Dodaj do ulubionych

Dmuchawiec i Kreska

08.12.08, 17:22
Niby to oczywiste - Kreska jest wnuczką Dmuchawca, po kądzieli (bo
nazwiska rózne), ale czy - zwłaszcza w "Opium", bo chyba tylko tam
mają rozmowy w cztery oczy - istnieje jakaś wzmianka by matka Kreski
była córką Dmuchawca.

Mam pewne wątpliwości
-zbyt mała różnica wieku (38 lat)
-internowanie rodziców Kreski jest tylko i wyłacznie jej dramatem,
Dmuchawiec jej oczywiście współczuje, ale przede wszystkim przejmuje
się swoim zwolnieniem ze szkoły
-chyba ani razu Dmuchawiec nie wspomina swojej żony, właściwie nic
nie wiadomo by kiedykolwiek był żonaty. W trzech początkowych
książkach cyklu sprawia wrażenie starego kawalera.

Czy czasem nie jest tak, że Dmuchawiec jest dla Kreski takim
dziadkiem przyszywanym, po prostu dalekim krewneym a nie krewnym w
linii prostej?

Tak się tylko zastanawiam i mam nadzieję, że nikomu się nie narażę
tym pytaniem.
Obserwuj wątek
    • cathy1976 Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 17:27
      Też mi się zawsze wydawało, że Dmuchawiec nie jest Kreski prawdziwym
      dziadkiem. Ale nie ośmieliłam sie nigdy podważac takiego sądu, bo
      jestem za mało uważnym czytelnikiem:-)
      Zakodowało mi się, że nie ma więzów krwi pomiędzy Kreską i
      Dmuchawcem, jakkolwiek nie wiem czy słusznie!
      • taria Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 19:11
        A ja pamiętam, że Kreska u Dmuchawca spała na tapczaniku, który
        wcześniej należał do jej matki, córki Dmuchawca...
    • ding_yun Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 19:15
      Hm, wydaje mi się, że w Jeżycjadzie wyraźnie powiedziane jest, że
      Kreska to wnuczka Dmuchawca. W OwR Janka przyniosła z piwnicy
      Dmuchawca starą pluszową kanapę, która pachniała jeszcze mamą, potem
      Dmychawiec mówi Ewie "to jest szalik Janki, mojej wnuczki". MM może
      się mylić w datach, ale jest raczej dość precyzyjna jeśli chodzi o
      określanie stopni pokrewieństwa i powinowactwa. Gdyby chciała nam
      zakomunikować, że Janka jest jedynie przyszywaną wnuczką profesora,
      byłaby gdzieś o tym jednoznaczna wzmianka, a takiej na pewno nie ma.
      • cathy1976 Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 20:12
        To, że mama Kreski mieszkała u Dmuchawca niekoniecznie musi znaczyć,
        że była jego biologiczną córką. Mogła być taką przyszywaną córką a
        potem Kreska przyszywana wnuczką.
        • bat_oczir Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 20:31
          nie doszukujmy się nie wiadomo jakich podtekstów. To po prostu typowe zjawisko
          dla tzw sag, trylogii, tetralogii, etc.

          Weźmy Sienkiewicza.

          Kiedy pisał "Ogniem i mieczem", kazał panu Wołodyjowskiemu mówić z uczuciem o
          Helenie do pana Zagłoby - "gdybym siostrę miał, to bym jej nie więcej nie
          miłował", czy jakoś tak w tym stylu. Kiedy lata później pisał "Pana
          Wołodyjowskiego", okazuje się że siostrę faktycznie miał i to starszą - więc
          rodzice go nagle nie zaskoczyli po powrocie z Dzikich Pól do domu :).

          I to samo jest z Dmuchawcem i Kreską. Kiedy poznajemy Dmuchawca leczącego
          przeziębienie piramidonem, MM zapewne nie przewidywała jeszcze, że będzie on
          kiedyś tam, hen hen, miał wnuczkę :)Raczej był zaplanowany jako stary kawaler, a
          Kreska narodziła się niejako deus ex machina. Tak jak poczwarka pani Trak
          przepoczwarzyła się w motyla Gizelę :).
          • ananke666 pierwsze skojarzenie 08.12.08, 21:44
            > Tak jak poczwarka pani Trak
            > przepoczwarzyła się w motyla Gizelę :).

            Tak, jak poczwarka pani Trak przepoczwarzyła się w poczwarę Gizelę...

            Noo nie mogłam się powstrzymać :p
            • lezbobimbo Re: pierwsze skojarzenie 08.12.08, 21:53
              ananke666
              > > Tak jak poczwarka pani Trak
              > > przepoczwarzyła się w motyla Gizelę :).
              > Tak, jak poczwarka pani Trak przepoczwarzyła się w poczwarę >Gizelę...
              > Noo nie mogłam się powstrzymać :p


              W larwe, kochana ananke - z kokona w larwe :)))))))
              • ding_yun Re: pierwsze skojarzenie 08.12.08, 22:09
                Uprasza się o zejście z Gizeli :)
                • sowca Re: pierwsze skojarzenie 08.12.08, 22:28
                  właśnie, ja popieram żądanie ding_yun.
                  • lezbobimbo Re: pierwsze skojarzenie 08.12.08, 22:52
                    Nawet larwa nie mozna sie nasycic! Skandal ;P
    • k_linka Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 22:41
      Na swoj uzytek (aczkolwiek nie osmielam sie twierdzic ze to jedyna sluszna
      opcja) przyjelam ze Kreska jest cioteczna/stryjeczna wnuczka Dmuchawca. Sa zatem
      wiezy krwi, uzasadnienie do mowienia sobie dziadku/wnuczko, a jednoczesnie
      Dmuchawiec moze zostac starym kawalerem, starszym od Kreski o zaledwie 38 lat,
      internowanie siostrzenicy/bratanicy nie jest juz takie tragiczne jak corki.
    • bat_oczir Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 23:26
      > Niby to oczywiste - Kreska jest wnuczką Dmuchawca, po kądzieli (bo
      > nazwiska rózne), ale czy - zwłaszcza w "Opium", bo chyba tylko tam
      > mają rozmowy w cztery oczy - istnieje jakaś wzmianka by matka Kreski
      > była córką Dmuchawca.

      hmm....coś takiego:

      "Kiedy dziadek przypomniał, że na kanapce tej sypiała córka, a Janki matka,
      smarkula uparła się, że wobec tego ona też i rzeczywiście, nie do wiary, ale
      spała wytrwale na tych sterczących przez obicie sprężynach."
      • bat_oczir Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 23:31
        inna sprawa, że istotnie - wątek ten jest IMHO mocno niedopracowany
        psychologicznie. Jakoś nienaturalne wydaje mi się, że Dmuchawiec bardziej
        przejmuje się (i więcej mówi i mysli) losem "paru wychowanych klas entuzjastów
        pozbawionych elementarnego realizmu", niż córki i zięcia.
        • lezbobimbo Re: Dmuchawiec i Kreska 08.12.08, 23:40
          Nie wiemy tez wlasciwie, dlaczego Dmuchawiec sam kwitnie w Poznaniu a córka z
          rodzina we Wrocku? Moze byl lepszym pedagogiem (khe, khe) nizeli rodzicem?
          • ananke666 Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 00:31
            Czemu w sumie nie miałby kwitnąć? Córka zamieszkała z mężem wrocławianinem, założyła gniazdo w innym mieście, normalne. A Dmuchawiec został w swoim domu. Dla mnie nic w tym dziwnego, sama się wyprowadziłam do Lubego we Wrocku ;) Dmuchawiec nie był jeszcze takim piernikiem, przecież wcale nie musiał chcieć mieszkać na kupie z rodziną córki i vice versa, a po co miałby się przeprowadzać do innego miasta.
            • avvg Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 01:04
              Albo też córka nie musiała chcieć mieszkać z nim.
              • nessie-jp Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 01:34
                Albo zaszła w ciążę w wieku 15 lat i ją wyrzucił z domu i do oblubieńca w jednej
                koszulinie wysłał :)))

                Możemy sobie mnożyć pomysły, ale fakt faktem
        • kaliope3 Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 07:45
          No ale wtedy przecież MM nie mogła tak otwarcie pisać o zamartwianiu
          się Dmuchawca o córkę i zięcia z wiadomych względów
          • dakota77 Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 07:58
            Nie musial sie o nia wprost martwic w zwiazku z internowaniem, ale on corki w
            ogole nie wspomina, o ile pamietam. Nie mysli o niej, nie ma zdjecia.
            • justyna302 Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 08:44
              Wprost Autorka nie mogła, ale szyfrem umiała znakomicie! W OwR
              rodzina tak ładnie martwi się o Ignacego mięszy wierszami. Jego duch
              wciąż unosi się w borejkowskiej kuchni. Kreska swoich o rodzicach
              też mawia tajemniczo "wierzę, że już niedługo". A Dmuchawiec nigdy
              nic. Tylko w kółko dość magluje powodzenie swojej misji: zawiódł
              jako pedagog czy nie? Rzeczywiście dziwaczne to.
            • the_dzidka Re: Dmuchawiec i Kreska 09.12.08, 09:10
              Jak to nie? W OwR jest taka scena, gdy pod nieobecność Kreski
              Dmuchawiec patrzy z troską i zmartwieniem na zdjęcie (bodaj ślubne)
              jej rodziców.
    • piotr7777 Re: no to zostaje kwestia wieku 11.12.08, 18:48
      Dmuchawiec wcześnie zostaja ojcem a jego córka w wieku zapewne
      nastoletnim wiąże się z niejakim Krechowiczem i rodzi Jankę.
      Wychodzi na to, że wzorowy wychowawca młodzieży nie uchronił
      latorośli przed wczesnym macierzyństwem w siermiężnych latach
      gomułkowskich. Oczywiście można zakładać, że był już wtedy wdowcem a
      u MM samotni ojcowie zasadniczo nie radzą sobie z córkami.

      Tu wychodzi problem podobny co z Zagłoba albo Herculesem Poirotem -
      wprowadza się w punkcie wyjścia postać leciwą nie wiedząc jeszcze,
      że czeka ją długie życie. Wolałbym aby wiek Dmuchawca był
      nieokreślony, bo w tym kontekście wydaje mi się dziwne, że 48-latek
      jest przedstawlony jako starszy pan (KK), 55-latek ledwo żyje (OwR)
      a 60-latek ma problem z opuszczeniem domu (BBB). Jednak pomimo tak
      słabego zdrowia dożywa 80-ki po dwóch zawałach (Noelka), przy
      sztucznej zastawce (NiN). No to już ewenement medyczny. Nie jestem
      ekspertem, ale chyba jego schorzenie to wieńcówka, choroba
      zasadniczo nieuleczalna (Maciek mówi "on zawsze miał kłopoty z
      sercem"). Jeśli się mylę to z góry przepraszam.

      Podobnie jak z Gizelą - gdyby Borejkowie zamienili się na mieszkania
      z jakąś daleką znajomą, panią Trak, byłoby naturalne, że poza tym
      nie mają z tą osobą nic wspólnego. Jeśli jednak ta osoba wychowała
      Milę fakt, że nie utrzymują przez 20 lat kontaktów wystawia Borejkom
      nienajlepsze świadectwo.
      • dakota77 Re: no to zostaje kwestia wieku 11.12.08, 18:54
        Taa, mnie tez bardzo drazni podejscie MM do wieku. Ma ona tenencje do
        przedstawiania ludzi w wieku dojrzalym jako ososby stare, a przeciez w
        dzisiejszych czasach osoba 60-letnia stara nie jest!
        • nessie-jp Re: no to zostaje kwestia wieku 11.12.08, 22:18
          > przedstawiania ludzi w wieku dojrzalym jako ososby stare, a przeciez w
          > dzisiejszych czasach osoba 60-letnia stara nie jest!

          No coś ty
          • dakota77 Re: no to zostaje kwestia wieku 11.12.08, 22:21
            Tak, a 60-letni Borejkowie jeszcze niedawno zegnali sie ze swiatem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka