poulq
07.10.07, 14:59
Problem jest bardzo nietypowy. Dom znajduje sie na typowej ulic domków
szeregowych. Sąsiadom przeszkadzały iglaki ( sosna kilkunastoletnia, modrzewie
itd...) i zatruli ewidentnie caly ogrod. Wszystkie iglaki uschly w
blyskawicznym tępie. Chcialbym się zapytać czy można coś z tym zrobić? Gdyż
jest to chyba niezgodne z prawem gdyż ogród jest terenem prywatnym a iglaki
byly dobrem prywatnym a tak caly ogród umarł. Żeby nie było wątpliwości ogród
był zadbany a iglaki przycinane, zeby nie wchodzily na teren sąsiada.
Chciałbym uzyskać poradę co mozna z tym zrobić, gdzie zglosić, jak rozwiązać,
gdyz rozmowa z tymi ludźmi nie ma sensu.