kornelcia75
15.08.10, 16:03
w środę na Kaszubach zauważyłam kleszcza,mega zdenerwowana wyjęłam go i
zabiłam,po czym cała w nerwach pojechałam do apteki po unidox no i pan w
aptece pyta czy mam tego kleszcza,ja dopiero tam oprzytomniałam.Wiem wiem
zrobiłam durnie ale to były sekundy.I mówi że ma taki test w cenie 20-30
zł-kładzie się kleszcza i widać czy jest zarażony czy nie.
I zgłupiałam.Jest coś takiego?