kasiek444
24.11.04, 21:51
No właśnie. Przyszła do mnie kobitka chcąca się uczyć u mnie układać
kwiaty :) Ale jej plany nie poszły po jej myśli, zrezygnowała z lokalu (a
właściwie pow. handl. w markecie) i teraz szuka innych pomysłów. No i tak
narodziła się propozycja współpracy. Zastanawiamy się nad połączeniem
kwiaciarni ze sklepem z bogatym wyposażeniem dobrej jakości - np.
portugalskimi i hiszpańskimi- ręcznikami, pościelą, kapami na łóżka, obrusami
itp. Można stworzyć fajny klimat także w połączeniu z innymi upominkami. No i
stać by nas było na wynajęcie lepszego lokalu, bo czynsz na pół :) No i
mogłybyśmy pracować 'na zmiany'.
A jak jest u Was? Pracujecie zupełnie sami czy współpracujecie z kimś? Jakie
wnioski?
Pozdrawiam,
Katarzyna