joasiaasienka
13.03.08, 14:17
Przedwczoraj w nocy ,tak ok 3 usłyszałam krzyk tesciowej . Zerwałam
się na równe nogi a tu jezioro zamiast podłogi. Ciemno jak w d... u
murzyna ,mokro ,wszyscy sie o siebie obijaja .Tesciowa próbuje
włączyc główny włącznik pradu ,nic jeden błysk i dalej ciemno.
Jezusicku ,mój komp razem z wszystkimi kablami na gołej podłodze
czyli czytaj.. w wodzie. Wyrwałam wtyczke z gniazdka ,poodłączałam
wszystkie przyłącza z kompa i ustawiłam go na ręczniku na biurku.
zlapaliśmy wszyscy za miotły mopy i co tam kto mógł i dawaj ta wodę
spowrotem wypychamy do łazienki . Po jakies godzinie ,dywany
wywalone na balkon, woda pozbierana ,włączamy prąd..... jest.
Rozkręcam kompa , w srodku woda {trochę} osuszyłam trochę
ręcznikami papierowymi i ustawiłam go na kaloryferze. Po 2 dniach
popodłaczałam wszystkie kabelki i włączyłam kompa.................
HURRA działa wszystko bez zarzutu. A wszystko to przez niewielkią
rureczkę, która znajduje się pod każdą umywalka czy
zlewozmywakiem .Przestroga dla wszystkich na przyszłość aby od czasu
do czasu sprawdzić takie drobne przyłącza wody do
umywalek ,pralek ,zmywarek itd.