agusia552 26.09.07, 22:11 Borejkowie cały czas jedzą a chyba najczęściej twaróg. Pamietacie przykłady twarogu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 01:17 Gdzies miedzy DP a CR sadowi sie malców Józinka & IG na ksiazkach i podaje im ..brrr.. maliny zainfekowane twarogiem :( Jaka szkoda, takie pyszne dobrutki zepsuc biala, kwaskowata glajda (mam koszmary z dziecinstwa na temat bialych rzeczy z mleka). Gaba pogryza razowiec z twarogiem na stojaco w kuchni, tylko nie pamietam w którym tomie. O, i mój ulubiony przyklad ;) Kreska z Geniusia wcinaja maldrzyki z kleksami twarogu, nie czy tak? Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani Lewandowska pewnie ma przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie. W SzKl dziadek sie chyba stroszy bo znowu twaróg. Albo moze makaronik mediolanski. "Cóz chcesz tato, wczoraj byla wolna sobota." Odpowiedz Link
laura-gomez Re: twaróg 27.09.07, 08:00 W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z twarogiem i jagodami Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twaróg 27.09.07, 08:37 Odchudzająca się Pyza zajadała na stojąco razowiec z cieniutkim plasterkiem twarogu i papryką. Danka zajadała na korytarzu szkolnym bułkę z twarogiem, lecz zapomniała o niej, gdy Cesia wyjawiła, że całowała się z brodaczem. W "Opium..." facet w tramwaju rugał żonę za rozrzutność, polegającą na bezustannym kupowaniu tłustego twarogu, podczas, gdy chudy jest tańszy i też go można jeść. Słaniająca się ze zmęczenia Kłamczucha dostała od Tosi odgrzany obiad, składający się m.in. z naleśników z twarogiem. Aniela "z tym dentystą piekli sernik"... Odpowiedz Link
uccello Re: twaróg 27.09.07, 10:56 Wojtuś uderzał w konkury do Pupy z białym tłustym serem zamiast bukietu róż czerwonych. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 14:26 laura-gomez napisała: > W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z > twarogiem i jagodami A nie byl to raczej twarozek homogenizowany? Czyli prawdziwa biala glajda, jeszcze bardziej glajdowata niz twaróg ;) Odpowiedz Link
laura-gomez Re: twaróg 27.09.07, 17:19 lezbobimbo napisała: > laura-gomez napisała: > > W "Pulpecji" Ida zrobiła paluszki Aspazji, czyli naleśniki z > > twarogiem i jagodami > > A nie byl to raczej twarozek homogenizowany? Czyli prawdziwa biala > glajda, jeszcze bardziej glajdowata niz twaróg ;) A tego to nie wiem, wydaje mi się, że był to zwykły twaróg. Sama lubię jeść naleśniki z takim serem, ale nie na słodko, tylko na słono (z twarogiem i rzodkiewką) Odpowiedz Link
k_linka Re: twaróg 27.09.07, 11:14 Kwasna "glajda"(?) o twarogu moze napisac ten kto nigdy nie probowal pysznego prawdziwego wiejskiego twarogu, kto ngdy nie robil sobie twarozku w domu lub kto nigdy nie kupowal sera dobrej jakosci... Polecam sprobowanie Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twaróg 27.09.07, 11:18 Te pasty mamy B., dekorowane na wierzchu plasterkiem kiełbasy, też chyba były na bazie chudego twarogu...? Odpowiedz Link
onion68 Re: twaróg 27.09.07, 11:25 O, taaak. Smak białego sera wyrabianego przez miejscową leśniczynę jest dla mnie jednym z pięknych wspomnień z tegorocznych wakacji :) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: twaróg 27.09.07, 14:39 k_linka napisała: > Kwasna "glajda"(?) o twarogu moze napisac ten kto nigdy nie >probowal pysznego prawdziwego wiejskiego twarogu, kto ngdy nie >robil sobie twarozku w domu lub kto > nigdy nie kupowal sera dobrej jakosci... Polecam sprobowanie Dziekuje, ale juz próbowalam i kazda próba tylko mnie umacniala w przekonaniu, ze twaróg, ktokolwiek by go nie robil i jak, jest dla mnie absolutnie okropna glayda i bezsmakowym lajdactwem. Jesli suchy, to nie da sie go przelknac, jesli wilgotny, zakleja wszystko. A w obu przypadkach wanieje jak kwasna szmatka do mycia podlogi :/ Twaróg w domu robi moja siostra, bo lubi, a tu sila rzeczy nie dostanie sie polskiego - i co z tego otrzymuje? Biala glajde i kwasny smrodek w calym domu. W dnie, kiedy zawiesza swoja serowa szmatke na tym smiesznym rusztowaniu nad garnkiem i kupuje acidophilusy, unikam bardzo starannie wizytowania jej :) Z bialych wyrobów mlecznych uznaje jogurt naturalny, krowia fete kremowa (najlepsza u lokalnego Turka) oraz cudowna, boska, przepyszna mozzarelle.. mmhh ust mych ubogich pokusa! Kazdy tfarug moze sie schowac ;) Odpowiedz Link
onion68 Re: twaróg 27.09.07, 14:43 Można dyskutować na temat walorów smakowych, jednak bezdyskusyjne jest jedno - twaróg to produkt rewelacyjnie zapychający, a tym samym odchudzający :)- nie miała racji Pulpa Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 27.09.07, 17:52 o tak, mozzarella jest bardzo przepyszna, zwlaszcza ta z.. eee, bufala, to taki bawol jest :) lepsza niz od krowy, no i "prawdziwa" (od krowy to nie jest tak naprawde mozzarella, tylko fior di latte). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: bawól lepszejszy od twaroga 28.09.07, 00:51 ready4freddy napisał: > o tak, mozzarella jest bardzo przepyszna, zwlaszcza ta z.. eee, >bufala, to taki> bawol jest :) lepsza niz od krowy, no i "prawdziwa" >(od krowy to nie jest tak> naprawde mozzarella, tylko fior di >latte). Kwiat mlekowy? Ladnie brzmi, lepiej niz fior di callafior ;) Wytlusc wacpan natentychmiast zagadnienie! Czym sie rózni wykwit mleka od mozzarelli? Bawolowa mozzarella zapycham sie przy okazji pewnej pizzy z delikatesów i doznaje od tego aboslutnej ekstazy. Przy okazji, ser dla mnie najlepszy jest roztopiony, n.p. buchajaca goracem lawa z goudy..ammm A teraz ide myslec o tym, ze czas sie niedlugo sztachnac picobello. Trza byc twardym (i zóltym), nie mietkim (i bialokwaskowym ;) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 28.09.07, 11:25 no to wlasni ejest "the real thing". nie jadlas, to nie wybrzydzaj :) ponizej wyjasnienie rowniez dla lezbobimbo: en.wikipedia.org/wiki/Mozzarella_di_Bufala_Campana tak po prawdzie, to dla niewprawnego podniebienia (mowie o sobie, chociaz mozzarelli juz sporo zjadlem) nie ma przeogromnej roznicy miedzy taka "di bufala" i "fiordilatte". ta z bawolego mleka jest jeszcze lepsza, ot co. zreszta nie wiem, ja tam snob jestem i odrzucam w supermarkecie wszystkie przemyslowe wersje, produkowane gdzies na obrzezach Mediolanu, natomiast jak zobacze na opakowaniu, ze producent jest z okolic Caserty, albo przynajmniej z Kampanii (ostatecznie Lazio tez moze byc), to mi oczy wylaza z zachwytu :))) tak czy sia mozzarelka jest pyszna i juz. a tak a propos serow: robicie czasem salatke grecka? bo tak sie zastanawiam.. w Polsce zazwyczaj spotykam "fete" dunska, juz w kosteczkach, natomiast tutaj kupuje grecka, w bloku. no i jak tak mieszam potem te kostki wlasnorecznie pokrojone, to sie to troche rozlazi i nigdy nie wyglada tak, jak na obrazku :O jest na to jakis sposob? :))) Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: twaróg 27.09.07, 11:44 > Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani Lewandowska pewnie m > a > przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie. ??? Kopytka są z gotowanych ziemniaków. Z twarogu robi się leniwe pierogi. Za którymi zresztą nie przepadam :/ Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 27.09.07, 20:26 tygrys2112 napisała: > > Jesli ktos robi kopytka, to twaroga tez trza wrzucic. Pani > Lewandowska pewnie m > > a > > przerób tej bialej ambrozji równie wielki co Borejkowie. > > ??? Kopytka są z gotowanych ziemniaków. Z twarogu robi się leniwe > pierogi. Za którymi zresztą nie przepadam :/ Kopytka robi się z gotowanych ziemniaków, ale pani Lewandowska w "Opium" nie robiła kopytek tylko szare kluski z surowych tartych ziemniaków. Też pyszne i też bez twarogu. Przepis w "Łasuchu". Natomiast małdrzyki Kreski robi się z serka homogenizowanego, który nie jest twarogiem !!! Co najwyżej twarożkiem ;-) Odpowiedz Link
truscaveczka Re: twaróg 28.09.07, 08:53 Te właśnie kluseczki u nas nadziewa się kuleczkami z serka lub owym serkiem białym posypuje :) Mlaś :) Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: twaróg 28.09.07, 13:01 To pewnie są różne wersje w zależności od regiolnu :) W Poznaniu podaje się je po prostu ze drobno posiekanym boczkiem, smażonym i cebulką. Do tej pyszności można podawać kwaśną kapustę :) Odpowiedz Link
ananke666 Re: twaróg 02.08.08, 22:53 > Natomiast małdrzyki Kreski robi się z serka homogenizowanego, który > nie jest twarogiem !!! Co najwyżej twarożkiem ;-) A nieprawda :) klasyczny przepis opierał się właśnie na twarogu. Kreska i dzieciorek robiły wersję uproszczoną, z twarożku homo. Przepis na obie jest bodajże w Łasuchu. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 27.09.07, 14:08 bueeee, tez nie znosze :) wlasciwie z tego typu serow to chyba tylko ricotta, ale jest inna. absolutnie nie bialy ser, jeszcze do tego taki, co sie kruszy, bueee :) Odpowiedz Link
zieleniack Re: twaróg 03.08.08, 15:45 twarog to nie do kopytek (te są z ziemniaków), a do pierogów leniwych:) Ale to pewnie też robią w Jeżycjadze;) Odpowiedz Link
zieleniack Re: twaróg 27.09.07, 17:58 jakos nie zauwazylam tego, tzn nie rzucilo mi sie w oczy, moze dlatego, ze dla mnie jedzenie twarogu jest czyms zwyczajnym:) szczegolnie w dziecinstwie:) Odpowiedz Link
wieslawa-siemiankowska Re: twaróg 27.09.07, 21:12 W " Tygrysie i Róży" Laura przygotowując sobie śniadanie u ciotki Almy w Toruniu wspomina z rozrzewnieniem " twarożek z ziołami i cebulką" przyrządzany przez babcię. O ile pamiętam, motyw twarogu pojawił się też w " Imieninach", gdzie u braci Lelujków podano ten smakołyk:) Odpowiedz Link
hobiala Re: twaróg 27.09.07, 22:11 "Biedna mamusia ma tez zmartwienie innego rodzaju:urodził się jej ten antypatyczny tłuścioch z uszami słonia, który budzi ja po nocach,a wdzień zanieczyszcza potworne ilości pieluch, wymiotuje t w a r o g i e m"(...): z NN;) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: twaróg 28.09.07, 00:44 hobiala napisała: > "Biedna mamusia ma tez zmartwienie innego rodzaju:urodził się jej ten> antypatyczny tłuścioch z uszami słonia, który budzi ja po nocach,a wdzień> zanieczyszcza potworne ilości pieluch, wymiotuje t w a r o g i e m"(...): z NN;) Ano wlasnie :D Jakze doskonale rozumiem tego antypatycznego tlusciocha, co do twarogu mam wlasnie takie sentymenta rykoszetowo-refluxowe, spowodowane tym samym czyli zapychaniem mnie za niemowlectwa przez staroswiecka czesc rodziny :/ Odpowiedz Link
ginestra Re: twaróg 30.09.07, 21:52 Ostatnio tylko podczytywałam forum, ale dopiszę się, chociaż w wątku o twarogu :), żeby dać znak życia i pozdrowić Was! :) Twaróg uwielbiam i podoba mi się to, że Borejkowie też. A wiecie co, upodobanie do twarogu może być też (podobnie jak do innych rodzajów żywności) związane z grupą krwi. Wszelkie sery, twarogi, nabiały, mleczności itp. uwielbia i może jeść w dowolnych ilościach bez uszczerbku na zdrowiu podobno grupa krwi B (np. ja). A co do literackich wariacji na temat twarogu, zwłaszcza w literaturze młodzieżowej, to zapadła mi w pamięć scena z książki "Długi deszczowy tydzień". Była tam taka grupka nastolatków i wśród nich taki chłopak, trochę młodszy, łakomy i małomówny. No i on wsuwał kanapki z białym serem, na którym układał kostki czekolady mlecznej i gorzkiej. Trwała w tej scenie dyskusja (z kryminalnym wątkiem w tle) i w pewnym momencie ten chłopiec dał znak, że chce coś powiedzieć. Wszyscy zamilkli i spojrzeli na niego z wyczekiwaniem. On przełknął i przemówił, sentencjonalnie, z bardzo poważnym wyrazem twarzy: "Na serze - lepiej smakuje gorzka". :) Ta scena spodobała mi się jakoś i zapadła w pamięć. Może dlatego, że w tamtych czasach oddziałał na mnie magnetyzm czekolady? Nie pamiętam czy jadłam ją potem na białym serze, ale niewykluczone. ;) Pozdrawiam twarogolubnych i wszystkich bez wyjątku! Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 03.10.07, 02:13 Ginestro, za przeproszeniem, ale o ile pamietam, Paculka u Broszkiewicza jadl te kanapke z serem zóltym, dlatego ta czekolada tak pasowala :) Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 03.10.07, 13:14 I za nic na świecie dziczyzną nie chciał być! Odpowiedz Link
ginestra Re: twarogowe zniewazenie Paculki! 04.10.07, 23:48 :))))))) Ach, to przepraszam i zwracam honor. :) A jaką macie dobrą pamięć - nie tylko do szczegółów, ale nawet pamiętałyście imię tego chłopca :) Jestem pod wrażeniem! A mi się jakoś w pamięci ten ser wydawał biały - nie wiem dlaczego? Może seans hipnozy by pomógł?... Jak z tej reklamy: "Wyobraź sobie świeży biały ser.. Wcale się go nie boisz.." Chociaż taki seans wydaje się pomocny nie tyle w wydobyciu głębokich skojarzeń z serem na tej kanapce, a bardziej nadawałby się dla takich, co to nie lubią twarożku.. :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link
ginestra Re: Pacułka raz jeszcze ;) 07.10.07, 20:08 Słuchajcie ("miłośnicy Długiego deszczowego tygodnia" :) ), tak mnie to zaintrygowało, że aż znalazłam w czeluściach rzeczoną książkę i fragment. I... - być może wszyscy mamy rację (!), bo jest tam mowa o tym, że Pacułka przygotował kanapki z serem, a potem jest kilka odwołań do tych kanapek, że je jedzą itp., ale nigdzie nie ma mowy o tym jaki to jest ser. Co przemawia za teorią (moją), że był to biały ser to to, że on __wetknął__ w ten ser te kawałki czekolady (można sobie wyobrazić te kosteczki zapadające się w pulchny biały ser...), a tym co przemawia za tym, że był to żółty jest reakcja otoczenia, które sugeruje, że "dziecko może tym się otruć", czyli nie podobało im się połączenie sera i czekolady, a ponieważ większość osób z żółtym serem kojarzy dodatki pikantne, a więc ten szok wskazuje, że mógł to być żółty, bo tak kontrastował z czekoladą. (Co prawda ja znam i takich, co ser żółty smarują dżemem i jedzą z wielkim ukontentowaniem - choć ja do nich nie należę). W tym fragmencie jest nawet taki plastyczny opis tych kanapek i to ani chybi ten opis właśnie podziałał na moją wyobraźnię: "...[Pacułka] odkroił siedem grubych pajd najwspanialszego z wiejskich chlebów. Następnie dwie, z masłem i serem, zaniósł rodzicom Iki (...), zaś pięć pozostałych kromek wyniósł na werandę. Żeby jednak nie pomylić na której jest najwięcej masła i sera, wetknął w nią kilka kawałków swojej czekolady - konkretnie: dwa mlecznej i trzy gorzkiej." (str.19 mojego wydania z roku 1991, Nasza Księgarnia - choć ja tę książkę czytałam duużo wcześńiej, w latach osiemdziesiątych, a tę z '91 kupiłam dla dzieci). Później jest dyskusja, opis stanów uczuciowych bohaterów i tak dalej, no i nie ma dalej rozstrzygnięcia jaki to był ser. Tylko faktycznie niedokładnie zapamiętałam, bo na serze bardziej smakowała mu mleczna :) Wygląda więc na to, że - jako wielka miłośniczka białego sera i twarogu w każdej postaci - najwyraźniej uznałam automatycznie te miękkie pajdy wiejskiego chleba, grubą warstwę masła, a na tym ser, za wykwintne, bogate danie, na wskroś wiejskie i pulchne, czyli skojarzone z białym (dość grubo pokrojonym!) serem. No i ta czekolada dopełniła wrażeń smakowo - estetycznych, co przetrwało błogo w mej pamięci aż do dziś :) Fajnie, że dzięki Wam znalazłam tę książkę, może sobie odświeżę lekturę, bo fabuły KOMPLETNIE nie pamiętam :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 30.09.07, 22:28 Sernik zwęglony przez Anielę z dentystą też był z twarogu ;-) Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 30.09.07, 22:35 Przy okazji tego watku przypomniało mi się szaleństwo twarogowe, jakiemu oddawałam się któregos lata w połowie lat osiemdziesiatych. Rodzice wyjechali na wakacje, a ja zostałam w domu i odrabiałam praktyki. Przez jakieś przeoczenie Mama opłaciła mleko, które wtedy jeszcze przynoszono do domu. Codziennie miałam pod drzwiami litr mleka, którego w wersji podstawowej nie znoszę do dziś. Jak na zawołanie znalazłam w "Filipince" przepis na twaróg robiony w ten sposób, że do 2 l zsiadłego mleka wlewało się 1 l gorącego i odlewało na sitko. Co trzy dni miałam porcję pysznego delikatnego twarogu. A ser topiony ze "zgliwiałego" twarogu robiliście kiedyś ??? Odpowiedz Link
meduza7 Re: twaróg 01.10.07, 00:31 Gdzieś, ale nie u MM (chyba) znalazłam opis robienia "zgliwka", po którym w całym domu śmierdziało "jakby pierun w publiczny prewet strzelił". I teraz będzie mnie męczyło, gdzie ja to czytałam... Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twaróg 01.10.07, 08:57 Śmierdzi toto niemożebnie. Po poznańsku nazywa się gzik. Wielkopolskie mleczarnie robią gzik w pudełkach. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie, żeby toto przy okazji wizyty w Poznaniu kupić. Bałabym się otworzyć pudełko. Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 01.10.07, 10:10 jamniczysko napisała: > Śmierdzi toto niemożebnie. Po poznańsku nazywa się gzik. > Wielkopolskie mleczarnie robią gzik w pudełkach. A mi się wydawało, że gzik to taki normalny twarożek ze śmietaną i dodatkami (szczypiorek, rzodkiewki ?) - jada się przecież "pyry z gzikiem". Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twaróg 01.10.07, 13:26 Koleżanka poznanianka zapewniała, że nie. Że gzik to właśnie ten zgliwiały przemysłowo przetworzony. I, że wdzięczna jest tym mleczarniom, że robią za nią to, co w przypadku przetwarzania domowego powodowało zapach, jakby wszyscy domownicy złożyli zbiorowy womit (przepraszam...). Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:10 A moja przyjaciółka poznanianka właśnie zapewnia, że gzik to twarożek ze śmietaną, jadany z ziemniakami:-) opowiadała, jak dawano im to w dzieciństwie w stołówce szkolnej, dzieci strasznie takiego obiadu nie lubiły i nazywały go między sobą dośc brzydko:-). Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: twaróg 03.10.07, 03:30 Jestem Poznanianką z urodzenia i jak żyję pyry z gzikiem to twarożek z ziemniakami (często twarożek sam, bez dodatków) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: twaróg 02.10.07, 16:35 Nie. Gzik to, jak ktoś już tu wspominał, to kwaskowaty twarożek z cebulką. Odpowiedz Link
mmoni Re: twaróg 03.10.07, 00:04 Gzik to twaróg z cebulką, zresztą jest to już usankcjonowane oficjalnie: gzik.gu.ma/ Nika Nowy Pompon Odpowiedz Link
filifionka-listopadowa Re: twaróg 28.08.08, 00:09 Ile rodzin tyle zwyczajów. Jako Poznanianka byłam chowana na gziku z białego sera (półtłusty) którego to się mieszało ze śmietaną żeby zyskał odpowiednią konsystencje "ćwierć płynną". Do tego należy wrzucić szczypiorek, cebulkę oraz rzodkieweczki pociachane (fajnie chrupią w ząbkach). Doprawić do smaku solą. Idealnie smakuje na chlebku w sobotni poranek. Poddawać z herbatą oraz gazetą lub dobrą książką poznańskiego autora. Pożywny posiłek na który czeka się cały dzień. Odpowiedz Link
anutek115 Re: twaróg 28.08.08, 10:00 Jako torunianka protestuję przeciwko przypisywaniu tej potrawy li tylko Poznaniowi :-). Dokładnie to samo i tak samo podane spozywałam w mem rodzinnem mieście (tylko, że ja na to nie czekałam cały tydzień :-)), a zaznaczam, że nie mam żadnej rodziny w Poznaniu i nikt z Poznania nie zawędrował do Torunia podczas jednej z wielu polskich wędrówek ludów. Ten sam protest zrywał się w mej piersi gdy, dziecięciem będąc, przeczytałam w "Kłamczusze": "Tosia, choć z urodzenia torunianka, tak wrosła w miasto swego męża, że nie wyobrażała sobie niedzieli bez własnoręcznie upieczonego ciasta" (czy jakoś podobnie). Otóż moja babcia, choć z urodzenia torunianka, też sobie nie wyobrażała, i moja mama, choć z urodzenia trounianka... i tak dalej. Ja też piekę. Bez poznańskich wpływów. Myślę, że gdyby przypisywać to wpływom, to może raczej były zabór pruski tak ma? Choć też nie zakładałabym tego ze stuprocentową pewnością. Bo pewnie się zaraz odezwą dziewczyny z byłego rosyjskiego, które tez pieką ciasto co sobotę :-))). Odpowiedz Link
filifionka-listopadowa Re: twaróg 29.08.08, 22:28 Toruń, Toruń... Macie cudowny, cudowny park zoo-botaniczny i jeszcze cudniejsze muzeum etnograficzne! Te chaty! Ta dokładność! Te malwy pod oknami! Cudo! Ogródki warzywne! Budyń z soczkiem i kawałkami czekolady! I jakie pierogranie! Hmm Babcia z zaboru pruskiego piekła ciasto co niedziele, babcia z rosyjskiego nie. Może coś w tym jest? Odpowiedz Link
anutek115 Re: twaróg 30.08.08, 09:08 Pisałam pracę magisterską "Książka w Toruniu pod zaborem pruskim" i wtedy po raz pierwszy zauważyłam, że istniała taka... nie wiem jak to nazwać, łączność? wymiana miast - do Torunia z Poznania przeniosło się połowę drukarzy i księgarzy, także dziennikarzy (o ile mozna ich tam nazwać), tu rozkręcali swoje interesy - i vice versa. Pierwsza polska drukarnia w Toruniu założona została przez poznaniaków (ale za to pierwsze polskie wydanie "Pana Tadeusza" wydał Niemiec, taki to rejon pełen sprzeczności, całe szczęście że już w czasach studiów nie lubiłam prostych i jednoznacznych odpowiedzi :-)). Więc istniało coś takiego jak "łącze" toruńsko-poznańskie (i z innymi większymi miastami zaboru pruskiego też), więc wydaje mi się, że i normalne zwyczaje życiowe musiały się przenikać. Swoją drogą, Inowrocław, leżący od Torunia o rzut beretem, już był w zaborze rosyjskim, ciekawa jestem, jak się ma sprawa z tym ciastem tam własnie? A w Muzeum Etnograficznym po prostu uwielbiam cmentarzyk! W żadnym z innych muzeów etnograficznych cmentarza nie uwidziałam (ale nie widziałam wszystkich w Polsce, więc jeszcze wiele przede mną). No i wiatrak. I imprezy związane z Dniem Piernika (ostatnio coś zaniedbane, może dlatego, że data obchodów Dnia Piernika co i rusz zmienia). OT toruński nam sie zrobił... ale to dlatego, że ja o Toruniu moge długo. Planujemy (prawda, że planujemy? Bo się troche gubię?) spotkanie musierowiczystów, Toruń jest brany pod uwagę, może dołączysz :-)? Odpowiedz Link
mmoni Re: twaróg 30.08.08, 12:38 Inowrocław w zaborze rosyjskim???!!! - Nika wydała ryk oburzenia, budzący niemowlęta i uruchamiający alarmy samochodowe. - Chyba się koleżance pomyliło z Włocławkiem! Inowrocław leżał w zaborze pruskim i proszę mnie tutaj z żadnymi królewiokami nie mylić! Odpowiedz Link
anutek115 Re: twaróg 30.08.08, 15:33 A to przeprszam pokornie. W dodatku wyznam, że nie pomylił się, byłam tego (to teraz) stuprocentowo pewna. No po prostu sobie głowę popiołem posypuję. Sorry! Izwinit'je! Pardon! A jak z tym co sobotnim ciastem w Inowrocławiu zatem? Pro-zabororosyjsko czy pro-zaboroprusko ;-)? Odpowiedz Link
filifionka-listopadowa Re: twaróg 30.08.08, 13:56 Jeżeli czas na to pozwoli to z przyjemnością. Zwłaszcza ,ze nie zauważyłam w Muzeum żadnego cmentarzyka! Koniecznie muszę to nadrobić! Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 01.10.07, 10:08 meduza7 napisała: > Gdzieś, ale nie u MM (chyba) znalazłam opis robienia "zgliwka", po którym w > całym domu śmierdziało "jakby pierun w publiczny prewet strzelił". > I teraz będzie mnie męczyło, gdzie ja to czytałam... U Macieja Kuronia - tak mówił jego dziadek. I był kategoryczny zakaz wpószczania obcych do domu podczas wyrobu tego specyjału ;-) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:14 No ba:-) My raz w tym lesie na wakacjach spróbowałyśmy same to przyrządzić:-) Moja przyjaciółka z Mosiny, która spędzała razem z nami wakacje nad owym jeziorem, stwierdziła, że umie. No to zostawiłyśmy serek aż zaczął dobrze chodzić:-P i potem to smażyła na butli gazowej... W lesie, na otwartej przestrzeni śmierdziało 3 godziny:-P Jeść się nie odważyłyśmy... Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:03 agnieszka_azj napisała: > A ser topiony ze "zgliwiałego" twarogu robiliście kiedyś ??? O matko, uwielbiam smażony poznański ser:-) kupuję w pojemniczkach, jeśli tylko gdzieś zobacze:-). Pamiętam z dzieciństwa, z wakacji nad jeziorem z rodzicami (dzisiejsze lubuskie), jak przyjeżdżała do nas zaprzyjaźniona pani leśniczyna z wnukami, przywoziła drożdżowy placek i wieeelką michę takiego właśnie smażonego sera:-). Dzieciaki rąbały to z chlebem na kilogramy:-) ja też byłam częstowana. Za pierwszym razem potwornie mi nie smakowało - taka właśnie "glajda" i to glutowata:-D. A potem się zakochałam:-) Pani leśniczyna już nie żyje, z nikim z tamtych czasów, z tamtych wakacji kontaktu nie mam, ale smak sera pamiętam i kocham. Mój chłop uważa, że śmierdzi toto straszliwie:-D Odpowiedz Link
nighthrill Re: twaróg 01.10.07, 16:15 Dwie kwestie:) Po pierwsze - mój ulubiony przepis na użycie twarogu : Bierze się bułeczkę, smaruje masłem, na to plaster twarogu, na to miód i plasterki truskawek. Pycha:) Przepis z lat 50., od babci z Przemyśla. Ktoś z was tak je? Po drugie - czy ktoś ma dokładny przepis na małdrzyki Kreski? One są robione z użyciem drożdży czy bez? Odpowiedz Link
jamniczysko Re: twaróg 02.10.07, 07:51 Nie mam pod ręką "Łasucha...", bo chyba tam był przepis (gdzieś był na pewno), ale drożdży tam nie było. Dziewczyny były głodne i miały czasu czekać, aż wyrośnie. Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 06.10.07, 18:49 tak, ale bez truskawek - z miodem, albo z konfiturami :) moja mama bardzo lubi, ja nieszczegolnie (ten bualy ser.. nie znosze, po prostu nie znosze.. chyba dlatego, ze sie kruszy i caly sie nim uswinie :) baj de uej, nabylem dzis mozzarelle z bawolu, the real thing z certyfikatami, prowincja: Caserta, jak trzeba :) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: twaróg 01.10.07, 18:07 MNie jakoś najbardziej działa na wyobraźnię opis Bernarda krojącego twaróg u Lelujków w zgrabne sześciany, ze skupieniem posypującego szczypiorkiem i wsuwającego sobie między wąsy a brodę:-) wiem, ze tak wsuwał w "B BB" napoleonki, ale twaróg pewnie tak samo... pewnie jeszcze mu się pokruszył na brodę:-) Odpowiedz Link
croyance Re: twaróg 05.10.07, 14:29 Wszyscy mnie przerazacie, ostatni raz twarog jadlam z 15 lat temu :- D Nie znosze wszystkich produktow mlecznych, jogurtow nienawidze, jedynie ser zolty czasami ... Odpowiedz Link
ginestra Re: twaróg 07.10.07, 20:13 Apropos dania: "pyry z gzikiem" - ja do tej pory (aż przeczytałam na forum) nie słyszałam o nim i w ubiegły piątek mnie naszło i je zrobiłam (oczywiście w wersji własnej, taki lekko lejący się biały serek z kwaśną śmietanką, solą i pokrojoną cebulką, w towarzystwie ziemniaków - mam nadzieję, że podobnie jak powinno być?) i powiem Wam, że to rewelacyjne połączenie! Smakowało bardzo i mi i córkom - dziękuję Wam za inspirację! Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 07.10.07, 23:14 oj tam.. masz blender? :) mleko+banan+truskawki+miod albo zamiast banana pomarancz(a), albo zamiast truskawek plasterki ananasa.. dobre :) (thank you, Men's Health.. :))) Odpowiedz Link
croyance Re: twaróg 08.10.07, 16:53 Oj Freddy, nie strasz :-) Nie cierpie owocow i wszelkich slodkosci. Sledzia wole :-D BTW, kupiles 'Portable Door'? Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 08.10.07, 20:40 bueee :OOO sledzie?? teraz to ty mnie przestraszylas :) nie kupilem.. ale za to kupilem Kubusia Puchatka wersja "75th anniversary edition" ;) i "Hitchhiker's Guide to Galaxy" w wersji.. biblijnej, ze tak ja nazwe :) czarna skora, zlocone litery i zlocone brzegi kartek :O cudna :) wlasnie czytam "the Restaurant at the End of the Universe" :) Odpowiedz Link
croyance Re: twaróg 08.10.07, 21:15 Sledzie, albo salami ... cos slonego, w kazdym razie. Rozumiem,'Hitchhiker's ...' uwielbiam, ale bede obstawala przy namawianiu Cie na Portable Door, bo jest to zdecydowanie Twoj rodzaj ksiazki, Odpowiedz Link
ready4freddy Re: twaróg 08.10.07, 22:06 ja Ci wierze.. ale recenzje na amazon byly mieszane.... :) nastepnym razem :) Odpowiedz Link
croyance Re: twaróg 08.10.07, 22:08 No wiesz, bardziej wierzysz recenzjom, niz mnie! Daj adres, to Ci sama wysle! Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: twaróg 08.10.07, 20:55 Tak mi się przypomniało jeszcze w związku z twarogiem... W latach osiemdziesiatych uczestniczyłam w Londynie w pogrzebie mojej ciotecznej Babci, która znalazła tam się po wojnie via Kazachstan, Persję i Indie. Moja ciotka z Polski przyjechała na tę smutną uroczystośc wyposażona w polskie specyjały - razowiec, twaróg i ogórki kiszone. W czasie stypy można było wyraźnie odróżnić gośći polskich (polonijnych) od angielskich - Polonusi rzucili się na razowiec z twarogiem i ogóreczki, a Angole przylądali się temu z dużą rezerwą. Odpowiedz Link
toja737 Re: twaróg 02.08.08, 20:57 A wracając do Jeżycjady, Kreska wyciąga z dywanikowej torby kanapkę z białym serem niedojedzoną w szkole. W dzień przemiany Idy (IS) mama B. podaje na kolację twarożek, z którego Pulpa wydłubuje szczypiorek uzyskując dzięki niemu paznokcie a'la Lisiecki. W KK na śniadanie twarożek, a na obiad pierogi z ziemniakami i serem albo naleśniki z tymże - dzieło ciotki Felicji. Odpowiedz Link
amelia007 Re: twaróg 02.08.08, 21:12 W BB, kiedy Bernard zjawil sie na sniadaniu - swieze bulki, mleko i na pewno twarog ze szczypiorkiem. Wyglada na to, ze zadne wydarzenie w Jezycjadzie nie moze obejsc sie bez twarogu, moze to jakis mistyczny symbol jednosci rodzinnej? A twarog na szmacie jest robiony u mnie w domu do dzisiaj, zwlaszcza do paschy. Odpowiedz Link
uccello Re: twaróg 02.08.08, 21:49 O Wy bóstwa moje domowe! Twarożycu ze Szczypiorzycem! Bądźcie pozdrowione! Odpowiedz Link
ananke666 Re: twaróg 02.08.08, 22:48 Nooooo... kurczak jeszcze był wielokrotnie wspominany... ale nie wiem, jak mu dać na miano... Twarożyc, Szczypiorzyc i Kurczakorzyc? Kurczakyc? Kurczyc? Kurożyc? Kurzyc? Kurrr!... ka wodna... Odpowiedz Link
mama_kotula Re: twaróg 02.08.08, 22:45 Nie doczytałam, ale może ktoś już wspomniał - rzęsy Pulpecji z twarożkiem już były? ;-)))) Z rybką i koperkiem w dodatku. Odpowiedz Link
papieska_kremowka Re: twaróg 03.08.08, 12:13 Bułeczki były, te z twarożkiem i rybką, co je Baltona pochłonął zaraz po kiełbasie czosnkowej, a tuż przed całowaniem Pulpy i jakoś mi to na wyobraźnię podziałało aromatycznie. Kurcze, oni faktycznie nic innego nie żarli, tylko twaróg. Okazjonalnie jakieś udźce. Odpowiedz Link
mama_kotula Re: twaróg 03.08.08, 22:36 Hyhh, z tym, że u mnie twarożek z rybką i koperkiem to już się nazywa po prostu "pasta rybna" i nie wchodzi w kategorię "twaróg" :PPP Odpowiedz Link
papieska_kremowka Re: twaróg 03.08.08, 23:06 U mnie też, ale może oni te rybki na wierzch kładą albo pod spód, albo co... Poza tym zawartość twarogu jest obowiązkowa a niepodważalna. Mam jakiś dziwny ciąg skojarzeniowy, zapewne przez podobieństwo słów i cały czas łazi mi po głowie takie coś - twaróg > Pieróg (dyrektor) > PIERÓG Z SEREM! Ale dyrektor Pieróg chyba już pod kategorię dań nie podchodzi... Odpowiedz Link
yowah76 Re: twaróg 20.12.08, 22:43 Wlasnie, nie trzeba robic zadnej pasty, mozna do twarozku rybke przylepic, czy to z puszki czy wedzona. Ja nawet tak wole, bo konsystencja rozna jest. Takoz twarog z dzemem swojskim albo z kiszonym ogorkiem, nic nie miesza tylko ukladam warstwowo. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: twaróg 06.08.08, 13:39 > Bułeczki były, te z twarożkiem i rybką, co je Baltona pochłonął zaraz po kiełba > sie czosnkowej, a tuż przed całowaniem Pulpy To musiał być niezapomniany pocałunek :D Po kiełbasie czosnkowej i rybkach... Odpowiedz Link
natalijasz Re: twaróg 04.08.08, 00:08 chwilowo nie pamiętam żadnych twarogowych historii, ale jedno jest pewne: Oni jedzą a ja razem z nimi :) co więcej nie mam nic przeciwko, a twaróg również lubię (ależ bym sobie zjadła naleśniki z twarogiem!) Odpowiedz Link
filifionka-listopadowa Re: twaróg 28.08.08, 00:26 Po tożto twaróg leży u podstaw ludzkości! Aż się prosi o jakąś Borejkową ode do twarogu. O Twarogu! Darze krowy coś wykarmił nasze dzieci choć kwaśną glają zwano Cię Dziś sławią imię Twe poeci Odpowiedz Link
moleslaw Re: twaróg 29.08.08, 21:16 Pyszny wątek,pez was mam ochotę na pyrki z gzikiem. Jako Poznanianka stanowczo potwierdzam że twaróg z solą,pieprzem i cebulką ewentualnie troszke smietany to gzik.Zgliwiały ser to ser smazony,z dzieciństwa pamiętam jak Babunia robiła go w domu to wszędzie bylo czuć.Uwielbiam go do dziś.Ponoć aby uniknąc efektow zapachowych i nie czekać tak dlugo na zgliwienie nalezy dodać do sera sody,ale czy to prawda to nie wiem bo nie próbowałam. Odpowiedz Link
meduza7 Re: twaróg 29.08.08, 23:13 Moja kumpela próbowała (tej sody) i nawet niezły jej zgliwek wychodził. Szczegóły ewentualnie później, jak dopytam, co i jak. Odpowiedz Link
avvg Re: twaróg 18.12.08, 06:19 Czy w "Śprężynie" je się twaróg? Na pewno jest pomidorowa na rosole, kiełbaska z musztardą i ziemniaki z ogniska, tyle pamiętam, a co z twarogiem? Odpowiedz Link
jeriomina Re: twaróg 20.12.08, 18:55 Pulpa czegoś takiego nie podała? Co tak Józinka ucieszyło i później też coś tam było... Poza tym Ziutek ulewa. Ja zawsze rozumiałam wymiotowanie Ignacego Grzegorza jako wymiotowanie podobną do twarogu substancją ale twarogiem nie będącą. Inaczej MM napisałaby chyba "wymiotował po twarogu". W końcu "wyrób" IG nie był twarogiem sensu stricte;-) Odpowiedz Link
nessie-jp Re: twaróg 20.12.08, 21:44 > napisałaby chyba "wymiotował po twarogu". W końcu "wyrób" IG nie był twarogiem > sensu stricte;-) Ależ był, jak najbardziej stricte! Z każdego mleka w żołądku robi się twaróg (chyba że jest się dorosłym Japończykiem). Twaróg otrzymywało się kiedyś właśnie przez wlewanie mleka w cielęce żołądki -- kazeina, czyli podpuszczka, ścinała białko mleka i się robił produkt motylopodobny. BŁE, pozwolę sobie powiedzieć. Zdecydowanie bardziej wolę twarożki na samym kwasie mlekowym, bez żadnych ohydnych podpuszczek. Odpowiedz Link
jeriomina Re: twaróg 21.12.08, 18:44 A to popatrz, nie wiedziałam. Cale zycie sie człowiek uczy:) Odpowiedz Link
ginestra Re: twaróg 23.12.08, 01:59 Ciekawe, rzeczywiście! A mnie zaintrygowało najbardziej to, co pisze Nessie, że z mleka nie zrobi się twaróg w żołądku tylko u dorosłego Japończyka - jak to rozumieć? Czy oni mają jakieś inne żołądki? To naprawdę frapujące. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: twaróg 23.12.08, 03:56 Nie, dorośli Azjaci często nie mają pewnego enzymu, który służy do trawienia mleka Odpowiedz Link
jeriomina Re: twaróg 23.12.08, 12:56 To ja bym też takie chciała - ja też nie trawię:( Odpowiedz Link
nessie-jp Re: twaróg 23.12.08, 20:08 A proszę uprzejmie :) www.holbex.pl/content/view/27/27/ Aczkolwiek nie wiem, czy nie lepiej po prostu unikać tego krowiego płynu. Odpowiedz Link
ruminacja Re: twaróg 23.12.08, 19:53 Okazuje się, że twaróg inspiruje nie tylko w roli jadła... UWAGA, uwaga: "Gabrysia poczuła, że ma kolana jak z twarogu." (KK, str.95:))) Witam wszystkich, oto mój twarogowy debiut na tutejszym forum, dotychczas w roli podglądacza. Odpowiedz Link