fasolka_88 01.03.10, 22:06 mam takie pytanie czy ktos z was leczy sie u zakazników i udało mu sie wyleczyc, lub byc wtrakcie prawidłowego leczenia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swigonka Re: Czy ktoś sie leczy u zakaźników? 01.03.10, 22:10 to żart? pewnie w przypadku zupełnie świeżej bb i rumienia komuś się udało....nie wiadomo tylko na jak długo. a z drugiej str dr z Bielska jest zakaźnikiem. Odpowiedz Link
medalikara Re: Czy ktoś sie leczy u zakaźników? 01.03.10, 22:46 Ja leczyłam najpierw rumień i świeżą boreliozę u zakaźnika. Jak widać bezskutecznie. Bezskuteczne okazało się także I leczenie wg ILADS. Bezskuteczne, tzn. nowe objawy pojawiły się po 2-óch latach. Podjęłam leczenie II - na razie 3 tyg. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: Czy ktoś sie leczy u zakaźników? 01.03.10, 22:55 he he, dobre fasolka ja u zakaźnika byłam raz, mało wtedy wiedziałam o bb, ale on chyba jeszcze mniej. po pierwsze jedyne badania, o jakich mówił, to elisa i wb, twierdząc, że jak elisa ujemna, to bb nie ma. Po drugie twierdził,że bb nie ukrywa się latami, by nagle wyjść na światło dzienne, więc jeśli ostatnio nie było kleszcza, nie ma też bb. Po trzecie po opisaniu przeze mnie objawów zasugerował nerwicę.. I jeszcze nie w temacie zakaźników, ale lekarzy: gdy moja historia z bb się zaczęła, ale nie wiedziałam jeszcze, że to to, jak wszyscy biegałam po lekarzach. Byłam też dnia pewnego u dermatologa, bo na ciele raz się pojawiały, raz znikały czerwone plamy, a właściwie takie jakby pręgi. Nasilało się to po podrapaniu i kąpieli w ciepłej wodzie. Więc mówię pani dermatolog o tym, a rezolutna pani dermatolog co na to?... Proszę się nie myć w ciepłej wodzie! Odpowiedz Link
lastszogun Re: Czy ktoś sie leczy u zakaźników? 01.03.10, 23:09 ja na początku takze miałem złe doswiadczenie z " betonem lekarskim" ale u mnie to raczej wynikało z tego ze kazdy z zakazników bał sie podjac leczenia nawet standardowego ( jestem po przeszczepie) a co dopiero mówic o jakis końsklich dawkach abx no ale widocznie byłem na tyle upierdliwy że w końcu zakaznik z Wolskiej po długich konsultacjach z moim lekarzem transplantologiem zgodził sie mnie leczyc tak zwana metodą niestandardowa ( oczewiście musiałem podpisac parę glejtów ze to niby na własne ryzyko i takie tam pierdoły) no ale przynajmniej leki mam refundowane i kroplówki za free ciekawe tylko kiedy moja nereczka zaprotestuje przeciw tym wszystkim cukiereczkom dodatkowo mam kontakt z lekarzem z Zabrza Odpowiedz Link
mikrobi_1 do mniamumniamu 01.03.10, 23:13 jesli chodzi o pręgi to mam podobnie ... Od kilku lat, zastanawiałem sie skąd sie biorą a szczególnie po kąpieli w ciepłej wodzie, jesli sie lekko podrapie wyglądam jakby został wychłostany ) a tak nawiasem masz potwierdzoną bb? - ja niestety na razie nic jedynie bartonella w igg wysoka... Nadal szukam przyczyny moich problemów zdrowotnych... Odpowiedz Link
fionka21 Re: do mniamumniamu 02.03.10, 09:08 Te pręgi to wysypka bartonellowa blog.thesmithlife.com/etc/MS_RedMarkOnBack.20050126.jpgalbo 2.bp.blogspot.com/_kqC5ViDEQKw/SX352f4pRpI/AAAAAAAAAEo/q3rRbHRZWc4/s400/bartonella+rash.jpg Jeżeli masz wysokie IgG na barti aktualne objawy to masz aktywną bartonellozę i trzeba ją leczyć. Odpowiedz Link
fionka21 Re: do mniamumniamu 02.03.10, 09:09 blog.thesmithlife.com/etc/MS_RedMarkOnBack.20050126.jpg Odpowiedz Link
mikrobi_1 Re: do mniamumniamu 02.03.10, 10:40 Igg 1:320 - oznaczone jako dodatnie. Wiesz, problem w tym ze mam cała mase przede wszystkim neurologicznych objawów a serologicznie jestem czysty jak łza. W zasadzie moja diagnostyka w tej chwili to zasada zaprzeczenia np. jak stwierdził neurolog - za dużo objawów na jedną lub dwie choroby neurologiczne, nawet trzy nie wyjasniłyby wszystkiego a występowanie wszystkich u jednego człowieka jest niemal niemożliwe ... Niestety poza tym Igg na bartonelle nic. Pcr w Pozaniu tez czyściutki. Jestem po 4 próbych miesięcznych pulsach antybiotyków i nic, parę objawów mineło a na ich miejsce pojawiło sie kilka innych. Ale tych zaczerwien nie kojarzyłem wcześniej jako anomalie choc znajomi mi zwracali uwage od kilku lat ze np. kołnieżyk koszuli potrafi take rzeczy robic z moim karkiem ze az strach - oczywiście nie widze tego ale raz nawet obca osoba sie zatroskała bo wygladałem jakby ktos sprzedał mi porzadne karczycho . Dlatego jestem bardzo zdziwiony ze te zaczerwienienia lub krwawe pręgi po nawet lekkim zadrapaniu to moze byc objaw bartonelli. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: do mniamumniamu 02.03.10, 10:55 Mi się wydaje, że bb i towarzystwo może wszystko.. Ja mam objawy prawie z każdej części ciała.. Co do PCR, to mój lekarz mówi, ze w przypadku chorób odkleszczowych przewlekłych, PCR zawsze będzie negatywny, bo krętki są wtedy wszędzie tylko nie we krwi. A skoro masz pręgi od paru lat, twoja bart jest już dość stara.. Wrażliwość skóry na dotyk i pojawianie się śladów po lekkim zadrapaniu to jeden z objawów chorób odkleszczowych, nawet mój lekarz jak u niego byłam bezobciachowo mnie podrapał, by zobaczyć reakcję skórną. No i co najważniejsze, ja jestem a próbnej i zauważam, że pręgi nie sią już tak intensywne, a do tego występują już coraz rzadziej. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: do mniamumniamu 02.03.10, 11:01 Co do nadwrażliwości skóry, to mam jeszcze jedno: moje dziecko jest alergikiem, więc nie używam przy praniu żadnych płynów zmiękczających. I jak potem takim ręcznikiem wycieram twarz, to zaraz wokół ust robi mi się wielka czerwona plama, która po pół godzinie schodzi. No a jak się zapomnę i bardzo mocno wytrę, to na następny dzień w miejscu czerwonej plamy mam bardzo suchą skórę, która się łuszczy. Odpowiedz Link
mniamumniamu do mikrobi 02.03.10, 09:17 Ja się dopiero diagnozuję. Jestem na próbnej antybiotykoterapii, miałam badanie moczu na bb, które wyszło dodatnie, na dniach będę robić badania z krwi. Jak będę wiedzieć więcej, to dam ci znać. Na razie mogę powiedzieć tyle: moje pręgi najpierw pojawiały się jak chciały, potem zauważyłam, że jest ich najwięcej po kąpieli właśnie, a i temat chłostania znam W tym przypadku każdy ślad po drapaniu kończył się ogromną czerwoną pręgą albo całym ich skupiskiem, do tego trochę wypukłe były. Lekarze najpierw mówili, że to po antybiotyku podanym w szpitalu po porodzie, jak dalej nie schodziło, to że po stresie związanym z porodem itp itd Lekarz, który teraz mnie prowadzi, uświadomił mnie dopiero, że to bb lub bb z koinfekcjami, którą mam od dawna, a którą dopiero spadek odporności związany z ciążą i porodem obudził. Po lekturze forum wydaje mi się, że te pręgi to właśnie od bart, tym bardziej, że poza nimi mam też uczucie parzenia, zimna i okropne bóle stóp. Ale to się okaże, jak zrobię badania i skonsultuję wszystko z lekarzem. Aha, wszystkie moje wyniki były negatywne, lekarz przepisał próbną antybiotykoterapię, by po niej zrobić badania, bo był pewien, że to bb przewlekła, już dobrze ukryta, stąd seronegatywność. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: do mikrobi 02.03.10, 09:20 Obejrzałam zdjęcie powyżej, moje pręgi nie są takie przekrwione. Ale też duże. Odpowiedz Link
ada122 Re: do mikrobi 03.03.10, 08:57 Tez mam czasami takie pregi ale duzo mniejsze. Zastanawia mnie cos innego- kilka razy zdazylo mi sie ze skora nagle zaczyna mnie swedziec i po lekkim podrapaniu od razu zdrapuje sie naskorek w ksztalcie takiej pionowej kreski. Najpierw myslalam ze to od ukaszenia jakiegos owada ale jak przytrafilo mi sie w szpitalnym lozku to chyba raczej nic mnie nie ugryzlo? Odpowiedz Link