amb25
30.05.05, 10:28
Witajcie
Zauważyłam, że wątek dotyczy głównie postaci przewlekłych. A ja mam pytanie o
same początki.
Czy w początkowej fazie boreliozy (jakiś miesiąc po ugryzieniu i rumień
wędrujący) i początkach leczenia antybiotykiem (amotaks) może wsytępować
senność i takie "nic mi się nie chce" częściej niż zwykle, a także uczucie w
głowie jak po wypiciu alkocholu ("dziwne, ale fajne") pjawiające się falami
czasem co kilka minut, czasem trwające cały dzień. No i czy to jest związane
z atnybiotykiem czy raczej z boreliozą? Czy ten herx o , którym piszecie też
bedzie widoczny przy 21 dniowej kuracji?
I czy możliwe jest - teoretycznie - że pierwsze ukącszenie nastąpiło kilka
lat temu a drugie ugryzienie - jakiś miesiąc temu i dało objwy skórne?
Zakładając , że obydwa doprowadziły do infekcji? Mój mąż ma bardzo podobne
objawy do boreliozy ale bez drętwień, i bólów stawów i nikt tego nie może
zdiagnowaować. Puls średnio ma 40 - 45 uderzeń na minutę. A kleszcz ugryzł go
na wsi u jego Babci, u której bywa dość często od urodzenia.