Dodaj do ulubionych

prosba o rady

20.01.08, 12:33
witam jestem lektorem języka angielskiego, który myśli o podjęciu
działalności gospodarczej (tj.załozeniu firmy 1-osob). chodzi o to,
że nie lubię tej siermięznej roboty za grosze w gimnazjum
państwowym. ale czy porzucenie tego mi się opłaci? a moze zostac na
panstwowym etacie i podjąc działalnosc? co ze składkami zus przy
posiadaniu tylko samej firmy? prosze o rady
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawelek Re: prosba o rady IP: *.plock.mm.pl 21.01.08, 13:48
      jeśli chodzi o ZUS to tylko składkę zdrowotną będzie płacił - ok.
      200 zł miesięcznie - pod warunkiem, że pracujesz na etacie co
      najmniej za najniższą krajową;

      najlepiej chyba dać sobie jakiś okres przejściowy, tzn. nie
      rezygnować od razu z pracy -
      nie stracisz dochodów na czas "wkręcenia się" w rynek z własną
      działalnością;

      trochę będzie tylko problem z telefonem, jak ci zaczną klienci
      wydzwaniać w czasie lekcji - ale to można chyba jakoś rozwiązać;

      no i strona internetowa to podstawa - większość potencjalnych
      klientów rozpoczyna poszukiwania od sprawdzenia w internecie;
      trzeba będzie też stronę wypozycjonować - na początek na hasła z
      twoją lokalizacją - np. (zakładając ze jesteś np. ze Szczecina) na:
      tłumaczenia szczecin, biuro tłumaczeń szczecin, angielski szczecin,
      język angielski szczecin itd.
      pozdrawiam i powodzenia :)
      • rob3 Re: prosba o rady 22.01.08, 18:34
        bardzo dziękuję za radę
        pzdr
    • puzynek_26 Re: prosba o rady 22.01.08, 19:17
      Zależy z czym wiążesz swoją przyszłość. Czy tylko z uczeniem, czy może też z
      tłumaczeniami?
      Ale jeśli jestes dobry, to sobie poradzisz. Trudno mi wyobrazić sobie DOBREGO
      lektora angielskiego, który głoduje.
      Ja bym w gimnazjum nie siedział. Poszukalbym pewnie jakiejś prywatnej szkoły
      językowej już prędzej.
      • rob3 Re: prosba o rady 25.01.08, 15:31
        douczam w prywatnej szkole językowej. niestety, dostaję tam umowę-
        zlecenie, a jak wiemy nie można myśleć o przyszłości zarabiając
        poprzez ten typ umowy
        pzdr
    • zawsze.niewiadoma .....Dobra Rada ale Twój Wybór..... 31.01.08, 21:28
      Udzielam korepetycji od lat.
      Decyzja czy porzucić szkołę należy do Ciebie. Nie spieszyłabym się.
      Wyrób sobie renomę jako korepetytor. A potem sam ocenisz co lepsze:
      dwa etaty, bo szkoła i dom, czy tylko dom.
      Ja tak pracowałam non stop 10 lat. Od rana do 20-tej.

      Wszystko zależy od Twojej odporności i determinacji.
      Nie musisz korek zgłaszać jako działalnośc gospodarczą. Ani jako
      osoba zatrudniona, ani jako bezrobotny.

      Jeśli jednak zgłosisz do urządu miasta działalnośc gospodarczą, to
      automatycznie wymusza to na Tobie wyrobienie Regonu i opłaty w
      Zusie. Miesięcznie to około 200zł.
      Ja tak płaciłam (ucząc jednocześnie w szkole) 8 lat!!!

      Jest lepsza opcja i pewna. Z ustawy 13 - "Działalnośc oświatowa,
      wykonywana osobiście."
      Składasz na sali informacyjnej w Urządzie Skarbowym oświadczenie, że
      będziesz pracował dorywczo i opłacał tzw. zaliczki. Nazywa się to
      PIT 53.
      A działa to tak:
      Po upływie miesiąca oceniasz ile zarobiłeś. Obliczasz 20% tej kwoty
      i te 20% odejmujesz. Z pozostałych pieniędzy obliczasz znowu 19%. I
      te 19% wpłacasz do kasy Urzędu Skarbowego.

      Na przykład zarobiłeś w styczniu 500 zł.
      20% to 100zł.
      500 - 100 = 400 zł

      Z 400 obliczamy 19% i wychodzi około 80zł.
      Te 80 zł wpłacasz do dnia 20 lutego.

      Omijają Cię deklaracje rozliczeniowe w Zusie i inne trele morele.

      "Działalnośc gospodarcza" dla korepetycji to tak, jakbyś sobie kupił
      autobus i nim dojeżdżał do pracy. Albo zatrudniał dodatkowo 5 osób.

      W grudniu zlikwidowałam działalność gosp. i rozliczam się w
      Skarbowym.
      • Gość: rob3 Re: .....Dobra Rada ale Twój Wybór..... IP: *.sta.asta-net.com.pl 03.02.08, 15:35
        no tak, ale to dotyczy tylko korepetycji, a ja myślałem o tym, żeby
        popołudniami w np. szkołach gimnazjalnych tworzyć sobie grupki osób
        i przygotowywać ich do egzaminów gimnazjalnych czy matur w liceach.
        dogaduję się z dyrektorem, wynajmuję salkę i pieniążki są. ale do
        tego przecież muszę mieć działalność!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka