zonka77
15.10.10, 21:41
Witajcie
Pewnie część z Was już mnie kojarzy ale dla przypomnienia: choruję od ponad trzech lat, na abx 2,5 roku - objawów wiele, stałych i pojawiających się i odchodzących. Leczenie krótko mówiąc nie przyniosło poprawy. Kilka mies temu przerwałam leczenie, zrobiłam mnóstwo badań włącznie z neurologiem, rezonansem i psychiatrą. Zrobiłam również PCR który po raz drugi wyszedł negatywnie (pierwsze moje badania 4 mies po rumieniu to był WB w obu klasach pozytywny, potem PCR po jakimś czasie - negatywny ale kontynuowałam leczenie bo objawy były mocne, potem ciąża - abx cały czas ale tylko jeden, potem powrót do pełnego leczenia bez efektu. W końcu porzuciłam leczenie i przyznam że częściowo uwierzyłam że to nerwica, fobia chorobowa i że wszystkie bóle jakie mam są wynikiem stałego napięcia i stresu. W ciągu ostatnich tygodni dodatkowy ogromny stres - bardzo podejrzane znamię barwnikowe, już wycięte wciąż czekam na wynik i bardzo się tym denerwuję. Właśnie w ciągu ostatnich tyg moje objawy boreliozowe nasiliły się, doszły nowe. Uznałam to za wynik stresu i wmawiania sobie choroby. Trafiłam na fajną panią dr która namówiła mnie na zwykły test ellisa - ponieważ bolą mnie bardzo stawy, mięśnie, kręgosłup kark - stwierdziłam - a co tam, sprawdzę. Głupi test nieskuteczny, pewnie nic nie wyjdzie bo ja mam fobię. Jak już pisałam postanowiłam spróbować terapii Gersona - zgromadziłam już wszystko - od maszyny do soków przez dogadanie się bezpośrednio z gospodarstwami ekologicznymi w kwestii dostaw warzyw (w sklepach okrutne ceny, w gospodarstwach 3x taniej) po suplementy - leki. Ale nie wiedziałam z czego się będę leczyć - z borelki, z czerniaka czy też (w co najbardziej wierzyłam) z nerwicy lękowej, depresji i fobii na temat chorób
A jednak test ellisa mnie zaskoczył. I nie wiem co oznacza. IgG (wg lab >22 oznacza pozytywny na 100%) mam 26,5. IgM (tak samo - dodatni to >22) a u mnie jest >200
Jak rozumiem to mam boreliozę nadal i może nie zwariowałam i nie mam przerzutów niewiadomego raka na wszystko tylko nadal męczy mnie ten paskudny krętek? Czy ktoś kto się zna powie mi co oznacza takie wysokie Igm?
BTW - dzisiaj otrzymałam pełną dostawę jarzyn/warzyw/owoców i od jutra jestem na terapii Gersona dla osób chorych przewlekle. Wierzę że jeśli nawet to nie podziała na borelkę to pomoże mi podnieść mój przeorany przez abx organizm tak abym mogła wznowić leczenie. Objawy mam obecnie takie że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować/pracować. Ale z pewnością spory wkład ma jednak ogromny stres spowodowany oczekiwaniem na wyniki histopatologii mojego znamienia.