Dodaj do ulubionych

Ostatni wieczór roku...

30.12.09, 19:34
... bo jutro się nie liczy, jutro świętujemy przełom dat. Więc dziś ten
ostatni "normalny" wieczór...
Wątek do pogadania, do podsumowań, do czego chceciesmile
Moje podsumowanie? Rok 2009 był:
zawodowo - beznadziejny (niby to zawsze lepiej niż "tragiczny" ale cieszyć się
nie ma z czego) Na następny życzę sobie zmian
prywatnie - byłby najcudowniejszy, gdyby życie zawodowe się cieniem na niego
nie kładło, więc w sumie nie ma na co narzekać
"grecko" - ciągle tak cholernie daleko do tej Ellady, a nauka języka ciągle
jakaś taka mało efektywna...

A Wy? żegnacie 2009 z ulgą? nadzieją? żalem? strachem?
Obserwuj wątek
    • babycool Re: Ostatni wieczór roku... 30.12.09, 22:28
      Oj Wiwe do czego Ty mnie naklaniasz? smile Mhm... idac Twoim tropem:
      Zawodowo zalicze na plus, bo to pierwsza moja praca tutaj,
      samodzielnie znaleziona. Zawsze to jakis pierwszy krok, choc odbiega
      to od tej wymarzonej znacznie. Prywatnie zdecydowanie na plus (mimo
      ciaglych moich narzekan, bo Ty ...). Jednak jakos tak w tym
      mijajacym roku mielismy troche przeciwnosci losu, pechowych zdarzen
      i nerwowki. Jednak konczy sie .... (tu nie podam slowa zeby nie
      chwalic dnia przed zachodem slonca). I mam nadzieje, ze taki jak
      koniec bedzie caly nastepny.

      A z nauka greckiego dalej jestem na bakier smile
      • annielika Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.09, 07:22
        Dla mnie byl to rok zmian i stabilizacji jednoczesnie. Zawodowo
        bardzo dobrze, codzinnie nie moge sie nadziwic, ze chce mi sie wstac
        i isc do pracywink Prywatnie - uwiazalam swojego osla, wedle greckiego
        powiedzenia, i nadal jestesmy szczesliwiwink wiec tez bardzo dobrzesmile

        Mam nadzieje, ze 2010 bedzie tylko lepszysmile...
        • morita11 Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.09, 13:09
          zawodowo nic, dalej robie za matke dzieciom
          prywatnie, chwilowo okropnie ale z perspektywy calego roku to to nawet rozowo widze.
          Przybyl Gucio/Achilles/Fanasi , mieszkamy sami. Niby jest ok.
          Ale niech sie ten rok juz skonczy suspicious
          • wiweiorex lekki offtopic 31.12.09, 17:48
            a właściwie jak jest "sylwester" - (wiadomo, że o szczególny wieczór, nie o imię
            pytam) po grecku? Nazywa się to jakoś?

            Ewtichizmenos o kainourgios chronos, koritsia;*
            • morita11 Re: lekki offtopic 31.12.09, 17:51
              Paramoni Protohronias. Rewejon?? czy jak o sie pisze.
              • bachula_gr Re: lekki offtopic 31.12.09, 20:35
                morita11 napisała:
                > Paramoni Protohronias. Rewejon??

                Bingo.
                A juz pelnia szczescia to ρεβεγιόν της πρωτοχρονιάς wink
        • jojer Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.09, 20:30
          dla mnie 2009 byl ciezki i z wielka radoscia go pozegnam. Kolejny
          bede witac z wielka nadzieja na zmiany i stabilizacje. A jak nie, to
          bedzie to rok przelomowy... sad
    • wiweiorex I minął rok... 30.12.10, 23:17
      Ha, znalazłam własny wątek sprzed rokusmile Tym razem będę mniej filozoficzna i powiem krótko:
      Stary Roku idź sobie!!!

      Niby nigdy nie jest tak źle, żeby gorzej być nie mogło, ale gorąco wierzę, że od cyferki 2011 zrobi się już tylko lepiej
      Czego Wam i sobie gorąco życzęsmile
      • bebiak Re: I minął rok... 31.12.10, 00:14
        Będę zupełnie niefilozoficzna i powiem: niech idzie w cholerę jasną i pozwoli szybko o sobie zapomnieć...
        Aż żal, że witałam go w Helladzie (a tak świetnie w Nafplio było!!!) bo myślę, że nie szybko się znowu na to odważę.. ot tak...
        Idź, kalo dromo i więcej tu nie wracaj! A kysz!!!! Przepędziłam $&$%$^##(&^^$

        Eftichismenos O Kainourios Chronos gia ollasmile
        • rene1231 Re: I minął rok... 31.12.10, 01:14
          Jak dla mnie to taki zupełnie bezpłciowy był ten rok sad Mógł być lepszy.
          Jedyne co było pozytywne to to że moje dziecie przystąpiło do komunii św. i to że nie przyplątało sie do nas żadne choróbsko.
          Idź już sobie 2010 sio!!

          Ευτυχισμένος ο καινούργιος χρόνος !!
      • annielika Re: I minął rok... 31.12.10, 07:25
        Dla mnie tez juz moze sie skonczyc... tesknic za nim nie bede, ale wspominac pewnie tak i to fataaaaaaaaalnie... niech sie juz w cholere konczy... moze 2011 bedzie lepszy. Czego i wam i sobie zycze.


        • izka7790 Re: I minął rok... 31.12.10, 10:51
          Widzę, że oryginalna nie będę .... a więc kysz Stary Roku, niech nastanie ten Nowy
          mam nadzieję, że lepszy i dla mnie i dla Was czego Nam wszystkim z całego serca życzę!!!

          Szczęśliwego Nowego Roku smile
          • bebiak Re: I minął rok... 31.12.10, 14:53
            Wiecie co? Osobiście jakoś nie przypominam sobie takiego roku, który większość by tak fatalnie oceniała. Z kim nie rozmawiam to rok zły, niedobry, niech idzie itp. Dla Polski to rok fatalny, dla większości jak widać też. Dziś dostaje smsa z Grecji: "Have a nice last day of this BAD year". Inny Grek w mailu mi pisze, że rok tragiczny dla Grecji i życzy sobie zupełnie innego 2011 a z maila aż wylewa się jakiś smutek, przygnębienie...
            Sama nie wiem na czym to polega: czy zaczęłam pesymistycznie patrzeć na świat i takie osoby wokół siebie gromadzę (albo tak to widzę), czym się mocno zestarzała i stąd taki ponury nastrój, czy rzeczywiście wszystko to co się dzieje nie odpowiada naszym pragnieniom czy marzeniom...
            Ale mi się zebrało u schyłku roku, no no nosmile

    • margarita6 Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.10, 15:01
      Niech ucieka i nie wraca a nastepny niech bedzie duzo,duzo lepszy!!!
      • mamalal-ka Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.10, 19:47
        Okropny był 2010 rok !...pełen bólu i rozczarowań ! 10 kilo za dużo na stanie,
        30 tyś w plecy na wykończenie domu, marzenia rodzicielskie szlak trafił podwójnie,
        do ojczyzny nie pojechałm co pogorszyło tylko moje samopoczucie,
        zawodowo się nie udzielałam bo dopadła mnie deprecha a co to za
        pilot co nie ma ochoty gęby otworzyć ! Chcecie więcej?NIE! wystarczy !

        NO WIĘC WYNOCHA MI Z TĄD WREDNY 2010 ROKU !
        NOWY MUSI BYĆ LEPSZY !!!!!

        • alexandrula Re: Ostatni wieczór roku... 31.12.10, 20:33
          To ja was zaskocze - od dwóch dni podliczam te dobre i te złe chwile roku 2010 i podsumowując to chyba było więcej tych dobrych - a z drugiej strony od jakiegoś czasu staram się nakręcać pozytywnie czyli : ZŁE CHWILE 2010 PRECZ i w głowie zostaja same dobre ciepłe i miłe wspomnienia, ot to tyle podsumowując mój rok! smile
          Buziaki i najlepsze życzenia na ten Nowy 2011!!!!
    • magdalena1302 Re: Ostatni wieczór roku... 01.01.11, 12:38
      mój rok chyba całkiem udany smile
      mam swojego M.
      obroniłam prace mgr

      szczesliwego 2o11 ! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka