Dodaj do ulubionych

Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomysł ???

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.06, 19:01
Mianowicie mam pomysł. Ale nie wiem jak go zabespieczyć. Mam zamiar szukać
inwestora, ale nie wiem czy inwestor nie wykorzysta mojego pomysłu na własną
korzyść, bez mojej wiedzy. POMOCY !!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • framberg Re: Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomys 06.02.06, 22:12
      Jedny sposób to opatentować. Mozna dodatkowo zarejestrować znak handlowy,
      markę, wzór. To wszystko kosztuje.
      • Gość: E398 Re: Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomys IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.06, 16:03
        Wpadłem na pomysł. A może nagrać rozmowe z potencjalnym inwestorem na dyktafon,
        a w razie czego będzie to służyło jako dowód. Bo co do patentu to kosztuje jak
        już mówiłeś. Co o tym myślisz ???
        • Gość: eS Re: Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomys IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 07.02.06, 18:44
          ..nasz polski patent jest o kant ...potłuc. Ktoś będzie chciał zrobić to w
          Niemczech i zrobi. Musiałbyś mieć amerykański, który podobno chroni całkiem
          nieźle. Co do nagrywania:) może i jest pomysł, ale podobno nie można nagrywać
          nikogo bez jego wiedzy:)
          • a50000 Re: Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomys 08.02.06, 11:11
            Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej
            oraz
            Dz. U. Nr 49 z 21 maja 2001 r., poz. 508
        • vokulski Re: Mam taki problem, jak zabespieczyć swój pomys 08.02.06, 19:21
          Nie polecam opatentowywania , zbyt długo to trwa , po za tym jak wiesz w biurze
          patentowym też pracuja ludzie , którzy bądź co bądź mogą te informacje
          przekazać dalej a w biurze patentowym musisz podawać wszystkie szczegóły , po
          za tym wystarczy że ktoś zmieni jeden parametr i już może sprzedawać jako
          własny produkt

          po za tym nie przesadzajmy , kiedys też mi sie wydawało że ludzie czychają na
          know how , ja podałem kilka pomysłów na forum nawet , niektóre po analizie
          wychodziło że są do bani a niektóre ciekawe , myslisz że ktoś z nich
          skorzystał , chyba nikt , więc ja bym sie raczej nie obawiał , tylko zrobił
          ogólny biznes plan (ogólnie biznes plan to mało żeby odpalić pomysł ) i z tym
          szukał inwestora
    • giovannats Notariusz 10.02.06, 03:25
      Nie myśl o patencie, bo to nie trwa 5 minut ani kilka miesięcy, ale KILKA LAT.
      Poza tym kosztuje. Jest sprawdzane w Europie i potem na świecie, bo nie można
      zarejestrować patentu czegokolwiek, co jest już zarejestrowane w urzędzie
      patentowym w Patagonii.
      Cokolwiek robisz - opisz to i idź do notariusza. (tylko zwróć uwagę na to, by
      tekst był bez błędów - na wszelki wypadek, gdyby ktoś miał to kiedyś czytać).
      Jeśli potrzeba - dołącz rysunki. Parę lat temu za tekst ze zdjęciem i opisem
      płaciło się na placu Solnym we wrocku 1 zł od str(jeśli było więcej niż 50
      stron) lub 25 zet za kilkustronicową epistołkę. Lepiej pisz po jednej stronie i
      zostaw większy margines z lewej strony - na pieczątke. Notariusz Ci wszystko
      ostempluje i odatuje. To jest na całe życie dla Ciebie dokument, że pomysł jest
      TWÓJ. Ktokolwiek Ci ukradnie, nie będzie miał przed sądem dowodu, że wpadł na to
      PRZED Tobą.
      Potwierdzenie notarialne dobrze schowaj, dbaj o nie, nie oglądaj w wannie ani
      przy ognisku. A jak zobaczysz u inwestora błyski w oczkach, to mu walnij, że
      masz projekt zarejestrowany. Niech się cwaniak głowi, gdzie i kiedy.
      powodzenia
      • a50000 Re: Notariusz 10.02.06, 18:34
        hihi, jak żyję to jeszcze z takim pseudo obejściem prawa się nie spotkałem, ale
        jest to dobre tylko dla nie znających literki prawa :-)
        Możesz tylko go zobowiązać pisemnie do nie ujawniania Twojej idei ale to tez nie
        jest 100 % gwarancją.
        • giovannats Re: Notariusz 10.02.06, 20:58
          a50000 - chyba nie wiesz, o czym piszesz - obejście prawa? Notariusz i obejście
          prawa? To w ogóle nie wiesz, po co jest notariusz, myślisz że tylko do
          testamentu? A może to też jest obejście prawa?
          Najgorzej, jak się odzywa ktoś, kto nie ma pojęcia. Dopiero robi zamieszanie!
          Wszystkim zdezorientowanym wyjaśniam, że jest to jak najbardziej prawna forma
          zabezpieczenia swojego pomysłu. Nie byle kto, ale rzecznik patentowy (oczywiście
          cienki bolek z prawa przy a500000) ją mi poradził. Prawników więcej mam w
          rodzinie, więc wiem, że wszystko jest ok.
          hihi, rzeczywiście, jak się ma takie pojęcie jak a500000, to śmiech w pokrzywach...
          • a50000 Re: Notariusz 11.02.06, 10:11
            >obejście prawa
            po co jest Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej.
            U notariusza oczywiście można spisać ale to nie daje pełnej gwarancji,
            zwłaszcza kiedy jest jeszcze podpisana bez udziału strony drugiej(np.
            inwestora), a jak się ustrzeżesz jeżeli twój pomysł przekaże bez twojej wiedzy
            osobie trzeciej. Ta, natomiast dokona tylko kosmetycznych poprawek.
            Uważam, że jest to tylko zabezpieczenie połowiczne i w przypadku nieuciwego
            kontrahenta może się okazać za mało bezpieczne i skuteczne.
            Prawdą jest, że podobne zasady panują ale to przy umowie sprzedaży know-how lub
            umowy licencyjnej, w której obie strony dokładnie określają co i na jakich
            zasadach i często w oparciu o zgloszony patent czy też np. wzór uzytkowy.
            Należy tutaj dodać, że nie znamy szczegółów pytania: „Mam taki problem, jak
            zabespieczyć swój pomysł ???
            Warto przy okazji przypomnieć Art. 28 ustawy mówi, że za wynalazki chronione
            patentem nie uważa się m.in. "planów, zasad i metod dotyczących działalności
            umysłowej lub gospodarczej oraz gier".

            *giovannats* idąc tokiem Twojego myślenia to w jakim celu została stworzona
            Ustawa o wynalazkach, wzorach użytkowych, wzorach przemysłowych i topografii
            układów scalonych?
            • giovannats Re: Notariusz 13.02.06, 03:44
              Zyje sobie tyle lat na swiecie, jako corka prawnika zreszta i pytanie, w jakim
              celu zostala stworzona ustawa nr.. troche mnie rozsmiesza, bo wiadomo, że miała
              chronić. Obłędnie wiele ustaw zresztą mamy, co zostały stworzone nie wiadomo po
              co, bowiem mają luki i o legislacji lepiej sza. Znajomy wymieniony rzecznik jest
              prawnikiem takze, jest bieglym sadowym przy takich sprawach, a nie chodzi tu o
              patent, bo "pomysł" nie bardzo wiadomo czym jest. Mi chodziło o PRAWA AUTORSKIE
              a nie o wynalazek, wzór przemysłóowy czy patent..i nie ma się co śmiać z
              notariusza. To opisany przez autora "pomysł" jest przez notariusza odatowany i
              właśnie DATA ta ma znaczenie. A spisanie u notriusza umowy - to już zupełnie
              inna bajka, to potwierdzona prawnie umowa do wzajemnych zobowiązań. A może
              raczej intencji. Najłatwiej się z takiej umowy intencyjnej wycofać, zdradzając
              autorską stronę "pomysłu" w najstarszy sposób - angażując "słupa", na którego
              nazwisko będzie realizowany ów tajemniczy, acz odkrywczy "pomysł".
              Nie było moją intencją nic innego, jak pomoc pomysłodawcy w informacji, którą
              posiadam i OD LAT PRAKTYKUJĘ, bowiem właśnie po jednej "kradzieży" mojego
              pomysłu kolejne w ten sposób zabezpieczam i odnosi to skutek.
              A jeśli chodzi o działanie na granicy prawa - to jest przecież sposób od kilku
              lat rozpowszechniany - nagranie rozmowy... cyfrowy dyktafon... hihi
              zdrówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka