Dodaj do ulubionych

Składy podatkowe: 700 milionów problemów

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.03.04, 10:21
Pan Raczko reprezentuje sobą najbardziej "czarnosecinną" klasę urzędników,
których światopogląd gospodarczy ukształtował sie w państwie
totalitarnym.Króluje w nim pogląd,że państwo ma w nieoraniczony sposób
regulować,nakazywać i zakazywać dając tym samym władzę w ręce urzędników.
Ministerstwo Finansów w przykładowy sposób emanuje taką postawą i wykazuje
kompletną ignorancją potrzeb gospodarki rynkowej i społeczeństwa
obywatelskiego.Od 1989 roku w Polsce nie kształtuje się demokracja, ale
burzliwie rozwija się URZĘDOKRACJA.
Obserwuj wątek
    • Gość: Smaug Re: Składy podatkowe: 700 milionów problemów IP: *.chello.pl 20.03.04, 14:34
      Ja myślę, że urzędnicy przyjmujący tego rodzaju rozwiązania, łącznie z
      kierownictwem resortu finansów, to zwykli przestępcy, którzy świadomie i celowo
      niszczą polską gospodarkę. Jak inaczej bowiem można uzasadnić przyjmowanie
      takich rozporządzeń? Przecież nie dobrem budżetu, skoro wiadomo, że wskutek
      takiego rozwiązania większość firm w tej branży upadnie i skarb państwa zamiast
      kasy dostanie po prostu... gówno. Strata potrójna: 1. brak wpływów, nawet na
      dotychczasowym poziomie, 2. upadek wielu przedsiębiorstw, a więc brak wpływów w
      przyszłości, nie tylko z tytułu akcyzy, ale również VAT, PIT, czy składek na
      ZUS, 3. nowi bezrobotni, których trzeba będzie jakoś utrzymywać.

      Myślę, że ludzie prezentujący taki światopogląd i projektujący takie
      rozwiązania powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, a jedną z
      konsekwencji orzeczonych przez sad powinien być dożywotni zakaz piastowania
      jakichkolwiek publicznych stanowisk.

      S.
    • Gość: mlx A czego można oczekiwać po ministrze...? IP: *.echostar.pl 20.03.04, 14:46
      ...który z internetu korzysta tylko dla celów pornograficznych?
      • Gość: McGyver Re: A czego można oczekiwać po ministrze...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 00:32
        Widze, ze co poniektorym brakuje tu rozeznania w materii o ktorej pisza.
        Minister Finansow nie jest prywatnym przedsiebiorca, ktory zarzadza
        przedsiebiorstwem lub bierze do swojej kieszeni. Dla niego jedyna perspektywa
        to wykonanie aktualnego budzetu plus zbilansowanie planu na nastepny rok. A tak
        naprawde przy naszym deficycie - podstawowe zadanie to zabezpieczenie funduszy
        na wydatki budzetowe- stad takie a nie inne dzialania. Tak wlasnie wyglada
        rzeczywistosc...
        • Gość: wolfgang Re: A czego można oczekiwać po ministrze...? IP: *.net.autocom.pl 21.03.04, 01:43
          Zgadzam sie z poczatkiem twego listu. Ale niby jakie pozytywne dzialania dla
          budzetu, jego bilansu, dla panstwa, ma miec (nie pierwsza juz) decyzja, ktora w
          oczywisty sposob zarżnie lub spowolni sporo przedsiebiorstw.
          jesli byloby to dobre, to dlaczego min. finansow nie uzasadnilo tego ?
          nie uzasadnilo, cyzli jest to zwykle wyciaganie kasy.
          czyli zamiast zrobic porzadna reforme finansow publicznych lewicowcy ciagna znow
          z kieszeni podatnika.
          mozna nie byc zwolennikiem PO na co dzien, ale dzis widac ze akurat nastepne 4
          lata powinni rzadzic liberalowie. potem sld moze znow spokojnie wrocic, kiedy
          juz potrzebne reformy zopstana dokonane.
          sld jest lewica i chwala im za to, tylko ze litosci...teraz nie czas na lewice !!!
          ps
          "Uwaga: wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej
          minuty." czyzby zaczely sie czasy cenzury prewencyjnej ? niedobrze.... wyborcza
          spada na psy jak onet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka