Jak oni wspierają!

28.07.09, 18:02
Miałam zacząć od prywaty lecz zostawię ją na koniec. Zaczne tak:
przypominacie sobie jak wygląda w Jeżycjadzie kwestia wspierania
przez rodzinę/przyjaciół w momentach kiedy np. trzeba zdawać
egzamin, kiedy człowiek ma problemy w szkole lub na studiach?

Pamiętam, że Pulpa nie bardzo mogła liczyć na pomoc kiedy oblała
maturę. Oferowane były jedynie sarkastyczne uwagi Ignaca, docinki
Idy i dość nikła podpora duchowa ze strony Natalii oraz Gaby.
Ewidentnych problemów Pulpy przed maturą też jakoś nikt poza Nutrią
nie kwapił się zauważyć.

Nutria nie lubiła szkoły i była w niej gnębiona, w dodatku czuła, że
Ignac uważa ją za lenia i idiotkę (czy miała podstawy żeby tak
sądzić?).

Laura oblała egzaminy na studia - co robiła przez ten czas, gdy nie
studiowała? Czy nikt nie zasugoerował, że jest leniem i obibokiem?

W Wy jak myślicie? Jak ONI wspierają? Doprecyzuję, że chodzi mi o
sytuacje szkolne i studenckie.

Teraz OT - temat wsparcia przed egzaminem jest dla mnie świeży bo
zdawałam wczoraj na studia. I dostałam się!!! Przeczytałam to przed
chwilą!!! Harówka i stres były ogromne ale dostałam się!!! Będem
projektantkom!!! Jestem taka szczęśliwa!!! :)

    • mmaupa Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:23
      Brawo! A czegom projketantkom?

      Co do wspierania - Borejkowie są tak przyzwyczajeni do dziecięcych celujących od
      góry do dołu, że innych wariantów po prostu nie przyjmują do wiadomości.

      Chyba jedyna próba wsparcia to Gaba pocieszająca małą Nutrię w wannie - ale to
      trochę inna sytuacja.
      • ateh7 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 19:55
        Na wzornictwo przemysłowe się dostałam, ale dałam materiały z moich
        sesji zdjęciowych jako portfolio i powiedziałam na egzaminie ze
        interesuje mnie instytut mody. Bendem projektować modem! :)
    • verdana Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:24
      Gratulacje, gratulacje!!!! Trza bylo wczesniej napisac, to bysmy
      powspierali.
      mama Borejko wspierala Nutrie, acz idiotycznie, gdy ta nie chciala z
      powodu zmeczenia iść do szkoly. dawała zwolnienia, tyle, ze
      niestety - z podanym prawdziwym powodem nieobecnosci. tzw.
      niedxwiedzia przysługa.
      Tygryska wysmiewano w czasie Wigilii, ze nie umie czytac (to IMO
      jedna z najobrzydliwszych scen w książkach starej Jezycjady).
      • kelle1986 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:30
        > Tygryska wysmiewano w czasie Wigilii, ze nie umie czytac (to IMO
        > jedna z najobrzydliwszych scen w książkach starej Jezycjady).

        Nie pamietam tej sceny, w której to książce? :/
        • verdana Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:33
          W "Noelce"? W kazdym razie tam, gdzie Tygrysek przymierza welon.
          • yowah76 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:41
            Eee, specjalnie zalozylas taki temat, zeby sie pochwalic ;)
            Gratulacje.
            Tygrys zdaje sie ze tak powiem nieeleganko sciemnial, ze czytac nie
            umie?
            • verdana Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:43
              [i]Sciemnial - ale rodzina o tym nie wiedziała, śdzila, ze
              rzeczywiscie nie umie...
              • yowah76 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:46
                E, ja mysle, ze dobrze wiedzieli ze to z premedytacja bylo i dlatego
                jej dokuczali. a nie "Ty Pyziacze stalowookie nasienie, nawet czytac
                jeszcze nie potrafisz"
                • jamniczysko Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:55
                  "Ty Pyziacze stalowookie nasienie"

                  Ue he he he he he he he!
                  • ateh7 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 19:58
                    Bo potem jak się nauczyła czytać, to tylko by cudze listy miłosne
                    czytała! Na pewno to po ojcu - perfidnym potworze, pewnie on też
                    czytał cudze listy miłosne gdy był dzieckiem! Dobrze, że jej Gaba na
                    tym nie przyłapała bo już widzę jakby napisane przez autorkę: "Czyta
                    cudze listy miłosne! Czyta! Zupełnie jak jej ojciec!!!"
                • verdana Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 18:55
                  Mozliwe, możliwe - ale to jeszcze gorzej, nie?
                  • yowah76 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 19:01
                    E, mi sie wydaje, ze nie ;) To moglo byc takie "Ha, ha, poczytaj
                    nam, Tygrysie" z podtekstem "wszyscy dobrze wiemy, ze potrafisz" i
                    reakcja "a ja dobrze wiem, ze wy wiecie, ale nic z tego, niech Pyza
                    sie meczy". W rodzinie nie takie rzeczy uchodza.
                    • mmaupa Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 19:58
                      Też tak sądze (jak Yowah). Tygrysowi wypomniano miganie się, bo rzeczywiście się
                      migał. Jestem dziwnie pewna, że zdolności Tygrysa nie uszły rodzinnej uwadze. Tu
                      ta scenka:

                      - Pyza czyta z roku na rok lepiej - mówiono przy stole i Elka miała wrażenie, że
                      wszyscy teraz mówią z żartobliwym ożywieniem, żeby unikną sentymentalnych
                      roztkliwień. - A byłby już czas na Tygryska.
                      - Tygrysek się miga.
                      - Ja? Ja przecież nie umiem czytać.
                      - Tygrys!!!
                      - Tygrysek wie, że jak się człowiek ujawni z jakąś umiejętnością, to mu zaraz
                      inni każą się przepracowywać.
                      - Cha - cha - cha...

                      Śmieją się, jeśli już, to z tygrysiego lenistwa, nie z braku umiejętności.
                      • verdana Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 20:25
                        Nie. Kiedy tygrys czyta listy, Pyza jest autentycznie zdumiona.
                        Rodzina nie sądzi, ze Tygrys umie czytać, a się miga, tylko ze się
                        miga od nauki czytania, aby nie czytać. To nie to samo.
                        Żarty dobre na zwykly dzien - wypominanie dziecku nawet lenistwa
                        przy stole wigilijnym?
                        • filifionka-listopadowa Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 21:45
                          U mnie w domu to normalka, dlatego nie znoszę wszelkiego składania życzeń, bo
                          zawsze jest to okazja by wypomnieć dzieciom wszystko co złe w ciągu ostatniego
                          roku. Dlatego nie zauważyłam nic dziwnego w tej scenie.
                        • yowah76 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:01
                          Moze to tylko Pyza, dobre dziecko, nie podejrzewa Tygrysa o taka
                          perfidie i ufnie przedziera sie przez slowo pisane. A tu taka
                          siurpryza ;)
                        • k_linka Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:09
                          verdana napisała:

                          > Nie. Kiedy tygrys czyta listy, Pyza jest autentycznie zdumiona.


                          Eee, tam, zdumiona.

                          "Hę? - zdumiała się Pyza. - Przecież ty podobno jeszcze nie umiesz?"
                          • nioszka Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:25
                            Tylko jakoś dziwne się wydaje, by w TAKIEJ rodzinie dziecko miało 7 lat i jeszcze nie potrafiło czytać? Nikt nie zachęcał Tygrysa do samodzielnego czytania?
                          • jamniczysko Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:27
                            Bo oni tam wtedy nie byli sobą! Autorka wyraźnie pisze, że podczas
                            czytania Ewangelii przez Pyzunię tak się wszyscy powzruszali, że
                            potem mełli jęzorami dużo i byle co, żeby pokryć wzruszenie, co im
                            gardziele ściskało!
      • ateh7 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 20:09
        Ja chciałam napisać przez egzaminem, kiedy się denerwowałam. Ale
        ponieważ w swoich własnych oczach jestem osobą, która nic nie robi
        tylko sieje panikę, to pomyślałam, że na forum nie będę panikować.
        Tylko się wezmę do roboty i będę się uczyć, no i to portfolio
        szykować. A chciałam nawet założyć ten wątek o wspieraniu bo wtedy
        też pomyślałam o tym jakie to ważne.

        Ja już kilka razy byłam w sytuacji gdy nie dostałam sie na studia i
        dlatego dla mnie dość przykra jest choćby scena, w której Żaba
        wykrzykuje Laurze, ze ona się nigdzie nie dotała. Tzn. wiem, ze nie
        było w tym złej woli ale mimo wszystko to nie było miłe.

        • dacard Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:30
          A gdzie jest ta scena (jak Zaba wypomina Laurze)? Bo ja nie kojarze?

          Kazdy musi sie uporac z wlasnymi strachami - gratulacje! (i szczerze
          mowiac zazdroszcze troszeczke, mozna?)
          • ateh7 Re: Jak oni wspierają! 29.07.09, 11:46
            W CP jest taka scena, gdy Laura I Wolfi są w Śmiełowie i przyjeżdża
            reszta rodziny na ich ślub (wcześniej Wolfi poprosił Żabę aby
            sprawdziła na jakie studia się z Laurą dostali). I gdy ta rodzina
            przyjeżdża, to Żaba na widok Laury wypala wielkim głosem: "Nie
            dostałaś się na studia!" To nie miało być złośliwe, tylko Żaba jak
            to Żaba, wypaliła po prostu, niewiele myśląc.
        • sowca Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:35
          Ateh, gratulacje, gratulacje! Może za lat parę wygryziesz tych
          wszystkich Paprockich i Brzozowskich, Baczyńskie i inne Rosati :D
          Co do wspierania, to fantastycznie wspierała mama Borejko Idę w IS.
          Te sceny zawsze należały do moich ulubionych w całej Jeżycjadzie.
          Mama pomaga dwutorowo - z jednej strony stara się wpoić w córkę
          przekonanie, że pewność siebie jest kluczowa dla atrakcyjności i tę
          pewność siebie w Idzie stara się budować. Z drugiej - pomaga też
          praktycznie: mówi o ślicznym uśmiechu, widocznym dzięki nowej
          fryzurze, szyje śliczne kiecki, pożycza tusz i tak dalej. Świetne,
          mądre i skuteczne działanie. Mila, już jako Babi, rzekomo wspiera
          też i Pyzę w ciężkich chwilach, dzięki czemu zostaje uhonorowana i
          wnuczka otrzymuje jej imię. Osobiście wydaje mi się to mocno
          naciągane, wątpię, żeby kpinki i szpileczki o charakterze
          dydaktycznym stanowiły jakieś wsparcie, no, ale Różą nie jestem, nie
          wiem, może jej jakoś pomogły.
          • kaliope3 Re: Jak oni wspierają! 28.07.09, 22:37
            I ja szczerze gratuluję! Fajne studia przed Tobą!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja