Dodaj do ulubionych

Wirus i .... kwarantanna

18.03.20, 10:43
Dzisiaj mijaja dwa tygodnie od oficjalnego zaistnienia "poblemu" pandemii (pacjent "zero" ).
Zaraz mina tez dwa miesiace od poczatkow naszej, "forumowej" ("ogloszonej" przez Warum) kwarantanny na wpisy.
Jak widac jestesmy "lepsi" i mamy wiecej doswiadczen (w zarzadzaniu kwarantanna) niz nasza pis-awangarda zarzadzajaca Krajem!
Kto by pomyslal: niby "drugi sort" a jednak! :}

Nie wiem jak dlugo bedzie trwala ta "oficjalna"" kwarantanna ale (z zapowiedzi rzadu wynika) ponoc, najdalej za dwa miesiace ma sie "przelamac" (na lepsze!).
No to jak tak "ma byc" to moze i nasza forumowa spolecznosc powroci do (bylo/nie bylo) latami trwajacej tu "normalnosci"?.

Z przekazow oficjalnych doniesien (w TVP -info i TV-Trwam) wiem, ze tak dobrze jak w Polsce to nie ma nigdzie w Europie! bo..... (tylko) Polska daje sobie doskonale rade w administrowaniu "wirusowym kryzysem" o czym swiadcza
(choc by)....... pustki na ulicach i zamkniete Szkoly (wszelkich stopni) oraz niska liczba zachorowan w "porownaniu" z reszta Europy.

Anglia, Francja czy (szczegolnie!) Niemcy juz sa "kaputt" (wlasciwie ich juz "nie ma") ale u nas : sukcesy ktorych nam wszyscy zazdroszcza!.
Siedze na "zabitej deskami" Prowincji, do tego za wysokim plotem i sie ciesze z tego sukcesu naszej wladzy choc do bycia awangarda (wszelkiego) "sukcesu" juz sie przyzwyczailem :{
Z racji wieku {swiadomie} pamietam czasy "sukcesow" Gomolki, Gierka, Jaruzelskiekgo i podobnych Im "ojcow" naszego "dobrobytu" i fak iz zawsze nalezalem do tej "awangardy" konsumentow jego skutkow! smile

Pamietam tez jak mi (zagranica) zazdroscili tego iz przynaleze do nacji ktorej wszyscy ("wszystkiego" !) zazdroszcza smile

Napiszcie co "u Was" w Lublinie, Szczecinie czy Oslo?.

Ja, jesten w paradoksalnej sytuacji "odwrotnosci" poczatkow lat 80-tych.
Tym razem: ja - w Polsce, szczesliwy i w "centrum" sukcesow w "walce" (z przeciwnosciami wszelkimi)
a malzonka Zagranica - (pewnie) "przerazona" niemoca tamtejszych (mniej awangardowych w "sukcesach") wladz i (pewnie) faktem, ze "wroci" do naszej Oazy "sukcesow i spokoju" nie wiadomo kiedy i jak smile
Przez telefon sie "nie przyznaje" (do swych obaw) ale ja "wiem" jaka jest prawda - ogladam (wszak) wiadomosci w TVP-info i TV-Trwam.
A u Was ? - zyjecie jeszcze?, - podzielcie sie Waszymi doswiadczeniami w uczestnictwie efektow permanentnych sukcesow wladz, premiera (i prezydenta!) w zarzadzaniu nasza "codziennoscia".

pozdr.,-
Obserwuj wątek
    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 18.03.20, 11:51
      Jak "walczyc" ze skutkami wirusa, tym razem dla gospodarki "pokazal" kolejne "wzorce rozumu" dla naszych wladz a szsczegolnie (naszego) prezydenta:

      next.gazeta.pl/next/7,173953,25799038,koronawirus-trump-rzuca-1-bln-dolarow-johnson-350-mld-funtow.html#s=BoxMMt2

      U mnie "na Wsi": zdegustowany kosztami patronow (z tuszem) do mojej "sieciowej" , domowej drukarki HP (ca: 70 zl -sztuka!) dokonalem zakupu nowej drukarki Wi-Fi:
      allegro.pl/oferta/drukarka-epson-ecotank-l3150-wifi-3w1-8458760722
      - jak (za m/w 3 lata) zabraknie mi atramen(tow) to (na nastepny 3-letni okres) za "marne" 109,- zl zakupie nastepny zestaw:
      allegro.pl/oferta/4x-tusz-epson-103-ecotank-l1110-l3110-l3150-l3151-8969830818

      Powyzsze - calkiem serio! ja na prawde kupilem ta drukarke, choc mam i inne (w tym laserowo-kolorowa) ale ceny cardrizy (do niej) to niebotyczne naklady! sad

      Nie, nie mam zamiaru, jak prez. Trump drukowac, na potege dollarow! smile ale hmmm...... mozna zyc bez drukarki do momentu jak "nagle" potrzeba "jakiejs" kopii dokumentu, wydrukowac formularz czy kopie ulotki jakichs uslug lub swiadczen "przypadkowo odkrytych" w Internecie,- nawet z tabletu (drukarka Wi-Fi!) lub wydrukowac przepis z "opaslej" ksiazki kucharskiej podczas gotowania potrawy ktorej nam sie (nagle!) "zachcialo" smile

      Polska gospodarka, zdaniem naszego rzadu ma "najwieksze sukcesy na Swiecie" a jak widac z doniesien: Trump 'drukuje" nowe US $ "na potege" to czemu kurs US $ do zlotego ciagle.... rosnie?

      www.money.pl/gospodarka/kursy-walut-nbp-18032020-srodowy-kurs-euro-funta-dolara-i-franka-szwajcarskiego-6490188062115969a.html

      O Euro i Franku (szwajcarskim) juz nie wspominajac.

      Moze mi ktos "wytlumaczyc" bo ekonomii uczylem sie "w poczatkach Gierka" to pewnie mnie "opacznie" nauczyli ?

      pozdr.,-
      • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 10.04.20, 09:51
        Swiat sie "zmienil",- bezdyskusyjnie jest inaczej jak w ugruntowanej historycznie "tradycji".
        Moze trzeba bylo takiego wstrzasu, jak panujaca obecnie "pandemia"?.
        Tradycyjny Swiat (ten znany nam z doswiadczenia zyciowego i praktyki religijnych i rodzinnych obyczajow) , przy okazji tych Swiat, okaze sie (nieodwolalnie) iz moze byc INNY.
        Byl juz jaskrawy dysonans miedzy obyczajowoscia, niesmialymi praktykami i mozliwosciami (technicznymi) "dostepnymi i chetnie uzytkowanymi" mlodszym (od nas) pokoleniom i nami : dziecmi Swiata (przed/w trakcie/czy powojennego).
        Dla nas: te "swietosci i prawdy" przekazane nam przez wstepnych (rodzicow i dziadkow) czy chcielismy tego, czy -nie, determinowaly nasz porzadek roczny a na, szeroko rozumianej "rodzinie" (jej doswiadczeniach, praktykach i obyczaju) opierala sie i nasza, sprawdzenie "sluszna" zyciowa droga.

        Tylko, hmmm..... w miedzyczasie (ostatnie ca: 20 lat) w tempie wrecz blyskawicznym nastapila rewolucja i to w zakresie poprzednim pokoleniom niewyobrazalnym: w technologii (komputeryzacja, lacznosc, Internet i dostepnosc urzadzen do powszechnego z ich korzystania), globalizacja "rewolucjonujaca" nasze (dotychczasowe) pojecie metod i mozliwosci "wykonawczych" w pracy (i jej "kosztow")awno oraz: obyczajowa.
        Ta ostatnia, chyba, najbardziej radykalna.
        Nasze (mego i poprzednich pokolen) "wyobrazenia" o roli rodziny w zyciu kazdego z nas ulegly totalnej rewolucji.
        Na tzw. Zachodzie, symptomy tego byly juz dawno: ani "siedzenie przy wspolnym stole" (podczas Swiat) dla "mlodych" wcale nie jest atrakcyjne, jak i opieka "babc" (nad wnukami) ani konieczna, akuni porzadana.
        Kilkuletni wnuczek(wnuczka) ma dzisiaj telefon (czy tablet) ktorym posluguje sie pewniej i lepiej niz "stetryczala babcia" a Jej nawolywania do "bycia grzecznym", jako wskazowka zyciowych "madrosci", szczegolnie dla dziewczynek ktore w czasie zdobyczy (pelnej) emancypacji i mozliwosci "karier zawodowych" dla kobiet jest ostatnia, warta polecenia "wartoscia" .
        Jak opowiadac bajki to..... o Harry_m Potterze a nie o (znanym Babciom) Czerwonym Kapturku czy Krainie Sniegu bo.... ani wilkow, ani "strasznych mrozow" u nas (ostatnio) ani widu czy sluchu i.... tyle.

        Ten "wirus" i zwiazane z nim ograniczenia w rodzinnych kontaktach tylko przyspieszy ta "rewolucje" bo dobitnie ukazuje "ze mozna!" spedzac Swieta " inaczej" niz historycznie uksztaltowany model: najpierw "w kosciele"a pozniej, najlepiej wielopokoleniowo: "przy wspolnym stole".
        A jak "tak" to czemu nie (nastepne Swieta) znow po za "rodzinnym gronem", gdzies na "wyjezdzie zagranicznym" (w cieplejszych rejonach) bez przygotowan, pitraszenia zurku, bialej kielbasy, bigosu, cukrowego baranka czy "mazurkow" ?.

        Teraz, dobitnie uswiadomimy sobie, jak juz "dawno" uczynili to Amerykanie, Niemcy czy Francuzi, iz ten "stary model" obowiazkow i obyczaju odpowiadal (moze?) dziadkom i rodzicom a mlodszym "niekoniecznie" .
        .............

        Moj "Swiat" tez, mimowolnie, przezywal takie "wstrzasy".
        Dziesiec lat temu, tam gdzie (wtedy) mieszkalem byla przepiekna pogoda (slonecznie i 25°C) siedzialem (przy kawie) przy szeroko otwartych drzwiach na taras i ogladalem (satelitarny) przekaz polskiej TV z "wyprawy"polskiej delegacji "prezydenckiej" do Smolenska.

        Znajomi (cudzoziemcy) i moja malzonka "nalegali" na wspolna wyprawe "za miasto" na grilla (bo pogoda taka piekna!) a ja z "uporem" trwalem przy tych doniesieniach "z Polski".
        Na tego grilla, w efekcie nie pojechalismy a ja, nawet na taras nie wyszedlem - kolejne komunikaty (z Polski) "trzymaly" mnie siedzacego przy laptopie gdzie mialem podlaczona TV.......

        Jak obecny, owczesna, zyciowa "pierdola", plecaca glupoty i dyrdymaly, to nie byl "moj prezydent" i zdania nie zmieniam do dzisiaj, ale w tej katastrofie zginelo (tez) ca: setka przyzwoitych ludzi w tym politykow ktorych darzylem sympatia i uznaniem.
        Wyglupy tych, co do dzisiaj "tluka" swoj (polityczny i finansowy) "interes" uswiadamia mi iz ten Swiat "zmienil sie" rowniez dla takich jak ja, niezaleznie od mijajacego czasu, a "cena"tego (tez) jest iz i ja, nadchodzace Swieta spedze sam, nie tylko bez towarzystwa rodziny ale i bez najblizszej mi ze wszystkich - malzonki.
        "Przy stole" roznic specjalnych nie bedzie ale przy "obowiazkowym"barszczu., kielbasie, jajkach, pasztecie i serniku posiedze "sam" sad.

        wiec: Alleluja i do przodu! - Forumowiczki

        pozdr.,-
    • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 18.03.20, 22:35
      Nooo, to macie zagwostke.
      Trzeba sie kochac na odleglosc.
      Spora, ale .... za to nie skazona wirusem!
      czyli sa jakies + w tym kontrolowanym trzesieniu ziemi jakie zafundowaly nam wladze, / w trosce o swoich obywateli/
      Pozdrawiam serdecznie PopayE i Milczacy Ulubiency.
      Nie mam wciaz nic madrego do powiedzenia , a to co chcialabym - nie nadaje sie, do publikacji. Bo zaraz wkroczylaby cenzura.
      Dziekuje za odwazna reaktywacje Forum, jestem dalej w kiepskiej formie, ale brakuje mi tego kontaktu, i tych podgrzewajacych pogaduszek , prosze Wodnikostwo o podpisanie listy obecnosci. Oczywscie i relacje z zagranicy JanKran, i moze kliknie Omeri ?
      W sumie.....to racja, ze to juz bylo.
      Tylko troche okolicznosci i metody sie zmienily.
      Cel jest ten sam - koniec ze zbyt swobodnym hulaniem, i zagranica nie bedzie nam tu robic zadnych nadziei, ani tym bardziej pouczac...
      ale wiara w rodzima "samowystarczalnosc", moze sie okazac zludna. A tzw." tarcze"/ dzizuss, co za bufon to gornolotne sslownictwo wymysla?/ i sny o potedze moga nie wystarczac, gdy mlodzi ze zdzwieniem zobacza 0-we wplywy, na smartfonowym rachunku.
      fiksacja na politycznym celu jest bardzo kosztowna gospodarczo.
      Byle do 1.wyborow - to chyba ta graniczna data, po ktorej sie dowiemy, czy wynik byl zgodny z planem wielkiegoSzu.
      Ciesze sie, ze odezwales sie, no i wspieram mentalnie;
      z glodu nie padniesz na pewno, ale z tesknoty za zona? dbaj o te koty z z sasiedztwa czy lasu... bo Ci malzonka po powrocie nie daruje.



      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 19.03.20, 12:53
        Nie warto zakladac watku p/n "prasowka', bo tak szybko wiadomosci przybywa, ze trzeba czytac samemu. Wystarczy naglowkisad
        Ale bywaja pod'komentarze , ktore warto zapisac ku pamieci.
        cyt.
        " Złoty rano niknął w oczach.
        Tak źle nie było od lat" Hubert Orzechowski19 marca 2020 | 11:40
        ....
        "Tuż po ogłoszeniu „tarczy antykryzysowej” przez rząd oraz zapowiedzi podjęcia radykalnych środków przez Europejski Bank Centralny złoty przechodzi swój sądny dzień.

        Od rana kurs naszej waluty ostro pikuje. "

        wyborcza.pl/7,155287,25803375,zloty-rano-niknal-w-oczach-tak-zle-nie-bylo-od-lat.html?disableRedirects=true#s=BoxWyboMT
        A tu wg mnie historyczne uwagi:
        cyt.
        "bombonc19.03.2020, 12:07
        A tak by było miło gdybyśmy byli w strefie Euro. Teraz dopiero trudno będzie wstawać z kolan.
        ....
        ja_europejczyk19.03.2020, 12:05
        Tak rynki oceniły Pokrywkę Morawieckiego nie wiedzieć czemu zwaną Tarczą.
        ....
        chardonnay19.03.2020, 11:57
        Będzie parytet między funtem, złotym a dolarem: funt złotych będzie wart dolara.
        ....
        ktop19.03.2020, 11:57
        Teraz wiadomo po co jest Euro..."
        ciach.
        Nie wiem jaka tarcza ochroni rzadzacych, za te posuniecia....bo historia ich rozliczy.

      • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 19.03.20, 13:02
        To mile, Warum ze sie odezwalas .
        Chociaz my dwoje sobie "pogaworzymy" smile

        Swietojebie i wyborcy (obecnie) "rzadzacych" niech sie (lepiej) (tutaj) nie "produkuja" bo ich rzadzacy "wybrancy" wystarczajaco sie kompromituja swoja indolencja i glupota w swych decyzjach czy wrodzonzm prymitywnym chamstwem w ogolnodostepnych mediach "narodowych" ("publiczna" TV itp.).
        Takim jak my - wystarczy.
        Niech trzymaja swoje ryje "przy korytach" bo to im sie ponoc "nalezy" a ich "klientela" niech kasuje swoje "pincet"
        co miesiac i dalej wybiera tych co im te srodki funduja.

        Prywatnie:
        Stalo sie tak iz (chwilowo) jestesmy "rozdzieleni" ale to "koszty", w pewnym sensie przewidywalne, "zycia" w dwoch Krajach.
        Nie mozemy sobie pozwolic na pozbycie sie obciazen zwiazanzch z utrzymywaniem ("tam") kawalerki i wszelkich komplikacji z tym zwiazanych bo .....
        Jedyne PEWNE zrodlo naszych dochodow to tamtejsze emerytury. ZUS, - "lekka reka" obcial mi 75% polskiej emerytury i...... co im zrobisz?, - fakt iz podalem ich do Sadu i pewne, ze wygram ale to potrwa! a (jakos) nikt
        z tych "mundrych" (rzadzacych) nie wyglasza "chamskich tyrad" (np.: w kur-Wizji) jak przezyc (w Polsce) miesiac za .... 350 zl. ? ( tyle mi "pozostawiono" = wysokosc moich miesiecznych oplad za energie elektryczna smile ).
        Jezdzimy tam (ja - mniej, bo nie lubie podrozy) na wszelkie badania i konsultacje lekarskie, po recepty
        i wykupujemy przepisane lekarstwa (duzo tansze niz w Polsce) .
        Ja, sobie "dam rade" - umiem (i lubie!) gotowac, obsluge zmywarki "jakos" opanowalem, fakt: nie lubie sprzatac
        (= odkurzac); zapominam podlewac kwiatki i niespecjalnie "umiem" uzywac pralki ( i suszarki) ale hmmm..... mam tyle rzeczy (do ubrania), ze starczy mi na pol roku by zmieniac i (uzyte) wrzucac do kosza (na brudna bielizne).
        Malzonka "kiedys"wroci i.... "da sobie (z tym) rade" (sprawdzone juz smile ).
        Koty sa "zabezpieczone" (zywieniowo), mam w spizarni, ze 100 konserw z zarciem dla nich i dostaja codziennie rano i wieczorem swoje porcje. Zabraknie, - dokupie,- "glodu" nie doznaja,- na 100%.
        Nie nawiazuje (z nimi) jakiejs szczegolnej wiezi "emocjonalnej" i nie toleruje kotow "w domu" ale maja, na tarasie, swoj domek, obrzymi teren do "buszowania" i zarcie" (nawet u mnie) "jak w Banku".

        Polska Sluzba Zdrowia jest najlepsza (i najlepiej zorganizowana!) na Swiecie, a Polska (dzieki sprawnym
        pis-wladzom) najlepiej na Swiecie przygotowanym Krajem na walke "z wirusem", ale ja (my) w oparciu o wlasne doswiadczenia, - jak dlugo: " tam jest (bardzo) ZLE a u nas WSPANIALE" to (w razie "czegos") niech Ona siedzi
        - "tam" smile.
        Mamy (juz) doswiadczenia z pobytami "tam" w Szpitalach i choc "tam" jest tak ZLE to..... nie wyobrazam sobie by zabrakowalo potrzebnych lekow, respiratorow czy srodkow "ochrony osobistej" dla personelu.
        I niech tak (dalej) bedzie, (ze u nas - WSPANIALE a tam - ZLE), przynajmniej jestem spokojny, ze malzonka bedzie "zaopiekowana" gdy by "cos Jej zdrowiu grozilo" .
        Nie trace (jeszcze) humoru bo i zdaje sobie sprawe, ze starosc mamy, w pewnym sensie, "luksusowa", jak wszyscy emeryci w Polsce ( przekaz z kur-Wizji) smile
        40-ci lat przebywania zagranica "nauczylo" nas iz nie mozna miec "wszystkiego" ale zrobilismy duzo by, bez wzgledu na warunki zewnetrzne, na ktore nie mamy wplywu, - w miare "znosnie" egzystowac.
        Zaden "koryciarz" (jak obecny "decydent"z ZUS-u) nie jest w stanie "na serio" mi zaszkodzic, najwyzej "troche" mi nasrac w (krotkoterminowe) plany.

        Perspektywa mieszkania "w krzakach" = z pewnym oddaleniem od cywilizacji,- zawsze przeze mnie chciana
        i upragniona, ma spore zalety "dystansu" do obciazen codziennosci typowej dla wiekszosci mieszkajacej w miastach i duzych skupiskach ludzkich.
        Za "najblizszych sasiadow" mam stado saren (oddzielone zreszta zatoka jeziora nad ktorym mieszkam)
        i harcujace beztrosko koty, ale i "luksus" podzielania zdania mego (m/w) rowiesnika Wojtka Mann_a ktorego ostatnio "koryciarze"wywalili z PR-III-ki (no to juz w ogole przestalem ich sluchac!):
        "...... Biorąc pod uwagę ogólną sytuację, mam wszystko w dupie."

        kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,25802789,wojciech-mann-wydaje-nowe-oswiadczenie-w-sprawie-trojki-znowu.html#s=BoxOpMT

        I z tym akcentem smile

        pozdr,-


















        • jan.kran Re: Wirus i .... kwarantanna 19.03.20, 23:39
          Bardzo się cieszę z reaktywacjismile Obiecuję wkrótce relację z Oslo, mam też pośrednią od córki z Berlina ,ze Szwecji od kuzynki ale sprzed kilku dni, mam nadzieję że Szwedzi się ogarnęli bo zachowali się skandalicznie.Do ostatniej środy trzymałam się dobrze ,jakoś nie stresowałam się koroną.Od czwartku krok po kroku zamiera życie w Norwegi ,zmieniają się przepisy.Sporo pomagam Polakom w sprawach urzędowych.Pozdrawiamsmile
          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 20.03.20, 09:32
            Pozdrawiam serdecznie, i czekam na relacje.
            Jesli chodzi o mnie, to oczywiscie czytajac "media' - boje sie, ze mnie dotknie 'cos niewiadomego' , a realnie - juz dotknelo / namacalnefinanse/.
            To byla na pewno bardzo dobrze przygotowana operacja / ten e'geniusz" szachowy" nie drzemal ten zamilkly czas/ i duuuzo wczesniej jej poszczegolne elementy byly dopracowane - pojedynczo i niezaleznie. Tak by sie nie s'kojarzyly .ze to puzle do 1 ukladanki dekonstrukcyjnej.
            Przekonalam sie namacalnie ,ze to dziala.

            A po co to wszystko?
            Jak nie dalo sie przeprowadzic zmien ustr. "po prosbie "/ za pomoca zmianust., bo 2/3 za ,okazalo sie nieosiagalne/, to trzeba po grozbie.
            A wlasciwie nie "po grozbie" tylko metoda faktow dokonanych - parafowanymi przy okazji "dzentelmenskiej spec ust".o koronce.
            Konkurencja sama wyparowala, a o' pozycji wytracono "bron".
            Zas kontrkandydacipad- zostali pozbawieni glosu.
            Wracamy do epoki przed 89r. gdzie KC rozdzielal kase - a nacjobank na full przygotowany, / bo samorzady - z podkulonym ogonem beda musialy "prosic" rzad o kase/, a wszyscy "beneficjenci" zagraniczni / gospodarka glupcze!/ - nawet nie zwroca sie o rekompensate, bo..... sami sie wycofaja.
            I od nowa PL.

            cyt.
            ...."Glapiński mówił, że polski system bankowy jest bezpieczny i dobrze zaopatrzony w kapitał, a kierowany przez niego bank centralny "potężny jak na nasze możliwości".
            Tłumaczył, że obawy np. co do zaopatrzenia banków czy bankomatów są niepotrzebne.

            - Zaopatrzymy wszystkie banki i bankomaty w taką ilość gotówki, jaka będzie potrzebna.
            Fizycznej gotówki mamy nieprzebrane ilości - mówił prezes NBP. "
            ciach.
            ...next.gazeta.pl/next/7,173953,25801347,koronawirus-prezes-nbp-kryzys-bedzie-gleboki-ale-bez-przesady.html

            Te wczesniejsze ust.poboczne/ wspomagajaceidentyfikacje/sa prawie jak w skany W Ch.
            Nie jestesmy jeszcze na takim poziomie elekytr. inw.. ale .... po co az tak ambitnie podchodzic do byle 1. , wystrarczy obsadzic swoimi ludzmi wlasiwe organy i powiazac numerki im / tym 1.szt./ przypisane, co zrobiono w ostatnich latach/ i bylo to duuuzo latwiejsze, bo tych numerkow ident. ludka jest wlasciwie malo- po kilka /
            Roznica polega na tym,ze + i - tam sa jawne, i do sprawdzenia, a u nas... wiele zalezy od 1."przydatnosci". Poki co.
            Sorry, ze tak naokolo, ale... nie naleze do tych "przydatnych", i nie chce wylaczenia, wspolnego mediumsad
            Ale to zaden genialny strateg to wymyslil,
            tylko, niespelniony gostek, ktory dla zrealizowania 1x z.s. i z.K. / bez formalnych pozwolen/ - gotow poswiecic byty przypadkowych ludzi. Bo juz nie chodzi o zadne "wybawienie" / choc w tym celu juz duzo wspomogl decyzyjnie -te organizacje na k./, tylko "rekonstrukcje" i powrot do 1narod.sci.
            Bardzo sprytne wykorzystanie momentu. Och, te zachodnie nawyki weekendowe, szwendaja sie gdzies albo mysla o glupotach...
            A cala reszta to PR oblok.
            I ruina, po dekonstrukcji.

            Pozdrawiam z dobrowolnej przezciez kwarantanny, tym wlasnie slowem pozbawia sie rekompenst jakby ktos byl bardziej oblatany w przepisach.
            PS. Teraz "Internet "/ te pisane na zamowienie komentarze stwarzajace "wrazenie"., wszystko przeinacza, pomija sekwencje wydarzen w czasie, wymiata kontekst, a cytuje slowa. Tylko te, ktore mozna wykorzystac .
            Nie moge miec "w d." jak pan Wojtek, bo jestem w przeciwienstwie od niego, nieznana kropka skazana przepisowo na zasilek panstwa w postaci kroplowkowej emerytury. Ale niech ci na gorzewiedza, ze ludzie nie sa tak glupi, jak im sie wydaje. Tylko sa pozbawieni narzedzi. A wlasciwie mozliwosci skoordynowania sie, bo.... demokracja ceni wolnosc i roznorodnosc. Obce zwroty -wyznawcomFJN.
            No to mamy wiosne! Ulubiency.
            Cieszmy sie!


            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 20.03.20, 13:22
              Wiem, ze mlodzi uwazaja nas za diznozaury, ale .... gdyby odpowiedznio dlugo /wczesniej/ jej posluchali, to by wiedzieli, ze to nie wiek , tylko niezalezna klasa, przeszkadza "czyscicielom".
              Uparli sie zrobic z 3 jedynke.
              cyt.
              "Jan Chojnacki na antenie Trójki od 45 lat prowadził audycję "Bielszy odcień bluesa".
              Dziennikarz postanowił odejść z radia, ale nie dostał szansy, by pożegnać się ze słuchaczami na antenie.".
              kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,25806319,jan-chojnacki-po-45-latach-odszedl-z-radiowej-trojki-bez-mozliwosci.html#s=BoxOpImg3

              Kilka lat temu - ale juz za "dobrej zmiany"sad - podczas audycji Raport o stanie swiata- jeden z gosci DR. odstapil podczas swojej wypowiedzi - czas na zywo - by umozliwic blyskawiczny tel - redaktorowi. bedacemu akurat w sluzbowej podrózy zagranicznej - i wypowiedziec mu ok. pol minutowe pozegnalne podziekowanie do radiosluchaczy, w ktorym wzruszony powiedzial, ze przez te wszystkie lata pracy czul sie wyrozniony, bo w srodowisku radiowcow 3 -to byl najlepszy, legendarny wrecz adres radiowy / to byla akcja ~spontaniczna/
              bo jego "znikniecie" z pr. 3/ czyli zaskakujace rozstanie z dotychczasowa praca reportera, odbylo sie emailowo szybko- nie pasowal nowej dyr. 3/, a tuz przed audycja zaproszony gosc sie o tym dowiedzial.
              Moze najzwyczajniej gosc - cenil rzetelne dziennikarstwo?
              To zeby dac kolejnemu szanse, pozegnania z tymi, co wczesniej , przez lata, nie odrywali ucha od 3:
              cyt. Jana Chojnackiego;
              " Dziękuję Wam tą drogą za wsparcie, za wielokrotnie okazywaną przyjaźń.
              Przez lata Wasza życzliwość utrwalała świadomość przynależności do Zacnego Marginesu, który zbudowała Dawna Trójka."
              IISort+ ZacnyMargines, tyle z nas zostalo.
              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 21.03.20, 10:47
                Pozdrawiam serdecznie , odizolowani ale "zdala czynni" / mam nadzieje?/ Ulubiency.
                Balam, ze tak sie skonczy, wiec pomilcze grupowo, a do poczytania polecam lekture czlowieczej opowiesci / nie film /
                "Powrot do domu"...
                sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/875315/lisbon-story-czyli-przymusowy-powrot-koronawirus-wezwal-do-kraju
              • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 21.03.20, 11:49
                "Trojka" (PR III) to .... relikt naszego pokolenia i dla tego wlasnie wsrod nas , pokolenia dzisiejszych "dziadkow-emerytow" (lub "prawie") wzbudza takie emocje.
                Pokolenie "smartfonow i Internetu" (raczej) tego nie slucha , maja do tego takie podejscie jak my (kiedys) do "idoli" naszych mam i babc: Fogg_a, Wojnickiego czy Slawy Przybylskiej.
                Nie zmienia to w niczym faktu iz ulubiency naszych babc jeszcze(!) umieli spiewac, czego (z wyjatkami) o idolach naszego pokolenia specjalnie nie mozna powiedziec smile
                (o "bohaterach" dzisiejszych list przebojow lepiej zmilczec).
                Rozglosnia Harcerska i pozniejsza "Trojka" to tez poczatek "naszej" rewolucji przekazu radiowego
                = pierwsze odbiorniki UKF i "stereo" .
                Nasi uluiency , "znaczacy" dziennikarze Trojki , tez (raczej) osiagneli wiek ëmerytalny (np.:Mann, Kaczkowski, Niedźwiedzki itp.) lub "prawie" a dla pokolenia dzisiejszych 20-30 latkow to "dinozaury" dla jakich w Ich przestrzeni medialnej miejsca nie ma.

                Do kompletu: polityka i prezentowane tam poglady i pulicystyka (zywcem wyjete z codziennych "piss-przekazow" z Nowogrodzkiej i "Kur...wizji TVP-info") stworzylo sytuacje swoistego Qui-pro-qwo, ja - slucham(lem) przez wszystkie godziny pobytu w przydomowym warsztacie (nieraz caly dzien) "dziwiac" sie rownoczesnie (sobie), ze tych glupot.... slucham.

                Moze to wspomnienia? ,- tych poczatkow, jak ze nieudolnych z czasow (radiowych) zespolu Ricerkar 64, czy "Polan" albo Szczepanika czy Heleny Majdaniec , z dzisiejszej perspektywy "elektronicznie" dopracowanych, perfekcyjnych nagran i (sztucznie) modulowanych glosow
                - az "zal d..... (gardlo) sciska" smile))
                www.youtube.com/watch?v=0HcnMgCOffM&list=RD0HcnMgCOffM&start_radio=1&t=122pozdrawiam,-
                • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 22.03.20, 12:01
                  U mnie powialo chlodem.
                  I juz , ku zadowoleniu Dyrekcji - Lasow? nie trzeba zamykac lasu....../ dla potrzebujacych swiezego powierza, samotnikow /
                  A nuz by pomiedzy drzewami , trafili na korone' , i co wtedy?
                  .... no tak, jeszcze inni by po'na'sladowali .I moglby powatsc niekontrolowany tlumsad

                  Przez lata bylam fanka lektorow i pan lektrorek w 3/ i szczegolnie - doboru " Gosci" -zapraszanych / , ale d.zmiana tak przetrzebila reporterow i autorow decydujacych - CO podac radiofanom, ze zostala tylko jakosciowa muzyka/ bywaja perelki, a rozny wokal zastepuje tekst i kontekstsmile/
                  ale od kilku lat.... wrocil u mnie do lask pilot, ktory na szczescie cudnie szybko przelacza.
                  Najgorszy wg mnie byl czas , gdy prowadzacy - lektorzy musieli pracowac wyznaczonymi odgornie "parami"- stary - dobrazmiana", to bylo tak drastycznym lamaniem "autorskosci" i meczarnia dla kazdej strony strony mikrofonu, ze..... chyba sami pomyslodawcy ulegli oficjanej Prosbie m.in.WM i reszty "starej gwardii",zeby jednak pracowac w "zgranych zespolach " / realizator-prowadzacy/, przeciez.... i tak wielki brat czuwa!
                  I zawsze moze ...kliknac, i puscic reklame.....kolejnego rodowego championa.
                  Mnie tez skakalo na to cisnienie, wiec klikam wybiorczo, tylko na tych "ostancow", ktorych znam od dawna. I puszczaja dobra/ wg mnie/ muzyke.
                  Rozumiem ich decyzje pozostania - wbrew okolicznosciom- , bo czasem ambicje i honor trzeba spakowac do kieszeni, zeby przezyc.
                  Wiadomo, nie kazdego lubi sie jednakowo, bo nie kazdy jest nam jednakowo bliski co do zainteresowan i pogladow ,/ mnie , wiadomo te przyziemne tematy "kreca" bardziej niz sztuka/, ale.... jako, ze cenie sobie prawo wyboru, oczekuje tylko tego.
                  Bez narzucania odgornie - KOGO MUSZE wysluchac=wybrac.
                  Placac abonament.
                  Interesuje mnie tylko zdanie , sprawdzonych dokonaniami autorytetow w swoich dyscyplinach, a nie - kolejnych stolkowych nominanow, z nadania partyjnego.Kadzacych.

                  Na szczescie , im blizej dna, tym blizej odbicia.....
                  Bo dalej, nic nie ma.
                  I szpachlowanie, nie pomoze.
                  www.terazmuzyka.pl/aktualnosci/czytaj/wojciech-mann-i-piotr-bukartyk-nagrali-piosenke-wideo.html
                  Pozdrawiam serdecznie odizolowani Ulubiency.

                  • jan.kran Re: Wirus i .... kwarantanna 22.03.20, 15:59
                    Zbieram się żeby napisać ale albo ładuję baterie albo jestem zajęta.Syn trochę ciężko znosi sytuację bo nie ma zleceń, jest tłumaczem ustnym i nie ma codziennych treningów.Córka w Berlinie na zwolnieniu lekarskim, jest w grupie zagrożenia i ją wspieram.Pomagam jako wolontariuszka w sprawach urzędowych ,zresztą robiłam to przed koroną.Jestem adminem grupy pomocowej norweskiej Polonii ,ponad 500 osób się zgłosiło w ciagu dwóch dni.Zakupy dla osób w kwarantannie, podwożenie samochodem , wyprowadzanie psów , wsparcie psychicznesmile Muszę obdzwonić koleżanki wPL i na świecie, ja robię rundę telefoniczną do wszystkich co kilka tygodni ,taki rytuał.Mam sporą listę osób w grupie zagrożonychsad Trzymajmy się i pozdrawiam!
                    • pudlica1 Re: Wirus i .... kwarantanna 23.03.20, 00:03
                      wita Was zarobiona omeri, dwie firmy przszły na wczoraj na dwa systemy e-learning. a ja noga komputerowa, cyli umiem to co dotychczas potrzebowałam. Drukarke Epsona jak Popaye nabyłam na szczęście 2 miesiące temu - tyle, ze bez wifi - specjalnie. Poker zdezorientowany, bo całkiem zmienił sie rytm dnia, poza tym pańcia w domu a nie ma czasu zajmować sie nim.
                      Pozdrawiam Wszystkich i zycze zdrowia!!!
                      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 23.03.20, 07:26
                        Czochranko dla PokerasmileI ..... powodzenia Omeri w konfiguracji swiata realnego z wirtualnym!
                        Uda sie!
                        PS. ja tez z koniecznosci - odkurzylam stary skaner /2004r.Canon i .... mimo obaw, udalo sie polaczyc z dawno nieuzywanym komp. 2014/ bo z tym obecnym nie szlo - bez wiedzy maigka. Nie ma to jak stare dobre pewniaki.
                      • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 23.03.20, 09:52
                        pozdrawiam Was Dziewczyny serdecznie,- mile ze choc to czas mocno "kryzysowy", trzymamy sie razem.
                        Moze formula takiego forum juz sie przezyla (na rzecz Facebook_ka, Instagrama, Tick-Toka czy podobnych "komunikatorow" ale my - tacy co doskonale pamietaja czasy "analogowe" to i tak "postep".

                        Ciesze sie, tez iz przynajmniej dla czesci z nas, np.: Omeri, ten "wirusowy kryzys"
                        wcale nie musi oznaczac (przymusowego) bezrobocia czy zwiazanych z nim ograniczenia dochodow.
                        Wszak mnostwo osob ktore "powinno" (choc by ze wzgledow zawodowych) uczyc sie jezykow, na uczestnictwo w tradycyjnych kursach jezykowych, po prostu, w normalnymm "mlynie obowiazkow" nie ma na to czasu.
                        Dzis, gdy z racji "sily wyzszej" (przymusowe ograniczenie aktywnosci zawodowej i motoryki poruszania "na zewnatrz" i praca on-line w domu) na fachowo zorganizowany kurs elektroniczny z "zywym", wysokiej klasy fachowcem-lektorem
                        - szybciej znajda czas.

                        Szczegolnie na poziomie wyzszym niz kursy na poziomie "A".

                        Na sobie wyprobowalem iz same lektury literatury obcojezycznej, czasopism, czy ogladanie obcojezycznych programow TV (dostepnych w przekazie satelitarnym) to malo!.
                        Trzeba mowic i "myslec" w tym jezyku!!. Po trzech latach przebywania w Kraju "przestawilem"sie prawie calkowicie na "polskojezycznosc".
                        Z przerazeniem "lapie sie" na fakt iz probuje sam-sobie "tlumaczyc" (z polskiego na niemiecki) tresci ktore chce przekazac sad
                        To jest tragedia bo polska skladnia, gramatyka i porzadek logiczny zdan wcale nie odpowiada takim "zagranicznym" smile

                        Zauwazylem to bo mam "szczescie" iz jednym z moich sasiadow jest "nie mowiacy" po polsku Niemiec (zonaty z Polka).
                        To On mnie "znalazl" uradowany iz (wreszcie) bedzie sobie mogl swobodnie "pogadac" (nawet o "dupersznytach,"- zadne szczegolnie wysublimowane intelektualnie dysputy) bez uzywania rak i mimiki jak przy probach porozumienia
                        z miejscowymi aborygenami smile

                        Potrwalo troche zanim moglem sie "przestawic" i (znow) przestac sobie "tlumaczyc" co " chce powiedziec (czy odpowiedziec) mojemu interlokutorowi, - bez sensu bo nie mam problemow leksykalnych, (raczej: nie brakuje mi znajomosci slownictwa) i "wiem" co (i o czym) mowi moj sasiad a ja, mam "problem",
                        w "porzadku gramatycznym" zrozumialym (dla Niego), sie wyslowic.

                        Kontakt, nawet on-line, z bezblednie wyslawiajacym sie Lektorem takich sytuacji pozwala uniknac. Szczegolnie wazne dla ludzi majacym tylko sporadycznie i okazjonalnie kontakt z jezykiem.

                        Ciesze sie tez, ze Omeri ma podobna (jak ja) drukarke. Koszty atramentow (w rel. duzych butelkach), do tego: kazdy kolor oddzielnie to jednak olbrzymia oszczednosc w porownaniu z tradycyjnym tuszem.
                        Dla mnie wazne (tez) iz dzieki funkcji Wi-Fi drukowac mozna z kazdego pomieszczenia w domu i obojetnie czy z komputera (stacjonarnego), laptopa czy tabletu a (nawet) ze smartfona (=telefonu) - super wygodne.

                        Juz dawno, na moj uzytek domowy, przestalem "zbierac"wszelkiego rodzaju pisma, dowody wplat, zaswiadczenia czy druki reklamowe i uzywan do wszelkiego rodzaju archiwizacji programu "PaperPort" ktpry gromadzi skany (w formacie PDF) wszelkiego rodzaju "papierzysk" zasmiecajacych segregatory w domowych "biurach". U nas akurat sporo tego bo prowadzimy "gospodarstwo" w dwoch Krajach i pod 3-ma adresami zameldowania (lub realnego pobytu).
                        Skaner (w drukarce o ktorej mowimy) to w porownaniu z "prawdziwym" skanerem
                        taki troche "prymitywny" ale do takich rzeczy: wystarczajacy: mozna zrobic kopie (wszelkich) dokumentow albo ich fotografie (np.: smartfonem) i tu funkcja wi-fi jest niezastapiona - polecam wszystkim, szczegolnie tym ktorzy biora pod uwage zakup nowej drukarki.
                        Rozgaworzylem sie jak za "starych czasow" (dobrych) ale na zewnatrz temperatura
                        (jeszcze teraz), mimo wspanialego slonca jest <0°C i nie bardzo mi sie "chce" wyjsc
                        na zewnatrz, a moge, bo najlizszy "czlowiek" na ktorego moglbym sie natknac jest
                        (hipotetycznie) w odleglosci kilkuset metrow ode mnie.
                        pozdr.,-

                        pE.

                        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 24.03.20, 07:20
                          cyt.
                          " Polscy żołnierze przebywający do niedawna w Iraku na misji w ramach VII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego twierdzą, że mieli wrócić do kraju już tydzień temu.
                          Tak się jednak nie stało, ponieważ ich lot został odwołany.

                          – To jakaś paranoja. LOT lata po turystów, prezydencki samolot przywiózł skoczków, a o nas zapomniano – mówią wojskowi w rozmowie z portalem onet.pl

                          Łącznie na powrót do Polski czeka ponad 120 żołnierzy. Wszyscy stacjonują w bazie przerzutowej w Kuwejcie. "....
                          ciach
                          wiadomosci.wp.pl/koronawirus-polscy-zolnierze-nie-moga-wrocic-do-domow-utkneli-w-kuwejcie-6492101108263041a

                          W ferworze partyjno-ustrojowej reorganizacji 'administracyjnej" i podzialu stolkow, a potem wymiany jednych "swoich" na jeszcze bardziej "swojszych", zapomniano o..... kompetencjach niezbednych / mysl !czlowieku/ , tych - co na gorze.
                          Dno ,i gruba warstwa mulu.
                          Ale wyjatkowo zgodne /posluszne/.
                          ...
                          A biedni uczniowie i rodzice maja mega stress , bo.... nic nie wiadomo w/s egzaminow koncowych. Jesli ktokolwiek wie jak wyglada "dom z uczniami w srodku", to smiem twierdzic, ze na pewno nie prezio, ktoremu zwirek dla kota, donosi obsluga .
                          Nie kazdy ma :- tyle sprzetu, nie kazdy ma- takiej "mocy" internet, nie kazdy ma -takie mozliwosci lokalowe, zeby rownoczesnie np. 2 dzieci odrabialo lekcje z mikrofonem w dloni / oczywiscie przenosnia, bo ten znaja dzieci tylko startujace w Mam talent lub Idolu/
                          Zejdz na ziemie prezesie ,i popatrz co narobiles... .
                          Albo lepiej nie. Zniknij, i nie szkodz wiecej.
                        • pudlica1 Re: Wirus i .... kwarantanna 24.03.20, 16:34
                          Dlatego tez Popaye byłam jestem fanką niemieckiej telewizji, by być na bieżąco. Język też się zmienia.
                          Masz może radę, co do dobrego krzesła biurowego, bo mój kręgosłup długo nie wytrzyma takiej ilości siedzenie.
                          Napiszcie co tam u Wędrowca i Wodników.
                          Przesylam fluidy zdrowia i spokoju.
                          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 25.03.20, 17:16
                            Trudno o zachowanie spokoju, ale zyczliwosc zawsze w cenie.
                            Dziekuje.

                            A tu.....odrobine? niepokojace:
                            cyt.
                            .."Granice Polski pozostaną zamknięte do 13 kwietnia, poinformował szef MSWiA Mariusz Kamiński.
                            Osoby pracujące po drugiej stronie granicy będą miały tylko dwa dni na decyzję, w którym kraju zostaną. "
                            ....
                            " Nowe ograniczenia są niezbędne z punktu widzenia zakażeń w naszym kraju. Naszym celem jest dążenie do tego, aby przez dyscyplinę doprowadzić do realizacji celu.
                            Mamy głęboką akceptację społeczną dla zadań funkcjonariuszy - zapewniał minister Mariusz Kamiński."
                            ciach.
                            www.money.pl/gospodarka/rzad-zamyka-granice-gigantyczny-problem-dla-dziesiatek-tysiecy-polakow-6492747836667521a.html

                            Tzn. starszak ?w postaci reaktywacji "biletu w 1 strone"? Bo co? zabiora obywatelowi UE paszport - bo moglby byc skazony? / ksiazeczka ofkors/
                            No i ta zapowiadana ..."elastycznosc" w kolejnych przymusach, jakos sie tak..- kojarzy
                            A co korona na to?
                            Toz to misterium odwracania uwagi od patowej sytuacji sprzed wirusa / w jakiej NiezaleznyPrK postawil pod sciana p.K/
                            Dopiero co jeden/na mowi w mediach mowi :- byle dotrwac do swiat, a potem tylko do wyborow. I juz bedzie - z gorki. A tu pojawia sie ... dyscyplinka. A nawet bacik.
                            Cokolwiek przyszlo na mysli....
                            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 25.03.20, 20:52
                              Na lawinowy wzrost zakazen koronawirusem, a wlasciwie na to niekontrolowane rozprzestrzenie sie - mogl miec wplyw mecz LM 11.03 A-L / oczywiscie to tylko moje spostrzezenie/
                              www.sport.pl/pilka/7,65041,25779179,gdzie-i-kiedy-obejrzec-liverpool-atletico-w-lidze-mistrzow.html#opinions
                              Bo ogladalam te pelne kibicow trybuny w tv " na zywo" i mialam dokladnie takie 1.skojarzenie - Jak / kto?!/ mozna bylo do tego dopuscic?sad
                              Pod wzgledem emocji sportowych mecz wart byl ogladania, szczegolnie dogrywka. Ale z bezpiecznej odleglosci monitora !
                              To dopiero byla niekontrolowana "migracja"sad ten mieszany tlum!
                              Nie trzeba bylo byc naukowcem.
                              Ale to, ze u nas zamknelo sie granice pozostawiajac tyle dziurek w tym sitku/ a to powrot 1lotem, a to sprawdzanie tylko auto'busow, gdy samodzielne autem powroty byly bez problemu mozliwe, czy wlasnie te pielgrzymki przygraniczne "do-z" , to bardziej "demonstarcja sily" wladz - wiem, wiem, przejaw " troski" o obywateli -ich zdaniem , ale i "durszlak", w ktorym nie tylko sa otwory , ale sa -roznej przepustowosci -te dziury.
                              Wkurza mnie, ze zamiast przygotowac ludzi do samoizolacji, postawiono nas w stan przymusu. Mozna bylo sobie kupic: a to farbki ,a to wloczke, czy muline. i uskuteczniac niezrezalizowane z braku czasu artstyczne fantazje w "wolnym czasie"....A tak, to zmarnowany- bezpowrotnie czassad
                              Bo..... kontakt face tu face z kims "zakazonym" - to prawie pewnik problemow, ale to prewncyjne zamkniecie" z zaskoczenia" wszystkich , to wg mnie sporenaduzycie.
                              Wystarczylo czesto medialnie INFORMOWAC rzetelnie o zagrozeniu.
                              I co nalezy robic powszechnie - zeby zminimalizowac ryzyko, a nie reagowac jakby podmuch atomowy nam grozil.
                              Nie trzeba bylo przewracac tej niechcacy? raczej z premedytacja- 1.kostki domina, bo teraz utoniemy w morzu urzedowych wlasnych i okazjonalnych "rozwiazan", a mleko sie rozlalosad i zaplacimy wszyscy.
                              No prawie.
                              Ehhh, coraz bardziej mnie wkurza ten przewleklystan.
                              Nic tak nie mi pomaga na stres bardziej niz spacer na dworze, a psa nie mamsad Jak ja Ci zazdroszcze Pokera.
    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 26.03.20, 11:14
      Troche Twojego zalu, Mila Warum, nie rozumiem.
      Kto Ci zabrania wyjsc na spacer?
      Potrzebujesz do tego psa?
      Nic (chyba) nie rozumiemsad.

      Pojmuje, ze wydane zarzadzenia Wladz "zabraniaja" kontaktow miedzyludzkich
      i zalecaja zaprzestanie spotkan towarzyskich czy ograniczenie kontaktow nawet z rodzina (nie mieszkajaca wspolnie) ale o tym by "spacery" albo aktywnosc sportowa
      w POJEDYNKE byla zakazana t (jakas) nowosc!.
      Szukasz (raczej) wytlumaczenia dla swojego lenistwa (co rozumiem!) ale jestes SAMA (nie masz "rodzinki" na glowie"= obowiazkow z tym zwiazanych) to "spacerowac" mozesz od switu do zmroku albo i ...... w nocy.
      Ten "brak psa" ( w zwiazku ze spacerami czy aktywnoscia na powietrzu) to tylko wymowka by usprawiedliwic lenistwo.
      Masz auto wiec jestes "niezalezna"od komunikacji publicznej (nie narazasz sie sama i nikogo innego) - co stoi "na przeszkodzie" by wyjechac (kawalek) za Miasto, nawet raz na kilka dni, i spacerowac tak dlugo by miec tej aktywnosci "po dziurki w nosie"?.

      Tak patentowanego lenia, - jak ja, to dluugo trzeba szukac, ale jestem (przejsciowo, choc nie umiem przewidziec na jaki okres) w sytuacji identycznej jak Ty.
      "Problem" to dla mnie sa zakupy, zalatwianie spraw urzedowych, i zwiazane z tym sila rzeczy, przymusowe kontakty "osobiste" z innymi osobnikami.
      "Spacery" to ja mam w..... nosie ale mam "od cholery" roboty w ogrodzie (tak nazywam ta plantacje zielska, perzu
      i ostu ktora zawladla moja przydomowa dzialka) do tego: z..... dziesiec lat nieprzerwanej roboty w warsztacie (ten dom inaczej NIGDY nie bedzie skonczony!) i nieraz tak "kombinuje"by wyszukiwac powodow by tym sie nie zajac.
      I jestem swiadom iz to wylacznie wymowki by usprawiedliwic moje LENISTWO ze swiadomoscia, ze kiedys to sie na mnie "zemsci".

      Jasne, mam ta swobode iz nie mieszkam w warunkach (nawet najbardziej luksusowego) "osiedla" mieszkaniowego.
      i przez wzgledy na "otoczenie" w niczym nie jestem ograniczony, choc by koniecznoscia zgodnego wspolzycia z sasiadami. Moi sasiedzi to (praktycznie): sarny, jelenie, borsuki i .... ryby (w jeziorze) .
      Lecz ja ten "luksus"mam zawsze i na codzien, nie tylko w czasach "wyjatkowych" (epidemia itp).
      "Wymowek" (by czegos nie robic) tez wyszukuje - zawsze.
      Mnie tylko nikt nie uwierzy iz do zmiany to ja potrzebuje.... psa smile)))))))

      pozr.,-
      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 27.03.20, 17:37
        To na kulturalne lenistwo, polecam / dostane/:
        Bolshoi Balet:
        www.youtube.com/watch?v=KsujJi-pbag

        To taki moj przypadkowy
        streczing + muzyka= aktywny wysilek, w moim wykonaniu, zamiast spaceru.


      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 27.03.20, 21:13
        Lenistwo to blogi stan umyslu, a to co mnie ogarnelo to zniechecenie/zmeczenie? na granicy obojetnosci.
        Naleze do tych, na ktorych kazde ograniczenie dziala odwrotnie.
        Np jak nie ma wody w kranie /nie pamietam kiedy tak bylo, faktsmile/ od razu mam potrzebe / ba, to przymus wewnetrznysmile/ mycia okien, prania, no wszystkiego do czego niezbedna jest woda . Ktory mi mija, gdy woda jest.
        To dlatego to "moralne" ale pod grozba kary gdy zlamie ograniczenie mojej "swobody poruszania"- zastosowane do wszystkich, bez wzgledu na okolicznosci - dziala tak , ze czuje sie karana bez winysad

        Uprzejmie zwroce uwage, ze profilaktyke powinny wladze zaczac od tych potencjalnie najbardziej narazonych - czyli podrozujacych /z zagranicy/ i sluzb publicznych - medycznych !, komunikacyjnych itp.
        Czy wolni strzelcy pod nazwa "wolontariusze"/ chyba nie maja zadnych legitymacji? z pieczatka?/ czyms roznia sie ode mnie / i milionow zablokowanych obywateli!/ - w potencjale zarazenia/ zakazenia ?

        Profilaktyka - to rzetelne medyczne informacje, dostepne dla mas, a nie grozba i zastraszanie.
        A lekarze z prawem wykonywania zawodu maja z pewnoscia wiedze naukowa i byc moze swoje doswiadczenie i powienni miec prawo! by dzielic sie tym .
        Bez instruktazu ="przekaz dnia"
        www.prawo.pl/zdrowie/zakaz-publicznego-wypowiadania-sie-lekarzy-na-temat-epidemi,499036.html

        Poki co to, to "dyscyplina" narzucona /jeszcze nie'legalna ?/ dyktatura, wymysl tego gostka bez trybu.
        To wladze nie "zbezpieczyly" odpowiedniej ilosci srodkow ochrony, testow i sprawnego "systemu obslugi ", bo..... nie uwazaly za konieczne? , za to uruchomily najprostszy i najbrutalniejszy sposob na zatrzymanie "pod kontrola" ludzi, by zyskac czas.
        Nie skorzystaly z opcji wspolpracy zakupowej i koordynacji z UE dzialan. Postanowily ochronic "narod" przez zaskoczenie. sasiadow i obywateli.
        Na wlasna modle, i potrzebe.
        Nagle w za ok 2 tyg. w Poniedzialek ktos , oglosi Dobra Nowine i znikna chorzy?
        wirus wyparuje, bo tak chce wladza? I mozna bedzie maszerowac do wyborow - w terminie , bo oficjalna "krzywa zakazen" zacznie opadac? .
        To nie jakas "przypadkowa" - ta krzywa Gaussa, to statystycznie "normalny" rozklad zdarzen w czasie , a to - dobranie terminow - ogloszenia - kadencji "wirusa" - to specpolityczna decyzja.

        Ale korona' wirus to nie ikonka, tylko zywe zyjatko.
        Nie zna sie na "statystyce". On po prostu jest. I bedzie.
        Moze prezio jest w tak szczelnej ochronie ,ze nie wie? I wydaje mu sie, ze wirus to pionek szachowy?
        To smutne, przerazajace i wlasciwie pouczajace, ze fanatycy maja taki posluchsad

        Bo co robiono wczesniej?
        nnpoland.pl/158647,koronawirus-uwydatnil-slabosc-nfz-stary-system-papierologia-brak-sprzetu

        Zabraklo pieniedzy? przeoczono? nie, zalozono - ze straty beda - na koncu , a nie na gorze.

        Bo w ramach kampanii - najpierw byl tydzien/ub/ pod wezawniem "oredowania" , w tym tyg. jest akcent na "narodowsc i samodzielnosc- bez wspolpracy z UE, / najpierw ruchem PR n a portalach "handlowych" zablokowano konkurencje'dostawcza' , a teraz dano dyskretny pkt przewagi Padowi za sprowadzenie samolotu sprzetu- prosto z dalekiego wielkiego kraju/.
        Mimo, ze pospolite ruszenie szyje te maseczki na potege. Prawie po nocach....
        Szkoda medykow, ale to, ze ich "front dzialan" podlega samorzadom to wina ustroju, a nie rzadu.... dlatego za gora 5- 6 tyg . okaze sie, ze to wszystko/ ich ta b.ciezka praca i stres/ bylo konieczne, bo to 'dla dobra" .
        No przeciez. gdyby cos nie wyszlo, to w pogotowiu zostana urny, do samodzielnego wypelnienia.

        Zycze zdrowia Wszystkim, i nie dajmy sie narzuconej narracji, bo dystans to najbezpieczniejsza opcja.
        Ale nie kazdy ma dzialke, po ktorej moze hulac traktorkiem do koszenia...i las + wode w zasiegu wzroku... Tym, w wiekszych skupiskach "osiedlowych" / jak ja/ zostaje ..... zmagac sie z presja otoczenia.
        cyt.
        ...."Za całkowicie niezrozumiałą uznać należy propozycję wprowadzenia środka karnego w postaci zakazu opuszczania lokalu, który sprowadza się w istocie do aresztu domowego. Środek taki będzie w praktyce pozbawieniem wolności, jednakże nie znajdą doń zastosowania szczególne przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania określone w Kpk" - napisano dalej w komunikacie RPO. "

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25825362,rpo-krytykuje-specustawe-ws-koronawirusa-rozporzadzenie-nie.html#a=63&c=163&t=14&g=a&s=BoxNewsLink

        A ....Spacer z psem to zupelnie wyjatkowa jakoscsmile
        Po prostu - pies ma dobra energie, ktora sie dzieli zawsze i bez potrzeby. wiec dlatego jest tak cenny.
        Oczywiscie - nikogo nie namawiam, bo "- " posiadania psa...juz nie pamietamsmile
          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 28.03.20, 08:17
            Cos strasznie sie pouzalalam nad soba publicznie w przestrzensad przepraszam za te monotematycznosc.
            Ale odnosze wrazenie , ze odgornie zadekretowano:
            "Sianie propagandy - jest bezkarne,
            a sianie paniki- karalne."
            1. dotyczy historykow, poliglotow , politykow i in. - wszelkiej masci "ekonomistow" po eksternistycznych kursach, bedacych u wladzy /to tez przeciez " front" - walki o wszystko/
            2. ludzi narazonych bezposrednio na grozbe koronawirusa / sluzby medyczne, i te okolo zwyklych ludzi/ .

            To moje wszystko w temacie.
            Na zakonczenie, pamietna piosenka napisana w wyniku prawdziwego kataklizmu " Moja i Twoja nadzieja"- HeY
            www.youtube.com/watch?v=f5hooj3qKM4

            Spokojnego dnia Ulubiency.
            • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 28.03.20, 14:10
              Ooo mann! - troche mi wstyd, ze pisalem o tym "lenistwie" i mialem obawe, ze zrozumiesz to jako (jakis) personalny "zarzut", a ja widze ten Swiat przez pryzmat wlasnej osoby i moich wad, przywar i obyczaju,- dalekiego od ogolnie przyjetej "normy".y

              2 x dziennie (rano i wieczorem) rozmawiam (telefonicznie) z Malzonka.
              Mimo, ze (w "zasadzie" i ciagle to zastrzegamy!) nie rozmawiamy "o epidemii" (i polityce) to ca.: 80% tresci tych kontaktow ten temat dominuje smile.
              I to (he, he) - moja zona jest bardziej radykalna w swoich ocenach (na obydwa tematy) a ja "odpuszczam" bo ..... (wydaje mi sie) iz mam "wazniejsze problemy" niz zawracanie sobie glowy wszelkimi "rabnietymi pomyslami", klamstwem i "wciskaniem kitu" przez propagande polskich Wladz.
              Do takich jak ja to i tak nie trafia, a (widac) jest skuteczna bo przemawia do m/w polowy naszych wspolobywateli.
              Nie mam na to zadnego wplywu po za irytacja iz nasze (Polakow) rozumienie "prawdy"mozna ....kupic
              i to za marny piniadz: co udowodnione historycznie od czasow Targowicy (glupawe "przywileje" prowincjonalnej Szlachty) , worek cukru (za Zyda) w czasie okupacji czy "pincet" - teraz.

              I co z tego iz ja mam w d.... ie takie "przywileje" (ten cukier i 500 - tez), skoro "inni Wspolobywatele"
              - NIE,- i moge (musze) to zaakceptowac.
              To jest tez cena ktora musze "placic" za fakt iz "nie umialem" byc Amerykaninem, Niemcem albo katolikiem w "swietojebliwym"/bezkrytycznym wydaniu .

              Wykorzystujac sloneczna pogode, nie "lazilem" po lesie (a lasu to u mnie nie brakuje, cala Puszcza obok domu smile ), przycialem ca.: 100 m. bukowego zywoplotu, wygrabilem liscie (opadle z bukow) i spadniete suche galazki oraz "tysiace" szyszek z olbrzymich modrzewi (rosna u Sasiadki ale czesc ich galezi "zwisa" akurat nad moja dzialka).
              Wykorzystalem "zreformowane przepisy" o wywozie smieci i zapakowalem ten caly "balast" w ca. 20 workow (kazdy 180 litrow) i wystawilem do wywiezienia (Panowie z firmy wywozacej smieci - zabrali to wszystko, jako smieci "biodegradowalne" - trzeba Im przyznac, bez najmniejszych uwag).
              Jezeli tu powstanie Park Narodowy ( nie chcial bym tego, ale nie mam wplywu, faktem jest Mazurski Park Krajobrazowy) to trzeba uznac, ze duzo sie robi (woda, kanalizacja, smieci) w zakresie przygotowan.na ta ewentualnosc.

              Na "trawnik" nie mam sposobu - fakt. Na lesno-kwasnej ziemi trawa nigdy nie bedzie (ladnie) rosnac
              i "poddalem sie",- mimo starannego koszenia, nawozenia i wapnowania to bedzie zawsze zielsko poprzerastane kepami mchu - nauczka iz z warunkami srodowiskowymi "nie wygrasz"! - szkoda wysilkow i .... pieniedzy smile.
              Byc moze "uda mi sie" to (zielsko) troche opanowac sadzac rosliny "plazace" (bluszcz i niskie odmiany ostrokrzewow, - ale to kwestia czasu (u dzieciakow na peryferiach Warszawy w ogrodzie, - tez "w lesie" - trwalo to ponad 20 lat! oraz sporego "zaaganzowania" firmy ogrodniczej).
              Mnie na takie (finansowe) poswiecenie nie stac, wiec bedzie odpowiednio dluzej (sam musze "robic" a nie oplacani pracownicysmile.

              W przyszlym tygodniu "wykoncze" tez jedyna "grzadke" na naszej dzialce w postaci (popularnego na Zachodzie) "Hochbeet_u) na.... ziola potrzebne w kuchni,- jedyne co sie "oplaci (dla wygody) uprawiac w przydomowym ogrodku: koper, szczypiorek, bazylia, tymianek, czosnek, melisa itp.
              Salate, kapuste, kartofle czy buraki - latwiej (i taniej) kupisz na targowisku, szczegolnie u nas, w warunkach "wiejskich".

              Hochbeet dlatego by nie trzeba sie bylo schylac (wysoki na 80 cm) podczas "uprawiania" smile.
              www.youtube.com/watch?v=njZwl2_WiHI
              U mnie, konstrukcja z wypelnieniem (kompostem) jest gotowa od zeszlej jesieni, teraz tylko ca: 20 workow ziemi inspektowej na wierzch i.....wysiac nasiona.
              Czekalem tak dlugo bo u nas (w nocy), jeszcze przymrozki do: - 8°C! sad
              Wymiar mojego "Hochbeet_u" to: 400 x 120 cm. - bedzie miala (Malzonka) gdzie bawic sie w "ogrodnika" smile (jak wroci, naturalnie bo "dla siebie" bym tego na pewno nie robil smile ).

              Nudzicie sie podczas "dobrowolnej" kwarantanny?, nie "wiecie" jak sie utrzymywac w "kondycji" (fizycznej) ?.
              Rany Julek - ja, takich "problemow" (raczej) nie mam smile

              pozdr.,-




              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 28.03.20, 19:37
                Obejrzalam filmik i od razu mi sie przypomnialo pismo Selber machen/ moze przekrecilam/.
                Zawsze zazdroscilam sasiadom z zachodu tego "poradnika" : a wlasciwie - tego gotowego do zlozenia :idealnie przycietego kawalka drewna, narzedzi , mocowania, nic tylko samodzielnie zlozyc/ zbudowac. Wszystko wydaje sie/ jest!/ proste.
                A efekt WOW!
                Czysta przyjemnosc.
                Ja dzis oczyscilam 3/4 piwnicy. Nie mojej / juz/ . Moja nie pili i jest tak "zajeta" / zaladowana /,ze poczeka na moje wolne-juz na stale.
                Nie bylo b.ciezko, bo dzielnie segregowalam na dole - w workach, ale ilosc kursow wynoszenia bylo liczone w dziesiatki x. i teraz mnie boli krzyz i ..... mam konieczna przerwe.
                To co zostalo /1/4/- wymaga silnych panow i auta z pojemnym bagaznikiem, wiec zostalo, na powirusie. i swobodniejszee dzialanie.
                Panowie ze sluzb odwiedzili nasza dzielnice slalomowym przejazdem - nawet mnie przepuscili przed soba na waskiej uliczce / pomykalam ze smietnika w zaduzym fartuchu drelichowym z lat.70smile / , i.... nie zatrzymali. Ale...... nikogo w promieniu wzroku nie bylo wiecej, wiec - wszystko zgodnie z nakazem.
                Jestem zmeczona fizycznie, a na spacer wystartuje jutro. A niech tam! Musze odetchnac.

                • pudlica1 Re: Wirus i .... kwarantanna 28.03.20, 22:01
                  A ja nic tylko pracuj€. Przygotowanie materiałów i sprawdzanie prac do zajęć online zajmuje mi cztery razy tyle czasu.Ale mam już ergonomiczne krzesło i kręgosłup w lepszej formie.
                  Mój ruch to spacery z Pokerem, który jeszcze zdążył się załapać na fryzjera.
                  Przesyłam fluidy zdrowia i bleibt gesund!
                  • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 29.03.20, 12:46
                    Popijam goraca herbate i wyobrazam sobie Pokera zrobionego na bostwo / tzn. wiosennie /. U mnie pogoda zachecajaca. Ostatecznie zostaje balkon / tylko lezak w pawlaczusad to jeszcze nie sezon, ale... jakby sie czlowiek opatulil i nalozyl gogle?...i nic nie mowil?
                    Serdecznie pozdrawiam Ulubiency.



                    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 29.03.20, 14:23
                      Herbate (z malinowym sokiem) to i ja popijam smile
                      Opalalanie,- hmmm.... zawsze kojarzylo mi sie z .... obijaniem i "to" robilem wczoraj smile.
                      W "nagrode "bede musial, jeszcze dzisiaj (niedziela!) dowiezc pelett-u do mojej domowej kotlowni.
                      Nie ma tragedii bo ten "dowoz" to tylko z garazu gdzie moj zimowy zapas opalu jest zgromadzony na palett_ach. Juz nie chce mi sie targac tego taczka wiec worki (z 10-iec szt. a`15 kG ) wrzucam na "powierzchnie ladunkowa" auta (malzonki, oczywiscie - bo mojego mi szkoda smile ) i "transportuje"ten bagaz do wejscia od kotlowni (ca.: 40 m od garazu).
                      Nie jest to specjalnie "skomplikowana" operacja ale, do tej pory, staralem sie tego nie robic w niedziele.
                      Wszak (jak mowia w TV Trwam): "to dzien swiety!" smile
                      Trudno, zlamie te "zasady" i mam nauczke ze tak sie "laduje" gdy katolik, nawet przypadkiem, solidaryzuje sie z czasem "wolnym od (wszelkiej) pracy "..starszych
                      Braci w ... wierze" smile)

                      Starczy (dla mnie!) juz tego "obijania" (opalania?) chyba na reszte roku bo i "nowy" czas
                      (he, he) "letni" goni (porownawczo z tym zimowym) jak szalony sad

                      pozdr.,-
                  • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 29.03.20, 14:59
                    Mila Omeri,-

                    Mam nadzieje, ze te Kursy (jezykowe), ktore kosztuja Ciebie tyle wysilku, to jezyka austriackiego? smile
                    "Niemiecki" to (teraz) mocno "skompromitowany" ,
                    Nie dosc ze "... nie nalezy sie w nim wypowiadac "przy dzieciach" ( A.Rosiewicz) to jak teraz czytam ci cholerni Niemcy sa (i beda!) winni naszym (polskim!) ewentualnym (choc "jak w Banku") problemom gospodarczym! sad

                    PAP w dzisiejszym Business Insider Polska donosi: "..... Z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że prognozowana w Niemczech recesja spowodowana koronawirusem będzie mieć duży wpływ na polską gospodarkę. Zdaniem ekspertów wzrost gospodarczy Polski może przez to obniżyć się nawet o ok. 2 pkt proc., a liczba osób pracujących może zmniejszyć się o 280 tys.

                    Te lobuzy nie tylko wprowadzili u nas "swoje" zdradzieckie sieci handlowe (Lidl czy Kaufland) by oslabic nasza, rodzima "inicjatywe handlowa", to jeszcze pozwalaja sobie dopuszczac do recesji zwiazanej "niby "z wirusem" a rzeczywistosci: by uderzyc w nasza wspaniale kierowana, przez PISS-dzielcow, - gospodarke! sad

                    W ramach protestu, przeciw tym niecnym praktykom, nauczyciele (przynajmniej Ci "on-line") tego ich wrazego jezyka powinni sie "przestawic' na austriacki lub szwajcarski!
                    Ci przynajmniej sa mniej "wredni" smile

                    pozdr.-
                    ( i gratuluje zakupu wygodnego siedziska!,- szczerze zazdroszcze, bo akurat siedze na barowym stolku z IKEA sad ,- tez lepsze "lobuzy" ktorym zawdzieczamy potop "szwedzki") smile
                    • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 29.03.20, 15:58
                      Ad. 3.
                      Ja twardy stolek juz kilka lat temu zamienilam na "krecony" fotel, ktory poza ladnioscia okazal sie jak zwykle bublem, bo w tylek gniecie / mam poduszke jak ksiezniczka od groszku/, a pod plecami "wygiecia" nie na mojej wysokosci / i tez wtykam poduszke/.
                      Ad 2.
                      Zostanie reaktywacja P(i)SS "spolem" - zywnosci ponoc mamy tyle, ze eksporujemy na potege, wiec..... my nie zginiemy z glodu, a ci inni, niech zaluja?
                      Ad.1.
                      Plyny "odkazajace" to hicior biznesowy, - 1 l. kosztuje ok 80 zł, a w pojemniczkach malutkich "podrecznych" ok 15.Na stacjach "pojawiaja sie i znikaja" czyli rozchodza sie jak powietrze- wszyscy o nich slyszeli ,nikt ich nie widzial.
                      Ponoc spirit w rozcienczeniu wychodzi taniej, ale akurat nie posiadam takiego, wiec musi mi mydlo wystarczyc. I dystans.

                      I najwazniejsze: nawet kulawa znajomosc jezyka obcego /jak moja/ daje szanse na jakas "samodzielnosc". Wiec ..... nie poddaje sie i probuje , a mlodzi powinni - bo to ich szansa na wlasna wiedze, i niezalezne poglady.
                      Podziwiam Omeri, i trzymam kciuki za Twoje "Orly" - w kwarantanie.

                • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 30.03.20, 11:46
                  No wlasnie, zawsze sie zastanawiam nad, szczegolnie "polskim", przekazem medialnym
                  w stylu: ".... OK, nie wychodzimy "z domu" ale hmmm..... "co robic"? "

                  Odpowiedzia (w polskich kanalach telewizyjnych) jest wlasnie: spacer z psem (krotki i max w towarzystwie 1 osoby), rower? - najlepiej taki "stacjonarny" bo.... parki zamkniete (np.: wiekszosc warszawskich) i "silownie" (kluby "fitnes") - tez.
                  "Kariere" robia idiotyczne (moim zdaniem) wyglaszane wierszyki w stylu: "... siedz na dupie, nie rob NIC bo.... kwarantanna".

                  My - Polacy, jak zauwazylem, najczesciej nie mamy zadnego hobby (po za grillem i piciem piwa/wodki w "szerszym towarzystwie" znajomych i rodzinki".
                  Nie ma na to warunkow, jak teraz w czasie "zarazy" - tragedia sad.

                  Zycie Zagranica "nauczylo mnie" iz takich "problemow" nie maja obywatele wiekszosci Krajow bardziej "cywilizowanych"niz nasze Spoleczenstwo.
                  "Tam" wiekszosc jest i bardziej "wysportowana" (mimo zamkniecia Klubow Fitness) a "w piwnicy" (najczesciej) w Europie albo: "w garazu" (USA, Canada ,Skandynawia) bo tam nie buduje sie domow podpiwniczonych a garaze zawsze sa wieksze niz w Polsce albo "na kilka aut"- miesci sie (jeszcze) dobrze wyposazony "hobbystyczny warsztat".

                  Dla wszystkich hobbystow, niezaleznie od stopnia ich zaawansowania, sa wydawane periodyki/poradniki typu: Do-it-yourself, inspirujace i ulatwiajace (nawet poczatkujacym) rozpoczecie "przygody" z nauka "radzenia sobie samemu" z codziennymi "problemami" typu "cieknacy, kran", wymiana zamka w drzwiach, tapetowanie, malowanie scian czy zrobienie (dla malzonki) deski do krojenia warzyw = zawsze sie w domu przyda.
                  Popularnosc takich periodykow jest powszechna.
                  Wspomnialas o: selbermachen.de/ , ja dodam rownie, popularny (w Krajach niemieckojezycznych) : "Selbst ist der Mann" www.google.com/search?q=selbst+ist+der+mann&tbm=isch&ved=2ahUKEwj90s-O3cHoAhULeZoKHZamCj0Q2-cCegQIABAA&oq=selbst+ist+der+mann&gs_lcp=CgNpbWcQARgAMgQIIxAnMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATMgQIABATUKp2WI-dAmDY4wJoAnAAeACAAakCiAGSBJIBAzItMpgBAKABAaoBC2d3cy13aXotaW1n&sclient=img&ei=sqaBXv2xCYvy6QSWzaroAw&bih=625&biw=1349&rlz=1C1CHBH_plPL716PL722&hl=pl

                  Dla bardziej "zaawansowanych" (ale i semi-profesjonalnie wyposazonych w narzedzia) to "moj" periodyk (prenumeruje od 1-szego numeru i sporo korzystam!) "HolzWerken"
                  www.holzwerken.net/Zeitschrift.
                  Dla ängielskojezycznych hobystow jest niezliczona ilosc periodykow typu: "WOOD Magazine" (bo drewno jest najbardziej popularnym materialem na Swiecie dostepnym wszystkim "hobystom" wlasnorecznego majsterkowania), np: www.woodmagazine.com/
                  Wszystkie liczace sie periodyki prowadza tez swietnie zorganizowane witryny Internetowe z poradnictwem co do zakupu narzedzi, materialow i organizacji (wyposazenia) warsztatu.
                  Przy takim zainteresowaniu, nie dziwota, ze hobbysci w USA (czy Kanadzie) maja do dyspozycji najlepsze narzedzia "reczne"na Swiecie takich Firm jak LieNielsen www.lie-nielsen.com/ czy (kanadyjska) Veritas www.canadiantools.co.uk/
                  Wyroby tych firm to "marzenie" wiekszosci (zaawansowanych) hobbystow na Swiecie (moje - tez)! smile
                  Elektronarzedzia, tez temat "wazny" dla majsterkowiczow (dzisiaj niby, elektryczna (akumulatorowa) wiertarke reczna ma "kazdy", choc by Boscha smile
                  Ale ("ambitny hobbysta") siegnie raczej po wyroby Festo-Tools, Makity, czy DeWalt_a.
                  www.festool.de/produkte
                  www.makita.biz/product/index.html
                  www.dewalt.com/products/power-tools

                  Jeszcze "przed Wojna" na rynku narzedzi tradycyjnych "przewodzila"angielska firma Stanley
                  - dzis, dzieki spekulacjom i "handlem" marka, zeszla do pozionu naszej (bylej) "Skladnicy Harcerskiej" (byle co i koniecznie "najtansze") ktora i tak w czasach "bledow i wypaczen" byla
                  "ratunkiem" dla hobbystow Do-it-yourself w Polsce (wtedy) inspirowanych przez niezwykle popularne programy TV Adama Slodowego "Zrob to sam" (np.: "jak z puszki po koserwach, dwoch gwozdzi i 4-ch szpulek nici zrobic samochod i.... tluczek do kiszenej kapusty"smile) )

                  Dzisiaj Internet, a szczegolnie YouTube jest pelne kanalow dla hobystow wszelkiej "masci, zainteresowan i stopnia zaawansowania" i.... niby jest tam sporo Polakow ale (o dziwo) nie ma na Rynku (czasopism) zadneg, stale wydawanego periodyka (zaden:"lepiej/gorzej tlumaczony" sie nie przyjal!, - pozostaly: "wypluczyny"w Muratorze muratordom.pl/
                  - dot porad przy budowie i eksploatacji domu w uzytkowaniu i co tam mozna (trzeba) zrobic samemu.
                  Dzieki sieci Marketow "Mrowka" juz dzisiaj prawie wszedzie (w Polsce) hobbysci moga nabyc narzedzia i materialy o ktorych, jeszcze niedawno polscy adepci "zrob to sam" mogli tylko marzyc.
                  Gorzej jest z materialami, szczegolnie z ..... (o dziwo!) z drewnwm i dostepnoscia materialow "drewnopodobnych" (plyty, sklejki itp.).
                  Polska, to jednak "pustynia" w tym zakresie, w porownaniu z juz ugruntowanym rynkiem Krajow Zach. Europy czy amerykanskim (kanadyjskim) - tam to juz "niebo i raj"dla domowych "majsterklepkow" w tym zakresie.
                  "Wiedzialem" co mnie czeka jak wyprowadze sie "do puszczy i nad jeziora" i (z natury i od dziecka) jestem "majsterklepka" ale rozpuszczony warunkami dla hobystow w uprzednim miejscu zamieszkania (ca. 10 wielkich marketow, tego typu, w jednym miescie) ta polska "pustynia"- troche mnie zaskoczyla sad
                  Dzisiaj juz "umiem" sie w niej poruszac (dzieki Internetowi, wyprawom do Warszawy czy Olsztyna gdzie sa wieksze sklepy typu OBI czy Castorama). W czesci Kraju ktory (niby!) "stoi drewnem" ale tylko .... iglastym (swierk, sosna). Nabycie czegokolwiek "lisciastego", nie mowiac o imporcie (np.: daglezja) graniczy z .... cudem.
                  Dzieki Opacznosci mam "obok" (w Piszu) Wytwornie Sklejki - dla mnie "skarb" zaopatrzeniowy
                  choc z dostepnym asortymentem (dla odbiorcow/hobbystow) i tam bywa "roznie" - szybciej
                  ( i taniej!) ich wyroby mozna kupic w.... USA smile)

                  Ale "pytan" typu co robic? w czasie "przymusowego"siedzenia w domu, to ja - "raczej"nie mam smile)

                  pozdr,-






    • pudlica1 Re: Wirus i .... kwarantanna 29.03.20, 23:50
      To się pochwalę
      www.centrumkrzesel.pl/krzeslo-offix-r-24h/3317/p?gclid=EAIaIQobChMIsZzv7tLA6AIVj6QYCh2TCASYEAEYASABEgL03PD_BwE
      w kolorze czarnym.
      Mogę teraz lepiej nauczać austriackiego i niemieckiego,
          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 31.03.20, 18:20
            Wirus zmiany stanu nas dopadlsad
            Cyt.
            " - Chcemy za wszelką cenę uniknąć sytuacji, która ma miejsce w Europie Zachodniej.
            Chcemy być przygotowani na rosnącą liczbę zakażeń, ale też uniknąć sytuacji jaka miała miejsce w Hiszpanii czy we Włoszech, czyli segregacji chorych. (...)
            Albo sytuacja będzie dramatyczna, albo dłuższa, ale bardziej dająca się kontrolować.
            Nie możemy sobie pozwolić na rozluźnienie - wyjaśniał konieczność wprowadzenia kolejnych zakazów Mateusz Morawiecki. "..
            ciach.
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25832585,mateusz-morawiecki-oglasza-nowe-obostrzenia-dwa-metry-od-drugiej.html#s=amtp_pnHP_related
            Bez komentarza.
            Bo w samoizolacji. Na szczescie moge jeszcze pisac - bez rekawiczek....
            Zaczynam sie cieszyc, ze nie mam psasad ani malych dzieci, ani nastolatkow;
            jeszcze troche takich podkrecen dyscypliny, to ~uwierze, ze powinnam byc wdzieczna.... sad
            • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 31.03.20, 23:47
              Ja, mam jeszcze wiecej powodow do "wdziecznosci" bo "mam" wszystko co Ty i (do tego) ....... jestem w grupie takich 65+ i moge robic zakupy w niedostepnych dla Ciebie godzinach: 10°° - 12°° smile).
              Moze nie "pod palmami" ale starosc moze byc "piekna" a "babcie" ktore, do tej pory, przedpoludniami spotykaly sie na plotki w Osrodkach Zdrowia, zawracajac "gitare" pracujacym tam przedstawicielom Sluzby Zdrowia niech (lepiej!) ida: "na zakupy"!.

              Ograniczyl mnie, za to, bardzo! zakaz handlu w "wielkopowierzchniowych" sklepach budowlanych akurat w ......sobote! sad.
              Fakt iz, od jutra, bede mogl kupowac gwozdzie (czy wkrety) TYLKO od poniedzialku do piatku, w znaczacy sposob ograniczy moje swobody obywatelskie bo zmusza mnie do totalnej reorganizacji moich przyzwyczajen konsumenckich sad.
              Trudno,- poswiece sie sad

              Malzonce juz zapowiedzialem (przez telefon): "niech nawet nie mysli o powrocie!" bo i mnie
              "nic niewinnego" czeka (wraz z Nia): "dwutygodniowa kwarantanna".
              Niech sie zastanowi czy nie lepiej wziac.... rozwod? smile

              pozdr.
              (Alleluja i do przodu!)
              • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 01.04.20, 00:00
                Musze tez cos napisac "na serio".

                700 gr. paczka z (moimi) lekarstwami, nadana (przez malzonke) w ub. piatek (po poludniu)
                na poczcie w Bielefeld (ca.: 500 km od granicy polsko/niemieckiej), zostala mi dostarczona dzisiaj, w poludnie przez Kuriera (DHL).
                Nie jest tak zle, mam zapas koniecznych medykamentow co najmniej na kwartal, i "dowod" iz Swiat jeszcze, w miare normalnie, funkcjonuje.

                pE.
                • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 01.04.20, 01:24
                  Mamy (ja i malzonka), przejsciowo, specyficzna sytuacje, odrobine odrebna od wiekszosci naszej forumowej spolecznosci: Ona w Niemczech, ja w Polsce.
                  W Niemczech przezylismy prawie 40 lat i na tej podstawie moge stwierdzic iz wiem dlaczego nawet jestem zadowolony iz "jest jak jest"".
                  Malzonka jest najblizsza mi osoba i (moj) spokoj o to iz "w razie czegy w zamoznoscio" (czyt.: nie tylko pandemii ale jakichkolwiek dolegliwosci wymagajacej dzialan opieki medycznej, medykamentow czy jakichkolwiek "klopotow" (np.: zaopatrzeniowych) TAM jest "w domu" = bedzie miala zapewnione wszystko co bedzie Jej konieczne i potrzebne.
                  To jest ta roznica, trudna dla pojecia dla osob ktore "znaja" Niemcy z TV doniesien, przekazow/opowiesci, "wyobrazen" czy krotkotrwalych "wypadow"(turystycznych lub "zarobkowych") albo przejazdow na urlopy w innych Krajach, oparta nie tylko na roznicy w zamoznosci i (realnej) "potedze" (znaczeniu w polityce i gospodarce Eiropy i Swiata) Kraju naszych Sasiadow ale i przede wszystkim w mentalnosci (i sposobie zycia) tamtejszych Obywateli.
                  W Onecie spotkalem publikacje ktora moze lepiej "uzmyslowic" te (mentalne) roznice bo dotyczy Niemcow ktorzy z powodow restrykcji granicznych zwiazanych z walka z wirusem, pozostali "przymusowo" (moze nie az tak, ale zapewne "nie planujac") w Polsce. Ich odczucia i obserwacje tych "roznic", jak ze podobne do moich, sa tutaj:
                  wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-niemcy-o-polakach-rozni-nas-min-podejscie-do-ograniczen/0yr209cpozdr,-
                  • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 01.04.20, 07:12
                    Wczoraj "wcielo" mi post wlasnie o pojeciu "zagrozenia" - faktycznej i nakreconej skali .
                    Jakby mi ktos nalozyl " maseczke"!sad
                    Na moim zad.piu, fala przerazenia przed w. zawladnela 95%
                    Trzymaj zone na te bezpieczna odleglosc P.
                    Tam jest bezpieczna.
                    Tutaj i pripad weszli w w tym tygodniu w faze "walki o mlodych". Starych zastraszonomedialnie "sila" razenia wirusa/ przerazajaco skutecznie obezwladniono formalnie oponentow z opozycji/, z mlodymi obaj ci panowie pogrywaja na socialu czyli YT / 1. z gwiazda Blowek / a drugi sie zainstalowal na TikTok u / nie znam tworu, ale juz wiem, ze to nie moj poziomsmile/
                    Zacyt. art, z papierowej GW -M.Radkowski "Morawiecki blyszczy na YOUTUBIE"
                    cyt.
                    ' To byla dla premiera wymarzona sytuacja.
                    Naiwne pytania.
                    Prowadzacy nieprzygotowany do rozmowy.
                    Premier mogl sobie pozwolic na niczym nieskrepowana propagande wobec zupelnie nowej grupy odbiorcow"
                    ciach,.
                    Nielubiany przez wladcow tzw. "wirus" demokarcji , zostal w Pl pokonany przez zastraszenie C-wirusem. Przeedwyborczo, bo po, to "naszyzm" bedzie wszechwladny.
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/jj/yd/ymzm/hq96dOPIqkc59aasSA.jpg

                    Obysmy zdrowi byli Ulubiency, na ciele i umysle. Pozdrawiam serdecznie.

                      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 01.04.20, 20:01
                        Nie lekcewaze potencjalnego zagrozenia koronawirusem , staram sie trzymac dystans, ale wlasciwie ludzi nie widuje.
                        Chociaz rozmawiam zdalnie, to wciaz nie rozumiem dlaczego w sytuacji tak "globalnego" problemu-zagrozenia , nie wspolpracuje sie, nie koordynuje wspolnie dzialan w UE? Co sie stalo, ze tak nagle zerwana zostala "idea" wspolnotowa?
                        Nasi ministrowie kazdorazowo jak sie wypowiadaja, w te maja flagi PL i UE/ az do bolu widoczne, bo wielkie / a poza "tlem" nic sie nie dzieje, dlaczego? cos przegapilam?

                        Cyt.
                        " Zdumiewające jest zatem to przemilczanie i lekceważenie Unii jako źródła wsparcia dla państw.
                        Z 37 mld euro ze wspomnianej inicjatywy inwestycyjnej do Polski idzie 7,4 mld euro. Polskie ministerstwa uzyskały na przykład możliwość przekazania niewykorzystanych wcześniej 180 mln zł z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na laptopy i tablety dla uczniów i nauczycieli.
                        Unia zaakceptowała ten projekt w ciągu 24 godzin, tymczasem przedstawiciele administracji mówią, że unijne procedury są powolne.
                        Przy okazji przedstawia się te projekty jako własne, starannie unikając odniesienia do źródeł UE."

                        businessinsider.com.pl/polityka/koronawirus-a-ue-marek-prawda-o-konsekwencjach-koronawirusa-dla-ue/qms2vv8

                        Poza tym, ze kazdego dnia mam wrazenie , ze to znow piatek w tym tygodniu - przed wolnym, to codzienny poranny przymrozek mnie zaskakuje.
                        Po cieplej sobocie.
                        Nic wiecej, sie nie dzieje.
                        czekanie.
                        Obysmy zdrowi byli Ulubiency.
                        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 02.04.20, 07:28
                          Zamiast "wybierac" ,trzeba wspierac. I pieniadze "na wybory" wydac na srodki ochrony osobistej / maseczki/ i testy.
                          Nie oszczedzac ich "na potem "/zeby na dluzej wystarczyly/ tylko masowo wykonywac te testy/ bo ich produkcja "idzie" albo rusza, wiec beda, / i wspierac sluzby medyczne na 1.froncie -kontaktu z ludzmi.
                          Zaczynam mowic do siebie przez internet, a to niezdrowy objawsad
                          Szach mat.
                          Nie, to nie gra - prezesie, to pogrywanie naszym zyciem.
                          Bez zadnego trybu...sad
                          • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 02.04.20, 10:45
                            Nie mowisz "do siebie" Mila Warum -spoko smile
                            Ja, przynajmniej, czytam to co piszesz .

                            My, - obydwoje, mamy zapewne rel. komfortowa sytuacje.
                            Nie mamy juz dzieci (pod opieka czy odpowiedzialnoscia) i zwiazanych z tym problemow.
                            Nie wiem jak wyglada Twoja sytuacja finansowa, bo Ty (chyba) jeszcze pracujesz. Mam nadzieje, ze jest (i bedzie!) stabilna.
                            W najblizszej przyszlosci zaczniemy zbierac efekty populistycznej polityki prowadzonej od kilku lat i zwiazanym z nia "rozdawnictwem".
                            To nie maseczki, jednorazowe rekawiczki czy nawet respiratory beda naszym (glownym) klopotem.
                            Do Swiat "jakos" dociagniemy, mimo iz "takie" Swieta (jak sie zapowiadaja) z nasza narodowa tradycja rodzinnego odwiedzania, koscielnych obrzedow czy (nawet) Dyngusem .
                            To wszystko jednak szybko minie i...... (wtedy) bedzie hmmm.... "smutniej" bo (raczej) nie grozi nam powtorka Stanu Wojennego i "puste polki" (w sklepach).
                            ale fakt iz spora czesc Spoleczenstwa nie bedzie miala wystarczajaco duzo srodkow by te dobra nabyc.
                            To beda tez efekty polityki (ekonomicznej) prowadzonej, od lat, przez PiS.
                            Zasad ekonomii (jako nauki) nie da sie bezkarnie (i dlugo) ignorowac.
                            Oparcie wynikow gospodarczych wylacznie na konsumpcji i (w tym celu) "rozdawnictwo" olbrzymich sum pieniedzy, do tego "na kreche",- finkcjonuje i owszem ale tylko do momentu gdy "swieci slonce". Szczegolnie w czasach "globalizacji" i glebokich, niezaleznych od "nacjonalistycznej polityki" powiazan gospodarek w
                            Swiecie droga prawidel ekonomii i najczesciej "ponad" glowami (i "wola") politykow takiego Kraju jak Polska.
                            Mozna sie przeciw temu "bronic", ale akurat w taki sposob ktory u nas "lezy i kwiczy" - dbajac o inwestycje miedzynarodowego kapitalu (tylko nie tak, ze natychmiast sie go "straszy"gwaltownymi zmianami przepisow i prawa czy szkanowac populistycznymi zapowiedziami iz sie zaraz mu da "popalic" bo polski kapital (ktorego w znaczacej ilosci po prostu "nie ma") byl by "lepszy" (bo. polski smile )
                            Jeszcze lepiej: inwestowac w nauke! bo wtedy "narodowy rynek"natychmiast wyprodukuje konkurencyjne dla atrakcji "zagranicznych" produkcji a czesc zyskow, w postaci podatkow, zasili krajowy budzet!.
                            No ale my (polska "polityka" ) "wolimy" zakupic kilkadziesiat samolotow ktore na pewno nie rozstrzygna skutkow ew.konfliktu zbrojnego ale pomoga "potrzasywac szabelka" idiotom ktorych, deFacto nikt na Swiecie nie bierze powaznie.
                            Gdy w powiedzeniu: "Nie oddamy wrogom nic!, bo nas broni Smigly-Rydz!, Rydza zastapi np.Macierewicz czy podobny idiota - efekt jego "dzialan" bedzie podobny
                            ("sila razenia" - tez).
                            My, to nie Chiny, USA, Niemcy czy Francja. Oni jako realni potentaci moga stosowac nawet dzialania protekcjonistyczne. Polska jako "potentat"(gospodarczy) wzbudzi tylko smiech i takie nasze dzialania wywolaja restrykcje, po ktorych dlugo sie "nie pozbieramy". Zreszta takie jak populistycznie popularne u nas dzialania np.: przeciw miedzynarodowym korporacjom handlu detalicznego) natychmiast odbija sie brakami na rynku
                            Ale Swiat Wielkiejnocy (jeszcze) nie ma, wiec: cieszmy sie i.... Alleluja i do przodu! a Wybory w Maju!.

                            pozdr.,-
                            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 02.04.20, 19:11
                              Ponoc, dopoki samemu mowi sie do siebie, przedmiotow czy zwierzat.... to niegrozne. Ale jak sie slyszy "odpowiedzi" to juz... warto zgłoscic sie na konsultacje do specjalistysmile

                              To, ku przestrodze przed "wspoczesna" szkola z internetu.../ z czym maja do czynienia wspolczesne dzieci....sad / dzizuss jak to dobrze,ze ja juz po szkole/

                              www.youtube.com/watch?v=vMuxT8mbiqo
                              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 02.04.20, 20:05
                                Zostalo mi smiac sie , albo plakac....
                                gdy uslyszalam o niespodziewanej propozycji "korespondencyjnego" glosowania- dla wszystkich / spoko, nie internetowego "dla leniwych", tylko podawania swojego glosu "z rak do rak" w rekawiczkach / , wyobrazilam siebie te stosy bialych kopert, i te potezne urny noszone od drzwi do drzwi... ale chyba poniosla mnie wyobraznia, bo .... po co tak narazac ludzi? Nie prosciej oglosic, od razu kto wygral w tvp?
                                Bez liczenia, bo pewnie do zimy, by to skanowanie "glosow" poczcie zajelo.... a jeszcze jak sie nie zsumuje tak jak powinno? hmmm, przeciez nie powtorza...
                                next.gazeta.pl/next/7,151003,25841766,wybory-korespondencyjne-czy-poczta-polska-jest-na-to-przygotowana.html#s=BoxOpLink
                                I juz mialam dosc tych emocji, a tu kolejna rewelacja:
                                cyt.
                                "Na początku stycznia Daniel Obajtek nie wykluczał, że Orlen w przyszłości stworzy polski zespół w Formule 1.
                                Taka okazja może się nadarzyć wcześniej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Wszystko za sprawą kryzysu wywołanego koronawirusem."

                                sportowefakty.wp.pl/formula-1/876962/lukasz-kuczera-koronawirus-moze-stworzyc-szanse-orlenowi-na-kupno-zespolu-f1-lep

                                Rozumiem wielki apetyt / jak sie robi tak szybka kariere z wojta P. na Prezesa O., to i "horyzont" sie globalnie poszerza.... /, rozumiem, ze to moglby byc czyjs " biznes zycia "/ bo benzyna na Orlenie po 3,69!, ale.......... czy to nie przesada?
                                Wykupi'my? wszystko co gdzies upada? Ponoc stac nas - PCzakonnyprezes juz sie chwalil, ze kasy mamy wbrod....
                                A naszym bezrobotnym damy zasilek /niech " sie hartuja" ?!/;
                                cyt.
                                "Zasiłek dla bezrobotnych wypłacany jest przez okres od 6 do 12 miesięcy.
                                Długość wypłaty świadczenia zależy od kilku czynników, spośród których można wymienić na przykład stopę bezrobocia na terenie powiatu.

                                Aktualnie zasiłek dla bezrobotnych (od 1 czerwca 2019 r. do końca maja 2020 r.), przy stażu pracy od 5 do 20 lat, wynosi 861,40 zł przez pierwsze 3 miesiące prawa do zasiłku, a przez kolejne – 676,40 zł.
                                Kwoty te ulegają podwyższeniu lub obniżeniu w zależności od stażu pracy:

                                zasiłek obniżony – 80 proc. kwoty bazowej otrzymują ci, którzy przepracowali mniej niż 5 lat, czyli odpowiednio 689,12 zł i 541,12 zł;

                                zasiłek podwyższony – 120 proc. kwoty bazowej otrzymują ci, którzy przepracowali więcej niż 20 lat, czyli odpowiednio 1033,68 zł zł i 811,68 zł.

                                Powyższe wypłaty zostały ujęte w kwocie brutto.

                                Zobacz więcej: poradnikprzedsiebiorcy.pl/-komu-przysluguje-zasilek-dla-bezrobotnych

                                To kolejna jakas tarcza ?Toz to gospodarka, nasze codzienne zycie, a nie punk skupu zlomu...
                                Chyba dam Wam Ulubiency odpoczac , bo ilosc newsow jakie sie pojawiaja powoduje, ze internet sie zacina. Ale za to prad oszczedzamy, No i smogu prawie nie ma- skoro ruch zamarl... Jeszcze troche, to wystarczy mi, ze bede sie cieszyc, ze widze slonce...


                                  • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 03.04.20, 10:47
                                    Dzisiaj, hmmm.....(u mnie) mniej "wielkiej polityki" a raczej praktyczne spostrzezenia wiejskiego glupka "spod lasu" , do tego w roli "slomianego wdowca" w czasie wirusowej epidemii.
                                    Mam dosc "napiete" plany tego co powinienem zrobic w okresie wiosennym.
                                    Jestem dosc leniwy z natury i niby juz nic "nie musze" ale mam lepsze samopoczucie jak zrobie to co sobie "zaplanowalem" smile.
                                    Nie jest dla mnie "problemem"" przygotowanie (dla siebie) jedzenia - umiem i luie gotowac, do tego mam dosc "wyrafinowane wymagania i nawet "kreci mnie" jak przygotowanie tych potraw jest dosc skomplikowane a nawet: czym trudniej tym lepiej!.
                                    Mam tez perfekcyjnie wyposazona kuchnie i nie brakuje mi nic ze sprzetow, naczyn czy urzadzen.
                                    Ale,- szybko sie zorientowalem iz czym bardziej wyszukana potrawa tym, jej przygotowanie wymaga wiecej czasu i stanalem przed "wyborem" : albo jesc
                                    co lubie (mam akurat chec), albo...... zajmowac sie tym co sobie "na wiosne" zaplanowalem, jeszcze w czasach gdy "o wirusie" i zwiazanych z nim konsekwencjach jeszcze nie bylo mowy.

                                    W zwiazku z tym splaszczam moje (wobec samego/siebie) "wymagania" zywieniowe
                                    i staram sie (na ile mi pogoda pozwala) robic "cos pozytecznego".

                                    Lubie swieze pieczywo, ale co_poranna "wyprawa po bulki" to (dzisiaj) nie najlepszy pomysl, wiec przeszedlem na.... chleb tostowy (pelnoziarnisty lub graham).
                                    "Wygrzebalem" (na regalach w domowej spizarni) stara, amerykanska maszynke do robienia sandwiczy i (akurat) takie cztery "trojkaty" to moja porcja (sniadaniowa lub kolacyjna).
                                    Posmarowane "pasta" = maslo z drobniutko krojona szynka (westfalska, parma lub serrano)+ takiz czosnek, a w srodek 2 plastry sera ( Gran Padano lub Tête de Moine)
                                    wszystko zapieczone, - dla mnie: sandwicz "idealny " - polecam kazdemu (doroslemu).
                                    Uzupelniony o (sadzone) jajka czy jajecznice czy parowki to juz sniadanie "niedzielne"
                                    Jak rano taka "bomba"(smakowo-kaloryczna) to na kolacje (lub naprzemiennie):
                                    poltlusty serek (twarog bialy) polany (lub posmarowany) miodem,- do herbaty, - kapitalna rzecz, szczegolnie dla lasuchow (na slodycze) jak ja, bo slodki miod "zastepuje"w zupelnosci wszelkie slodycze czy takiez ciasto smile.

                                    Z obiadami jest wiekszy "klopot", ale jest teraz tyle mrozonek warzyw czy gotowych zestawow warzyw: "na zupy", ze codziennie mozna jesc inna smile
                                    Dla b.wymagajacych (jak ja): tam gdzie w przepisach tych mrozonych zestawow jest dodanie "wody"- zastapic ja esencjonalnym bulionem: warzywnym lub miesnym.
                                    Kiedy przygotowywac bulion? w.... niedziele! potem tyko rozlac na porcje (np.w pudelka po lodach), zamrozic i.... jak znalazl do zupy.

                                    W niedziele tez, rownolegle mozna zrobic "porcjowane" jak bulion mieso (np.gulasz, wolowine "po burgundzku" czy pieczony schab, skoro i tak siedzimy "przy g otujacym sie rosole/bulionie" to niech sie tez piecze lub "dusi" smile.

                                    To wszystko "wiedza" panie-gospodynie bo maja (wieloletnia) praktyke.
                                    Dla "slomianego wdowca" to jest wiedza "bezcenna" bo jak nie to..... cale dni stoisz "przy kuchni" i na nic innego nie ma czasu.

                                    Wczoraj bylem "w miescie" (no powiedzmy, ze to miasto smile ) "na zakupach".
                                    Po wprowadzeniu nowych przepisow przez Rzad i ülatwien dla seniorow, sytuacja
                                    i moje spostrzezenia sa dokladnie takie jak opisywane ponizej:

                                    www.tokfm.pl/Tokfm/7,103090,25839448,mamy-ogromne-kolejki-przed-sklepem-i-zamieszanie-wsrod-seniorow.html#s=BoxMMt3

                                    Jeszcze z mojego "mazurskiego" podworka (mam ca.: 20 km. do Mikolajek i 50 do Gizycka):

                                    podroze.gazeta.pl/podroze/7,173955,25839403,turysci-przyjezdzaja-na-mazury-mimo-zakazow-burmistrz-gizycka.html#s=BoxMMtImg2

                                    Mieszkam tutaj, mam dom ale nie jestem tutaj zameldowany. Jeden samochod mam rejestrowany w Stolicy, drugi - w Niemczech.
                                    Ciekawe kiedy "wladza" (jej przedstawiciele "z palkami" ) zaczna mnie "ganiac"? smile

                                    pozdr.,-
                                  • jan.kran Re: Wirus i .... kwarantanna 03.04.20, 14:20
                                    Ja też czytam i ciągle chcę napisać ale nie mam czasu a poza tym w ostatnią niedzielę psychika mi siadła co się przeniosło na dolegliwości somatyczne .Po trzech dniach stanęłam na nogi i jest ok.Jestem na zasiłku rehabilitacyjnym ,do pracy nie wrócę czyli powinnam mieć czas.Ale.. w ramach wymiany barterowej uczę norweskiego ,jestem adminem norweskiej grupy pomocowej na fejsbuka.Dużo pomagam w sprawach urzędowych Polakom w Oslo,robiłam to wcześniej ale teraz doszła korona czyli postojowe,zaliczki ,bezrobocie itp.Śledzę na bieżąco socjalne pakiety norweskie plus sytuację w PL,Francji i DE bo tam mam bliskich.Dziś dodzwoniłam się do ostatniej przyjaciółki ,obdzwaniam znajomych co kilka tygodni,zacznę niedługo kolejną rundę a lista długa.
    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 03.04.20, 19:50
      Rano, przy kawie (czekam na telefon od Malzonki), w "sniadaniowej telewizji w TVN - Piotr Krasko ( w duecie z Rusin).
      Popracowalem kilka godzin (w warsztacie),- wracam, spogladam na portal Gazeta.pl i.....

      www.plotek.pl/plotek/7,173972,25843343,piotr-krasko-zlamal-rzadowy-zakaz-dotyczacy-pandemii-teraz.html#s=BoxOpImg6

      a "obok":

      www.plotek.pl/plotek/7,154063,25629147,piotr-krasko-z-zona-buduje-rezydencje-na-mazurach-kiedys-beda.html

      Lubie P.Krasko bo to madry, swietnie wyksztalcony, obyty i z doskonalymii manierami dziennikarz.
      Do tego moj "ziomal" z niedalekiej Wsi - Galkowo (przynajmniej od czasu jak ozenil sie z corka jednego z mieszkancow smile.
      Pod artykulem wpisy "zazdrosnikow"(chyba ekipa Bielana trolli z Nowogrodzkiej smile )
      P. Krasko "dziecko resortowe" gdy to nie jego ojciec a dziadek byl sekretarzem KC (ds.kultury i nie najglupszym z calej tej "bandy") - to i wnuki (teraz) ponosza "odpowiedzialnosc"za dziadkow.
      To pewnie i dzieci Martusi-sierotki bo "wnuczki"Jaroslawa beda odpowiedzialne za.... los kotow na Zoliborzu smile
      "Zazdrosnicy"co "wiedza" gdzie sie bedzie budowal Krasko z Malzonka - "spekuluja" az im "leb peka" .
      Spoko trolle, - nic nie musza kupowac do tesciow, brata i zony Kraski naleza grunty (ponad) polowy Wsi smile
      Wspolczuc (ze sypialnie to teraz maja na "poddaszu" posiadlosci, tez wlasciciele mieszkan M3 (czy.... M6)
      Kraskom (i Ferensteinom) - tez nie "musza"smile

      Gdzie jest Galkowo to wiedza, ("tylko") warszawscy celebryci (" obowiazkowo" !) , "koniarze"(wszelkiej masci w Europie), nasza Omeri (bo...bywa w eleganckim towarzystwie) i .... ja, - bo to niedaleka od miejsca mego zamieszkania Wies.
      Nie, nie chce reklamowac Ferensteinow ani Ich Stadniny, Restauracji czy event_ow Karoliny (i Jej Brata).
      Ale zebyscie wiedzieli i mieli wyobrazenie "jak tu jest" bo..... czesto wypisuje nawet drobiazgi z mego "tutaj zycia", zalaczam filmik youtuber_ki Fortisima,- tez naszej "Ziomalki"smile

      www.youtube.com/watch?v=ZKq2QXFXuew

      Tak sie zyje jako czlowiek "z lasu"
      No to juz "wiecie" dlaczego i ja, cale zycie, chcialem TUTAJ zamieszkac smile

      pozdr.,-
      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 04.04.20, 10:41
        Zazdroszcze Ci ,Czlowieku "z lasu" tych okolicznosci przyrody.
        Mam nadzieje, ze to nie Ty jestes tym "kosiarkowym" sasiadem w akcji?smile
        Brawo wlascicielom , za te kosztowna rekonstrukcje domow, film świetny, gdyby tylko przewodnia "narracja" ucichla, to mozna by poczuc te prawdziwa atmosfere letniego lasu.Te charakterystyczne dzwieki, ten rozplywajacy sie spokoj natury, harmonia wiatru wsrod lisci. Bo ~Cisza to jest na polusmile
        Dziekuje za chwile relaksu.

        Tu znow, proza zycia .
        w 100 % elektroniczna, ale jak kula u nogi...
        cyt.
        " – Policja w mniejszym stopniu teraz będzie musiała weryfikować miejsca kwarantanny – powiedział Mateusz Morawiecki, premier Polski, ogłaszając obowiązek instalacji aplikacji.
        – Będziemy wiedzieli, czy osoby ściśle przestrzegają zasad."
        ...
        " Aby zobaczyć, co czeka inne kraje Zachodu, kiedy podobne aplikacje na smartfony zostaną ostatecznie wdrożone, dziennikarze POLITICO rozmawiali z 11 obywatelami Polski o systemie śledzenia, który według danych rządowych został pobrany przez ponad 90 000 osób.

        Każda z tych osób zainstalowała aplikację, kiedy otrzymała SMS-a, który przyszedł w ślad po zawiadomieniu władz, że zachorowała na wirusa albo wróciła z zagranicy.
        Aplikacja, która udostępnia dane właścicieli smartfonów wielu agencjom rządowym i policji, wymaga od nich wysłania selfie w ciągu 20 minut od otrzymania wiadomości tekstowej.
        Następnie system śledzenia sprawdza na podstawie danych GPS lokalizujących ich smartfony, czy znajdują się we własnym domu."...
        ...
        "Zgodnie z polskim prawem, osoby łamiące zasady kwarantanny są karane grzywną w wysokości do 30 tysięcy złotych, nie jest jednak jasne, jak władze zamierzają zmusić ludzi do pobrania i zainstalowania aplikacji.

        Polskie doświadczenia z ostatnich tygodni pokazują, że tworzenie tego typu systemów – często w sytuacji, kiedy czasu na sprawdzenie błędów i stworzenie odpowiednich zabezpieczeń jest bardzo mało – może okazać się trudne również dla innych rządów."

        wiadomosci.onet.pl/politico/koronawirus-polska-aplikacja-do-sledzenia-kwarantanny-wzorem-dla-europy-i-swiata/ev5x54v

        Pytanie co bedzie potem?
        I co sie stanie z kiepskimi selfie? ktorych nikt nie chcialby upubliczniac? No i gdzie pewnosc, ze po udanych "testach" , nie zostanie dopieta do innego sms"informujacego" / juz nas lokalizujacego/ o kolejnym zagrozeniu, jakie "okresli wladza"? .
        Naleze do grupy nudnych i nierokujacych wiec wlasciwie powinno mi byc obojetne , szczegolnie - "kto za tym stoi", ale jak widze jacy ludzie maja te wladze, to mnie to razi. Mlodz opiera swe opinie na internecie, a tam sprzatanie wyszukiwarek od jakiegos czasu szlo pelna para, i wszyscy na gorze listy sa "czysci historycznie".
        To tu taki makulaturowy informator, dla zapominalskich "szczegolow"...
        bia24.pl/kategorie/wiadomosci/adam-andruszkiewicz-dop%C5%82yn%C4%85%C5%82-do-prawa-i-sprawiedliwo%C5%9Bci.html

        Pozdrawiam serdecznie Ulubiency, z dobrowolnej izolacji.
        Nie wiem na jak dlugo wystarczy mi tej sily /charakterusmile/, zeby tak bez przymusu sie ograniczac dla cudzej idei...Cale szczescie ,ze znow bede moc na pelnym ekranie ogladac Przeglad Tygodnia tzn Wieczor z JohnemOlivierem /wczoraj przypadkiem trafilam na koncowke, bo ostatnio jakos wszystkie media mi sie przejadly, i tylko basenu mi starsznie brak sad/
        Obysmy zdrowi byli!


        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 05.04.20, 09:38
          Cisza jak makiem zasial, wiec .... pewnie wzbudze kontrowersje swoimi spostrzezeniami.
          Polityka weszla w faze" na ostrzu noza", i wszystko sie moze zdarzyc. Co tylko, dowodzi jak bardzo partyjniactwo w tym kraju, kurczowo trzyma sie wladzy. I jak bardzo wplywa na codzienne zycie obywateli.
          1/
          poczta jako "operator" uslugi glosowania, pozbyla sie "malkontenta" , ktory chyba nie wyrazil entuzjazmu do pchania podwladnych na bezposredni kontakt z Cwirusem. /byly p. chyba znal konsekwencje, za narazanie prcownika/.
          To dano fotel kolejnej gwiezdzie /przechowywanej z tylu sklepu, na lepsze czasy, a teraz wyciagnietej w ramach zwierania szykow i "mobilizacji" na froncie walki o wszystko, a raczej pisieprzetrwanie po wyborach/
          Nota bene - zbieranie elektronicznych podpisow na pokwitowaniach na poczcie - nijak sie ma do Rodo, ktore dziala dokladnie tylko w jedna strone - delikwent jest podany na tacy, lacznie z podpisem odrecznym, mimo, ze nie wie do czego moze byc wykorzystany potem....
          Mam nadzieje,ze nie do zdalnych" wyborow" , sorry - "weryfikacji"?

          businessinsider.com.pl/wiadomosci/poczta-polska-kim-jest-nowy-prezes-tomasz-zdzikot-ile-zarobi/03579hb

          A tu ad rem , wrzuconego przeze mnie linka, o " nauczaniu w tvp"
          kobieta.onet.pl/wiadomosci/rozek-broni-nauczycielek-ze-szkoly-z-tvp/dg7kym5

          Bardzo cenie wiedze i umiejetnosc jej przekazywania przez dr Rożka / zreszta slucham go regularnie , a blog wart zagladania/, ale nie zgadzam sie co do meritum. Dyletanctwa nie da sie wytlumaczyc "trudna sytuacja", bo dyrektor kazal.
          A co z dziecmi, ktore chlona jak gabka, te wiedze, bo mowi to "pani nauczycielka"? Kto ponosi odpowiedzialnosc, ze te dzieci maja metlik w glowie, nie rozumieja podstaw, a ucza ich potem coraz dalej, - bazujac na zalozeniu - ze te dzieci maja opanowane prawidlowe! podstawy?
          Na swoim przykladzie :- mialam 5 dwoj z matematyki w indeksie/ powtarzalam rok z tego tytulu, ale.... na szczescie z pozostalych przedmiotow bylam wystarczajaco dobra,ze mialam pzrepisane oceny, wiec,,,, zaczelam sie uczyc jezyka obcego na tym przymusowym wolnym, z bylejakim jak widac skutkiem, ale....zwale to na czasy i okolicznosci 1982r./ Zdalam egz. z mametematyki dopiero jak sie zmienil nauczyciel.
          Nie dlatego, ze mi dano fory, tylko poprzedni, realizowal program studiow, ktory realizowal przy zalozeniu, ze wszyscy sa po LO i mieli juz cale polrocze o calkach i rozniczkach, a ja jako absolwentka technikum, pierwszy raz z w zyciu zobaczylam te" robaczki" na studiach - juz niezle rozpedzone, na etapie "smigania" po tablicy, a nie powstawania.
          Nie mam pretensji do matematyki. Powinnam miec do 1 wykladowcy? ale ja dopiero pobierajac nauki u 2. wykladowcy - poznalam podstawy tych wstepnych robaczkow. I zdalam egz. bez problemu. Nawet z dobra ocena . To kwestia i spostrzegawczosci wykladowcy i przyjetego "toku" nauczania.
          To stad moj wk.w, ze TYLE lat po mojej nauce, dalej preferuje sie w ogolnodostepnej publicznej szkole - w tvp. takie "pokazowe" dyletanctwo. To nie wina nauczycielek, bo baly sie o utrate pracy, nagane, kare , chcialy zarobic, to WINA calej ta hierachii / sluzbowej/ W szkolnictwie i mediach.
          Im wyzej w piramidzie, tym mniej etyki i wiedzy okazuj, bo to przeszkoda w karierze. 2mld PLN na reklame ksiazek o bracie, i takie cos? To zalosne przekupstwo coraz slabszych karierowiczow.
          Ale ilosc "nowego" narybku koczujacego gdzies na zapleczach tych wszystkich agencji, urzedow i tej calej machiny "biurowej" za pieniadze z podatkow, jest przerazajaca.
          To nie do wygrania, chyba ,ze znajdzie sie antybiotyk na "partyjnoze umyslowa".
          PS. A wybory powinny byc internetowo lub osobiscie - TYLKO gdy PROGRAM do obslugi zbuduje OTWARTY ZESPOL niezaleznych / - z roznych partii, z roznych srodowisk !/ , a dopiero jak jego podstawy / pobierania-oblicznie/ zostana zgodnie zaakceptowane , to samo zabezpieczenie/ zeby nikt z zewnatrz nie ingerowal/ powinno byc opracowane przez zupelnie inny zespol ale bez dostepu - do "zbioru danych".
          Nie jestem zadnym fachowcem, ale skoro przez lata, taka kase wladze potrafia zmarnowac na swoj PR, niech uzna to za rade "ostatniej szansy"smile))Bo dalej bedzie tylko gorzej.
          PR powinno byc skreslone z wykazu "NAUK" jako, ze jest szkodliwe dla ogolu spoleczenstwa i sluzy wylacznie do "wykorzystywania" natury ludzi w niecnym celu przez tych "sprytniejszych" majacych dostep do baz danych i mozliwosci manipulowania.
          To nie nauka, to tylko - perfidna metoda - wykorzystywania slabosci ludzi.

          Howg.
          Udanego dnia Ulubiencysmile

          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.04.20, 09:26
            Posluchalam wczoraj Twojej rady PopayE i nie poszlam do kolejki dla "uprzywilejowanych", wracajac po, poszlam ok 16..... i skonczylo sie jak u Ciebie. Karnie odstalam swoja cala 1 godz. w kolejce do koszyka / w miedzyczasie siedzialam kilka minut na chodniku bo mi nogi w tylek wchodzily, i maialm czas na myslenie.... sporo czasu/. Do sklepu mogly wejsc naraz 18 osob/ ilosc zmienna w zaleznosci od ilosci czynnych kas/, pan przede mna obskoczyl w miedzyczasie sasiedni market budowlany i jak wrocil, to .... zrezygnowal. Widac,ze mlody:..
            Tyle o kolejce, bo zakupy zrobilam na zapas i w mig/ w ciagu ok 10 min/, ale .... caly czas mi stoi przed oczami ta kolejka po zwyczajne rzeczy.Bo oczywiscie tego po co poszlam - nie bylo, ale asortyment byl tylko innnych producentow.
            Mloda mamuska dzielnie przede mna stala, a w tym czasie jej maz trzymal na kolanach malutka coreczke , ok.1,5 r- ktora caly czas glosno chciala do mamy -przez otwarte okno w aucie. Wszyscy bylismy cierpliwi. Ale coraz bardziej napieci. Ich synek na ok.6-8 lat ze 3 x startowal do mamy i b. prosil zeby jeszcze cos tam mu kupila, "tylko zeby nie zapomniala..."
            Szczerze cieszylam sie, nie nie mam takich problemow, bo przed oczami mialam kolejki z lat 80-tych/ ale mialam wtedy tyle lat co oni! i jeszcze mi sie chcialo/ Teraz czuje tylko w.w. ze znow to samo.
            Ze dajemy / ze mna wlacznie!/ zrobic z siebie idiotow.
            Bez zadnego trybu.
            a poza tym, zeby nie bylo, ze tylko malkontence i sieje ferment, a powinnam uszy po sobie, bo stalam, a nie musialam.....
            Mimo wszelakich komunikatow, ze nieczynne, zamkniete i glucha cisza poza milym automatycznym glosem w telefonie. ze nie -bo sama rozumiem, doczytalam sie malym drukiem, ze.... dotyczy to 99,9 ale nie wszystkich. No i ruszylam 4 litery pod drzwi, przeczytalam litanie roznych ogloszen, ze zamkniete jak powyzej, ale..... nie bylo tej jednej najwazniejszej,ze WSZYSTKO zamkniete, i...... ruszylam niesmialo za uchwyt.... a tam otwarte. Ja w maseczce, pani w maseczce, i badanie udalo mi sie zrobic. Jestem tak happy,ze nawet zrobienie ze mnie osla mi nie popsuje humoru, bo to bylo dla mnie bardzo wazne zdrowotnie, zeby przetrwac do wizyty.
            Teraz mi humor dopisuje, 2 chleby leza i chyba tak je bede ze strachu przed staniem w kolejce oszczedzac ze sie zeschna lub splesnieja... ale mam i GW papierowa wiec tylko swietowac.
            Przezyje na tym, co mam stale, ale moze zaszaleje z sernikiem? Bo okazyjnie kupilam tani ser w kubeczku? Tylko kto go zje?sad((((
            Takie swieta to byle jakie jakies. Nie o to chodzi. Przynajmniej mi.
            Pozdrawiam serdecznie Ulubiency, obysmy zdrowi byli, reszty nie zabraknie
            Bo mini'ster juz oglosil: pradu, gazu i paliw nam nie zabraknie.
            Gorzej jakby internet odcieli, ale..... skoro korepondecyjnie musimy sie wybierac, to juz nie ma pospiechu, otrzymana koperta moze sobie polezec, bo....przeciez sie nie zepsuje...smile
            Bez wzgledu na moj wynik tak sie ciesze, ze udalo mi sie dotrzec do lab., bo lepiej wiedzic co sie dzieje niz nie wiedziec. A teraz czas na prasowke i goraca herbate.
            Bez rekawiczek i maseczki.pelen luz, tym bardziej,ze..... domowe porzadki musza poczekac, skoro smieci mam oszczedzac!...mam usprawiedliwienie?na pewno - i tak sama bede musiala to odpracowac. Ale to bedzie potym, a tego nie wie nikt. oprocz tego, kto to wymyslil.
            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.04.20, 10:09
              Lepiej wiedziec, niz nie wiedziec.

              cyt.
              "WYWIAD. Dr hab. Kwaśniewski: Nie wiemy, kto jest rzeczywiście zakażony – badania są głównie u osób z wyraźnymi objawami"
              di.com.pl/zatrwazajace-ustalenia-nik-w-sprawie-badan-genetycznych-59231
              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.04.20, 10:22
                Poddaje siesad nie potrafie wkleic prawidlowego linku. Mimo przeczytania calego wywiadu/ bez TT/ Ale prosze poszukajcie , bo wg mnie naprawde wart przeczytania.

                "WYWIAD. Dr hab. Kwaśniewski: Nie wiemy, kto jest rzeczywiście zakażony – badania są głównie u osób z wyraźnymi objawami"
                wpolityce.pl/spoleczenstwo/492426-dr-hab-kwasniewski-nie-wiemy-kto-jest-naprawde-zakazony
                • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.04.20, 10:35
                  Spoko Ulubiency, nie chodzi mi o reklame tego portalu i ichnie "wiadomosci" tylko to co ten naukowiec bierze pod uwage. A swoja droga, warto zobaczyc cudzy punkt widzenia, bo zeruje na takich jak ja szaraczkach, choc na celownik bierze aktorow pierwszego planu.

                  Bo w tym tygodniu najwazniejsze wg mnie bylo :

                  oko.press/tsue-zawiesza-izba-dyscyplinarna-w-sn-w-sprawie-dyscyplinarek/
                  cyt.
                  ......
                  " 8 kwietnia 2020 roku w odpowiedzi na ten wniosek Komisji Europejskiej luksemburski Trybunał orzekł, że:

                  „Rzeczpospolita Polska
                  zostaje zobowiązana, natychmiast i do czasu wydania wyroku kończącego postępowanie w sprawie C‑791/19, do:

                  zawieszenia stosowania przepisów art. 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r., poz. 5), ze zmianami, stanowiących podstawę właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, w sprawach dyscyplinarnych sędziów;

                  powstrzymania się od przekazania spraw zawisłych przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego do rozpoznania przez skład, który nie spełnia wymogów niezależności wskazanych w szczególności w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r., A.K. i in. (Niezależność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego) (C‑585/18, C‑624/18 i C‑625/18).”

                  Przepisy ustawy o SN, których nie można stosować do wydania przez TSUE wyroku
                  Organy polskiego państwa muszą zastosować się do orzeczenia bez zbędnej zwłoki. "
                  ....
                  ciach.
      • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 19.04.20, 08:20
        Dzisiaj 77 Rocznica Powstania w Getcie Warszawskim.
        Jak latwo (o tym) "zapomniec" widzimy w dzisiejszej prasie,- notki w tym temacie to margines/marginesu dzisiejszych doniesien.
        Wyrzniecie 1/3 mieszkancow Warszawy ktorego finalem bylo "z gory skazane na niepowodzenie" Powstanie
        - jest "mniej wazne" od "sensacyjnych" doniesien czy kaczynski sie (juz?) dzisiaj zesral w gacie czy .... zdazyl (wyjatkowo) doczlapac sie do... klozetu sad.

        Nie jestem Zydem ale jestem z Warszawy, pamietam czasy gdy (jako dziecko) bywalem na ul Stawki gdzie stal 1
        (jeden!) "caly" dom a po za tym gruzy (po obu stronach ulicy) siegaly 1-szego pietra, a to wszystko o "rzut kamieniem" od bududujacego sie (wtedy) "na wesolo" Palacu Kultury i Nauki
        Malzonka moja cale dziecinstwo i mlodosc spedzila w rodzinnym domu postawionym na takich gruzach (ul.Nowolipie) , podobnie jak brat matki (mojej) ktory mieszkal tez przy tej ulicy.
        Nigdy nie zapomne iz tam wlasnie bylo Centrum Warszawskiego Getta a setki trupow (pod tymi gruzami), pozostaly na zawsze jako "swiadkowie" tego Powstania.

        Pajac "od kaczora" pelniacy obecnie stanowisko ministra "kultury" czyni wszystko by "mieszac" w programie
        (i wladzach) jednego z najpiekniejszych (i najlepiej wyposazonych) Muzeow warszawskich: POLIN , ale to wszak "normalka"w czasach gdy PiS na prezydenta Warszawy "kreuje"..... kibola z Opola sad.

        Przeraza mnie iz dozylem czasow gdy "polityka" takich marionetek doprowadzila do tego iz "politycznie" Polska nie rozni sie niczym od Izraela,- "przepascie" dzielace tam spoleczenstwo sa tak "glebokie" iz nie ma zadnych szans na ich "zasypanie", praktycznie - nigdy sad
        Tylko, ze Izraelici "nie znaja" innych porzadkow, "nauczyli sie z tym zyc" i maja "kase" (bo to bogate Panstwo}
        a my=Polacy, dzieki "lasce" krzywomordego milionera i zoliborskiego "developera" dostaniemy (znow!) PRAWO wejscia do ..... lasu. smile
        Chyba po to bysmy (znow!) "wlezli na drzewa"z ktorych zeszlismy w czasach Popiela ca.: 2-3 tys. lat temu sad.
        I tak (szybko!) dolaczymy do czolowki europejskich "mocarstw" (Albania, Rumunia itp.).

        pozdr.,'-
        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 03.05.20, 09:55
          Nawiązując do "przymusowej" majówki w domu i radia, bo za oknem szaro i ogolnie sredniawo.
          Z preferuje muzyke zblokowana: lekka, lata i przyjemna - doskonala do zapchania ciszy i poprawy nastroju. Idelana do grila i wszelkich mechanicznych prac - np. w domu, nie wymagajacych mysleniasmile / na Zenka jeszcze nie trafilam , ale nie slucham stale wiec moze mnie ominelo? Jak trafie, to sie poddamsmile
          Taka muzyka czasem pomaga, a czasem irytuje do bolu wlosow, czy po prostu... meczy.
          Ja szczegolnie lubilam audycje "podroznikow" / bo byly i smaczki ktorych nie ma w przewodnikach i zwykla proza zycia o danym rejonie/ , autorstwa zarowno BP jak i TM, ale sie skonczylysad
          Z 3 odszedl P.D. wiec... cierpliwie czekam az dolaczy do ekipy nowo tworzonego radia / na bazie weteranow starej 3 / i trzymam kciuki za nowa jakosc, mam nadzieje - w perfekcyjnym wydaniu. I doskonalych proporcjach- zeby mozna bylo sluchac nonstop.
          Bo radio tworza ludzie, i to od ich wiedzy, umiejetnosci i ... mozliwosci / w sensie "podawczym"/ czyli jaka daje im sie swobode wypowiedzi - zalezy koncowy efekt i.... rodzaj sluchaczy jakich przyciagaja.
          A cecha charakterystyczna w dawnej 3 bylo i to, ze starzy i mlodzi zyli bezkolizyjnie - potrafiac docenic cudza prace i wiedze oraz oryginalnosc / ale pasujaca do "ogolu" jakoscia/. I to te pojedyncze elementy tworzyly calosc.
          Spokojnej niedzieli Ulubiency,
          kiedys ta boa musi sie skonczyc.
          / bo prezio chyba nie przedluzy dekretem maja w nieskonczonosc ? ale on "wszystko moze" i " bez zadnego trybu" to moze niepotrzebnie go zasugerowalam...sad
          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 03.05.20, 11:38
            To na 1.rzut oka z prasowki:
            cyt.
            " Eksperci niewiele wiedzą, politycy udają, że nad tym panują. Oj, będą z tego memy!
            Natalia Mazur
            2 maja 2020 | 06:28
            ....
            ."- Większość z nas nie zetknęła się osobiście z nikim chorym, wszystkie informacje, cały strach, generowane są przez media.
            Gdybyśmy tyle nie guglali, moglibyśmy epidemii nie zauważyć - mówi dr hab. Magdalena Kamińska, badaczka mediów cyfrowych i kolekcjonerka memów."

            wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25912372,eksperci-rozkladaja-rece-politycy-udaja-ze-panuja-nad-sytuacja.html?disableRedirects=true#S.koronawirus-K.C-B.1-L.1.duze#s=BoxWyboImg2

            I /trafny wg mnie /Pod'komentarz:
            cyt.
            Alan_Wake03.05.2020, 08:31

            "Wiadomo: dla mediów dobry news to żaden news.
            Piszą więc o jakimś niebezpieczeństwie, dodają dobry klikbajtowy tytuł i jadą.
            Straszą nas media profesjonalne i amatorzy w mediach społecznościowych, na strachu żeruje marketing." i to akurat po pandemii się nie zmieni .
            Wszyscy zwracają uwagę na zmiany w gospodarce, ekonomii a zmiany muszą zajść w mediach."
            ciach.

            A z memow, ktore przelotnie widzialam najbardziej "ruszyl mnie" "papier toaletowy jako towar wartosciowy".
            Bylo duzo swietnych, dowcipnych i spostrzegawczych ale .... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. To co jednych smieszy jest dla innych prawdziwym dramatem, bo ta pandemia pokazala w calosci jak bardzo polityka / i to nie tylko u nas/ mija sie z potrzebami zwyklego czlowieka i jak bardzo podstawowe zasady bezpieczenstwa / zdrowia / sa marginalizowane z powodu / interesow/ czyjejs pazernosci i checi zysku lub zwyklego braku przezornosci. Roztropnosc i dalekowzrocznosc..... przeszly do lamusa, bo zyje sie tu i teraz, szybko , coraz szybciej....i to sie nakrecasad
            Nie wiem co bedzie dalej, ale mam nadzieje, ze mlodzi sie obudza . Albo chociaz zaczna miec watpliwosci w jakim swiecie zyja ?
            A z nie memow" ? Zdjecie kartonowego pudla na wnioski o doplaty przed zamknietym US . Taki obraz "koniecznosci". Niestety , bylo na 1 str. wirtualnej gazety, ale juz wcielosad
            Pogoda sie poprawila, odwaze sie przewietrzycsmile
            • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 03.05.20, 23:18
              Meandry "logiki" decydentow spowodowaly iz majowe "nagromadzenie" dni swiatecznych ktore zawsze (powiedzmy "od lat") bylo "otwarciem sezonu" na Mazurach, w tym roku hmmm.....
              Hotele wiec i Pensjonaty czy "Osrodki Wypoczynkowe" beda mogly wznowic swoje uslugi od jutra (4 maja) i to z takimi ograniczeniami iz powazne firmy (np. Hotel Golebiewski w Mikolajkach) nawet nie planuja (teraz) otwarcia.
              Przez ostatnie dni tzw. "majowki", jak widze, pobyt gosci ograniczyl sie do posiadaczy domow "urlopowo/weekendowych" czesci wlascicieli na stale ustawionych tutaj przyczep campingowych
              i .... najbardziej "zatwardzialych" zeglarzy.
              Dla "innych" pozostal ew. pobyt kilkugodzinny (i to raczej bez dzieci) bo bez "dachu nad glowa" i mozliwosciami przygotowania posilkow we wlasnym zakresie, "padniesz" z glodu lub.... pragnienia (gastronomia dalej zamknieta!).
              Dom, przyczepa czy (nawet) dzisiejsze lodki daja mozliwosc ugotowania "czegos" (sklepy wszak czynne!) i przespania sie w miare "cywilizowanych" warunkach smile
              Czym mniejsze pomieszczenie (lodka, przyczepa) tym bardziej wiekszosc czasu spedza sie "na zewnatrz", co ciekawe "koniecznie"sluchajac radia "na caly regulator" no i.... popijajac wode "z zakaskami" w towarzystwie podobnych "milosnikow wypoczynku" zgrupowanych w takim Treiler Park_u smile.
              Kapiel w jeziorze (przy 12-14 C°) i padajacym (z przerwami) deszczu to zadna alternatywa a, ze w wojewodztwie Mazursko-Warminskim tylko 148 chorych (na "wirusa") to prawdopodobienstwo zakazenia jest hmmmm...... znikome wiec ....hulaj dusza bo alkohol najlepszym "lekarstwem". smile.
              Nie wiem jak to sie skonczy bo uczestnicy tego wypoczynku (chyba) nie musza (jeszcze) chodzic do pracy wiec majowka pewnie sie o kilka dni "przedluzy"smile
              Ja, sie (troche) boje uczestniczyc w .... ruchu drogowym bo jak jutro ci "wypoczywajacy" wsiada w swoje samochody i dädza "gazu" by (w sklepach) uzupelnic "zapasy"to troche "wlos mi sie jezy"
              a planowalem jutro na poczcie (w Rucianem) poczynic wszelkie miesieczne oplaty smile

              pozdr.,-
            • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 05.05.20, 08:14
              Powrot..... do normalnosci?

              Zalezy kto (i co!) uwaza za "normalnosc" smile

              Jedno jest pewne!.
              W odroznieniu od czasow "bledow i wypaczen" raczej niczego (w sklepach) nie brakuj - fakt.
              Ograniczenia wprowadzone z okazji pandemi zmienily jednak zachowania klientow.
              Mielismy czas podczas przymusowego pobytu "w domu" + powszechnosc w dostepie do szybkiego Internetu oraz (juz) nawyk poslugiwania sie kartami platniczymi, spowodowaly raptowny wzrost zakupow on-line.
              Z epidemia czy nie, ten trend by sie rozwijal (szczegolnie u mlodszych wiekiem konsumentow), ale teraz ta tendencja dostala niesamowitego przyspieszenia.
              Nawet ja (70) "widze" zalety takiego handlu. Z tytulu zamieszkiwania "w gluszy" raczej nie zamawiam jedzenia (pizza, hamburgery itp.) bo brak takiej mozliwosci ale np.: meble, sprzet elektryczny, maszyny czy narzedzia do ogrodu czy warsztatu, plyty "drewnopodobne"itp.itd. juz wylacznie w Internecie z jednoczesna dostawa "do domu".

              Sa jednak tez negatywne (dla klientow) aspekty zmiany zachowan, szczegolnie w biurach Instytucji Panstwowych czy Samorzadowych, stworzonych niby dla "obslugi klienta".
              Wczoraj, zaplanowalem dokonanie miesiecznych oplat zwiazanych z moja egzystencja "na atypodach polskiej cywilizzacji".
              Zycie (kiedys!) nauczylo mnie iz dzien pracy to zaczyna sie ok godz 8-mej rano!.
              He, he - musialo to byc bardzo dawno!, kiedy jeszcze nie bylem emerytem smile
              O 9°° podjezdzam pod budynek Poczty: czynna od....... 11°° ,- widac to (teraz) "normalnosc".
              Nic to, bo w "miedzyczasie"moge wyjasnic jakies idiotyczne "nowe" zasady rozliczen naleznosci za wode i odprowadzanie sciekow.
              Poniewaz jest "epidemia" Zaklad Uslug Komunalnych zwolnil Inkasenta i..... wystawia rachunki "pro forma" na ktorych napisana jest "najwazniejsza" wiadomosc tlustym drukiem : "nie zaplacisz - pojdziesz siedziec! " smile))
              Akurat "za to" wiezienie jest ostatnia rzecza ktorej bym sie obawial (choc za rzadow PiS-u wszystko jest wszak mozliwe! smile ) , ale rachunki te sa wystawiane na jakies idiotyczne kwoty zaplat, zupelnie nieadekwatne do realiow (u mnie: 30 zl/m-c).
              Nienawidze zaleglosci w oplatach!
              Zuzywam wody (i kosztow odprowadzenia nieczstosci) przecietnie za 150 zl./m-c.
              Za 3 miesiace powstanie mi zaleglosc w wys. ponad 300 zl ktora i tak bede musial uiscic to po cholere mi taka "oszczednosc" - staram sie (cale zycie) nie zyc "z dnia na dzien" - mam takie (dzisiaj pewnie "glupie i niezyciowe") zasady: jedna(i ta sama!) zona na "cale zycie", zadnych kredytow "konsupcyjnych", deser po obiedzie (nawet jak to tylko: kawa) i zadnych zaleglosci w oplatach!.
              Nigdy na tym nie wychodzilem "zle" to ..... po co zmieniac?
              Naiwny myslalem iz sprawe zalatwie (dokonam tych oplat w realnej wysokosci) we w spomnianej Instytucji.
              Juz drzwi tego "Urzedu" Obwieszone zostaly "nformacjami"w stylu: "ew. Interesanci - spierdalac!" (i nie zawracac "gitary"zapracowanym ciezko Urzednikom!).
              Moja proba wyjasnien i uiszczenia oplaty, szczegolnie w okienku pod nazwa "KASA" spowodowala prawdziwa panike (szybkie zakladanie maseczek i rekawiczek przez p.Kasjerki i wielka ülge"na Ich obliczach bo okazalo sie iz nie mam "gotowka" ani "co do grosza" pasujacej sumy pieniedzy (bo nie maja z czego wydac!) a oplat karta platnicza, po prostu "dokonac nie mozna!" smile
              Chyba wyszedlem "na swira" i...... wracam na Poczte....
              Jest 11°° i (tam) juz kolejka!,- staje w niej i juz o 13°° zaplacone mam wszystko!: prad, Internet, Canal+, podatek i te nieszczesne oplaty za wode i nieczystosci w wysokosci jakiej sam obliczylem!.
              Wracam do domu, szykuje jakis obiad i..... dzien "przelecial" - nic nie zrobilem (z planowanych prac "okolodomowych") bo jeszcze musze wystawic (przed brame) pojemniki na smieci (za wywoz ktorych, dzieki bogu, uiscilem oplate za "rok z gory" wiec pewnie je rano zabiora smile.

              Fajnie sie zyje "emerytom" w czasie pandemii! - maja czasu od cholery i nie ma okazji by sie "nudzic"smile

              Aha - jeszcze obejzalem retransmisje z wystepu idioty zwanego "prezydentem" ktory jego wyborcom "pochwalil sie" iz zalatwil (dla inkasentow "pincet+") dostawy najdrozszego gazu na Swiecie!.
              Obok "skroplonego"z Kataru i USA bedziemy mieli "ziemny"z Norwegii (przez Danie i po dnie Baltyku).
              Jeszcze (kolo Grenlandii) plywaja gory lodowe "oderwane"od lodowcow Arktyki.
              Jeszcze jedna kadencja tego pajaca i bedziemy je "lapac i sciagac" (na przekopana Mierzeje) by "rozwiazac"nasz problem z brakiem wody i permanentna susza!.

              Wszak MOCARSTWA (jak my!) na wiele moga sobie pozwolic!, swiry - tez!

              pozdr.,-


              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 06.05.20, 21:58
                Wirus zepsucia b. intensywnie toczy istote demokracji w PL..., i wcale nie przyszedl z zewnatrz.
                Mimo tak niesprzyjajacych okolicznosci / karty w rekach prezia, a wlasciwie dlugopis wskazujacy/
                Obywatele resztka sil sie bronia...
                cyt.
                " Senat przyjął uchwałę z wezwaniem, w którym podkreślono, że związane z wprowadzeniem stanu klęski żywiołowej przesunięcie wyborów umożliwi koncentrację wszystkich sił politycznych, administracji państwowej i samorządowej na walce z epidemią koronawirusa."

                wiadomosci.onet.pl/kraj/senat-wzywa-rzad-do-natychmiastowego-wprowadzenia-w-polsce-stanu-kleski-zywiolowej/px95r7ycyt.
                ...
                Wybory 2020 a zagranica.
                Kolejny spadek w indeksie demokracji, "Guardian": odwołajcie wybory
                "Polska nie jest już oceniana jako pełna demokracja w nowym indeksie Freedom House" - stwierdza prestiżowy amerykański ośrodek badawczy.
                Z kolei brytyjski "Guardian" w sekcji opinia apeluje do polskich władz o odwołanie majowych wyborów prezydenckich. "

                wiadomosci.wp.pl/wybory-2020-a-zagranica-kolejny-spadek-w-indeksie-demokracji-guardian-odwolajcie-wybory-6507546839762561a

                Fanatyczny przesPis ma gdzies / raczejw d.pi'e demokracje.
                Nas, innych, wszystkich.
                On walczy /po trupach , bliskich, obcych/ ....o /swoj/ tron.
                I traktuje rzadipada, jak swoje zolnierzyki na biurku, i o ile nikogo w PL to juz nie dziwi ,
                o tyle swiat zewnetrzny wreszcie zauwaza.... skale, i dramat tej sytuacji w jakim postawil miliony normalnych ludzi w PL.

                Zrobilo sie b. goraco, bo jego samowolnie nadane prawo do rzadzenia krajem w UE , nie ma zadnego trybu.
                To ten sam gostek, ktory iles lat temu juz, zaczal swoja prywatna wojenke z p.D. Tuskiem, tworzac podwaliny do wywracania standardow, jasnych i akceptowalnych przez wiekszosc w UE.
                To slynne wymuszenie dostawienia krzesla dla jego brata, na posiedzeniach UE , i nasluch zwany "konsultacje"/ dyspozycje!/ przez telefon podczas obrad w UE....
                To ten sam zakompleksiony facio, ktory chcialby miec "wazna" pozycje, ale brakuje mu prawdziwych dokonan , pewnych cech moralnych, i ... autentycznych zwolennikow - zeby ktos naprawde, uznawal go za autorytet.
                I teraz od tego, czy ludzie stojacy karnie za nim odwaza sie, byc przyzwoitymi , a raczej uczciwymi, zalezy co bedzie z nami dalej?
                Bo to ich twarze beda zapamietane. I cytowane, po ktorej stronie staneli w decydujacym momencie.

                Obysmy tylko zdrowi byli Ulubiency,
                mnie juz to b. meczy,
                / i coraz bardziej dziwi, jak , taki "zakonserwowany" gostek ,ma jeszcze tyle pary przy tak niezdrowym trybie zycia, ale moze on sie tym ...zywi?...sad
                  • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 06.05.20, 23:50
                    Sporo sie dzisiaj zmienilo politycznie.
                    Juz jest tak daleko iz pomalu mam nadzieje iz od lata ..... Tusk bedzie naszym kolejnym prezydentem smile.

                    Jest okazja i mozliwosc a Tusk jest jedynym kandydatem ktory na pewno wygra z pajacem/dlugopisem i raz na zawsze "zalatwi" kacze lajno.

                    Gdy by Platforma z tej mozliwosci nie skorzystala to jej koniec bliski i pierwszy napisze iz "dobrze im tak"!. i Ich KONIEC.
                    Jak tak sie nie stanie

                    pozdr.,-
                    • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 07.05.20, 07:08
                      Prezio wczorajszym "komunikatem" uratowal swoje 4 litery, a "glownym rozgrywajacym" stal sie p. JG, najbardziej znany z tego, ze ... zadna opcja mu nie obca. I dla politycznej "ambicji"/ wielkiej, jak widac i nieustannej/ gotow na wszysto, co da mu dojscie do zlob'u.
                      Kolejny zgnily kompromis, udajacy "powrot" do stolu negocjacji.
                      Ale z terrorysta sie nie dyskutuje.

                      Katastrofa zostala chwilowo zawieszona, ale sluzy to tylko kilku gostkom, do zyskania na czasie i wciagnieciu do odpowiedzialnosci ,... innych...

                      Ziab od 2 dni za okno ale dzis slonecznie,
                      pozdrawiam serdecznie Ulubiency.

                      cyt.
                      "Po 10 maja 2020 roku oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie" - napisano w oświadczeniu prezesów PiS i Porozumienia.

                      Wspólne stanowisko Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina zakłada, że wybory zostaną przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą.
                      "W trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym" - napisano."
                      ciach.
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25925952,wspolne-oswiadczenie-kaczynskiego-i-gowina-pap-przygotowali.html#s=BoxMMt1

                      A co z takim ....przewlekle zdrowymi? Na ciele i umysle?
                      Ja nie chce korespondowac "wyborczo" z poczta, bo tam to moge paczke nadac z butami , a w jej "niezaleznosc" nie uwierze jeszcze dlugo....
                      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.05.20, 09:44
                        Pozdrawiam serdecznie Ulubiencysmile
                        Na moim wschodzie cieplo, slonecznie i zielono. I tak trzymac!
                        Zazdroszcze PopayE widokow za oknem, z tarasu czy gdzie ustawisz ten lezak.... mnie zostaja zatyczki w uszach / ten kto je wymyslil jest tak samo genialny jak ten od pilota! rtv/ oraz...... gapienie sie w niebo.... smile
                        Ale za to - w takiej pozycji, horyzont mam nieograniczonysmile
                        Na szczescie ogloszono, ze wyborow dzis nie bedzie, bo nie sledze stron www urzedow z osobna, a obawiam sie, ze za 5 min.00, ktos tam napisze, ze ... jeszcze sa, wiec jak nie oddasz glosu, to twoja wina....

                        A poza tym, pisie oredzia w rtv mi spowszechnialy, kto kogo wykosi rowniez, wiec czekam, az ktos madry zarzadzi DELETE i zaczynamy wszystko od poczatku, zgodnie z regulami obowiazujacymi w kazdym demokratycznym panstwie, i przede wszystkim zajmujemy sie tym co najwazniejsze: "Gospodarka , glupcze!"

                        Opanowuje trudna sztuke polapania sie na nowym urzadzeniu, idzie mi opornie ale juz potrafie "wlaczyc" i wylaczyc " oraz polaczyc i zakonczyc rozmowesmile))
                        W zyciu bym nie wpadla, ze po epoce guzikow "wciskanych", jak nauczylam sie juz "glaskac" szybke, by wlaczyc, ktos wroci do "suwadelek".... jeszcze duzo przede mna, ale...... dzieki filmikom juz wiem o czym nie wiedzialam, ze to ma.

                        I to jest specyfika wspolczesnych czasow: - jak nie masz internetu, nie smigasz po nim po roznych , cennych, zakamarkach - to zwyczajnie ciebie nie ma. Tzn, jestes jako 1szt. ale jestes wykluczony z gry, mimo,ze za nia placisz...
                        I moze dlatego tak prezio prze do kopertowych wyborow? bo wie, ze w wielu miejscach poza okienkiem pocztowym - komunikacja" jest tylko.... wirtualnym tworem, znanym tylko mnogim urzednikom, i tym od dotacji z UE?

                        Zamierzam sie przeprosic z gazetowa prasowka i wyciagnac jakas ksiazke / ostatnio kontynuuje z doskoku "blog" na papierze/ Ksiazke dostalam od mlodziezy i odlezala tyle, ze sie przelamalam bo myslalam, ze jest tak zla jak poprzednia tego typu / mlody autor pisal jako "bloger", i opisywal - co pisze w blogu, zeby bylo czytane.
                        Tak brutalnie szczerze opisywal ten swoj cynizm i wyrachowanie - pod publiczke, ze bylam wsciekla, ze moje dziecko wydalo kilkadziesiat zlotych, zeby to kupic! i to dla mniesad.
                        To juz szczyt perwersji biznesowej.... ale.... gdybym nie dostala, gdybym nie przeczytala, gdybym nie skojarzyla - to dalej bym nie wiedziala... Wiec to byla pouczajaca lektura.
                        A ta , ktora teraz "cedze" w odcinkach, jednak jest zdecydowanie lepsza, moze dlatego, ze poglady autora mi odpowiadaja?
                        " Nie przejdziemy do historii" Maciej Frączyk - na razie jestem ok. polowy, ale skoro brne dalej, to znaczy, ze nie jest zle....smile
                        Niestety, uprzedzam - pan pisze tak samo jak ja, rozwlekle...sad i trudno sie czyta, choc ma i dowcipne skojarzenia i smiga miedzy "dyscyplinami" nowatorsko, to.... ksiazka wlasciwie o niczym. Czyli o zwyklym dniu powszednim.
                        Ale uwagi na temat politykow ma klasy Lema, wiec moze ta zgodnosc pogladow w tym temacie - mnie wciaga....?

                        PS. Wodniku, nastaly takie czasy sad( ze obywatel traktowany jest przez wladze jak wrog zasadniczy, a "gazety" informuja o waznych zdarzenia - ..."po ptokach".... tzn, po fakcie, bo wszystkie media zyja z reklamy, zapominajac, ze to MY na poczatku, to MY je stworzylismy i sfinanosowalismy/ zanim sie "sprywatyzowaly"/ , wiec nalezy nam sie MINIMUM wiadomosci - bez laski ,byle byly wazne, i nie partyjne.
                        Tak wiec na naszym lotnisku byl znowu "ewenement" samolotowy, ale info o tym podano jak juz dawno byl gdzies hen, hen daleko , wiec rownie dobrze mozna bylo nie podawc wcale tej informacji. I nie mam zadnej fotkisad

                        Tak wiec ide / bez entuzjazmu, a z koniecznosci/ rozruszac kosci , polezakowaci i korzystac z darmowej witaminy D.
                        A moze zmienie kolejnosc? bo grunt to nie robic nic na sile...smile
                        Udanego dnia Ulubiency!
                        Kiedys ta boa sie skonczy, albo wykonczy.


                        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 10.05.20, 11:39
                          Jakie czasy , taka kultura...
                          Narzucona kwarantanna wymusila otwarcie na inne mozliwosci, pomyslowosc kwitnie.
                          To , tak mysle, po czasie przyznamy, bylo potrzebne.....
                          Bo sa granice, mielenia, przemielonego.

                          A tu niecodzienny przyklad:
                          cyt.
                          " Kolejne osoby dołączają się do #hot16challenge2, nie tylko raperzy (choć to oni ją zapoczątkowali).
                          Jej celem jest zebranie pieniędzy dla służby zdrowia, a zasady są proste.

                          Trzeba nagrać swoich 16 wersów, przekazać pieniądze i nominować nowe osoby do zabawy, nagłaśniając w ten sposób akcję.

                          Dotychczas w ramach "Beefu z koronawirusem" zebrano ponad 1,115 mln zł, a niedawno w #hot16challenge2 zadebiutował profesor prawa Marcin Matczak, ojciec rapera Maty."
                          ciach.
                          Teraz dolaczyl RPO Adam Bodnar.
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25933145,rpo-przyjal-nominacje-matczaka-bodnar-w-hot16challenge2-rapuje.html#a=66&c=163&t=14&g=a&s=BoxNewsLink

                          Szczerze zazdroszcze : jednym talentu , dotad marginalizowanego, drugim - odwagi- sprobowania sie w nowej roli, jeszcze innym - odarcia z otoczki "wersja wyjsciowa", profeska.
                          I okazuje sie, ze mozna byc soba - w kazdej tej roli. Na serio / w pracy/ i na luzie / prywatnie/.
                          To dlatego jednych ludzi, ceni sie.
                          Bez wzgledu na to czy wystepuja pod krawatem czy w bluzie domowej.
                          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 11.05.20, 21:09
                            Cytat z dzisiejszej GW:
                            Barbara Labuda, opozycjonistka w PRL:

                            "Ludzie nie mogli demonstrowac,
                            ale udalo im sie przymusic groteskowego kacyka, zeby zrobil krok w tyl".

                            A tu ciut wiecej;
                            wiadomosci.onet.pl/barbara-labuda

                            a obrazowo?
                            To trzeba zobaczyc.....
                            w Andrzej rysuje/ tez w GW/:
                            "jesteśmy dokładnie między wygaszaniem epidemii, a wchodzeniem w trend wzrostowy"
                            wyborcza.pl/andrzejrysuje/rysunki/1
                            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 12.05.20, 07:28
                              Nastala epoka zlodowacenia...sad wczoraj bylo ok 23-24 st. a dzis 0.
                              Gole zerosad
                              Ta hustawka pogodowa / jak i polityczna/ dziala zniechecajaco na jakakolwiek moja dzialalnosc.
                              Z "letniej" prasowki, nie wspomnialam o 2 artykulach / powroce po powrocie, jak nie zapomnesad/ '
                              1. Wciskamy kit od stuleci" - rozmowa z Tomem Phillipsem w Duzym Formacie z ..... 27.01.2020 r.
                              wiem, jak ta data zabrzmiala...i jak swiadczy o moim zapoznieniu,,,ale ...to co tam jest- polecam.
                              2."Jak fundamentalisci poluja na kobiety" Rozmowa z Klementyną Suchanow, Wysokie Obcasy 07.03.2020.
                              Ten drugi nawet bardziej mna ruszyl, bo na poczatku uwazalam, ze pani przesadza w swoich teoriach, ale logika i harmonogram wydarzen swiadcza na korzysc tego co mowisad , co jest jeszcze bardziej dolujace.
                              Bo mowa o OI.
                              Ktore szturmem weszlo na salony, a wlasciwie do najwazneijszych urzedow. I rzadzisad
                              ...
                              A tak zupelnie poza prasowka... Uwazalam, ze komunikat PKW jest jakby nowym otwarciem, a nawet daniem szansy wyjscia z twarza, pisowemu kacykowi, ale.... okazuje sie,ze dobre intencje- trafiaja tylko do honorowych ludzi, zli , je przeinaczaja i wykorzystuja do wlasnych celow..... wiec , nic dobrego nie zrobiono.
                              Pani viceSzefowa UE Vera Jourowa powiedziala,ze sami musimy sobie poradzic z tym co sie dzieje.... ma racje, ale to przykre.
                              Bo liczylam na to,ze w UE znajda sie ludzie, ktorzy zaswiadcza swoim autorytetem- jednej z najwazniejszych instytucji swiata- ze ..... nie ma watpliwosci, co jest Biale, a co jest czarne. I , ze co do istoty demokracji - nie mozna nazywac zla/ czarnego/ - prawie biale / mogl zabic, a nie zabil- cieszcie sie/.
                              To JK powiedzial, ze nikt "nam nie wmowi"/ nie przekona nas- tzn. jego i jego podwladnych/,ze " biale jest biale, a czarne jest czarne" www.youtube.com/watch?v=lcJ04RegSKo
                              www.youtube.com/watch?v=V-Kv7frTMZk
                            • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 12.05.20, 08:20
                              Ale mnie rozbawilas ta seria rysunkow "Andrzej rysuje" smile
                              Humor mi sie (mocno) poprawil bo...... siedze w Czarnej D...pie.sad
                              Zimno sie zrobilo jak cholera ( 0°C.), snieg na dachach i trawnikach, geste opary mgly nad jeziorem i jak to (na Mazurach) "normalnosc", przy kazdym zawirowaniu pogodowym natychmiast brak energii elektrycznej i wody (w kranach).a u mnie dodatkowo,- brak ogrzewania.
                              Nowe technologie w Kraju w ktorym podstawowa infrastruktura (na tzw. "prowincji") tkwi na poziomie typowej dla krajow "rozwinietych" m/w w polowie XX Wieku, "pasuja" jak przyslowiowe walonki do fraka czy kwiatek do kozucha.
                              Dowcipne to wszystko do momentu kiedy sami nie jestesmy tym "trafieni", do tego natywyswiadomosc iz (praktycznie) to nie ma zadnej alternatywy sad

                              Jako ze "my" (Ty i ja) jestesmy zawodowo (troche) "obeznajmieni z technika" wiem iz zapytasz, czemu mimo tej swiadomosci, nie mam rozwiazan "zaezpieczjacych" ?.
                              Mam! (przynajmniej w zakresie ogrzewania) i......
                              W takich sytuacjach przypomina mnie sie zawsze dyskusja na zajeciach z Konstrukcji Mechanicznych o tym iz facet ktory kreci "kurkam"i (zaworami) w Wytworni sprezonych gazow, powinien miec (co najmniej) wyksztalcenie wyzsze (inzynierskie).smile
                              "Pojecie" faktu ze cisnienie gazu"(w instalacji) przekraczajace 100 Atm "roz pieprzy" nie tylko sama istalacje ale i wysadzi caly budynek (wraz z zaloga) w powietrze wiec przy stanie "krytycznym" ca.: 80 Atm. trzeba "przestawic" konktretny zawor i wtedy cisnienie w instalacji natychmiast spadnie, nie jest trudne do pojecia nawet dla polanalfabety i taki pracownik (i jego koledzy "fachowcy") czynia to skutecznie przez lata.
                              Ale "kiedys" przychodzi dzien w ktorym "przestawiaja" ten zawor i .... (mimo tego) cisnienie nadal rosnie!.
                              W tych okolicznosciach (jednak!) lepiej jak ten "przestawiajacy zawor" ma troche wiecej (technicznego) pojecia niz .... polanalfabeta smile.

                              Zawiodl czujnik automatycznego zalaczenia generatora ("rezerwowe" zasilanie automatyki pieca CO) .
                              Cale szczescie iz zanim sie "pozbieralem" o 3-ciej rano (!) by syt uacje "uzdrowic" ..... wlaczono prad smile.

                              Prawie (juz) jest "normalnie" t.zn.: temperatura (na zewnatrz) + 2°C. , jest napiecie (wiec
                              kawy moge sie napic!), w domu mam wszedzie 21°C, sniezek popaduje (Wiosna przeciez!), tylko brak wody (w kranach) i kanalizacji , ale to (juz) "drobiazg" choc mam "glupi"zwyczaj (sie przyzwyczailem), ze wylaze z lozka i "pod prysznic"! sad.
                              Jakos tych "kapitalistycznych nawykow" nie umiem sie "pozbyc" sad
                              Ale "Dobra Zmiana" dalej, intensywnie pracuje wiec jest szansa iz i ja sie (kiedys) przestawie smile

                              pozdr.,-
                              • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 12.05.20, 20:16
                                Ten 2.link nie jest po to by podnosic komukolwiek cisnienie, to raczej.... wrzutka dla badaczy, zeby widzieli , jak bardzo ludzie wladzy moga spatologizowac socjologie. Badz, co badz, nauke.
                                .
                                A tu kolejny przyklad, jak dziala machina wyborcza pod dyrekcja pis.
                                cyt.
                                ... "Marszałek Terlecki przerwał Czarnkowi odpowiadanie na pytania posłów.
                                Zarządził przerwę do godz. 20.
                                Głosowanie nad wnioskiem o przejście do trzeciego czytania projektu bez odsyłania do komisji poprawek odbędzie się w bloku głosowań.

                                Zadawanie pytań trwało ok. 45 minut.

                                Na odpowiedzi przeznaczono ok. 5 minut."
                                Koniec cytatu.
                                fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-projekt-klubu-pis-ws-wyborow-w-sejmie-blyskawiczne-prace,nId,4491342

                                Tak proceduje sie najwazniejsza ustawe w PL, pod rzadami PIS,
                                w majestacie prawa, zwanego "demokratycznym".
                                W sejmie .
                                To spektakl dla sprinterow, moglby robic za pastisz lub kabaret, ale to jest na zywo i jak najbardziej prawdziwe...

                                Ten pan co teraz ma przez kilka godzin ~absolutna wladze , i nad nad mikrofonem, bez namaszczenia prezia bylby ..... hm? ogrodnikiem wsrod krzaczorow? a moze zbieraczem ziol? a moze jak mowi jego, tez , slynny kolega z LO :
                                cyt.
                                " - Terlecki został "Psem", bo się zhipisił, a żeby zostać hipisem, trzeba być oblojdrą strasznym, czyli takim kloszardem - stwierdził europoseł w wywiadzie w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
                                Legutko tymczasem miał na siebie inny plan.

                                Jak ujawnił, pochodził "z bardzo prostej rodziny".
                                - Moi rodzice nie mieli wyższego wykształcenia.
                                Może dlatego nie zostałem kloszardem, bo jak ktoś pochodzi z prostej rodziny, to myśli w kategoriach awansu, a nie ostentacyjnego, dekadenckiego - przepraszam za słowo - zpsienia, że posłużę się aluzją do mojego kolegi Ryszarda - wyjaśnił."
                                ciach.
                                www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ryszard-legutko-terlecki-zostal-psem-bo-byl-kloszardem/92tsd8e

                                Nie gniewaj sie P., ze schodze na psy z tym "zrodlem" odnosnikow / psiaki i psiarze - sorki, to tylko przenosnia /, ale..... w oficjalnych zyciorysach tych wszystkich parlamentarnych "odkutych" karierowiczow, jest tak wygladzone , jakby ktos ich przeszlosc , domestosem wybielil.
                                A czego sie tak wstydza wlasnej przeszlosci? byla durna , ale prawdziwa? czyz nie?
                                Na szczescie, sa ludzie, ktorzy jeszcze zyja i pamietaja jak bylo naprawde, sam internet mozna nagiac,przeczyscic, ale sila tkwi ludzkiej w pamieci.
                                Tej rozproszonej, niestety, a moze to dobrze ?
                                Oni maja swoje 5 min przed mikrofonem. Ale..... czas dziala na nasza korzysc. I dlatego prezio tak pogania.

                                Bo wynik musi wspolgrac z innymi rownolegle przeprowadzanymi wyborami:
                                wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-najwyzszy-wybiera-nowego-i-prezesa-lista-kandydatow/x3vg67e
                                Tu nie chodzi o ordynacje tylko gwarancje.

                                • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 16.05.20, 07:52
                                  Serdecznie pozdrawiam Ulubiency.
                                  Zaniemowilismy chyba wszyscy, patrzac na to co sie wyprawia w tym krajusad(
                                  To tak, na z'obrazowanie / niestety jakosc starszej datysad/
                                  "Rozmowy przy wycince lasu... " z Janem Kobuszewskim tlumaczacym meandry polskiej polityki....
                                  www.youtube.com/watch?v=RdLPKl2a4mo
    • wodnik33 Re: Wirus i .... kwarantanna 17.05.20, 21:50
      Warum o jakimś samolocie u Ciebie na lotnisku nic nigdzie nie znalazłem a szukałem wszędzie.
      A Ty mogłabyś cokolwiek wspomnieć co to było. Z lotnictwa a właściwie z przemysłu z nim związanego,
      raczej z resztek, czytam tylko o upadającymi zakładami w Swidniku a i w Mielcu. Przykre. Flota morska
      też już nie jest taka jak była. Będzie przekop na zalew wiślany i żeglarze skrócą drogę na zatokę.
      Decydenci morscy nie zauważyli że tzw żeglugi kabotażowej nie ma od dziesiątków lat.
      A zmiany, po zmianach władzy mogą trwać nawet dwa pokolenia.
      Ja, my, staramy się oszczędzać resztę zdrowia.
      Warum, Twój Nr 1 będzie miał dużo do zrobienia. Tak przypuszczam.
      Czytam uważnie wszystkie wpisy.
      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 19.05.20, 07:22
        Wodniku poslalam link w poczcie.

        To , że mleko sie rozlalo, widac , slychac i czuc.....
        cyt.
        .. " Kiedy pytam, co stanie się teraz z Trójką odpowiada:
        - To, że my dowiadujemy się, co się dzieje, z tweetu Joachima Brudzińskiego, a nie od własnego szefostwa, najlepiej mówi, w jakim miejscu znalazła się Trójka i czy podlega jeszcze dyrektorce Kamińskiej, czy już wyłącznie Nowogrodzkiej."
        ...
        gwiazdy.wp.pl/chaos-cenzura-reczne-sterowanie-skrajne-upolitycznienie-kulisy-pracy-w-radiowej-trojce-6511943823771777a
    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 23.05.20, 07:33
      W ramach "odpuszczania" ograniczen zwiazanych z epidemia zezwolono na otwarcie (z ograniczeniami - oczywiscie) Restauracje, Bary i Kawiarnie.
      Jestem sam i.... nie bardzo mam ochote na codzienne gotowanie (nawet "lubie" ale mam inne rzeczy do zrobienia wiec u mnie "problem" = czas!).
      Mieszkam "na Wsi" ale hmm.... w szczegolnym niejscu ("atrakkcyjnym" turystycznie) gdzie wiekszosc atrakcji jest nastawiona na obsluge poteznego ruchu turystycznego, zupelnie nieadekwatnego do miejscowej populacji mieszkancow.
      Nieraz to (mnie) irytuje ale,- "w razie czego" mozna z tego skorzystac, szczegolnie po za sezonem.
      Jadac (w czwartek) glowna ulica Rucianego, pierwszy raz "z radoscia" zauwazylem iz znow KNAJPY sa czynne! smile
      Niby "mam"(przygotowany juz) obiad w domu (zrazyi wolowe) ale juz dawno nie jadlem.... schabowego (takiego "prosto z patelni" z kapucha i pieczonymi kartofelkami!).
      Pierwsza Knajpa (z duzym ögrodkiem) to Kolorada (kto wymysla "takie"nazwy?) www.kolorada.pl/
      Pusto (w srodku) bo "tlum klientow"bedzie w weekend. Znam ta Knajpe (jedyna w Rucianem w ktorej "bywam" bo znam rodzine wlascicieli (sa z "mojej"Wsi) i mam zaufanie iz dostane dobre, swieze jedzenie.
      Na kazdym stoliku (w ogrodku Knajpy) stoi kartonik z napisem: "miejsca odkazone", i (do uzytku klientow ) w kilku miejscach, aerozolowe pojemniki do odkazania dloni.
      Nie bralem wina (bylem autem!) ale natychmiast, mila kelnerka przyniosla mi cole i za 8 min. dostalem kotleta "prosto z patelni"wraz z dodatkami smile.
      Normalnie, po obiedzie, wypil bym kawe..... ale (tym razem) natychmiast pojechalem do domu gdzie (jeszcze) "wrabalem"kawal upieczonej (poprzedniego dnia) szarlotki popitej wielka filizana Jacobs_a.
      Zeby (jeszcze) obecna Trujka powrocila do tradycji "starej" Trojki, "diabli wzieli"ta bande kombinatorow, "szwagrow" i zlodzieji ktora teraz "rzadzi" to i zycie, mimo "zarazy" byl by - znosniejszy smile.

      pozdr.,-

      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 24.05.20, 09:01
        Kiedys radio / a wlasciwie pr. 3/ bylo dla mnie wszystkim, towarzyszylo mi w domu/ w kazdym pokoju/, w aucie, na spacerach.
        Nie rozumialam ludzi, ktorzy wybieraja ulubione piosenki ciurkiem, ale bez sensownych przerywnikow gadanych na zywo... bo ten program / ludzie prowadzacy i zapraszani!/ uczylo, , bawilo, oswiecalo, poszerzalo horyzony - nie w nachalny sposob, tylko z marszu, a wlasciwie w biegu. W szybkim , ale nie meczacym tempie.
        Bo kiedys ramowka byla dla takich jak ja - zyjacych w codziennym kieracie , czasowym - stad moje uwielbienie dla Zd3, szczegolnie rano - tam nawet muzyka/ utwory/ miala okreslony czas, by zdazyc ...
        Gdy byly dzieci, po tym co w radiu wiedzialam, ktora godzina, gdy byl pies - wiedzialam, ze ...mam czas do konkretnej audycji, a potem musimy wracac ,bo sie nie wyrobie.
        Ostatnie lata , gdy "pisowska gora' postanowila definitywnie zniszczyc ostoje inteligencjii /spoko - w tym pojemnym slowie miesci sie cala armia normalnych/, widac bylo tak duza ingerencje - w serwisy, gosci, reklamy, i przestawianie ramowki / lacznie z moja ulubiona "prasowka'/, ze......... naturalnym bylo wykruszanie sie, a wlasciwie, dramatyczne rezygnacje z czegos co bylo , po prostu dobre, robione z autentycznym zaangazowaniem i od siebie, naturalnie i profesjonalnie.
        To nie pierwsze podejscie pisiej wladzy do likwidacji 3, ale to okazalo sie skuteczne.
        Bo to radio - to byli Ludzie. Ktorzy na te kika godzin, zmieniali swiat - swoj na moj. I zwyczajnie , po obwachaniu, polubilismy sie.
        Rozumiem tych ktorzy zostali, ich nie widac , to ci realizatorzy/ na zywo i monazu / ich refleks - wspolgranie, czuwanie i ... samodzielnosc tworzyly razem z prowadzacymi / tych co bylo slychac/ - Jakosc, nie do podrobienia, nie do zastapienia.
        To ich czujnosc i aktywnosc - tworzyly "wspolbrzmiaca "jakosc", a czasem dowcipne lub zaskakujace puenty.
        Taka magiczna kropka nad i, ale nie polityczna.

        Trojka, z ktora sie zroslam, i bylam dzien w dzien latami, juz nie istnieje, teraz... i ja sie poddalam, zrezygnowalam. Piatek, bez listy przebojow, byl ostatnim dniem wysluchania do konca i pozegnania z moja 3.
        bo 3 byla takim Wy i My w 1.
        Stala radiosluchaczami,
        "Za, a nawet Przeciw" to byl obowiazkowy punkt programu, do ktorego kiedys przekonanalam chorego tate, ktory mimo, ze od zawsze - milosnik mniej "awangarodwej muzyki"smile, po 1. takiej audycji ZanP - poprosil, zeby mu ustawic radio na stale na 3, i nie mogl wyjsc z podziwy, ze tacy madrzy i odwazni ludzie dzwonia... mowiacy jak jest, a nie jak wladza sobie zyczy...To bylo ok.2004 r.

        To tyle laurki , a wlasciwie pozegnania. Nie placze, nie dzwonie, jest mi zwyczajnie smutno, bo pozbawiono mnie - platnika i podatkow i abonamentu - jedynego programu, dla takich jak ja.
        Niestety, cel zostal osiagniety juz dawno - bo perfidia pisiejwladzy polega na tym, ze "nie zwalaniaja"- musieliby placic, tylko tak mobinguja, tak lamia w bialych rekawiczkach, ze ludzie sami odchodza, a "bulterier" zaciera raczki i ..... zyje za nasze.
        Na zakonczenie - polecam Ulubiency wysluchac - i jezykoznawcy prof. Kłosińskiej i autorów 3.

        oko.press/polskim-radiem-rzadzi-duch-swiety-ktory-wysyla-smsy-senat-zajal-sie-sytuacja-w-trojce/

        www.youtube.com/watch?v=T-1hA_bCS7Y

        www.youtube.com/watch?v=I4kv7fv2EIY
        • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 25.05.20, 10:13
          Trojki juz nie ma i taka jaka ja znamy i lubilismy,- juz nie wroci sad
          Nawet "wiadra lez" ktore wylejemy nic tu nie zmienia.
          PSUJE "wszystkiego" za co sie zlapia czyli PiS pokazal tu "klase"pelni swoich talentow i mozliwosci.

          Hmmm.... moze to tez "wymog" obecnego czasu?.
          Stali i najwierniejsi sluchacze to (jednak) odbiorcy w grupie wiekowej emerytow lub tych co "szybkim krokiem" do tego etapu zycia sie zblizaja,. a Ci ktorzy to Radio "robili", przynajmniej Ci ktorych z najwiekszym sentymentem wspominamy,- tez do mlodziezy (raczej) nie nalezeli.
          Taka grupa odbiorcow to tez "nieszczescie" dla finansow kazdego media czy publikatora.
          Ten "target", z racji opartego na zyciowym doswiadczeniu krytycyzmu, nie kupuje najnowszych smartfonow, "niezbednych" (ponoc} do zycia telewizorow o przekatnej 300 call_i i najnowszych tabletow: "szybszych niz mysl Lenina!", czy gotowosci do podpisu (pierdolnietych Ustaw) - dlugopisowi Maliniaka/Budynia zwanego "prezydentem" smile
          Na klejach do stomatologicznych protez, majtkach/pieluchach i reklamach ortopedycznych wkladek do butow = wielkiej KASY tez nie zrobisz.
          "Trojka" jak BBC czy wszystkie (znaczace) Radiostacje niemieckiego Radia to zadanie dla Mediow Pulicznych a te PiS, z przyczyn politycznych: zniszczyl, niszczy i bedzie niszczyl do..... upadlego.
          Wepchanie "na chama" do tego Programu propagandowego serwisu informacyjnego prosto ze SZCZUJNI
          TVP-info i (polityczne) "dyskusje" klamcow i dewiantow "publicystyki" politycznej wylacznie(!) z grupy
          "tuzow dziennikarstwa "tworzacych"arcydziela prasowe typu: Öd rzeczy", "Gazeta Polska" "Niedziela"czy "Nasz Smietnik" i (zwiazane z tym) nerwy Sluchaczy nie byla w stanie zrownowazyc zadna Lista Przebojow, Zapraszamy do Trojki, produkcjom Pani Gacek, Kaczkowskiego czy "Niedzwiedzia".
          Ale nawet audycje stricte "muzyczne" i ich prezenterzy nie mogly pozostac wylacznoscia fachowosci Prezenterow.
          Mnie np.: -, radoche autycji J.Mlynarskiego (poswiecona polskm iprodukcjom muzycznym okresu miedzywojennego) natychmiast "tlumil" przyglupiasty KATOL-Cejrowski z jego subiektywnie-idiotyczna produkcja tandety latynoskich, pozal sie boze "talentow/analfabetow" i to w NAJLEPSZYM czasie antenowym (sobotnie przedpoludnie!}.
          Juz tylko (samego) Rydzyka i "Barki" (z listy Radyja) jeszcze "brakowalo", ale juz obecni szefowie PR byli "blisko" by i tego odbiorcom Trojki nie oszczedzic,- Kazik ze swoim "dennym" tworem "wykopywanym" (na chama) z Listy Ich "wybawil".

          Skoro to bylo JEDYNE Radio ktorego sluchalismy - hmmmm.... nie pozostaje (nam) nic innego jak "odzalowac" kilkaset zlotych na (porzadne) radio ïnternetowe"do odbioru programu "w domu" i...... chwile czasu by zapoznac sie z funkcjami smartfona, ktore umozliwia nam, w polaczeniu z radiem samochodowym, odbierac Radio Nowy Swiat podczs przejazdow czy podrozy autem.
          Nie damy rady? - he, he, dla naszych dzieci a juz na pewno WNUKOW to "5 min roboty" smile))
          Ja, - tak zrobie! a nazwisko Pani Magdy Jethon.jako Szefowej Radia Nowyb Swiat jest (dla mnie0 'gwarancja iz udycji Cejrowskiego i "dziennikarzy"z torunskiej Szkoly Oszolomizmu Medialnego jako "komentatorow"(politycznych) tam nie bedzie!.

          pozdr.,-
          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 25.05.20, 20:26
            Ilosc dzisiejszych "zaskoczen" in + i -, ilosc "zwrotow akcji" w biezacej polityce, radiu, prowadzi mnie do zmeczenia, a wlasciwie ....znuzenia.... na granicy irytacji.
            Najpierw chcialam Ci pogratulowac PopayE zjedzenia w miejscu publicznym / choc w amerykanskim stylusmile/ posilku, ale.... co to za odwaga jesc samemu i w knajpie, gdzie wszystko zdezynfekowane?smile)) Premier ,to dopiero chojrak!
            Okazuje sie, ze to "z niewiedzy", bo sam nie wiedzial co innym " zarzadzil" ....hmm, kpi . lzy czy o droge pyta?
            Ale, jeszcze wiekszym "ryzykantem" okaza sie Kuba S. podejmujac sie "odgruzowania", czy jak on sam mowi " uporzadkowania rumowiska" w 3.... Mysle, ze bazujac na tej starej resztce + ekipa przy konsoli- stworzy jakas namiastke "dawnego klimatu", ale..... to wszystko - za pozno. No i ...... faktem jest, ze to bardziej koniecznosc niz swiadomy wybor. Mimo, to powodzenia mu zycze.
            A mlodzi sie nie przekonaja.
            To co stworza jako RNS/ satrzy + mlodzi/ bedzie na pewno nowa jakoscia, i ..... tez znajdzie fanow.
            Moze i ja tam zajrze - wczoraj po raz pierwszy skorzystalam z podcastu/ nawet nie wiem co to jest ale skoro mam w tel. to korzystam, i...... bardzo mi sie to spoodbalo.
            Chociaz na pewno niewiem mnostwa, ale moze kiedys mnie ktos oswieci i pokaze droge na skroty, dla takich prostych technicznie, ktorym niezbedna jest "instrukcja obslugi"- bez dodatkow i wszelakiego badziewia , dla tych co nie moga sie zdecydowac co chca, lubia i potrzebuja, a im to "wszystkowiedzacy" daja w pakiecie- tylko kliknij!!!
            Tak wiec, ostatnie co chcialam dzis dodac, to .... smutna wiadomosc, ze kolejny glos znika....
            cyt.
            " Głos Jarosława Juszkiewicza nie będzie więcej wykorzystywany w Mapach Google.
            Firma zdecydowała się zastąpić lektora syntetycznym, co ma pozwolić na większą dokładność komunikatów.
            Dzięki temu informacje gdzie skręcić są mniej ogólne i odnoszą się do wyróżniających się punktów na trasie.
            Przykładowo zamiast "skręć za 300 m", możemy usłyszeć "skręć za kościołem".
            ciach.
            next.gazeta.pl/next/7,151243,25973594,mapy-google-stracily-glos-lektora-jaroslawa-juszkiewicza-zastapiono.html#a=90&c=145&s=BoxBizMT

            Mnie bedzie bardzo zal...
            Bo ten pan dawal mi spokoj , nawet jak zbladzilam....sad
            A swoja droga, sama bylam za lokalizacjami "architektoniczno- krajobrazowymi - charakterystycznymi"- bo latwiej zobaczyc cos sporego i rzucajacego sie w oczy, niz patrzec na licznik i odejmowac metry, do zjazdu.
            Ale, ze technika nas wyprzedza, a my ja nieudolnie gonimy, to fakt.
            Moze wspominalam jakim najpierw milowym krokiem , byl dla mnie w mapach "glos", potem jak mowil do mnie "po polsku" to juz ~ byla pelnia szczescia.
            A juz szczytem Obcej inteligencji bylo dla mnie - jak 'wtracil sie " mi do rozmowy gdy pani, ktora odwozilam tlumaczyla mi adres - starymi nazwami ulic, ja probowalam je przelozyc na "wspolcznesne" przemianowania na innych bohaterow / mimo,ze ulica i dzielnica przez 40 lat nie zmienila sie ani o jote/ a, glos z telefonu na moje "Ale ja nie wiem gdzie jest ul. xxx ! do pani siedzacej obok- odezwal sie " Nie mogę ci pomoc, gdzie jest ul.xxxx.".
            Wtedy zaniemowilam, i obie zbaranialysmy , bo.... to byla dosc dluga rozmowa na zywo, a on nas podsluchiwal!smile sad
            Mimo, ze poki co - tylko w sprawie dojazdu.... do starej dzielnicy wiekszego maista.
            To .. z automatem nie pogadaszsad(((
            Nawet jak bedzie dobrze nauczony;
            juz Tamagotchi to te "interaktywne zwierzatko" dla dzieci pokazalo,ze.... nie ma to jak poglaskac psa na zywo, a nadmiar sztucznosci zle sie konczy. tzn, w smieciach. Prawdziwych.
            No coz Ulubiency, albo my sie dostosujemy, abo swiat popedzi bez nas... sad pozdrawiam serdecznie.



          • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 25.05.20, 20:27
            PS. do moich porannych uwag w/s Trojki.

            Wlasnie sie dowiedzialem iz nowym Redaktorem III-ki zostal Kuba Strzyczkowski.
            Moim zdaniem: nie Redaktorem a Likwidatorem Masy Upadlosciowej po Trojce sad

            Strzyczkowski z produkcja ktorego ("Za a nawet przeciw") zetknalem sie po raz perwszy dopiero przed ca.: 3-ma laty, po powrocie do Kraju (w latach 70-tych,- czasow moich poprzednich doswiadczen z III-ka
            tej audycji i jej Autora w Trojce nie bylo!) .
            Irytujace (dla mnie) bylo ciagle "poganianie" Sluchaczy/rozmowcow i "sprytne" podsumowywanie wypowiedzi polaczone (jak potrzeba) z "przekretem",- tak iz tezy prowadzcego ZAWSZE byly "na wierzchu" = wymarzona PiS metoda na ( jedynie sluszna) polityczna "argumentacje"
            Krzywomordy klamca Morawiecki i Budyn - prezydentem zwany, mogli sie od takiego "mistrza przekazu" tylko UCZYC smile
            No wiec dostal (od Czabanskiego i PiS- Dyrekcji Radia) nagrode!,- "zrobiono" Go Redaktorem Naczelnym TRUJKI !
            Pomyslnosci tym "leszczom" smile

            pozdr.,-

            • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 25.05.20, 21:32
              Dokladnie tak. Nie da sie byc , z wyboru - "po srodku". Jak nie da sie stac "w rozkroku", jak wszystko sie rozjezdza. A to sie dzieje na wszystkich plaszczyznach.
              To chwyt marketingowy i brak odwagi- zajecia stanowiska, w ktora strone mentalnie ci blizej...

              Ale... mnie tez, cos trzyma , tu gdzie jestem. Strach przed zmiana? brak poduszki/ zlote spadochrony sa tylko dla "zaradnych"/? pozny wiek? Gdyby mi ktos zafundowal "nowe otwarcie" z gwarancja- ze mi zaufa i zainwestuje we mnie jako "czlowieka", bo mnie zna, i na bazie tego co dotad robilam - to rzucilabym wszystko w 5 min. juz dawno, ale ani mnie, ani tym wszystkim -na wylocie- nikt tego nie zaproponuje. To jest taki szantaz moralny. I kazda decyzja - jest zla. Bo jestesmy za starzy na "eksperymenty" , zbyt uksztaltowani, i za malo "ryzykanccy". Nierokujacy zmian...
              Wiec ja i p.Kubie i tym zdeterminowanym "reanimowac" dawna 3 zycze powodzania, ale nie wierze w jakakolwiek "niezaleznosc" poki pis bedzie rzadzil.
              Taaak, piosenki / nawet Kazika, skoro taki "Kultowy" / bedzie mozna sobie puszczac, ale.... partyjny "przekaz dnia" ma byc, okraszony + przed i po.+.
              A bez polityki, to w PL "niby'landia ", mozna udawc,ze jest cacy, bo sie o tym nie mowi, ale co to ma wspolnego z demokracja i wolnosci slowa? Kolejna "piramida pozorow", okraszona ladna muza? tylko bardziej na zywo?sad
              • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 25.05.20, 23:58
                Warum
                Droga Kolezanko,-

                Ta niechec do radykalnych zmian to nie tylko u Ciebie smile
                To cecha typowa dla naszego pokolenia.
                Szczegolnie na "polu" zawodowym.
                Przezywalem to samo! a nawet mocniej bo..... mialem propozycje zmiany w tym takie polaczone wrecz z "presja" mej Malzonki bym to uczynil.
                Ja: klalem, narzekalem, wrecz "nienawidzilem" (Szefa) Firmy, zarabialem "za malo", dawalem sie
                "robic w konia" oraz miesiacami (z tego powodu) chodzilem "wsciekly" i .......przepracowalem w ostatniej Firmie: 25 lat!.
                Wiekszosc moich kolegow na porownywalnych stanowiskach i identycznymi (jak moje) "odczuciami" - tez! smile
                Firma do dzis istnieje, z doskonalymi perspektywami "na stabilna przyszlosc" a po tych (Firmach
                i ich szefach/Wlascicielach) gdzie mialo mi byc "lepiej, lzej i przyjemniej" w sporej czesci nawet slad nie pozostal! smile.
                Jestes (sporo!) mlodsza ode mnie - fakt, ale jeszcze nie z dzisiejszego pokolenia: rowiesnikow Twoich dzieci - One (zapewne) nie beda mialy takich "problemow" bo i nie bedzie okazji by w jednej Firmie przepracowac polowe (zawodowego) zycia smile
                Ale, na szczescie,- to juz nie "nasz" klopot czy problem.

                pozdr.,-
    • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 28.05.20, 09:00
      Rzadzacy nami najmadrzejsi (z "madrych") postanowili zrobic nam "dobrze" i juz wszystko "wolno".
      Gdy by nie krecia robota "totalnej" Opozycji ktora "zasiewa" w Europie wydumane oskarzenia iz bohaterskie dzialania naszego Rzadu { szczegolnie "trojcy": Kaczor, Pinokio & Szumowski) w walce z pandemia, dajace nam I-sze miejsce (w Swiecie) przykladowych rozwiazan "w interesie Narodu",- bylo by (jest) nawet lepiej niz bylo przez ostatnie 5 lat!.
      Jeszcze tylko mamy wybrac odpowiedniego pajaca na stanowisko prezydenta, Niedzwiedzki ma wrocic do Trujki, Szumowski ma sie "podzielic (z zona i bratem) "po cichu" milionami z maseczkowego przekretu (najlepiej w Hotelu "na godziny" u Banasia!) a holota ma sie cieszyc (juz) niczym nieograniczonymi wizytami w kosciolach , udzialu w pielgrzymkac, pojsciem (tlumnie!) na Wybory i ....bonem "turystycznym".
      "Cos" trza ludziom "dac" tym co stracili prace i jeszcze nie pojeli iz z samego 500+ przezycie bedzie trudniejsze
      jak dotychczas bo (polskie!) truskawski po 35 zl/kg a i czeresnie tez nie tansze! choc .... paliwo w Orlenie tanie jak nigdy!.
      Ale.... nie ma sie co martwic! - wszyscy majacy (jeszcze) "jakies watpliwosci" moga np.: isc na wesele gdzie w towarzystwie 149 podobnie "watpiacych" po kilku kolejkach (koniecznie "polskiej"!) wodki wroci Im optymizm
      i radosc z faktu iz "wstalismy z kolan" a nasza Ojczyzna (wreszcie!) jest krajem w pelni demokratycznym i sprawiedliwym jak nigdy w historii a "za Tuska" - to juz na pewno!.
      Jest tak "dobrze", iz zaczynam sie obawiac czy powrot (za dwa tygodnie) mej malzonki ( z Kraju gdzie jest "bardzo zle" i Sluzba Zdrowia "lezy"- w porownaniu z nasza!) to jest dobry pomysl sad. ).

      pozdr.,-
      • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 30.05.20, 09:24
        Po tak dlugiej "kwarantannie" smile Twoja zona PopyE dopiero przezyje szok, jak wroci do PL.... smile
        Nie zycze jej wizyty w przychodni, ale okazuje sie, ze wymuszone okolicznosciami z cV "teleporady" polubili najbardziej lekarze...
        Nie musza ta metoda marudnych desperatow ogladac, czuc oddech/presje/ kolejkowiczow, ani.... dywagowac czy wszystkie objawy sa... z jednej choroby.
        Wizyta tel. jest krotka i tresciwa / i na dodatek- ja np. -przed tel z pilotem w lapce.../- wyniki:tak i siak, recepta/ nr/, skierowanie/tu i tu/, dziekuje za wizyte.
        Dobrze,ze zaczelam mowic przed tym ostatnim zwrotem, bo w 2 min. bysmy sie "uwinelisad Po pol roku czekania!
        Ale moj 1 wtret skwitowano - "trzeba pojsc do /innego/ lekarza ....xxx / teraz sa "waskie" specjalizacje. Czlowiek jako calosc nie istnieje. Tylko "jednostki" .
        Na +: nie stracilismy oboje czasu.
        Na - : Widujac pacjenta raz na 4-5 miesiecy przez 5 min. dluzej, pan nawet mnie nie kojarzy wzrokowo, a moze ja swoim wygladem bym go nakierowala ,na chorobe? To on ma rozenanie co jest "norma" w populacji , a co odstaje.
        Ta wizyta to kpina z tzw. opieki medycznej NFZ , taka jak i aktualnie procedowane prawo do wyborow p.- Pacjent i wyborca- potrzebny jest tylko autorom "procedur" do uzasadnienia - koniecznosci istnienia "decydentow" :od prawa i recepty na zdrowie. A wlasciwie na potwierdzenie tezy, ze oni wiedza lepiej za ciebie, co jest dla ciebie dobre.
        Fikcja i pozory, ze to "normalnie" działa.
        A kasa leci....
        Zeby nie bylo, ze lubie sterczec w kolejce - najpierw do rejestracji, a potem do lekarza.... , nie mowiac o wyszukiwaniu specjalistow. Nie.
        To dla mnie absolutna koniecznosc i wyjatkowa sytuacja - szanuje swoj czas i kogos, ale taka "wirtualna wizyta" /tel/ jest o wiele gorsza niz u dr Googla, ktory jak mi nie odpowie na pytanie, daje mi szanse rozszerzyc wiedze i porownac objawy.
        Nikt, bardziej ode mnie nie wie , co dziala nie tak / jak wczesniej/ a rola lekarza jest skojarzenie tych wszystkich "roznic" pod jeden/ byc moze tylko 1/ szyld zwany "jednostka chorobowa".
        I bez tych dodatkowych "komentarzy" / a niechby to byla ankietasmile ze skala i porownaniami/ ,to pan doktor sztrzela, ja sie ludze, ze dobrze trafi, i eksperymetujemy na zasadzie "moze tym razem sie uda?".

        Nie jestem za marnowaniem pieniedzy/ w sumie i moich/, a za skutecznym leczeniem. Teraz to co jest, to biurokratyczna machina, coraz bardziej scenatralizowana / komputerowo/ i dzialajaca w 2 strony : statystyka i podglad / jak sie ktos uprze dociec na co sie uskarzasz namolnie/- to system wie....
        Telefon/ wideo/ jest bardzo super i ma przyszlosc w 2 przypadkach - gdy lekarz zna! pacjenta czyli pare razy go na zywo widzial z detalami z bliska,, albo czesto sie z nim kontaktuje i kojarzy osobe bez pudla, albo.... w skrajnie trudnych przypadkach - gdzie czas jest decydujacy.
        No to sie nagadalam o branzy, ktora znam z doskoku, az zrobie teraz przerwe. A potem wroce do polityki i 3. Po wczorajszym.
        .

        • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 30.05.20, 13:15
          Pozwolisz PopayE, ze dokoncze, bo zapomne , a w tym tygodniu wahadelko emocji /moich ,oczywsiciesmile/ miota sie w skrajnosciach.
          Najpierw 3.
          1. Nie da sie wejsc do tej samej rzeki.
          To .... przestroga , a wlasciwie peuenta.
          To proza i filozofia zycia.
          I wszyscy co troche pozyli, to wiedza.
          Nawet jak bardzo chcieliby cofnac czas, i .....zeby to co sie stalo nigdy nie zaistnialo...
          Pisiwodz poczul sie sytuacja w 3 - lekko zagrozony w tej swojej naszyzm'owej batalii o wszystko.

          Wymodlil / przy wczesniejszym przygotowaniu wszystkich procedur pozbawiajacych opozycje i "sedziow sprzed epoki pis'/ - prezesa SN, "wymodlil" kolejna "tarcze" do samoobrony, juz 4. / a wlasciwie - przepchnal przez parlament - bez czytania. A ile w niej "profilaktycznych" zmian w KodK, to wlos sie jezy na glowie.... /
          Organizacyjnie i mentalnie prezio / administracyjno-porzadkowo / przygotowal sie na stan wojenny, a tu nieoczekiwanie....narod-pospolici ludzie zawiedli....
          Po 13.03. komunikacie - macie sie nie ruszac! - grzecznie sie zastosowali do "polecen' wladzy, ba.... siedzieli w domu jak p.b. przykazal ....tygodniami, miesiacami ... do roboty nie chodzili, szkole olali, nawet przestali chorowac jak zwykle.......I.... nie zbuntowali sie!
          To ewenemet dla Europejczykow, ba , oni wrecz zaczeli nas podziwiac za "samodyscypline"/ co PR skrzetnie wykorzystal, mowic, ze stajemy sie "wzorem" dla innych, no zesz.......... zamordyzm w pelnej krasie i to ma byc ideal???
          A juz wszystko bylo przygotowane do "obrony niepodleglosci" tzn: decydentow tego rzadu i partii. / przepisy, paragrafy i wiekszosc w/s karania/, tylko .... okazalo sie, ze nikt sie nie buntuje, nikt nie idzie pod KC, nikt nie sklada "reklamacji" do sadu, bo..... "ludki" uznali , ze tak trzeba, bo wladza "pewnie wie lepiej"?.....
          A przynajmniej powinna, bo wie wszystko wczesniej. Od nas, mas.

          Tylko te media...... mialy byc dopiero na koniec/ po wygranej pada/ "uporzadkowane" / skoro po dobroci i za kase - nie chcieli oddac /, a tu nagle trzeba bylo zainterweniowac, bo sie straszy szum zrobil w eterze.....i to z powodu jakiejs miernej piosenki, ani w niej ekstra melodii, ani teledysk nie powala , no moze.... to jakis "protest song", ale Malenczuk juz bardziej odwazne pisze.... a tu ludzie nagle zaczeli plakac, no zesz......
          I to zaczeli lamentowac! Z tak banalnego powodu jak LP3!

          Malo to superlist przebojow? teraz jak co leci w rtv- to musi byc "przeboj", bo tylko 1. sie liczy.
          A.... sama pamietam jak w zd3 rano lanosowano "nowosci" metoda - osluchajcie sie, i .... macie szanse zrobic z tego bardziej znana piosenke..... I to dzialalo.
          Ale te piosenki bronily sie same, wystarczylo je upublicznic w PR.

          To co sie zadzialo w "3" chyba prezia b. zaskoczylo, bo.... przygotowal defensywe na kontrkandydatow dla pada, a tu.... ziemia sie osunela.... w "opanowanym" radiu, ktore od lat i tak osuwa sie na dol....

          To co zacytowala pani Profesor / Orwell Rok 1984/ to........ jedyny adekwatny komentarz do naszej rzeczywistosci pod rzadami prezesa pis&co.
          AD 2020.

          Ale prezio to wytrawny gracz w te klocki- ten tydzien uplynal mu na tworzeniu pozorow "ustepowania" skoro ludziom tak bardzo zalezy...
          Tak wiec p.Kuba dostal dyrektorski stolek i misje "odrodzenia" w 3, w SN - "twarza" zostal sedzia L, pan ktory do tej pory oficjalnie i z przekonaniem bronil tych, ktorych pozbawiono teraz glosu z obozu opozycyjnego...
          Niby wladza idzie ludowi na reke, ale..... to taktyka.
          Do wyborow.
          A wracajac do 3?
          .... jak mozna sie czuc swobodnie "z powrotem" w pracy , z kims - z kim dzieli cie przepasc mentalna, pani prezes najpierw podwazyla cala czyjas prace, doprowadzila do zwolnienia, lub ucieczki na L4, a teraz trzeba sie jej klaniac, boz to ... kobieta i przelozony?
          Noooo, to chyba szczyt hipokryzji myslec' ze wszystko bedzie ok.
          Dobra wola nie da sie tego wytlumaczyc. Gdyby to pani prezes dano kopa/ chocby do tvp , tzn w gore, bo sie tu marnuje/ , to wszystko mogloby wrocic do normy, ale....

          Wczoraj prowadzacy MO zapytal wprost nowego dyr.KS czy pozwoli na wszystkie tematy? czy bedzie "niezalezna" 3?
          I uslyszalam odpowiedz "dyplomatyczna", polityczna, a wlasciwie dyrektorska -/ nie wprost: sluze temu kto mi placi, ale mam zapal i dobra wole/. Czyli jak zwykle - zeby nie skalamac ,stosuje sie unik.
          Powodzenia zycze Nawroconym , z pewnoscia bede czasem sluchac 3, bo muzyka sie sama broni, ale................. w tym kraju musi duzo wody uplynac, zeby "naszyzm" pozwolil na "wlasne zdanie" podleglym / a wlasciwie "podbitym"/
          Smutne te moje wypociny i bardzo jednostronne; tyle lat zyje , ze powinnam sie dostosowac, i wiedziec ,ze "udawanie zgody" to najprostsza metoda na sukces.
          Tylko..... jak tu spojrzec sobie w oczy?
          Serdecznie pozdrawiam Ulubiency,
          cos mnie naszlo na te zale ale ta polityka /nie tylko u nas, bo caly swiat... / - wciaga, bo to jedyna krzyzowka, ktorej rozwiazania nikt nie zna, a to co wydaje sie oczywiste dla kumatych - jest tepione przez zwolennikow zamordyzmu.
          Wiec ... to gra o jakosc zycia, tu i teraz. I wcale nie mam na mysli tylko "konfitur".

          I wlasnie uslyszalam w radiu,ze b. senator PiS -p. K.Cugowski zostal odznaczony medalem.
          Gratuluje wyroznienia, tylko nie rozumiem- dlaczego tylko solista dostal? skoro Budka Suflera to byl zespol?

          www.youtube.com/watch?vshockOtLKvsx1Jo




          • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 31.05.20, 00:41
            Ze nie lubie Strzeczkowskiego i nie mam zaufania do Jego "metod" dziennikarskich juz pisalem.
            Ze akurat Jego, (po naradach z Bielanem i Pereira na Nowogrodzkiej) "wyznaczono" na Dyrektora "Trujki" - wcale mnie nie zdziwilo bo wiekszego pozera i udawacza "obiektywnosci" trudno bylo w tym bagnie "propagandowego przekazu" znalezc.
            Jak nie On to kto? - Semka czy Lisiecki?,- jeszcze zostaly "siostry" Karnowskie - fakt, albo sam "najuczciwszy" (jak Ziemiec w TVP) Olszanski (tez spec "sportowy"raptem mocno zainteresowany "polityczna sprawiedliwoscia" ).
            Skurwiele raczej nie odpuszcza, bo jedynie "Trojka" miala potezna liczbe sluchaczy na "zawsze" zwiazanych tylko z muzycznymi programami tej Radiostacji: i to "od mlodosci po emeryture".
            Grupa ta "topniala" - fakt, ale wlasnie droga naturalnej selekcji bo najstarsi "schodzili"ze Swiata zywych.
            Mlodzi maja Internet i dostep do wszelkich glupot tam (bezkrytycznie) publikowanych i zawsze (juz) beda UpDate z nowosciami,- "koneserzy" wychowani na "Trojce" w czasach gdy (w Polsce) plyty "pocztowkowe" z bazaru, i zagluszane Radio Luxemburg byly jedynym (finansowo) dostepnym zrodlem swiatowych nowosci muzycznych.
            Temu "towarzystwu" banda propagandzistow, miedzy oczekiwane audycje i doswiadczonych Prezenterow, zaczela wlewac "wiadrami" GOWNO w postaci "wiadomosci prosto z TVP-info z komentarzem "tuzow"chamskiej publicystyki z "od rzeczy", "TVP Republika" "Niedziela" i "nasz dziennik" i.....jeszcze sie "dziwia" ze wreeszcie nawet najbardziej zatwardziali sluchacze zaczeli "rzygac" ?.
            Jest Radyjo (torunskie) TRWAM i TVP-info ze "sluchaczami 500+" ktorym mozna wsadzic kazdy KIT i popija to tym gownem od Perejry czy Bielana, ale (akurat) "trojkowiczom"?, - widac jaka " intelektualna
            potega" kroluje na Nowogrodzkiej smile.

            Sluchalem, jak Ty wczorakszej audycji Olszanskiego ( z Strzeczkowskim) i dzisiejszych produkcji tych "nawroconych" co teraz beda robic "uczciwe" Radio - nie wiem czy mam smiac sie czy plakac.
            Jezeli wypali "Radio Nowy Swiat" - natychmiast przeniose sie (z odbiornikiem) do Internetu, bede mial "gwarancje"sluchania "starej i dobrej" MUZYCZNEJ Trojki ze znanymi mi od dziesiecioleci Prezenterami do ktorych mam zaufanie, nawet jak za abonamet tresci tam nadawanych (jak w czasopismach) trzeba bedzie placic a PiS-i KIT bedzie za darmo!
            www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/radio-nowy-swiat-pokazalo-siedzibe-gdzie-zagraja-legendy-trojki/3d94zwm,681c1dfapozdr.,-

        • haha30 Re: Wirus i .... kwarantanna 30.05.20, 23:47
          Juz sam nie wiem Droga Warum - pocieszac Ciebie mam czy "wspolczuc".
          Bez obaw, nie bede tego czynil bo, ze tak jest, ani z Twojej "winy" ani naszych (mej i Popaye_owej) "zaslug"iz mamy szczescie znajdowac sie w (odrobine) "lepszej" sytuacji.
          To "lepiej" polega na fakc.ie iz (jako emeryci) mamy wybor i czas (do pracy juz nie "musimy"!).
          Wybor mamy bo.... z opisanych przez Ciebie swiadczen i metod lekarskich ZUS-u nie musimy korzystac,-
          alternatywa jest (u nas) wizyta u naszego (od 40 lat tego samego) .... lekarza domowego smile
          Problem, hmmm.... jego praktyka jest w oddaleniu ca. 1.000 km. od naszego (obecnego) miejsca pobytu.
          Ale mamy czas, warunki (mieszkanie "tu i tam") wiec "jezdzimy", by co najmniej 1x w roku zrobic porzadny przeglad stanu naszego zdrowia (lekarz domowy a wlasciwie Jego Asystentki) "umawia" nam wszelkie terminy u lekarzy specjalistow, wypisuje recepty na nasze "schorzenia" na 3 mce "do przodu" (na tyle mozna!) itd. itp.
          A ze nasz domowy lekarz to jednoczesnie kolega-przyjaciel wiec na nastepny kwartal na leki stale przyjmowane, wystawi nam znow recepty a kolezanka malzonki je wykupi (w Niemczech tylko za Aspiryne placi sie 100%, na inne leki Ubezpieczenie gwarantuje potezne znizki!,- placimy ca: 1/4 tego co te same leki kosztuja w Polsce!).
          Zona ma, od lat, "klopoty" z oczami wiec, dodatkowo, powinnna wizytowac Klinike w Münster gdzie robiono Jej zabiegi operacyjne (to ta sama Klinika w ktorej leczono, niestety w okresie juz "terminalnym" malzonke Gorbaczowa - Larise).
          Troche nasze plany pokrzyzowala pandemia "wirusa" bo plan byl iz malzonka pojedzie (autobusem) wczesniej (z racji termiinu w Münster) a ja - dolacze i wrocimy razem.
          W efekcie: leki - dostalem przez DHL a zona, po przejsciu wszelkich badan, zabiegow i lekarskich wizytach
          wroci za kilka dni.
          "wspolnie" pojedziemy chyba wczesna jesienia i (wtedy) ja przejde ten "maraton wizyt u medycznych specjalistow" (jak wiosna ub. roku).
          Wszystko to skuteczne ale i "upierdliwe",- no coz, nie mozna miec wszystkiego, ale dobrze iz mamy "alternatywe"dla swiadczen i metod pracy "nalepszej w Swiecie polskiej Sluzby Zdrowia i najlepszego (tez w Swiecie) ubezpieczenia w ZUS-ie" .
          Skladki w naszych niemieckich Kasach Chorych (nalezymy do "roznych" ale o podobnym zakresie swiadczen) sa powiazane z naszymi emeryturami i bedziemy je placic do konca zycia, wiec nie mamy tez zadnych "obiekcji" w korzystaniu z tych swiadczen.
          Ze w Niemczech jest "wszystko" ZLE a w Polsce, szczegolnie Sluzba Zdrowia,- "najlepsza na Swiecie" - szczegolnie od czasu jak PiS jest "u koryta" - wiemy z doniesien TVP-info.
          Przyjmujemy "do wiadomosci" i...... (juz) darujemy sobie wizyty w Miejskim Osrodku Zdrowia (na sam widok tych tam "luksusow" mozna sie rozchorowac smile ) i wybieramy te "gorsze" - juz taki los emigrantow
          - zawsze maja "wiatr w oczy" sad

          pozdr.,-

          • warum Re: Wirus i .... kwarantanna 31.05.20, 09:34
            Tylko mi nie "wspolczuj"! wole pocieszaniesmile , ze..... za iles pokolen i tu bedzie normalnie.
            Bo rzecz rozbija sie nie o kase / tzw. system- "pochlonie " kazda ilosc jak czarna dziura, / tylko o to "ile kosztuje" obsluga systemu - a ile faktycznie kosztuje sam dolegliwy /pacjent/. Im wiecej struktur i zarzadcow tym mniej dla choregosad
            Pozdrawiam z ponurego wschodu, na szczescie po wczorajszym dniu juz nie leje.
            Wczoraj to byla listopadowa jesien za oknem, zimninica / ok.5-6 st/ i zacinajacy deszcz bez przerwysad
            Tylko roslinki sie ciesza, i wscieklesmile zielone, ale..... jakby sie slonce pojawilo , to o wiele ladniej by wygladalysmile
            Truskawki po 16, pomidory po 5-7, a mlode ziemniaki /" spod folii"smile) wg sprzedawczyni/ po 3,5.
            Nic ,tylko wreszcie cieszyc sie wiosna! Czego Wam Ulubiency zycze!


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka