Dodaj do ulubionych

Wątek dla tych, co w domu

31.12.08, 20:00
Idę ugotować miskę bobu, rozstawiam stół, i wyciągam puzzle :)
Zaczynam wieczór :-) Od czasu do czasu podejdę i do kompa :-)
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:01
      Mąż odwozi najmlodszego na imprezę - potem wróci, to otworzę wino.
    • mama_kotula Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:13
      Dzieci właśnie asystują przy kąpieli swojej 6-tygodniowej kuzynki Zochy, potem NIEODWOŁALNIE idą spać, na osłodę tego, że nie będą czekać do północy, mają film "Charlie i fabryka czekolady", który znają na pamięć, ale pałają chęcią obejrzenia.

      Ja przysypiam przed kompem.

      Mężczyzny jeszcze nie ma <chlip>, ale przyjdzie niebawem.

      Nasze menu na wieczór to Cini Minis z mlekiem, oliwki i jakiś serek spleśniały. Szampana zapomnieliśmy kupić, obejdzie się bez.
      Mamy Baileysa, którego pewnie nikt nie ruszy, bo nie pasuje do oliwek :D
    • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:27
      Witam, pozwolicie sie przylaczyc? Co prawda dotad nie pisalam na forum, ale
      traktuje Was jako znajome mi od dawna, przyjazne osoby.

      Tez dzisiaj spedzamy Sylwestra w domu - ja, siostra i szwagier. Kazde przy swoim
      laptopie. Przy okazji pozdrawiam frakcje wyspiarska!
      • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:30
        Witaj :-) Każda okazja jest dobra, żeby się ujawnić, a co dopiero
        przełom roku :-)
        Jestem Dzidka, przez niektórych zwana (nie wiem dlaczego) szefową,
        miło mi! :-)
        • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:36
          Dziekuje szefowo (doskonale wiem, skad to okreslenie - pilnujesz tu porzadku!).
          Tez tak pomyslalam, ze Nowy Rok, nowe przyjemnosci :-) nowe znajomosci itd.
          • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:37
            Raczej się szarogęszę, i tu, i w realu :-)
            Skąd jesteś, aganoreg?
            • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:43
              Do wrzesnia mieszkalam w Bydgoszczy, aktualnie w Tunbridge Wells, a od piatku w
              Cambridge.
              • anutek115 Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:43
                Aaaa! No pardon, że sie tak wcinam, ale co ja się naszukałam jakiejkolwiek
                bydgoszczanki (albo włocławianki, albo inowrocławianki, albo, nieprawda,
                kujawskopomorzanki ;-)) jak chciałam lokalne, kujawsko-pomorskie spotkanie
                zrobić! Nie czytują nas czy się nie ujawniają?
                Bywasz w ojczyźnie przodków? Jak tak, to bezwzględnie powinnaś zacząć się
                odzywać, a potem meldować na spotkaniu w Toruniu (albo w Bydgoszczy), jak
                odwiedzisz stare smieci!
                • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:49
                  Anutku, forum zaczelam podczytywac w czerwcu, majac juz w planach wyjazd do UK.
                  Sporo tu watkow, moze nie zauwazylam Twoich poszukiwan? Do kraju (czytaj rodziny
                  i przyjaciol) zamierzam wracac czesto, wiec chetnie zamelduje sie na spotkaniu w
                  Toruniu :-)

                  Oj jak ja nie lubie pisac bez polskich znakow :-(
                  • anutek115 Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:52
                    Na forum działa też prężna sekcja wyspiarska (imienia nie pamiętam kogo ;-)), że
                    zareklamuję.
                    Ja poszukiwania zaczęłam chyba trochę później, bo robiłam dosłownie za rodzynek
                    (ostatnio, jak się Nightrill podłączyła do interneta, jesteśmy duetem), ale
                    naprawdę trudno mi uwierzyć, że nie ma tu nikogo poza nami z całego kuj-pom!!!
                    To teraz jest nas trzy. Hura! Jaki miły początek na Nowy Rok :-)!
                    • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:56
                      Ciekawe, moze wiecej jest podczytujacych - bojacych sie napisac?

                      Milo zobaczyc tu kogos "od nas" :-)
    • the_dzidka Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 20:32
      Ale zrobiłam jedno takie, dwie godziny temu. To jest Księżyc i
      Jowisz. Tak się zastanawiam, czy to jest jakaś wróżba na nadchodzący
      rok?...

      picasaweb.google.pl/joaded2604/ZDJ#5286039268959163922
      • mika_p Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 21:05
        Może być wróżba: kobiety będą miały boski rok.
        Kobiety, bo Luna jest żeńska, a boski, bo Jowisz to wiadomo, szef wszystkich
        szefów :)
      • anutek115 Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 21:46
        Mam taki sam widok z okna, powiedziałam dziecku, że Święty Mikołaj odlatuje w
        saniach zrobionych z Księżyca do domu z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku
        :-). W saniach ciągniętych przez gwiazdę (bo się w astronomiczne szczegóły nie
        wdawałam).
        A propos zdjęć, Dziduś, hm, czy tylko to wrzuciłaś dziś na Picasę? Czy można na
        coś potoruniowego liczyć;-)?
        • the_dzidka Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:01
          > A propos zdjęć, Dziduś, hm, czy tylko to wrzuciłaś dziś na Picasę?
          Czy można na
          > coś potoruniowego liczyć;-)?

          Już biegnę, lecę, pędzę! :)
        • kebbe Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:11
          Anutku! Gdzie ten księżyc u czorta?! Dlaczego u mnie go nie widać (lubelskie)?
          Gwiazdy widać i inne takie a księżyca z Jowiszem niet! Przykrył się indywidualną
          chmurą czy zaszedł już był...?
          • anutek115 Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:26
            A może patrzysz na złą stronę nieba? Mój mąż, nie wymawiając, zawsze się ze mną
            kłóci twierdząc, że okna naszego dużego pokoju wychodzą na północny-zachód, a
            one wychodzą na południe ;-)))...
            • kebbe Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:36
              Obejrzałam całe widoczne w okolicy niebo :( Nawet na dach wlazłam. Nie ma...
              Ja, nie chwaląc się, w kierunkach świata orientuję się przyzwoicie. Może to na
              skutek pewnych doświadczeń hm, zawodowych. Nawet mam lekki odchył w tej kwestii
              i potrafię np. udzielać koleżankom wskazówek typu: "no i kierujesz się od
              pomnika na północny-wschód" miłosiernie na tym poprzestając ;P.
              A La Luny nie ma. Ani Jupitera. Zaszli byli, chlip.
              • anutek115 Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:44
                Wiesz, że tak mnie zafrapiłaś (jak mawia moja psiapsióła), że wyszłam z domu (na
                mróz!!!) i też popatrzyłam w niebo? I tez nie znalazłam. Cóż, może to faktycznie
                był Święty Mikołaj na saniach? I po prostu odleciał?
                • aganoreg Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 31.12.08, 22:46
                  Ale to nie TA noc :) Chociaz...
                  • the_dzidka Kosmicznie 31.12.08, 22:52
                    Tekst sprzed miesiąca:
                    "Wenus i Jowisz, dwie najjaśniejsze planety, świecą teraz obok
                    siebie na wieczornym niebie. Wieczorem 1 grudnia dołączy do nich
                    jeszcze Księżyc, który zakryje Wenus - poinformował dr Arkadiusz
                    Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie. Koniec listopada i
                    początek grudnia to czas, w którym możemy jednocześnie podziwiać
                    świecące obok siebie dwie najjaśniejsze planety naszego nieba -
                    Wenus i Jowisza. Około godziny po zachodzie Słońca widać je około 10
                    stopni nad południowo-zachodnim horyzontem. "
                    • anutek115 Re: Kosmicznie 31.12.08, 22:58
                      Ha. To co ja DZIŚ widziałam, wracając od mamy do domu około 19-tej? Wygladało
                      tak samo (chociaż byłam pewna, że to Wenus, nie Jowisz). Teraz zaczynam się
                      przychylac do wersji z Mikołajem, coraz bardziej ;-).
                      • kebbe Re: Kosmicznie 31.12.08, 23:10
                        Ja też TO widziałam, jak karmiłam inwentarz (też pierwsze skojarzenie miałam
                        wenusjańskie) ok. 18, południowy zachód nieboskłonu...już był nisko :(. Potem
                        się zakrzątałam za czymś innym, ale post Dzidki mnie zainspirował. Okazało się,
                        że nawet jakimś cudem cudnym ostał się w domu teleobiektyw! Pobiegłam
                        uwieczniać, ale wyszło, że już nie ma czego. A tu sobie czytam, że kwadrans
                        wcześniej zjawisko objawiło się w oknie Anutka! Stąd całe zamieszanie.
                        Może jutro się uda :) W Nowym Roku wszystko się uda!
                        • the_dzidka Re: Kosmicznie 31.12.08, 23:13
                          Tak to bywa, że jak coś bardzo jasno na niebie świeci, to wszyscy
                          myślą, że to Wenus. Jak się okazuje, nie zawsze. Sama się dziś
                          zdziwiłam, że to Jowisz :-)
                    • kkokos Re: Kosmicznie 01.01.09, 19:23
                      he he, a ja to, co na twoim zdjęciu, widziałam o 19 równiutko na wschodzie :)
      • lutecja4 Re: Nie umiem wstawiać zdjęć tutaj 01.01.09, 20:22
        u mnie ten piekny widok mozna podziwic od kilku juz wieczorow
        moj maly bratanek cieszy sie ze widac "azdke"-z jakiegos powodu nie lubi mowic
        pierwszych liter
        najlepszego Nowego Roku
    • mmaupa Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:35
      Melduje sie. Ja i szalejacy pies (fajerwerki to genialny wynalazek, nieprawda).
      • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:36
        Prawda :-/Koty na razie tylko strzygą uszami, ale na wszelki wypadek
        wolę czuwać.
      • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:39
        W zeszłym roku w Kołobrzegu jakiś pies uciekł w Sylwka i wystraszył
        się strzelaniny. Zgubił się i całą kanonadę pędził po mieście
        przerażony śmiertelnie. Biedny stwór...
      • slotna Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:08
        Moj byly pies uwielbial fajerwerki. Opieral sie przednimi lapami o parapet i wygladal przez okno szalenie zaciekawiony - pamietam jak przed pierwszym sylwestrem mama histeryzowala, ze co to bedzie (pies mial wtedy pol roku) - zawsze mielismy psy, ale nigdy wczesniej nie mieszkalismy w blokach - i nic nie bylo :) Kochal tez balony: polowal na nie zawziecie i szczerzyl zeby radosnie, gdy mu sie udalo przebic delikwentna.

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • the_dzidka Może bobu? I Caprese? 31.12.08, 20:37
      Bób ugotowany, oprócz tego Mozzarella z pomidorem. Jak dieta, to
      dieta. Zapraszam do stołu! :-)
      • aganoreg Re: Może bobu? I Caprese? 31.12.08, 20:40
        To moze ja dorzuce szynke i kurza noge? Jak u Chmielewskiej :-)
      • kebbe Re: Może bobu? I Caprese? 31.12.08, 21:26
        ja niedługo pobiję rekord świata w ilości zjedzonych mandarynek :) chrum! co
        mnie opętało?
        • aganoreg Re: Może bobu? I Caprese? 31.12.08, 21:28
          Przynajmniej zdrowo :)
    • mmaupa Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:38
      Plus sytuacji - po raz pierwszy od lat moge spedzac Sylwestra bez makijazu i w
      cieplym, bardzo wiekowym swetrze.
      • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 20:39
        Ja w legginsach z dziurką na kolanie i T-shircie (zawsze mi jest
        gorąco).
    • slotna Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:03
      Ja sobie siedzialam w polarze, ale mamusia mnie pogonila i musialam sie przebrac. W drodze kompromisu zmienilam polar na ladna bluzke, ale okulary zostawilam na nosie i malowac sie nie zamierzam :) Najadlam sie pyszna domowa pizza (ciasto ugniotla maszyna do chleba - swietny wynalazek swoja droga) i ogladam sobie Hustle, brytyjski serial o oszustach. Pewnie za jakis czas zadzwoni do mnie taki jeden i zacznie marudzic, zebym poszla na impreze, ale nic z tego :)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:12
        > Najadlam sie pyszna domowa pizza (ciast
        > o ugniotla maszyna do chleba - swietny wynalazek swoja droga)

        Kupiłam rodzicielstwu na Gwiazdkę - nie wiem, kto się bardziej
        ucieszył, mama, papa czy ja :-)
        • slotna Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:35
          No wlasnie my tez na Gwiazdke - ja juz prezenty mialam w szafie pochowane, gotowe, gdy mama spytala, czy nie zrzucilabym sie z nimi na te maszyne :) wiec przynajmniej czescia prezentow sie podzielilismy (koniaczek... ) a maszyna jest wspolna. Dzisiaj jeszcze ciabata powstala, bardzo mniamusna.

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • mika_p Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:07
      Ja nadmuchałam z siedem balonów, ponosiłam 5 minut balową maskę, zjadłam z meżem
      pizzę i pewnie jeszcze będę grać w domino z osobą, która nie zna zasad.
      Albo z tą sama osobą sprawdzimy, co da się stworzyć artystycznego po zmieszaniu
      brokatu z pastą do zębów. O ile się da zmieszać.
      • elas13 Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:15
        Dziecko poszło balować,a ja poraz pierwszy od 5 lat nie pracuję w
        Sylwestra i taaak miii dooobrze.Przebrałam się w ciepłą nową piżamę
        w kocio tygrysie wzorki i jest fajnie do jedzenia mam sałatkę z
        tuńczyka z ananasem i kukurydzą Może ktoś chce? Kot Maja obżarta
        gotowanym kurczakem śpi jak suseł, za oknem strzelają ale jej to
        nie rusza(pewnie ją kurczak ogłuszył) pozdrawiam
        • nioszka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:29
          obejrzałam Ranczo, zgłodniałam w międzyczasie, więc chyba sobie pójdę coś przygotować (jeszcze nie wiem co :D ), telewizję olewam, wolę Was :D. Poza tym jeśli starczy mi sił i motywacji, chcę nadgonić pisanie pracy o Krakowie. Zaczęłam na stare lata studia na turystyce, jestem na I semestrze i na razie bardzo się przejmuję zaliczeniami :P. A na następną sobotę mam do oddania właśnie taki miniprojekt o zabytkach ( i nie tylko) Krakowa. Więc jakieś sugestie frakcji małopolskiej mile widziane jakby co :)
        • bursztynek22 Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:29
          a ja jestem chora :( i leze w lozku, i mi goraczka rosnie :(
          • the_dzidka Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 21:40
            Bursztynku, zdrowiej z nami! Ogrzejemy Cię naszymi tchami :-)
            • kebbe Re: Wątek dla tych, co w domu 31.12.08, 23:18
              Wracaj do zdrowia Bursztynku!
      • mama_kotula Mika!! 31.12.08, 21:33
        Da się, da się :>. Znaczy, tę pastę z brokatem.

        A jeszcze lepiej wychodzi brokat zmieszany z takim glutem:
        www.essortment.com/hobbies/funcraftskids_sawb.htm
        Łooooobziedlistwo <szeroki uśmiech>.
        • aganoreg Re: Mika!! 31.12.08, 21:34
          Oj tak, tony tego gluta przygotowywalam pracujac w tutejszej szkole :)
          • nioszka Senność/bezsenność 31.12.08, 23:15
            rozmawiałam jakiś czas temu z ciocią, dzwoniła już z życzeniami, tak siedzi też w domu nicnierobiąc. I jakoś tak się zaczęłam zastanawiać, że mimo iż się nigdzie nie wychodzi, siedzi w domu w tych spodniach dresowych i koszuli, podjada i popija, to jakoś tak człowiek czeka nie wiadomo na co... Normalnie o tej o porze zazwyczaj już się robię senna, staram się chodzić spać generalnie przed północą, a w noc sylwestrową to spanie się jakoś samoistnie przeciąga :) (mimo iż o północy pozostanie spełnianie toastu z samą sobą i to szklaneczką coli ;) )
            • aganoreg Re: Senność/bezsenność 31.12.08, 23:26
              Jakos tak jest, ze pewne momenty w roku traktujemy jako przelomowe. Urodziny (o
              rany, juz trzydziestka), Nowy Rok, czasem Boze Narodzenie - jakby cos mialo sie
              zmienic tylko dlatego, ze nadszedl Ten Dzien. Kazdy wyczekuje z nadzieja
              zmian... chyba dobrze, prawda?
              • the_dzidka Re: Senność/bezsenność 31.12.08, 23:39
                > Kazdy wyczekuje z nadzieja
                > zmian... chyba dobrze, prawda?

                Tak! Ale ja się wreszcie uwolniłam od mary, że jeśli życzyć sobie
                zmian, to w Sylwka 2 sekundy przed północą! :-)
                Mnie najważniejsze zmiany dopadły 14 czerwca 2007. I wyszło mi na
                dobre :-)
                • aganoreg Re: Senność/bezsenność 31.12.08, 23:44
                  Wlasnie, postanowienia noworoczne wygasaja najpozniej 6 stycznia :) Moja
                  najwazniejsza decyzja tegoroczna nastapila gdzies w kwietniu/ maju. Po prostu
                  czasem trzeba sie odwazyc i podjac ryzyko, niezaleznie od wskazan kalendarza.

                  Mnie tez, Dzidko, wyszlo na dobre :-) Pozdrawiam!
                  • aganoreg Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:00
                    U Was prawie polnoc - mimo wszelkich pogladow, ze to tylko noc ze srody na
                    czwartek, coz - zycze Wam dobrego Nowego Roku :) Dziekuje, ze mnie
                    przygarnelyscie w te noc :)
                    • the_dzidka Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:04
                      > Dziekuje, ze mnie
                      > przygarnelyscie w te noc :)

                      Nie tylko w tę!!! :-)
                      • aganoreg Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:08
                        A zawsze myslalam, ze to Ginestra jest dobrym duszkiem tego forum :-) Dziekuje,
                        szefowo!
                        • the_dzidka Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:17
                          > A zawsze myslalam, ze to Ginestra jest dobrym duszkiem tego
                          > forum :-)

                          I dobrze myślałaś! :-) Ona, i tylko Ona! :-)
                          • aganoreg Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:26
                            Po dzisiejszym wieczorze/ nocy wiem, ze moge tu liczyc na zyczliwosc. Nie
                            ukryjesz pozytywnej energii, Dzidko :-)
                            • the_dzidka Re: Senność/bezsenność 01.01.09, 00:27
                              Nie ukryję :-))))
    • slotna Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:17
      Napisalam na forum telewizja, ale pewnie zanim mi kto odpowie, to rodzina sie pouszkodza, kloca sie o detale i mam wrazenie, ze mowia o dwoch roznych filmach. Kopiuje:

      Zakladam watek, bo mi mama dulczy caly dzien dzisiaj, a ja nic nie pamietam. Motywy:
      - brzydcy, mocno wymalowani ludzie :)
      - probuja zreformowac zasady jakiegos tanca
      - ich rodzice, rowniez tancerze, sa bardzo konserwatywni i protestuja przeciwko szarganiu swietosci
      - w finale glowni bohaterowie przepieknie tancza, wszyscy padaja z zachwytu, nastepuje ogolna milosc, radosc i pojednanie

      Przynajmniej tak to zostalo przez moja mamusie opisane. Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie? :)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • kebbe Re: Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:21
        Gwiazdy tańczą na lodzie :P ?
        A poważnie to hm...może więcej podpowiedzi? Jakoś mi to bollywoodzko wygląda ;)
        • slotna Re: Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:29
          No troche :) Ktos mi podpowiedzial na ftv, zaraz sprawdze.

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
          • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:35
            "Stricly Ballroom"
            • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:41
              Żaden (żadne?) Bollywood, protestuję, bardzo porządny australijski film :-).
              Buzz Luhrman sporządził, jeszcze zanim został sławnym reżyserem "Romea i Julii"
              z Leonardo di caprio (tym egotykiem ;-)). U nas to leciało jako "Roztańczony
              buntownik" (ach, ta polska doskonałość w tłumaczeniu tytułów!!!). Bardzo, bardzo
              lubię, chętnie bym obejrzała po raz kolejny :-).
              • slotna Re: Hilfe, hilfe! :) 31.12.08, 23:46
                Tak, tak, tak!!! To ten film. Juz zaordynowalam rodzince scene finalowa, zapanowal pokoj i w ogole szczesliwi sa :) Calosc jest na youtube.

                (ej, kto ma cos do bollywood, hmm? :P )

                --
                Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                • ananke666 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 11:20
                  O mamo, a ja tego filmu nie znoszę. Swego czasu umieściłam go w osobistej ścisłej czołówce najgłupszych znanych mi dzieł.
                  • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 12:03
                    Bo najwyraźniej nie widziałaś filmu "Miraż", moja droga ;-))). Po nim wszystko
                    jest mądre i głębokie :-)))).
                    • ananke666 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 12:55
                      Faktycznie, nie widziałam. Zainteresowałaś mnie, a który to? Bo na filmłebie kilka jest...
                      • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 19:12
                        Żaden z tych. Film należy do dzieł, które, raz obejrzane, zostają na zawsze w
                        pamięci, ale najczęściej nikt go poza nami nie widział ;-). Reżyseria,
                        scenariusz, główna rola męska i muzyka - ta samam osoba. Reszta obsady zapewne
                        znajomi i rodzina, family business normalnie. Z jakiegoś powodu nie wpisałam go
                        do wątku "guilty pleasures", za każdym razem, jak się zabierałam coś mnie
                        odciągało od komputra, i jakos tak zeszło. A może ujawniłby się ktoś kto
                        widział... chociaż nie, w takie szczęście nie wierzę...
                        Jednakże, bądź pewną, po tym dziele nie ma niczego, czego by się nie dało
                        obejrzeć, i co mogłoby się wydawac głupie :-).
                        • onion68 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 19:44
                          Ja tego filmu nie widziałam ;)
                          A "Śniadanie" może nie poraża głębią intelektualną, ale cieszy wdziękiem i
                          fajnym nostalgicznym nastrojem (mnie).
                          • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 19:47
                            Nie wiem, czy współczuć (tyle wrażeń jeszcze przed tobą!) czy zazdrościć ;-).
                            A "Śniadanie" też lubię. Klasyk, nieprawda. Ja dziś oglądałam "Italian Job", to
                            dopiero nie poraża głębią... a ja bardzo lubię filmy tego typu, wyznaję (bez
                            skruchy ;-)))).
      • kkokos Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 19:27
        o matko, naprawdę Roztańczonego buntownika wczoraj straciłam?? jaka szkoda,
        strasznie lubię ten film!
        • anutek115 Re: Hilfe, hilfe! :) 01.01.09, 19:33
          Nie, tylko poszukiwania straciłaś. Lecz się nie martw, ponoć cały funkcjonuje
          sobie gdzieś na Youtube :-).
    • the_dzidka SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!! 01.01.09, 00:01
      :-))))))))))
      • nioszka Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!! 01.01.09, 00:01
        serdeczności!!!:D
      • mika_p Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!! 01.01.09, 00:23
        Oby nam się :)
        • the_dzidka Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!! 01.01.09, 00:26
          Oby nam się dobrze działo,
          A że działo - to armata,
          Oby nam się armaciało!! :-)
    • the_dzidka Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:05
      Dziękuję, że jesteście!! :-)))))
      • aganoreg Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:07
        Wiecie co? Ja tez dziekuje :-) Za te pol roku podgladania Was z ukrycia i
        nadzieje na dalsze miesiace (lata?).
        • nioszka Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:14
          ja ostatnio też więcej podglądam niż piszę, trochę z braku czasu, trochę z powodu takich różnych nastrojów, ale z radością obserwuję tę serdeczność, która coraz bardziej się tutaj rodzi, a która ma wyraz w formalnych i nieformalnych spotkaniach i mam nadzieję, że kiedyś też uda mi się ją bardziej namacalnie poczuć...
          • elas13 Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:22

            Całusy i uściski.Muszę pieszczurkować kot Maje bo jej sie nie
            podobają fajerwerki
            • the_dzidka Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:25
              Koty się były ukryły w szafie głęboko.
              • elas13 Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:28

                Maja z tych jęczydełek jest muszę nosić i koniec,pozdrawiam
            • kebbe Re: Z Nowym Rokiem! :-) 01.01.09, 00:27
              Ja też Wam dziękuję!!! Ściskam, całuję, z całego serca życzę Wam wszystkiego co
              najlepsze! Niech spełnią się Wasze największe marzenia ...i te mniejsze też!
    • slotna Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 00:28
      U mnie jeszcze polnocy niet, ale juz jest fajnie :)

      Lubie was bardzo, bardzo, bardzo i wszystkiego naj zycze! Specjalne buziaki dla lezbobimbo i freddy'ego :)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 00:31
        Przepraszam, ze zapytam, jak dlugo do polnocy? U mnie pol godziny...
        • slotna Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 01:05
          U mnie tez bylo pol godziny, teraz juz po :)

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • anutek115 Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 00:30
      Dziewczynki, ściskam noworocznie! Oby nam się! Dziękuję za upojny wieczór, ide
      reanimować psa (kot ma wybuch w wyniosłej obojętności), a potem w bety z
      "Amerykańskimi bogami" :-)))). Nie ma jak dobre towarzystwo!!!
      Do jutra (czy też do dziś, ale trochę później)!
    • nessie-jp Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 03:41
      Odmeldowuję się, co prawda po fakcie, jako siedząca-w-domu. Sernik upiekłam
      (opadł), śmietanę ubiłam (opadła), szafy nie sprzątnęłam, ale za to wypiłam pół
      kieliszka madery i obejrzałam w końcu Chicken Run.

      Wieczór uważam za udany, zwłaszcza że serniczek, mimo problemów opadawczych,
      wyszedł nienajgorszy.
      • ananke666 Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 11:29
        I ja upiekłam sernik, wyszedł pyszny :)A my zjedliśmy kanapeczki, koreczki, nadziewane jajca, serniczek. Szampana z Lubym otwieraliśmy na balkonie i słusznie, bo podejrzenia były co do mocy, z jaką wystrzeli korek. Owszem, poleciał kilkadziesiąt metrów (butelka przed schłodzeniem była nieźle zagrzana).
        Dziecko kanonadę i sąsiada trębacza przespało martwym bykiem, reagując li i jedynie wyprostowaniem jednej nogi.
        Wypiliśmy wszystko, wstawiliśmy się wesolutko, dyskutowaliśmy o jakichś bzdurach i o trzeciej poszliśmy w różowych humorkach spać.
        • bursztynek22 Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 11:45
          a mi gorzej... to chyba grypa żołądkowa... a tyle miałam pyszności
          naszykowanych :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
          • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 11:59
            Bursztynku, trzymaj sie :-( tutaj ostrzegaja przed ajakas mutacja wirusa, moze
            jestes jego ofiara?
            • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 12:01
              No pieknie, zaczynam rok od literowek. Wstyd!
              • anutek115 Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 12:05
                Po Sylwestrze w pełni usprawiedliwione ;-).

                Bursztynku, nie dawaj się grypom! Żadnym! Jedzenie pochowaj do lodówki/wystaw za
                okno (u nas dziś -5 stopni), się wyzdrowieje, się zje.
          • szprota Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 14:01
            Zdrowiej, Bursztynku!
            Wszystkiego dobrego, dziewczyny. Ściskam Was mocno :)
            • ginestra Re: Wątek dla tych, co w domu 02.01.09, 18:47
              Dziewczyny!
              Ach, jaki to rozkoszny wątek!
              Dopiero go odnalazłam, ale czytając wczułam się w ten niepowtarzalny, jednoczący
              klimat, w którym tak realna jest Wasza obecność i szczególna więź w tym solennym
              i ulotnym momencie na progu Nowego Roku. To cudowne uczucie tak czytać i
              wyobrażać sobie.

              Mam nadzieję, że Bursztynek wyzdrowiał!
              Pozdrawiam wszystkie ośmielone osoby, które zdecydowały się pisać - piszcie
              kochane!
              Dziękuję za miłe słowa też o mnie, które (zaskoczona nieco) napotkałam w tym
              wątku, z miłym ciepłem na sercu i rumieńcem. :) Lubię Was bardzo!
              W noc sylwestrową miałam naszykowany na podorędziu komputer z tą myślą, żeby się
              z Wami połączyć w tę noc poprzez forum, ale jak przyszła Nika i moja druga
              koleżanka, to na tym komputerze zainstalowałyśmy film - którego projekcja
              została przerwana na czas toastu i uspokajania pieska, a potem wznowiona. (W
              miejscu na wtyczkę USB do Internetu podłączony był pendrive z filmem...) Ale i
              tak myślałyśmy o Was i mówiłyśmy o Was, łącząc się z Wami duchem!
              Raz jeszcze wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

              • bursztynek22 Re: Wątek dla tych, co w domu 02.01.09, 18:52
                bursztynella leży i kwiczy na L4 do poniedziałku :(
              • aganoreg Re: Wątek dla tych, co w domu 03.01.09, 00:40
                Ginestro!

                Ty naprawde jestes dobrym duszkiem i bardzo serdeczna osoba. Poczytuje sobie za
                zaszczyt, ze m.in. mnie tak mile powiatalas :-) Pozdrawiam!
    • alitzja Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 04:13
      U mnie zgodnie z zapowiedzią wieczór minął na nostalgicznych wspomnieniach
      młodości (hihi) i na pocieszaniu koleżanki B. (urodzonej 26 grudnia), która
      przeżywała, że jeszcze tydzień temu miała 29 lat, a dziś ma już 31;-) Oraz na
      skomplikowanych obliczeniach (pt. "Jak ten czas szybko leci"), w wyniku których
      wyszło nam, że w ciągu kilku minut całą naszą trójką z 90 wspólnie przeżytych
      lat przeskoczyliśmy na 93. Oraz oglądaliśmy sobie w TV - jak przystało na
      gnuśnych trzydziesto(jedno)latków - "Wideotekę dorosłego człowieka", zaśmiewając
      się z fryzur i wideoklipów sprzed lat. Oraz piliśmy chilijskie wino o zapachu
      tytoniu (!).
      I fajnie było, czego i Wam życzę w tym Nowym Roku:-)
      A teraz idę spać, chociaż wcale a wcale mi się nie chce;-)
      • ananke666 Re: Wątek dla tych, co w domu 01.01.09, 12:54
        > Oraz oglądaliśmy sobie w TV - jak przystało na
        > gnuśnych trzydziesto(jedno)latków - "Wideotekę dorosłego człowieka", zaśmiewając
        > się z fryzur i wideoklipów sprzed lat.

        My też, my też :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka