Witajcie
piszę pierwszy raz choć czytam od miesiąca

Pokrótce historia choroby męża:
- czerwiec 2009 - zdiagnozowane SM (drętwienie ręki i barku), robiony rezonans, zmiany były, sterydy (po 3 dniach ich brania pojawił się oczopląs i ból oczu) - po sterydach za dużo to się nie poprawiło
- sierpień 2009 - drętwienie ręki się nasiliło, doszło drętwienie nogi - ponownie sterydy, znów po 3 dniach oczopląs, potencjały wzrokowe prawidłowe - rezonans kręgosłupa - zmiany w odcinku szyjnym - znów po sterydach nie poprawiło się za bardzo
- wrzesień 2009 - poczatek kuracji interferonem
Jakaś taka równia pochyła była przez rok - raz lepiej, raz gorzej aż do września 2010. Zaczęła się duża męczliwość, po przejściu kilometra opadanie stopy i uczucie że dalej się już nie pójdzie.
poczatek stycznia - sugestia znajomej o boreliozie (jesli i u męża jest borelia to raczej bardzo stara)
20 stycznia - wizyta u lekarza leczącego ILADS (polecony właśnie przez ta znajoma u której leczenie dało pozytywne wyniki)
Na razie bez badań w kierunku boreli, choć zestaw do pobrania krwi w Poznaniu już zamówiony
od 23 stycznia Unidox (mąż zaczynał od 1 tabl żeby zobaczyć jak żołądek zareaguje, teraz bierze 3) + Helicid + Flucofast
Po 4 dniach antybiot. kilkugodzinny ból ścięgna (nie wiem czy można go wogóle łączyć z herxem), a po 7 dniach - ból mięśni na plecach, jeszcze większe problemy z chodzeniem
No i moje pytanie. Wiemy o możliwych herxach, ale jak odróżnić je od rzutu...
Po jakim czasie pojawily sie u Was herxy i czy sa już możliwe po stosunkowo małej dawce antybiotyku. Czy możliwe są już właśnie przy jednym antybiotyku czy pojawiają się dopiero przy bardziej intensywnych dawkach.
Pytam, gdyż nie wiemy czy u męża to SM czy borelia, a on znów nie chciałby przegapić rzutu i ewentualnej potrzeby wziecia sterydów.
Jutro będzie tez dzwonił do tego lekarza od borelii ale chciałabym usklyszeć o Waszych doświadczeniach.
Z góry dziekuję