Dodaj do ulubionych

Biofilm itp.

27.10.12, 00:59
Zakładam osobny wątek, ponieważ pojawiło się pytanie dot. biofilmu i doktora MacDonalda. Raf zaapelował o odpowiedzialność, ale paradoksalnie odpowiedzialności wypowiedzi brakuje właśnie niektórym osobom związanym z ILADS. Tak, dr MacDonald głosi, że zajmuje się badaniem biofilmów Bb. Choć nie mam kopii "Under Our Skin" pamiętam, że sam koniec tego filmu był zaakcentowany wypowiedzią doktora MacDonalda na temat biofilmu Bb. Informację na temat biofilmu przedstawiono w taki sposób, że przeciętny widz przyjął istnienie i, co za tym idzie, znaczenie tego biofilmu niemalże za pewnik. To było w 2008 r., gdy Under Our Skin się pojawił. Od tamtego czasu nastąpił regularny wysyp w internecie "protokołów na biofilm Borrelii" - można wpisać w google: lyme biofilm protocol.

Ale - sam dr MacDonald, który udziela się na Lymenet Europe, napisał w lutym tego roku, że nie ma żadnej pracy naukowej, która dowodziłaby, że biofilm borrelii istnieje:
"My beliefs and the evidence above does notg yet prove the existence of Biofilms
of borrelia burgdorferi. At this time there is no published peer reviewed paper
to endorse the existence of borrelia biofilms."

Czyli każdy może ocenić wiarygodność tych "protokołów na biofilm", co gorsza nierzadko propagowanych przez samo ILADS. To jest właśnie przykry obraz tego jak powstają niektóre zalecenia ILADS i jak chorych wprowadza się w maliny. Moim zdaniem trzeba być na takie coś wyczulonym. Niby mówi się, że swoich (w tym przypadku ILADS) nie należy krytykować, razem raźniej, itp., ale niestety jest pewna granica, po przekroczeniu której trudno się identyfikować z takimi działaniami.
Pytałem się też kiedyś mikrobiologa czy Bb tworzy biofilm to powiedział, że nie.

Być może praca, którą zalinkował Raf ( www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0048277 ) rzuca nowe światło w tym temacie, ale na pewno nie nam tutaj na forum to rozstrzygać.
Tradycyjnie lymediseaseassociation.org w swojej notce wprowadza w błąd chorych pisząc, że: "Borrelia Burgdorferi Forms Biofilms". Ale że praca ta dotyczyła in vitro (co różni się diametralnie niż in vivo) tego już nie napiszą.

Sama strona doktora MacDonalda też wygląda, hmm, dość oryginalnie:
molecularalzheimer.org/
Ja się nie wtrącam w prace naukowców, ale taka strona najzwyczajniej w świecie nie budzi zaufania.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • analogkid Re: Biofilm itp. 27.10.12, 10:28
      Opisałes tutaj klasyczny przykład manipulacji faktem jaki ma miejsce przy tym pseudodokumencie UoS. Doktor Alan McDonald i jego "praca w piwnicy" to juz przykład rasowego gniotu naukowego którym żywi sie środowisko ILADS. Coś tam zostało zaakcentowane, niedopowiedziane jeszcze nikt nie udokumentował, nie potwierdził ale juz sprzedają "leki na biofilm" ciekawe nie?

      Praca Pana "naukowca" McDonalda i jego quazilaboratorium w piwnicy w którym przechowuje fragmenty mózgów alzheimerowców w starej zdezelowanej lodówce spożywczej oglądajac je na ćwierćwiecznym mikroskopie a materiał biologiczny bada na żelu świecąc zabawkowa latarką UV to juz po prostu żywna kpina !!!! Zapewne idac tym tropem pan Alan McDonald kupuje swoje odczynniki w sklepie dla młodych chemików...

      żal patrzec i żal w ogole komentować jego naukowe poczynania. Jak z tego co prezentuje ten Pan wywodzone sa teorie o biofilmie, o tym ze nie ma SM ALS i Alzheimera tylko jest to borelioza itp to szczerze gratuluje każdemu kto powiela te bzdury.

      Gość nic nie potwierdził ale chodzi o to ze na koncu powiedział "ważne zdanie" kóre pozostąło bez komentarza, plotka idzie w świat i napędza sie koniunktura... tak jak ten smieszny brodaty grubasek (Gregory Bach) z szyderczym uśmieszkiem powiedział na jednej z konferencji ILADS ze widział krętki w spermie, żadnych zdjęć, żadnych prac, żadnych dowodów - NIC !... mit funkcjonuje nawet wśród lekarzy po dziś dzień juz ponad 10 lat !
      • tosho Re: Biofilm itp. 27.10.12, 11:46
        Co do prac doktora MacDonalda dotyczących Alzheimera, ALS i SM nie wypowiadam się, specjalnie nie śledziłem tych prac, mogę tylko Analogu apelować o porzucenie zbędnej wrogości w dyskusji. Odnośnie SM mogę powiedzieć, że znajomy lekarz mówił, że na jednym oddziale neurologii przebadali chorych na SM pod kątem przeciwciał na Bb i niektórym wychodziły dodatnie, wyraźnie częściej niż u zdrowych ludzi. Problem SM <-> borelioza na pewno istnieje, o czym mówi się niejednokrotnie. Ale na pewno nie jest tak, że każde SM, ALS i Parkinson to borelioza (a niestety też i taka wypowiedź pojawia się w Under Our Skin), bo to byłaby całkowita niedorzeczność.
    • zazule Re: Biofilm itp. 27.10.12, 14:06
      W oparciu o moje osobiste doswiadczenia z leczenia i oficjalna wiedze biologiczna na temat bioflimów baktryjnych i grzybiczych jestem wrecz pewna ze bb wraz innymi patogenami tworza cos w rodzaju biofilmów.

      To, ze udowodnienie tego jest trudne to inna sprawa ale z reguły doswiadczenie wyprzedza dowód naukowy.

      A tak a marginesie polecam wszystki co tylko moga dostac i nie maja przewskazan dołaczyc do leczenia heparyne niskoczasteczkowa, jezli lekarz da zielone swiatlło oczywisciesmile to z moich osobistych ponad 5 letnich doswidczen ( i testowania róznych rzeczy) super przyspieszacz leczenia o ile nie srodek konieczny w niektórch przypadkach.
      • tosho Re: Biofilm itp. 27.10.12, 15:28
        Pytanie tylko jakie doświadczenie (które wyprzedza dowód naukowy), Zazulo. Jeśli przejrzeć zamieszczane w Internecie "protokoły na biofilm Bb" to składają się one najczęściej z różnych enzymów trawiennych, środków chelatujących, środków zmieniających krzepliwość krwi itp. W jaki sposób stosowanie tych środków i reakcje u chorych na te środki są dowodem na biofilm? Środki te mogą powodować reakcje z najróżniejszych przyczyn. Ponadto jeśli przejrzeć te różne "protokoły na biofilm" to każdy jest inny, co tylko wskazuje na to, że nie mają żadnych konkretnych podstaw i ustawiane są według własnego widzimisię osób je promujących/sprzedających. Nie mam nic przeciwko stosowaniu suplementów, ale jestem przeciwny wprowadzaniu chorych w błąd, dorabiając do tego przedwczesne teorie o biofilmie.
        • dx771 Re: Biofilm itp. 27.10.12, 16:55
          tosho napisał:

          > Pytanie tylko jakie doświadczenie (które wyprzedza dowód naukowy), Zazulo. Jeśl
          > i przejrzeć zamieszczane w Internecie "protokoły na biofilm Bb" to składają się
          > one najczęściej z różnych enzymów trawiennych, środków chelatujących, środków
          > zmieniających krzepliwość krwi itp. W jaki sposób stosowanie tych środków i rea
          > kcje u chorych na te środki są dowodem na biofilm?

          Tosho, chcę się wtrącać w temacie o którym nie wiem, ale może po prostu porównuje się te reakcje jakie występują przy leczeniu boreliozy z reakcją stosowania środków p/biofilmowych w innych chorobach gdzie wiadome jest że biofilm istnieje.

          • tosho Re: Biofilm itp. 27.10.12, 17:57
            Też się nad tym zastanawiałem, Dx. Może nawet nie porównywanie reakcji, ale jak się leczy infekcje, które tworzą biofilm, i jak to się ma do informacji podawanych na temat boreliozy. Podejrzewam, że nijak.

            Ale w nadchodzącej konferencji (2 listopada 2012 r.) ILADS ma aż cztery prezentacje na temat biofilmu. smile Jedna nawet ma dowieść istnienia biofilmu Bb in vivo. Czapki z głów wink

            www.ilads.org/lyme_programs/boston/program/program_friday.php
            Phillips Daniel – Cumultive effect of EDTA and proteolytic enzymes on the formation of Borrelia burgdorferi biofilm

            Akhila Poruri – Evidence of Borrelia burgdorferi biofilm "in vivo"

            Divya Burugu – Effect of decorin on the biofilm formation of Borrelia burgdorferi

            David F. Luecke – Unique features of Borreli burgdorferi biofilm

            • zazule Re: Biofilm itp. 27.10.12, 18:33
              oficjalnie nie walczy sie biofilmami ( chyba ze płytke na zebach) w zadnej infekcji bo biofilmy dopiero sie przebijaja do praktyki. Narazie o biofilmach i komunikacji miedzy bakteriami to "w swiecie nauki" mozna poczytac.


              Przez lata było wiadomo ze aspiryna działa ale mechanizm był nie wyjasniony i doswiadczenie wyprzedziło dowód o kilkadziesiat lat.

              Do tego walka z biofilmem wcale nie jest taka droga, jest publicznie dostepna wiedza i mozna sobie samemu walczyc zoabczyc czy działa czy nie.

              Ci co beda wlaczyc z biofilme to grupa pacjentów którym leczenie nei idzie zbyt szybko wiec dlaczego nie próbowac walczyc z biofilmem.

              w przypadku leczenia bb bazujemy glownie na doswiadczeniu i wymianie informacji, to
              czy sobie nazwano to co utrudnia leczenia biofilmem czy czasteczka x to co to za róznica?

              Gdybysmy powiedzili ze istneje czasteczka x która utrudna leczenia i u niektórch pacjentów doswidczenie mowi ze pomaga na to chelatacja u innych leki na zmniejszenie krzepliowsci u innych prad- to tez by mozna wyciagnac wnisoek, czasteczki x nikt nei widział ale opowiadaj jak z nia wlaczyc = banda swirów.smile


              pozdr
              zaz




              • tosho Re: Biofilm itp. 27.10.12, 19:04
                Zazula, no chyba jest różnica czy leczymy nie wiadomo co, czy leczymy biofilm Bb i to środkami, które nie wiadomo czy mają jakiś wpływ na biofilmwink Biofilm Bb, którego istnienia in vivo nikt jeszcze nie stwierdził. big_grin

                Tak w ogóle Marysi4 w innym wątku podała link do filmu Under Our Skin (trzeba się wylogować z konta gazeta.pl i zalogować na youtube żeby obejrzeć www.youtube.com/verify_age?next_url=/watch%3Fv%3D2JgR_Jfbhv8 ). Teraz zajrzałem i to jest jakaś inna wersja filmu, ponieważ kiedyś oglądałem wersję, w której na końcu była wypowiedź doktora MacDonalda na temat biofilmu. Teraz nie ma tej wypowiedzi, czyli wygląda na to, że ją usunęli. Jest za to notka w napisach po filmie, że doktor MacDonald zaraz po nakręceniu filmu został zdiagnozowany z chorobą przypominającą Alzheimera i że stracił całkowicie pamięć o swoich badaniach.
                • tosho Re: Biofilm itp. 27.10.12, 20:12
                  Poprawka. Nie usunęli wypowiedzi o biofilmie, widzę, że została przeniesiona w inny fragment filmu.
                • presleyova Re: Biofilm itp. 27.10.12, 22:07
                  > Zazula, no chyba jest różnica czy leczymy nie wiadomo co, czy leczymy biofilm B
                  > b i to środkami, które nie wiadomo czy mają jakiś wpływ na biofilmwink Biofilm Bb
                  > , którego istnienia in vivo nikt jeszcze nie stwierdził. big_grin

                  Biofilm w uporczywych, nawracających infekcjach (np. E.Coli w układzie moczowym) jest już od jakiegoś czasu bardzo dobrze opisany i wynika z tego, że to nie są wyjątkowe sytuacje. Dlaczegóż by więc Borrelia miała nie wytwarzać biofilmu, skoro to znany sposób na przetrwanie w organizmie gospodarza?

                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23075008
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23076419
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23074900
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23070152
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23056471
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053486
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23053069
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23030501
                  • tosho Re: Biofilm itp. 28.10.12, 12:21
                    presleyova napisała:

                    >
                    > Biofilm w uporczywych, nawracających infekcjach (np. E.Coli w układzie moczowym
                    > ) jest już od jakiegoś czasu bardzo dobrze opisany i wynika z tego, że to nie s
                    > ą wyjątkowe sytuacje. Dlaczegóż by więc Borrelia miała nie wytwarzać biofilmu,
                    > skoro to znany sposób na przetrwanie w organizmie gospodarza?

                    A tego to ja nie wiem. Nie wątpię, że są bakterie czy inne bakcyle, które tworzą biofilm, ale chodzi mi tylko o to żeby ILADS traktowało chorych na poziomie, a nie stawiało kit, skoro jeszcze dobrze nawet nie wiadomo czy Bb tworzy biofilm in vivo, nie mówiąc o sposobach jego leczenia. To jest dosyć niezwykły paradoks, z jednej strony ILADS postuluje o uczciwe traktowanie chorych, a z drugiej strony samo tego nie uskutecznia. Można też przytoczyć cytat jednego lekarza leczącego boreliozę:

                    lymemd.blogspot.com/2011/08/biofilms.html
                    "Some have been very critical of Dr. Sapi's work. She has developed "biofilm like" colonies which she does not define. These are not the same thing as actual biofilms which develop within infected tissues.

                    There are no published studies (in peer reviewed journals) documenting the existence of Lyme biofilms let alone which treatments might be effective.

                    When you Google the words Lyme and Biofilm it inevitably leads you to MacDonald and Sapi. MacDonald's work is fascinating but unpublsihed or vallidated by other investigators. It also is unhelpful from a clinical perspective.

                    In the meantime, my patients tell about earthworm extracts, mushroom extracts and a variety of other enzymes. I have found no compelling reasons to believe that any of these treatments would be effective."
                  • prymulka1234 Re: Biofilm itp. 31.10.12, 14:08
                    Przepraszam najmocniej że wtrącę się w wątek ,(czytam go sobie akurat z ciekawości )natrafiłam tu na informację o tym iż bakterie w nawracających infekcjach dróg moczowych tworzą biofilm. A mnie właśnie dotyczy problem uporczywych,nawracających infekcji dróch moczowych (oraz oddechowych) więc pomyślalam że chętnie dowiedziałabym się coś więcej o tym bo może to byłoby wreszcie kluczem do wyleczenia ich?
                    A że wlaśnie w obecne chwili mam ostre zapalenie,to każda nawet mała pomoc ktora przyniosłaby trochę ulgi, bylaby na wagę złota .
                    Więc czy moglabym prosić o jakiś bliżesz info o tym biofilmie?Czy to dotyczy tylko e.coli czy innych bakterii też?
                    Czym można to zlikwidować?
                    Będę b.wdzieczna za odp
                    • tosho Re: Biofilm itp. 31.10.12, 23:55
                      Ja niestety nie wiem, może ktoś inny zna jakieś informacje. No i lekarza trzeba spytać, może jakiegoś związanego z kliniką, oni są na bieżąco z różnymi nowinkami. smile A w międzyczasie stawiałbym na wzmacnianie organizmu, pod okiem lekarza.
              • margolcia_63 Re: Biofilm itp. 27.10.12, 19:09
                Hmm! Jeśli ktoś miał kiedykolwiek stan zapalny zęba, to wie o
                co chodzi - tam nie przechodzi ani znieczulacz, ani inny lek. Może to nawet nie bakterie w jakiś inteligentny sposób wytwarzają biofilm, tylko ofiara broniąc się sama to sobie robi a wówczas leki nie mają szans tam dotrzeć. Ale w sumie to bakcyle są sprawcą.
                Kiedyś już to tu zamieszczałam, chyba z wikipedii o tzw. wegetacjach bakteryjnych np. w sercu.
                Jest stan zapalny i sporo białka, jest pożywka dla mikrobów różnego autoramentu, jeśli jeszcze uwzględnić , że w miejscach zmienionych zapalnie jest upośledzone krążenie krwi i limfy to chyba można sobie wyobrazić, że organizm się nie czyści....
                No i tak się bawimy. uncertain
                • zazule Re: Biofilm itp. 28.10.12, 00:15
                  Wlasnie dlatego wazna jest heparyna w leczeniu. To jest cos niesamowitego jak krew zaczyna krazyc po czlowieku. Budze sie w nocy i mam takie niesamowite pozytywne odjazdy jak b we mnie zycie płyneło, do tego cieplo sie robismile
                  • mab62 Re: Biofilm itp. 28.10.12, 08:12
                    Mam takie same doświadczenia jeśli chodzi o heparynę.
                    Wielomiesięczna terapia nią bardzo popchnęła moje leczenie do przodu.
                    Żałuję,że obecnie biorąc abx i zioła,nie mogę włączyć heparyny.

                    Pozdrawiam.
                    • arrakis74 Re: Biofilm itp. 28.10.12, 08:43
                      Mab, czemu jeśli wolno spytać nie mozesz włączyć hepa?
                  • presleyova Heparyna 28.10.12, 11:31
                    Doświadczeni w heparynowaniu się napiszcie proszę, jak Wy ją sobie podawaliście i czy robiliście w trakcie jakieś badania kontrolne sobie? To była taka normalna heparyna w brzuch, jak się podaje przy skłonności do zakrzepów, czy inna? Ile jej przyjmowaliście i jak długo?
                    Ja stosowałam tylko wtedy, gdy miałam zlecone wlewy, ale to było tylko do przepłukania i zabezpieczenia wenflonu, jakieś 300-500 j.m. jednorazowo, codziennie, przez 6 tygodni. Żadnej różnicy nie odczułam. Panel badań na zaburzenia krzepliwości miałam zawsze idealny- przed, w trakcie i po tym leczeniu.
                    • prowirus Re: Heparyna 28.10.12, 12:59
                      W końcu jakiś wartościowy temat od nie wiem już kiedy. Dzięki Tosho.
                    • zazule Re: Heparyna 28.10.12, 13:04
                      tu masz zbiór informacji

                      forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=1359&postdays=0&postorder=asc&highlight=hiperkoagulacja&start=0
                      Podjesz sobie zastrzyk w brzuch raz lub 2 razy dziennie. Lecznie łaczysz z abxami.

                      w zasadzie z badan mozna badac tylko płytki - gdzyz jedynymi powikłaniami moga byc maloplytkowosc i osteoporoza. Innych bdan nei ma sensu robic - te wszystki badania INR etc dotycza tylko heparyny niefrakcjonowanej , ktora jest tylko w uzyciu szpitalnym.

                      W zasadzie mysle ze juz po paru dnaich bedzisz wiedzic czy heparyna jest dla Cibie.

                      Gdy wazysz np 60 kg i bierzesz clexane to jedna dawka to 60mg.

                      Gdybys zdecydowla sie na fragmin ( ma lepsze igly oraz mozna go brac w inne miejsca niz brzuch np ramie ale podobno gorszy jakosciowo) to on jest w jednostach miedznarodowych- to muisz zoabczyc dawkowanie dla osoby wazacej tyle co ty.

                      Problemem jest cena- refundowany trudno zdobyc ( kilka zlotych) a nie refundowany 1x dziennie 60mg kosztuje 500zł

                      u mnei efekt pozytywny po ok 3 miesiacach uzywania utrzymywla sie wiele miesiecy ( musiałm przerwac abxy i hepryne ze wzgledu na grzyba - mamy na cpn takie podejrzenie ze heparyna sprzyja grzybicy wiec trzeba uwazac)

                      pozdr
                      zaz
                      • zazule Re: Heparyna 28.10.12, 13:27
                        tzn 500zł na miesiacsmile
                        • lorenzo3-8 Re: Heparyna 28.10.12, 15:40
                          Brałem heparynę przez 3 tygodnie po wypadku 2 razy dziennie fakt dziwnie się po niej czułem
                          • mab62 Re: Heparyna 28.10.12, 16:26
                            Brałam Clexane 1x dziennie 60 mg przez pół roku,potem miesiąc 2xdziennie 60 mg.
                            Przy dawkowaniu 2xdziennie na zestawie z Rifą, Levo i Mino pojawiły się komplikacje z którymi walczę już 1/2 roku .Transparentne przebarwienia od Mino,w popękanych naczyniach włosowatych łydek.Wcześniej te naczynia pękały od bart(ale nie było takich przebarwień).Myślę,że heparyna umożliwiła dotarcie tam Mino i Levo.
                            Dodatkowo na tym zestawie dopadły mnie wysypki na plecach,które na początku wiązałam z grzybicą .Wystraszyłam się i dlatego odstawiłam Clexane i abx.Grzyb okazał się infekcją barteryjną,skóra poprawiła się po erythromycynie.
                            Powrót silnych objawów bartonellozy zmusił mnie do powrotu do abx.
                            Dokształciłam się na temat ziół Buhnera,włączyłam protokół ziołowy do abx i tak ciągnę.

                            Araksis ,nie moge włączyć heparyny przy obecnym protokole ziołowym.
                            Może powodować zaburzenia krzepniecia,przy stosowaniu z ziołami które zażywam.
                            Biorę natomiast enzym Nattokinase,bo choc enzymy proteolityczne mają inne działanie niż heparyna,to ewidentnie u mnie pomagają abx i ziołom lepiej penetrować do trudno dostępnych miejsc.
                            • basia-morena Re: Heparyna 28.10.12, 17:29
                              Na stan naczyń krwionośnych dobrze jest stosować zioła zawierające rutynę i wzmacniać ich działanie witaminą C - może być spożywczy kwas L-askorbinowy. Na przykład: listki poziomki, listki z kwiatkami gryki, listki czarnej porzeczki, listki jabłoni. Listki poziomki i czarnej porzeczki można sobie kupić, jeśli nie masz własnych zapasów.
                              Sam Rutinoscorbin nie wystarczy.
                              Pewnie należy dopytać się w aptece, jak zażywać witaminy w stosunku do antybiotyków - prawdopodobnie jakieś 2 godziny po antybiotyku, ale lepiej się dopytać.

                              Pozdrowienia smile
                              Basia
                              • mab62 Re: Heparyna 29.10.12, 07:52
                                Dzięki za rady,ale u mnie to nie pomaga.Stan naczyń wzmacniam od pół roku(rutyna,wit.C,wit K 2,krzem,skrzyp,Varimes tea,itd.,zewnętrznie wypróbowałam Arnikę,kasztanowca,GSE,Oczar wirgilijski,srebro w aerozolu i w maści.
                                Parametry krzepliwości mam w normie,dlatego myślę że u mnie problemem ,nie jest tylko stan naczyń.
                                U mnie problemem jest bartonelloza,babeszjoza,borelioza (?) w ścianach naczyń,infekcja objawiająca się naczyniakami właśnie.
                                Wybroczyny spowodowane są infekcyjną nieszczelnością naczyń włosowatych związaną z infekcją lub to już autoagresja spowodowana bakteriozą.(DIC)

                                Jak sobie z tym poradzić ?
                                Myślę,że antybiotykoterapią,aż do skutku !
                                W taki sposób wyciszyłam Hashimoto.

                                Pozdrawiam i kończę temat.
                                • basia-morena Re: Heparyna i stan naczyń krwionośnych 29.10.12, 11:02
                                  Często problemem jest słaba przyswajalnośc różnych lekarstw niezależnie od pochodzenia, szczególnie tak jak piszesz, że podejrzewasz jeszcze, że to wynik infekcji.

                                  Ja bym radziła jednak dalej eksperymentować z kierunkiem wzmacniania naczyń krwionośnych, szczególnie, że to nie jest sprzeczne z antybiotykami. Nie martw się niepowodzeniami, może trafisz w końcu na właściwą kombinację dla siebie. Nie napiszę, że to, co stosowałaś było nieprawidłowe, to po prostu nie zadziałało na Twoim organiźmie.

                                  Proponuję jednak spróbować zioła, które można kupić: kwiat stokrotki, listki poziomki, listki czarnej porzeczki, korzenie łopianu, korzenie mniszka, liście i korzenie pokrzywy. Jeśli chcesz próbować kierunek "krzemionkowy", to aby wydobyć krzem ze skrzypu lub jakiejkolwiek przytulii trzeba je pogotować jakieś 15 minut. Samo zaparzenie nie wystarczy. Zaszkodzić nie mogą, z antybiotykami nie są sprzeczne.

                                  Witaminę C można stosować nawet 2-3 gramy dziennie, jeżeli nerki nie zaprotestują. Doskonałym źródłem witaminy K jest aronia i jagody kaliny. Jagody kaliny można teraz zbierać, praktycznie do wiosny. Po zebraniu trzeba je zamrozić w zamrażarce, a potem zagotować, aby zmniejszyć ilość goryczki. Zapach jest nieco "dla koneserów" ze względu na kwas masłowy, ale po porządnym osłodzeniu i doprawieniu przypawami (miód, goździki), a po szczególnie wymieszaniu na przykład z aronią i pigwą to jest po prostu bardzo smaczne - przynajmniej ja tak uważam.
                                  Sok z kaliny jest świetny na przeziębienia.

                                  Inne rady: pij oleje: tran, makowy, z wiesiołka, lniany, konopny - co znajdziesz.

                                  W tej chwili jest masa dzikich owoców witaminowych: dzika róża, głóg, jarzębina - warto nazbierać, a potem sobie robić owocowe napary.

                                  Dalej proponuję kąpiele z dodatkiem z wywaru z gałązek i szyszek (byle zamkniętych) sosny z dodatkiem łupin kasztanów i kasztanów. Do gotowania warto przeznaczyć jakiś stary garnek, bo trudno go domyć po żywicy.

                                  Ogółem sprawa surowca z drzewa kasztanowca jest bardzo ciekawa - praktycznie każda część drzewa jest lecznicza dla skóry i naczyń krwionośnych, ale działają nieco inaczej. Kwiaty, liście, młode kasztany, dojrzałe kasztany, łupiny kasztanów, kora - szczególnie osoby z łuszczycą chwalą sobie ich działanie.

                                  Powodzenia smile
                                  Basia
    • predrak Re: Biofilm itp. 28.10.12, 22:12
      Z tego co mi siostra biolog tłumaczyła to żadna nowość z tym biofilmem mnóstwo a raczej duża większość baklterii wytwarza biofilm. Czy jest to jakieś mega odkrycie?

      Czy jest to przekłamanie?

      A może domysł?
      • analogkid Re: Biofilm itp. 28.10.12, 23:00
        predrak napisał:

        > Z tego co mi siostra biolog tłumaczyła to żadna nowość z tym biofilmem mnóstwo
        > a raczej duża większość baklterii wytwarza biofilm. Czy jest to jakieś mega odk
        > rycie?
        >
        > Czy jest to przekłamanie?
        >
        > A może domysł?

        99,7 procenta ludzi po obejrzeniu Under our Skin nie wie co to jest biofilm i nie dowie sie nic o tym z tego filmu... pozostanie im jedynie w domyśle wrażenie ze jest to coś strasznego, tajemniczego i dostepnego dla wiedzy garstki ludzi pokroju pseudonaukowca z piwnicy - pana McDonalda. Ot kolejna "tajemnica" i "rewelacja" jak to ze naukowcy dostają kasę, prowadza badania, coś znaleźli ale nie chcą sie tym dzielić bo są w zmowie ( vide animacja z żaluzjami w oknach z tego pseudodokumentu Under Our Skin).

        I ILADS jeszcze uważa, ze film ma też otworzyc pole do na dyskusji ze środowiskami IDSA. Nic gorszego nie mogło powstać aby jeszcze bardziej oddalić od siebie te organizacje oraz pogłębić wszelkie kontrowersje i chęć osiągnięcia kompromisu dla pacjentów
      • zazule Re: Biofilm itp. 28.10.12, 23:38
        Twoja siostra Predrak jest napewno z Ilads i płaca jej za mowienie takich bzdur, bo dzieki temu moga wiecej czosnku w kapsułkach sprzedacsmile
        • margolcia_63 Re: Biofilm itp. 29.10.12, 01:23
          Tylko, czosnek to działa na wampiry a nie na boreliozę, a listkami poziomki, porzeczki, brzozy.... to drzewiej się podcierali.
          Oby tylko to nie był ten parzący barszcz, albo inna pokrzywa to się może nie dać zdzierżyć, oset też raczej się nie nadaje.
          No chyba, że ktoś jest Dzierżyński. wink
          • predrak Re: Biofilm itp. 29.10.12, 11:46
            Zaz moja siostra jest w chwili obecnej laborantką w laboratorium i nie jestw rzadnym stowarzyszeniu jest po Biologii.
            • predrak Re: Biofilm itp. 29.10.12, 11:49
              Po obejrzeniu filmu "under our ski" uśmiechneła sie tylko i skwitowała rzadne rewelacyjne odkrycie biofilmu powszechnie wiadmomo że większość bakterii tworzy coś takiego. O tym uczą na poziomie akademickim.
              • maleoobeauty Re: Biofilm itp. 29.10.12, 12:32
                A ja mam pytanie. Czy postać borreli w biofilmie to jest ta sama postać co w tz. cyście??
                • tosho Re: Biofilm itp. 29.10.12, 13:06
                  Predrak - dobre pytanie - czy jest to przekłamanie. Na pewno przekłamaniem są zamieszczane w necie "protokoły leczenia biofilmu Bb", ponieważ nie są kompletnie niczym poparte. Reakcje na te "protokoły" mogą być z wielu różnych przyczyn. Tak już jest.
                  Natomiast czy przekłamaniem jest to, że Bb tworzy biofilm? Oficjalne stanowisko jest takie, że Bb nie tworzy biofilmu, no ale wiadomo jak to jest z oficjalnymi stanowiskami w przypadku chorób odkleszczowych... Myślę, że pozostaje nam czekać czy faktycznie zostanie stwierdzony biofilm Bb in vivo.
                  Ja mocno podejrzewam, że podobnie było z "cystami" Bb. ILADS stworzyło teorie znaczenia "cyst" na podstawie dosłownie kilku prac, a nikt jeszcze nie udowodnił czy te formy zwane "cystami" mają faktycznie znaczenie kliniczne. I tutaj podobnie - pogorszenia po tinidazolu/metronidazolu mogą być z naprawdę wielu różnych przyczyn, ponieważ leki te mają szerokie spektrum działania (np. działają przeciw pierwotniakom, a np. kleszcze mogą przenosić pierwotniaki).
                  Osobiście wolę gorzka prawdę, czyli to, że nasze leczenie jest po omacku i nie wiadomo do końca jaki lek na co działa, a nie dorabianie do tego nieudowodnionych albo słabo udowodnionych teorii w stylu "cyst", biofilmu, czy czego tam jeszcze i niejednokrotne wprowadzanie w błąd chorych.
                  • tosho Re: Biofilm itp. 29.10.12, 13:18
                    Jeszcze może dodam. Sądzę, że trzeba ostrożnie podejść do pracy MacDonalda i Sapi nt. biofilmów Bb. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszy to ten, ze są oni silnie związani z ILADS. Drugi to ten, że bakteria Bb jest znana medycynie już gdzieś ok. 30 lat. Trochę dziwne by było, ze przez wiele lat setki mikrobiologów nie stwierdziło istnienia biofilmu Bb.
                    Proszę nie odbierać tego, co piszę jako jakiegoś pesymizmu, fajnie, że badają takie sprawy, można się tylko cieszyć i mieć nadzieję, że robią to rzetelnie.
                    • predrak Re: Biofilm itp. 29.10.12, 15:48
                      Tosho masz dużo racji w tych hipotezach tylko coś tu się kupy nie trzyma jak wyjaśnić działanie ziół na cysty "szceć" wyciąg z pestek grefruta?


                      Ja jestem chodzącym dowodem że tro właśnie działa tzn. te zioła
                      • tosho Re: Biofilm itp. 29.10.12, 16:49
                        Tutaj sytuacja może być podobna, wyciąg z pestek grejpfruta może działać (no przypuśćmy, że działa) na różne rzeczy. Skąd wiadomo, że reakcja na ten środek to akurat z powodu rozbijania "cyst"? Ponadto osoby, które nie są chore na Bb i biorą wyciąg z pestek grejpfruta też mają różne reakcje na ten środek. I jeszcze jedna kwestia - są chorzy na Bb, którzy reagują silnie na tinidazol, a nie reagują w ogóle na wyciąg z pestek grejpfruta. Więc widzisz, więcej jest pytań niż konkretnych odpowiedzi.
          • basia-morena Re: Biofilm 29.10.12, 22:33
            Problemy wampirów, karłów, trolli i tak dalej spokojnie się dyskutuje na innym forum: ezoforum.pl.

            Nareszcie wiem, skąd ta histeryczna reakcja na czosnek.

            Pozdrowienia smile
            Basia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka