Dodaj do ulubionych

Przeczytane dzisiaj cz.VI

22.02.06, 10:55
Można bez wielu rzeczy. Bez czytania - nie można. Czytamy, czytamy.
Z ekranu, z papierowej gazety, z ulotki rekamowej....
Łapiemy informacje ulotne
Obserwuj wątek
    • gaja_1 Re: Jaki człowiek taka prawda:( 22.02.06, 11:34
      Prezes Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan odpowiedział we wtorek na zarzut
      lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Trybunał stchórzył przed oceną instrukcji
      umożliwiającej inwigilację prawicy....

      Trybunał rozpatrzył sprawę w niecałe dwa miesiące po jej wniesieniu - 27 maja
      1993 r. Na rozprawie ówczesny minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski
      oświadczył, że dzień wcześniej - 26 maja - uchylił instrukcję. W obowiązującym
      wówczas stanie prawnym Trybunał musiał umorzyć postępowanie, ponieważ miał prawo
      oceniać tylko przepisy istniejące, a nie uchylone.

      Prawdomówność bije po oczachsad
      Ale co tam.
      Wystąpienie poszło w eter, maluczki osiągnął cel
      a ze przy okazji ucierpialo czyjes dobre imię... to pryszcz
      Ktos na fk miał rację, ze inaczej jak chamasy
      tego pisuarowego twora nazwac nie można
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 22.02.06, 11:34
      Dzisiaj w prasie głównie o ptasiej grypie, która nie zważając na nasze
      powiązania polityczne, nieuchronnie zbliża się do Kaczolandii
      wiadomosci.onet.pl/4698,temat.html
      Zaczęła od niemieckich łabędzi
      wiadomosci.onet.pl/1314124,2678,kioskart.html
      i teraz to Niemcy przecieraję Europie szlaki do walki z epidemią.
      A przed nami jeszcze przyloty dzikich kaczek.....
      Na szczęście, póki co, jest to choroba drobiu, nie ludzi, ale zamieszanie i
      straty materialne będą niewątpliwie duże sad
      Kolejny temat na topie, to lustracja w KK
      "Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w programie TVN "Teraz my" odmówił podania
      nazwisk księży-współpracowników SB, jednak przekazał redakcji portalu Onet.pl
      fragmenty akt Służby Bezpieczeństwa.
      Ks. Zaleski już wcześniej sprowokował w krakowskim Kościele dyskusję dotyczącą
      samooczyszczenia tego środowiska i ujawnienia, kto współpracował z SB i donosił
      na Karola Wojtyłę oraz jego następcę kard. Franciszka Macharskiego."
      wiadomosci.onet.pl/1265592,11,item.html
      Na tym tle, informacja, że nie będzie wymiany premiera
      wiadomosci.onet.pl/1265601,11,item.html
      prezydent osobiście zajmie się WSI
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060222/kraj/kraj_a_4.html
      mijaja bez echa.
      I czy wiecie, że "Rzeczpospolita", jest jedną z najładniejszych gazet świata
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060222/kraj/kraj_a_1.html
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 22.02.06, 13:34
      Uśmiechnij się
      "Waldemar "Bestia" Pawlak chce znokautować PIS
      Ruszyła medialna kampania PSL. Prezes PSL niczym Mike Tyson grozi nokautem
      politycznym konkurentom. - Jeśli PiS spróbuje nas połknąć, może się nami
      zadławić - obwieszcza w reklamie prasowej kosztującej ponad 90 tys. zł."
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3176575.html
      Aż chce się zaśpiewać jak kiedyś z Kazikiem
      "Lewy czerwcowy

      słowa: Kazik Staszewski
      muzyka: Kult
      album: Ostateczny krach systemu korporacji"

      Żona pogłaskała mnie po buzi rano
      Umyłem się pod kranem
      Pożegnałem uściskiem dziatki maleńkie
      Szofer wiezie mnie z wdziękiem

      Czytałem będąc młodym chłopakiem
      "Jak Wojtek został strażakiem"
      Teraz jestem starszy i poważniejszy
      I lektury mam trochę mądrzejsze

      Z kamienną twarzą siedzę przy stole
      Przy nim ludzie których mniej trochę wolę
      To stało się tak nagle jakby dziełem przypadku
      Kto z nas? Może Pan, Panie Waldku?

      Tak panie Waldku, Pan się nie boi
      Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
      Panie Waldku, Pan się nie boi
      Cały naród murem za Panem stoi

      Słońce pada oknem na nasze głowy
      W ten poranek piękny czerwcowy
      Za ścianą, słyszę, kłócą się frakcje
      W tym roku chyba nici z wakacji

      Obserwuję paznokcie pod stołem
      Nie daję poznać, że trochę się boję
      Trzeba trzymać fason w każdej chwili
      Nawet wtedy, kiedy wszystko się wali

      Tak, Panie Waldku, Pan się nie boi
      Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
      Panie Waldku, Pan się nie boi
      Pan prezydent także za Panem stoi

      Trzeba szybko robić coś konkretnego
      Bo inaczej wywloką stąd każdego
      Już nie słucham co się dzieje obok na sali
      Właściwie to się zdecydowałem!

      Tak, Panie Waldku, Pan się nie boi
      Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
      Panie Waldku, Pan się nie boi
      Cały naród murem za Panem stoi"

      A do czerwca, już tylko 4 miesiące wink)
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.02.06, 09:29
        To było do przewidzenia, że tak sie skończy sad(
        "Hala sypała się, ale miała zarabiać
        Prezesi Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) wiedzieli, że hala grozi
        zawaleniem - wynika z e-maili, jakie odnalazła prokuratura."

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060223/kraj/kraj_a_3.html
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060223/kraj/kraj_a_5.html
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.02.06, 09:35
          Runął następny dach - tym razem w Moskwie sad(
          wiadomosci.onet.pl/1266561,12,item.html
          "Co najmniej 14 osób zginęło, a 22 zostały ranne, gdy w czwartek rano na
          targowisku w Moskwie zawalił się dach - poinformował burmistrz stolicy Jurij Łużkow.
          Pod rumowiskiem o powierzchni ok. 2 tys. metrów kwadratowych uwięzionych może
          być kilkadziesiąt osób. Część z nich daje znaki życia, na przykład - dzwoniąc z
          telefonów komórkowych. Zdaniem Łużkowa, który osobiście kieruje akcją
          ratowniczą, są realne szanse na ocalenie jeszcze 10-12 osób."
          "Przyczyną zawalenia się dachu był prawdopodobnie zalegający na nim mokry śnieg.
          Weryfikowane są też dwie inne hipotezy - nieprawidłowości w eksploatacji obiektu
          i błędy konstrukcyjne."
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.02.06, 14:20
      Czytając o tolerancj religijnej - katolicyzm vs islam, w kontekście szargania
      świętości (cudzych, rzecz jasna), zabłądziłam na stronę Tygodnika Powszechnego
      Znalazłam tu, ciekawy artykuł Radosława Korzyckiego -
      "Amerykański czyściec
      Wojna z terrorem: czy cel uświęca środki?
      Na długo przed ujawnieniem skandalu w Abu Ghraib po obu stronach Atlantyku
      rozpoczęła się debata nad stosowaniem tortur w państwie demokratycznym. Problem
      jest poważny: Zachodowi grozi, że znęcanie się nad człowiekiem usprawiedliwi
      “dziejową koniecznością”. W Polsce temat pojawiał się sporadycznie – aż do dziś.
      Dziś bowiem już nie tylko organizacje humanitarne zastanawiają się, czy CIA nie
      zainstalowała swych tajnych więzień nad Wisłą. Polacy raczej niedowierzają;
      historie o rzekomych lądowaniach amerykańskich samolotów z terrorystami na
      pokładzie brzmią jak legendy o UFO. Publicyści wydają się skonsternowani: jedni
      wieszczą, że Amerykanie próbowali wybudować u nas nowy gułag, inni stwierdzają,
      że szalony informator od Klewek może wcale się nie mylił... Politycy zaś nabrali
      wody w usta: mówią, ale tak, aby nic nie powiedzieć."
      wiadomosci.onet.pl/1301680,2678,kioskart.html
      Autor stawia pytanie, czy terroryści mają prawo do humanitarnego traktowania,czy
      też, ponieważ oni postępują okrutnie i bezwzględnie,można ich wyjąć spod prawa i
      np. torturować w celu uzyskania zeznań, bo cel uświęca środki.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.02.06, 14:32
      I ostatnia już chyba dzisiaj lektura netowa wink - Nowy Dzień - wydany po raz ostatni
      www.nowydzien.pl/nowydzien/0,0.html
      A w nim intrygujący tytuł"Pokonaj szatana"....
      No, to czytamy. Czyżby to był wiatyk od redakcji dla czytelników?
      www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3179046.html
      "Kłuje cię w piersi, choć lekarz mówi, że serce masz jak dzwon? Śnią ci się
      krwawe koszmary? A może bez żadnego powodu kłócisz się z żoną i bliskimi?
      Uważaj! To może być szatan!
      - Szatan ostatnio strasznie się uaktywnił - mówi ks. Jan Szymborski, egzorcysta
      z Warszawy. - Nie słyszałem, by kiedyś działał tak mocno jak teraz. Trzeba uważać.
      Rekordy egzorcystów
      Potwierdzają to inni egzorcyści. Ks. Edmund Szaniawski z Lichenia przyjął w
      ubiegłym roku ponad 1,3 tys. osób. To rekord. Inni egzorcyści też mówią, że
      liczba ludzi, którzy się do nich zgłaszają, jeszcze nigdy nie była tak wielka."
      Jak poznać, że szatan cię dręczy? - wywiad z egzorcystą
      www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3179059.html
      "Jak to się objawia?

      Na przykład przez choroby i zjawiska odczuwania choroby. Mogą to być przeróżne
      bóle, choć lekarz mówi, że wszystko jest dobrze. Może też być słabość: człowiek
      się będzie czuł wypluty z mocy, jakby w ogóle nie miał siły do działania.
      Rozsądek każe spytać lekarza. Ten robi rentgena, USG i stwierdza, że wszystko
      jest dobrze. To skąd ból?! Tych dolegliwości jest dziś moc. Szatan może też
      atakować naszą psychikę. Najgorsze są różne lęki, a także poczucie bezsensu
      życia. Szatan psuje też relacje międzyosobowe. Działa trochę jak głuchy telefon:
      co innego mąż mówi, co innego słyszy żona.

      Czemu szatan to robi?

      To przez nienawiść do ludzi i Boga. Ale też przez zazdrość. Szatan zazdrości
      człowiekowi jego pozycji. Zazdrości też ciała. Nie mieć ciała to pewna
      niewygoda, choć oczywiście ono daje się czasem we znaki.

      Kto jest szczególnie narażony na działanie szatana?

      To się łączy z odchodzeniem od Boga. Człowiek bez Boga zaczyna się lękać o swoją
      przyszłość. Szuka informacji. Pojawia się wróżbiarstwo i inne niepotrzebne
      praktyki. To wszystko otwiera nas na działanie sił, których nie znamy, a które
      mogą być nam wrogie."
      Hmmmm......może to i dobrze, że przestali wydawać...?
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.02.06, 16:59
        może to wreszcie uzdrowi naszą slużbę zdrowia! wink
        kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,69626,3179221.html
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.02.06, 02:47
          W papierowej Polityce 8/06 artykul o tym jaki wplyw ma internet na wiezi
          spoleczne. Jak napisano tlustym drukiem, czyli najwazniejsza teza, ostatnio
          przewaza poglad, ze nie niszczy, lecz wrecz przeciwnie. I inne stwierdzenie,
          jestesmy dopiero na poczatku drogi i wszystkie konsekwencje powszechnosci
          internetu dopiero poznajemy.
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.02.06, 08:54
            Też czytałam.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.02.06, 09:29
      Ale nam zrobią Dzień Kobiet
      wiadomosci.onet.pl/1267253,11,item.html
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.02.06, 16:40
      Ściśle tajne/poufne
      Tajemniczy Jarosław K
      "Sąd zakazał publikacji wizerunku prezesa PiS
      Prezes PiS Jarosław K. zeznawał w charakterze świadka przed Sądem Rejonowym dla
      m.st. Warszawy. Nie zgodził się na publikację swego wizerunku. Sąd przychylił
      się do jego wniosku i zakazał dziennikarzom publikacji jego nazwiska i
      filmowania jego twarzy"
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3181497.html
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.02.06, 16:44
      I druga wiadomość dnia
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3181559.html
      Oglądałam na żywo na TVN 24
      Momenty były
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 25.02.06, 10:22
      Obiło mi sie coś wczoraj o uszy, że Marek Jurek odwołał Głównego Inspektora
      Pracy (Annę Hintz), którego pracę Sejm pod jego przewodnictwem, trochę
      wcześniej, pochwalił....Kobiety nie znam, nie wiem jak pracowała i szefowała,
      ale jest to tak ewidentne opróżnianie stołka dla swoich, że trudno o lepszy
      przykład..... A nic nie znalazłam w prasie, że raptem się okazało, że......
      Poczytajmy:
      www.pip.gov.pl/
      Najpierw było tak:
      "Sejm przyjął sprawozdanie

      Sejm RP V kadencji na 9 posiedzeniu plenarnym 24 stycznia br. przyjął
      sprawozdanie Głównego Inspektora Pracy z działalności Państwowej Inspekcji Pracy
      w 2004 r. Obradom przewodniczyli kolejno marszałek Marek Jurek oraz
      wicemarszałkowie Jarosław Kalinowski i Andrzej Lepper.
      Zarówno poseł – sprawozdawca połączonych Komisji: Pracy oraz do Spraw Kontroli
      Państwowej Teresa Piotrowska, jak i przewodniczący Rady Ochrony Pracy poseł
      Stanisław Szwed określili sprawozdanie jako rzetelny i przejrzysty dokument,
      dobrze obrazujący funkcjonowanie inspekcji pracy w 2004 r. Opowiedzieli się za
      jego przyjęciem przez Wysoką Izbę.
      Na zakończenie Anna Hintz przekazała z trybuny sejmowej pracownikom Państwowej
      Inspekcji Pracy, a w szczególności inspektorom pracy, wyrazy podziękowania i
      słowa uznania za codzienny trud, ofiarność i odpowiedzialną pracę. Podziękowała
      również uczestnikom debaty za pozytywną ocenę pracy urzędu oraz cenne uwagi
      dotyczące jego funkcjonowania."
      A w miesiąc później - tak
      "Marszałek Sejmu RP Marek Jurek po zasięgnięciu opinii Rady Ochrony Pracy
      odwołał z dniem 24 lutego br. Annę Hintz ze stanowiska Głównego Inspektora
      Pracy. Jednocześnie, Marszałek Sejmu RP z dniem 24 lutego br., do czasu
      powołania Głównego Inspektora Pracy, powierzył kierowanie Państwową Inspekcją
      Pracy Tomaszowi Gdowskiemu, zastępcy Głównego Inspektora Pracy."
      • nokata Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 26.02.06, 15:55
        W swoim czasie w KK zrobiono badania statystyczne.
        Mialy ine powiedziec, ile ludzi w Najjasniejszej Pomrocznej
        jest katolikami (bo innych brudasow w Polsce nie ma,
        a ci co nie chodza to komunisci)
        no i pojawily sie wyniki.
        Z archidiecezji szczecinsko-kamienskiej

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3182388.html
        Zwromy jednak uwage na kilka faktow:
        na ok. miliona mieszkancow przebadano probe jedynie 600 osob !!!

        Do kosciola na mszę chodzi 31 proc.
        Czasopisma katolickie czyta 31 proc. wiernych
        Ksiazki o tematyce religijnej czyta 30 proc.
        a tylko 5 proc. Biblie.
        20 proc. respondentów nie zauwazylo u ksiezy cech negatywnych

        Autorzy raportu podkreslaja, ze wyniki dla diecezji są dobre.


        A mi przypomina sie, chociaz to troche odlegle:
        wmawiano nam, ze to dobrze, ze podrozalo mieso, bo potanialy lokomotywy

        i drugie porownanie:
        nie ma czego pyskiwac na temat awarii w Czernibylu
        bo raz ze dawka nie jest smiertelna, a dwa,
        ze to zdrowo dla organizmu lyknac troche rentgenow
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 27.02.06, 04:04
          Nie tyle przeczytane ile obejrzane dzisiaj. W programie 60min/h (amerykanskim)
          wspaniala wiadomosc o badaniach nad komorkami macierzystymi. Okazuje sie, ze
          pozwalaja one na zrosniecie sie przerwanego rdzenia kregoslupowego u
          szczurow. Obecnie jest juz wytypowana grupa do przeprowadzenia badan na
          ludziach. Mozna by zlosliwie skomentowac stanowisko fundamenalistow, ale jesli
          nawet tacy czytaja to forum, to "nie ma sie z kim bic".
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 27.02.06, 07:56
            Sprawozdanie z Kaczolandii
            Przekrój przypomina sejmowe wystąpienie Jarosława
            wiadomosci.onet.pl/1314179,2677,kioskart.html
            "Tako rzecze Jarosław
            Czy Jarosław Kaczyński zaproponował nowy styl debaty publicznej, czt tylko
            chciał pognębić wrogów?
            Rewanżyzm, triumf insynuacji, łże-elita III RP, tylko bardzo głupi ludzie -
            dlaczego takim językiem zaatakował swoich przeciwników szef PiS?"
            I dalej - prawie jako podsumowanie
            "Program partii programem narodu? Tak to w tej wizji wygląda. Kiedyś nazwał to
            po imieniu Edward Gierek: partia kieruje, rząd rządzi."
            Chyba wiele osób ma takie skojarzenie... Tylko wzrost nie ten, a powiedziała bym
            nawet, ze bardziej mi się Wiesław przypomina .... Ten sam styl mówienia sad(
            Czekam z niecierpliwością na "zaplute karły reakcji"
            Znowu od nowa Polska Ludowa.... I czy tylko w retoryce?
            • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 27.02.06, 13:40
              Knk, dzieki za wyszukanie artykulu z Przekroju. Trudno nawet komentowac, juz
              wspominalam, ze politolodzy, socjolodzy, od mediow, psycholodzy i wielu innych
              masci specjalisci maja w obecnym czasie nieprzebrane materialy do analizy.
              Jedno jest pocieszajace - kiedys taki ton, tresc, manipulowanie przywodcow z
              poprzednich epok nie byly publicznie analizowane, a obywatele albo wogole nie
              sluchali, albo "tulili uszy po sobie" ( skad mi taki idiom przyszedl do glowy i
              czy on tak naprawde brzmi?), albo wierzyli. Teraz jednak demokracja w dalszym
              ciagu jest i media jako faktycznie jedyny realny opozycjonista jakas role
              spelniaja. Jednak trudno sobie wyobrazic sytuacje, ze opozycjonisci bede
              musieli zejsc do podziemia. Najgorsze jest to, ze Jaroslaw tak manipuluje
              poparciem, zeby nie musiec sie bac zadnej opozycji - podziemnej, czy naziemnej.
              Niby blizniaki jednojajowe - wygladajace jednakowo jak dwa jaja z fermy
              nieokologicznej - a w sumie tak rozne. Jeden wielki drugi maly.
              • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 27.02.06, 14:25
                W amerykanskiej prasie wiadomosc, ze po kilku latach batalii obydwie izby
                parlamentarne w Poludniowej Dakocie przeglosowaly prawo antyaborcyjne. Nie
                udalo im sie to 3 lata temu. Teraz tylko podpis zlozy gubernator stanu, ktory
                jest republikaninem i zacieklym przeciwnikiem aborcji. Ustanawiane prawo jest
                bardziej restrykcyjne niz projekt sprzed 3 lat. Nie zostawia furtki w
                przypadku gwaltu, czy kazirodztwa.
                Komentatorzy zwracaja uwage, ze do faktycznego prawa droga jeszcze dluga,
                przeciez teraz batalie szykuja przeciwnicy takiej ustawy i sprawa w ciagu kilku
                lat dotrze do Sadu Najwyzszego - "naprawde prawdziwej" wyroczni w stanowieniu
                prawa i jego interpretacji. Nie wrozy to specjalnie dobrze dla "pro choice",
                gdyz Bush wprowadzil na dwa wakujace miejsca, oczywiscie po przesluchaniach w
                Senacie dwoch z prawego skrzydla, na dodatek stosunkowo mlodych jak na te
                stanowiska. Jako outsiderka lubie obserwowac jak tu sie tworzy prawo.
                Komentatorzy mowia, ze w zasadzie juz w obecnej chwili prawo to dziala w tym
                stanie, lekarze nie wykonuja zabiegow ze wzgledu na ostracyzm z jakim sie
                spotykaja, wogole istnieje tylko jedyna publiczna klinika aborcyjna, ktora
                wykonuje zabiegi jeden raz w tygodniu, ale zapewne to starcza bo stan liczy
                zaledwie 700tys. mieszkancow, wprawdzie na obszarze2/3 Polski.
                Nawiasem mowiac zwolennicy "pro choice" sa w odwrocie. Ich grupa, chociaz
                ciagle w skali kraju liczniejsza wyraznie sie starzeje. Mlode kobiety, a przede
                wszystkim bardzo mlode sa "pro life". Moja interpretacja zaistnienia wogole
                ruchow "pro life" wynika z wprowadzenia badan USG, a reszte zrobili juz
                aktywisci religijni, ale nie tylko, dziewczeta wiedza tyle o zyciu, co z
                filmow rodzinnych w tym temacie z happy endem, ale takze mlodziutka samotna
                matka jest zjawiskiem naturalnym i chyba jej latwiej niz jej kolezance
                dawniej.
                Prosze, bron Boze, nie myslec, ze zachecam do dyskusji, takie dywagacje i
                ciekawostki, zeby jak najpozniej opuscic "to stanowisko" i wrocic do realu.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 28.02.06, 08:01
      "Minister rolnictwa nie chce w kraju obcych genów
      Resort rolnictwa chce zakazać importu roślin genetycznie modyfikowanych, handlu
      nimi, ich tranzytu, a nawet badań laboratoryjnych nad nimi. Mimo iż rząd nie
      podjął jeszcze decyzji, wiceminister rolnictwa już zalecił podległym resortowi
      ośrodkom naukowym dostosowanie się do swojej koncepcji"
      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3186222.html
      No, to teraz jeszcze zakażemy nauczania ewolucji - wszak mamy Genezis - czyż
      nie? spalimy nieprawomyślne ksiazki - rzecz jasna, razem z ich autorami i polska
      nauka odzyska należne jej miejsce w świecie.....
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 28.02.06, 11:57
        Przyklad szkodliwej swietojebliwosci a'la PIS, Radyjo i dretwe, oderwane od
        powszechnej praktyki dogmatyczne encykliki koscielne.

        Zakaz! - kosztuje najmniej, swietojebliwy jest i latwo go "uzasadnic" bo mozna
        nie wysilajac specjalnie szarych komorek przepisac spory kawalek opublikowanej
        juz "argumentacji" ze zrodel koscielnych ktore juz napisali mnisi.
        Mnisi pisac umieja co udowodniono juz w czasach przed-guttenbergowskich
        gdy, czesciowo z nudow, mieli monopol na produkcje ilustrowanych bogato
        pergaminow.

        Ze "swietojebliwia" zakazu badan naukowych w tym zakresie juz wycofuja sie
        rakiem Niemcy.
        Rabnelo ich poteznie w kieszen oddanie dobrowolnie pola badan i polaczonych z
        tym patentow oraz powszechna emigracja do USA elity naukowcow-genetykow ktorym
        propozycje pracy "na kleczkach" w koscielnych zakrystiach odpowiadala jakby
        mniej niz wygodne i super wyposazone laboratoria instytutow naukowych.
        USA - tez (niby) swietojebliwe ale zdrowo bo... werbalnie!.
        Umiano sprawe rozwiazac tak by w nikt nie przeszkadzal w zakrystiach moherowym
        beretom i jednoczesnie pozostawiono w spokoju naukowcow w laboratoriach
        zdejmujac z Nich moralne rozterki i odium kryminalizacji ich naukowych badan.

        Przez potepienie prac naukowych sredniowiecznych astronomow ani Ziemia nie
        stala sie bardziej plaska ani slonce nie zaczelo sie obracac wokol niej! sad

        Jak Instytucje Panstwa maja problemy (bo kosztowne!) finansowania
        pelnej kontroli produkcji ekologicznej i NIE-manipulowanej genetycznie
        zywnosci - to.. najlepiej wsadzic glowe w piasek czyli ZAKAZAC!.

        Zakazane ... wiec nie ma sprawy!, problem przestaje istniec smile))
        Ekologiczna wieprzowinka, wolowinka i zdrowe sznycelki z piersi kurczakow
        poprawia nam humor i uspokoja sumienie w miedzyczasie transmisji litanii
        maryjnych i wystapien J.Kaczynskiego w Radyju torunskim.
        Ze te "zdrowe" polskie produkty karmione beda NAJTANSZA, wiec manipulowana
        genetycznie pasza importowana ze zglobalizowanego swiatowego rynku moze z USA,
        Chin czy innej Korei gdzie siwetojebliwosc mniejsza i pieniadz mniej smierdzi -
        to juz jest OK!.
        Na kontrole czy ona "manipulowana czy nie" i tak nie bedzie kasy oraz
        niezbednego naukowego knoff-hoff bo nawet badan naukowych w zamknietych
        laboratoriach administracyjnie zakazano!.
        Oprzemy sie na deklaracjach importera! - zakladajac a'priori, ze On "uczciwy"!
        jak J.Kaczynski a moze nawet... Rydzyk! smile))

        Polski rolnik, w 99% katolik! moze i slucha Radyja ale (az tak) glupi nie jest!
        Kupi do swej "ekologicznej" produkcji najtansze elementy bo... na wiecej nie
        bedzie mial kasy! oraz zmusi Go do tego konkurencja taniego importu zywnosci
        zalewajacego otwarty (ekonomicznie) Rynek i nawet Lepper nic tu nie pomoze
        wraz z kurwikami w oczach p.Berger i potega intelektualna p.Hojarskiej.

        Mniej rozancow, poboznych zyczen i zakazow a wiecej pragmatyzmu w rozwiazaniach
        i decyzjach politycznych mnie sie marzy.
    • popaye Re: sila populizmu i swietojebliwia 01.03.06, 20:06
      Nie nie powolam sie na zadna print-publikacje.
      Ogladalem wlasnie Fakty na TVN, gdzie m.in zasygnalizowano chwalebny przyklad
      dzialalnosci Fundacji organizujacej stypendia dla studentow pochodzacych z
      rodzin niezamoznych by wogole umozliwic Im studiowanie.
      Chwala tej Fundacji za to, nie maja lekko bo szukaja z trudem sponsorow!.

      Wzorem niektorych Krajow Zachodnich, najwyzszy czas by wprowadzic opodatkowanie
      (symboliczne, ale progresywne, moze 1-3 %) dla wszystkich absolwentow Wyzszych
      Uczelni w Kraju, aktywnych zawodowo i osiagajacych dochody wyzsze niz srednia
      krajowa w celu zasilania srodkow takich Fundacji?
      Powinno to byc obowiazkowe dla wszystkich tych ktorzy otrzymywali stypendia.

      Ale nie to jest w tym najwazniejsze.
      Zeby zilustrowac potrzebe takich Fundacji podano wywiad z mama takiej
      potencjalnej studentki, ktora ma jeszcze 3-ke mniejszych dzieci, nie pracuje
      (bo jak? przy takiej rodzinie), ma 2-wa zeby z przodu i meza
      zarabiajacego "kase" na utrzymanie tej rodziny na granicy minimum egzystencji.
      Pomijajac fakt iz ta MATKA-Polka, byla ca.20 lat mlodsza od mojej zony ktora
      gdyby tak zadbanie wygladala za nastepne 20 lat to... uciekne ze wspolnego domu
      (albo sie zastrzele), mialem nieodparte wrazenie iz gdyby wczesniej wprowadzono
      tzw. becikowe to... miala by tych dzieci jeszcze wiecej! (no comment's).

      Jak wprowadzono becikowe, to w TV widzialem juz o 7-mej rano 1 stycznia jak
      posel Gietrych z LPR w towarzysytwie szczeniactwa z LPR-u, "wreczal" matce
      ktora jako pierwsza urodzila nowego Obywatela-katolika - extra 1000 zlotych z
      zasobow tej swietojebliwej "partii".

      Mam tylko skromne pytanie ile p.Gietrych i koledzy Kaczorow przewidzieli z
      funduszy wlasnych i partyjnych srodkow na stypendia dla tych "becikowych"
      dzieci?.
      Moga miec pecha i ktores z nich zrobi dowcip, skonczy szkole srednia i....
      uprze sie, ze chce studiowac!.
      Jeszcze wiekszy klopot bedzie jak nie bedzie sie upierac by nauki pobierac
      koniecznie w Wyzszej Szkole Mediow Katolickich rektora mgr.dyr. Rydzyka smile)
      • kanoka Re: sila populizmu i swietojebliwia 01.03.06, 21:20
        popaye napisał:
        > Zeby zilustrowac potrzebe takich Fundacji podano wywiad z mama takiej
        > potencjalnej studentki, ktora ma jeszcze 3-ke mniejszych dzieci, nie pracuje
        > (bo jak? przy takiej rodzinie), ma 2-wa zeby z przodu i meza
        > zarabiajacego "kase" na utrzymanie tej rodziny na granicy minimum egzystencji.
        Widziałam. Faktycznie bez sensu. Ale nie dlatego, że dzieci dużo w domu bieda, a
        matka bez zębów. Należało zaprezentować córkę - co ona myśli, jakie ma dążenia,
        czy warto w nią inwestować. Tak jak wcześniej pokazano chłopaka, który już
        studiuje w Warszawie, dzięki stypendium.Chodzi przecież o to, żeby biedy nie
        dziedziczyć.Szansą na to, jest wykstałcenie.
    • onkwe I polecial kabarecik.... 01.03.06, 21:11
      Dostalam dzisiaj Angore w skanerku. A w niej wywiad z Olga Lipinska. Linki do
      Angory nie ma, ale mozecie sobie poczytac o polecianym kabareciku na onlajnie w
      Przekroju.

      No i o malo, a bym sie wkurzyla i powentylowala sobie we 'wkurzalni' ...wink

      Mam pytanie do tych, ktorzy ogladali ostatnie kabarety.Jakie wedlug Was one
      byly. Szczegolnie w porownaniu do tych, ktore ja pamietam, a
      wiec "peerelowych"...
      Dlaczego pytam? Bo wierzyc mi sie nie chce, zeby tak wspanialy program zostal
      po tylu latach cichcem zdjety, ze wzgledu na "mala ogladalnosc" i "slaby
      poziom", jak usiluja niektorzy "odgorni" tlumaczyc.

      Za Przekrojem: (..)"Kabaret znikał powoli. Odcinany był po kawałku – z budżetu,
      z czasu antenowego, z telewizyjnych zapowiedzi. Ostatni program "Jest świetnie"
      trwał 27 minut. Nadany został 20 czerwca. I choć brały w nim udział największe
      gwiazdy: Piotr Fronczewski, Jan Kobuszewski, Wojciech Pokora, Janusz Rewiński,
      to na antenie Jedynki pojawił się bez żadnej zapowiedzi.
      Był to kabaret o znikaniu z telewizji. Aktorzy grali, a ekipa wynosiła z planu
      scenografię tak długo, aż zostali w pustych ścianach.
      – To był nasz, zdaje się, koniec. I pożegnanie z telewizją, choć pani Olga
      walczyła do końca – mówi Janusz Rewiński. – A teraz nie ma jej nawet kto
      bronić." (..)

      Kurtyna w dol, panie Turecki....

      • kanoka Re: I polecial kabarecik.... 01.03.06, 21:34
        Był dobry do końca. i nikt sie publisi o zdanie nie pytał, czy chce nadal
        ogladac program Pani Olgi, czy nie sad((.
        Oboje z Popayem, juz roniliśmy łzy z tego powodu przy kawie i herbacie,
        czytając Przegląd i Przekrój.....
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=27714393&a=36708781
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=27714393&a=36719773
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=27714393&a=36729445
        A wtórowała nam Alfredka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=27714393&a=36734588
        • onkwe Re: I polecial kabarecik.... 01.03.06, 21:50
          kanoka napisała:

          no to nie pogadamy, bo mi kanoka na czerwono gembe zamakla... wink)
          Sorry, herbaty i kawy pijam wylacznie realne ..smile
          • maryna04 Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 03.03.06, 19:28
            Jak by na zamowienie pieknie rozwijajacej sie tematyki rodzinnej na A40+
            moglam obejrzec wczoraj prgram o rodzinach innych. Tak sa rozne, ze nawet
            nie smiem podlaczyc tego, do ktoregos z naszych watkow rodzinnych. Byl to
            program o straszliwie fundamentalnej sekcie o korzeniach mormonskich. Byl to
            drugi odcinek, po dwoch latach przesledzono dalsze losy bohaterki, ktora
            zaispirowala pierwszy odcinek.
            Miasteczko Colorado City lezy juz po stronie Arizony, na granicy z Utah
            (glownym skupisku mormonow). Wiele lat temu zalozyciel sekty wybral to miejsce,
            bo praktycznie bylo niedostepne dla swiata, z trzech stron pustynia a z
            czwartej Wielki Kanion. Kilkudziesiat ludzi, a moze powyzej setki zyje w
            odizolowanym swiecie. Tzn jest kilku mezow, ktorzy maja po kilka zon i maja
            oczywiscie ogromna ilosc dzieci. Kobiety, dzieci wygladaja jak zywcem
            przeniesieni z polowy XIX wieku ze wzgelu na stroje,fryzury, nakrycia glowy, no
            i sposob bycia. Bohaterka reportazu zostala druga zona znacznie starszego
            faceta, pierwsza byla jej siostra. W sumie mieli z 10 dzieci, wiekszosc ona
            urodzila. Jak ja uwazam, glownym powodem, ze uciekla stamtad bylo, ze zzerala
            ja zazdrosc o siostre. Inne tamtejsze zony podobno tak nie maja. Teraz po
            prawie dwoch latach, w czasie ktorych udalo jej sie wywalczyc opieka nad
            dziecmi jedzie z wizyta do Colorado City. Na wstepie dowiadujemy sie, kiedy
            spotyka ojca, ze ja i jej 12 siostr regularnie od najmlodszych lat molestowal
            seksualnie, ojcie cos tam kreci, mowi, ze je nie gwalcil, a w koncu mowi, wy
            jetsescie moja krew i mam do was prawo. Maz natomiast, ktory wczesniej 3-
            krotnie wysylal ja do domu wariatow na badania czeka w pustym mieszkaniu na nia
            i dzieci (siostra gdzies zniknela). Po nastepnych kilku miesiacach kobieta,
            ktorej zorganizowano zycie w miescie Phoenix, dom, zywnosc, zasilki, dzieci
            zaczely chodzic do normalnych szkol... wrocila do "cudnego" Colorado City i
            meza. Glowny powod, ze o ile dziewczynki jakos zaczely sie adoptowac w miescie,
            to synowie straszliwie tesknili. Romantyczna scenka na koniec - mieszkaja w
            nowym domu poza scisla kolonia tych zboczencow, trzymaja sie za reke i jeden
            syn mowi, ze nie wyobrazal sobie rodzicow trzymajacych sie za reke i ona mowi,
            ze jest szczesliwa, ze wrocila, ale jest warunwek, ze nigdy nie bedzie mial
            drugiej zony. Najciemniejsza strona ich zycia jest to, ze mezczyzni (czesto
            starzy) wykorzystuja seksualnie mlodziusienkie dziewczynki, biora je za
            kolejne zony, a powszechne wykorzystywanie seksualne wlasnych corek jest
            zjawiskiem naturalnym nie spotykajacym sie z potepieniem. Mozna zapytac, co na
            to wladze? Jezeli wspolmalzonki sa pelnoletnie to nikt nie ma prawo wtracac sie
            w to jak chca zyc. Od czasu do czasu wsadza sie za kratki wlasciciela, czy
            gwalciciela niepelnoletnich dziewczynek. Posiedza i wyjda. Kobiety zawsze stoja
            murem za swoim oprawcan nawet jesli krzywda dzieje sie ich corkom. To jest tak
            strasznie obrzydliwe i nie do rozwiazania. Jak zwykle w Ameryce dochodzi tu
            watek finansowy, to za pieniadze normalnego podatnika utrzymuje sie ten b...l.
            Kobiety jako samotne matki z dziecmi dostaja na wszystko zapomogi, wladze chcac
            ich ucywilizowac nie szczedza na nauke, ktora dla dziewczynek tak srednio
            konczy sie w 9 roku zycia, tworzenie agencji, zeby cos z tym zrobic. Uwaza sie,
            ze w calym USA jest kilka tysiecy takich sekt rodzinnych.
            PS - naprawde nie nalezy ich mylic z normalnymi mormonami, gdzie wielozenstwo
            jest nie tylko zakazane od 100 lat i przenigdy nie wystepuje w ucywilizowanych
            rodzinach. Dwoch amerykanskich senatorow jest mormonami.
            • maryna04 Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 05.03.06, 01:14
              poniewaz temat rodzinny jest wielce poprawny politycznie, ciag dalszy jaka
              jeszcze rodzine pokazali w tv za woda. W pieknym, nowoczesnym a przede
              wszystkim obszernym palacu, gdzies w stanie Utah zamieszkuje rodzina skladaja
              ca sie z meza i 15 zon. Wszystkie profesjonalistki, jak to sie mowi w Ameryce,
              czyli z zawodem wymagajacym wyksztalcenia. Zebrane w salonie dyskutuja z
              redaktorem. Prym wiedzie na oko "businesswomen" pow. 40-tki i piegowata taka
              gdzies 20-latka. Businesswomen swoj wybor, czyli zycie wraz z pozostalymi
              kilkunastoma zonami tlumaczy feministycznie. Tym sposobem nie musi robic "tego"
              co noc, kiedy nie ma na to ochoty, tak samo nie musi martwic sie co podac
              mezowi na kolacje i co wazne - przynajmniej wie, gdzie maz spedza noc. Kiedy
              redaktor pyta, czy nie sa zazdrosne, kiedy przybywa nowa, ladniejsza, mlodsza
              zona odpowiadaja smiechem, dla kazdej starczy, a zapewne najswiezsza piegowata
              zoneczka mowi: good for him. Rodzenstwo blizej jest niepoliczone, przynajmniej
              teoretycznie, jakis syn mowi - nie wiem dokladnie, moze jest nas 50, a moze 70.
              Wlasciciel haremu, milioner nie chce sie pokazac, bo moze mu zaszkodzic w
              interesach. Ale mowi bardzo rozsadnie - wszelkie przygody milosne moglbym miec
              za znacznie nizsza cene, nie utrzymujac tak duzego gospodarstwa domowego. W
              tym miejscu trzeba chlopu przyznac racje. Posiadanie tak licznych zon ma tylko
              jeden cel - zostawienie po sobie tych co najmniej 70 dzieci. Az mi go zal, czy
              on sie na smierc...... ?
              • kanoka Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 05.03.06, 08:17
                Fajnie się o tym czyta. Ale czy rzeczywiście, fajnie się żyje w takiej rodzinie?
                Zwłaszcza, gdy książę małżonek i ojciec tak licznym dzieciom, z wiekiem utraci
                możność sprawiedliwego - jak sądzę - sprawowania władzy i całe to towarzystwo
                będzie się chciało wybić na niepodległość, kosztem reszty.
              • popaye Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 05.03.06, 09:10
                alez Maryno!,-
                - ten wykrzyknik to wyraz mego "oburzenia" na niemoralnosc twojej troski
                wyrazonej w zdaniu konczacym Twoj wpis:
                "... Az mi go zal, czy on sie na smierc...... ? " smile)))

                Moge Ciebie zapewnic (jako mezczyzna) - nie martw sie, on sie na smierc
                NIE ........" , tylko wspolczuc jemu trzeba i podziwiac nerwowa odpornosc - ja,
                przynajmniej, majac doswiadczenie ze zwiazku monogamistycznego smile)).

                Wspolczujemy "innym",- czlonkom odmiennych od naszych kregow kulturowych
                i religijnych, przykladajac nasza miare, jedynie slusznych (oczywiscie)
                przekonan i doswiadczen a co gorsza, od wiekow, probujemy ich na sile
                przekonac, ze nasza droga jest lepsza, bardziej moralna i rozsadna.
                Czym starszy jestem tym mam coraz wiecej watpliwosci.

                W pewnym sensie dotyczy to nie tylko tej skrajnej sekty mormonow o ktorej
                piszesz, ale rowniez kobiet wyznania islamskiego, aborygenow australijskich,
                eskimosow, zydowskiej fanatycznej ekstremy religijnej czy naszych "moher-ow".
                W kazdym z tych srodowisk znajdziemy niezadowolone z panujacego tam porzadku
                rzeczy jednostki i traktujemy to jako "dowod" na slusznosc naszych
                przekonan i kulturowo-religijnego postepu smile)
                A to przeciez nieprawda!.
                Od setek lat ci skansenowcy maja sie dobrze i nie wszystko widac co w naszej
                (tych kulturalnych i nowoczesnych) ocenie jest zle czy niemoralne
                musi byc obiektywnie naganne.

                Na poparcie mej tezy moge przytoczyc kilkaset przykladow, ale nie uczynie tego
                bo... chce mnie sie kawy i sam musze wlaczyc express by nie popsuc takim
                zadaniem humoru Popayowej smile)
                Mysle, ze gdybym mial 10 czy 15 zon, ktoras z Nich zapewne wpadla by na pomysl
                by mnie ta kawe podac! - nie bylo by zle i napewno... wygodne smile))
                pozdr.,-
                pE
                • warum Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 05.03.06, 11:07
                  pE napisales to co najistotnijeszesmile:"Mysle, ze gdybym mial 10 czy 15 zon,
                  ktoras z Nich zapewne wpadla by na pomysl by mnie ta kawe podac! - nie bylo by
                  zle i napewno... wygodne smile))"
                  - Bo ten maz tez tak pomyslal: zawsze ktoras bedzie "chetna i gotowa"/ bez
                  fochow/. A tak duzo ich, bo ten malzonek troszczy sie,zeby zadna sie nie
                  przemeczylasmile I skoro sie jednak "zeni"/ czyli zobowiazuje do pewnej
                  wzajemnosci/ i w jakis sposob je zabezpiecza w biezacych wydatkach na zycie/ ew.
                  wynagrodzi im zapisem w testamencie?/ to uwaga o ..moralnosci traci archaizmem.
                  Malzenstwo to rodzaj umowy. W USA zony maja lepsza wprawe "w negocjowaniu
                  warunkow kontraktu", wiec poki wszystkim dobrze,to co tu potepiac?smileRaczej
                  zyczyc nalezy duzo zdrowia i kondycji panu mezowi,a paniom-malzonkom, by kolejna
                  malzonka nie okazala sie bardziej przebiegla od poprzedniczek/ ostatnia wersja
                  testamentu chyba jest najwazniejsza?smile/
                • nokata Re: obejrzane - temat rodzina inaczej 05.03.06, 13:00
                  popaye napisał:

                  > Mysle, ze gdybym mial 10 czy 15 zon, ktoras z Nich zapewne
                  > wpadla by na pomysl by mnie ta kawe podac! -
                  > nie bylo by zle i napewno... wygodne smile))

                  tiaaaa... a jakby tak nagle wszystkie jednoczesnie chcialy Ci zrobic frajde?
                  i ni z gruchy ni z pietrchy masz na stoliku 10-15 szklanek kawy?

                  a jak ktorejs nie wypijesz
                  to darczyn-czynie obrazisz i awantura gotowa
                  a jak wszystkie 10 wypijesz (ok 5 do 7,5 litrow kawy na raz)
                  to ja wspolczuje Twojej pompce smile)))

                  Tak czy owak masz pozamiatane.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 08:24
      Nawiązując do innego poprawnie politycznego wątku - o smaku
      Czy lubicie szpinak? Ja - bardzo. I to od zawsze.
      Jak sądzę, jeden z naszych kolegów forumowych, też lubi szpinak
      O warzywie z charakterem, można poczytać tutaj
      wiadomosci.onet.pl/1316259,2679,kioskart.html
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 09:27
        Kanoko,-

        przesladowal mnie (nawet w nocnych snach) smak szpinaku ktorego jako dziecko
        nienawidzilem sad.
        Nie tyle bylem glupi, ile znany mnie z dziecinstwa sposob przyrzadzania tego
        warzywa - rozgotowana breja, z mniejszym lub wiekszym dodatkiem smietany w
        towarzystwie niesmiertelnego sadzonego jaja, znana
        z kuchni przedszkolnej/szkolnej/barowej czy (nawet) poza tym, wspaniale
        gotujacej mojej Babci - powodowala we mnie odruch "wymiotny" sad.

        Zalety smakowe spinaku poznalem dopiero jako dorosly czowiek, po pierwszym
        pobycie we Wloszech, gdzie szpinak jako jarzyna (nie-BREJA) w postaci
        zblanszowanych krociutko w rosole lisci czy skladnk popularnej tam lasagne
        - uznalem jako jedno ze smaczniejszych warzyw.

        Podobnie bylo z ryzem, jako skladnikiem niesmiertelnych zup mlecznych,
        dodatkiem do niedzielnych pomidorowych czy zapiekanym z jablkami i cynamonem
        - nastepnym przesladowca mych smakow z dziecinstwa smile)))
        pozdr.,-
        pE
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 13:40
      Zniesmaczona tym, co ogladam "w temacie grypy" w tv, postanowiłam coś poczytać
      tygodnik.onet.pl/1547,1315327,dzial.html
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 13:48
        Ptasia grypa w Polsce,a ja dalej nie wiem czy "treningowe" zagazowanie 1.czy
        2.tys kur sie odbylo? Dawno mnie nic nie wkurzylo jak ten pomysl/
        "profilaktyczne" sprawdzenie technicznych mozliwosci/- choc moze gdyby to z
        medialnym wdziekiem premier zapowiedzial, a nie d.y minister, to ...uznalabym
        ,ze to miesci sie w ramach: Porzadne panstwo/ bo juz okazalo sie,ze nie Tanie/.
        A poza tym, po przeczytaniu wywiadu z prezydentem
        wiadomosci.onet.pl/1272831,12,item.html, mam ochote odleciec do cieplych
        krajow.Albo cos zjescsmile /kaczek nie uwzgledniam w menu/
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI-upss 05.03.06, 13:50
          wiadomosci.onet.pl/1272831,12,item.html- teraz wlasciwy link
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 13:53
          wiadomosci.onet.pl/1272831,12,item.html
          • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 19:06
            gdyby tego wywiadu udzielil pan prezydent Walesa - OK, nawet w Niemczech
            Jego talenta dyplomatyczne, jak i wszelkie inne przemyslenia "intelektualne"
            traktowano hmmm..... elektryk, jego Uniwersytety to polskie odpowiedniki Bild-a
            czy kolonskiego Expressu - powiedzial co wiedzial, Jego prawo.
            Tylko Bundespräsident Richard von Weizsäcker, urodzony dyplomata, gentelmann
            bez skazy, polityk i erudyta o kulturze osobistej nie znajacej podobnych w
            historii powojennych Niemiec, mogl sobie pozwolic na oznake zniecierpliwienia
            walesowskim chamstwem, pycha i... glupota (niestety).

            Wywiadu tego udzielil obecny prezydent naszego Kraju, uniwersytecki profesor
            i (ponoc) polityk klasy hmmmm.... conajmniej europejskiej z zapleczem doradcow
            dyplomatycznych w tym nie tylko kumpli intelektualnego formatu Jego Brata
            Jaroslawa,- ktorych porad (teoretycznie) powinien sluchac.

            Szkoda, ze nie slucha.

            PiS i Kaczynscy zejda, miejmy nadzieje, szybko do historii kolejnych meandrow
            politycznych eksperymentow i poszukiwan naszej polskiej drogi, w tym podrozy po
            europejskiej autostradzie.
            Niemcy beda naszymi sasiadami zawsze i.. w odroznieniu od nas Polakow,
            kontynuacji ich zabiegow dyplomatycznych na rzecz polepszenia stosunkow
            z Sasiadami, w okresie powojennym, niewiele mozna zarzucic.
            Jak byly zakrety to raczej... na nasza korzysc.

            Nie odmawiam prawa panu Prezydentowi wyrazania swojego zdania i krytyki
            rozstrzygniec gospodarczych czy politycznych naszych Sasiadow.
            Ale tego nie robi sie za pomoca wywiadow w uznawanych za powazne print-media
            Sasiadow i nie Prezydent.
            Bo Pan Prezydent reprezentuje rowniez mnie i kilku madrzejszych od Niego ktorzy
            by o takiej tresci wywiadu w Spiegel-u nigdy nie udzielili.
            Mogl wypchnac w tym celu ktoregos z oszolomow z wlasnej i partii Braciszka
            ktorych im przeciez nie brakuje.
            • nokata Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 22:56
              TYm razem nie przeglad prasy, a TV

              Cykliczny festiwal zalosnosci.
              Polsat, godzina 22.35
              "szou" Wojewodzkiego
              tym razem z Pietrzakiem
              Na poziomie nisko-gminnym
              Dwa puszace sie buraki.
              Jeden i drugi chcieli byc dowcipni. Bardzo chcieli i za wszelka cene.
              Tyle ze gwiazda Pietrzaka zgasla 25 lat temu
              a Wojewodzkiego nigdy nie zarzyla sie nawet.
              Z Pietrzaka kabareciaz, jak z koziego tylko telewizor.
              A Wojewodzki z Baltroczykiem moga walczyc o miano
              najgorszego konferansjera, czy tez prowadzacego.

              Tak to jest, gdy jest przerost ambicji nad mozliwosciami
              Tak to jest, gdy brakuje nie tylko samokrytyki, ale i rozumu.

              Przypomina mi sie Sztaudynger:
              dwaj prostaczkowie
              zabawic publike raz chcieli
              ale chloptasiowie,
              czym - jakos nie mieli
      • mantra1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 05.03.06, 14:37
        Nareszcie jakis glos rozsadku i kompetencji w tej zbiorowej histerii. Dr
        Kruszewiczowi wierze z czysto osobistych i partykularnych pobudek, ale nie
        tylko. Moj Dudek jest pod jego opieka i dzieki temu, ze obalil pare mitow
        wciskanych od lat hodowcom papug przez niekompetentych weterynarzy i autorow
        poradnikow, ptaszek cieszy sie dobrym zdrowiem.
        To niewatpliwie jeden z najlepszych ornitologow w Polsce i dlatego bede zawsze
        bazowac na informacjach, ktore podaje Kruszewicz, a nie inni "specjalisci",
        rowniez od ptasiej grypy. W koncu tak niewielu mamy prawdziwych "guru"w roznych
        dziedzinach zycia...
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 06.03.06, 12:41
      Rzadko ostatnio czytuję "Wprost". Ale dzisiaj, coś mnie tknęło i poczytałam
      trochę wink.
      Psując oczy przed komputerem - raz na ekran - raz na klawiarurkę - czytam:
      "Główną przyczyną krótkowzroczności jest używanie wzroku wyłącznie na małą
      odległość, do czytania lub przy monitorze komputera - mówi prof. Jerzy Szaflik,
      szef Kliniki Okulistyki Akademii Medycznej w Warszawie. Gałka oczna zaczyna
      wtedy rosnąć, by podołać zwiększonemu obciążeniu, a jej wydłużanie prowadzi do
      krótkowzroczności. Takie kłopoty ze wzrokiem mają prawie wszyscy pracownicy
      laboratoriów, którzy przez osiem godzin dziennie używają mikroskopu.....
      Dla oczu uciążliwa jest konieczność ciągłej akomodacji, czyli dostosowywania
      wzroku tak, by ostro widzieć przedmioty znajdujące się w różnej odległości od
      patrzącego - monitor, klawiaturę, notatki. Do takiego wysiłku oczy są zmuszone
      szczególnie podczas pracy przy komputerze, gdy źrenice ciągle zmieniają rozmiar
      - nawet kilka tysięcy razy dziennie. Gałki oczne wykonują wtedy ponad 30 tys.
      ruchów dziennie, co sprawia, że u niektórych osób już po kilku miesiącach
      następuje wyraźne pogorszenie ostrości widzenia. U co drugiej osoby, najczęściej
      powyżej 45. roku życia, rozwija się tzw. prezbiopia, czyli starczowzroczność. Ta
      choroba co roku jest wykrywana u czterech milionów Amerykanów i ma coraz mniej
      wspólnego z wiekiem. Prof. Brien A. Holden, dyrektor Centrum Badań Oczu w
      Sydney, przewiduje, że za 20 lat na starczowzroczność będzie narzekało aż dwie
      trzecie populacji powyżej 45. roku życia."
      www.wprost.pl/ar/?O=87534
      A w Toruniu, coraz wiecej zarażonych łabędzi
      "Władze Torunia apelują, aby omijać miasto, gdyż każdy pojazd przyjeżdżający
      przez Toruń będzie musiał przejechać przez matę odkażającą. Część dróg będzie
      zamknięta."
      www.wprost.pl/ar/?O=87598
      Ale dyskoteka ojca Rydzyka, wciąż gra
      Nie wiedziałam, że główna gwiazdą tej dyskoteki, jest Rosiewicz, Eleni, Czerwone
      Gitary...
      Media ojca dyrektora stały się też przytuliskiem dla wczorajszych gwiazd, które
      przestały już funkcjonować w komercyjnych stacjach. Do nich należy przede
      wszystkim Eleni, która coraz częściej Śpiewa pieśni religijne. Obecne są też
      Czerwone Gitary (oczywiście bez Seweryna Krajewskiego, który odszedł z zespołu w
      1997 r.). W telewizji Trwam często występują oni z gitarową wersją "Ave Maria".
      Ojciec Rydzyk ma też szczególny sentyment do Andrzeja Rosiewicza. Jego piosenki
      często komentują aktualne wydarzenia ("Miller wam da" czy "Mamo, ja chcę do Iraku).
      www.wprost.pl/ar/?O=87563
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 06.03.06, 17:17
        a tak lubilam Rosiewicza sad
        • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 06.03.06, 17:36
          Trochę przestałiśmy go lubić po piosence "najwiecej witaminy... a całkiem
          znielubiliśmy gdy śpiewał w Szczcinie Gorbaczowowi i Raisie, plackiem przed
          nimi prawie padał. I dobrze mu teraz tak, że zostało mu "trwać w mać trwać"
          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 06.03.06, 18:53
            W NYT korespondencja z Londynu. W czasie interwiu w popularnym
            show "Parkinson" premier Blair stwiedzil, ze na jego decyzje o przystapieniu do
            wojny w Iranie mial wplyw jego kontakt z Bogiem. Tytul korespondencji
            brzmi "Blair odwoluje sie do Boga w sprawie decyzji wyslania angielskich
            oddzialow do Iraku". To juz nie tylko prezydent Bush rozmawia na codzien z
            Bogiem, w Europie juz tez tak rozmawiaja. Swiat sie zmienia i jest coraz
            ciekawszy.
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 07.03.06, 06:53
      Niby niewiele znaczaca wzmianka:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3197427.html
      a jednak wazna.

      W odroznieniu od pustoglowych krytykantow i sceptykow z PIS-u, LPR i
      rydzykowego motlochu zyje na codzien w Unii Europejskiej od ponad cwiercwiecza
      i jak setki milionow innych mieszkancow Unii nie mielismy specjalnych powodow
      do narzekan.
      Nie bylo ich tez do momentu gdy prymityw poslow z LPR zazadal wieszania krzyzy
      w salach posiedzen Parlamentu Europejskiego ani przed tym gdy najwazniejszym
      wkladem "fszystkich Polakufff" do Konstytucji Europejskiej mialo byc wpisanie
      ich ... korzeni katolickich smile.

      Dzieki madrosci, rozwadze wszystkich kolejnych przywodcow, polwiecze trwajacej
      wspolpracy dwoch motorow Unii Francji i Niemiec.
      Nawet kanclerz Kohl nie mial zadnych oporow z uznaniem szczegolnej roli Francji
      w UE jako La Grand Nation a kolejnym prezydentom Francji nie przychodzilo trudno
      uznac szczegolnej sytuacji Niemiec jako europejskiej potegi gospodarczej.

      W ten sposob, my - Polacy mielismy kartki na ....wszystko, stan wojenny i
      papieza a Zach.Europa: wolnosc gospodarczych przedsiewziec, swobode poruszania
      i podejmowania pracy na terenie UE, coraz mniej powodow do anagonizmow a na
      koncu - wspolna walute €.

      Poprzedniego Papieza najbardziej "zazdroscili" Polakom sami... Polacy, a ja nie
      slyszalem by z tego i innych powodow ktokolwiek z Obywateli starej Unii chcial
      sie z Piolakiem-katolikiem zamienic, pacjentow Szpitali psychiatrycznych
      pomijajac.

      Kolejni przywodcy Francji i Niemiec - Chirac i Merkel, znow podejma mrowcza
      i malo efektowna prace kontynuacji dobrych tradycji wzajemnej wspolpracy w Unii.
      Obawiam sie tylko, ze bedzie ona prowadzila do powstania Unii w... Unii.
      Nie bedzie to nieszczesciem dla obywateli "starej" Europy a raczej tych dla
      ktorych krzyze w Urzedach, swiatynie Opatrznosci i kaczorlandia z hucpa i
      wiecznymi igrzyskami sa wazniejsze niz pomyslnosc i powszechne zadowolenie
      Obywateli.
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 10.03.06, 13:29
        "Powszechna Organizacja Służba Polsce przy ścisłej współpracy z ZMP werbuje
        kandydatów na przygotowawczekursy uniwersyteckie. Kandydaci będą przyjmowani z
        młodzieży pracującej miast i wsi. Pierwszeństwo ma młodzież należąca do PZPR i
        ZMP.Warunki przyjęcia: nienaganne oblicze moralno-polityczne, wiek od 18 do 27
        lat i ukończone 6 lat szkoły powszechnej" Kurier Szczeciński 10 marca 1949 r.
        Zwróćcie uwagę na "sześć lat szkoły..." nie klas a lat, bo przecież i w drugiej
        klasie można było kilka lat posiedzieć. Z takich naborów znałam prawnika /2
        lata "studiów" na Uniwersytecie łódzkim/
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 11.03.06, 07:48
      Pozostając przy sprawach finansowych - kolejny skok na kasę....
      "Skok PiS na EkoFundusz
      Ministerstwo Skarbu chce odwołać zarząd EkoFunduszu wraz z jego twórcą i
      prezesem prof. Maciejem Nowickim. Według polityków Platformy Obywatelskiej PiS
      może pieniędzmi funduszu zdobywać głosy podczas jesiennych wyborów samorządowych.
      Nowicki wraz z prof. Tomaszem Żyliczem wpadli wtedy na pomysł, żeby 10 proc.
      długu przeznaczać na ochronę środowiska w Polsce. Klub Paryski zgodził się na to.
      EkoFundusz dotuje polskie inwestycje ekologiczne. Daje pieniądze m.in. na
      oczyszczalnie ścieków, ochronę zagrożonych gatunków, instalację kolektorów
      słonecznych do ciepłej wody. Rocznie wspiera do 150 projektów w całym kraju.
      PiS zapomniał chyba, że EkoFundusz wydaje nie polskie, ale zagraniczne
      pieniądze. Nie wiem nawet, czy raczył porozmawiać z donatorami, czyli
      przedstawicielami USA, Francji, Szwajcarii, Włoch i Norwegii.To dalszy ciąg TKM
      braci Kaczyńskich. Nowicki i Żylicz to jedni z najlepszych polskich specjalistów
      w ochronie środowiska. "
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3205597.html
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 11.03.06, 15:24
        Wyczytalam w tut. gazecie: Prawie pol miliona Polakow urodzonych w Polsce
        mieszka w Ameryce, podobnie w Niemczech, doliczajac do tego mniejsze emigracje
        do innych krajow szacuje sie sie 1,5 mil Polakow pracujacych za granica. Chyba
        nie ma sie czym chwalic. Przeogromna wiekszosc to mlodzi ludzie, wyksztalceni.
        W sondzie w Polityce az 72% uczestnikow przyznalo sie, ze myslalo o emigracji.
        A przedstawiciel polskiego rzadu powiedzial jakiemus urzednikowi
        amerykanskiemu, o czym z triumfem poinformowal prase po powrocie, ze mozna
        juz spokojnie zniesc wizy dla Polakow bo oni teraz jezdza za robota na miejscu -
        w Europie.
        Czy w ciagu kilku miesiecy obecnego rzadu zajeto sie sprawa bezrobocia nie w
        kontekscie radosnych informacji, ze juz mozna jezdzic na saksy do coraz
        wiekszej ilosci krajow.
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 11.03.06, 18:45
          niestety nie! sad

          Marnujemy (Rzad!) obecny okres ozywienia gospodarczego na Swiecie i...
          (o ironio) budzetowa koniecznosc wypuszczania kolejnych obligacji Skarbu
          Panstwa - sciagajacych (chwilowo) kapital zagraniczny.
          Bedziemy (my i nasze dzieci) kiedys za to ciezko pokutowac nie tworzac zachet
          do tworzenia nowych miejsc pracy jak czesciowo przez budzet gwarantowane
          kredyty dla mlodych przedsiebiorcow, szczegolne ulatwienia i ulgi podatkowe czy
          nawet... likwidacja podatku dochodowego (dla firm i przedsiebiorstw)
          ktorego "konstrukcja" stwarza zachete dla inwestorow zagranicznych do
          wyprowadzania wszelkich zyskow z naszego Kraju miast przeznaczac go na
          dodatkowe inwestycje.
          Populistyczne, polityczne posuniecia jak ostatnia "sprawa Balcerowicza"
          i zapowiedzi bezpodstawnej (prawem europejskim) re-nacjonalizacji niektorych
          polskich Bankow - dolewaja tylko oliwy do ognia sad

          Tragedia, bo dzieki "becikowym" obciazajacym w miliardach roczny budzet Panstwa
          i nie bedacym zadna "pierwszoplanowa" potrzeba spoleczna, obecy Rzad nie
          prowadzi (praktycznie) zadnej polityki stymulujacej rynek pracy i bedacym
          jedynym gwarantem przyszlych podatkowych wplywow budzetowych.
          Doszlo do paranoi gdy okazuje sie iz Irlandia Pln i Wielka Brytania stworzyla
          naszym obywatelom wiecej miejsc pracy w ostatnim polroczu niz nasz
          populistyczny Rzad we wspolpracy z prymitywem partii objetych paktem
          (de)stabilizacyjnym "prawdziwego Polaka" - Kaczynskiego sad.
    • kanoka Do lata, do lata, piechotą bedę szła..... 11.03.06, 16:12
      Wiosny ani widu, ani słychu, ale lato podobno będzie upalnesmile))

      "Biorąc pod uwagę dziesięcioletnie cykle pogodowe, całkiem możliwe, że to
      właśnie lato 2006 okaże się tym z ekstremalnymi temperaturami" - mówi profesor
      Tadeusz Niedźwiedź, klimatolog z Uniwersytetu Śląskiego.
      Podobnego zdania jest Artur Widawski, asystent Katedry Klimatologii UŚ,
      specjalista od odczytu zdjęć satelitarnych. Również z jego obserwacji wynika, że
      lato 2006 może zaskoczyć nas gorącem. "Powinno być ciepło z wieloma dniami o
      temperaturach powyżej 30 stopni Celsjusza" - mówi Widawski. "Jak to już bywa u
      nas od jakiegoś czasu, takim temperaturom mogą towarzyszyć ekstremalne zjawiska
      pogodowe, z gradem włącznie".
      wiadomosci.onet.pl/1276541,11,item.html
      • mammaja Re: Do lata, do lata, piechotą bedę szła..... 11.03.06, 17:06
        Zmarl Slobodan Miloszewicz. Uciekl przed ostatecznym osadem, czy smierc konczy
        proces czy trwa on dalej, nie wiem....
      • nokata Kuklinski???????? 11.03.06, 19:15
        Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie
        apeluje do prezydenta Lecha Kaczyńskiego
        o pośmiertne awansowanie do stopnia generała brygady
        i odznaczenie Orderem Orła Białego
        płk Ryszarda Kuklińskiego

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3206042.html

        Coz, wystarczy byc kanalia zeby byc i generalem i kawalerem Orderu.
        Kanalia - bo sprzedawanie wlasnego kraju zawsze bedzie szubrawstwem
        A order? Dajmy go raczej tym, ktorzy rzeczywiscie walczyli z komunizmem,
        i za to czesc z nich zostala stracona.
        Abo nie, bo nadanie Orderu Orla Bialego Kuklinskiemu,
        sprowadzi do Medalu za Walke z Cnota (dlugoletnie pozycie malzenskie)

        Nie pierwszy to szubrawiec jaki chodzil po polskiej ziemi.
        I nie pierwszi uhonorowany przez dupolizow aktualnego "Wielkiego Brata".
        Przyklad - Swierczewski "Walter"
        Nota bene Swierczewski tez mial i ulice i pomniki,
        dostal generala, odznaczenia, posmierne fety i piedestaly...
        A byl szefem szkoly SpecNazu i oficerem wywiadu ZSSR.

        Watpiacym polecam ksiazke Nurowskiej "Moj przyjaciel zdrajca".
        Bajki opowiada tam colognel Kuklinsky jak dla grzecznych dzidziusiow
        i placze sie tam w zeznaniach jakby mial parkinsona.
        Nie wiem dla kogo ta ksiazka byla pisana, wiem jedno:
        Takiego koktailu naciagania faktow, wybielania siebie
        i przedstaweienia wlasnej osoby jako jedynego sprawiedliwego,
        dawno moje Nokacie oczka nie ogladaly.
        A przeciez to dzialo sie niedawno... Jeszcze zyja przeciez ludzie,
        ktorzy pracowali z nim, wiedzieli do czego mial dostep
        i co tak naprawde mogl wysylac jankesom.
        Ze nie byly to wewnetrzne dokumenty sowieckiego sztabu generalnego,
        tylko oprocz dokumentow Ukladu Warszawskiego
        takze plany obronne Polski, w tym wskazanie celow dla broni pewnego typu...
        Sledzacy prase zapewne zauwaza,
        ze nagle przestaje sie mowic dokladnie
        co zostalo udostepnione wywiadowi USA,
        a przechodzi sie na ogolniki.
        Przypadek? Skleroza dziennikarzy?
        Czy moze raczej jest to wygodne dla wykreowania "bochatera" narodowego?
        Taka drobna korekta-przemilczenie fdragmentu zyciorysu
        i jak krolik z kapelusza wyskakuje krysztal.
        Transformers.
        Tyle ze w ksiazce trudno doszukac sie blasku, a raczej zapach dolatuje.
        I nie jest to Evasion....
        O ile ktos czyta nie tylko "Tine" i "Zycie na goraco",
        nie ma sklerozy i potrafi kojarzyc fakty.
        I co najwazniejsze - mysli.
        A o to w Polsce AD 2006 baaaardzo trudno.

        Zreszta, Kuklinski, czy Kuklinowski, niewielka roznica.
        Szkoda ze nie znalazl w odpowiednim momencie Kmicica na swej drodze
        Kanalia i tyle.
        • warum Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 19:25
          Mam odmienne zdanie na temat plk.Kuklinskiego. Nie jestem zwolennczka
          nagradzania medalami czy orderami posmiertnie- bo akurat w tym przypadku- komu
          sprawi to satysfakcje? Zona i synowie zmarli przed nim. To polityczna zagrywka.
          Ale pomijajac watek odzanczeniowy, nie uwazam s.p. plk.Kuklinskiego za zdrajce.
          Bez wzgledu na to jakimi pobudkami/ ideowymi czy finansowymi/ sie kierowal przy
          przekazywaniu planow UW na zachod. Widzialam w tv jego 2 dosc krotkie wypowiedzi
          i wydaje mi sie,ze cena jaka osobiscie zaplacil za swoj czyn byla dla niego
          najwieksza udreka. Ja bez wahania zlozylabym kwiaty na jego grobie.
          • mammaja Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 19:28
            Podzielam opinie Warum. Uwazam ze przysluzyl sie nam wszystkim, demaskujac plany
            traktowania terytorium Polski jako "poligonu" i miejsca przeznaczonego na
            odstrzal ( i to jadrowy!).
            • nokata Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 19:43
              Warum:
              > Bez wzgledu na to jakimi pobudkami/ ideowymi czy finansowymi/
              > sie kierowal przy przekazywaniu planow UW na zachod.

              tylko oprocz dokumentow Ukladu Warszawskiego
              takze plany obronne Polski, w tym wskazanie celow dla broni pewnego typu...
              A konkretnie nie tylko jadrowej, ale i neutromowej, czyli humanitarnej.

              > Widzialam w tv jego 2 dosc krotkie wypowiedzi
              > i wydaje mi sie,ze cena jaka osobiscie zaplacil
              > za swoj czyn byla dla niego najwieksza udreka

              I tylko na jego dwoch wypowiedziach mozna budowac ocene czlowieka?

              mammaja:
              > demaskujac plany traktowania terytorium Polski jako "poligonu"
              > i miejsca przeznaczonego na odstrzal ( i to jadrowy!).
              Wlasnie, doskonale to ujelas...
              Wskazanie wojskom NATO celow na terenie Polski.

              Czy naprawde myslisz, ze w 1981 roku,
              gdyby wybuchl w Europie konflikt zbrojny wywolany hipotetycznym wtargnieciem sowieckiej (i nie tylko) armii na teren polski,
              Sowieci z przydupasami nie uzyliby taktycznej broni jadrowej?
              I czy mozesz dac gwarancje mi,
              ze jankesi w odpowiedzi zamiast poslac "atomy"
              na wskazane w przekazanych im materialach operacyjnych cele,
              pomachaliby galazkami oliwnymi i powiedzieli,
              ze sowieci sa niegrzecznymi chlopczykami, i tak nie wilno sie bawic????
              Zdrada zawsze jest zdrada.
              Skoro by nie byla, skad nagle po wstapieniu do NATO Polski
              pojawiaja sie skrzetnie zacierane informacje
              o wykryciu
              i _zaaresztowaniu_
              szpiegujacych na korzysc panstw - czlonkow NATO Polakow?
              Przeciez to sojusznicy, a my tu aresztujemy...
              Hmmm, chyba nie tedy droga.
              • warum Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 20:33
                Zanim odpowiem - popatrz Nokato, mam obie rece u gory, dlonmi do Ciebie ,
                zadnego toporka wojennego nie trzymam za pazucha i chce zeby moja wypowiedz
                zostala potraktowana - POKOJOWOsmileA wiec:- pracujesz dla naszego pol-bryt.min
                .obrony?smile To on ostatnio "zagrzmial",ze ujawni "prawdziwe plany UW" i pokaze
                swiatu jak bylo naprawde/ wybiorczo co prawda/.I kto wrog, a kto przyjaciel!Byl
                i jest.Autorytatywnie. Stad tez reaktywowany i publicznie omawiany/ to dopiero
                cyrk/ pomysl na tarcze itp fajerwerki broniace przyjaciol,i nachalne
                podlizywanie wujowi Samowi.
                Mam zwyczaj wyrabiac sobie opinie o kims po zapoznaniu sie z roznymi zrodlami,
                wiec nie tylko te 2 wypowiedzi plk K. mialy wplyw na moj osad o nim/ ale
                ostatnie tak osobiste mnie poruszyly/. I biorac pod uwage tamte czasy-
                uwazam,ze narazal sie bardzo, a pewnie przyspieszyl i byc moze w jakims stopniu
                sprowokowal/ dzieki przekazanym materialom/ takie, a nie inne rozwiazanie
                sytuacji w naszym bloku. Masz racje,ze zyja ci, ktorzy pamietaja "jak bylo",
                ale jeszcze wiecej wypowiada sie dzisiaj w oparciu o interpretacje tamtych
                faktow/ bo dokumenty sa dalej dzielnie chronione/. Ale nie posadzaj mnie o
                jakakolwiek stronniczosc w pogladach/ tak samo mi blisko do USA jak i do
                ZSRRsmile/,to tylko moja ocena , na podstawie tego co wiem. I zapewniam, ze nawet w
                tzw. studium wojskwym nie bralam udzialu, nie mowiac o osobistej awersji do
                wszelakiego munduru. Macham galazka oliwna- czy widac?smile
                • nokata Re: Kuklinski???????? 12.03.06, 18:21
                  Moja Warum-ko,
                  szacunkiem obdarowywana codziennie
                  przez niegodna tego czynic Nokate

                  Fakt, ze ktos zalacza gotowana marchewke z groszkiem do 7 cudow tego swiata,
                  a u mnie ona powoduje utrate apetytu w najlepszym wypadku,
                  nie oznacza ze mam z nim prowadzic wojne.
                  To, ze ktos uwaza Kuklinskiego za zdrajce/bohatera,
                  tez nie jest powodem do wykopywania przez SKN topora wojennego
                  i machania granatnikiem RPG-7MA z tego powodu za mam przeciwne zdanie.
                  Twoje "Rude Pravo" myslec o nim tak, jak go widzisz,
                  na podstawie informacji jakie posiadasz.
                  A ja...
                  Hmmm moze za duzo czytam, a moze nieprawomyslne letury...
                  No bo jezeli "nadanie" w swoim czasie Pinochetowi ryngrafu
                  za walke z komunizmem nie zostalo potraktowane w kategoriach skandalu
                  a moim zdaniem to byla hucpa,
                  to znaczy ze z moja biedna glowa pod siwym juz koczkiem cos nie tak.
                  Chyba wezme sie za szydelkowanie.
                  Zrobie mojej Manterce i sobie szydelkiem koronkowe
                  na koniakowskie snobujace stringi,
                  i bedziemy "Wielki Swiat". I niech nam kto podskoczy
                  tongue_out

                  Booziaki smile))))))))
            • mantra1 Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 19:55
              Zdradzil? Oczywiscie, ze tak. Co do tego nie ma watpliwosci. I pozostalby nadal
              zdrajca, gdyby w Polsce rzadzili nadal ci, ktorych zdradzil. Podobnie, jak znany
              Wam z pewnoscia Jozef Swiatlo, ktory nie doczekal zmiany ustroju. Daleka jestem
              od gloryfikowania Kuklinskiego, jednak zastanowilabym sie przez moment zanim
              wydalabym az tak jednoznaczny osad. Owszem, czlowiek zdradzil Polske, ale jaka
              to byla Polska? Zlamal przysiege wojskowa, ale jaka to byla przysiega? Czy tylko
              na wiernosc ojczyznie?Rownie dobrze ktos moglby nazwac zdrada sluzbe w
              sterowanym z Moskwy LWP, ktore niekoniecznie reprezentowalo interesy tego kraju.
              Dla mnie to postac tragiczna i calkiem niejednoznaczna.
              • popaye Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 20:19
                podzielam Twoje zdanie Mantro

                mam odrobine wiecej doswiadczenia od sporej czesci wypowiadajacych sie w
                temacie bo... tylko sprzyjajacym dla mnie zbiegiem okolicznosci, zaoszczedzone
                mnie zostaly rozterki moralne postepowania azylowego,- nie bylem nigdy
                zainteresowany "emigracja" na stale z Polski i nie zalezalo mnie na
                uzyskaniu "na sile" jakiegokolwiek obcego obywatelstwa.
                Tym niemniej mialem okazje, poprzez nawet przypadkowe kontakty z Rodakami z
                czasow przed i w trakcie Stanu Wojennego "dylematy" takie obserwowac.
                Prosze mnie sie nie dziwic iz mam bardzo krytyczny stosunek do oficjalnej
                motywacji i "legend" wiekszosci "politycznych emigrantow" z naszego Kraju,
                szczegolnie tych ktorzy miesiacami przesiadywali w europejskich Obozach dla
                Przesiedlencow czekajac by zlapac "Boga za nogi" i wyemigrowac za Wielka Wode.

              • onkwe Re: Kuklinski???????? 11.03.06, 20:22
                Ksiazke wspomniana przez Nokata posiadam. Czytalam rowniez, na przestrzeni lat,
                sporo na jego temat, sledzilam wydarzenia, rozmawialam z ludzmi, ktorzy go
                spotkali na swej drodze, z troche osobistych pobudek, znanych jedynie mnie i
                paru innych osobom. Jedna z tych osob, wiezami krwi bardzo mi bliska, zabrala
                do grobu ze soba informacje i wiedze, ktora, gdyby ujawniona, rzucilaby na
                pewno wiecej swiatla na cala sprawe i postac Kuklinskiego. Nokata wie swoje,
                daje nam do zrozumienia, ze wie "wiecej"... Ja wiem swoje. Moze wiecej, moze
                mniej, ale na tyle, aby z cala pewnoscia stwierdzic, ze gdyby byla to postac
                jak z dawnych westernow, gdzie czarne od bialego, latwo identyfikowalne, mozna
                z latwoscia odseparowac, z czystym sumieniem potepic i zastrzelic z kolta na
                koniec, swiat bylby o wiele mniej skomplikowany. Ale czy lepszy ???

                Nawiasem mowiac, sa wydawnictwa na temat Kuklinskiego z tej strony Atlantyku
                wychodzace po angielsku, wywiady z nim i jego wspomnienia wydawane tutaj w
                periodykach. Nie wszystkie go gloryfikuja, nie wszystkie w tym samym tonie, jak
                oficjalna linia "hamerykanska". Ksiazka Nurowskiej nie jest jedynym zrodlem z
                ktorego przecietny czytelnik wyciagnac moze takie, a nie inne wnioski, ale
                rzeczywiscie, czyta sie ja jak bajke o zelaznym wilku....

                Przychodzi mi tez na mysl, w tym momencie, nie wiedziec czemu, postac E.
                Kazana....i wielu innych....
                • maryna04 Re: Kuklinski???????? 12.03.06, 17:07
                  Na pytanie bohater, czy zdrajca - nie ma odpowiedzi, zreszta nie tylko w
                  wypadku Kuklinskiego. Ja glownie pamietam, ze pochowal dwoch synow, chyba
                  obydwaj zmarli w dziwnych okolicznosciach, wiecie sami najlepiej. Jakimi
                  pobudkami sie kierowal, czy byly jednoznaczne,(zapewne nie byly do konca
                  jednoznaczne) - wiedzial tylko on.
                  Mnie z kolei przypomnial sie w zwiazku z Wasza dyskusja archaiczny na
                  dzisiejsze czasy szpieg - Sergiusz Piasecki. Niesamowity facet, co nie znaczy,
                  ze wspanialy. Jego przygody, ktore opisywal w ksiazkach - tez niesamowite.
                  Nawet jesli koloryzowal. Ale to tak na rozladowanie.
                  • omeri Re: Kuklinski???????? 12.03.06, 18:58
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=13466478&a=13483711
                    • alfredka1 to dzisiaj szabas prasowy:(( 13.03.06, 13:02
                      może ktoś zrobi krótki przegląd prasy? ja wiem że trudno naszą Kanokę zastąpić
                      ale może są wśród nas odważnisad(
                      Choiaż wersja "poniedziałki bez prasówki" też jest do przyjęcia.
                      • alfredka1 Re: to dzisiaj szabas prasowy:(( 14.03.06, 11:12
                        poprzedni wpis dotyczył tylko poniedziałkusmile
                        Kanoko, czy wszystko w porządku?odezwij się.
                        • gaja_1 Re: to dzisiaj szabas prasowy:(( 14.03.06, 11:29
                          Mam nadzieję, ze Świętowanie tak zajęło Kanokę.
                          Bidulka sama wszystko szykuje, a to pochłania trochę czasu.
                          Wieczorem, albo najpóźniej jutro rano będzie przegląd przygotowany,
                          po uprzednim odpoczynku Solenizantkismile
                        • gaja_1 Re: to dzisiaj szabas prasowy:(( 14.03.06, 11:54
                          Poszłam sama poszukac informacji i po pierwszym artukule maa dośćsad
                          Jak długo te stare obleśne mordy będą kupowały swoje zbawienie naszym kosztem?
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3209415.html
                          "Władze Mazowsza znalazły furtkę, by wesprzeć finansowo budowę Świątyni
                          Opatrzności Bożej. Dały 20 mln zł na Instytut Jana Pawła II, który ma się w niej
                          mieścić. Instytut weźmie z tego ledwie milion"

                          • mantra1 Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 14:02
                            Wiem, ze moge za to dostac 3 lata, albo 500 zl grzywny, ale comi tam!
                            • fedorczyk4 Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 14:37
                              Mantra, kocham Cięsmile)))))))))))))))))0
                              • alfredka1 Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 15:04
                                Posiedzimy razemsmile)) my dostaliśmy toto z Australii.....
                              • nokata Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 15:58
                                Te, fedorczyk, w uczucie szarpana

                                a chcesz miec klaki powyrywane? albo slepia zajzajerem umyte???

                                smile))))))))))))))))))))))))))
                                • fedorczyk4 Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 16:00
                                  No pewniesmile
                            • kanoka Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 17:19
                              smile))
                              Bardzo mi się podoba Twój przegląd prasy
                              • mammaja Re: Zamiast przegladu prasy 14.03.06, 23:35
                                wreszcie cos wesolego na dobranoc smile))))
    • kanoka Polsat ukarany za program z Kazimierą Szczuką 16.03.06, 19:03
      jw.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3215908.html
      "Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała na wniosek przewodniczącej
      Elżbiety Kruk o nałożeniu kary finansowej na telewizję Polsat. Karę nałożono za
      nadanie programu z udziałem Kazimiery Szczuki, w którym wypowiadała się ona na
      temat jednej z postaci występujących w "Radiu Maryja" - niepełnosprawnej Magdy
      Buczek.
      Zdaniem KRRiT, w programie prześmiewczo odnoszono się do osób niepełnosprawnych
      oraz modlitw.
      Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik przewodniczącej KRRiT Tomasz Różański,
      wysokość kary nie została jeszcze ustalona. Maksymalnie KRRiT może ukarać
      nadawcę kwotą odpowiadającą połowie wartości rocznych opłat za częstotliwość (w
      przypadku Polsatu opłata ta wynosi 2 mln 100 tys. zł)."

      NOOO, mówiłam, nie kłapać dziobem?
      Waniek i poprzednia KRRiT była wzorem uznawania pełnej wolności mediów. Radyjo
      mówiło, co chciało.....
      • popaye Re: Polsat ukarany za program z Kazimierą Szczuką 16.03.06, 20:10
        i slusznie! smile)

        W tej chwili w programie III-cim TVP ogladam cos w rodzaju wywiadu z
        psychopata - wywiad dziennikarzy Polityki z Jaroslawem Kaczynskim w krakowskiej
        Piwnicy pod Baranami.
        To pomysl (kary na media) pana Prezesa PiSu - bardzo jenteligentny jak
        wszystko co pan Prezes i jego koledzy z partii rydzykowego swietojebliwia
        do tej pory wymyslili smile)

        Panu Prezesowi, jak stwierdzil, przytrafilo sie przegrac kilka procesow
        sadowych i jest bez przerwy (nieslusznie - naturalnie!) krytykowany przez media
        ktore wspolgraja z bezprzykladnym ciaglym, permanentnym i niezwykle agresywnym
        atakiem na Jego osobe.
        A On przecie tez niepelnosprawny! - niedosc, ze nie wyrosl to i z rozumem - he,
        he.
        Stad Jego zalecenia dla nowej Szefowej KRRiT by takie przypadki z cala
        surowoscia prawa KARAC! - "prawnie i sprawiedliwie" ma byc! smile)
        Dziwie sie tylko, ze na Kazie Szczuke ten pierwszy ATAK padl.
        Ani cycata, ani szczegonie wyrosla i... kurwikami z oczu nie strzela jak mila
        (politycznemu sercu p.Prezesa) - koalicjantka z Samoobrony!.

        Rozumu tylko biedna Kazia ma wiecej jak p.Prezes z sex-swietojebliwa Berger na
        spolke i to (zapewne) p.Prezesa tak ubodlo! smile)

        No to mamy casus-Kazia (Szczuka): kto nie slucha bezkrytycznie ukochanego
        belkotu p.Prezesa w Radyju, przerywanego pieprzeniem glupot o wiecznym
        dziewictwie wielorodek - pod pregierze! smile))
      • warum Re: Klasa czlowieka... 17.03.06, 21:34
        Calkiem niedawno w Zd3 padlo pytanie co to jest "klasa czlowieka", kogo nazywamy
        czlowiekiem z klasa ? Odpowiedzi byly rozne,i nie bylo tej - "jedynej" wlasciwej.
        A to moj przyklad Czlowieka z Klasa- prof.W. Bartoszewski, przy okazji promocji
        wlasnej ksiazki "Warto byc przyzwoitym" - celowo tu zacytuje akurat ten
        charakterystyczny dowcipny fragment jego wypowiedzi / zeby nie bylo smiertelnie
        powaznie , bo to weekend/
        "Władysław Bartoszewski: - Tak, ja jestem trochę jak eksponat. Powiedziałem już
        żonie, ale ona ma słabe poczucie humoru w tym punkcie, żeby po moim zejściu
        kazała mnie wypchać. I mówię do niej: wystaw to na aukcję. Zawiadom Yad Vashem,
        Muzeum Holocaustu, zaproponuj udział w aukcji Muzeum Watykanu. Kto da więcej!?
        Byle na dobre cele."

        A tu istota w duzym skrocie
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,3216882.html
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 18.03.06, 09:21
      Przeczytałam z zainteresowaniem. Książkę pewnie też przeczytam, jak kupię, lub
      pozyczę.
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3218781.html
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 18.03.06, 17:33
      Macie dosc polityki?
      ale do extra-Wyborow Parlamentarnych trzeba bedzie isc, chyba ze obojetne
      jest nam w jakim Panstwie przyjdzie nam zyc:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3220132.html
      Ze pan Jaroslaw Kaczynski ma spore problemy ze zrozumieniem zasad demokracji
      i od zawsze nie przejawia zadnego zrozumienia iz rowniez w polityce wladza
      absolutna trzeba sie (dzieki Bogu!) dzielic, - wiedzialem odkad Kaczynscy
      zaistnieli na polskiej scenie politycznej.
      Udowodnil to dziesiatki razy rozsadzajac od srodka wszystkie partie i sojusze
      polityczne, nawet te ktorych sam byl autorem czy organizatorem.
      Teraz nam "funduje" extra Wybory w sytuacji gdy ma pewny uklad wiekszosci
      parlamentarnej, calkowicie wiekszoscia partyjna podporzadkowany Senat i...
      Brata, rowniez czlonka PIS-u jako Prezydenta plus absolutnie bezkrytyczne
      poparcie najwiekszego w Polsce koncermu Medialnego i Kosciola!.

      Chory (na wladze absolutna) czy psychol?.
      Mysle, ze to drugie bo.. obawiam sie iz J.Kaczynski majac wladze absolutna
      przy Jego dominujacych cechach charakteru rozpoczal by walke samemu z... soba
      albo z braciszkiem-blizniakiem.
      Wszystkie komentarze i analizy "sensacji" wygloszonej dzisiaj przez
      p.Kaczynskiego, zakladaja iz to jest facet ktory jest umyslowo
      zrownowazony (sic!).
      Ja mialem i mam watpliwosci czy to zalozenie jest sluszne.
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 18.03.06, 17:42
        A może on się już znudził bo za mało jest awantur, a wszystko wskazuje na to,
        że chciałby urządzić taką jakąs "na 24 fajerki". I masz rację, to jest chore
        ale i niebezpieczne ..
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 21.03.06, 08:57
          Rozwód cywilny, jaki by nie był, nie zaprzecza, że coś kiedyś było. "Rozwód",
          pardon - unieważnienie małżeństwa, kojarzy się wielu z zaprzeczeniem, że
          kiedykolwiek coś było, lub też, że jeżeli nawet było, to było to nieważne. Ale
          dla niektórych jest ważniejszy od cywilnego rozwodu - daje prawdziwe
          rozdzielenie. I...niektórym rozpacz, innym - wolność
          serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3218136.html
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 22.03.06, 20:38
      Mamy poczatek ustaw pisnorymberskich
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3227457.html
      Genetyczni patrioci na listy PiS-u w wyborach
      Marek Suski: - Kto się nie rozliczy z przeszłością, nie ma szans na start pod
      sztandarem Prawa i Sprawiedliwości
      Jeśli twój dziadek miał dyplom, ojciec miał dyplom, to ty już dyplomu pokazywać
      nie musisz. Jeśli jednak brałeś udział w bójce o kobietę, nie masz szans, by
      zostać kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na radnego - mówi poseł Marek Suski,
      który odpowiada na Mazowszu za listy Prawa i Sprawiedliwości w jesiennych
      wyborach samorządowych.

      Jednym z kryterium przy układaniu list do samorządu mają być ponoć rodzinne
      korzenie kandydatów. Czy na Mazowszu dobrze mieć przodka np. w AK?

      Marek Suski, szef mazowieckiego PiS: AK-owskie pochodzenie nie daje 100-proc.
      gwarancji wejścia na listę, najważniejsze będzie kryterium fachowości. Jesteśmy
      otwarci na wszystkie środowiska, ale to miła informacja, dodatkowy punkt.

      Dlaczego to jest dla Was ważne?

      - Bo jeśli rodzina kandydata walczyła o Polskę, o niepodległość, dziadek był w
      AK, a pradziad uczestniczył w powstaniu styczniowym, to taki ktoś daje nam
      gwarancję genetycznego patriotyzmu.

      Co - prócz genetycznego patriotyzmu - będzie mile widziane jeśli idzie o
      pochodzenie kandydatów na radnych?

      - Zapraszamy na listy osoby wywodzące się ze środowisk inteligencji
      historycznej. Wyjaśnię to tak: jeśli twój dziadek miał dyplom, ojciec miał
      dyplom, to ty już dyplomu pokazywać nie musisz. Wychowywanie w porządnej
      rodzinie, gdzie dbano o wartości, gwarantuje przyzwoitość.

      Nie zawsze. Niedawno na granicy zatrzymano polskiego arystokratę z wyśmienitej
      rodziny, który przemycał gigantyczną ilość narkotyków.

      - To są wyjątki, ja mówię o statystyce.

      Za PRL punktowano pochodzenie robotniczo-chłopskie, u was można "nabić" sobie
      punktów dziadkiem z dobrą biografią?

      - A cóż w tym złego, że jako PiS odwołujemy się do etosu niepodległościowego i
      ludzi o takiej tradycji chcemy mieć na swoich listach? Traktujemy to jako
      informację o kandydacie, a nie kryterium przesądzające.

      A co jest kryterium właściwym?

      - Zdobycie zaświadczenia z Instytutu Pamięci Narodowej, że ma się czystą
      przeszłość.

      Już na etapie starań o wejście na listę?

      - Tak. Kto nie rozliczy się z przeszłością, nie ma szans na start pod naszymi
      sztandarami. Żądamy też wypełnienia ankiety, w której kandydat szczegółowo
      opisze, czy majątku dorobił się uczciwie. Start wyklucza karalność, chyba że
      mówimy o ludziach walczących z poprzednim ustrojem.

      A jakieś szczególne wymogi co do prowadzenia się kandydata?

      - W życie prywatne nie ingerujemy. Nikt nie poniesie konsekwencji np. z tego
      powodu, że jest rozwodnikiem. Chyba że kandydat w swoich afektach posunął się
      zbyt daleko i np. pod wpływem alkoholu wdał się w bójkę o kobietę. Oczywiście
      musi to być zdarzenie prawdziwe, a nie plotka rozsiewana przez nieżyczliwych.
      Zresztą wszystko szczegółowo sprawdzimy.

      Zainteresowani listami są?

      - Jest ich bardzo dużo. Już spływają ankiety. Startować chcą nie tylko
      działacze PiS, ale ludzie dotąd związani i z LPR, i z PO, a nawet z PSL. Będzie
      w czym wybierać.


      sad
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.03.06, 07:50
      Od rana, dzień jak codzień....
      Nawet i czytać się nie chce sad(
      • nokata Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.03.06, 09:39
        Posłowie PiS nie chcą wpuścić do szkół programu, jak udzielać pierwszej pomocy. Powód: Jerzy Owsiak

        - Chcemy, żeby dzieci opuszczające szkołę znały podstawy udzielania pierwszej pomocy i nauczyły się przełamywać strach przed ratowaniem poszkodowanych - tłumaczy Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy WOŚP. - Szkoły będą przystępować do programu dobrowolnie. Wszystko finansuje nasza fundacja i sponsorzy.

        Ministerstwu Zdrowia inicjatywa Owsiaka bardzo się podoba: - Trudno się nie cieszyć. Orkiestra od lat szkoli ratowników w sposób bardzo profesjonalny, mamy więc pewność, że i młodzież będzie dobrze wyedukowana w tym zakresie. Poza tym Wielka Orkiestra cieszy się mocnym poparciem społecznym, a Jerzy Owsiak ma dużą wiarygodność.

        Maria Nowak, wiceprzewodnicząca komisji, wyznała ultrakatolickiej gazecie: "Nie słuchałam pana Owsiaka, ale nawet bez znajomości szczegółów jestem przeciwna, żeby prowadził program pierwszej pomocy w szkołach. Jak dotąd więcej zrobił szkody niż pożytku w procesie wychowania młodego pokolenia. Uważam, że jeżeli chce coś robić, niech to robi poza szkołą. Niesprawdzonych osób (albo wręcz takich, które nie wykazały się jeszcze niczym pozytywnym) nie powinno się zapraszać do szkoły. Patrząc na przeszłość, obawiałabym się nawet, że może to przynieść więcej złego niż dobrego".

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3230520.html
        • fedorczyk4 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 23.03.06, 14:31
          No i słusznie, lepiej umierać w czystości niż przeżyć w grzechu. A powiedziała
          światła pani Nowak, że Owsiak dużo złego zrobił. Trzeba jej wierzyć na słowo,
          bo tak zadecydowało ministerstwo.
          Szlak mnie nagły trafi jak nicsad
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.03.06, 13:20
            niezlomny.prawicowiec 24.03.06, 12:47 + odpowiedz


            Jest premier - od którego przedziwna moc bije -
            Którego postać wolę niezłomną wyraża -
            On wskazania Papieża już realizuje...
            A historia czas chwały dla Polski
            odmierza!

            Władysława Milczarek, Łódź
            /z forum szczecińskiego, w odpowiedzi na krytykę pisu: nie czytać przed snem bo
            koszmary będą męczyły/
            • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.03.06, 14:05
              Przeczytalam w tut. polskiej gazecie ostatnie wyniki badania CBOS:
              Najwiekszym zaufaniem w Polsce cieszy sie niezmiennie Kosciol: 81% 06r, wzrost
              z 76% w 04r, spadek nieufnosci o 4%. Bardzo znaczacy wzrost zaufania do rzadu:
              z 21% do 46%. Do wszystkich instytucji nastapil wzrost zaufania w porownaniu z
              04r - nawet do sejmu i senatu. I jak tu nie wpasc w pewnosc, ze na tym forum to
              jakies dinozaury - na szczescie los dinozaurow jest przesadzony.
              Alfredko - wiersz ladny, ale Nokata przebil wasze poete poematem o enerdowskim
              robocie wielozadaniowym. A jak to szlo z Kolem Gospodyn Wiejskich?
              • nokata Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.03.06, 15:07
                Tanczy, spiewa i stepuje
                daje dupska i gotuje
                W przerwach nawet pohaftuje
                i w ladszaftach sie lubuje
                na zebraniach dobrze truje
                i soltysa wychowuje
                zalac pale tez probuje
                Jak jej chlop to wytrzymuje?
                • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.03.06, 18:16
                  Nokato, dzieki - wiedzialam, ze na Ciebie mozna liczyc.
              • popaye Re: Wedrowiec i Maryna :) 24.03.06, 17:33
                staram sie, ze wzgl. juz chyba wylacznie zdrowotnych, nie reagowac na wszystko
                co przedstawiciele kretynizmu politycznego w Kraju wymysla sad
                Chcialbym jednak do wpisu Wedrowca (ustawy pis-norymberskie) zadac jedno
                jedyne pytanie - retoryczne, bo tutaj jednak forum ludzi b.mlodych do ktorych
                zalicza sie i Ewelina znajaca (jak wiem)z ew.autopsji miejsce ktore mnie
                interesuje.
                Moje pytanie-zagadka: "czyja mamusia byla nauczycielka jezyka polskiego,
                pelniac jednoczesnie odpowiedzialne obowiazki sekretarza organizacji (jedynej
                wtedy mozliwej) Partii w Liceum Ogolnoksztalcacym na ul.Smoczej w Warszawie, w
                latach 60-tych?.
                Pytam sie moze z glupia frant ale ten "wspanialy" pedagog i matka (ponoc)
                niezwykle udanie zapowiadajacych sie blizniakow byla wtedy napewno nauczycielka
                (obecnej) popayowEj u ktorej zaawansowanych objawow sklerozy jeszcze nie
                zaobserwowalem smile.
                Jak to pasuje do pis-norymberskich ustaw - pozostawie bez komentarza.

                Maryno,-
                NIE "kosciol" (katolicki) tylko barachlo i sekciarstwo rydzykowo-jankowsko-
                kretackie.
                Kosciol, (wspolnota wiernych) w tej najlepszej, iteligentnej postaci to byli
                ludzie tworzacy Tygodnik Powszechny z red.Turowiczem na czele i katolicy-
                humanisci w rodzaju Pana premiera Tadeusza Mazowieckiego, ks.Tischnera,
                czy prof.Bartszewskiego.
                Wszyscy z Nich z podpuszczenia sekciarstwa i chamskiego robienia przekretu,
                klamstwa i kasy jak sekciarz Rydzyk, prymityw Jankowski i wiekszosc Episkopatu
                - rekoma (i geba) prymitywow w rodzaju Walesy (najlepszego syna
                takiego "kosciola"), bojowek LPR-u i obecnych "trzymajacych wladze" zrobili
                wszystko by tych wspanialych ludzi oczernic, przedstawic w najgorszym swietle,
                przekrecajac wszelkie mozliwe fakty i Ich dobre intencje.
                Do tego "towarzystwa" (spod ciemnej gwiazdy) mozna spokojnie dopisac
                tych "swiadomych i inteligentnych" katolikow ktorzy nie kiwneli palcem gdy
                oczerniano tych najlepszych z Nich probujac najwyzej "udowadniac" iz Oni
                WIEDZA iz literalne pojmowanie "dziewictwa Maryji" czy ikonografii
                przedstawiajacej Boga jako "dobrego sw.Mikolaja" - to przeciez nieporozumienie
                (sic!) smile))

                To tak jak mnie i podobnych , majacych "serce z lewej strony" zarzucic, ze
                scierwo i kretacze w rodzaju Millera i jego zlodziejskich kolesiow -
                reprezentowali moje interesy sad

                pozdrawiam,-
                pE
                • maryna04 Re: Wedrowiec i Maryna :) 24.03.06, 18:52
                  Co ty Popaye tak sie dziwisz. To jest znane w psychologii zjawisko wyparcia
                  (a moze zaparcia), przypadki powszechnie znane w historii.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 24.03.06, 22:41
      Nie jestem entuzjastką izb skarbowych - kto kocha fiskusa, ale obawiam się, że
      może z tego wyniknąć lepszy bałagan, niż w ZUSie za czasów Alota sad((
      Trzeba będzie dobrze pilnować PITów i wszelkich rozliczeń.....
      Czystka w skarbówkach i urzędach celnych
      Ministerstwo Finansów w całym kraju hurtowo odwołuje dyrektorów urzędów celnych
      i izb skarbowych. Na ich miejsce przychodzą "pełniący obowiązki"
      Nowemu kierownictwu resortu, które firmuje decyzje kadrowe, nie spodobali się
      zarówno wieloletni kierownicy, jak i ludzie, którzy w ostatnich latach pełnili
      swoje funkcje po wygraniu konkursów. Ich miejsce zajęli m.in. działacze "S"
      pracowników skarbowych, nierzadko z niższymi kwalifikacjami od poprzedników.
      O przyczyny pozbywania się doświadczonych kadr spytaliśmy w resorcie finansów. -
      Zmiany związane są z kształtowaniem nowej polityki kadrowej - tłumaczy Maria Hiż
      z biura komunikacji społecznej resortu finansów. - Nie mamy obowiązku
      formułowania pisemnych uzasadnień. Wszyscy nowo mianowani pełnią swoje funkcje
      tymczasowo. Resort finansów musi ogłosić konkursy."
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3235140.html
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 26.03.06, 16:31
        Odbylo sie posiedzenie sejmu z okazji dnia swietosci zycia.
        Posel Pilka zarzadal zaostrzenia ustaw antyaborycjnej i rozwodowej.
        Poslanka z Pis o nazwisku Sacharczuk opowiedziala jak to po zajsciu w ciaze
        zarzucila leczenie, bo grozila jej utrata wzroku i dzieki temu zaczela znow
        widziec.Bo po organizmie zaczynaja wtedy krazyc zdrowe komorki - wyjasnia
        poslanka.
        Na posiedzenie sejmu przybyl syn sw. Joanny Beretti. Miala ona wlokniaka
        macicy a ciazy nie usunela, w tydzien po porodzie umarla zostawiajac czworke
        dzieci. Przybyl jej syn do sejmu z figurka matki, ktora zostala umieszczona w
        kaplicy sejmowej. Nie wyjasniono, czy to z tej ciazy ten syn, a jesli nie - to
        co stalo sie z tym dzieckiem i jak im sie zylo bez kochajacej je nad zycie
        matki. Inna poslanka opisujac sylwetke swietej powiedziala, ze byla ona
        atrakcyjna kobieta, malowala paznokcie i kupowala zurnale w Paryzu i kochala
        nad zycie swoje dzieci.
        Na zakonczenie dr hab z SGGW, ale zarazem przewodniczacy Katolickich
        Nauczycieli stwierdzil, ze przyczyna nieudanych malzenst sa wieczory
        kawalerskie.
        PS Mysle, ze cud jakiego doznala poslanka z ciezka choroba oczu warty jest
        przebadania odpowiednich instancji.
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3235114.html
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 26.03.06, 18:35
          W nawiazaniu do...Dnia /tylko 1?/ swietosci zycia. Tu fragmenty dyskusji
          sejmowej przed wyborem Rzecznika Praw Dziecka.
          Bylo pod pretekstem praw dzieci jak zwykle o polityce i ideologii. Min o dotyku
          i o modelu rodziny /cyt. W.Wierzejski LPR/ i o "pozytkach z bicia" dziecka
          /cyt.A Lepper Samoobrona/
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3235017.html
          Tylko do uswiadomienia szanownemu gronu czytaczy A40+,kto wygodnie siedzi w
          lawach poselskich.
          A teraz cos autenycznie niedzielnie milego i zaskakujacego:
          Łyżwiarstwo figurowe: 16-letnia Amerykanka Kimmie Meissner została w Calgary
          mistrzynią świata w łyżwiarstwie figurowym.
          sport.onet.pl/1284913,wiadomosci.html
          i kolejna rewelacja:
          Bułgarzy Albena Denkowa i Maksym Stawijski zostali w Calgary mistrzami świata w
          tańcach na lodzie. rzeczpospolita.pl/News/1,60,21847.html#21847
          A nasi ciwcza i ciwcza...sad a moze trzeba najpierw miec po prostu talent i
          dopiero wtedy zaczynac cwiczenia?
          • mantra1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.VI 26.03.06, 19:13
            Bylo o wyznawcach teorii, a tu, jak te "pozytki" wygladaja w praktyce :
            serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3182710.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka