Dodaj do ulubionych

Samochód do firmy

26.04.07, 23:43
Od kilku miesięcy prowadzę działalność gospod. i używam prywatnego samochodu,
prowadzę oczywiście ewidencję przebiegu pojazdu i wliczam w koszty km x
ryczałt.
Czy mogę wprowadzić samochód do ewidencji ŚT i amortyzować w firmie, jeśli
kupiłam go na kredyt i bank widnieje w dow. rej. jako współwłaściciel? A może
na zasadzie umowy użyczenia (tylko jak - sama ze sobą?). Generalnie chodzi mi
o to, żeby wliczać w koszty wszystkie wydatki - ubezpieczenie,
przeglądy ,paliwo itd, bo właściwie używam samochodu głównie do pracy.
Będę wdzięczna za podpowiedź.
Pozdrawiam,
Ina
Obserwuj wątek
    • jck.x Re: Samochód do firmy 27.04.07, 08:18
      Możesz.
      Umowa użyczenia ? - oczywiście nie !
      • inab Re: Samochód do firmy 27.04.07, 15:45
        Nie bardzo wiem jak to wprowadzić do ewidencji. Oświadczenie o przekazaniu
        samochodu prywatnego na cele działalności? W jakiej wartości?
        Dzięki z góry
        Ina
        • jck.x Re: Samochód do firmy 02.05.07, 09:09

          Chyba masz fakturę, prawda ?
          • jaga1968 Re: Samochód do firmy 02.05.07, 21:39
            Jeśli samochód jest nowy (tzn. góra paromiesięczy) można wprowadzić wg ceny
            zakupu z faktury/umowy. Jesli jest starszy trzeba wycenić wg cen rynkowych,
            najbezpieczeniej dowiedzieć się, jaka jest wartość samochodu x(marka, rocznik)
            w urzędzie skarbowym w dziale podatku PCC (tam mają tabele, wystarczy zapytać).
            Wtedy nikt takiej wartości nie podważy.
            • jck.x Re: Samochód do firmy 02.05.07, 21:49
              jaga :))) ! - "Jeśli samochód jest nowy (tzn. góra paromiesięczy) można wprowadzić wg ceny zakupu z faktury/umowy" superprecyzyjnie to ujęłaś ;) na pewno więc nie odmówisz mojej prośbie o wskazanie podstawy prawnej ..., prawda ?
              • jaga1968 Re: Samochód do firmy 23.05.07, 15:13
                Jasne Jacuś :)

                Najpierw cytat:

                "Z treści pytania nie wynika, kiedy samochód był kupiony, a od tego zależy
                sposób ustalania wartości początkowej środka trwałego.

                wartość początkową nabytego środka trwałego ustala się w wysokości ceny
                nabycia. Cena nabycia jest zdefiniowana w art. 22g ust. 3 updof. Jest nią kwota
                należna zbywającemu, powiększona o koszty związane z zakupem naliczone do dnia
                przekazania środka trwałego do używania (w szczególności o koszty transportu,
                ubezpieczenia w drodze, odsetek, prowizji). Do ceny nabycia nie wlicza się
                podatku od towarów i usług, z wyjątkiem przypadków, gdy VAT nie stanowi podatku
                naliczonego albo podatnikowi nie przysługuje obniżenie kwoty należnego podatku
                o podatek naliczony albo zwrot różnicy podatku. W przypadku importu cena
                nabycia obejmuje cło i podatek akcyzowy od importu składników majątku.

                Sytuacja ulega zmianie, jeśli samochód był wcześniej nabyty do celów
                prywatnych. Cena nabycia tego pojazdu zwykle jest już nieaktualna. W tym
                przypadku należy zastosować art. 22g ust. 8 updof i wartość początkową ustalić
                samemu, uwzględniając przy tym cenę rynkową takiego samochodu (z grudnia
                ubiegłego roku - mój przyp) oraz stan i stopień jego użycia."
                cyt z Gofin Przegląd Podatku Dochodowego nr 20 z 2005r

                Fakt, w art. 22g ust. 8 pisze "jeśli nie można ustalić ceny nabycia", ale
                przyznasz, że jest to rozwiązanie logiczne również w przypadku
                dłuższego "prywatnego" użytkowania przed wprowadzeniem do firmy.
                Jeśli ktoś użytkuje samochód 5 lat do celów prywatnych, to raczej nie ma
                podstaw do wprowadzania go do ew. śr. trw. w cenie nabycia, nawet jeśli ma
                fakturę zakupu lub umowę kupna-sprzedaży.
                W przeciwnym wypadku powszechne byłoby wprowadzanie w ten sposób wszystkich
                starych samochodów, komputerów itp. szybko tracących wartość "aktywów" (byle
                był dokument potwierdzajacy cenę zakupu) i np. sprzedawanie ich po kilku
                miesiącach po cenach rynkowych. Super ucieczka przed podatkiem dochodowym.
                Koszty "gratis".
                • jck.x Re: Samochód do firmy 23.05.07, 16:15
                  jaga1968 napisała:

                  > Jasne Jacuś :)
                  >
                  > Najpierw cytat:
                  >
                  > "Z treści pytania nie wynika, kiedy samochód był kupiony, a od tego zależy
                  > sposób ustalania wartości początkowej środka trwałego.
                  >
                  > wartość początkową nabytego środka trwałego ustala się w wysokości ceny
                  > nabycia. Cena nabycia jest zdefiniowana w art. 22g ust. 3 updof. Jest nią
                  kwota
                  >
                  > należna zbywającemu, powiększona o koszty związane z zakupem naliczone do
                  dnia
                  > przekazania środka trwałego do używania (w szczególności o koszty transportu,
                  > ubezpieczenia w drodze, odsetek, prowizji). Do ceny nabycia nie wlicza się
                  > podatku od towarów i usług, z wyjątkiem przypadków, gdy VAT nie stanowi
                  podatku
                  >
                  > naliczonego albo podatnikowi nie przysługuje obniżenie kwoty należnego
                  podatku
                  > o podatek naliczony albo zwrot różnicy podatku. W przypadku importu cena
                  > nabycia obejmuje cło i podatek akcyzowy od importu składników majątku.
                  >
                  > Sytuacja ulega zmianie, jeśli samochód był wcześniej nabyty do celów
                  > prywatnych. Cena nabycia tego pojazdu zwykle jest już nieaktualna. W tym
                  > przypadku należy zastosować art. 22g ust. 8 updof i wartość początkową
                  ustalić
                  > samemu, uwzględniając przy tym cenę rynkową takiego samochodu (z grudnia
                  > ubiegłego roku - mój przyp) oraz stan i stopień jego użycia."
                  > cyt z Gofin Przegląd Podatku Dochodowego nr 20 z 2005r

                  Czy wydawnictwa GOFIN należą już do systemu źródeł prawa w Polsce, czy coś mi
                  umknęło ? ;)


                  > Fakt, w art. 22g ust. 8 pisze "jeśli nie można ustalić ceny nabycia",

                  właśnie !

                  ale przyznasz, że jest to rozwiązanie logiczne również w przypadku
                  > dłuższego "prywatnego" użytkowania przed wprowadzeniem do firmy.
                  > Jeśli ktoś użytkuje samochód 5 lat do celów prywatnych, to raczej nie ma
                  > podstaw do wprowadzania go do ew. śr. trw. w cenie nabycia, nawet jeśli ma
                  > fakturę zakupu lub umowę kupna-sprzedaży.
                  > W przeciwnym wypadku powszechne byłoby wprowadzanie w ten sposób wszystkich
                  > starych samochodów, komputerów itp. szybko tracących wartość "aktywów" (byle
                  > był dokument potwierdzajacy cenę zakupu) i np. sprzedawanie ich po kilku
                  > miesiącach po cenach rynkowych. Super ucieczka przed podatkiem dochodowym.
                  > Koszty "gratis".

                  Tylko pozornie. W swoim przykładzie zamień słowo "komputer" na "nieruchomość",
                  gdzie trend cen jest dokładnie odwrotny i zastanów się, gdzie prowadzi takie
                  rozumowanie.
                  • jaga1968 Re: Samochód do firmy 23.05.07, 17:52
                    Nie, gofin nie jest źródłem prawa podatkowego w Polsce. W Polsce nie ma źródla
                    prawa podatkowego. Ustawy, rozporządzenia, interpretacje MF są tylko źródlem
                    niekończącego się chaosu i dezinformacji. Dlatego właśnie sztaby prawników i
                    ekonomistów usiłują na podstawie legislacyjnego bełkotu wskazać jakieś rozsądne
                    sposoby postępowania. (nieźle przy tym zarabiając). Często posługują się przy
                    tym pojęciem wykładni funkcjonalnej, co można streścić tak "ustawodawcy nie
                    mieli na myśli tego, co napisali".
                    Nie jestem prawnikiem, ale w księgowości pracuję ponad 10 lat, przeżyłam
                    niejedną kontrolę i wiem, że należy:
                    - czytać ustawy
                    - czytać różne opracowania, żeby wiedzieć jak rozumieją ustawy prawnicy,
                    doradcy podatkowi itp.
                    - wymieniać się opiniami z innymi księgowymi
                    - myśleć i na podstawie tego wszystkiego wypracować własną linię postępowania
                    - w czasie kontroli umieć wytłumaczyć swój tok rozumowania, popierając go
                    przepisami i opracowaniami właśnie.
                    Kontrolujący też są tylko ludźmi. Sprawdzając dokumenty nie badają ich pod
                    kontem każdej literki w ustawie. Najtrudniej wytbronić absurdalne posunięcia
                    jak np. wprowadzenie 8 letniego forda do ew.śr. trw. z wartością początkową 40
                    000,00. nawet jeśli literalne odczytanie przepisów wskazywałoby na takie
                    rozwiązanie. Pozdrawiam.
                    • jck.x Re: Samochód do firmy 23.05.07, 18:37
                      > Kontrolujący też są tylko ludźmi. Sprawdzając dokumenty nie badają ich pod
                      > kontem każdej literki w ustawie. Najtrudniej wytbronić absurdalne posunięcia
                      > jak np. wprowadzenie 8 letniego forda do ew.śr. trw. z wartością początkową
                      40
                      > 000,00. nawet jeśli literalne odczytanie przepisów wskazywałoby na takie
                      > rozwiązanie. Pozdrawiam.

                      Mam niemniejsze doświadczenie i jestem d.p. i powiem ci tak: urzędnik nie wyda
                      decyzji i naczelnik się pod nią nie podpisze (w zdecydowanej większości
                      przypadków ! - bo trafiają się różne przypadki medyczne), jeżeli decyzja nie
                      będzie opierać się na wyraźnym przepisie prawa materialnego. Urzędy w dodatku
                      wyznają ślepo (również w zdecydowanej większości przypadków ) zasadę tzw.
                      prymatu wykladni gramatycznej (właśnie - tak jak napisalaś - że ważna jest
                      każda literka, nie ważne czy ma to sens).
                      Przepis, ktory zacytowałaś, brzmi dosyć jasno ... tutaj mógłbym skończyć, ale
                      dodam jeszcze jeden przykład:

                      W roku 2004 nabyliśmy maszynę, ale nie mieliśmy wszystkich dokumentów, więc nie
                      uwzględniliśmy jej w ewidencji ś.t.. Uczyniliśmy to dopiero w roku 2006 na
                      podstawie przepisu o "ujawnieniu ś.t.". Pytanie brzmi: wg jakiej wartości ją
                      należy ją wprowadzić w roku 2006 ?

                      ... albo inny przykład:

                      W roku 2005 do sp. z o.o. aportem wniesiono 10 samochodów, spółka do 2007 r.
                      nie podjęła działalności gospodarczej, nie miała nawet księgowości, ani
                      pracowników. W roku 2007 zaczęła ją prowadzić i wprowadzono samochody do
                      ewidencji. W jakiej wysokości: wynikającej z przepisu czy rynkowej obow. na
                      dzień wprowadzenia do ewidencji ? Pozdr.



                      • jaga1968 Re: Samochód do firmy 24.05.07, 08:45
                        Kontrola kończy się protokołem opisującym stan faktyczny. Jeśli kontrolujący
                        uważają, że wszysko jest o.k. wynika to już ze sformułowań w protokole. I na
                        tym koniec. Konieczność wydania decyzji wiąże się z faktem opisania czegoś w
                        protokole pokontrolnym. Czegoś co kontrolujący urzędnik uznał za "wątpliwe".
                        Tego właśnie staram się unikać.
                        Oczywiście w postępowaniu pokontrolnym też można, a nawet trzeba bronic swoich
                        racji, ale lepiej do niego w ogóle nie doprowadzać.
                        Myślę, że mamy po prostu różne doświadczenia z przebiegu kontroli i postępowań
                        pokontrolnych (tych ostatnich staram się miec jak najmniej). Stąd cały spór.
                        Ale o to przecież na forum chodzi, o wymianę myśli i doświadczeń. Więc jest
                        o.k. Gdyby nasze przepisy podatkowe były jasne, czytelne, spójne i
                        jednoznaczne, wszyscy stosując się do nich postępowaliby identycznie i takie
                        forum nie byłoby potrzebne. A potrzebne jest i to bardzo...
                        • jck.x Re: Samochód do firmy 24.05.07, 09:30
                          > Myślę, że mamy po prostu różne doświadczenia z przebiegu kontroli i
                          postępowań
                          > pokontrolnych (tych ostatnich staram się miec jak najmniej). Stąd cały spór.


                          :) nie spór, ale dyskusja. Oczywiście - masz 100% racji - właśnie po to jest,
                          to forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka