Dodaj do ulubionych

Gralnia Wygrywalnia

11.08.08, 15:52
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł takiej gry (poniekąd hazardowej).
Otóż do Sprężyny wprawdzie zostało sporo czasu, ale czekamy już na nią dość
długo. Możemy więc chyba już zacząć (wiem, wiem, zaczęliśmy już bardzo dawno
temu) zgadywać, co w niej będzie?

Pomysł jest taki: wstawiamy w odpowiedzi na ten wpis wpisy z pytaniami o różne
rzeczy, które mogą się wyjaśnić w sprężynie. W odpowiedzi podejemy wersję,
której się spodziewamy.

A jak się już ukaże nowa część Jeżycjady - podliczymy. +1 za prawidłową
odpowiedź, -1 za błędną, 0 - jeśli kwestia nie została wyjaśniona albo się w
ogóle nie pojawiła.

Co Wy na to?

P.S. Pozdwoliłam sobie ukraść kradziony tytuł, bo mi się bardzo spodobał :)
Obserwuj wątek
    • limotini Gdzie mieszkają Pyza i Fryderyk? 11.08.08, 15:53
      To ja zaczynam - kto zgadnie?
      • tennesee koło Florków 11.08.08, 18:03
        w ufundowanej przez rodzinę chatce. O długu zapomnieli wszyscy,
        oprócz Laury, która (ach, ta niedobra dziewucha), buntuje sie, ze
        nie dostaje pieniędzy na kurs śpiewu w Nowym Yorku:)
        • lezbobimbo Re: koło Florków 11.08.08, 18:26
          Nowy Jork to zbyt daleko i kosmatopolitycznie! Tennesee chyba stracisz punkta ;)
          Laura zechce sie predzej ksztalcic w Lagiewnikach lub w Czestochowie.

          Z kolei stawiam drachme przeciw niedojedzonej oliwce, ze bedzie duzo o Lusi
          Palysównie ;P O tym jak podziwia Józinka, jak chodzi z nim na mecze, jak
          wspólnie nie lubia Miagwy i ironizuja razem na temat reszty rodziny.
          Potem nagle na miescie (czy raczej na rynku Jezyckim) spotkaja Zabe za rasie z
          Piotrkiem Zeromskim. Lusia bedzie zazdroscic Zabie, i w konsekwencji poleci na
          Pawla Zeromskiego, bulgoczacego w wannie :P
        • pink_hamster co z Laura i Wolfim? 11.08.08, 18:29
          bo ja obstawiam,ze to sie rozpadnie(wiem,wiem,to nie jest klasyczny "hot topic" i z pewnoscia nie spedza nikomu snu z powiek,ale jakos tak przyszedl mi do glowy pierwszy)
          • lezbobimbo Re: co z Laura i Wolfim? 11.08.08, 18:36
            Oczywiscie rozpadnie sie gdzies poza arena, tak wiec w Sprezynie dostaniemy fakt
            zastany juz i po ptokach, tak jak to z Lelujkami i Borejkównami bylo. Moze
            calkiem szatansko bedzie i znów wróci rzymski gladiator Wiktor?

            O i wiem chyba dlaczego to sie bedzie nazywac Sprezyna - od przydomku matki
            bohaterki czyli Idusi w mlodosci, Szwungszajby ;)
            • ssssen Re: co z Laura i Wolfim? 12.08.08, 10:48
              Szwungszajba, czyli koło zamachowe nie ma nic wspólnego ze sprężyną :)
          • laura-gomez Re: co z Laura i Wolfim? 26.08.08, 16:29
            pink_hamster napisała:

            > bo ja obstawiam,ze to sie rozpadnie(wiem,wiem,to nie jest klasyczny "hot topic"
            > i z pewnoscia nie spedza nikomu snu z powiek,ale jakos tak przyszedl mi do glo
            > wy pierwszy)

            A ja mysle, że Laura z Wolfim bedą jednak razem.
            Kiedyś sadziłam, że rozpadnie się związek Rózy i Fryca, i co?? I nic z tego nie wyszło.
    • mankencja co z fiksum-dyrdum ignaca? 11.08.08, 19:38
      obstawiam pogłębienie i raczej niemrawą reakcję rodziny
      • ginny22 Re: co z fiksum-dyrdum ignaca? 12.08.08, 21:58
        Pod koniec CzP rodzina jakby zareagowała na jego wyczyny, więc może
        nie będzie tak źle?
    • ginny22 Co z Różą? 11.08.08, 19:43
      Skończy jakieś studia, chyłkiem i w międzyczasie? ;) Wyląduje w
      sławetnej budce z kurczakami? Czy odda się całowicie hołubieniu
      progenitury?

      Obstawiam ostatnią wersję, dodam z lekkim niesmakiem.
      • anutek115 Re: Co z Różą? 11.08.08, 20:31
        Oba :-). To znaczy, skończy studia chyłkiem (i to jakieś idiotyczne obstawiam,
        typu polonistyka, to znaczy nie dlatego idiotyczne, że polonistyka jest dla mnie
        idiotyczna, tylko dlatego, że tak się objawi ni z gruch ni z pietruchy, bez
        zadnych przesłanek, że Róża miała zainteresowania w tym kierunku, zresztą nic
        dziwnego, bo w jakim ona miała?) i odda się hodowaniu progenitury, wspomnicie
        moje słowa. Może sie jakas praca pojawi, scisle deklaratywna, teksty o
        korektach, które Rózia robi, czy innych tłumaczeniach, ale przy pracy zawodowej
        to my jej nie ujrzymy.
        Powrót jakiegokolwiek Lelujki w charakterze wzdychulca Laury by mna trzasnął po
        prostu, ale zważywszy chów wsobny, uskuteczniany w Jeżycjadzie, bardzo to
        prawdopodobne, niestety.
        A obstawiacie jakie studia dla Laurki? Typowe (polonistyka, historia,
        bibliotekoznawstwo, filologia klasyczna) czy wrecz przeciwnie (Śpiew,
        hebraistyka, teologia)?
        • mmaupa Re: Co z Różą? 12.08.08, 11:47
          Ja rowniez obstawiam polonistyke dla Rozy, plus kolejne zapelnienie pustki w
          ramionach w tempie ekspresowym.
          Tygrys zapewne tez skonczy na polonistyce, a ujarzmi go (malzensko, rzecz jasna)
          Wiktor-gladiator.

          Jak myslicie, bedzie powrot Zakow?
      • pink_hamster Re: Co z Różą? 11.08.08, 20:32
        ja tez obstawiam holubienie(a moze i nowy przychowek),rowniez z niesmakiem,ale bez zaskoczenia
        • sowca Re: Co z Różą? 12.08.08, 14:20
          Ja kreślę Róży przyszłośc w postaci domku na działce Pulpy,
          kolejnego dziecięcia, chyłkiem ukończonych studiów. I obstawiam, że
          Frycek znowu da nogę!
          • jessy3 Re: Co z Różą? 12.08.08, 16:11
            Ja to bym chciała z całego serca, żeby Ignac znormalniał, wrócił do stoicyzmu, a
            nie zabijania balkonów gwoździami a Ignacy Grzegorz niech się trochę rozbryka.

            Obstawiam domek dla Róży i Fryca koło Florków i nowego, już stałego
            absztyfikanta Laury.
          • ginny22 Re: Co z Różą? 12.08.08, 21:56
            A to już będzie powtórka z rozrywki :P Acz, nie powiem, Frycek po
            akcji, którą wykonał na wieść o ciąży Pyzy, jest u mnie skreślony na
            wieki wieków i może spadać.
            • martona Re: Co z Różą? 26.08.08, 20:32
              Róża dojdzie do wniosku, że nie może podjąć studiów, dopóki jej nowonarodzone dziecię nie osiągnie wieku przynajmniej przedszkolnego, by nie narazać go na niebezpieczeństwo choroby sierocej.
              Laura będzie się miotać (zostawić Wolfiego, czy nie), bo z jednej strony to przecież profan - nie lubi poezji! - ale z drugiej, czas wyjść za mąż, latka lecą, a wiek dwudziestukilku lat to już niemal staropanieństwo. W kulminacyjnym momencie do akcji wkroczy Los i objawi się Książę z Bajki, dzięki czemu problemy Tygryska rozwiążą się niajako same.
              Łusia zajmie miejsce Losu (który jakoś niemrawo poczyna sobie z życiem uczuciowym Józinka)i będzie ingerować w kontakty Józinek - Trolla nieco bardziej stanowczo, niż dotychczas.
    • limotini Re: Gralnia Wygrywalnia 10.11.08, 11:01
      Zapraszam do kolektury!
    • marajka A co z mieszkaniem Frycków? 10.11.08, 17:34
      Czy domek będzie się budował, czy bedzie już wybudowany, czy może
      stwierdzą : "Nie, jesteśmy młodzi, zdrowi, sami zapracujemy na
      lokum. Na razie wystarczy nam kawalerka".
      • limotini Re: A co z mieszkaniem Frycków? 10.11.08, 18:25
        Moja wersja:
        ostatecznie okazało się, że jednak Pyza nie jest w stanie przeciąć pępowiny
        łączącej ją z domem rodzinnym i Frycek po prostu wprowadził się na Roosvelta
        (jako przykładny małżonek).
        • laura-gomez Re: A co z mieszkaniem Frycków? 11.11.08, 11:21
          limotini napisała:

          > Moja wersja:
          > ostatecznie okazało się, że jednak Pyza nie jest w stanie przeciąć pępowiny
          > łączącej ją z domem rodzinnym i Frycek po prostu wprowadził się na Roosvelta
          > (jako przykładny małżonek).

          Mocne. :)
        • marajka Re: A co z mieszkaniem Frycków? 11.11.08, 12:25
          To bardzo prawdopodobne. Może nawet babcia i dziadek zamienią się z
          nimi pokojami, żeby młodzi mieli większy, a jak Mila podrośnie to
          mieszkanie się rozciągnie. Może umrze następny sąsiad?
    • limotini A co studiuje Laura? nt 10.11.08, 18:26
      • szprota Re: A co studiuje Laura? nt 10.11.08, 19:48
        Wersja optymistyczna: wyrwała się z Borejkowskiego Viper's Point i zaczęła
        studiować w innym mieście. Coś w kształcie wokalistyki.
        Wersja pesymistyczna: poszła utartą ścieżką filologii klasycznej.
      • jota-40 Re: A co studiuje Laura? nt 10.11.08, 19:52
        Laurę wysyłam do konserwatorium, na śpiew. Tak mi jakoś w tym kierunku idzie.
        A z mieszkaniem Róży - obstawiam, że rodzina pójdzie po rozum do głowy, Ida
        wyprowadzi się z sutereny - może na tę działkę Florków, a przytulny, rozległy,
        acz nieco ciemnawy lokal po Mareczkach przypadnie w udziale Fryckom. Byłoby
        śmiesznie.
        Mnie też do Laury najbardziej pasuje Wiktor, co zrobić. Jakoś iskrzy między
        nimi, bo ten Wolfi... Skojarzył mi się raz na zawsze z dramatyczną kwestią
        szczoteczki do zębów ;).
        • papieska_kremowka Re: A co studiuje Laura? nt 10.11.08, 21:33
          > Laurę wysyłam do konserwatorium, na śpiew. Tak mi jakoś w tym kierunku idzie.
          Na mur śpiew, to samo pomyślałam ;)
        • laura-gomez Re: A co studiuje Laura? nt 11.11.08, 11:25
          jota-40 napisała:

          > Mnie też do Laury najbardziej pasuje Wiktor, co zrobić. Jakoś iskrzy między
          > nimi,

          No nie wiem... Wiktor chyba nigdy nie był zainteresowany Laurą
          • szprota Re: A co studiuje Laura? nt 11.11.08, 12:32
            Bo tych dwoje widzieliśmy razem, gdy Tygrys miał czternaście lat i był pokrzywą
            przesłoniętą pięciogwiazdkową urodą Pyzuni. A potem wszak Laura, przynajmniej
            wedle słów narratorki, złagodniała od śpiewu. No i po dwudziestym roku życia ta
            różnica trzech lat już się zaciera.
    • papieska_kremowka Fryc jako klon pyziaczy 10.11.08, 21:27
      Mam przeczucie, że gdy spłynie mrok wieczorny, we Frycu obudzą się pyziacze upiory, twarz mu zblednie, włos mu zrzednie, popsują mu się zeby przednie i stanie się zimnym i podłym draniem bez serca, którego na koniec trzeba będzie wyeksmitować na najdalsze rubieże, gdy w międzyczasie Pyza znajdzie nową, stabilną i ofkors wąsatą miłość. Jakoś mi Różyczka wygląda na klona Gabrielli, więc czemu Fryc nie miałby być klonem okrutnego Pyziaka? Innymi słowy, przeczuwam powielenie schematu Matki Polki Cierpiącej.
      • papieska_kremowka Re: Fryc jako klon pyziaczy 10.11.08, 21:32
        Aj waj rety, wiem, że ten wpis miał brzmieć jak pytanie, mój błąd (James Błąd).
        Toteż następuje errata - czy Pyziak będzie trwał wiernie przy Pyzie, czy
        przejawi diabelskie cechy pyziacze, by finalnie zwolnić miejsce dla miłego pana
        po przejściach i z wąsem?
      • limotini Re: Fryc jako klon pyziaczy 10.11.08, 21:34
        Ale to jeszcze nie teraz! Dopiero przy drugiej ciąży, w 324 tomie :)
        • agawa79 Re: Fryc jako klon pyziaczy 11.11.08, 08:51
          Nie pamiętam, w którym roku Pyza się rozmnożyła, ale mam wrażenie,
          że na drugą ciążę już czas. Najwyższy. ;)
          Przewiduję jednak, że motywu Fryca odpływającego w siną dal nie
          będzie. Niestety. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka