Dodaj do ulubionych

Biotraxon w domu

01.02.11, 00:03
Zamierzam przyjmować wlewy z Biotraxonu w domu. Czy ktoś z Was doznał kiedykolwiek czegoś na wzór wstrząsu anafilaktycznego przy tym abx? Lub poważniejszych działań niepożądanych? Będę wdzięczna za wszelkie wpisy.

Pozdrawiam,
Ewa
Obserwuj wątek
    • geodeta_31 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 00:50
      To względnie "bezpieczny" antybiotyk. Z dawnych czasów pamiętam, że było kilka niedobrych przypadków. Dotyczyły w większości dzieci. Aczkolwiek, jak to z antybiotykami, zawsze trzeba się mieć na baczności smile Miałem podawany w domu, na wyjeździe, w prywatnych mieszkaniach - zawsze było względnie dobrze...
      • flork74 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 08:26
        Witam
        Ja w domu Biotraxon podawany mialem tylko w weekendy.W tygodniu jezdzilem do swojej przychodni.Przy moich skromnych 114 wlewach nie mialem ani jednego dnia w ktorym dzialo sie cos nieporzadanego z racji przyjmowania Biotraxonu.Dobrze byloby uzbroic sie w Cholestil.Lek ten zapobiega krystalizacji Biotraxonu w nerkach i pecherzu moczowym,co jest nieporzadanym efektem jego przyjmowania.
        Pozdrawiam

        flork74@wp.pl
        • ines108 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 12:27
          Pierwsze wlewy lepiej robić z profesjonalnym personelem, ja brałam w pulsach 4 dni z biotraksonem na 3 dni bez. wenflon starczał mi na jeden tydzień więc przy zakładaniu wenflonu pielęgniarka robiła mi wlew a następne dni robiłam je sama w domu, było ich ponad 100 i nic złego mi się nie stało - przy ostatnim wlewie w tygodniu często trochę z kroplówki szło pod skórę jakby przeciekało i było to trochę bolesne ale nigdy nie doświadczyłam wstrząsu czy czegoś podobnego - co nie oznacza że w twoim przypadku będzie tak samo.
          • uruz2 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 13:16
            Ja bym doradzała ostrożność. Jeśli masz 4gramy - zacznij od dwóch.
            Miałam bardzo silną reakcję na 4gramy i musiałam brac 2...Szczególów nie będę opisywać, ale czasem zdarza się, że pacjent ma tak silne herxy, jakby był wstrząs...

            Jeśli nic się nie będzie działo na 2 gramach, przejdziesz na 4...

            Powodzenia!
          • fufuszka Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 13:25
            Dzisiaj przyjęłam 10 wlew więc nie jestem weteranem w tym temacie ale mogę Ci podpowiedzieć jak jest z tym u mnie. Biotrakson przyjmuję w dawce 4 g przez 4 dni i potem 3 dni przerwy.
            Pierwsze dwa wlewy miałam robione w przychodni, a teraz pielęgniarka przyjeżdza do mnie do domciu, podłącza mi kroplówkę a odłącza mi ją mój tato. Zawsze staramy się aby w domu ktoś był podczas wlewu.
            Dr Beata mówiła mi że w razie gdyby coś się działo to należy po prostu odłączyć dopływ leku i raczej nie powinno dziać się nic złego.
            Pierwszy wenflon miałam założony przez 8 dni, potem na zgięciu lewej ręki nowy wenflon który wytrzymał tylko 1 dzień, następnie przez 2 dni motylki i od wczoraj znów mam nowy wenflon.
            Lek leci mi około 1 godziny.
            • flork74 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 13:56
              Jesli ktos zaczyna przyjmowac Biotraxon to najlepiej,wiem to z wlasnego doswiadczenia,niech zacznie od motylkow wkluwanych na wierzchu stop.Ja robilem tak dopiero po 70 wlewach i nastepne 44 wplywaly w zyly stop.Lepiej zaoszczedzic zyly rak,chociazby ze wzgledow estetychnych(siniaki).
    • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 14:24
      Dzięki za wszystkie wpisy.

      Plan jest taki: 2 gr Biotraxonu (samego) przez 3 dni w tygodniu i 3 dni Mino (też sama). I tak na przemian. Przy pierwszym wlewie poproszę o wizytę domową lekarza z zestawem przeciwwstrząsowym w torbie. Do tego Cipro i pulsy Tini. Cholestil też mam. Zobaczymy. Ja się herksa raczej nie boję-po tym horrorze jakiego doświadczam od roku (nie licząc minionych wieeeelu lat). Boję się braku reakcji i stanu w jakim się znajdujęsad Poza tym naprawdę niczego.

      4 gr to raczej przy moich gabarytach (43 kg) nie wchodzą w grę.

      Mam nadzieję, że w końcu coś się ruszy...

      Zdrowia,
      Ewka
      • uruz2 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 14:44
        Wchodzą, spokojnie...smile Ludzie o małych gabarytach też daja radę...smile
        Ja nie dałam, ale nie sądzę, żeby to była kwestia małej wagi( też mam jakąś piórkową smile), tylko właśnie ilości bakcyli...smile
      • pawel96b Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 16:39
        > til też mam. Zobaczymy. Ja się herksa raczej nie boję-po tym horrorze jakiego d

        Hm.... ja sie jednak herxow boje. Na tych silnych psychika siada jak nie wiem i to na dlugo. W kazdym razie odzywaj sie na forum jakby cos.

        Pawel
        • fionka21 Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 16:46
          Pierwsze wlewy powinny być podawane powoli. Później, jak organizm przyzwyczai się, będzie można trochę szybciej.

          Powodzenia smile
          • fufuszka Re: Biotraxon w domu 01.02.11, 18:01
            Ja ważę 46 kg i przyjmuję 4 g biotraksonu. Dr Beata kazała pierwszy wlew podawać jak najdłużej i u mnie to było około 2 godziny. Potem z każdym dniem skracaliśmy czas podawania. Teraz przeważnie leci około godzinki.
    • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 02.02.11, 20:38
      Jutro mam pierwszy wlew biotraxonu (2gramy). Czy istnieje taka możliwość, że już podczas pierwszego wlewu wystąpi herx, czy ewentualne złe reakcje w czasie podawania lub niedługo po będą związane tylko i wyłącznie ze złą tolerancją leku?

      Pozdrawiam,
      Ewa

      • uruz2 Re: Biotraxon w domu 02.02.11, 21:11
        Nastaw się pozytywnie. To podstawa. Jeśli będzie szło za szybko - może pojawić się reakcja. Więc po prostu przyjmij tę dawkę w ciągu 45 minut. W razie zmian w pracy serca, potów, oszołomienia - odłącz się i zapamiętaj ile dałaś radę...

        Musi byc powoli, chociaż akurat pielęgniarka nie będzie zachwycona. smile
      • bagnowska Re: Biotraxon w domu 02.02.11, 21:19
        Witaj, Ewa smile
        Grzegorz był na biotraxonie 10 miesięcy z małymi przerwami na podreperowanie żył.
        Największe reakcje były na początku przyjmowania leku. Dwa razy wystąpił herx na pograniczu wstrząsu (drgawki, temperatura blisko 40 stopni, tętno 120-130, ciśnienie 90/ 60).
        Te stany przytrafiły nam się już w domu, bo dość szybko zostałam przyuczona do podawania wlewek w domu. Co parę dni przyjeżdżał zaprzyjaźniony pielęgniarz anestezjolog i zmieniał wenflon. Wenlony przemywałam solą fizjologiczną przed i po podaniu. Na półce stał przygotowany zestaw antywstrząsowy, który na szczęscie nigdy się nie przydał.smile
        Grzegorz generalnie , oprócz tych kilku dość mocnych wrażeń, reagował na wlewkę sennością i rozluźnieniem.Mieliśmy zalecenie podawać jak najwolniej w jak największym rozcieńczeniu.
        Może dzieki temu nigdy nie mieliśmy problemu ze stanami zapalnymi żył. które Grześ ma baaardzo słabe. Pielęgnowałam mu żyły żelem z wyciągiem kasztanowca i heparyną.
        To tyle naszych spostrzeżeń i doświadczeń. Wspominamy ten czas dobrze, bo wówczas nastąpiła największa poprawa, Grzegorz wstał z wózka i poruszał się o kulach. Niestety, ta poprawa była tylko incydentem i nie utrwaliła się ani już nie powtórzyła.
        POzdrawiam i życzę powodzenia! Basia
        • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 10.02.11, 17:23
          Witaj Basiu,
          od razu zastrzegę, że oczywiście zdaje sobie sprawę, iż tu nie ma żadnej reguły co do reakcji na lek, ale czy mogłabyś napisać po ilu mniej więcej wlewach Grzegorz miał jakąś reakcję typu herx/ poprawę?

          Dzisiaj jest trzeci wlew 2gr w 500ml NaCL. Leci dobre dwie godziny. Nic złego się nie dzieje, ale dobrego (np herx) też niestety nie. Stąd moje pytanie.

          Pozdrowienia dla Ciebie i Grzegorza
          Ewa
          • pawel96b Re: Biotraxon w domu 10.02.11, 17:37
            Burrascano pisze, za antybiotyki bakteriobojcze (czyli m.in. ceftriakson) musza utrzymac stale stezenie w tkankach przez co najmniej 72h zanim zaczna dzialac. U mnie efekt byl dopiero 48h po pierwszym wlewie. Czyli musisz poczekac.

            Aha - tini masz?

            Pzdr,
            Pawel
            • ewa.sm-borelioza Do Pawła 11.02.11, 12:51
              Jestem po trzecim wlewie-nic. U mnie plan zakłada terapię naprzemienną-3 dni Biotrakson (sam), potem 3 dni Minocyklina (sama)+Cipronex ciągiem. Oczywiście-Tini w pulsie. Dziś mam pierwszy z trzech dni Mino. Mam nadzieję, że po włączeniu Tini coś wreszcie zacznie się dziać, bo już mam dość tego "ciągle nic"- gdy liczyłam na dantejskie sceny...

              Pozdrawiam,
              Ewa
    • marzena1963 Re: Biotraxon w domu 02.02.11, 22:18
      O Biotraxonie super poradnik opracował Jan440. Polecam lekturę, jeśli go nie czytałaś. I każdemu, kto zaczyna z nim przygodę tj. z Biotraxonem wink

      Ja brałam go w sumie pół roku. Za pierwszym razem codziennie po 2g - 102 wlewy, po trzech miesiącach z doustnymi, powrót na dziesięć tygodni w czterodniowych pulsach po 4 g. Jak dla mnie rewelacja! - Zwłaszcza na początku miał kosmicznie zbawienny wpływ na mnie. Kocham Biotraxon za to co ze mną zrobił! smile

      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,109615846,,Biotrakson_mini_poradnik_od_praktyka_.html?v=2&wv.x=1
    • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 03.02.11, 22:00
      Dziękuję Wam za wszystkie wpisy. Szczególnie Tobie Basiu- za tak obszerną odpowiedź. Zaczynam w poniedziałek. Jak przeżyję, to się odezwę (i to nie jest chyba niestety przesada) sad

      Pozdrowienia dla Wszystkich,
      Ewa
      • fufuszka Re: Biotraxon w domu 07.02.11, 15:18
        Ewa i jak po wlewie??
        • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 08.02.11, 17:02
          Jestem godzinę po pierwszym wlewie. Nic złego się nie dzieje. Mam nadzieje, ze krętki topią się w biotraxonie...

          Ewa
          • uruz2 Re: Biotraxon w domu 09.02.11, 20:37
            A jak dzisiaj?
    • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 10.02.11, 13:25
      Jestem po drugim wlewie- bez dramatycznego pogorszenia- co mnie martwi. Może za wcześnie na herksa, nie wiem... Byle na za późno na "się uratowanie"... Będę pisać- jeśli/gdy coś się zacznie dziać.

      Pozdrawiam,
      Ewa
      • uruz2 Re: Biotraxon w domu 10.02.11, 18:09
        Dwa pierwsze "łyknęlam" bez zmruzenia oka...smile Od trzeciego zaczęła się jazda...sad
    • ewa.sm-borelioza Do Basi! 10.02.11, 18:38
      Powtarzam, bo może wyżej nie widać.

      Witaj Basiu,
      od razu zastrzegę, że oczywiście zdaje sobie sprawę, iż tu nie ma żadnej reguły co do reakcji na lek, ale czy mogłabyś napisać po ilu mniej więcej wlewach Grzegorz miał jakąś reakcję typu herx/ poprawę?

      Dzisiaj jest trzeci wlew 2gr w 500ml NaCL. Leci dobre dwie godziny. Nic złego się nie dzieje, ale dobrego (np herx) też niestety nie. Stąd moje pytanie.

      Pozdrowienia dla Ciebie i Grzegorza
      Ewa
      • bagnowska Re: Do Basi! 10.02.11, 19:59
        Witaj, Ewa smile
        Musiałam przypomnieć sobie, jak to było (to juz tak dawno). Prowadziłam dziennik z zestawami leków i objawami. Otóż najbardziej spektakularna poprawa była przez pierwsze 3,4 tygodnie. Były również chwile słabsze, ale to wówczas , po kilku wlewach , Grzegorz po dwóch latach siedzenia na wózku, samodzielnie wstał i wolno poruszał się na małych odcinkach po domu o kulach. Niestety, po tym okresie przyszło generalne pogorszenie i osłabienie (myślę, że toksyny zrobiły również swoje), a w 4-tym miesiącu pojawiło się kilka mega-herxów, do których chciałam wzywać pogotowie. Na szczęście , dzięki uświadomieniu przez mądrych tego forum, przetrwaliśmy. No, a potem to już nie było znaczącej poprawy (biotrakson był cały czas przez 10 m-cy, zmieniały się abx towarzyszące), więc po tych 10-ciu m-ach zdecydowaliśmy się przejść na zestawy ustne.
        Podczas tych największych herxów wzrastała temperatura, tętno, spadało ciśnienie, pojawiały się drgawki, totalna słabość i senność, wzrastała spastyka. Oczywiście, nie było mowy, żeby Grzegorz wówczas siedział... Taki najgorszy stan trwał 2,3 godziny, potem stan się poprawiał na tyle, że łapałam z nim jakiś kontakt, ale słabość potrafiła trwać 2,3 dni.
        To tyle na dzisiaj, jak jeszcze cos doczytam, to dopiszę.
        Trzymaj się mocno. Serdecznie pozdrawiam, Basia
        • ewa.sm-borelioza Re: Do Basi! 10.02.11, 20:10
          Dzięki Basiu.

          Ewa
          • reni5553 Re: Do Basi! 10.02.11, 20:27
            Podczas leczenia przyjęłam ok. 110 wlewów z bitraxonu
            każdy z nich był pod opieką pielęgniarki

            moja doktor bardzo uczulała na to, by biotraxon był podawany jedynie pod opieką pielęgniarki najlepiej w przychodni

            generalnie nie zaleca się podawania tego leku w domu samodzielnie
            • ewa.sm-borelioza Re: Do Basi! 10.02.11, 21:08
              To ja to wiem Reni.

              Tylko co zrobić, jeśli człowiek jest przykuty do łóżka? Nie leczyć się, bo to "niebezpieczne"?

              Pierwszy wlew przyjęłam w obecności lekarza (i tak cudem znalazłam takiego, który ode mnie "nie uciekł") i pielęgniarki, następny-samej pielęgniarki. Niestety nie stać mnie na dłużej na takie wizyty. A poza tym-moje życie jest na tyle koszmarne, że ew. "zła reakcja" na lek aż tak chyba by mnie nie zmartwiła. Sorry za pesymizm i cynizm.

              Jakkolwiek mam nadzieję, że będzie dobrzesmile

              Pozdrawiam,
              Ewa
    • ewa.sm-borelioza Do Pawła 11.02.11, 13:50
      Jestem po trzecim wlewie-nic. U mnie plan zakłada terapię naprzemienną-3 dni Biotrakson (sam), potem 3 dni Minocyklina (sama)+Cipronex ciągiem. Oczywiście-Tini w pulsie. Dziś mam pierwszy z trzech dni Mino. Mam nadzieję, że po włączeniu Tini coś wreszcie zacznie się dziać, bo już mam dość tego "ciągle nic"- gdy liczyłam na dantejskie sceny...

      Pozdrawiam,
      Ewa
      • fufuszka Re: Do Pawła 11.02.11, 15:20
        Ja po czwartym wlewie dostałam bólu wszystkich zębów i tak miałam przez każdy czwartek biotraksonu. W czwartym tygodniu ten ból już się nie pojawił. W trzecim tygodniu nasiliły mi się arytmie i dostałam dodatkowych skurczów serca (były wcześniej ale żadko). Jednocześnie troszkę zmniejszyły się bóle skroni i drgania mięśni z którymi walczyłam dobrych parę mc. Ewa może należy uzbroić się w cierpliwość? To dopiero trzeci wlew.
        • uruz2 Re: Do Pawła 11.02.11, 15:29
          Ewuniu, to że ja miałam reakcję po trzecim oznacza tylko tyle, że z gatunku herxujących jestem smile Jest mnóstwo osób, które bez spektakularnych herxów się poprawiają...smile

          I tego Ci życzę z całego serducha!!! Trzymaj się dziarsko, cynizm pomaga, wiem coś o tym!!!smile))
          • ewa.sm-borelioza Uruz 11.02.11, 16:07
            Dzięki Uruz. Też życzę powodzenia w leczeniu!

            Pozdrawiam,
            Ewka
        • ewa.sm-borelioza zęby 11.02.11, 16:05
          A propos zębów. Koszmarne rzeczy mi się z nimi podziały w trakcie leczenia. Takie coś było:

          forum.gazeta.pl/forum/w,26140,121129078,121129078,_miekkie_zeby.html
          A tydzień temu w ogóle straciłam czucie w całej szczęce. Jakbym w ogóle nie miała zębów. "Zagryzania" ani ruchu szczęki w ogóle nie notuję. Nie wiem, skąd się to wzięło i do czego doprowadzi...Tak-zostało mi cierpliwie czekać. Jestem w czwartym miesiącu leczenia.

          Ewa
          • uruz2 Re: zęby 11.02.11, 19:15
            No to raczkujesz dopiero...smile Ponieważ zębów zacisnąć nie możesz - zaciśnij może pięści...smile

            I na odlew - w pysk bakcylom!!! smile))
            • ewa.sm-borelioza Re: zęby 11.02.11, 20:48
              uruz2 napisała:

              > No to raczkujesz dopiero...smile

              Że co-że czwarty miesiąc?smile To krótko? Nie powinno już coś się ruszyć?

              Ewa
              • uruz2 Re: zęby 11.02.11, 21:36
                Jednym coś się rusza po tygodniu, innym po dziewięciu miesiącach...Nie ma reguły...
                To ciężkie i nieprzewidywalne leczenie...sad
                • antosia73 Re: biotrakson 11.02.11, 21:47
                  Ewo
                  Nie mogłam podnieść się z łóżka po 4 wlewie, znam osobę u której drgnęło po 6 miesiącach.
                  Powtórzę za uruz2 - nie ma reguł.
                  Powodzenia.
    • ewa.sm-borelioza Re: Biotraxon w domu 11.02.11, 22:49
      Wiem, wiem. Trzeba czekaćsad Dzięki za wpisy.

      Ewa
      • antosia73 Re: Biotraxon w domu 11.02.11, 23:03
        Nie tylko wpisujemy, lecz również trzymamy za Ciebie kciuki i kibicujemy.
        Jesteś dzielna!
    • ewa.sm-borelioza Do Antosi 12.02.11, 20:17
      Cześć,
      piszesz, że znasz osobę u której coś drgnęło po 6 miesiącach leczenia. W jakim sensie drgnęło - herx, czy poprawa ?

      Pozdrawiam i dziękuje za wsparcie!!
      Ewa
      • antosia73 Re: Do Antosi 12.02.11, 20:50
        Z relacji męża osoby chorej - poprawa - nie ogromna, ale do przodu.Objawy neurologiczne.
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka