kotbert Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 12:50 No cóż, książka została już rozebrana na części pierwsze przez szanowne Forumowe Towarzystwo, ja więc napiszę tylko dwie rzeczy - 1) mnie się podobała; 2) zwyłam się ze śmiechu czytając ten wątek. Nie wiem, czy się już kiedyś witałam więc - dzień dobry! Odpowiedz Link
idomeneo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 13:08 cześć, Kotbercie :) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 16:18 Jedno chyba trzeba Autorce przyznac - opisy zakochan tych pierwszych chwil sa swietnie ujete - czy prawdziwe? to juz inna sprawa a ze nie zawsze przeksztalcaja sie w milosc no coz. Czytajac zas "Sprezyne" w momencie gdy dowiedzialem sie ze mlody Jozef Palys mial okres fascynacji Rammsteinem nie moglem powstrzymac sie od wizji seniora Borejki ktory slyszy dobiegajace z sutereny subtelne dzwieki gitar polaczone z warkotem mlota pneumatycznego i spiewem wokalisty w j. niemieckim. No wszystkiego bym sie spodziewal ale Rammstein w tak uduchuwionej rodzinie?? Ciekawe kto podsunal Autorce nazwe tego zespolu bo cos watpie zeby znala ich tworzczosc z autopsji? Swoja droga jakos caly czas dziwie ze nie ma w tej rodzinie chocby w okresie dojrzewania miejsca na tzw. muzyke mlodziezowa tylko jak nie Bach to Mozart hmm Odpowiedz Link
madame-bovary Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 12:34 To rzeczywiście jest dziwne. Trudno mi sie z tym pogodzić i przyjąć do wiadomości :) Przecież można być wielbicielem klasyki jednoczesnie znając dobrze historię muzyki tzw. rozrywkowej i znajdując coś dla siebie, nie mowiąc o lubieniu! Podejrzewam, że pani Musierowicz nie czuje się pewnie w tej sferze, zatem nie "kombinuje" bo boi się jakiejś wpadki albo smiesznostki która dla młodych (młodszych do niej)czytelników będzie ewidentna. Aczkolwiek, to nie jest wytłumaczenie satysfakcjonujące mnie w pełni, bo muzyka zawsze była i jest dla mnie bardzo ważna. Widocznie dla autorki - poza muzyką poważną, niekoniecznie... Odpowiedz Link
dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 12:36 Tez tego nie rozumiem. Od lat slucham i muzyki powaznej, i rocka, i innych gatunkow, i jakos jedno nie wyklucza drugiego. Tak samo bylo jak bylam nastolatka. Odpowiedz Link
szprota Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 22:28 kotbert napisała! No nareszcie! Odpowiedz Link
karolina_w_gazecie Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 16:19 Sprężynę przeczytałam kilka dni temu i w związku z niedosytem (jakoś tak mi się zbyt prędko urwała) zajrzałam na Forum (mam w Ulubionych) i zagłębiłam się w ten długaśny wątek. Lektura wspaniała i przezabawna – dziękuję! (za wątek, nie za książkę, że tak metodą Łusi doprecyzuję podmiot ;) I kilka uwag „na gorąco”. Być może coś przeoczyłam, ale np. – nikt nie zachwycił się przystojnością Marka Pałysa na ilustracji na str 85 ;) – mi się, o dziwo, spodobał niezwykle (pomimo teoretycznie dyskwalifikującego wąsika). Idę – „menelkę” ze str. 18 jakoś przełknęłam (tak sobie myślę – może ona po prostu jest nieumalowana tym razem ;) Baltony ze strony 60 po prostu nie przyjmuję do wiadomości – to pomyłka jakaś albo wypadek przy pracy...rozumiem – lata i kilogramy, ale żeby mu się tak skartoflił nos??? A z kolei śpiewająca Laura ze str. 128 okropnie mi przypomina młodą Kłamczuchę ;) Ziutek – Kaziutek natomiast jakoś mi nie przeszkadza, ale „mając na składzie” własnego Antoniego, Franciszka i Ignacego nie mogę wszak krytykować Kazimierza ;) Tyle, że żaden z moich synów nie ulewał w wieku 8 miesięcy. Ani wcześniej. Zastanawia mnie Łusia. Miejscami wydaje mi się jednak zbyt dziecinna, jak na ponadprzeciętnego dziesięciolatka. Taka jakaś „siedmioletnia” ;), czy ja wiem...... Ale – zaznaczam – ja się nie znam na dziewczynkach. I jeszcze – leży sobie ta Sprężyna u mnie na stole, i co na nią zerkam, to mi się kojarzy z okładką Pulpecji (z lekką nutką Noelki). Wam nie? Odpowiedz Link
anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 18:46 karolino, skoro masz nas w ulubionych, dlaczego piszesz dopiero teraz? Popraw się! Bardzo podobają mi się imiona twoich dzieci - pasują do siebie (ja mam dwóch synów i też chciałam, żeby ich imiona do siebie pasowały, może to nie jest typowe kryterium, ale co robić,że nie podoba mi się, jak rodzeństwo nazywa się na przykład Mieszko i Żaneta. Skazę mam taką). I owszem, marek wyglada bardzo przystojnie. Tylko on wąsa ma, wąsa, nie wąsik. Wąsik zawsze dyskwalifikuje mężczyznę (jeśli nie jest on jednym z trzech muszkieterów, a niektórych dyskwalifikowałby zapewne nawet wtedy :-)). Odpowiedz Link
karolina_w_gazecie Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 19:34 > ale co robić,że nie podoba mi się, jak rodzeństwo nazywa się > na przykład Mieszko i Żaneta. Szczególnie, jeśli jest to dwóch synów ;)) Poprawić się postaram (w fazie euforii posprężynowej przynajmniej), a wąsik faktycznie przeraża mnie jeszcze bardziej niż wąs. I właśnie nie mogę się nadziwić, że Marek Pałys na wzmiankowanej ilustracji tak bardzo mi się spodobał. Niezależnie od Tego Czegoś, co ma pomiędzy nosem i wargą ;) Odpowiedz Link
anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 10:12 karolina_w_gazecie napisała: > > ale co robić,że nie podoba mi się, jak rodzeństwo nazywa się > > na przykład Mieszko i Żaneta. > Szczególnie, jeśli jest to dwóch synów ;)) He, he, he :-). No to Mieszko i Oliwier :-). > Poprawić się postaram (w fazie euforii posprężynowej przynajmniej), I tego się trzymaj! a wąsik > faktycznie przeraża mnie jeszcze bardziej niż wąs. I właśnie nie mogę się > nadziwić, że Marek Pałys na wzmiankowanej ilustracji tak bardzo mi się spodobał > . > Niezależnie od Tego Czegoś, co ma pomiędzy nosem i wargą ;) Widać należy do tego przerzadkiego w przyrodzie gatunku mężczyzn, którym do twarzy z wąsami. Kiedyś tu wymieniałyśmy takich - z pięciu się doliczyłyśmy. Marek pałys byłby szósty :-). Odpowiedz Link
madame-bovary Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 11:09 karolina_w_gazecie napisała: I właśnie nie mogę się > nadziwić, że Marek Pałys na wzmiankowanej ilustracji tak bardzo mi się spodobał > . > Niezależnie od Tego Czegoś, co ma pomiędzy nosem i wargą ;) Może jest on przedstawicielem gatunku facetów, o których mój mąż mawia, że nawet gdy zgolą zarost, posiadają "wirtualnego wąsa" :D Tzn. nie można przestać widziec u nich wąsy, bo tak bardzo im pasują :) Odpowiedz Link
alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 12:13 Ach, powiem Wam, że ja wąsów nie cierpię, ale ostatnio zakochałam się bez pamięci w sześciu panach z duńskiego zespołu Efterklang (tak, wiem, nie wszyscy to stali członkowie grupy; część to tylko muzycy koncertowi), z których dwóch (w tym wokalista) miało TYLKO wąsy, a dwóch - zarost wszelaki. I powiem Wam, że choć wąsy jako takie - ohydne, to jednak urok osobisty, uśmiech i ciepło emanujące z tychże panów (a zwłaszcza z wokalisty, którego błysk w oku po prostu porażał seksapilem) spowodowały, że poczułam się jak zauroczona swoim idolem 13-latka;-) I tak offtopowo polecę - Lezbobimbo, znasz może Efterklang? Bywasz na koncertach? Jaki jest ich odbiór w Danii? Odpowiedz Link
croyance Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 30.11.08, 12:47 Faktycznie, niezle wygladaja :-) www.efterklang.net/photos/Efterklang-by-Nan_Na_Hvass_B-WEB.jpg Odpowiedz Link
alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 30.11.08, 13:49 croyance napisał: > Faktycznie, niezle wygladaja :-) > > www.efterklang.net/photos/Efterklang-by-Nan_Na_Hvass_B-WEB.jpg Prawdę mówiąc, w Katowicach byli jeszcze bardziej uwąsowieni;-) O, tutaj! Albo - tu wokalista Uroczy, czyż nie?;-) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 11.12.08, 00:33 alitzja napisała: > I tak offtopowo polecę - Lezbobimbo, znasz może Efterklang? Bywasz > na koncertach? Jaki jest ich odbiór w Danii? Achhh TU sie schowalo! Pardon za calkowite przeoczenie muzyczno-tunczykowego offtopiku, latwo o wypadek w tych wszystkich bujnych wasiskach ;) Otóz aby uniesc kurtyne tajemnicy, pierwszy raz o tych paniczach Efterklangach slysze ;PPP (co nie znaczy, ze nie sa w Tunii znani, ale to raczej niszowa grupa niz hiperpopularna, na okraglo w radiu..) posluchalam teraz ich na Myspace i calkiem, calkiem. Przypominaja mi cos jakby mieszanine dalekich dzwieków Sigur Ros oraz spiew troche jak Kapela ze Wsi Warszawa ;PPP prosze sie nie obrazac, dla mnie to piekne porównania ;) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 26.11.08, 14:38 > I właśnie nie mogę się > nadziwić, że Marek Pałys na wzmiankowanej ilustracji tak bardzo mi się spodobał Mnie też. Ma taką jastrzębią urodę. Jak Bohun :-) Odpowiedz Link
onion68 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 26.11.08, 15:05 Hmm, a na mnie i z ilustracji, i z opisu robi wrażenie, jakby miał zaraz zejść. Odpowiedz Link
onion68 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 22:46 Właśnie się dzisiaj dowiedziałam, że ponoć wśród młodzieży na fali są aktualnie brody :) Odpowiedz Link
olusimama Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 19:26 karolina_w_gazecie napisała: > Baltony ze strony 60 po prostu nie przyjmuję do wiadomości O, tak samo reaguję na tę podobiznę. To musiał być ktoś inny, przypadkiem narysowany akurat w miejscu opisu Baltony. Baltona był, jest i będzie zwyczajnie przystojny, nawet jeśli nabrał ciała - to mięśni, nie tłuszczu a "syty niedźwiedź" mnie się kojarzy raczej erotycznie niż gastronomicznie. Moja słabość do Floriana zbyt wielka, żeby ją byle ilustracja nadwątliła. Odpowiedz Link
glonik Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 14:25 olusimama napisała: > karolina_w_gazecie napisała: > > Baltony ze strony 60 po prostu nie przyjmuję do wiadomości > > O, tak samo reaguję na tę podobiznę. To musiał być ktoś inny, przypadkiem > narysowany akurat w miejscu opisu Baltony. Baltona był, jest i będzie zwyczajni > e > przystojny, nawet jeśli nabrał ciała - to mięśni, nie tłuszczu a "syty > niedźwiedź" mnie się kojarzy raczej erotycznie niż gastronomicznie. > Moja słabość do Floriana zbyt wielka, żeby ją byle ilustracja nadwątliła. A może to Przeszczep po przeszczepie? Wybaczcie gruboskórnośc, ale ten portret jawi mi się jak dzieło dr Frankenesteina. :-( Odpowiedz Link
croyance Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 30.11.08, 12:49 Co Wy sie przejmujecie rysunkami. Ja tam na nie nigdy nie zwracam uwagi, mam swoja wizje bohaterow ;-) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 24.11.08, 23:32 Nie do wiary, ale przeczytałam cały wątek :) Zaraz po połknięciu Sprężyny - która mi się strasznie podobała. Co chwilę odrywałam się od lektury i szłam do mamy, drażniąc ją kolejnymi pochwałami :) Bo ona też nie może się doczekać, aż przeczyta książkę - zaraz po mnie. Podobał mi się klimat książki, ładne zakochanie Laury, znormalnienie wszystkich bohaterów (zwłaszcza Ignaców obu). Łusia drażniła, ale cechami, które są typowe w gruncie rzeczy dla dziewczynek w tym wieku - sama jak popadałam w jakąś obsesję to mówiłam o tym na okrągło zadręczając otoczenie. Popłakałam się przy szczerej rozmowie Laury z mamą. W ogóle podoba mi się, że bohaterowie w końcu ze sobą rozmawiają, spędzają czas, są rzeczywiście blisko siebie - nie tylko w deklaracjach. Laura dzwoni do siostry, obie babcie małej Mili razem jadą ją odwiedzić, kuzynostwo jest ze sobą związane (co pośrednio świadczy też o dobrych kontaktach ich rodziców). Ojcowie spędzają czas z dziećmi. Brat opiekuje się niemowlakiem i troszczy o młodszą siostrę. Rodzina umie się wczuć w dramat Łusi zawiedzionej przez Laurę (a przecież mogli go zbagatelizować) - w dodatku starają się jej pomóc i rozwiązać problem, zamiast po prostu obrazić się na Laurę i zamknąć temat. Fajne to wszystko i krzepiące. I zgadzam się, że dużo śmierci w tej książce, w historii Adama, w strachu wszystkich o Gabrielę, w tonięciu Jozinka, w postaci Dmuchawca. Oj, jak dobrze czułam ten strach Grzegorza, gdy szukał Gabrieli - i jak dobrze rozumiałam płacz Ignasia - a potem płacz Laury na ramieniu brata. To naprawdę ładne, wymowne sceny były. Pokazujące, że może nikt nam nie potrafi tak dać w kość jak rodzina, ale też, że w trudnych chwilach nie ma nikogo bliższego. Jedno mnie trochę dziwi - gdzie Elka? Żona jej ojca w szpitalu, odwiedzają ją nawet jej studentki, a ona gdzie? Może coś przegapiłam, może się czepiam... Chociaż w zasadzie - MM przecież nie mogła opisać WSZYSTKIEGO, bo wyszedłby katalog odwiedzających szpital, a nie powieść :) Odpowiedz Link
glonik Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 14:35 Się wypowiadam. Miła, lekka, strawna, oczywista lektura. Jednakowoż nie podoba mi się odpowiadanie (?) na problemy Forum. Wiemy, od Pani Musierowicz, że target to dzieci, ale wiadomo też, że im nabywają starsze jednostki - czyli piszący na tym Forum. W związku z tym mam coś takiego: okrakiem na barykadzie. Miło się czyta, ale zostaje wrażenie zaspokajania targetu finansowego - czyli - damy wszystko, co chcieli. Czyli zbiór miłych, sympatycznych obrazków, niekoniecznie logicznie powiązanych w całość. Nasza klasa, Rammstein, sex-appeal, wyluzowaną, nie do końca, Gabrysię i całą resztę. Hmmm... Miła lektura. Odpowiedz Link
dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 15:02 Rammsteina Jozinek sluchal bodaje w JT, wiec to nie na nasze zyczenie. Odpowiedz Link
sowca Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 25.11.08, 22:51 A mnie to się podoba. Uważam, że to uwzględnianie życzeń czytelników, i wyszło książce na korzyść :) Odpowiedz Link
kkokos zaczęłam czytać i... 27.11.08, 20:28 ...i na razie mnie trzęsie ze złości nie czytałam waszych wpisów, żeby się nie okazało, że ktoś już to pisał i nie będę mogła tego z siebie zrzucić :) ale zachęcona przez niektóre z was, które zachwyciły się książką (no nie udało mi się tak całkiem przed lekturą ominąć spojlerów) rzuciłam się pełna oczekiwań i: już na 7 stronie zezłościłam się czytając list wolfiego - generalnie wizja przygody w internacjonalnym towarzystwie dla zdrowego 20-letniego dziewczęcia kusząca jest diabelnie. niejedna (i niejeden) dał(a)by się pokroić za rok-dwa takiego życia, a tu wizja ta ma udowodnić czytelnikowi, jaki ten wolfi nieodpowiedzialny. być może z punktu widzenia 50-latka nieodpowiedzialny, ale ja w wieku wolfiego/laury przeczytawszy to zupełnie bym nie rozumiała, o co idzie, a wręcz przeciwnie, skręciłoby mnie z zazdrości, ze nie mieszkam w komunie wolfiego. już na 13 str. upiorna łusia rzuca tekst "muszę bardziej jednoznacznie określać podmiot, szczególnie gdy jest on domyślny". no skąd pani MM bierze takie bachory?? jakoś nie mam wrażenia, by wszystkie 10-latki, które znam (znałam, bo mój syn jest prawie w wieku józinka), były debilami, a żadne nie jest tak pretensjonalne jak "mądre dzieci" u pani MM. kilka stron dalej nawet ten skupiony na sobie tygrys rozczula się nad niemowlęciem. niemowlę pełni tu zdaje się funkcję taką, jak w przekonaniu mojej babci-staruszki: dobrzy ludzie lubią zwierzęta. dobrzy ludzie z definicji kochają niemowlęta, więc nawet laura... noż kurczę, naprawdę istnieją ludzie, którzy dziećmi się nie zachwycają, co to za obowiązek nowy jest??? "wolfi był sympatycznym i poczciwym chłopakiem, ale matka odnosiła wrażenie, że on zbytnio ulego tygryskowi, a to nie wróżyło najlepiej" noż kurczę, gdzie on ulega, skoro dwa lata robi swoje?? i niby dlaczego uleganie tygryskowi wróżyć ma źle? bo to tygrys powinien ulegać??? i doszłam do przyjazdu gaby do pulpy - no i tu mnie właśnie tak zatrzęsło. ten obrzydliwy, protekcjonalny stosunek baltony do własnej żony... tfu! niby ma to ratować opis muskularnego niedźwiedzia zakochanego we własnej żonie, ale nie, nie ratuje. obleśny opis kobiety-gospodyni doskonałej z łbem ładniejszym od komputera i jej właściciela, usatysfakcjonowanego stanem posiadania. ohyda idę czytać dalej, ale na razie to jedno wielkie rozczarowanie. Odpowiedz Link
jordanpeter Sprężyna 28.11.08, 15:07 Jestem tu nowa, witam. Przeczytałam dziś "Sprężynę" do końca. Na początku czytania moje odczucia były mieszane, teraz są jednak na plus. Moje wrażenia: 1. wątek miłosny Laura-Adam b. fajny, tylko że niestety b. wcześnie domyśliłam się, że Lis Witalis to Adam :P I to było głupie, myślałby kto, że w prawdziwym życiu jest tyle zbiegów okoliczności :P Natomiast opisy zakochanej Laury były realistyczne i naprawdę fajne. Laurę lubiłam od zawsze, owszem, bywa irytująca, ale podobnie irytująca - a nawet bardziej - jest dla mnie idealna Róża. B. mi się podoba, że Laura odblokowała się i potrafi powiedzieć matce, jak wiele ona dla niej znaczy. 2. Łusia. Ratunku!!! Czy zawsze musi być w książkach MM jakieś super- hiper-genialne dziecko? Stare maleńkie? Dobrze chociaż, że pod koniec książki Łusia wzruszyła mnie trochę swoim płaczem ;) 3. Baltona - jak on wygląda na tej ilustracji, ratunku... natomiast tekstami rzuca nawet OK. Nie lubię przemiany wilka w niedżwiedzia. Pulpecja fajna. 4. Dmuchawiec umrze wkrótce... no i choc go szkoda, to jest stary i schorowany,. 5. Dobrze, że dano nam odsapnąć od Babi. 6. Ignac B. - no cóż, zawsze będzie cytatami rzucał (trochę mnie to już męczy), ale znormalniał. Ignaś też. Ignasia mi żal - genialne dziecko z kompleksami, nadwrażliwiec taki... 7. Ida - hmmm... w niej jest dużo egocentryzmu, znów go dużo widać w tej książce. Biedny Ziutek podrzucany... ale ona po prostu musi pracować, bo bez tego by sfiksowała. Niemniej jednak trochę za dużo go chyba podrzuca... 8. Ziutek - pierwsza klasa, ubostwiam go najbardziej z całego towarzystwa :D Odpowiedz Link
sowca Re: Sprężyna 29.11.08, 00:02 Jordanpeter, czuj się miło powitana na forum :) Co do Ziutka, to ja bym go uwielbiała bardziej,gdyby nie nosił tego imienia :p mimo wszystko :P Odpowiedz Link
jordanpeter Re: Sprężyna 29.11.08, 09:18 Hihi no imię Ziutek ma niespecjalne :D Przecudowny jest. Ida w ogóle ma szczęście w życiu :) Ale Ignacy i Józinek też niespecjalne imo :D (ale może ja jestem zboczona, wolę "zwyczajne" imiona, te są staroświeckie). Trochę mnie zirytował fakt, że Adam nazywa sie Fidelis (i znów łacina, grrr - nie żebym miała coś przeciwko łacinie, akurat b. lubię, ale no gdzie w życiu znajdziesz człowieku facetów, ktorzy ZAWSZE mają coś wspólnego z łaciną i zakochują się w twoich córkach???) Odpowiedz Link
veranillo Re: Sprężyna 29.11.08, 10:52 Tak w ogóle, to śniło mi się tej nocy, że w księgarni zobaczyłam książkę: "100 najpiękniejszych wierszy dla dzieci. Wybór: Adam Fidelis i Małgorzata Musierowicz." :D Odpowiedz Link
mamalilki Re: zaczęłam czytać i... 29.11.08, 12:20 generalnie wizja > przygody w internacjonalnym towarzystwie dla zdrowego 20-letniego dziewczęcia > kusząca jest diabelnie. niejedna (i niejeden) dał(a)by się pokroić za rok-dwa > takiego życia, ten > obrzydliwy, protekcjonalny stosunek baltony do własnej żony... tfu! Tez tak to odebralam. Niby on ją chwali, ale troche tak jakby chwalił najlepszą klacz ze stajni. I jeszcze te aluzje lóżkowe, moze i mile tete a tete ale w towarzystwie calej rodziny troche niesmaczne. niby dlaczego uleganie tygryskowi wróżyć m > a > źle? bo to tygrys powinien ulegać??? Bo zawsze jest zle kiedy ktos komus ulega. W partnerskim zwiazku sie rozmawia i podejmuje decyzje a nie ulega. Ja tez bym nie chciala ani ulegac, ani zeby mnie ktos ulegal. Wcale nie. Ja bylam zdrowa na ciele i umysle a mnie nie kusilo. Owszem studiowalam rok za granicą i nawet dzielilam mieszkanie z innymi studentami ale do komuny to nam na szczescie bylo daleko. Odpowiedz Link
mamalilki Re: zaczęłam czytać i... 29.11.08, 12:23 2. Łusia. Ratunku!!! Czy zawsze musi być w książkach MM jakieś super- hiper-genialne dziecko? Stare maleńkie? Dobrze chociaż, że pod koniec książki Łusia wzruszyła mnie trochę swoim płaczem ;) Zgadzam sie Łucja jest koszmarna i nudna. Gdzie jej do malego Bobcia! - Co ty sobie wlasciwie Bobek myslales? - Myslalem ze fajnie sie pali - odparl zgodnie z prawdą Bobcio. :-) Odpowiedz Link
mamalilki Re: zaczęłam czytać i... 29.11.08, 12:25 cos mi sie poprzestawialo w tej odpowiedzi :-( Oczywiscie nie kusilo mnie do zycia w komunie. Odpowiedz Link
mamaemmy A ja jestem ZACHWYCONA 07.12.08, 13:52 Może jak zwykle-jest za krótko ,ale i tak jestem oczarowana. I jak zwykle bezkrytyczna :D Odpowiedz Link
avvg Re: A ja jestem ZACHWYCONA 08.12.08, 12:58 Ja w ten weekend przeczytałam drugi raz i - niestety, nie przekonam się do Łusi. Taka fajna była kilka lat temu, a teraz okropna z niej nudziara:( Odpowiedz Link
ginestra Re: A ja jestem ZACHWYCONA 11.12.08, 00:01 Ach! Na raty, bo na raty, ale przeczytałam cały ten wątek! Bardzo fajne Wasze spostrzeżenia i tyle tematów! :-) Wspaniała lektura, dziękuję Wam. Bardzo fajnie się czytało. Może jeszcze ktoś się zechce wrażeniami podzielić albo podjąć któryś ze wspomnianych tematów? :-) Odpowiedz Link
frigideira Re: A ja jestem ZACHWYCONA 12.12.08, 16:23 "Sprężyna" przyszła do mnie z Polski parę dni temu, długo i niecierpliwie na nią czekałam bo z premedytacją przeczytałam cały spoilerowy wątek-narobiliście mi mnóstwo apetytu. Wrażeń mnóstwo. Podobało mi się, bardzo!W zasadzie większośc została tu powiedziana, ale się podpiszę i dopiszę:) in plus: -polubiłam Igancego (znowu:), Ignasia i Laurę, wydają mi się bardzo prawdziwi ze swoimi rozterkami -bardzo zmysłowa książka-muzyka, róże, wiatr - wiadomości o tych dawno "niewidzianych"-przede wszystkim Pulpa i Florek-jaki wspaniały dom stworzyli! -niespodzianki-Kazimierza w żadnych domysłach co do treści chyba nie było -wszechobecna miłośc, przede wszystkim w rodzinnym wymiarze- piękna relacja Laura- Ignaś a in minus -ta Łusia-straszna! Myślę, że reagowałabym może niewiele mniej agresywnie niż Laura na tego Naszpana obecnego w każdym zdaniu -słowo "dzielna w odniesieniu do Gaby.Po prostu już nie trawię;) Na pewno będę wracac do "Sprężyny". Piękna, ciepła opowieśc i jakże miła odmiana po CP:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link
wushum Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 12.12.08, 21:11 Niewątpliwie, po Żabie z Trollą, które kiedyś niestety przeczytałam, jest lepiej. Nad wątkiem miłosnym nie będę się znęcać /przypomina filmy przedwojenne, z "intrygą" której wszyscy znają koniec/. Aż mnie korci do rozwleczenia tematu nieufnej Laury, która zawsze trzyma się z dystansem, a jak się to ma, do nagłego rzucenia się za nieznanym facetem. No i Gabryjela zaczyna mieć w nim konkurencję, nie dość, że podobny z urody, to jeszcze cierpiętnik /jedynie nie uśmiecha się jeszcze dzielnie/. Na widok portretu Baltony miałam ochotę "ulać" jak Kazimierz. Z resztą, niestety, jestem zaskoczona coraz obrzydliwszymi opisami niemowlaków - czemu one są opisywane tak paskudnie? Nie mają rączek, ni nóżek, lecz poruszają kończynami, gruchają i ulewają. Brak mi jakiegoś ludzkiego wymiaru w tym przypadku. Przypominają coś bardziej pierwotnego niż gąsienice. O cierpliwej cierpiącej Matce Polce pisać nie będę, bo gdzie indziej są poświęcone jej hektary tematów. O Laurze też. Ida jest ok. Łusię bym stłukła. Ignace nieco odzyskują twarz. Ale instynkt swatającego starego Ignaca, sprawił, że miałam ochotę gryźć i kopać. Kiedy zastanawiam się, czemu młody Ignacy nie czyta Harrego Pottera, albo czemu brak realiów, przypominam sobie, że to, po prostu większe fantasy niż HP i LOTR razem wzięte... i wtedy mniej mnie denerwuje słuchanie jazzu nowoorleańskiego, 5 latki oblatane w Senece, wszystkie Fryderyki Schoppe i inne wytwory fantazji. To jest po prostu fantasy :) Odpowiedz Link
jordanpeter Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.12.08, 13:27 Cytat:Aż mnie korci do rozwleczenia tematu nieufnej Laury, która zawsze trzyma się z dystansem, a jak się to ma, do nagłego rzucenia się za nieznanym facetem. __________ Moim zdaniem Laura w kontaktach z plcią przeciwną narzuca się facetom. Tak jak narzucała się Wiktorowi Lelujce. Pasowało mi, że pojechała do Kostrzyna, nie pasowało mi, że tyle razy :) i telefon do Adama też, bo niby co miałaby mu powiedzieć??? że tym razem zamawia brzózkę? ;) No i ten Adam... ma prawo jazdy (furgonetką jeżdzi), żal mu chwil bez taty, a malucha chociażby nie moze sobie kupić, żeby się nie tłuc po robocie w Poznaniu autobusem??? No chyba że on tylko furgonetkami może i potrafi jeździć :D Odpowiedz Link
julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.12.08, 17:05 No więc tak... Bardzo długo tu nie zaglądałem, niestety... Bo gdybym zaglądał, to bym przeczytał już Sprężynie miesiąc wcześniej. No, ale niestety, dowiedziałem się dopiero w ostatnią niedziele i to tylko dlatego, że przechodząc obok księgarni postanowiłem zobaczyć wystawę.. Niestety, koniec semestru się zbliża, a matura też coraz większymi krokami, więc wstrzymałem się z kupnem książki do piątku, (bo jakbym kupił wcześniej, to bym nie wytrzymał i porzucił naukę :P) No i pochłonąłem wczoraj i dzisiaj rano. Generalnie mi się podobało, uważam, że chyba najlepsza z tych 4 najnowszych tomów. Chociaż Żabę, też darze sentymentem. Narodziny Ziutka, były dla mnie szokiem i to nie małym. I to nawet nie dlatego, że trzecie dziecko, ale w tym wieku?! Moja rodzicielka, miała lat niecałe 39 gdy wydawała mnie na świat, a mi się wydawało, że to strasznie późno. Ida miała lat 43. Owszem moja babcia uwielbia opowiadać o córce swojej znajomej która urodziła 5 dziecko w wieku 46 lat. A ja też dowiedziałem się (dzięki n-k), że matka mojego kolegi z przeszłości urodziła 5 dziecko w wieku 45 lat). Do tego, jakże śmiesznie będzie miał Ziutek w przyszłości, gdy starsza od niego ponad 3 lata Mila Schoppe bedzie mu mówić "Wujku?" :P Całą powieść pozytywnie Łusia jest naprawdę cudownym dzieckiem, Miągwa normalnieje, tylko... Historyjka z naszpanem polonistą zbyt przewidywalna i nie pomogły zmyłki ze zmianą nazwiska, ja i tak od początku wiedziałem, jak to się skończy! :P Historia z wypadkiem Gaby, też nie do końca po9trzebna... I co i teraz, przez całe życie już nigdy nie wsiądzie z kierownice? Nie wierzę... :] A swoją drogą, to jeszcze zanim się pojawił nasz przystojny ogrodnik to myslałem, ze pan Witalis to Witalis Klimek, z "Małomównego" kuzyn Tunia Ptaszkowskiego. No bo przecież, tma wszystko się musi zawężać. Historia z Dambem, jako dyrektorem bardzo mnie rozśmieszyła, ale może miała charakter moralizatorski ( końcu, to że nie przeszedł z dwóch przedmiotów w 3 kl. LO, jeszcze nie znaczy, że źle skończy w życiu... A no i niepodobał mi się też Naszpan polonista jako przykład patrzenia na świat nie poprzez korzyść materialną (wolał uczyć w podstawówce, mimo, że na Uniwersytecie, pewnie zrobiłby karierę) No łatwo mówić, śkoro miał korzyść materialną zapewnioną przez tatusia. Natomiast, to że w końcu jest coś więcej o Górskich, bardzo mi się spodobało, może o Rojkach też w końcu będzie. Natomiast historia z Magdusią zupełnie nierealna. To powinna być zdrowa Kasia! Bliźniaczki się nie rozdzielają! Zresztą ja już od Kalamburki podejrzewałem, że głowną bohaterką będzie panna Ogorzałkówna, a przy JT to miałem wręcz pewność. I, Ogorzałkowie wyjeżdżają na wakacje, czy na dłużej, bo nie kapuje.. No i oczywiście, bliźniaczki Ogorzałkówne zakochają siew bliźniakach Żeromskich... No, ale to dopiero McDusi... ;) Odpowiedz Link
alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.12.08, 12:49 wushum napisała: > No i Gabryjela zaczyna mieć w nim [Adamie - przypis alitzji] > konkurencję, nie dość, że podobny z urody, to jeszcze cierpiętnik > /jedynie nie uśmiecha się jeszcze dzielnie/. Yyyy... prawdę mówiąc, jak przeglądałam rysunki i jeszcze nie znałam treści książki, to też myślałam, że to Gaba tak dziwnie odmłodniała;-) Odpowiedz Link
wushum Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.12.08, 17:56 Hyhy, biedna Laura, to podświadomość, albo złośliwy palec MM nadał jej matkopodobnego absztyfikanta. /Tak jak ukarał chętnych, aby dzielna do zemdlenia Gabriela, zrobiła coś dla siebie - nie wolno, bo Gabryjela albo matka od 7 boleści, albo, będzie po niej/. Coś jak Truman Show? Odpowiedz Link
idomeneo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.12.08, 11:36 Cytatwushum napisała: Hyhy, biedna Laura, to podświadomość, albo złośliwy palec MM nadał jej matkopodobnego absztyfikanta. coś w tym jest, w końcu Wolfi też dla wielu osób wyglądał jak młodsza kopia Gaby. Odpowiedz Link
julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.12.08, 18:14 idomeneo napisała: > Cytatwushum napisała: > > Hyhy, biedna Laura, to podświadomość, albo złośliwy palec MM nadał jej > matkopodobnego absztyfikanta. > > coś w tym jest, w końcu Wolfi też dla wielu osób wyglądał jak młodsza kopia Gaby Jest taka opinia, że mężczyźni, bardziej lub mniej podświadomie, zawsze szukają żony podobnej do matki. (I na przykładzie brata mojej mamy, widzę, że to się sprawdza ;)) Odpowiedz Link
senseeko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.12.08, 21:44 julus_d napisał: > Jest taka opinia, że mężczyźni, bardziej lub mniej podświadomie, zawsze szukają > żony podobnej do matki. (I na przykładzie brata mojej mamy, widzę, że to się > sprawdza ;)) A ja jestem dokładnym przeciwieństwem swojej teściowej :) Odpowiedz Link
julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.12.08, 18:16 idomeneo napisała: > Cytatwushum napisała: > > Hyhy, biedna Laura, to podświadomość, albo złośliwy palec MM nadał jej > matkopodobnego absztyfikanta. > coś w tym jest, w końcu Wolfi też dla wielu osób wyglądał jak młodsza kopia Gaby. Jest taka teoria, że mężczyzna (bardziej, lub mniej podświadomie) zawsze szuka żony podobnej od swojej matki. Laura co prawda, nie jest mężczyzną, no ale mimo wszystko? :) Odpowiedz Link
jordanpeter Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 17.12.08, 07:42 A ja jestem trochę podobna do teściowej, ale różnię się o wiele bardziej, niż jestem podobna. Odpowiedz Link
ding_yun Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 17.12.08, 20:16 Przeczytałam książkę, przeczytałam wątek i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana. Sporo rzeczy mnie w "Sprężynie" irytuje. 1.Dzieci To już było wspomniane, nie chcę się za długo rozpisywać, ale scena jak Laura łagodnieje pod wpływem Ziutka mnie powaliła. Mam nadzieję, że akurat w tym przypadku MM chodziło o pokazanie rozbieżności między tym, co Tygrys myśli i czuje, a tym co robi, a nie o promowanie dziecka jako leku na całe zło. Tekst o usprawnianiu machiny - totalnie niezrozumiały. Niby jak Ziutek ją usprawnia? Tak, że każdy ma obowiązek się nim zająć od czasu do czasu? Poza tym, jeśli MM ma zamiar promować macierzyństwo jako coś absolutnie cudownego, wzniosłego i idealnego, to opisy dziecka, które ulewa na każdym kroku niestety psują tą wizję. Niechże już będzie jakaś konsekwencja :) 2.Postulaty z forum Rzeczywiście, całkiem sporo jest uwzględnionych. Mam jednak nieodparte poczucie (może niesłuszne) że większość jest dopisana troszkę na siłę. Tak jakby jakiś redaktor napisał listę życzeń z forum i kazał MM wybrać 10 do uwzględnienia w najnowszej książce. 3. Wątek miłosny Jestem, zdaje się, w mniejszości, ale do mnie on w ogóle nie przemawia. Może jestem zbyt pragmatyczna, żeby zachwycić się tak totalnie nierealistyczną historią-niemal-miłosną. Wybaczcie, ale dla mnie trudno tu mówić nawet o zakochaniu. 4.Fryc z rodziną w Oxfordzie Troszkę już było na ten temat, ale to pierwsza rzecz jaka mnie uderzyła: co oni tam robią? Nie wierzę, że Frycek dostał pracę na Oxie jako wykładowca. Kwalifikacje jakie miał pod koniec "CP" plus ten staż w NASA mogłyby mu co najwyżej wystarczyć do przyjęcia na studia doktoranckie, a nie na uczenie innych. Na pewno nie byłoby go jednak na to stać, a stypendium nie jest łatwo dostać. Poza tym zastanawiam się, co można robić w Oxfordzie z małym dzieckiem? Zanudzić się idzie, jak na mój gust. Poza tym na miejscu Pyzy bym się chyba załamała psychicznie - dookoła mnie zdolni, wykształceni ludzie z peprspektywami, a ja mam niedokończone studia, małe dziecko i zero własnych środków do życia. Odpowiedz Link
jaswedrowniczek1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.12.08, 22:38 ding_yun napisała: "Zanudzić się idzie, jak na mój gust. Poza tym na miejscu Pyzy bym się chyba załamała psychicznie - dookoła mnie zdolni, wykształceni ludzie z peprspektywami, a ja mam niedokończone studia, małe dziecko i zero własnych środków do życia." Przecież Pyzunia jest w domu z dzieckiem,wg MM to najcudowniejsza rzecz,jaka może przytrafic się kobiecie i nuda jest wykluczona;)) Poświęcenie się dla dziecka,przebywanie z nim w domu,to cały jej świat,najlepszy ze światów;) Środki do życia na pewno jakieś ma,wbrew pozorom w Anglii bardzo łatwo dostaje się przeróżne zasiłki na dzieci,dodatki do mieszkania,zasiłek dla bezrobotnych,itd.Dygresja:człowiek uznany za alkoholika dostaje 30 funtów dziennie zasiłku. ding_yun napisała: 2.Postulaty z forum Rzeczywiście, całkiem sporo jest uwzględnionych. Mam jednak nieodparte poczucie (może niesłuszne) że większość jest dopisana troszkę na siłę. Przykre to jest,prawda?Tak jakby ktoś uświadomił MM,że traci czytelniczki/czytelników,bo jednak kilka ostatnich pozycji spotkało się z dużą dawką krytyki ze strony fanów.Masz rację,pisane na siłę,żeby jednak choć w części zadowolić niezadowolone czytelniczki;) W końcu,zmniejszona grupa czytelników=zmniejszone dochody;)) Odpowiedz Link
sowca Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.12.08, 23:32 A które konkretnie rzeczy zostały wg. Ciebie dopisane na siłę? Mnie się własnie wydaje, że MM wyjątkowo subtelnie wplotła "postulaty" w treść książki. Ech, stara to prawda, że jak coś juz dostajesz, to ta rzecz wydaje się mniej wartościowa niż się oczekiwało :P zadowolić Was, dziewczyny! XD Odpowiedz Link