atrakcyjna2
16.10.05, 18:44
Właśnie chodzi o badanie nasienia. Kobieta mężowi powiedziała ,aby zachował
karencję 5 dni, gdzieś u Was czytałam ,że wystarczy? Martwię się tym ,że te
badania będą i tak (chyba?) miały się nijak do plemników przyjmowanych przeze
mnie, bo mój mąż codziennie, albo kochając się albo w inny sposób
powoduje ,że jego nasienie codzień jest wypuszczane. Na badanie chce poczekać
5 dni abstynencji- chodzi mi o to, czy po takim okresie abstynencji nie będą
lepsze- wydaje mi się ,że tak- no właśnie, a to nie będzie adekwatne do tych
spływająctch we mnie- jednodniowych. Mam ochotę mężowi powiedzieć,żeby było
tak jak jest zwykle ( jednodniowe)- wtedy będę miała porównanie. Bo wiecie co
mi z tego ,że 5 dniowe będą ok, jęśli 1- dniowe( takie jak we mnie lądują by
były do kitu. Może powinienem zrobić to badanie 2 razy: raz po 1 dniu
abstynencji- dla mnie wiarytgodne ( bo takie we mnie lądują) i dla porównania
po 5 dniach abstynencji- Czy ktoś robił takie porównawcze i czym one będą się
różnić.Wydaje mi się że te 5 dniowe mogą wyjść extra, a te 1 - dniowe do kitu-
i wtedy wiadomo by było co trzeba zrobić. Jak myślicie?