Jak ?

17.06.09, 11:55
No właśnie ! Moje pytanie brzmi-jak przetrwać przeprowadzkę!!!
Dziewczyny muszę się wyżalić i wypłakać ...
...teraz zaczęło do mnie dochodzić,że muszę się pożegnać z moim ukochanym Koryntem...miejscem w którym mieszkam tyle lat
i które na prawdę lubię !
Czy łatwo mi będzie w tej cholernej wiosce Agii Theodori do której się wyprowadzam...na prawdę nie wiem jak ja to przeżyję !
Mój małżonek zapewnia mnie i obiecuje, że dołoży wszelkich starań
abym szybciutko się zaklimatyzowała, itp...ciekawe jak tego dokona???Łatwo mu mówić to jego rodzinne miasteczko w którym się wychował i zna je na pamięć !!!!
A ja co ze mną ? Co z moimi uczuciami???
Zostawiam przecież za sobą kawał życia ...tylu ludzi których tu
uwielbiam...moją Ąsię przyjaciółeczkę !!!
...pewnie powiecie,że dramatyzuję, że to tylko 15 km...
niby nic...a dla mnie to wielka przepaść!!!
NO TO SOBIE POMARUDZIŁAM!!!ZOSTAŁO MI 10 DNI ŻYCIA....sad(((((
    • rene1231 Re: Jak ? 17.06.09, 12:19
      Oj Kasiu wierze że jest Ci żal wyjeżdżać po tylu latach.Ja w Kwietniu byłam w
      Koryncie i mnie miasteczko zauroczyło że nie chciałam jechać do Sparty.Byłam tam
      tylko ze dwie godziny ,a Ty tam mieszkasz już tyle lat.Masz swoich
      przyjaciół,napewno i swoje miejsca ulubione.Niby to tylko 15 km,ale dlaczego aż
      15km.Wierze że sie zaklimatyzujesz w nowym miejscu.
      Życze Ci powodzeniasmile
    • sylwialew Re: Jak ? 17.06.09, 17:41
      Na początku może będzie ciężko ale dasz rade kochana smiletrzymam kciuki i skoro
      tak Ci się podobają to dużo dużo przytulaczkow wink
      • moletx Re: Jak ? 17.06.09, 18:29

        Trzymam kciuki za przeprowadzke! Wierze, ze bedzie dobrze i ze
        szybciutko sie zadomowisz w nowym miejscu, zobaczysz! To naprawde
        tylko 15km smile Ja bym wszystko oddala, zebym moja przeprowadzka z Ano
        Glyfady byla o te 15km a nie tysiace km, jak sie stalo sad Bedzie
        dobrze!
        • babycool Re: Jak ? 18.06.09, 08:03
          Jak ja Ciebie dobrze rozumiem!!! Przezywam to co roku ... Kasiula
          dasz rade, zreszta nie masz innego wyjscia smile Uszka do gory, z Twoim
          usmiechem i radoscia dasz rade wszystko!!!

          Ps. Jesli potrzebujesz kogos do ciagania walizek przy przeprowadzce
          to znasz taka osobke tongue_out
          • mamalal-ka Re: Jak ? 18.06.09, 11:37
            babycool napisała:
            > Ps. Jesli potrzebujesz kogos do ciagania walizek przy przeprowadzce
            > to znasz taka osobke tongue_out

            ooooooo super pomysł baby! Dawaj mi tu Twojego słodkiego Arielka!!!

            No i dzięki dziewczyny za słowa otuchy...może przetrwam !
          • rene1231 Re: Jak ? 18.06.09, 16:07
            Co do ciągania walizek to też Ci moge pomóc bo mam teraz strasznie dużo wolnego czasu i sie nudze
            • sylwialew Re: Jak ? 18.06.09, 16:14
              Jak masz tyle wolnego czasu to wiesz co zrobić wink
              • rene1231 Re: Jak ? 18.06.09, 16:35
                sylwialew napisała:

                > Jak masz tyle wolnego czasu to wiesz co zrobić wink
                hihihihi wiem wiem jeszcze troszke i to zrobie
    • bebiak Re: Jak ? 18.06.09, 12:22
      Wspieram Cię mocno choć ubolewam, bo wiem, że przykre itp.
      W ogóle mam wrażenie, żeśmy jacyś niedopracowani z tymi swoimi
      sentymentami, przyzwyczajeniami do miejc, rzeczy, osób, i stąd
      wciąż mniej czy bardziej ale cierpimy: o, jak moja psiapsióła
      jedna, która dziś złomuje swój wieloletni samochód i płacze czujac,
      że traci coś tak jej bliskiego ..sad((
      Ściskam Cię Kasiu - przeżyjemy: ja w AT jak wiesz nie byłam, ale
      Tygrysowi się podobało (bo jak rozumiem to tam gdzieście byli, tak?)
      A, i ja dołożę wszelkich starań abyś nowe miejsce miała równie
      klimatyczne jak dotychczasowe, bo tak naprawdę my sami klimat
      miejsca tworzymy - pomożemy Ci smile)
    • bachula_gr Re: Jak ? 22.06.09, 09:18
      I jak tam koncowe odliczanie, Kasiu?
      Wspolczuje. Mam jednak nadzieje, ze jestes mobilna (a jak nie w
      przerwie miedzy pakowaniem i rozpakowywaniem bierz sie za prawo
      jazdy) i nie tylko 15km odleglosci nie beda Cie stopowaly!
      Powodzenia.
      Reszte oblejemy w Z. Tylko niech mi ktos wreszcie przysle program
      (oczywiscie nikt nie raczyl odpowiedziec na maile)
      • mamalal-ka Re: Jak ? 22.06.09, 12:02
        Is the final countdown!!!
        To już moje ostatki do końca tygodnia z koryntianki
        stanę się agioteodorianką !hehehe
        ..ale łezka w oku się kręci...
        na razie jedynym pocieszeniem jest fakt, że dzieci pokończą szkoły
        w Koryncie...bo podobno tu lepsze gimnazjum i szkoda dzieciaka przenosić!
        A wiadomo jak duży zostaje to mały też!
        ...i tu przyda się moja mobilność !
        Jak najbardziej od lat jestem mobilna...a szczególną słabość mam do jednośladów którymi od lat pomykam!
        Myślę też o zakupie jakiegoś małego samochodu bo bryki mojego małżonka nie cierpię!
        ...może NISSAN MICRA?!?
        Dziewczyny jakieś sugestie????Czym pomykacie po greckich zawiłych dróżkach???
        • bachula_gr Re: Jak ? 22.06.09, 16:59
          mamalal-ka napisała:

          > Myślę też o zakupie jakiegoś małego samochodu bo bryki mojego
          małżonka nie cierpię! ..może NISSAN MICRA?!?
          > Dziewczyny jakieś sugestie????Czym pomykacie po greckich zawiłych
          dróżkach???

          Ja pomykam ostatnio po wyprostowanych w wiekszosci drozkach (vivat
          Egnatia Odos) wieksza bryka niz Micra (Honda CRV) ale na swoje
          usprawiedliwienie mam...zawartosc bagaznika. W zaleznosci od pory
          roku musza sie tam zmiescic narty, sanki, rowery, rozowe wozki dla
          lalk i inne hulajnogi smile
          Ale fajnym autkiem na pomykanie po kretych greckich drozkach i
          parkowanie na trzeciego jest FIAT PANDA 4x4. Do tego ma takie
          zabawne kolorki. Sprawdza sie super w naszej wsi, gdzie wszedzie
          kreto i pod gorke wiec na wypady do Koryntu tez bylby niezly.

          Powodzenia.

          Ps- kiedy forumowa parapetowa?
          • jojer Re: Jak ? 23.06.09, 09:19
            u nas idealnie sprawowal sie Suzuki Wagon R. Pisze w czasie
            przeszlym, bo w trakcie ostatniej wyprawy, za sprawa drobnej usterki
            czujnika temp. silnika, ulegl powaznej awarii.

            Nie byloby dramatu, gdyby nie MADRZY panowie z pomocy drogowej ELPA -
            wlasnie w Koryncie - nie zalali silnika woda z weza, ktory to pekl.
            Do domu wrocilismy juz laweta i teraz czekamy na nowy silnik.

            Szkoda mi bardzo, bo to dobre autko bylo i dzielne. Gdzie mysmy nim
            nie jezdzili. Kazda polna drozka Peloponezu, nawet na wys. 1300-
            1600mnpm zaliczona.
            • moletx Re: Jak ? 24.06.09, 10:09

              Jak tam samopoczucie? Mam nadzieje, ze nie placzesz juz w poduszke...
              Trzymaj sie!
              • mamalal-ka Re: Jak ? 24.06.09, 12:24
                moletx napisała:
                > Jak tam samopoczucie? Mam nadzieje, ze nie placzesz juz w poduszke...

                ...jeszcze nie bo na razie za dużo się dzieje...właśnie mam przerwę na kawkę !
                ...ale jak już będzie po i znajdę się w nowym-starym domku (bo to dom teściowej,
                tam będziemy mieszkać do skończenia budowy naszego)
                wówczas boję się , że mnie złapie deprecha!!!
                ...a tak na marginesie to wyrzuciłam jakieś tony
                niepotrzebnych rzeczy !...to pozytywny aspekt tej całej zadymy!
                ...nawet nie wiedziałam ,że to wszystko posiadam hehehe chyba
                w poprzednim życiu byłam chomikiem...
                • moletx Re: Jak ? 24.06.09, 12:33
                  mamalal-ka napisała:
                  > ...a tak na marginesie to wyrzuciłam jakieś tony
                  > niepotrzebnych rzeczy !...to pozytywny aspekt tej całej zadymy!

                  To prawda, ja za kazdym razem jak sie przeprowadzamy, wyrzucam mase
                  niepotrzebnych rzeczy! Niesamowite jak ludzie lubia zbierac
                  niepotrzebne rzeczy smile W szczegolnosci moj maz...no bo zawsze sie
                  przyda smile
                  W razie deprechy, zawsze mozesz wyplakac sie u nas na forum..ale
                  wierze, ze bedzie dobrze i obejdzie sie bez!
                  Kawka juz pewnie wypita ale...milej kawki zycze! Ja, niestety
                  jeszcze na bezkofeinowej sad((
Pełna wersja