mamalal-ka
17.06.09, 11:55
No właśnie ! Moje pytanie brzmi-jak przetrwać przeprowadzkę!!!
Dziewczyny muszę się wyżalić i wypłakać ...
...teraz zaczęło do mnie dochodzić,że muszę się pożegnać z moim ukochanym Koryntem...miejscem w którym mieszkam tyle lat
i które na prawdę lubię !
Czy łatwo mi będzie w tej cholernej wiosce Agii Theodori do której się wyprowadzam...na prawdę nie wiem jak ja to przeżyję !
Mój małżonek zapewnia mnie i obiecuje, że dołoży wszelkich starań
abym szybciutko się zaklimatyzowała, itp...ciekawe jak tego dokona???Łatwo mu mówić to jego rodzinne miasteczko w którym się wychował i zna je na pamięć !!!!
A ja co ze mną ? Co z moimi uczuciami???
Zostawiam przecież za sobą kawał życia ...tylu ludzi których tu
uwielbiam...moją Ąsię przyjaciółeczkę !!!
...pewnie powiecie,że dramatyzuję, że to tylko 15 km...
niby nic...a dla mnie to wielka przepaść!!!
NO TO SOBIE POMARUDZIŁAM!!!ZOSTAŁO MI 10 DNI ŻYCIA....

(((((