Dodaj do ulubionych

Kto z Jeżycjady oglądałby Euro?

    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 00:11
      Co to znaczy wobec wartości narodowych, skoro państwo oszukujesz?
    • ginny22 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 00:56
      I pomyśleć, że Ty uczysz historii... Włos się jeży.
    • ginny22 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 09:40
      > Holenderski trener Rosjan powiedział przed meczem, że jak
      > wyeliminuje swoich rodaków, to zostanie kandydatem nr 1 na ZDRAJCĘ
      > ROKU!

      Czy jest Ci znane pojęcie ironii?
      • ready4freddy Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 09:52
        :) swoja droga to tlumaczy, dlaczego nasi przegrali :) Beenhakker
        dalekowzrocznie przeiwdzial, ze w polfinale czy finale moglibysmy sie spotkac z
        Holandia, i wtedy to on kandydowalby na, cytuje, ZDRAJCE ROKU :)
        • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 11:19
          Na szczęście Brazylijczyk mógł grać dobrze, bez obawy, że zostanie
          znienawidzony w Brazylii. ;) Tylko co będzie w Mistrzostwach Świata,
          jeśli wezmą go do kadry?
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 13:20
      Nie wiem, co jest takiego wrednego w obecnym aparacie państwowym? I
      ciekawa jestem w jaki sposób prowadzisz działalność antypaństwową?
      Bo takie puste hasła jak rzucasz nic nie mówią i trudno z nimi
      polemizować.
      • ginny22 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 14:34
        > Bo takie puste hasła jak rzucasz nic nie mówią i trudno z nimi
        > polemizować.

        Ale przynamniej można się uśmiechnąć.
    • ready4freddy Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 13:31
      na czym polega ta szczegolna wrednosc aparatu, ze z ciekawosci zapytam?
      do przekraczania predkosci proponuje dodac smiecenie na ulicach, trzaskanie
      drzwiami i uzywanie brzydkich wyrazow - to im da popalic! :)
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 16:27
      ok, myślałam, że coś gorszego. ale skoro w granicach prawa to masz
      pełne prawo :)

      nie uczę w szkole, chociaż zdaża mi się prywatnie uczyć.
      co do budżetówki, szkół, szpitali, to jak dotąd żaden rząd tych
      problemów nie rozwiązał, zresztą nie sądzę aby to było możliwe.
      Romka słusznie atakowali a propos jego przekrętów z maturami. cieszę
      się też że na mundurki się nie załapałam.
    • ready4freddy Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 16:28
      genialne w swej prostocie, zeby nie powiedziec prostactwie. ale nadal nie wiem,
      na czym polega ta wrednosc aparatu, ze za malo placa? eee, myslalem, ze o jakies
      przesladowania chodzi albo germanizacje dzieci Wrzesni, a tu sie wszytko rozbija
      o buty jakiejs pani minister. rozczarowalem sie :)
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 16:29
      > A na wojnie, zasady są takie: zabij wroga, zgwałć mu żonę, miejsce
      w
      > niebie zapewnione!

      Wiesz co, po tym zdaniu wiem że powinni Cię zamknąć w jakiejś
      izolacji. Ludzie o takich poglądach są niebezpieczni dla otoczenia.
    • ready4freddy Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 22.06.08, 16:33
      no widzisz, nieszczesny o'bledny rycerzu sam-przeciw-wszystkim? ja ci to mowie
      od samego poczatku, dawaj na forum "kraj", tam znajdziesz niejednego poplecznika
      i sojusznika. ale tez i krytykantow nieco mniej lagodnych dla wypisywanych
      kocopalow, wiec rozumiem, czemu masz stracha :)
    • veranillo Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 12:51
      IGNAŚ:

      Był ewidently faul! Zarejestrowałem to moim aparatem, sami zobaczcie!

      DIANA:

      Faul, naprawdę? Ignasiu, jakiś ty mądry! Hihi.



    • ginestra Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 17:09
      metwoh napisał:

      Prywatnie jestem spokojnym,
      > ciepłym sympatycznym gościem.

      Nie Metwohu, nie jesteś. Po prostu nie jest to możliwe psychologicznie. Człowiek
      jest całością. Jeśli piszesz takie rzeczy na forum, jakie piszesz i tak
      traktujesz ludzi, jak traktujesz i tak się o innych ludziach wypowiadasz, jak to
      widać w Twoich wpisach, to dokładnie TAKI SAM jesteś w życiu prywatnym, wśród
      znajomych, w rodzinie, tyle, że tego nie widzisz. Tak jest z człowiekiem.
      Otoczenie też może tego nie widzieć (będąc przyzwyczajonymi do tego, co
      niezdrowe) lub nie okazywać Ci, że to widzi - z różnych powodów. Natomiast z
      pewnej odległości widać prawdę. Ja czytam Twoje wpisy na forum, owszem, ale z
      coraz większym niesmakiem. Te pogardliwe zwroty "Ferdku", pisanie wulgaryzmów,
      nawet wykropkowanych, znów pisanie o wackach i tym podobne teksty, zianie
      nienawiścią na różne osoby i grupy - a więc te teksty są naprawdę bardzo przykre
      - i celowo przykre - te teksty świadczą o Tobie jak najgorzej. I widać, że tego
      sam nie widzisz, bo gdybyś widział, to też byś odczuwał niesmak i wstyd. A
      tymczasem traktujesz nas piszących i wszystkich czytających jak śmieci i
      cieszysz się tym, że właśnie w tak przykry sposób traktujesz ludzi. Myślałam, że
      zreflektujesz się i przeprosisz nas już wcześniej, że się poprawisz, ale nadal
      postępujesz w identyczny sposób. Uważam, że powinieneś zobaczyć swoje własne
      wpisy usunięte i opatrzone napisem takim, jak na innych forach: "usunięte z
      uwagi na złamanie regulaminu". Uważam, że jest to ___jedyny___ sposób na to,
      żebyś zobaczył, że Twoje zachowanie jest po prostu niewłaściwe.

      Psychologicznie rzecz ujmując nie jesteś świadom tego, że także i Ty - jak każdy
      człowiek - masz swoją ciemną stronę. Myślisz, że masz tylko jasną stronę, czyli,
      że jesteś taki dobry i prawy, jedyny obrońca wartości itp. I tym sposobem, nie
      potrafiąc zintegrować tego, że jest w Tobie i to i to, pozwalasz na to, że ta
      ciemna strona (która w Tobie jest) zalewa Cię i z każdego praktycznie Twojego
      wpisu zieje właśnie pogardą, prostactwem i wulgarnością, czymś takim w czytaniu
      wręcz brudnym i sprawiającym człowiekowi autentyczną przykrość. Gdybyś dopuścił
      do siebie istnienie tej właśnie ciemnej strony i zobaczył ją, to byś się jej
      wstydził i starał się ją kontrolować. Miałbyś nad nią władzę, a nie ona nad Tobą
      i nie zalewałaby Cię. Nie czułbyś wyłącznie samozachwytu i potrafiłbyś widzieć
      też tę ohydę. Tego się można uczyć i nad tym można pracować. Ludzie, których
      podziwiamy, na przykład Papież, to osoby, które włożyły ogromną pracę w swoją
      integrację psychiczną, które właśnie w bardzo namacalny sposób doświadczyły
      swojej ciemnej strony, poznały ją, zyskały świadomość, że są zdolne do
      największej zbrodni i największej podłości i poczuły realność tego i chęć
      robienia zła. Uświadomienie sobie tego sprawiło, że te osoby, odczuły jak bardzo
      są słabe wobec zła i pozbyły się pychy i samozadowolenia. Wówczas, czując
      realność tej słabości, sięgały po narzędzia do pracy nad sobą (w przypadku np.
      Papieża - ogromnie dużo modlitwy), do stawiania oporu złu, do "nie iścia" za
      złymi impulsami, ale do trzymania się kurczowo dobrych. Zwracały się do tego, co
      w pracy nad sobą daje siłę. Nie chciały złudzeń o swojej idealności, ale prawdy.
      Wymagało to na co dzień przechodzenia przez duże cierpienie, przez ogromną
      autorefleksję, wstyd, zmagania. Te osoby owszem, popełniały też zło, ale
      wstydziły się go, żałowały i naprawiały, a na drugi raz uważały na to, żeby go
      nie popełnić. Te osoby, wiedząc jakie same są zdolne do podłości, zastanowiły
      się dziesięć razy, zanim kogoś nazwały podłym (czy zdrajcą, czy agentem czy
      jeszcze inaczej) i chodzi o to, że starały się nie nazywać tak nikogo.
      Poznawanie swojej ciemnej strony, uczenie się nie obawiania się jej i
      akceptacji, że ona jest, i że można z nią żyć, i że ona nie musi rządzić, że w
      słabości może nadejść siła, gdy się o nią prosi, to właśnie coś w rodzaju
      terapii psychologicznej, integrowania się. I człowiek zintegrowany albo dążący
      do zintegrowania jest spójny: w realu i na forum. Nie chce ten człowiek
      powodować zła na świecie i złych emocji, bo i tak jest ich na świecie wiele.
      Taki człowiek nie oszukuje siebie, że on jest super, a inni nie, tylko dostrzega
      różne złe rzeczy w sobie, ale też przekonuje się, że najczęściej __ma czas__,
      zeby wybrać co zrobić: dobro lub zło, że nie pada ofiara "zalewających go
      emocji". Ma czas zdecydować: wysłać czy nie wysłać daną wypowiedź, zreflektować
      się jaka ona będzie w odbiorze przez drugiego człowieka. I świadomie taka osoba
      nie chce mącić i dokuczać innym i nie ma z tego frajdy.
      To, co zacytuję poniżej, w Twojej wypowiedzi pojawia się jednym tchem za
      zdaniem, że jesteś miłym i sympatycznym człowiekiem:

      > Wiedziałem, że będzie buba po takim tekście. Ale spodziewałem się
      > większej reakcji. Bo troszkę nudno już było.

      Jedno drugiemu przeczy, a zdajesz się tego nie widzieć. Pomyśl.

      Ogólnie nie chcę się wdawać w dyskusję, więc nie musisz do mnie pisać. Po
      tamtych próbach pisania do Ciebie życzliwie zaprzestałam tego, natomiast
      patrzyłam co piszesz. I widzę, że nie ma w Tobie refleksji i zmiany zachowania,
      nie ma szacunku do nas.
      A więc wyrażam po prostu swoje zdanie, po raz - mam nadzieję - ostatni. Że
      powrócę do mojej pierwszej myśli: warto, żebyś pracował nad sobą, bo ani na
      forum, ani w życiu prywatnym nie dajesz szansy temu, żeby widzieć i kontrolować
      swoją ciemną stronę i ona Tobą rządzi. A masz też jasną i też możesz dać jej
      szansę. Uświadomienie sobie tego i praca nad sobą to jedyny sposób na to żebyś
      nie czuł potrzeby dokopywania innym. A jak nie będziesz czuł takiej potrzeby, to
      sam się lepiej poczujesz i Twoje relacje z ludźmi będą lepsze - tu, na forum,
      też jesteśmy ludźmi, takimi jak inni w realu, nie zapominaj o tym. Mamy swoją
      godność i nie jesteśmy spluwaczką na złe emocje.
      Pozdrawiam

      • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 17:43
        Ginestro, nie martw się tym tak bardzo. On po prostu tylko
        chce 'ożywić' w swoim mniemaniu forum. chodzi mu wyłącznie o
        prowokację, wystarczy spojrzeć, że wypowiada się tylko w wątkach w
        których może wyrazić jakieś kontrowersyjne w sposób jak najbardziej
        obraźliwy. Nie napisał np. ani jednego postu w wątku o stronie MM.
        Dlaczego? Bo to za nudny topic. Same miłe rzeczy.
        Myślę, że nie ma się co nim przejmować. On ma jakiś poważny problem
        ze sobą :) Może wadzi mu ta temperamentna żona i czuje się
        sfrustrowany, że nie może się przy niej wykazać inicjatywą, kto
        wie ;)
      • anutek115 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 17:56
        No, skoro Ginestra napisała coś podobnego, to już jest koniec swiata. To trochę
        jak wytrącić z równowagi mnicha tybetańskiego :-).
        Ja czasem czytuję teksty pana M., winię za to zresztą portal Gazety, odkąd
        bowiem zmieniła pocztę na gmaila nie sposób wejść z własnej poczty bezposrednio
        na forum (czy jest taka możliwość, a ja na nią nie natrafiłam? Oświećcie matołka
        komputerowego!). Kiedyś logowałam się, sprawdzałam poczte i wchodziłam na forum,
        teraz czasem nie chce mi się logowac drugi raz po wyjściu z poczty i poczytuję z
        nielogu, chociaz staram się tego unikać. Reagowania na posty M. tez staram się
        unikać, ale teraz odniosę się do tego, co cytuje Ginestra "wiedziałem, że będzie
        buba, ale spodziewałem się większej, bo coś za nudno tu jest", czy coś w tym stylu.
        Otóż, szanowny panie M. Tu nie jest nudno. Będę mówiła w swoim imieniu, ale mam
        nadzieję, że parę osób się ze mną zgodzi - my się tu lubimy. Pocieszamy się,
        trzymamy za siebie kciuki, bawimy się, oglądamy razem mecze, dzielimy się
        wrażeniami po przeczytaniu książek, żartujemy, podnosimy na duchu, pomagamy
        sobie. Na tyle, na ile jest to możliwe w warunkach wirtualnych, przyjaźnimy się.
        Nikt tu nie wchodzi, aby zrobic rozróbę. Wchodzenie w grupę życzliwych sobie,
        lubiących się, szanujących się nawzajem ludzi, którym nie przeszkadzają różnice
        w światopoglądzie czy wyznaniu tylko i wyłącznie po to, żeby tę rozróbę zrobic
        jest, oględnie mówiąc, mało eleganckie. Że nie wspomnę, co można pomyśleć o
        człowieku, który wchodzi w sympatyczną grupę, aby ją skłócić (oczywiście nazwie
        to "ożywienie", "Wniesieniem świeżego powiewu" czy jakoś inaczej
        eufemistycznie). I który sądzi o sobie, że jest prywatnie ciepłym gościem, a
        któremu sprawia frajdę robienie przykrości, obrażanie, mącenie, i który się do
        tego przyznaje ("wiedziałem, że będzie buba.... coś tu nudno ostatnio..."),
        oczekując... czego? Oklasków? Zachwytu? Uznania "tak, faktycznie tu nudno,
        dobrze, że ktos na to zwrócił uwagę"?
        To nie to forum. Ludzie tu nie wchodzą po to, by dać upust złości czy
        frustracji. Jeśli szukasz ujścia dla takich emocji, Ready4Freddy kilkakrotnie
        pisał, na jakim forum powinieneś się uaktywnić. Oczywiscie, nie łudzę się, że to
        zrobisz. Tu jesteś taki jedyny, na forum "Kraj" takich jak ty jest na pęczki.
        Ty też się nie łudź. Nie jesteś błyskotliwym prowokatorem, nie wniosłeś świeżego
        powiewu i żadnej nowej jakości. Jakość, którą wnosisz, można mieć na kilogramy
        na każdym innym forum.
        • kaliope3 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 18:23
          Anutku-zapewniam Cię,że nie wypowiadasz się tylko we własnym imieniu!
          A Tygrys strzelił w dziesiątkę.Ten człowiek ma problemy i to zdaje się
          poważne.Trzeba na to spojrzeć po prostu litościwie-skoro może on sobie pisać tu
          co chce i nikt tego nie zablokuje.
          Ciężko musi być żyć z takim balastem frustracji,nienawiści i lęków.
          Dlatego jak on już tu sobie wejdzie i poleje trochę swojej żółci to może sie
          lepiej poczuje,może jesteśmy dla niego takim wentylem bezpieczeństwa?Przykre to
          może, ale spójrzmy od tej strony-troszkę jadu się poleje i może żona spokój
          będzie miała,może uczniowie milszy dzień w szkole.Trzeba zdecydowanie patrzeć na
          plusy tej sytuacji.
          Kochana Ginestro-nie przejmuj się! To choroba,a że leczyć się nie chce to już
          jest jego problem-trudno.Pozdrawiam Was dziewczyny
      • onion68 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:16
        Ginestro, chciałam Ci polecić piękną baśń na temat, o którym piszesz - jest to
        "Czarnoksiężnik z Archipelagu" Ursuli Le Guin. Ja czytałam w tłumaczeniu
        Stanisława Barańczaka, w ramach serii "Cała Polska czyta dzieciom", której
        patronowała "Polityka". Coś pięknego, od tego zaczęłam przygodę z Le Guin.
        • idomeneo Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 06.07.08, 02:42
          chyba mam coś dla Onion :) Kiedy zobaczyliśmy to miejsce, mój mąż powiedział, że
          tak właśnie zawsze wyobrażał sobie Archipelag:
          yz.pl/archipelag1.JPG
          yz.pl/archipelag2.JPG
          • idomeneo Le Guin 06.07.08, 02:44
            i jeszcze jedno podejście...
            yz.pl/archipelag1.JPG
            yz.pl/archipelag2.JPG
            • onion68 Re: Le Guin 07.07.08, 09:32
              Dzięki Idomeneo, to bardzo piękne i faktycznie, jak z Czarnoksiężnika (i
              dalszych ) :-)
    • ginny22 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 17:33
      > Po prostu doskonale rozróżniam jak się zachowywać w towarzystwie,
      a jak poza nim.

      A kiedy jesteś poza towarzystwem, bo przecież nie tu, na forum?
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 17:38
      > Wiedziałem, że będzie buba po takim tekście. Ale spodziewałem się
      > większej reakcji. Bo troszkę nudno już było.
      No bo nie wszyscy zniżą się do każdego poziomu, żeby Ci dopiec. a po
      tej wypowiedzi w ogóle nie chce mi się w żaden sposób dyskutować, bo
      widzę nawet że to niepotrzebne - wszystkie Twoje wpisy to prowokacje
      i chcesz po prostu namieszać. Nudne to.
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 21:49
      Napisałam to dlatego, bo w takich sposób o kobietach, tak
      przedmiotowo, wypowiadać może się tylko osoba która ma w tej kwestii
      jakiś problem.
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:16
      Jako Polka nie czuję się w tym momencie dotknięta, jako kobieta
      owszem.
      • idomeneo Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:18
        Tygrysie, a odbierasz czasem pocztę gazetową?
        • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:20
          ok, już zaglądam :)
        • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:22
          Dzięki idomeneo za maila :). Zgadzam się w pełni :)
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 23.06.08, 23:19
      Fakt, że jestem kobietą wpływa na wiele spraw w moim życiu.
      Do mojego obywatelstwa mam stosunek neutralny. Jestem Polką, nie
      wstydze się tego, ale też nie czuję się z tego powodu lepsza od
      innych. Jest to po prostu fakt, którego wcale nie ukrywam. I tyle.
      • ginestra Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 24.06.08, 10:22
        Dziewczyny, dziękuję za Wasze wpisy i pokazanie jeszcze szerszej perspektywy
        patrzenia na tę sprawę, bardziej spokojnie, bo jeśli ktoś ma problemy ze sobą,
        to rzeczywiście odbiorcy nie powinni aż tak przeżywać treści wypowiadanych przez
        tę osobę.

        Jednakże, moim zdaniem reagować trzeba. Dlatego proponuję jednak usuwanie odtąd
        wpisów, które są obraźliwe, wulgarne itp. Myślę, że można by zostawić
        dotychczasowy zapis tych dyskusji, który był i nie dziurawić go, ale już te
        następne tego typu wpisy, jeśli by się pojawiły, kasować.
        To forum jest szczególne i bardzo dobrze jest tu zaglądać wielu ludziom, tak jak
        napisała Anutek i inni. Tworzą je żywi ludzie i oni też zasługują na szacunek, a
        nie zasługują na to, żeby traktować ich jak gorszych, żeby się dla nich nie
        starać, a dla ludzi w realu tak (jakkolwiek to pojmujemy). Nie powinno się robić
        tu jakiejś rozróby. Narzędzie usuwania postów jest ostatecznością, ale istnieje
        - właśnie z tego powodu.

        Metwoh, masz szansę zastanowić się za każdym razem co napisać - dokładnie tak
        jak inni. Nie jesteś na specjalnych prawach. Masz też wybór pisania na innym
        forum, niekoniecznie na tym, jeśli tu jest dla Ciebie zbyt spokojnie.

        Onion, bardzo Ci dziękuję za polecenie książki. Rozejrzę się za nią. :) Ona mówi
        pewnie o tej ciemnej stronie człowieka? Ja właśnie się z tym dość mocno zmagam i
        nie jest to łatwe i często się nie udaje. Chodzi o to, żeby mieć pełną
        świadomość, że ona jest i ma być, ale nie pozwalać jej sobą rządzić. Stopień
        trudności tych zmagań zależy też od wydarzeń. Ale, jak wspomniałam, są
        narzędzia, które mogą w tym pomagać i na co dzień, na szczęście, można z nich
        korzystać. A więc książkę chętnie bym przeczytała, poszukam w bibliotece.
        Pozdrawiam wszystkich!
        • anutek115 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 24.06.08, 10:59
          Ginestro, w sprawie "Czarnoksiężnika...", sprawdź pocztę, proszę.
          • ginestra Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 24.06.08, 11:26
            Dziękuję Ci bardzo Anutku!
    • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 24.06.08, 19:30
      mówiąc że czuję się dotknięta miałam na myśli te teksty o gwałtach i
      haremach.
      • tygrys2112 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 24.06.08, 19:32
        nie jestem niekonsekwentna. po prostu nie rysuję wszędzie granic. to
        Ty je rysujesz.
    • yasemin Turcja, orientalizm itp... 27.06.08, 21:04
      Wracając do głównego tematu, myślę, że ciekawe byłyby u Borejków
      dyskusje w czasie meczów w których grała Turcja... Stary Ignac na
      pewno by stale kibicował ich przeciwnikom, nazywając moich
      ukochanych Turków "barbarzyńcami, którzy zburzyli wschodni Rzym"
      przez co poleciałyby na niego jak grad oburzone argumenty Natalii,
      która zachwycałaby się powieściami Pamuka, ktoś by też na pewno
      wspomniał tak jak tu freddy o tym nieuznaniu rozbiorów (może
      Gabrysia?), a Laura pewnie by też dorzuciła swe trzy grosze,
      zakochana w tańcu brzucha oraz w którymś z tureckich piłkarzy... Jak
      w ogóle sądzicie, co Borejkowie et consortes sądzą o kulturze
      tureckiej czy innych kulturach muzułmańskich? MM jak przypuszczam
      jest typem osoby bardziej lubiącej Daleki Wschód, nigdy jakoś u niej
      nie wyczytałam nawiązań do kultur tego bliższego Orientu... moze
      poza 6Klepką gdzie Tolo zostaje określony jako "młody basza" a
      podręcznik o niemowlętach porównany do Koranu... chyba że jeszcze
      gdzies znależliście jakieś nawiązania? Co o tym myślicie?
      • ready4freddy Re: Turcja, orientalizm itp... 27.06.08, 21:21
        "ktoś by też na pewno wspomniał tak jak tu freddy o tym nieuznaniu rozbiorów" -
        ja bardzo przepraszam, ale o sprawach sprzed 200 lat wspominal ktos zgola inny,
        wypraszam sobie podoben porownania :PPP
        ja tylko wspominalem o moich "sluzbowych" sympatiach dla Turkow, produkujacych
        samochody dostawcze :)
    • yasemin Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 27.06.08, 21:33
      ah, przepraszam, rzeczywiście to był metwoh :)
      ale coś mnie wciśnięto pomiędzy posty także nikt chyba moich
      refleksji nie zauważy...
      • ginny22 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 28.06.08, 11:39
        Ja ustawiam posty w tematach w postaci "od najnowszego", więc
        zauważyłam ;) I tak coś czułam, że R4F nie będzie zachwycony
        przypisaniem mu rozbiorów.
        Co do Turcji i Borejków - ciekawy temat. Zaczęłam się zastanawiać,
        jak podchodzą ogólnie do kultury muzułmańskiej i współczesnej "wojny
        cywilizacji". Zachwyceni zapewne nie są, zwłaszcza Ignacy. A jeśli
        chodzi o Euro, to zapewne apogeum narzekań przypadłoby na
        potencjalny finał Rosja-Turcja (dwa kraje "barbarzyńskie" - nie w
        opinii mojej, tylko Ignacego i wieszczenie upadku kultury
        zachodnioeuropejskiej).
        • anutek115 Re: Kto z Jeżycjady oglądałby Euro? 28.06.08, 14:41
          ginny22 napisała:

          > I tak coś czułam, że R4F nie będzie zachwycony
          > przypisaniem mu rozbiorów.

          He, he, he...

          > Co do Turcji i Borejków - ciekawy temat. Zaczęłam się zastanawiać,
          > jak podchodzą ogólnie do kultury muzułmańskiej i współczesnej "wojny
          > cywilizacji". Zachwyceni zapewne nie są, zwłaszcza Ignacy. A jeśli
          > chodzi o Euro, to zapewne apogeum narzekań przypadłoby na
          > potencjalny finał Rosja-Turcja (dwa kraje "barbarzyńskie" - nie w
          > opinii mojej, tylko Ignacego i wieszczenie upadku kultury
          > zachodnioeuropejskiej).

          Jak tak sobie poczytałam, to aż zaczęłam żałować, że nie tak właśnie wygląda
          finał (przedtem żałowałam, że nie wygląda: Rosja-Niemcy, no ale w takim wypadku
          Ignacy byłby pewnie za Niemcami, krajem, nieprawdaz Goethego i głębokiej mysli
          filozoficznej).

          Ja tez zauwazyłam twój wpis, Yasemin, i już od wczoraj zastanawiam się, czy coś
          na temat Wschodu w Jeżycjadzie się przewija. Poza tym, co sama wpisałaś. Ten
          najbliższy nam Wschód reprezentują Rosjanie w "Noelce", a ten dalszy?...

          I ciekawa jestem, czy Borejkowie popieraliby rozszerzenie Unii Europejskiej o
          Turcję?

          Tak mi się wydaje, że ich wiedza o cywilizacji muzułmańskiej równa się wiedzy
          Ignacego o giełdzie - czyli jest żadna, powierzchowna, a pochodzi pewnie głównie
          z telewizji. A już Ignacy, który miał zawsze skłonnosci do oceniania ludzi
          według ich poglądów na kulturę antyczną i znajomości łaciny (miałabym u niego
          przechlapane) to już w ogóle chyba czuje się jak ostatni obrońca Kultury na
          barykadzie dzielacej Cywilizację od Barbarzyństwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka