość osób z żółtym serem
                  kojarzy dodatki pikantne, a więc ten szok wskazuje, że mógł to być żółty, bo tak
                  kontrastował z czekoladą. (Co prawda ja znam i takich, co ser żółty smarują
                  dżemem i jedzą z wielkim ukontentowaniem - choć ja do nich nie należę).

                  W tym fragmencie jest nawet taki plastyczny opis tych kanapek i to ani chybi ten
                  opis właśnie podziałał na moją wyobraźnię: "...[Pacułka] odkroił siedem grubych
                  pajd najwspanialszego z wiejskich chlebów. Następnie dwie, z masłem i serem,
                  zaniósł rodzicom Iki (...), zaś pięć pozostałych kromek wyniósł na werandę. Żeby
                  jednak nie pomylić na której jest najwięcej masła i sera, wetknął w nią kilka
                  kawałków swojej czekolady - konkretnie: dwa mlecznej i trzy gorzkiej." (str.19
                  mojego wydania z roku 1991, Nasza Księgarnia - choć ja tę książkę czytałam duużo
                  wcześńiej, w latach osiemdziesiątych, a tę z '91 kupiłam dla dzieci).

                  Później jest dyskusja, opis stanów uczuciowych bohaterów i tak dalej, no i nie
                  ma dalej rozstrzygnięcia jaki to był ser.

                  Tylko faktycznie niedokładnie zapamiętałam, bo na serze bardziej smakowała mu
                  mleczna :)

                  Wygląda więc na to, że - jako wielka miłośniczka białego sera i twarogu w każdej
                  postaci - najwyraźniej uznałam automatycznie te miękkie pajdy wiejskiego chleba,
                  grubą warstwę masła, a na tym ser, za wykwintne, bogate danie, na wskroś
                  wiejskie i pulchne, czyli skojarzone z białym (dość grubo pokrojonym!) serem. No
                  i ta czekolada dopełniła wrażeń smakowo - estetycznych, co przetrwało błogo w
                  mej pamięci aż do dziś :)

                  Fajnie, że dzięki Wam znalazłam tę książkę, może sobie odświeżę lekturę, bo
                  fabuły KOMPLETNIE nie pamiętam :)
                  Pozdrawiam!
    • agnieszka_azj Re: twaróg 30.09.07, 22:28
      Sernik zwęglony przez Anielę z dentystą też był z twarogu ;-)
      • agnieszka_azj Re: twaróg 30.09.07, 22:35
        Przy okazji tego watku przypomniało mi się szaleństwo twarogowe,
        jakiemu oddawałam się któregos lata w połowie lat osiemdziesiatych.

        Rodzice wyjechali na wakacje, a ja zostałam w domu i odrabiałam
        praktyki. Przez jakieś przeoczenie Mama opłaciła mleko, które wtedy
        jeszcze przynoszono do domu. Codziennie miałam pod drzwiami litr
        mleka, którego w wersji podstawowej nie znoszę do dziś.
        Jak na zawołanie znalazłam w "Filipince" przepis na twaróg robiony
        w ten sposób, że do 2 l zsiadłego mleka wlewało się 1 l gorącego i
        odlewało na sitko. Co trzy dni miałam porcję pysznego delikatnego
        twarogu.

        A ser topiony ze "zgliwiałego" twarogu robiliście kiedyś ???
        • meduza7 Re: twaróg 01.10.07, 00:31
          Gdzieś, ale nie u MM (chyba) znalazłam opis robienia "zgliwka", po którym w
          całym domu śmierdziało "jakby pierun w publiczny prewet strzelił".
          I teraz będzie mnie męczyło, gdzie ja to czytałam...
          • jamniczysko Re: twaróg 01.10.07, 08:57
            Śmierdzi toto niemożebnie. Po poznańsku nazywa się gzik.
            Wielkopolskie mleczarnie robią gzik w pudełkach. Jakoś nigdy nie
            ciągnęło mnie, żeby toto przy okazji wizyty w Poznaniu kupić.
            Bałabym się otworzyć pudełko.
            • agnieszka_azj Re: twaróg 01.10.07, 10:10
              jamniczysko napisała:

              > Śmierdzi toto niemożebnie. Po poznańsku nazywa się gzik.
              > Wielkopolskie mleczarnie robią gzik w pudełkach.

              A mi się wydawało, że gzik to taki normalny twarożek ze śmietaną i
              dodatkami (szczypiorek, rzodkiewki ?) - jada się przecież "pyry z
              gzikiem".
              • jamniczysko Re: twaróg 01.10.07, 13:26
                Koleżanka poznanianka zapewniała, że nie. Że gzik to właśnie ten
                zgliwiały przemysłowo przetworzony. I, że wdzięczna jest tym
                mleczarniom, że robią za nią to, co w przypadku przetwarzania
                domowego powodowało zapach, jakby wszyscy domownicy złożyli zbiorowy
                womit (przepraszam...).
                • a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:10
                  A moja przyjaciółka poznanianka właśnie zapewnia, że gzik to
                  twarożek ze śmietaną, jadany z ziemniakami:-) opowiadała, jak dawano
                  im to w dzieciństwie w stołówce szkolnej, dzieci strasznie takiego
                  obiadu nie lubiły i nazywały go między sobą dośc brzydko:-).
                • tygrys2112 Re: twaróg 03.10.07, 03:30
                  Jestem Poznanianką z urodzenia i jak żyję pyry z gzikiem to twarożek
                  z ziemniakami (często twarożek sam, bez dodatków)
            • the_dzidka Re: twaróg 02.10.07, 16:35
              Nie. Gzik to, jak ktoś już tu wspominał, to kwaskowaty twarożek z
              cebulką.
              • mmoni Re: twaróg 03.10.07, 00:04
                Gzik to twaróg z cebulką, zresztą jest to już usankcjonowane oficjalnie:

                gzik.gu.ma/
                Nika

                Nowy Pompon
                • filifionka-listopadowa Re: twaróg 28.08.08, 00:09
                  Ile rodzin tyle zwyczajów. Jako Poznanianka byłam chowana na gziku z białego
                  sera (półtłusty) którego to się mieszało ze śmietaną żeby zyskał odpowiednią
                  konsystencje "ćwierć płynną". Do tego należy wrzucić szczypiorek, cebulkę oraz
                  rzodkieweczki pociachane (fajnie chrupią w ząbkach). Doprawić do smaku solą.
                  Idealnie smakuje na chlebku w sobotni poranek. Poddawać z herbatą oraz gazetą
                  lub dobrą książką poznańskiego autora.
                  Pożywny posiłek na który czeka się cały dzień.
                  • filifionka-listopadowa Re: twaróg 28.08.08, 00:10
                    tfu! tydzień!
                  • anutek115 Re: twaróg 28.08.08, 10:00
                    Jako torunianka protestuję przeciwko przypisywaniu tej potrawy li tylko
                    Poznaniowi :-). Dokładnie to samo i tak samo podane spozywałam w mem rodzinnem
                    mieście (tylko, że ja na to nie czekałam cały tydzień :-)), a zaznaczam, że nie
                    mam żadnej rodziny w Poznaniu i nikt z Poznania nie zawędrował do Torunia
                    podczas jednej z wielu polskich wędrówek ludów. Ten sam protest zrywał się w mej
                    piersi gdy, dziecięciem będąc, przeczytałam w "Kłamczusze": "Tosia, choć z
                    urodzenia torunianka, tak wrosła w miasto swego męża, że nie wyobrażała sobie
                    niedzieli bez własnoręcznie upieczonego ciasta" (czy jakoś podobnie). Otóż moja
                    babcia, choć z urodzenia torunianka, też sobie nie wyobrażała, i moja mama, choć
                    z urodzenia trounianka... i tak dalej. Ja też piekę. Bez poznańskich wpływów.

                    Myślę, że gdyby przypisywać to wpływom, to może raczej były zabór pruski tak ma?
                    Choć też nie zakładałabym tego ze stuprocentową pewnością. Bo pewnie się zaraz
                    odezwą dziewczyny z byłego rosyjskiego, które tez pieką ciasto co sobotę :-))).
                    • filifionka-listopadowa Re: twaróg 29.08.08, 22:28
                      Toruń, Toruń... Macie cudowny, cudowny park zoo-botaniczny i jeszcze cudniejsze
                      muzeum etnograficzne! Te chaty! Ta dokładność! Te malwy pod oknami! Cudo!
                      Ogródki warzywne! Budyń z soczkiem i kawałkami czekolady!
                      I jakie pierogranie!
                      Hmm Babcia z zaboru pruskiego piekła ciasto co niedziele, babcia z rosyjskiego
                      nie. Może coś w tym jest?
                      • anutek115 Re: twaróg 30.08.08, 09:08
                        Pisałam pracę magisterską "Książka w Toruniu pod zaborem pruskim" i wtedy po raz
                        pierwszy zauważyłam, że istniała taka... nie wiem jak to nazwać, łączność?
                        wymiana miast - do Torunia z Poznania przeniosło się połowę drukarzy i
                        księgarzy, także dziennikarzy (o ile mozna ich tam nazwać), tu rozkręcali swoje
                        interesy - i vice versa. Pierwsza polska drukarnia w Toruniu założona została
                        przez poznaniaków (ale za to pierwsze polskie wydanie "Pana Tadeusza" wydał
                        Niemiec, taki to rejon pełen sprzeczności, całe szczęście że już w czasach
                        studiów nie lubiłam prostych i jednoznacznych odpowiedzi :-)). Więc istniało coś
                        takiego jak "łącze" toruńsko-poznańskie (i z innymi większymi miastami zaboru
                        pruskiego też), więc wydaje mi się, że i normalne zwyczaje życiowe musiały się
                        przenikać.
                        Swoją drogą, Inowrocław, leżący od Torunia o rzut beretem, już był w zaborze
                        rosyjskim, ciekawa jestem, jak się ma sprawa z tym ciastem tam własnie?
                        A w Muzeum Etnograficznym po prostu uwielbiam cmentarzyk! W żadnym z innych
                        muzeów etnograficznych cmentarza nie uwidziałam (ale nie widziałam wszystkich w
                        Polsce, więc jeszcze wiele przede mną). No i wiatrak. I imprezy związane z Dniem
                        Piernika (ostatnio coś zaniedbane, może dlatego, że data obchodów Dnia Piernika
                        co i rusz zmienia).
                        OT toruński nam sie zrobił... ale to dlatego, że ja o Toruniu moge długo.
                        Planujemy (prawda, że planujemy? Bo się troche gubię?) spotkanie
                        musierowiczystów, Toruń jest brany pod uwagę, może dołączysz :-)?
                        • mmoni Re: twaróg 30.08.08, 12:38
                          Inowrocław w zaborze rosyjskim???!!! - Nika wydała ryk oburzenia, budzący
                          niemowlęta i uruchamiający alarmy samochodowe. - Chyba się koleżance pomyliło z
                          Włocławkiem! Inowrocław leżał w zaborze pruskim i proszę mnie tutaj z żadnymi
                          królewiokami nie mylić!
                          • anutek115 Re: twaróg 30.08.08, 15:33
                            A to przeprszam pokornie. W dodatku wyznam, że nie pomylił się, byłam tego (to
                            teraz) stuprocentowo pewna. No po prostu sobie głowę popiołem posypuję. Sorry!
                            Izwinit'je! Pardon!
                            A jak z tym co sobotnim ciastem w Inowrocławiu zatem? Pro-zabororosyjsko czy
                            pro-zaboroprusko ;-)?
                        • filifionka-listopadowa Re: twaróg 30.08.08, 13:56
                          Jeżeli czas na to pozwoli to z przyjemnością. Zwłaszcza ,ze nie zauważyłam w
                          Muzeum żadnego cmentarzyka! Koniecznie muszę to nadrobić!
          • agnieszka_azj Re: twaróg 01.10.07, 10:08
            meduza7 napisała:

            > Gdzieś, ale nie u MM (chyba) znalazłam opis robienia "zgliwka",
            po którym w
            > całym domu śmierdziało "jakby pierun w publiczny prewet strzelił".
            > I teraz będzie mnie męczyło, gdzie ja to czytałam...

            U Macieja Kuronia - tak mówił jego dziadek. I był kategoryczny
            zakaz wpószczania obcych do domu podczas wyrobu tego specyjału ;-)
            • a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:14
              No ba:-) My raz w tym lesie na wakacjach spróbowałyśmy same to
              przyrządzić:-) Moja przyjaciółka z Mosiny, która spędzała razem z
              nami wakacje nad owym jeziorem, stwierdziła, że umie. No to
              zostawiłyśmy serek aż zaczął dobrze chodzić:-P i potem to smażyła na
              butli gazowej...
              W lesie, na otwartej przestrzeni śmierdziało 3 godziny:-P
              Jeść się nie odważyłyśmy...
        • a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:03

          agnieszka_azj napisała:
          > A ser topiony ze "zgliwiałego" twarogu robiliście kiedyś ???


          O matko, uwielbiam smażony poznański ser:-) kupuję w pojemniczkach,
          jeśli tylko gdzieś zobacze:-). Pamiętam z dzieciństwa, z wakacji nad
          jeziorem z rodzicami (dzisiejsze lubuskie), jak przyjeżdżała do nas
          zaprzyjaźniona pani leśniczyna z wnukami, przywoziła drożdżowy
          placek i wieeelką michę takiego właśnie smażonego sera:-). Dzieciaki
          rąbały to z chlebem na kilogramy:-) ja też byłam częstowana. Za
          pierwszym razem potwornie mi nie smakowało - taka właśnie "glajda" i
          to glutowata:-D. A potem się zakochałam:-) Pani leśniczyna już nie
          żyje, z nikim z tamtych czasów, z tamtych wakacji kontaktu nie mam,
          ale smak sera pamiętam i kocham.
          Mój chłop uważa, że śmierdzi toto straszliwie:-D
    • nighthrill Re: twaróg 01.10.07, 16:15
      Dwie kwestie:)
      Po pierwsze - mój ulubiony przepis na użycie twarogu : Bierze się bułeczkę,
      smaruje masłem, na to plaster twarogu, na to miód i plasterki truskawek. Pycha:)
      Przepis z lat 50., od babci z Przemyśla. Ktoś z was tak je?
      Po drugie - czy ktoś ma dokładny przepis na małdrzyki Kreski? One są robione z
      użyciem drożdży czy bez?
      • jamniczysko Re: twaróg 02.10.07, 07:51
        Nie mam pod ręką "Łasucha...", bo chyba tam był przepis (gdzieś był
        na pewno), ale drożdży tam nie było. Dziewczyny były głodne i miały
        czasu czekać, aż wyrośnie.
      • ready4freddy Re: twaróg 06.10.07, 18:49
        tak, ale bez truskawek - z miodem, albo z konfiturami :) moja mama bardzo lubi, ja nieszczegolnie (ten bualy ser.. nie znosze, po prostu nie znosze.. chyba dlatego, ze sie kruszy i caly sie nim uswinie :)

        baj de uej, nabylem dzis mozzarelle z bawolu, the real thing z certyfikatami, prowincja: Caserta, jak trzeba :)
    • a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:07
      MNie jakoś najbardziej działa na wyobraźnię opis Bernarda krojącego
      twaróg u Lelujków w zgrabne sześciany, ze skupieniem posypującego
      szczypiorkiem i wsuwającego sobie między wąsy a brodę:-) wiem, ze
      tak wsuwał w "B BB" napoleonki, ale twaróg pewnie tak samo... pewnie
      jeszcze mu się pokruszył na brodę:-)
    • croyance Re: twaróg 05.10.07, 14:29
      Wszyscy mnie przerazacie, ostatni raz twarog jadlam z 15 lat temu :-
      D Nie znosze wszystkich produktow mlecznych, jogurtow nienawidze,
      jedynie ser zolty czasami ...
      • ginestra Re: twaróg 07.10.07, 20:13
        Apropos dania: "pyry z gzikiem" - ja do tej pory (aż przeczytałam na forum) nie
        słyszałam o nim i w ubiegły piątek mnie naszło i je zrobiłam (oczywiście w
        wersji własnej, taki lekko lejący się biały serek z kwaśną śmietanką, solą i
        pokrojoną cebulką, w towarzystwie ziemniaków - mam nadzieję, że podobnie jak
        powinno być?) i powiem Wam, że to rewelacyjne połączenie!
        Smakowało bardzo i mi i córkom - dziękuję Wam za inspirację!
      • ready4freddy Re: twaróg 07.10.07, 23:14
        oj tam.. masz blender? :) mleko+banan+truskawki+miod albo zamiast banana pomarancz(a), albo zamiast truskawek plasterki ananasa.. dobre :)

        (thank you, Men's Health.. :)))
        • croyance Re: twaróg 08.10.07, 16:53
          Oj Freddy, nie strasz :-) Nie cierpie owocow i wszelkich slodkosci.
          Sledzia wole :-D

          BTW, kupiles 'Portable Door'?
          • ready4freddy Re: twaróg 08.10.07, 20:40
            bueee :OOO sledzie?? teraz to ty mnie przestraszylas :)

            nie kupilem.. ale za to kupilem Kubusia Puchatka wersja "75th anniversary edition" ;) i "Hitchhiker's Guide to Galaxy" w wersji.. biblijnej, ze tak ja nazwe :) czarna skora, zlocone litery i zlocone brzegi kartek :O cudna :) wlasnie czytam "the Restaurant at the End of the Universe" :)
            • croyance Re: twaróg 08.10.07, 21:15
              Sledzie, albo salami ... cos slonego, w kazdym razie.

              Rozumiem,'Hitchhiker's ...' uwielbiam, ale bede obstawala przy
              namawianiu Cie na Portable Door, bo jest to zdecydowanie Twoj rodzaj
              ksiazki,
              • ready4freddy Re: twaróg 08.10.07, 22:06
                ja Ci wierze.. ale recenzje na amazon byly mieszane.... :) nastepnym razem :)
                • croyance Re: twaróg 08.10.07, 22:08
                  No wiesz, bardziej wierzysz recenzjom, niz mnie! Daj adres, to Ci
                  sama wysle!
    • agnieszka_azj Re: twaróg 08.10.07, 20:55
      Tak mi się przypomniało jeszcze w związku z twarogiem...

      W latach osiemdziesiatych uczestniczyłam w Londynie w pogrzebie
      mojej ciotecznej Babci, która znalazła tam się po wojnie via
      Kazachstan, Persję i Indie.
      Moja ciotka z Polski przyjechała na tę smutną uroczystośc
      wyposażona w polskie specyjały - razowiec, twaróg i ogórki kiszone.
      W czasie stypy można było wyraźnie odróżnić gośći polskich
      (polonijnych) od angielskich - Polonusi rzucili się na razowiec z
      twarogiem i ogóreczki, a Angole przylądali się temu z dużą rezerwą.
    • toja737 Re: twaróg 02.08.08, 20:57
      A wracając do Jeżycjady, Kreska wyciąga z dywanikowej torby kanapkę
      z białym serem niedojedzoną w szkole. W dzień przemiany Idy (IS)
      mama B. podaje na kolację twarożek, z którego Pulpa wydłubuje
      szczypiorek uzyskując dzięki niemu paznokcie a'la Lisiecki. W KK na
      śniadanie twarożek, a na obiad pierogi z ziemniakami i serem albo
      naleśniki z tymże - dzieło ciotki Felicji.
      • amelia007 Re: twaróg 02.08.08, 21:12

        W BB, kiedy Bernard zjawil sie na sniadaniu - swieze bulki, mleko i
        na pewno twarog ze szczypiorkiem. Wyglada na to, ze zadne wydarzenie
        w Jezycjadzie nie moze obejsc sie bez twarogu, moze to jakis
        mistyczny symbol jednosci rodzinnej? A twarog na szmacie jest
        robiony u mnie w domu do dzisiaj, zwlaszcza do paschy.
        • uccello Re: twaróg 02.08.08, 21:49
          O Wy bóstwa moje domowe! Twarożycu ze Szczypiorzycem!
          Bądźcie pozdrowione!
          • ananke666 Re: twaróg 02.08.08, 22:48
            Nooooo... kurczak jeszcze był wielokrotnie wspominany...
            ale nie wiem, jak mu dać na miano...
            Twarożyc, Szczypiorzyc i Kurczakorzyc? Kurczakyc? Kurczyc? Kurożyc? Kurzyc? Kurrr!... ka wodna...
    • mama_kotula Re: twaróg 02.08.08, 22:45
      Nie doczytałam, ale może ktoś już wspomniał - rzęsy Pulpecji z twarożkiem już
      były? ;-))))

      Z rybką i koperkiem w dodatku.
      • papieska_kremowka Re: twaróg 03.08.08, 12:13
        Bułeczki były, te z twarożkiem i rybką, co je Baltona pochłonął zaraz po kiełbasie czosnkowej, a tuż przed całowaniem Pulpy i jakoś mi to na wyobraźnię podziałało aromatycznie.

        Kurcze, oni faktycznie nic innego nie żarli, tylko twaróg. Okazjonalnie jakieś udźce.
        • mama_kotula Re: twaróg 03.08.08, 22:36
          Hyhh, z tym, że u mnie twarożek z rybką i koperkiem to już się nazywa po prostu
          "pasta rybna" i nie wchodzi w kategorię "twaróg" :PPP
          • papieska_kremowka Re: twaróg 03.08.08, 23:06
            U mnie też, ale może oni te rybki na wierzch kładą albo pod spód, albo co... Poza tym zawartość twarogu jest obowiązkowa a niepodważalna.

            Mam jakiś dziwny ciąg skojarzeniowy, zapewne przez podobieństwo słów i cały czas łazi mi po głowie takie coś - twaróg > Pieróg (dyrektor) > PIERÓG Z SEREM! Ale dyrektor Pieróg chyba już pod kategorię dań nie podchodzi...
            • yowah76 Re: twaróg 20.12.08, 22:43
              Wlasnie, nie trzeba robic zadnej pasty, mozna do twarozku rybke
              przylepic, czy to z puszki czy wedzona. Ja nawet tak wole, bo
              konsystencja rozna jest. Takoz twarog z dzemem swojskim albo z
              kiszonym ogorkiem, nic nie miesza tylko ukladam warstwowo.
        • the_dzidka Re: twaróg 06.08.08, 13:39
          > Bułeczki były, te z twarożkiem i rybką, co je Baltona pochłonął
          zaraz po kiełba
          > sie czosnkowej, a tuż przed całowaniem Pulpy

          To musiał być niezapomniany pocałunek :D Po kiełbasie czosnkowej i
          rybkach...
    • natalijasz Re: twaróg 04.08.08, 00:08
      chwilowo nie pamiętam żadnych twarogowych historii, ale jedno jest pewne: Oni
      jedzą a ja razem z nimi :) co więcej nie mam nic przeciwko, a twaróg również
      lubię (ależ bym sobie zjadła naleśniki z twarogiem!)
      • filifionka-listopadowa Re: twaróg 28.08.08, 00:26
        Po tożto twaróg leży u podstaw ludzkości!
        Aż się prosi o jakąś Borejkową ode do twarogu.

        O Twarogu! Darze krowy
        coś wykarmił nasze dzieci
        choć kwaśną glają zwano Cię
        Dziś sławią imię Twe poeci
        • moleslaw Re: twaróg 29.08.08, 21:16
          Pyszny wątek,pez was mam ochotę na pyrki z gzikiem.
          Jako Poznanianka stanowczo potwierdzam że twaróg z solą,pieprzem i
          cebulką ewentualnie troszke smietany to gzik.Zgliwiały ser to ser
          smazony,z dzieciństwa pamiętam jak Babunia robiła go w domu to
          wszędzie bylo czuć.Uwielbiam go do dziś.Ponoć aby uniknąc efektow
          zapachowych i nie czekać tak dlugo na zgliwienie nalezy dodać do
          sera sody,ale czy to prawda to nie wiem bo nie próbowałam.
          • meduza7 Re: twaróg 29.08.08, 23:13
            Moja kumpela próbowała (tej sody) i nawet niezły jej zgliwek wychodził.
            Szczegóły ewentualnie później, jak dopytam, co i jak.
    • avvg Re: twaróg 18.12.08, 06:19
      Czy w "Śprężynie" je się twaróg?

      Na pewno jest pomidorowa na rosole, kiełbaska z musztardą i ziemniaki
      z ogniska, tyle pamiętam, a co z twarogiem?
      • jeriomina Re: twaróg 20.12.08, 18:55
        Pulpa czegoś takiego nie podała? Co tak Józinka ucieszyło i później też coś tam
        było...
        Poza tym Ziutek ulewa. Ja zawsze rozumiałam wymiotowanie Ignacego Grzegorza jako
        wymiotowanie podobną do twarogu substancją ale twarogiem nie będącą. Inaczej MM
        napisałaby chyba "wymiotował po twarogu". W końcu "wyrób" IG nie był twarogiem
        sensu stricte;-)
        • nessie-jp Re: twaróg 20.12.08, 21:44
          > napisałaby chyba "wymiotował po twarogu". W końcu "wyrób" IG nie był twarogiem
          > sensu stricte;-)

          Ależ był, jak najbardziej stricte!

          Z każdego mleka w żołądku robi się twaróg (chyba że jest się dorosłym
          Japończykiem).

          Twaróg otrzymywało się kiedyś właśnie przez wlewanie mleka w cielęce żołądki --
          kazeina, czyli podpuszczka, ścinała białko mleka i się robił produkt
          motylopodobny. BŁE, pozwolę sobie powiedzieć. Zdecydowanie bardziej wolę
          twarożki na samym kwasie mlekowym, bez żadnych ohydnych podpuszczek.
          • jeriomina Re: twaróg 21.12.08, 18:44
            A to popatrz, nie wiedziałam. Cale zycie sie człowiek uczy:)
            • ginestra Re: twaróg 23.12.08, 01:59
              Ciekawe, rzeczywiście!
              A mnie zaintrygowało najbardziej to, co pisze Nessie, że z mleka nie zrobi się
              twaróg w żołądku tylko u dorosłego Japończyka - jak to rozumieć? Czy oni mają
              jakieś inne żołądki? To naprawdę frapujące.
              • nessie-jp Re: twaróg 23.12.08, 03:56
                Nie, dorośli Azjaci często nie mają pewnego enzymu, który służy do trawienia
                mleka
                • jeriomina Re: twaróg 23.12.08, 12:56
                  To ja bym też takie chciała - ja też nie trawię:(
                  • nessie-jp Re: twaróg 23.12.08, 20:08
                    A proszę uprzejmie :)

                    www.holbex.pl/content/view/27/27/
                    Aczkolwiek nie wiem, czy nie lepiej po prostu unikać tego krowiego płynu.
    • ruminacja Re: twaróg 23.12.08, 19:53
      Okazuje się, że twaróg inspiruje nie tylko w roli jadła...
      UWAGA, uwaga:
      "Gabrysia poczuła, że ma kolana jak z twarogu." (KK, str.95:)))

      Witam wszystkich, oto mój twarogowy debiut na tutejszym forum, dotychczas w roli
      podglądacza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka