Dodaj do ulubionych

koszty od znajomego

IP: *.as.kn.pl 12.01.10, 22:40
Hej,
Mam pytanie o taki drobny... myk..
znajomy zapytał mnie czy nie chciałbym wrzucić w koszty drogiego
(5000zł )aparatu cyfrowego, który on kupił dla siebie. Wziąłby FV na
moją firmę, a ja w zamian miałbym podzielić się z nim vatem (co
pozwoli mu i mi sporo zaoszczędzić). Jakie widzicie zagrożenia
takiego manewru? Szczególnie w razie kontroli skarbowej? Zakładam, że
na czas kontroli będę miał ów aparat na miejscu. Czy to nie będzie
dziwne biorąc pod uwagę, że kilka miesięcy sam kupiłem i wrzuciłem w
koszty dla siebie podobny (choć połowę tańszy) aparat?
Obserwuj wątek
    • remo29 Re: koszty od znajomego 13.01.10, 00:37
      Spoko - jesteś koneserem i możesz sobie od ust odjąć, chodzić ubrany jak
      kloszard, ale aparat fotograficzny to świętość; kupiłeś sobie więc dwa i takie
      twoje zbójeckie prawo.
    • jan-w Re: koszty od znajomego 13.01.10, 09:40
      To przestępstwo. Zakup musi mieć związek ze sprzedażą. Jeżeli nie liczą się dla
      ciebie względy moralne i łamanie prawa, musisz i tak się liczyć z tym że w razie
      ujawnienia tego faktu lub problemów z uzasadnieniem spotka cię odpowiednia kara.
      Czy kolega w razie problemów gotów jest zapłacić za ciebie karę, odsetki i
      zwrócić "zaoszczędzone" pieniądze?
      • Gość: remo Re: koszty od znajomego IP: *.chello.pl 14.01.10, 00:31
        Względy moralne? W stosunku do systemu, który co miesiąc wyłudza od
        przedsiębiorcy tzw. składki ZUSowskie? No ja cię proszę...
        • jck.x Re: koszty od znajomego 14.01.10, 10:05
          ok. Neich ci będzie. Nie względy moralne, ale praktyczne - Z racji wykonywanego zawodu (doradca podatkowy), wiem, że najczęściej wpadają "mali cwaniaczkowie", którzy kombinują w podobny sposób jak założyciel wątku.
          • autumna Re: koszty od znajomego 14.01.10, 11:57
            No ale jeżeli podatnik potrafi te zakupy sensownie uzasadnić? Załóżmy, że ktoś jest fotografem; chyba nie jest wtedy dziwne, że posiada drugi aparat zapasowy na wypadek awarii pierwszego; przecież nie powie klientowi np. w połowie wesela "sorry, więcej zdjęć nie będzie, sprzęt się zepsuł". Nie wiedząc, co delikwent wykonuje w ramach działalności, chyba nie można mu z góry powiedzieć: nie, tak się nie da.
        • jan-w Re: koszty od znajomego 14.01.10, 14:11
          Moralność dotyczy nie jakiegokolwiek systemu, ale jest postawą człowieka. Nie ma osobnej moralności dla rodziny, znajomych itd.
          A zobowiązania podatkowe? Każdy kto jest obywatelem państwa i korzysta np z jego infrastruktury (drogi, policja itd) powinien partycypować w kosztach. Inaczej jest... złodziejem.
          • remo29 Re: koszty od znajomego 15.01.10, 00:34
            Dżizas, człowieku... Ja wiem, że nie pluje się na chodnik, w czasie hymnu staje
            się na baczność i nie rechocze się przed bramą do Auschwitz. Ale twój wywód to
            chory sen idealisty, który albo nie ma kontaktu z rzeczywistością, albo ma kupę
            forsy z dziada pradziada i nigdy nie musiał walczyć o przetrwanie. Czy jedno czy
            drugie - korzystam z dróg, płacąc wliczony w cenę paliwa podatek drogowy, akcyzę
            i inne pierdoły, płacę podatek dochodowy z którego wynagradzani są
            niekompetentni urzędnicy NFZ, US itp., palę papierosy w których cenie gros to
            podatki i parapodatki. W zamian mam jedną (ekstra płatną) autostradę, dziury w
            drodze, kolejkę do lekarza i policję, która nie przyjedzie kiedy potrzebuję, bo
            "nie ma na to środków".
            Nie mów mi, proszę, o uczciwości.
            • jan-w Re: koszty od znajomego 15.01.10, 09:15
              Masz rację. O obowiązkach obywatela wobec swojego państwa też nie będę ci pisał w tej sytuacji. Między innymi dlatego jedni muszą płacić wysokie podatki, że inni ich nie płacą nazywając swoje zachowanie "walką o przetrwanie". Kolejkę do lekarza masz m.in. dzięki tym którzy "walcząc o przetrwanie" nie płacą podatków i składek na ZUS w należnej wysokości. Samodzielne decydowanie które podatki należy płacić, których nie, których przepisów przestrzegać, których nie, to postawa doraźnie atrakcyjna, ale nieuczciwa i krótkowzroczna.
              Możesz się zachłystywać swoją "zaradnością" ale kiedy przyjdzie ci korzystać z mechanizmów państwa, pierwszy będziesz krzyczał "złodzieje" na tych przez których "zaradność" otrzymasz np tylko najgorszej jakości wózek inwalidzki.
              • Gość: biznesik Re: koszty od znajomego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 12:16
                A nie wydaje Ci się, że chętnych do kombinatorstwa byłoby mniej, gdyby ludzie mieli poczucie, że ta kasa z podatków jest prawidłowo wykorzystywana? A tak panuje poczucie "a, szkoda dawać na zmarnowanie".
                Ot, lokalny przykład, w moim mieście panuje totalny zastój gospodarczy, a 13 radnych za miejską kasę poleciało do Iraku, zawieźć dary dla tamtejszych dzieci (przybory szkolne, plecaki, zabawki i koce). Rybka psuje się od głowy, niestety, trudno oczekiwać moralności od szarego obywatela, gdy czuje się on dymany ze wszystkich stron...
    • makbyt Re: koszty od znajomego 15.01.10, 13:40
      to teraz na oszustwo mówi się ... myk?
      Skąd Ci ludzie się biorą?
    • ekspertplus Re: koszty od znajomego 15.01.10, 14:43
      Zagrożenie jest takie, że jeśli zakwestionują Twój koszt to zapłacisz karę plus opodatkują Twoje uzyskane dzięki oszustwu dochody wg zdaje się 70% stawki :))
      • Gość: bomba Re: koszty od znajomego IP: *.jmdi.pl 16.01.10, 12:43
        człowieku nie słuchaj się moralistów...normalny myk nie bedzie z tego zadnej afery
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka