idomeneo
03.06.08, 23:55
W duchu musierowiczowskiego optymizmu pomyślałam sobie, że obok rosnącego
żwawo wątku irytacyjno-frustracyjnego może warto byłoby założyć wątek o
rozmaitych miłych rzeczach mniejszych i większych, które nam się ostatnio
zdarzyły, które dodały nam dobrej energii i którymi możemy się podzielić. ESD
przyda się nam nie tylko w poniedziałki.
Wspominałam już o takim energetycznym i ciepłym doświadczeniu, jakim było dla
mnie niedawne wyjście do kina. A teraz, po tym jak skończył się rok
akademicki, biblioteka wydziałowa opustoszała, więc siedzę sobie w miłym
spokoju wśród książek i raptem kilkorga innych osób, nie mam problemu z
zajęciem dobrego miejsca do pracy, a czasem sobie zrobię przerwę, żeby kuknąć,
co nowego na forum. Bardzo miła rzecz!