Dodaj do ulubionych

mój wątek

22.02.10, 18:37
Witajcie
Zdecydowałam się założyć swój wątek gdzie zbiorę wszystkie objawy, leczenie i
przeżycia związane z bb.
Na chwilę obecną czuję się bardzo źle. Mam wrażenie że pogrążam się w chorobie
- i fizycznie i psychicznie chwilami nie daję rady.
Od wielu tygodni czuję się coraz gorzej, ciągle dochodzą jakieś objawy i ja
nie wiem już czy to herx/herxy, czy to nadal tylko borelioza czy coś jeszcze
innego.

Pisałam już kilka razy, zwłaszcza kiedy byłam w wyjątkowym dołku ale teraz
chciałabym usystematyzować to wszystko. Po to żeby zebrać to w całość, może
przeczytać jakieś porady, może ktoś jeszcze ma podobny zestaw objawów.

Najbardziej dręczy mnie niepewność i strach - czy to co się ze mną dzieje to
cały czas borelioza, czy paskudne samopoczucie, chwilami wręcz
uniemożliwiające normalne funkcjonowanie to coś co powinnam przeczekać czy też
powinnam zmieniać zestaw leków znowu.

Wiele z tego co jest u mnie wyczytałam w wątkach innych - i raz było to
interpretowane jako herxy a raz jako zła reakcja na abx...nie wiem jak to jest
ze mną.

to tylko wstęp - postaram się systematycznie opisać przebieg choroby od
początku. W międzyczasie byłam w ciąży (cały czas na abx) więc być może część
wątku będzie pomocna dla kobiet które zachorowały w ciązy lub zaszły w ciąże
chorując i mają wątpliwości co do leczenia w ciąży.
cdn...
Obserwuj wątek
    • szila2008 Re: mój wątek 22.02.10, 18:42
      Zonka o ile to będzie możliwe postaramy cię wesprzeć.Napisz cos
      więcej bo twoje leczenie chyba już jest długie.Pozdrawiam,wiola
      • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:34
        Dziękuję wiola. Potrzebuję chyba bardziej systematycznego kontaktu z innymi
        chorymi i porad i wymiany doświadczeń. Leczę się u dr Beaty która jest świetnym
        lekarzem ale jak wszyscy wiedzą niesamowicie zajętą osobą i nie sposób czasami
        uzyskać info przez dłuższy czas.
        • fantastica.nusia Re: mój wątek 18.03.10, 21:27
          zonka77 napisała:

          > Dziękuję wiola. Potrzebuję chyba bardziej systematycznego kontaktu z innymi
          > chorymi i porad i wymiany doświadczeń. Leczę się u dr Beaty która jest świetnym
          > lekarzem ale jak wszyscy wiedzą niesamowicie zajętą osobą i nie sposób czasami
          > uzyskać info przez dłuższy czas.

          Witajsmile
          Ja zaczynam terapię u Pani dr.BeatyK.Bardzo sie boję i nie wiem czy mogę jej zaufac czy nie.Natknęłam się na wielu lekarzy którzy mnie poprostu doprowadzili do szału.olali diagnozę.
          Podziwiam Cię za determinację.powinnam napisać na priv ale sie jeszcze "uczę "forum
          smile
    • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 18:43
      Od początku:
      w sierpniu 2007 zauważyłam u siebie rumień. Najpierw niewielki- potem rozrósł
      się do ogromnych rozmiarów (duży napuchnięty czerwony pierścień od połowy łydki
      do połowy uda)Przez 4 miesiące nie wiedziałam co mi jest. Myślałam że mam
      alergię na coś co mnie ugryzło.
      Przez przypadek natrafiłam na zdjęcie rumienia i info o boreliozie. Jak
      większość z was miałam wędrówkę po lekarzach i zbagatelizowanie sprawy włącznie
      z wmawianiem mi że jeśli się boję boreliozy to powinnam się na nią zaszczepić
      (smutne ale naprawdę tak mi wmawiano)

      Finalnie trafiłam do dr Beaty po 4 mies od rumienia z objawami dosyć silnymi i
      neurologicznymi. Wtedy wydawało mi się że jest ze mną bardzo źle ale z
      dzisiejszej perspektywy nie było jeszcze wcale aż tak źle.

      Zaczęło się leczenie, nie pamiętam początkowego zestawu ale z pewnością był
      tinidazol i 3 inne abx. Miałam klasyczne ale niezbyt długie herxy. Na początku
      pogorszenie potem poprawa.
      To trwało 6 tygodni, po czym dowiedziałam się że jestem w ciąży. miałam 4
      tygodnie przerwy i zaczęłam leczenie trwające całą ciąże - duomox.

      cdn
      • szila2008 Re: mój wątek 22.02.10, 18:49
        Czyli zaczeło się w miarę dobrze jeśli chodzi o leczenie.Ciąża chyba
        wszystko nasiliła a właściwie okres po ciąży.Czekamy na ciąg dalszy.
    • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:10
      W ciąży było całkiem nieźle. Po ciąży zaczęło się dziać źle.

      Już około 3 mies po ciąży miałam pierwsze pogorszenie - nie pamiętam dokładnie
      ile to było tygodni po ale przeszłam pierwsze załamanie psychiczne i wędrówkę po
      lekarzach ponieważ strasznie bałam się że mam coś więcej.
      Objawy jakie wtedy miałam: drętwienie rąk i nóg, straszny mętlik w głowie,
      zapominanie rozkojarzenie, problemy z jelitami (krew w stolcu - a raczej na
      papierze toaletowym, wzdęcia, okropne bóle przy wypróżnianiu), pieczenie przy
      oddawaniu moczu, ciągły wielotygodniowy ból w podbrzuszu, paskudne osłabienie,
      zmęczenie senność. Po zażyciu abx miałam reakcje paskudne - silne wymioty,
      dreszcze i obniżenie temperatury albo walenie serca i robiło mi się słabo tak że
      nie mogłam ustać. Nie pamiętam w tej chwili wszystkich leków - kilka razy
      zmieniałam zestawy.

      Od tego czasu miałam kilka polepszeń ale od jakiś 2 miesięcy jest coraz gorzej.
      Ostatnie 2 tyg czasem nie jestem w stanie wstać z łóżka.
      Zrobiłam niedawno drugą "wędrówkę" po lekarzach. Zrobiłam cytologię (sugestia
      lekarza w związku z bólami podbrzusza które znowu mam ciągle) kolonoskopię (ze
      względu na coraz większe problemy z jeltami) morfologię Ob usg jamy brzusznej,
      usg układu moczowego, usg ginekologiczne, podstawowe badania moczu.
      Wszystkie badania wyszły bardzo dobrze, jeden ginekolog dopatrzył się drożdżycy
      i lekkiego stanu zapalnego. Dostałam leki przeciwgrzybiczne i czopki i tabletki
      dopochwowe i doustne leki. Poradzono mi zdecydowanie zrobić przerwę aby
      podleczyć objawy od strony układu moczowego i płciowego. Na kolonoskopi okazało
      się ze jelita mam "czyste" ale bardzo spastyczne stąd wzdęcia i bóle. Dostałam
      leki i oczywiście polecenie zakończenia terapii abx.

      Terapii nie zakończyłam. Zrobiłam 2 tygodnie przerwy i wróciłam. W czasie
      przerwy najpierw mi się polepszyło na tydzień a potem gwałtwownie pogorszyło.
      Odkąd wróciłam do abx dwa dni polepszenia i duże pogorszenie. To jest kilka
      ostatnich dni. Objawy: Po kilka godzin silnego uczucia zimna, bóle rąk i nóg,
      straszne splątanie w głowie,bóle głowy, oczywiście objawy jelitowe, tym razem
      biegunka. pobolewanie gardła, ogólne uczucie że jestem chora i ogromne zmęczenie.

      cdn
      • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:15
        Mój obecny zestaw:
        tetracyklina 750mg 2x dziennie, tinidazol 1000mg 2x dziennie co drugi dzień.
        Probiotyki, magnez, wit b, omega3, wit. vigor. Z własnej inicjatywy dołożyłam
        candidia clear 2x dziennie po 2 kaps. w odległości 2h od abx.
        Poprzedni zestaw obejmował to samo + klabax + vigeryt K ale jak pisałam bardzo
        po tym wymiotowałam i ogólnie miałam wrażenie że organizm tego nie wytrzyma. Tuż
        po zażyciu mąż musiał siedzieć ze mną w łazience bo niemal traciłam przytomność
        i bardzo się bałam. Ciężko było się zmuszać do zażycia tego.
      • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:18
        Z trzymaniem diety u mnie ciężko. udaje mi się raz na jakiś czas wytrzymać od
        kilku dni do kilku tygodni ale b. źle to znoszę. Głównie jestem okropnie głodna
        cały czas. Zresztą ostatnio jestem głodna cały czas obojętnie ile i co zjem. Z
        nowości to bóle głowy - tego nie miałam wcześniej tak intensywnie. Mam też
        sztywność w karku (mogę zginać głowę ale boleśnie) i ból w barkach. Bolą mnie
        stawy i mięśnie. Mam wrażenie że puchnę - zwłaszcza nogi. Miewam chwile że
        ciężko się na tych nogach chodzi, są jakieś takie osłabione bardzo. I ręce też,
        zwłaszcza dłonie. Nie ma mowy o podniesieniu czegoś ciężkiego, czasem nawet
        kubek z herbatą ciężko mi utrzymać.
      • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:21
        Probiotyki staram się łykać codziennie ale rzadko udaje mi się więcej niż raz bo
        zapominam. Tak samo z innymi suplementami - raz dziennie w porze obiadu.

        Mam wrażenie że się rozsypuje. Mam ataki głupiej paniki, strachu o dzieci, o
        siebie. Raz jestem przekonana że to SM, raz że jakieś inne poważne schorzenie
        poza boreliozą. Ogólnie zmęczenie psychiczne jest ogromne - załamuję się coraz
        częściej i wydaje mi się że nie wyzdrowieję nigdy.
        • zonka77 Re: mój wątek 22.02.10, 19:27
          Zawsze byłam dosyć energiczna i wesoła, teraz czuję się jak kaleka. Wszystko
          mnie przerasta. Nawet zrobienie badań wydaje mi się niesamowicie trudne. W pracy
          coraz trudniej utrzymać normalny poziom. Pracuję zdalnie z domu. Wszyscy wiedzą
          że choruję, szefowie wyrozumiali (w firmie choruje na Boreliozę matka jednej z
          pracownic i teść jednego z szefów) Ale ja sama paskudnie czuję się z tym ze
          zapominam ciągle o czymś, przeciągam terminy bo bywa tak ze nie mogę z łóżka
          wstać a co dopiero pracować. Mam opiekunkę do młodszej córki. Mąż teraz bardz mi
          pomaga (on też przeszedł swoją drogę żeby mi uwierzyć i zrozumieć i teraz jest
          wspaniały).

          Na razie chyba tyle. Zapomniałam jeszcze o bólach w krzyżu od lekkich do takich
          które uniemożliwiają wyprostowanie się. Od czasu pogorszenia mam je cały czas.
          • ada122 Re: mój wątek 22.02.10, 19:50

            Zawsze byłam dosyć energiczna i wesoła, teraz czuję się jak kaleka


            To podobnie jak u mnie. Mi pomogly leki antydepresyjne- trzy
            miesiace walczylam z lekarka ze nie , nie potrzebuje bo abx mnie
            uzdrowia. W koncu sie poddalam i nie zaluje. Znowu mam sile i chec
            do zycia, znowu potrafie sie smiac i cieszyc choc ciagle to i owo
            boli. Ale teraz mam przynajmniej sile walczyc i nie przejmuje sie
            tak kazdym bolem.
    • zonka77 jeden pozytyw 22.02.10, 19:29
      leczenie duomoxem w ciąży nie wydaje się mieć negatywnego wpływu na moją córcię.
      Jest zdrowym ślicznym bardzo energicznym dzieciakiem. Jak na razie wydaje się że
      z nią wszystko jest OK - za co Bogu dziękuję i modlę żeby tak zostało.
      • zonka77 Re: jeden pozytyw 22.02.10, 19:31
        i jeszcze info o karmieniu: nie karmiłam. Byłam zdecydowana od początku,
        poczytałam co tylko znalazłam na forum i w różnych przetłumaczonych tekstach.
        Moja mała od początku na mleku modyfikowanym i rozwija się wspaniale.
        • szila2008 Re: jeden pozytyw 22.02.10, 20:33
          No Zonka to bb nie szczędzi ci objawów.Wszystkie badania wyszły
          dobrze więc nie chce być inaczej.

          To chyba częsta reakcja,że jest pogorszenie po porodzie.

          Czy się nie dopatrzyłam czy nie bierzesz nić na grzybka oprócz
          candidy?Musiałabyś coś włączyć.

          Z probiotyków kup Optimę bo jest najlepsza a wychodzi taniej i wtedy
          faktycznie wystarczy raz dziennie w innym wypadku przy twoich
          problemach musisz brać najlepiej po 2 po każdym posiłku.

          Krew z stolcach przy zaparciach też znamy.Tu kłania sie również
          dieta i probiotyki.

          Twoje objawy są typowe dla bb ale dla grzybka niestety też więc
          dieta jest po prostu niezbędna i nie możesz jej kategorycznie łamać.

          I bardzo się chwali,że nie karmiłaś dziecka mimo,że wyobrażam sobie
          jakie musi to być trudne.

          Czyli dokładnie od kiedy masz pełne leczenie,czy robiłaś przerwy?

          Pozdrawiam,wiola
          • szila2008 Re: jeden pozytyw 22.02.10, 20:34
            Czasami antydepresanty są nam potrzebne i nie ma co sie wstydzić
            przecież wszystko jest dla ludzi,nawet bb.
          • zonka77 Re: jeden pozytyw 22.02.10, 21:27
            Kupie Optimę, dzięki za radę.
            Tak niekarmienie dziecka jest trudne i to nie tylko ze względu na własne chęci
            ale na przytłaczającą presję społeczną. Ale mąż mnie kategorycznie wspierał - ma
            dostateczną wiedzę na temat bb.
            Dieta...mam mocne postanowienie poprawy. Najgorsze są noce kiedy budzę się z
            głodu. Staram się żeby w domu nie było słodyczy bo w nocy niestety ciężko się
            opanować, nie mogę spać jak wiem że jest coś slodkiego. A jak nie ma to szukam
            po szafkach mimo że wiem iż na szczęście nic nie ma uncertain

            Pełne leczenie miałam najpierw 6 tygodni, potem przerwa na ciążę w której tylko
            duomox, potem przerwa po porodzie, potem około 4 miesiące m-ce abx (ciężko
            znosiłam i miałam po kilka dni przerwy kiedy nie byłam w stanie zażywać z powodu
            wymiotów, "trzęsiawek" i innych odlotów) potem przerwa ok. 2 mies flukonazol i
            chlorella i masa probiotyków, potem około 3 miesiące zmasowanego ataku (4 różne
            abx) ale nie brane idealnie codziennie z powodu wymiotów i reakcji odlotowych -
            czasem po kilka dni przerwy i teraz od prawie 2 mies. tetracykilna + tini dosyć
            sumiennie i bez wymiotów i odjazdowych reakcji bezpośrednio po zażyciu. Pomiędzy
            tymi okresami miałam przerwy po parę tygodni, nie potrafię dokładnie przypomnieć
            sobie co ile trwało ale to leczenie takie poszatkowane trochę miałam. W sumie
            mocnego leczenia miałam tylko kilka miesięcy.
            • zonka77 Re: jeden pozytyw 22.02.10, 21:37
              Tak sobie teraz pomyślałam przypominając sobie historię mojej choroby że
              pogorszenie po ciąży było takie dziwne - bóle podbrzusza i kłopoty jelitowe plus
              psychika padnięta. Ale prawdziwa jazda zaczęła się kiedy odstawiłam zupełnie abx
              na rzecz flukonazolu i chlorelli. Aczkolwiek miałam taki miesiąc (teraz sobie
              przypomniałam) kiedy byłam tylko na chlorelli i do tego na wakacjach nad morzem
              gdzie czułam się fantastycznie dobrze. Kiedy wróciłam zaczęłam brać abx w dużej
              ilości i nastąpiło pogorszenie i te reakcje ostre zaraz po zażyciu. Po czym
              ograniczyłam abx i jest tak jak obecnie - bardzo źle się czuję ale caly czas,
              nie mam wyjątkowych objawów zaraz po zażyciu. Raczej rano się czuję bardzo żle,
              w ciągu dnia jakoś staję na nogi i wieczorem znowu gorzej lub bardzo źle.
              • zonka77 Czy wy tez macie bój cały czas? 22.02.10, 21:40
                To mnie nurtuje - że boli mnie bez przerwy. ręce, nogi. Cierpną i bolą. Do tego
                czasem głowa, krzyż - albo wszystko na raz. W sumie nie mam ani chwili kiedy nie
                boli mnie nic. Jeszcze ze dwa/trzy tyg temu czasem budziłam się w nocy i
                upajałam się tym że nic mnie nie bolało. A teraz boli cały czas, i w dzień i w
                nocy. Jak sobie analizuję i przypominam to ból rąk i nóg i głowy i krzyża karku
                tak bez przerwy żadnej to pojawił się teraz - kiedy zrobiłam przerwę 2 tyg i
                wróciłam do abx.
                • zonka77 mialo byc ból a nie bój 22.02.10, 22:15
                  przepraszam za literówki
    • izek.1 Re: mój wątek 23.02.10, 09:05
      Wszystko znam,drastyczne pogorszenie po ciąży,bóle coraz to innych rzeczy albo
      wszystkiego na raz-ciągle nieprzerwanie przez dlugi czas,potem jakiś dzień
      lepszy i wiara,że niemożliwe żeby tamten ból wrócił,a okazuje się,że jednak
      możliwe i koszmar wraca.A kiedy się to skończy???? Od niedzieli biorę
      antydepresant narazie jestem całkowicie rozlazła.....i mnie mdli.A co do pociągu
      do slodyczy to tak się dzieje gdy grzybek w nas grasuje,więc tak jak ktoś już
      radził musisz coś na grzybka dolączyć.
      • zonka77 Re: mój wątek 23.02.10, 09:37
        Bardzo mi potrzeba takich odpowiedzi, świadomości że nie wariuję, ze nie wmawiam
        sobie i że to po prostu przebieg boreliozy a nie 10 innych strasznych chorób.
        Boję się antydepresantów. Zażywałam je już kilka lat temu przez 1,5 roku. Nie
        dość że przytyłam 15 kg to byłam dosyć mocno uzależniona. Jeśli nie zażyłam
        jednej dawki miałam ataki histerii, potrafiłam kulić się na poddaszu u rodziców
        i wyć jak zwierzątko i nie wiedziałam dlaczego - ponieważ zapomniałam leków z
        domu (a mieszkaliśmy w innym mieście) i nie zażyłam np jednej lub dwóch dawek.
        To był effectin. Odstawianie trwało pół roku. Pomógł mi się pozbierać ale nie
        zlikwidował przyczyn depresji (duzo problemów życiowych wtedy) i nie zlikwidował
        tego paskudnego uczucia zmęczenia i znużenia. Reasumując - pomógł mi wtedy ale
        na tyle było skutków ubocznych że teraz nie miałabym odwagi dodać jeszcze tego
        typu leków.

        Bardzo mi pomaga pisanie tutaj i czytanie że inni mają podobnie. Absolutnie nie
        dlatego że pociesza mnie cierpienie innych ale dlatego że widzę że to co się
        dzieje ze mną nie jest nienormalne w tej chorobie. Że nie tylko ja tak mam i że
        może faktycznie to wszystko to borelioza. Wiem że dla kogoś stojącego z boku to
        może wydawać się oczywiste ale ja już straciłam ostatnio poczucie normalności
        zupełnie są chwile kiedy nie wiem już co jest tylko moim urojeniem ze strachu i
        bólu a co rzeczywistością.
    • zonka77 dzisiaj czuję się lepiej 23.02.10, 09:40
      i to niesamowita ulga. mogę pracować. Bolą mnie ręce i nogi i szyja i plecy -
      ale wstalam z łóżka i nawet zauważyłam że świeci pięknie słońce i jakiś optymizm
      to we mnie wlało smile
      • izek.1 Re: dzisiaj czuję się lepiej 23.02.10, 09:59
        Są leki antydepresyjne,które nie uzależniają(trzeba o tym porozmawiać z
        lekarzem),jeśli nie będą dobrze służyć łatwo można z nich zrezygnować.Takie
        lęki,że jesteśmy nienormalni wcale nie pomagają nam zdrowieć, a i samym bólem
        fizycznym,gdy nasz organizm pozbawiony jest przyjemności choćby relaksu(bo weź i
        się zrelaksuj jak ciągle boli)tyramy naszą psychikę,więc może byłoby dobrze jej
        pomóc.
        • zonka77 Re: dzisiaj czuję się lepiej 23.02.10, 10:14
          hm, może masz rację. Jutro będę rozmawiać z moim lekarzem - zapytam.
          Dzięki
          • missmarta04 Re: dzisiaj czuję się lepiej 23.02.10, 11:20
            Cześć,ja od siedem i pół miesiąca siedze w fotelu, niesamowity ból
            nóg który po braniu Antybiotyków się nasila,to już tak od początku
            leczenia u mnie,Antybiotyk pózniej kichanie i wyrywa mi nogi z
            korzeniami,wieczorem jest najgorzej, tak wyglądają u mnie herxy
            codzienie,ale nie przerywam leczenie, chce jak najszybciej sie tej
            zarazy pozbyć
            • szila2008 Re: dzisiaj czuję się lepiej 23.02.10, 12:43
              Zonka już czuć optymizm bijący z twojego postu.

              ja sądzę,że twoje zakażenie było jednak dużo wcześniej niż ostatni
              rumień.On tylko uaktywnił twoją chorobę a te lęki też mogły być od
              bb.
    • zonka77 zapominanie :) 25.02.10, 10:00
      Piszę z uśmiechem bo wczoraj doszłam do wniosku że najlepiej spróbować podejść
      do tego z humorem.

      Jak wielu z was mam problemy z pamięcią. Potrafię iść żeby coś zrobić i
      zapominać po co szłam, przypominam sobie, robię i 5 min później nie pamiętam czy
      zrobiłam to co miałam zrobić czy nie.

      Wczoraj wyjechałam żeby zrobić badania. W połowie drogi uświadomiłam sobie że
      nie wiem gdzie jadę. Nie mogłam sobie przypomnieć po co wyjechałam z domu. W
      końcu mnie olśniło że jadę zrobić badania zlecone przez panią dr. No i wiecie co
      - po prostu siedziałam w aucie i się śmiałam się z siebie. Chyba wolę się śmiać
      bo płaczu mam już bardzo bardzo dość smile
      • mniamumniamu Re: zapominanie :) 25.02.10, 10:17
        Zonka, nie dawaj się. Ja nie wiem, od kiedy choruję, nie widziałam nigdy
        kleszcza ani rumienia. Wszystko zaczęło się po porodzie, który osłabił organizm
        na tyle, by choroba uderzyła. Mam to, co ty. Rano ledwo wstaję z bólu, potem w
        ciągu dnia bóle nóg, rąk, krzyża, z krótkimi przerwami na ich brak. Nogi mrowią,
        kłują, bolą, drętwieją, bolą stawy. Ręce bolą, drętwieją,bolą stawy, dziecka nie
        mam siły podnieść, bo boję się, że upuszczę. Krzyż tak boli, że zgiąć się nie
        mogę. Cały dzień skrycie marzę, że jak dotrwam do wieczora, to się położę spać i
        będzie ok, organizm odpocznie. Ale wieczór przychodzi, kladę się i jest jeszcze
        gorzej. Jak leżę, mam wrażenie, że krętki atakują jeszcze silniej, wszystko boli
        jeszcze bardziej i zaciskam zęby, by nie wyć z bólu. Więc zasypiam marząc, by
        zaczął się kolejny dzień. Itd...
        do tego myśl o moim dziecku... Mnie zdiagnozowano dopiero teraz, wcześniej nie
        miałam pojęcia o tej chorobie i w związku z tym karmiłam piersią...
        • zonka77 Re: zapominanie :) 25.02.10, 10:23
          ojej - to dokładnie tak jak u mnie sad
          Trzymaj się mocno! Ja również nie mam siły nosić córki, ona ma teraz 16 mies i
          jest jak wichura - niestety wszelka aktywność fizyczna z nią jest na głowie jej
          taty i niani (na szczęście energicznej wesołej i chętnej do zabawy) Ja to jestem
          tylko od przytulania i martwienia się o zdrowie obu moich córek (mam jeszcze 9
          letnią pannicę i chwilami boję się że jeśli moja borelioza jest starsza niż
          myślę to może i ona nosi w sobie tą zarazę)
          Martwię się też o męża - bywa taki zmęczony okropnie i głowa go boli często.
          Ciągle go wypytuje czy ma takie czy siakie objawy, czy to tylko zmęczenie...
          Trzeba się trzymać i wytrwać - dla siebie i rodziny
          • sta.ania Re: zapominanie :) 25.02.10, 12:46
            słuchajcie, co do dzieci - może niekoniecznie noszą bb, ja mam 13
            letnią damę i nie ma ani objawów ani dodatnich wyników, mam również
            5-cio letniego chłopca i też jest ok, oboje karmiłam piersią przez
            conajmniej 6 miesięcy a bb złapałam będąc w ciąży z córką - czyli 14
            lat temu. Nie można chyba wszystkiego widzieć w czarnych barwach -
            ja się staramsmile)))
            • mniamumniamu Re: zapominanie :) 25.02.10, 13:55
              Sta.ania, dodajesz mi otuchy smile Masz rację z tymi czarnymi barwami, też się
              staram.Po prostu nie zawsze wychodzi. Ale teraz patrzę przez okno, takie piękne
              słońce, zaraz mała wstanie i pójdziemy na spacer. Jak kiedyś. Tylko bedę udawać,
              że nic nie boli
          • mniamumniamu Re: zapominanie :) 25.02.10, 13:53
            Zonka, moja mała ma 2 lata, wiec również wicher smile mojego męża też pobolewa
            głowa i często jest zmęczony, też wtedy truchleję, ale popatrz na to z drugiej
            strony: oni też mają pracę, obowiązki, do tego chore żony, o które się martwią,
            i dzieci, które też mogą być chore. Mają jak największe prawo do bólu głowy i
            zmęczenia, bez bb smileUdawajmy, że życie jest normalne. Może wtedy choroba spasuje smile
    • zonka77 moja starsza córka 26.02.10, 10:16
      Trochę się martwię o nią - od jakiś 2-3 tygodni dosyć często narzeka że ją boli
      brzuszek, ma wzdęcia(to ma dłużej tylko ja niedawno załapałam że to są wzdęcia,
      narzeka że ma taki ucisk w brzuszku - w środkowej części brzucha. Odczuwa to
      jakby balonik miała w brzuchu i ją gniecie. To nie są ostre bóle tylko takie
      gniecenie. Do tego ma różne objawy skórne - raz drobna wysypka na buzi, często
      wychodzą jej taki krostki które rozdrapuje (to też właściwie od dłuższego czasu
      i alergolog powiedział że to może być wynik alergii - ma alergie
      pokarmowe)ostatnio jak się porusza to zmęczona i blada i bardzo ciężko jej się
      rano wstaje mimo że dużo śpi.
      Dzisiaj zauważyłam że stolec jest jasny - taki żółty. ostatnio dosyć często
      zaglądam do toalety kiedy coś zrobi - w związku z tym bolącym brzuszkiem, taki
      jasny stolec zauważyłam pierwszy raz. Objętościowo chyba trochę mniejszy ale nie
      jakiś cieniutki.
      Idziemy jutro zrobić morfologię, mocz i OB, będziemy zbierać stolec do badania
      na pasożyty i grzybka. Zastanawiam się co jeszcze zrobić - jakie badania.
      Oczywiście martwię się że załapała coś czym można się zarazić koinfekcję typu
      chlamydia (mamy częsty kontakt z trzema osobami chorymi na chlamydię i ja sama
      nie wiem czy nie mam)
      Małą jeszcze pobolewa rano gardło. Ogólnie dosyć często się przeziębia i ma
      takie jedno-dwudniowe objawy typu ból gardła i stan podgorączkowy + katar albo
      bez kataru. Do tej pory obwiniałam za to alergię.
      Apetyt ma, w ciągu dnia jak się rozkręci to ma energię i siłę na szaleństwa smile
      Ale ostatnio nie ma dnia żeby nie narzekała na brzuszek. Odstawiłyśmy mleko (na
      to miała długo alergię) i produkty mleczne. Odstawiłam jej białe pieczywo i
      słodycze (tych nie je i tak dużo)
      Tydzień temu miała urodziny i objadła się tak (mieszała okropnie żeby się
      popisać a ja zobaczyłam to za późno) że wymiotowała w nocy strasznie. Ale to
      tydzień temu a żółta kupka była dziś.

      Robilibyście na moim miejscu jakieś badania w kierunku koinfekcji ew. bb?
      Generalnie mała jest w humorze - brzuszek boli ją czasem raz czasem kilka razy
      dziennie. No i te wdęcia - wieczorem ma durzy brzuszek. Myślałam że przytyła ale
      ona czasem ma całkiem płaski brzusio a czasem wydęty jak balonik. Ma 9 lat. Jest
      dosyć blada i ma często podkrążone oczy ale oboje z mężem mamy bardzo białą
      skórę i cienie pod oczami - zwłaszcza mąż - od zawsze i zawsze ma pod oczami
      podpuchnięte i szare/fioletowawe/siwe

      Co myślicie?
      • zonka77 Re: moja starsza córka 26.02.10, 10:24
        i jeszcze jedno - ostatnio przybrała na wadze, robi się pulchna a nie je za dużo
        (je normalnie) i nie jada fastfoodów słodyczy itp - je 3-4 posiłki dziennie, w
        tym warzywa, pieczywo robione w domu pszenno-razowe, wędlinę robioną w domu w
        szynkowarze, obiady gotowane w domu - nie smażone nie tłuste.
        • sta.ania Re: moja starsza córka 26.02.10, 11:43
          Chyba zanim badania w kierunku bb - zrobilabym ogólne - morfologię
          oraz usg jamy brzusznej.
          • zonka77 Re: moja starsza córka 26.02.10, 11:52
            o, usg! mamy to za darmo w Limie - dzięki za poradę
            • szila2008 Re: moja starsza córka 26.02.10, 21:39
              Myślę,że ten posiew na pasożyty i grzyba jest dobrym pomysłem.
    • zonka77 piękny dzień 27.02.10, 21:27
      miałam dzisiaj. Prawie nic mnie nie bolało. Posprzątałam nareszcie mieszkanie,
      poszłam na zakupy i spacer. To niesamowite jak niewiele potrzeba żeby się poczuć
      szczęśliwym. Wystarczy że ma się siłę na pójście na spacer. Cieszę się tym dniem
      nawet jeśli jutro będzie gorzej.
      • migotka-1979 Re: piękny dzień 27.02.10, 22:04
        Witaj zonka.
        sytuacja podobna do mojej. W czasie gdy dowiedziałam się że jestem chora,dowiedziałam się również że jestem w ciąży. Tak samo jak Ty brałam duomox i nie karmiłam małego
        9teraz ma trzynaście miesięcy). Cięzko mi było z tym ze nie mogę karmic,bo dwie córki karmiłam i to dośc długo.W przypadku młodszej,właśnie w okresie karmienia złapałam kleszcza. Narazie nie robiłam badań ani Darii ani Oskarowi. Myślę że do póki nic się nie dzieje to nie ma co siac paniki-bo zwariujemy.Wiadomo że obawy są i będą,ale trzeba wierzyc że jest dobrze.Jeśli chodzi o te wysypki i bóle brzuszka,to faktycznie może byc alergia pokarmowa. Mój mały wystarczy że zje łyżeczkę czegoś z nabiału i wygląda jak biedronka.
        Będzie dobrze.
        Jeśli chodzi o nas to niestety nie mamy łatwo,mam objawy takie jak Ty.Teraz walczę z grzybem i narazie kiepsko idzie ta moja walka.
      • mniamumniamu Re: piękny dzień 27.02.10, 22:11
        Jak ja cię dziś rozumiem zonka... ból powraca dopiero teraz. Też posprzątałam,
        zrobiłam zakupy i na spacerze z małą byłam i wygłupiałam się z nią. I myślałam o
        tym, jak pięknie wiosną pachnie..
        Kiedyś powiedziałam mężowi, że ta choroba uczy pokory i zadowolenia ze zwykłego
        dnia..
    • zonka77 Re: mój wątek 08.03.10, 09:07
      Co u mnie:
      Raz trochę lepiej raz gorzej.Czasem czuję się b.źle, jestem nerwowa płaczliwa i
      wszystko mnie boli, czasem lepiej - psychicznie lepiej bo fizycznie niestety
      jestem cały czas obolała i b. zmęczona.

      Z moich objawów na czoło wysunęły się bóle rąk i nóg i takie dziwne osłabienie w
      rękach i w nogach. Mam takie ciężkie kończyny i chodzenie i robienie
      czegokolwiek bardzo mnie męczy. Prawa ręka zwłaszcza - nawet rysowanie i pisanie
      sprawia mi problem sad

      W sobotę byłam u lekarza, (przeniosłam się z leczeniem do Wawy). Mam zrobić
      badania, 2 koinfekcje a za dwa tyg badanie na bb z moczu. Mam tez bezwzględnie
      iść do neurologa i wykluczyć inne schorzenia. Przyznam że się zmartwiłam. Bo
      wygląda na to że nawet lekarz ma wątpliwości czy to nadal bb. Bo długo już się
      leczę, poprawy nie ma a objawów mam całą masę. Może to coś neurologicznego a
      może czas iść do pomoc do psychiatry...

      Z tymi rekami i nogami jest coraz gorzej. Weekend prawie cały przeleżałam bo nie
      miałam siły się ruszać.

      Bardzo chciałabym po prostu wiedzieć co mi jest i jak to leczyć. Ten strach i
      niepewność są po prostu wyniszczające. Może ja mam jakąś nerwicę i faktycznie
      sobie wszystko wmawiam. Jeśli tak to jestem w tym cholernie dobra i skuteczna uncertain
      • szila2008 Re: mój wątek 08.03.10, 19:52
        Zonka a ile sie już leczysz?
        • zonka77 Re: mój wątek 08.03.10, 23:19
          Zaczęłam w listopadzie 2007 czyli 2 lata z hakiem. Ale nie cały czas - pierwsze
          6 tyg wg ILADS, potem 9 mies tylko duomox (ciąża) a potem miesiąc przerwy i
          leczenie wg ILADS ale z przerwami (nawet do 2 mies - na podleczenie ew grzybka
          lub z powodu silnych wymiotów i nietolerancji leków) Czyli takiego prawdziwego
          leczenie ILADS to chyba będzie z rok jeśli zsumować miesiące w których brałam
          porządnie abx.
    • zonka77 Re: mój wątek 09.03.10, 00:22
      Byłam u neurologa. Wszelkie odruchy i zachowania idealne, badanie wyszło bez
      zarzutu. Ale dla pewności pani dr zaleciła MRI. Okazało się że mam rezonans for
      free w CMLIM - więc jutro jeszcze raz neurolog po skierowanie (muszę mieć od
      lekarza z LIM) i rezonans powinien być jeszcze w tym mies.
      Napiszę jak będą wyniki.
      Neurolog powiedziała że rzadko się zdarza żeby choroba neurologiczna nie dała
      najmniejszego znaku w badaniu jakie przeprowadziła ale trzeba sprawdzić czy to
      nie SM. Aczkolwiek ona uważa że na 90% nie mam SM i albo to nadal borelioza albo
      czas skorzystać z pomocy psychiatry (niezależnie od leczenie na bb)
      Jak dla mnie może mnie leczyć i psychiatra - bylebym poczuła się nareszcie lepiej...
      Dostałam lek antydepresyjny i zamierzam od jutra to brać. Fakt że kiedy wyszłam
      od lekarza poczułam się dużo lepiej (pani dr mnie uspokoiła trochę)
      Może ja naprawdę część lub większość objawów mam z powodu jakiejś
      nerwicy/depresji...
      skołowana jestem nieco.
      • xsenia.pl Re: mój wątek- do Zonka 09.03.10, 05:29
        czesc. ja tez jestem diagnozowana pomiedzy SM a borelioza.Mialam MRI
        glowy i odcinka szyjnego, w glowie jakies niespecyficzne zmiany, nie
        wiadomo tak do konca co to jest.dostalam leki ne depresje i bole
        glowy.mozesz napisac jaki lek otrzymalas od pani doktor?dziekuje
        bardzo.
      • mniamumniamu Re: mój wątek- do zonka 77 09.03.10, 07:57
        Zonka, ja też zanim trafiłam do lekarza ILADS bylam najpierw u neurologa w
        związku z symetrycznym mrowieniem i drętwieniem kończyn. Neurolog mlody, ale
        naprawdę super specjalista i bardzo bardzo dociekliwy. Miałam robione tylko
        badanie przewodzenia nerwowego, reszta to było zwykłe badanie neurologiczne na
        miejscu. I mój lekarz nie znalazł w nim nic, wszytsko było ok jak u ciebie i w
        związky z tym powiedział, ze nie ma sensu wysyłać mnie na jakiekolwiek inne
        badania, bo szkoda mojego czasu. No i spytał o bb.. Tak więc na zapas się nie
        martw..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka